Nie tylko jak inwestować, ale po co.
Około 760 stron o tym, jak dojść do niezależności finansowej, a później mądrze korzystać z kapitału. Co robić, by praca przestała być koniecznością oraz jak dysponować majątkiem, gdy już się do tego dotrze. To nie jest kolejna książka o amerykańskim FIRE, lecz dojrzała i merytoryczna lektura o tym, jak dojść do wolności finansowej w polskich warunkach. To kontynuacja „Inwestowania dla każdego” dla osób, które już znają podstawy inwestowania i szukają sposobu na kupienie za środki z portfela inwestycyjnego najcenniejszego zasobu, jaki mamy, czyli wolnego czasu. Myślę, że z pierwszą książką pokrywa się bardzo niewiele treści (i to nie dokładnie, tylko w sensie opisywanych tematów), a większość to zupełnie nowy materiał o według mnie najlepszym celu inwestowania, czyli odblokowanie jedynego zasobu, którego ilość jest ograniczona – naszego czasu.
Przedsprzedaż wystartowała tydzień temu i dotychczas sprzedałem już kilka tysięcy książek. Ten wpis jest dla niezdecydowanych oraz dla tych, którzy przegapili informację o przedsprzedaży w moim newsletterze oraz w moich mediach społecznościowych. Opiszę tu warunki przedsprzedaży oraz zaprezentuję 10 grafik z książki (w wersji obecnej, mogą jeszcze ulec drobnej zmianie) w kontekście tego, czego możesz spodziewać się po książce (jakich badań i jakiego poziomu szczegółu). Ważne – nie są to najlepsze grafiki z książki, a jedynie ciekawe „zajawki” tematów, które tam poruszyłem, zdradzających wystarczająco dużo, ale nie wszystko ;-). Miłej lektury i zapraszam do zadawania pytań o treść książki w komentarzach.
Posłuchaj podcastu o przedsprzedaży mojej książki o niezależności finansowej
Obejrzyj film o przedsprzedaży mojej nowej książki o wolności finansowej
Szczegóły przedsprzedaży "Wolności finansowej"
Po 8 miesiącach pracy ruszyła przedsprzedaż mojej drugiej książki „Wolność finansowa”. To około 760 stron (10 rozdziałów, około 170 grafik) o planowaniu drogi do wolności finansowej, inwestowaniu w tym celu oraz późniejszego życia z kapitału.
Książkę zamówisz tutaj:
https://inwestomat.eu/wolnosc-finansowa/
- Szczegóły cen książki „Wolność finansowa” (w przedsprzedaży i po niej):
- 119,90 zł – regularna cena książki od 11.10.2026 (po zakończeniu przedsprzedaży),
- 109,90 zł – cena dla wszystkich w przedsprzedaży (do 10.10.2026 włącznie),
- 99,90 zł – cena jednego egzemplarza książki w przedsprzedaży dla osób, które kupiły „Inwestowanie dla każdego” w moim sklepie przed 1 września 2026 i użyją specjalnego kodu rabatowego*, który wysłałem 31 sierpnia 2026. Kody rabatowe działają tylko w przedsprzedaży (po 10.10.2026 wygasną na zawsze). Jeśli kupiłeś wcześniej „Inwestowanie dla każdego”, kod rabatowy wysłałem 31.08.2026 z adresu sklep@inwestomat.eu. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM. Jeśli nadal jej nie znajdziesz, napisz na sklep@inwestomat.eu z maila, z którego kupiłeś moją pierwszą książkę, zgłaszając nieotrzymanie kodu.
Dodatkowo w przedsprzedaży przy zakupie co najmniej 2 dowolnych książek z mojego sklepu otrzymasz darmową dostawę do paczkomatu InPost lub automatu Orlen Paczka. Jeśli przynajmniej jedną z nich jest „Wolność finansowa”, to zamówienie zostanie wysłane dopiero po wydrukowaniu tej książki.
- Wysyłka książek kupionych w przedsprzedaży nastąpi najpóźniej 10.12.2026.
- Egzemplarze z przedsprzedaży nie będą podpisane ani dedykowane imiennie — obecnie nie mam możliwości przygotowania ich w tej formie.
Dziękuję za każdy zakup — dla siebie albo na prezent. Jeśli moja praca na blogu była dla Ciebie przez lata wartościowa, zakup książki jest też bardzo konkretną formą wsparcia tego, co robię. Bardzo to doceniam, a teraz przejdę do konkretów, czyli tego, dla kogo jest „Wolność finansowa” oraz co znajdziesz w tej książce.
