automatyzacja oszczędzania

Automatyczne oszczędzanie, czyli jak oszczędzać bezboleśnie

Skuteczne oszczędzanie bez bólu.

Opinia, że oszczędzanie jest trudne i wymaga czasu to jeden z największych mitów na jego temat, a zarazem chyba najprostszy do obalenia. O trudności w zmotywowaniu się do oszczędzania pisałem już we wpisie „Systematyczne oszczędzanie, czyli jak nie wydać całej wypłaty„, dla którego uzupełnienie chciałbym zawrzeć w dzisiejszym tekście. Przybliżę Ci tu automatyczne oszczędzanie, będące specjalnym sposobem na „opodatkowanie samego siebie” w celu wyciągnięcia ze swojego oszczędzania jeszcze więcej niż jedynie określonej kwoty zaraz po otrzymaniu wypłaty na początku miesiąca.

Jeśli odstrasza Cię słowo „opodatkowanie” to koniecznie zapoznaj się z wpisem „Ile przeciętny Polak płaci podatków?„, w którym prezentuję opodatkowanie przeciętnego mieszkańca naszego kraju, który często w pośredni sposób (VAT i akcyza) uiszcza spore podatki. Dlaczego by zatem nie opodatkować też samego siebie, by w sprytny sposób nie zacząć oszczędzać (jeszcze) więcej? Głównym czynnikiem demotywującym w oszczędzaniu jest zwykle to, że oszczędzając małe kwoty i inwestując je w sposób rozsądny zwykle będziemy potrzebowali lat, a nawet dekad, by oszczędności urosły do pokaźnych rozmiarów. Dodatkowo, droga raczej nie będzie usłana różami, więc nie raz będzie nam się chciało zrezygnować, by wydać całe zaoszczędzone środki. Tym bardziej uważam, że jest to bardzo ważny tekst, który uświadomi Ci, że automatyczne oszczędzanie jest teraz prostsze niż kiedykolwiek wcześniej.

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak w sprytny sposób zmusić siebie samego do oszczędzania.
  • Które banki oferują usługi automatycznego oszczędzania.
  • Jak ustawić zlecenie automatycznego oszczędzania w kilku bankach.
  • Jak opodatkować samego siebie i odkładać trochę przy każdej transakcji kartą.

Oszczędzaj automatycznie

„Oszczędzanie wymaga akcji” to zdecydowanie najsłabsza wymówka, której osoby nieoszczędzające używają, by wytłumaczyć swoją dziką konsumpcję. W czasach, w których przynajmniej kilka banków posiada w swoich ofertach „ułatwiacze” oszczędzania w postaci programów cashback, automatów oszczędnościowych oraz możliwości opodatkowania samego siebie, brak czasu nie powinien być już powodem do nie oszczędzania.

Prawdziwa skuteczność opcji, które zaraz przedstawię wynika z tego, że zwykle są bezpłatne i nie wymagają od użytkownika konta ani wysokich środków, ani specjalnie długiego czasu, będąc niewątpliwie najatrakcyjniejszymi metodami automatycznego oszczędzania. Jeśli oszczędzając „aktywnie” czujesz pewien ból związany z odroczoną gratyfikacją to wiedz, że nie jesteś sam, gdyż to uczucie jest bardzo ludzkie. Dlaczego by więc nie oszczędzać bardziej pasywnie i „przy okazji”, na przykład podczas dokonywania płatności i „w tle”, by ból nie zdążył się uruchomić?

Jak oszczędzać bezboleśnie?

Podobnie jak częste sprawdzanie stanu konta maklerskiego raczej nie sprzyja w dokonywaniu właściwych decyzji inwestycyjnych, tak świadomość częstego dokonywania przelewów na konto oszczędnościowe niekoniecznie może ułatwiać ten proces. Z tego powodu wiele banków i fintechów z całego świata wpadło na pomysł rozwiązań podobnych do podatków pośrednich, które „przy okazji” pewnych wydatków pozwalają automatycznie odciągnąć pewną dodatkową kwotę, lokując ją np. na koncie oszczędnościowym.

