FAQ czyli najczęściej zadawane pytania

Zarabianie

Przy moich obecnych zarobkach nie daję rady nic oszczędzić. Co mi doradzisz?

Zupełnie rozumiem Twój problem, ponieważ bez solidnego fundamentu, czyli wyższych, comiesięcznych wpływów nie wybudujesz domu w postaci majątku. Naturalnie doradzę Ci czytanie wpisów z kategorii zarabianie, w których będę koncentrował się na kwestiach związanych z maksymalizacją zarobków. Póki co, sugeruję przeczytać następujące wpisy (w tej kolejności):

Pamiętaj, że choć przy niskiej pensji trudniej Ci będzie zacząć oszczędzać, ale nawet zarabiając niewiele warto jest zacząć kształcić w sobie nawyk odkładania choćby 100 zł miesięcznie. Idąc za radą z wpisu “Jak oszczędzać pieniądze (1/5) – Systematyczne oszczędzanie” odcinaj tę kwotę na początku miesiąca i przelewaj na konto oszczędnościowe. Początkowo może to być lokata, a z czasem możesz zacząć migrować środki np. na fundusz indeksowy (ETF). Jeśli uzbierałeś już ponad tysiąc złotych pomocny może być wpis “w co inwestować pieniądze w 2020 roku? Porównanie dostępnych aktywów“, w którym przeczytasz o moich sugestiach na rozsądne inwestycje w roku 2020.

Branża, w której pracuje z natury nie płaci za dobrze, a ja robię to już długie lata i chyba jest za późno na zmianę. Co mogę zrobić, aby więcej zarabiać?

Faktycznie pewne zawody (np. kelnerzy, urzędnicy państwowi czy nauczyciele) napotykają zwykle “niewidzialny sufit” jeśli chodzi o pensje wcześniej niż inni. Jeżeli pracujesz w jednej z takich specjalizacji zdecydowanie polecam Tobie:

  • Jako kelner/kelnerka: jeśli bardzo zależy Ci na dalszej pracy w gastronomii: pomyśl nad przekwalifikowaniem się na kucharza/szefa kuchni. Jeżeli nie zależy Ci na gastronomii to wybierz inną ścieżkę kariery, np. IT. Jest mnóstwo szkoleń przygotowawczych, np. Infoshare Academy, które ułatwią Ci znalezienie pierwszej pracy w IT
  • Jako urzędnik państwowy możesz sprawdzić kryteria przyjęć na wyższe stanowiska, np. kierownicze lub dyrektorskie, na których sufit zarobków nie jest wcale taki niski. Alternatywnie możesz użyć swoich umiejętności do przejścia do sektora prywatnego. Pozycje typu asystent/księgowy/kontroler finansowy zwykle dość dobrze pasują byłym urzędnikom jeśli chodzi o kwalifikacje
  • Jako nauczyciel pracujący w placówce publicznej masz dwie opcje:
    • Dorabianie po godzinach prowadząc korepetycje. To najczęściej trudne ze względu na zmęczenie związane z pracą na etacie (6 godzin dziennie nauki w szkole + x godzin dziennie sprawdzania prac). Jeśli masz siłę to już teraz zacznij się reklamować na grupach na Facebooku, OLX lub na e-korepetycjach
    • Przejście do placówki prywatnej, gdzie pensje są więcej niż godziwe, choć tylko dla wybranych przedmiotów kierunkowych.

Oszczędzanie

Jak zacząć oszczędzać pieniądze?

Po co właściwie mi to oszczędzanie pieniędzy?

Prawdopodobnie każda oszczędzająca osoba na ziemi ma swój własny, prywatny powód ku temu. Jako przykłady najpopularniejszych celów oszczędzania pieniędzy wymienię:

  • Bezpieczeństwo czyli by zbudować tzw. “poduszkę finansową”. Czy myśleliście kiedyś co się stanie jeśli nagle stracicie pracę nie mając żadnych oszczędności? Taka poduszka ma zapobiec szokowi z tym związanemu i pozwolić Ci spokojnie przeżyć nawet 12 miesięcy w razie gdyby rynek pracy był bardzo trudny.
  • Wczesna emerytura lub zostanie rentierem. Polega to na życiu wyłącznie z własnych środków i odsetek z ich inwestowania. Nie pracując, rentier wypłaca samemu sobie tzw. rentę wieczystą, której podstawa nigdy się nie wyczerpuje. Perspektywa przejścia na emeryturę w wieku 40-45 lat brzmi kusząco, prawda?
  • Oszczędzanie na konkretny cel, np. budowa domu lub stworzenie biznesu. Chcesz otworzyć hotel, a wolisz nie brać kredytu? Oszczędzaj. Chcesz zapewnić swoim dzieciom lepszą edukacje? Oszczędzaj. W tej kategorii znajdują się wszelkie cele, które albo polepszą jakość życia Twojego i Twojej rodziny albo zwiększą Twoją przyszłą możliwość zarabiania pieniędzy.
  • Strach – mocno związane z pierwszym powodem z listy, czyli bezpieczeństwem, ale będące jego ekstremalną formą. Strach to świetny motywator dla wielu rzeczy, a oszczędzanie jest jedną z nich. Perspektywa śmiertelnej choroby przy świadomości tego jak działa nasz system ochrony zdrowia przestraszy niejedną osobę. Pytanie czy jest to wystarczający powód do oszczędzania?