Dla kogo jest "Wolność finansowa"?
„Wolność finansowa” jest szczególnie dla Ciebie, jeśli:
- już inwestujesz i rozumiesz podstawy rynku,
- zgromadziłeś kapitał, ale nie wiesz, jaka kwota naprawdę Ci wystarczy,
- chcesz sprawdzić, kiedy praca może stać się opcjonalna,
- nie wiesz, jak zmieniać portfel wraz ze zbliżaniem się do emerytury,
- interesuje Cię FIRE w polskich warunkach, a nie kalkulator oparty wyłącznie na amerykańskiej regule 4%,
- masz już duży majątek i bardziej niż „jak zarobić więcej?” interesuje Cię „jak rozsądnie z tego korzystać?”,
- chcesz poznać perspektywę osób wolnych finansowo oraz zrozumieć, czym można zastąpić sobie poczucie sensu, gdy zrezygnuje się z pracy oraz jak ułożyć sobie kwestie psychologiczno-życiowe związane z brakiem aktywności zawodowej.
Jeśli dopiero zaczynasz inwestować i nie znasz jeszcze podstaw akcji, obligacji i ETF-ów, lepszym punktem startowym będzie „Inwestowanie dla każdego”.
Grafika #1 - FIRE jest dla Polaków
W ankiecie, którą przeprowadziłem przed rozpoczęciem pisania książki, na którą otrzymałem 1800 odpowiedzi najczęściej pojawiającym się problemem z dążeniem do wolności finansowej w Polsce były po prostu za niskie zarobki. Możliwość przejścia na wczesną emeryturę nie jest w Polsce popularnym tematem głównie ze względu na to, że wierzymy, że jest to tylko dla wybranych i dla promila polskiego społeczeństwa. We wczesnych rozdziałach „Wolności finansowej” pokazuję na danych, że możliwość dążenia do wolności finansowej ma znacznie więcej pracujących osób, niż mogłoby się wydawać. Prezentuję dane o zarobkach Polaków, z których wynika, że około 12,5% (jedna ósma) Polaków zatrudnionych w średnich i dużych firmach ma wystarczająco wysokie zarobki, by dążyć do wczesnej wolności finansowej (takiej w wieku 30-45 lat), a kolejne 44% zatrudnionych może obrać za cel przyspieszenie swojej emerytury o kilka lub kilkanaście lat.
To nie jest „nisza nisz”, tylko bardzo duża część polskiego społeczeństwa. Część osób dysponujących wystarczającą nadwyżką finansową po prostu nigdy nie rozważała zamiany części bieżącej konsumpcji na większą swobodę w przyszłości. W książce promuję możliwość „kupienia sobie więcej czasu wolnego w przyszłości”, czyli jedynego zasobu, którego nie da się odtworzyć. A skoro już przy tym jesteśmy, to pora na drugą grafikę.
Grafika #2 - długość życia a życie w zdrowiu na emeryturze
Wielu przeciwników ruchu FIRE podkreśla, że nie warto marnować swoich młodych lat na ciężką pracę i skupienie na zarabianiu tylko po to, by na starość móc sobie zaszaleć. Po części się z nimi zgadzam, bo ani na blogu, ani w nadchodzącej książce nie promuję ekstremalnego podejścia do FIRE, w którym osiągamy je, żyjąc w ascetyczny sposób i kosztem większości życiowych przyjemności. Statystyki oczekiwanej długości życia w zdrowiu pokazują mniej oczywistą wadę klasycznego planu pracy do ustawowego wieku emerytalnego: liczba lat, w których jednocześnie mamy czas, niezależność i dobre zdrowie, może być znacznie mniejsza, niż intuicyjnie zakładamy. Wiele osób nie jest tego świadoma, ale pracując do 60 lub 65 roku życia (lub dłużej) większość okresu emerytury przeżyjemy raczej w kiepskim zdrowiu, niepozwalającym na realizację żadnych wymagających planów i marzeń.