Choć w dzisiejszych czasach lokaty i depozyty nie oferują zbyt atrakcyjnego oprocentowania to odłożenie w ten sposób dodatkowych środków jest według mnie wartością samą w sobie. Jeśli zakładasz sobie poziom oszczędności na poziomie 500 złotych miesięcznie, a automatyczne oszczędzanie umożliwi Ci oszczędzenie 650 złotych to jest to kolejne 150 złotych, które teraz możesz zainwestować. Zacznijmy od opisu dwóch podstawowych schematów działania programów automatycznego oszczędzania w bankach.

Jak działa automatyczne oszczędzanie?

W pierwszych trzech artykułach na moim blogu pisałem o tym jak skutecznie oszczędzać aktywnie, obierając cel, przelewając pieniądze na konto oszczędnościowe zaraz po otrzymaniu wypłaty oraz nie dając się pokusom, by wydać zaoszczędzone pieniądze. W tym wpisie chciałbym przedstawić Ci metodę pasywnego oszczędzania, która spodobać się może szczególnie osobom zabieganym, które nie mają czasu lub chęci na aktywne oszczędzanie lub tym, którzy chcieliby sprawdzić gdzie są ich oszczędnościowe limity.

Spokojnie, przez oszczędnościowe limity absolutnie nie mam na myśli życia w skąpstwie, w którym nie ma miejsca na przyjemności, a jedynie „przetestowanie” tego ile uda nam się oszczędzić, gdy nałożymy na siebie dodatkowy podatek. Przedstawię Ci teraz dwóch Kowalskich (ukłon w stronę wpisu „Systematyczne oszczędzanie, czyli jak nie wydać całej wypłaty„), z których jeden oszczędza w sposób tradycyjny, a drugi automatyzuje zarówno swoje wydatki, jak i swoje oszczędzanie. Podstawową różnicą między Kowalskim Automatycznym, a Kowalskim Manualnym będzie to, że ten pierwszy oszczędza więcej czasu i pieniędzy, ustawiając w swoim banku automatyczne zlecenia płatności oraz tzw. program „cashback”, dzięki któremu oszczędza 5% z każdej dodatkowej transakcji:

Automatyczne oszczędzanie - schemat miesięczny

Powyższy diagram celowo uzupełniłem opisem sekwencji działań, która dla Kowalskiego Manualnego jest o wiele dłuższa niż dla Kowalskiego Automatycznego, który w ciągu miesiąca robi tylko 2 rzeczy. Ogromną zaletą automatycznych zleceń w bankach jest oszczędność czasu, a gdy dołożymy do tego program typu cashback to zaczniemy też automatycznie więcej oszczędzać, co oszczędzi nam czas i pieniądze.

Czy jest w tym jakiś haczyk? Prawdę mówiąc mi się nie udało znaleźć żadnego. Widzę natomiast wiele zalet takiego podejścia, do których na pewno należy spora oszczędność czasu i możliwość „karania siebie za dodatkowe wydatki”, dodatkowym 5% niby-VAT-u, który – na nasze szczęście – trafi na nasze konto oszczędnościowe i będzie do naszej dalszej dyspozycji. Automatyczne oszczędzanie wytrąca argument w postaci braku sensowności oszczędzania drobnych kwot i zgodnie z powiedzeniem „grosz do grosza, a będzie kokosza” pozwala nam spojrzeć na rzeczy w perspektywie, zauważając jak ważna w oszczędzaniu jest systematyka i jak drobne kwoty składają się w o wiele większe. Jak wygląda obecnie rynek automatycznego oszczędzania w Polsce?

Oferty automatycznego oszczędzania

W chwili obecnej większość działających w Polsce banków oferuje usługi automatycznego oszczędzania i stały się one na tyle powszechne, by nie musieć zmieniać konta, by z nich korzystać. Przygotowując ten wpis zdziwiłem się jak wiele banków oferuje automatyczne oszczędzanie i na ile korzystne i lepsze od rynkowego (WIBOR) jest oprocentowanie niektórych z nich. Banki, przygotowując oferty automatycznego oszczędzania chcą zachęcić osoby, które wcześniej nie odkładały pieniędzy do stworzenia swojej pierwszej „poduszki bezpieczeństwa”, często oferując o wiele wyższe odsetki niż na zwykłych kontach oszczędnościowych.