Inwestowanie

Chcę się nauczyć inwestowania. Od czego zacząć?

Polecam zajrzeć do kategorii książki w zakładce polecane, gdzie zamieszczam i na bieżąco odświeżam listę polecanych lektur. W celu ułatwienia Wam nauki posortowałem książki w kolejności od najłatwiejszych do najcięższych gatunkowo oraz pod względem tematów. Na pewno znajdziesz tam coś dla siebie.

Poza książkami znajdziecie tam linki do subiektywnie najlepszych polskich blogów oraz stron w każdej z tematyk, o której będę pisał. Mam świadomość, że nie każdy lubi czytać, więc postaram się wyszukiwać też youtuberów i podcasterów, którzy poruszają tematy związane z blogiem.

Jak dużo trzeba mieć pieniędzy by zacząć inwestować?

Jedno z moich ulubionych pytań. Odpowiedź brzmi: wystarczająco dużo aby nie przepłacać za prowizję maklerską. Przykładowo w mBanku przy handlu akcjami (zarówno kupnie jak sprzedaży) płacimy 0,39% wartości transakcji, ale nie mniej niż 3 złote. W praktyce nie opłaca się więc dokonywać transakcji o wartości poniżej około 770 złotych, bo przepłacimy maklera. Kupując akcje za 100 złotych płacimy 3 złote prowizji, kupując akcje za 770 złotych również płacimy 3 złote prowizji.

Druga część odpowiedzi: należy zacząć inwestować kwotami wystarczająco małymi, byśmy mogli pozwolić sobie w najgorszym wypadku nawet na ich całkowitą stratę. Rozpoczęcie inwestowania z kapitałem 1 000 złotych jest zasadniczo o wiele bezpieczniejsze niż początek inwestycyjnej przygody gdy już posiadasz kapitał 100 000 złotych. Nauka przy mniejszym kapitale wyjdzie Ci zdecydowanie taniej, więc zachęcam do startu z niskimi kwotami.

Nie mam czasu na inwestowanie. Czy można to robić automatycznie?

W zależności od stylu inwestowania czynność ta może zabierać od jednej godziny na kwartał do pełnego, ośmiogodzinnego etatu lub nawet większość doby. O różnych stylach inwestowania przeczytasz we wpisie inwestycyjny wstęp (1/6) – spekulacja, a inwestowanie. Istnieją w pełni zautomatyzowane systemy handlu akcjami, ale nawet one wymagają nadzoru programistów i kontrolerów. Poza tym są one raczej poza zasięgiem zwykłego Kowalskiego.

Dla czytelników bloga polecam wpisy z tagami etf oraz obligacje. Obydwie klasy aktywów dedykowane są raczej spokojniejszym inwestorom i oferują quasi-pasywną metodę inwestowania. Alternatywą jest powierzenie swoich pieniędzy zarządzającym jednego z Funduszy Inwestycyjnych Zamkniętych. Z zastrzeżeniem, że są one często otwarte na posiadaczy 500 000 złotych lub więcej i oferują ograniczoną możliwość wyjścia z inwestycji.

Znam wielu blogerów-profesjonalistów takich jak maklerzy lub certyfikowani doradcy inwestycyjni. Dlaczego miałbym czytać blog inwestora-amatora?

No to mnie masz. Jestem amatorem i może właśnie dlatego powinieneś mi ufać ;). Żarty na bok – faktycznie jestem inwestycyjnym samoukiem, a inwestowanie jest dla mnie czynnością “po pracy”, a nie głównym źródłem zarobku (więcej o mnie na stronie o blogu). Dlaczego miałbyś zaakceptować mnie jako nauczyciela?