Zarówno niska prognozowana pozostała długość życia, jak i odsetek tego okresu, który przeciętnie spędzimy w dobrym zdrowiu sugerują, że praca przez 40 lat i przejście na emeryturę w wieku 60/65 lat może nie być najlepszym możliwym planem dla osoby, która ma z czego oszczędzać pieniądze. Jeśli tylko zamiast poddania się presji konsumpcjonizmu, oszczędzalibyśmy 20 lub 30% każdej wypłaty, to moglibyśmy uzyskać nie 8 lub 9 lat w zdrowiu na emeryturze, a przynajmniej 15 lub 20 lat dobrego zdrowia bez konieczności dalszej pracy zawodowej. Oczywiście nie jest to pocieszenie dla osób, dla których głównym sensem życia jest praca, ale zakładam, że większość z nas ma tyle pasji i aktywności życiowych, że bezproblemowo wypełniłaby swoje dni bez pracy (o czym jest zresztą jeden z rozdziałów „Wolności finansowej”).
Grafika #3 - SWR (bezpieczna stopa wypłaty) dla 45 lat życia z kapitału
W internecie jest mnóstwo materiałów o słynnej regule 4%, zgodnie z którą wystarczy uzbierać 25-krotność swoich rocznych wydatków, by móc uznać się za wolnego finansowo. To krótkowzroczne uproszczenie, bo oryginalne badania Williama Bengena oraz Trinity Study dotyczyły maksymalnie 30-letniej emerytury, aktywów amerykańskich, amerykańskiej waluty oraz amerykańskiej inflacji. Nie mówiąc o tym, że w oryginalnych badaniach użyto rocznych stóp zwrotu i wydatki skalowano co roku, co również zaburza efekty symulacji i można to zrobić po prostu lepiej (na danych miesięcznych, z inflacją miesięczną oraz szerszym indeksie akcji). To, o czym zwykle nie mówią promotorzy amerykańskiego FIRE to fakt, że horyzont tamtych badań był zbyt krótki, a zakres zbyt wąski, by móc rzutować ich wyniki na inwestorów z całego świata dążących do wczesnej emerytury. Zresztą sam zobacz efekty symulacji, w której zamiast akcji amerykańskich użyłem szerszego indeksu akcji z rynków rozwiniętych (MSCI World), miesięcznych stóp zwrotu oraz przedłużyłem okresy emerytur do nawet 45 lat. Portfele, które dawały 100% przeżycia w oryginalnych badaniach prowadzących do powstania reguły 4%, nie dawałyby rady, gdyby okres był odpowiednio długi:
W książce wykonałem o wiele więcej podobnych symulacji, badając nie tylko przeżywalność, ale i mediany oraz minima końcowych kwot dla różnych konfiguracji portfela oraz okresów wypłat, a także dla różnych początkowych stóp wypłaty z portfeli.
Wnioski są bardzo ciekawe, ale jeszcze ciekawsze jest to, że pokazałem też polską perspektywę.
Grafika #4 - zła sekwencja stóp zwrotu może szybko zakończyć Twoją wczesną emeryturę
Jako że gdy pisałem książkę, miałem już do dyspozycji dane dotyczące 31 lat historii nowego polskiego złotego (PLN), to pozwoliło mi to na wyliczenie SWR dla 25-letnich emerytur z perspektywy polskiego inwestora i polskiej waluty. Moje badanie pokazuje, jak ryzyko walutowe może namieszać, psując plan emerytalny Polakowi prowadzącemu zbyt globalny portfel inwestycyjny. Przykładem jest okres, w którym inwestycja w 100% akcji z indeksu MSCI ACWI wyczerpałaby portfel, podczas gdy inwestycja w obligacje indeksowane inflacją sprawiłaby, że portfel bezproblemowo przetrwałby cały badany okres emerytury.
Takich okresów jest więcej, co szczegółowo opisuję w mojej drugiej książce, podając konkretne momenty oraz opisując, dlaczego takie portfele pozwoliłyby na długą emeryturę Amerykaninowi, ale już nie Polakowi. Wysoka inflacja w Polsce (zwiększająca wydatki emeryta) w połączeniu z ryzykiem walutowym może sprawić, że sekwencja stóp zwrotu znacznie skróci emeryturę. W książce znajdziesz odpowiedzi na to, co z tym zrobić oraz jak skutecznie kontrolować niszczący wpływ tego ryzyka na Twój plan wcześniejszej emerytury.