Dlaczego to robią? Ponieważ programy automatycznego oszczędzania zwykle mają pewne limity kwotowe (w skali miesiąca) lub wymogi zwiększania oszczędności, które wcale nie tak łatwo spełnić. Tutaj polemizowałbym, że w poniższych programach o wiele ważniejsze od ich specyficznych warunków jest to, że dzięki nim uda nam się „w locie”/”w tle” oszczędzić znacznie więcej pieniędzy niż bez korzystania z nich. Oto jak wygląda obecnie oferta automatycznego oszczędzania w polskich bankach:

Bank/instytucja

nazwa usługi

link do oferty

mBank

Moje Cele

Oferta Moje Cele mBank

Credit Agricole

CASaver

Oferta CASaver

Bank Pocztowy

EnveloSaver

Oferta EnveloSaver

ING

Smart Saver

Oferta Smart Saver

PKO BP

Autooszczędzanie

Oferta Autooszczędzania

Getin Bank

Konto Skarbonka

Oferta Konta Skarbonka

Jestem niemal przekonany, że w chwili gdy czytasz te słowa powyższa oferta przestanie już być aktualna, a zamiast tego opcję automatycznego oszczędzania będziesz mógł znaleźć w dowolnym banku lub fintechu, z którego usług korzystasz. Gdy przeglądałem obecne (październik 2019) warunki każdej z usług, nie udało mi się natrafić na żadne oczywiste minusy czy podejrzane zapisy, które sprawiłyby, że nie mógłbym ich serdecznie polecić wszystkim, dla których świadome i aktywne oszczędzanie jest trudne.

Dlaczego automatyczne oszczędzanie działa?

Podczas gdy konfiguracja stałych zleceń płatności może ułatwić Ci radzenie sobie z wydatkami oraz oszczędzaniem aktywnym, które polega np. na przelaniu określonej kwoty na konto maklerskie, to programy automatycznego oszczędzania pomogą Ci zbudować „drugą nogę” dla wzrostu Twoich finansów w czasie. Zwykle banki oferujące podobne usługi pozwalają na świadome wybranie „stawki opodatkowania” dla swoich miesięcznych wydatków, która zwykle mieści się w przedziale między 1, a 20%. Należy pamiętać, by nie opodatkować siebie za mocno, bo w tego rodzaju oszczędzaniu chodzi o wzmocnienie mocy oszczędnościowych, a nie o utratę jakichkolwiek przyjemności w życiu.

Dlaczego ten rodzaj oszczędzania działa moim zdaniem najlepiej? Ponieważ po kryjomu „karze”on użytkownika konta bankowego za każdą nadprogramową transakcję, robiąc to w sposób prosty, cichy i niepostrzeżony, dzięki czemu pozwala „przemycić” parędziesiąt lub paręset złotych więcej na konto oszczędnościowe w skali miesiąca. Jakby tego było mało: im więcej użytkownik konta wydaje, tym więcej „zmuszony” będzie oszczędzić, co w pośredni sposób pozwala zbudować odpowiednie nawyki oszczędnościowe. Z powyższych powodów szczerze zachęcam Cię do skorzystania z jednej z usług automatycznego oszczędzania, które na pewno uczyni proces o niebo przyjemniejszym i pozwoli Ci skupić się na ważnych rzeczach, a nie „ciułaniu” kilkudziesięciu złotych miesięcznie w sposób aktywny.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam jeszcze więcej przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu!

Jak nie automatyzować oszczędzania?