  • Prowadziłem kilka kursów inwestowania od podstaw i prawdziwą frajdę sprawia mi tłumaczenie skomplikowanych konceptów w prosty sposób. Moi kursanci sami teraz inwestują i wydają się mieć niezbędną ku temu wiedzę
  • Potrafię oszczędzić około 70% każdej pensji, mimo, że nie żyję bardzo skromnie
  • Inwestując od 2011 roku, mimo wielu błędów, udaje mi się uzyskać stopę zwrotu w wysokości 10% rocznie brutto, wcale nie przesadzając z ryzykiem. Jestem raczej spokojnym inwestorem i mój portfel opiera się raczej na obligacjach. Więcej o nich we wpisie “Co to są obligacje i jak działają? Wyjaśnienie obligacji skarbowych i korporacyjnych

Plusem czytania amatora jest to, że raczej nie będę Ci chciał niczego sprzedać lub na żadne aktywo agresywnie “nagonić”. Do inwestowania podchodzę bardzo poważnie, bo jednym z moich osobistych celów jest zakończenie pracy na etacie i zarządzanie inwestycjami w pełnym wymiarze czasu. Pasuje do mnie jednak styl Warrena Buffetta, czyli zarządzanie własnym “królestwem”, a nie płatne analizy dla dużych podmiotów stąd nie szukałem zatrudnienia w funduszu inwestycyjnym.

Czemu nie inwestujesz w mieszkania skoro oferują wysoką stopę zwrotu?

Po pierwsze: dlatego, że skupiam się na wycenie spółek, czyli na handlu akcjami i obligacjami. Po drugie: przez lata nie było mnie w kraju, więc ciężko zrozumieć mi mechanizmy popytu/podaży na rodzimym rynku nieruchomości. Co więcej na blogu będę promował idee pasywnego zarabiania, a sam zakup, remont mieszkania, a później zarządzanie wynajmem brzmi jak zarabianie jak najbardziej aktywne.

Oczywiście jestem świadom, że zarządzanie wynajmem można powierzyć profesjonalistom. Uważam, że stopa zwrotu podobna do tej, którą przynosi rozsądny portfel akcji i obligacji może łatwo przebić tą, którą osiągniemy przy wynajmie mieszkania pod “zarządem zewnętrznym”. Mogę się mylić, ale w tym się specjalizuję i właśnie tego spróbuję Was nauczyć.

O ile obecnie mieszkania dalej oferują dość wysoką stopę zwrotu z najmu, sytuacja ta może się drastycznie zmienić. Historycznie niskie stopy procentowe, gdy wzrosną, mogą spowodować, że wynajem mieszkań zakupionych za kredyt stanie się całkowicie nieopłacalny. Z pozoru więc “bezpieczna” inwestycja w fizyczne aktywo może z czasem okazać się mniej bezpieczna niż zakup “wirtualnych papierów” jakimi są akcje i obligacje.

Gospodarka

Jaki masz pogląd na politykę gospodarczą państwa?

Nie będę ukrywał, że jako kapitalista i wolnorynkowiec z krwi i kości stoję w opozycji wobec wszelkiej redystrybucji, a w wyborach zawsze głosuję przeciwko wyższym podatkom. Uważam, że dobrobyt kreujemy my sami i nikt nigdy nie wprowadził go ustawowo. A jeśli próbował to kończył zwykle jak Grecja czy Wenezuela. Obydwa kraje podupadły głównie ze względu na rozdawnictwo rządzących i rozdmuchane wydatki publiczne. Celem artykułów w kategorii gospodarka będzie m.in. przekonanie Cię, że pieniądze są najlepiej wydawane przez nas samych, a nie przez parlamentarzystów.

Jaki masz pogląd na politykę światopoglądową państwa?

Chciałbym odpowiedzieć na to pytanie słowami: “nie mam”. Nasi rządzący nie powinni lobbować żadnego światopoglądu. Nawet nie z uwagi na to, że “nie wypada”, ale jeszcze bardziej przez to, że nie powinni mieć na to czasu. Rolą Państwa jest obrona granic, budowa i utrzymanie infrastruktury (drogi, mosty, elektrownie) i egzekwowanie prawa.

Przede wszystkim uważam, że większość zakazów (poza oczywistymi opartymi np. na 7 zasadach moralnych) nie przynosi obywatelom żadnych korzyści i jedynie komplikuje to już zawiły kodeks prawny. Proste prawo, nie pozostawiające miejsca na interpretacje, kosztem emocjonalnych dyskusji o światopoglądzie. Nie płacimy oficjelom państwowym by kłócili się o bzdury tylko by dbali o sprawy zbyt duże dla zwykłych obywateli.