Grafika #5 - dokładna analiza inwestycji w polskie nieruchomości na wynajem w kontekście FIRE
Przyznam, że w „Inwestowaniu dla każdego” trochę celowo nie wchodziłem w szczegóły dotyczące inwestowania w mieszkania na wynajem, sądząc, że nie jest to rodzaj inwestowania dla każdego, wymagając kapitału na wkład własny oraz nie będąc równie pasywnym dochodem, co inwestowanie w ETF-y i obligacje. W „Wolności finansowej” zdecydowałem się dokładnie opisać efekty inwestowania w mieszkania na wynajem w Polsce, dlatego że jest to popularny sposób dochodzenia do wolności finansowej i zarazem „narodowy sport Polaków”. Po „Wolności finansowej” spodziewaj się bardzo solidnie opisanego inwestowania w nieruchomości w polskich warunkach w kontekście osiągania niezależności finansowej.
Zrobiłem to, bo uważam, że mimo wysokiej popularności, temat mieszkań jest słabo opisany w internecie, nie mówiąc o braku dobrych analiz danych historycznych tego rodzaju inwestowania. W książce zrobiłem to naprawdę dokładnie, pokazując blaski i cienie inwestowania w nieruchomości z oraz bez dźwigni w postaci kredytu hipotecznego. Wplecenie nieruchomości w portfel kapitałowy da pełniejszy obraz tworzenia zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego i życia z kapitału w polskich warunkach.
Grafika #6 - najgorsze możliwe okresy inwestycji oraz co by było, jakbyśmy inwestowali chwilę dłużej
Na blogu wielokrotnie opisywałem kwestię losowości wyniku inwestycyjnego oraz to, jak szczęście lub pech może wpłynąć na Twój wynik inwestycyjny. W książce dotyczącej wolności finansowej i wczesnej emerytury nie mogło zabraknąć analizy najgorszych możliwych okresów (15- i 25-letnich) oraz tego, co stałoby się, gdyby inwestor po prostu inwestowałby dalej.
Dlaczego jest to takie istotne zwłaszcza dla wczesnego emeryta? Otóż dlatego, że nawet jeśli jest prawdziwym pechowcem i krótko po jego przejściu na emeryturę nadchodzi kryzys giełdowy, to przecież jego plan nie zakłada wypłacenia całej kwoty majątku w ciągu roku lub dwóch. Badanie tego rodzaju otwiera oczy na ryzyko sekwencji stóp zwrotu w kontekście cierpliwości, czyli tego, że zwykle wystarczyło poczekać 1, 2 lub 3 lata, by długoterminowa średnia roczna stopa zwrotu z bardzo niskiej wracała na akceptowalne poziomy. Inną kwestią jest to, że wydawanie środków zgodnie z planem nawet przez kilkanaście miesięcy w dołku giełdowym mogło pogrzebać nawet najlepszy plan emerytalny, ale jak już pisałem sposoby na to ryzyko znajdziesz w książce.
Dlatego jeśli pytasz mnie czym „Wolność finansowa” różni się od „Inwestowania dla każdego” w kontekście inwestowania w aktywa giełdowe, to odpowiem bardzo prosto: tym, że tu przyjąłem perspektywę przyszłego emeryta, czyli kogoś, kto najpierw zbiera, a później wydaje pieniądze na życie. W pierwszej książce robiłem wszystko, by sprawić, że zaczniesz inwestować, ale nie opisywałem tego procesu dalej, nie mówiąc o życiu z kapitału, o którym tutaj mam kilka rozdziałów. Dam Ci przykład jednego z nich.
Grafika #7 - w jakiej kolejności wypłacać środki z różnych kont (np. IKE, IKZE, OIPE)
Chyba najbardziej dumny z całej książki jestem z algorytmu badającego optymalną sekwencję (kolejność) wypłat z różnych rodzajów kont. Chodzi o to, w jakiej kolejności powinien wypłacać środki polski emeryt mający nie tylko regularne konto maklerskie, ale i konta III filaru, czyli IKE, IKZE, PPE, PPK, OIPE. Policzyłem to dla różnych, nawet bardzo wymagających stóp wypłaty (np. 6%), czego efektem jest kilka tabel tego rodzaju zawierających odpowiedzi na temat najlepszych możliwych sekwencji wypłat z różnych kont:
Jest to dobry przykład tego, jakie analizy znajdziesz w książce, którą teraz oferuję w przedsprzedaży. Wyliczenie tego wszystkiego kosztowało mnie wiele czasu i energii, nie mówiąc o opisaniu tego i przejściu całego procesu wydawniczego i wiem, że efekt będzie przydatny dla każdego przyszłego emeryta.