Automatyzacja oszczędzania – poza oczywistymi korzyściami – niesie za sobą też pewne ryzyka. Drugi rozdział tego wpisu chciałbym zadedykować także im, by przestrzec Cię przed przesadnym oszczędzaniem, które zamiast pomóc, może człowiekowi tylko przeszkodzić i mocno skomplikować życie. Do ciemnej strony oszczędzania należą zachowanie skrajne, w postaci nadmiernego oszczędzania, potocznie zwanego skąpstwem lub nadmiernej automatyzacji wszystkich swoich przelewów, która sprawi, że stracimy kontrolę nad naszymi wydatkami.

Przesadne oszczędzanie lub skąpstwo

Jeśli zarabiasz około 4000 złotych netto miesięcznie mieszkając w Warszawie i udaje Ci się oszczędzić 2000 zł w każdym miesiącu to niekoniecznie jest to zdrowa sytuacja. Tak bardzo jak szanuję w ludziach umiejętność oszczędnego życia, tak bardzo szanuję też pasje i rozwijanie ich w miarę swoich możliwości finansowych. Oczywiście istnieje wiele pasji nie wymagających wielkiego wkładu własnego, ale osoba oszczędzająca 50% tej dość niskiej jak na stolicę wypłaty prawdopodobnie nie „przycina” tylko na pasjach.

Skąpstwo robi się problematyczne także z powodu oszczędzania na jedzeniu. Rzecz jasna nikt nie musi stołować się w knajpach, ale nadmierne oszczędzanie na pożywieniu może wymuszać nieoptymalne decyzje żywieniowe, negatywnie wpływając na nasze zdrowie. Akurat kwestia „wizerunkowa” skąpstwa nie jest dla mnie aż tak istotna, bo żyję dla siebie i nie pozwalam innym narzucać mi swoich zasad. Swoje podejście do finansowej dojrzałości opisałem w „Filozofia FIRE, czyli jak dojrzeć finansowo„, a finansowo dorosłą z pewnością nie nazwałbym osoby, która „dusi każdy grosz”, zupełnie nie korzystając z dobrodziejstw życia.

Inna sprawa jest taka, że przesadne oszczędzanie lub skąpstwo bardzo często kończy się wydaniem większości lub całych zgromadzonych pieniędzy w ramach czegoś, co nazywam „furią wydawania pieniędzy”. Jest to częsty sposób na odreagowanie wielu lat spędzonych w przesadnie ascetycznych warunkach, które taka osoba chce „zrekompensować sobie” lepszym autem, wygodniejszym lokum i ogólnymi wydatkami „ponad stan”, na które wreszcie czuje, że może sobie pozwolić. Ale przecież nie o to chodzi w oszczędzaniu, więc ustalając próg automatycznego oszczędzania zacznij raczej od 5% niż od 20%, bo przesada w oszczędzaniu może Cię przedwcześnie do niego zdemotywować.

Niebezpieczna automatyzacja

We wpisie sugeruję, by wszelkie opłaty stałe, a nawet przelew na konto oszczędnościowe lub maklerskie wykonywane były automatycznie. Chciałbym jednak ostrzec czytelnika przed pewnym „przegięciem” i automatyzowaniem wszystkiego, włącznie z drobnymi opłatami abonamentowymi typu Netflix czy HBO GO. Problemem z automatyzacją zbyt wielu rzeczy jest to, że zwyczajnie tracimy kontrolę nad swoimi wydatkami, przedłużając usługi, których już nie potrzebujemy i tracąc z linii wzroku te wydatki, które faktycznie można by uciąć.

Skoro zlecenia stałe są tak łatwe do zaprogramowania to czemu by tak nie zautomatyzować wszystkich stałych opłat i przelewów, których i tak musisz dokonać? Uważaj! Nie wszystkie opłaty są stałe w każdym miesiącu, a nawet te z natury stabilne potrafią nagle zmienić swoją kwotę. Mimo obiektywnej przydatności automatycznego oszczędzania i automatycznych przelewów, niewłaściwie użyte mogą sprawić, że będziesz oszczędzał mniej, a Twoje wydatki wzrosną do zbyt dużych rozmiarów. Sugerowałbym zatem unikać automatyzacji wszystkiego związanego ze swoimi finansami, skupiając się na automatycznym przelewie na konto oszczędnościowe oraz automatycznym płaceniu rachunków za dom lub mieszkanie.