Grafika #8 - czy dopłacanie do ZUS-u jest dobrą inwestycją?
„Wolność finansowa” nie dotyczy tylko wymaganego do uzbierania kapitału własnego oraz samodzielnie prowadzonego portfela inwestycyjnego, ale też ZUS-u, czyli I i II (wraz z OFE) filaru polskiego systemu emerytalnego. Przykładem tego, jak konkretnie opisuje ZUS będzie rozdział o tym, czy warto dopłacać do ZUS-u już na wczesnej emeryturze, by zwiększyć sobie świadczenie emerytalne po ukończeniu wieku emerytalnego. Podobnych obliczeń dokonam z perspektywy kobiety (tu przykład mężczyzny), porównując ZUS do różnych portfeli inwestycyjnych oraz różnych stóp wpłaty z portfela inwestycyjnego.
To kolejny przykład tego, jak merytoryczna będzie nadchodząca książka oraz rodzaj ostrzeżenia: jeśli szukasz ogólnego „czytadła” to ta książka nie jest dla Ciebie. Jest tu sporo liczb i konkretnych wniosków, więc książka trafi głównie do osób szukających precyzyjnych informacji na temat tego jak zaplanować finanse i życie, dążąc do niezależności finansowej w Polsce.
Grafika #9 - jak znacząco ograniczyć ryzyko wyczerpania kapitału?
Wspomniałem wcześniej o metodach kontroli ryzyka złej sekwencji stóp zwrotu. W „Wolności finansowej” nie tylko je opisuję, ale i prezentuję efekty ich działania w okresach, w których prosta strategia wypłat rosnących inflacją zawiodłaby inwestora, sprawiając, że majątek wyczerpałby się na wiele lat przed końcem planowanej emerytury. Jednym ze sposobów ograniczenia tego ryzyka są metody dynamicznej kontroli wypłat, więc wybrałem 2 szeroko znane i uznane, by zademonstrować na przykładach ich działanie w trudnych dla portfeli aktywów kapitałowych okresach.
Oczywiście nie jest to jedyna metoda walki z ryzykiem sekwencji stóp zwrotu, ale zostawiam to tu jako ciekawostkę i przedsmak tego, co znajdziesz w książce, jeśli chodzi o etap życia z kapitału. Nie boję się zatem obiecać, że będzie to najlepsza polska książka dotycząca nie tylko planowania, ale i życia, czyli wydawania pieniędzy i zarządzania portfelem w okresie wczesnej lub ustawowej emerytury.
Grafika #10 - dokładna analiza ETF-ów dywidendowych
W książce o życiu z kapitału nie mogło zabraknąć pogłębionej analizy portfeli dywidendowych. Dam Ci zatem przedsmak analiz różnych ETF-ów dywidendowych, które zawarłem w 8. rozdziale książki w postaci tabeli z badanymi ETF-ami o profilach dywidendowych. Oczywiście porównam ten typ inwestowania z portfelem szerszym i akumulującym, byś mógł podjąć świadomą decyzję na temat tego, czy dywidendy to dla Ciebie najlepszy sposób na utrzymywanie się, gdy osiągniesz wolność finansową.
Dodam, że poza typowymi ETF-ami dywidendowymi, przeanalizowałem też popularne ETF-y „covered call” promowane tak, że wypłacają nawet 10-13% dochodu w formie dywidendy rocznie. Sprawdzam, co naprawdę kryje się za wysokimi wypłatami ETF-ów covered call i jak wpływają one na całkowity wynik inwestora oraz badam ich skuteczność dla przyszłego emeryta prowadzącego portfel giełdowy.
Znasz mnie, więc pewnie wiesz, że chciałbym tu zaprezentować więcej grafik i materiałów z książki, ale ogranicza mnie forma i cel tego materiału, więc na tym poprzestanę, obiecując, że najlepsze zostawiłem dla czytelników książki, uchylając tu tylko rąbka tajemnicy i pokazując przykłady analiz, których dokonałem w ramach pisania tej książki. Z materiału jestem bardzo zadowolony, bo tutaj miałem wiele „momentów olśnienia” w porównaniu z pisaniem „Inwestowania dla każdego”, do czego podszedłem bardziej rzemieślniczo, nie mając tam żadnych niespodzianek podczas tworzenia.
A skoro już przy nim jesteśmy, to opiszę krótko podobieństwa i różnice pomiędzy obiema książkami.
"Inwestowanie dla każdego" a "Wolność finansowa"
W komentarzach pod postem rozpoczynającym przedsprzedaż wiele osób pytało, czy nie jest to druga taka sama książka, jak „Inwestowanie dla każdego” pisana tylko po to, by więcej zarobić. Choć przyznam, że byłby to całkiem cwany plan, to drugą książkę piszę i wydaję ambicjonalnie, mając mnóstwo nowego i ciekawego materiału i chcąc go zaprezentować świadomemu czytelnikowi, który zarabia przynajmniej przeciętnie, gromadzi pieniądze i chce sobie w przyszłości odblokować za nie czas.
„Inwestowanie dla każdego” to przede wszystkim podręcznik inwestowania od podstaw: tłumaczy klasy aktywów, ETF-y, ryzyko inwestycyjne, wybór i używanie kont maklerskich, IKE/IKZE, budowę portfela i podstawy jego prowadzenia. Ma nauczyć czytelnika jak zacząć inwestować samodzielnie i rozsądnie.
„Wolność finansowa” zakłada już większą wiedzę i odpowiada na inne pytanie, mianowicie: jak wykorzystać inwestowanie do osiągnięcia konkretnego celu, czyli finansowej niezależności oraz jak później żyć ze zgromadzonego kapitału. Dochodzą więc tematy praktycznie nieobecne w pierwszej książce: wyliczanie wymaganej kwoty kapitału, wyliczanie emerytury z ZUS-u, ustalanie bezpiecznej stopy wypłaty, ryzyko sekwencji stóp zwrotu, zmiana portfela wraz ze zbliżaniem się do emerytury, kolejność wypłat z różnych kont, życie z dywidend, podejście do dużych wydatków, fundacja rodzinna, sukcesja czy psychologia rezygnacji z pracy.
W teorii istnieje tu spore pokrycie tematyki, głównie w obszarze inwestowania w akcje, obligacje, ETF-y, kont IKE/IKZE oraz dywersyfikacji i konstrukcji portfela aktywów giełdowych. Różnica polega na tym, że w pierwszej książce te tematy służą nauczeniu inwestowania, a w drugiej są analizowane z perspektywy drogi do wolności finansowej i późniejszego życia z kapitału. To unikalne książki i „Wolność finansowa” jest raczej kontynuacją „Inwestowania dla każdego” niż powieleniem jego treści w celu zwiększenia zarobku z książek ich autora.
Pewne obszary tematyczne obu książek oczywiście się pokrywają — w obu piszę przecież o akcjach, obligacjach, ETF-ach, kontach emerytalnych i budowie portfela. Różnica polega na perspektywie. W „Inwestowaniu dla każdego” tłumaczyłem, jak zacząć inwestować i zbudować pierwszy portfel. W „Wolności finansowej” analizuję te same klasy aktywów jako narzędzia służące konkretnemu celowi: najpierw zgromadzeniu odpowiedniego kapitału, a później wieloletniemu życiu z niego. Bezpośrednio powtarzanej treści jest niewiele; zdecydowana większość analiz, obliczeń i wniosków powstała specjalnie na potrzeby tej książki.
Najprościej: pierwsza książka uczy, jak inwestować; druga — jak z inwestowania zbudować wolność finansową i co zrobić, kiedy już ją osiągniesz.
Zapraszam do zakupu w przedsprzedaży!
Jeśli po tych 10 przykładach widzisz, że właśnie takiego poziomu szczegółowości szukasz, to prawdopodobnie „Wolność finansowa” jest książką dla Ciebie.
Nie napisałem jej jako lekkiego wprowadzenia do amerykańskiego FIRE. To książka dla osoby, która chce policzyć własną drogę, zbudować pod nią portfel, przygotować go do fazy wypłat i później świadomie korzystać ze zgromadzonego majątku.
Do 10 października „Wolność finansową” kupisz w przedsprzedaży za 109,90 zł, a jeśli wcześniej kupiłeś „Inwestowanie dla każdego” w moim sklepie — za 99,90 zł z przesłanym kodem.
Zapisz się do mojego newslettera:
Wyraziłeś/-aś chęć zapisu do mojego newslettera. Teraz sprawdź swoją skrzynkę E-mail i potwierdź chęć zapisania się.
Zastrzeżenie
Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.