Niewygodna automatyzacja

Pamiętaj też, że nie wszystko da się prosto zautomatyzować. Jeśli w Twoim budżecie jest wiele opłat zależnych np. od wykorzystania danego zasobu czy usługi to ich automatyzacja może być trudna lub niemożliwa. Warto również pamiętać, że nie wszyscy mają stałe wynagrodzenie w każdym miesiącu i dla osoby, której pensja waha się między 2000 zł, a 6000 zł w każdym miesiącu odcinanie stałej kwoty na oszczędności może kompletnie mijać się z celem.

Z tego powodu pełną automatyzację budżetu i oszczędzania polecałbym przede wszystkim osobom o stałym wynagrodzeniu i to tylko w zakresie wydatków, które są niezmienne lub zmieniają się najwyżej raz do roku. Dla osoby pracującej w systemie prowizyjnym, której wynagrodzenie jest szczególnie niestabilne, najlepszym rozwiązaniem będzie funkcja automatycznego oszczędzania, dzięki której będzie ona oszczędzać przy okazji np. 20% każdej transakcji, nigdy nie wpadając w kłopotliwą sytuację, gdy „automat” przelał za dużo na konto oszczędnościowe.

Wypalenie oszczędnościowe

Choć oszczędzanie pieniędzy wydaje się jedną z najprostszych rzeczy na świecie to o dziwo bardzo łatwo się nim zmęczyć lub nawet „wypalić”. Daniel Kahneman w swoim bestsellerze „Pułapki Myślenia” rozróżnia pierwotny umysł człowieka od zaawansowanego, bardziej myślącego umysłu. Ten pierwszy odpowiada za funkcje związane z przeżyciem, więc obce jest dla niego oszczędzanie, za które z kolei odpowiada ten drugi. Osobom ze szczególnie dobrze rozwiniętą pierwszą stroną umysłu może być ciężko zrozumieć korzyści płynące z odroczonej gratyfikacji i może ona w ogóle nie zechcieć zacząć oszczędzać, nie mówiąc już o automatyzacji tego procesu.

Problem dotyczy także osób, którym oszczędzanie nie przysparza kłopotu, ale dążą do tak ekstremalnej automatyzacji, że nie zostaje im prawie nic na życie. Dlatego sugerowałbym zawsze zastanowić się jaki stosunek oszczędności/wydatki jest dla nas do zdzierżenia, nigdy nie przekraczając zdrowego dla naszej psychiki (i zaspokojenia „pierwotnego umysłu zwierzęcego”) poziomu. Pamiętaj, że poziom 50/50 będzie znacznie trudniejszy do utrzymania od stosunku 20/80, w którym tylko 20% wypłaty przeznaczamy na oszczędności i inwestycje.

Podsumowanie

Choć oszczędzanie w pełni manualne, czyli nie wykorzystujące żadnych mechanizmów automatyzacji jest możliwe to może być bardzo trudne, zwłaszcza dla osób, które są świadome, że może zabraknąć im dyscypliny. Rozwiązania oferujące automatyczne oszczędzanie są dostępne na szerokim rynku usług bankowych, czasem nawet pozwalając najpierw „opodatkować swoje wydatki”, a następnie „automatycznie” zainwestować zgromadzone środki w usługach w rodzaju InPZU, gdzie wystarczy prosty przelew, by środki zostały zainwestowane.

Wspomniane wyżej produkty banków, np. „Moje Cele” mBanku to świetny sposób na regularne oszczędzanie przy okazji. Jeśli oszczędzanie i inwestowanie w sposób w pełni świadomy sprawia Ci mentalny ból to dobrym pomysłem na pozbycie się go jest wykorzystanie jednej z opcji oszczędzania przy okazji. Używając jednej z takich usług z pewnością nie zauważysz różnicy (bo tak zostały one zaprojektowane), ale Twój portfel oszczędnościowy na pewno.

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

4.4 8 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze