Inwestomat 2 urodziny

Drugie urodziny bloga. Statystyki, przemyślenia i pomysły na przyszłość

Dziękuję za najlepszy rok w moim życiu.

Powyższe zdanie nie jest żadną przesadą: drugi rok prowadzenia strony Inwestomat.eu istotnie oceniam jako najlepszy rok w swoim dotychczasowym życiu. Mam teraz 32 lata i choć inwestowanie było numerem jeden wśród moich zainteresowań już od wielu lat, to wreszcie znalazłem sposób, by zacząć „zarażać” nim innych, publikując swoje treści w internecie. Dla autora nie ma nic lepszego niż grono zainteresowanych odbiorców, którzy w dodatku bardzo aktywnie komentują, wchodzą w dyskusje ze mną i z innymi odwiedzającymi oraz dzielą się swoimi sugestiami i pomysłami na kolejne wpisy. Z tego powodu drugie urodziny bloga chciałbym uczcić tym niezwykle pozytywnym wpisem, w którym podzielę się statystykami, przemyśleniami oraz pomysłami na przyszłość, jednocześnie prosząc o komentarze na temat moich „wypocin”.

Większość wpisów „zamyka mnie” w konkretnych ramach tematycznych, z których staram się nie wykraczać, więc poza moim profilem na Facebooku, na którym kilka razy w tygodniu publikuję krótsze teksty, tak naprawdę nie dzielę się z odwiedzającymi swoimi myślami. I właśnie tu wchodzi dzisiejszy wpis, w którym pozwolę sobie na odrobinę tak zwanej „prywaty”, włączając w to przemyślenia dotyczące mojej działalności blogerskiej, jak zwykle pytając o zdanie również Ciebie, bo bez opinii innych nigdy nie powstałaby między innymi popularna seria o ETF-ach, z której w pewnym sensie do dziś „słynie” mój blog. Jeśli zamiast w komentarzach wolisz napisać do mnie prywatnie to zapraszam do kontaktu poprzez ten formularz, a my zaczynamy od najważniejszego, czyli od podziękowań.

Podcast

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Ile osób odwiedziło Inwestomat.eu w drugim roku jego działania.
  • Ile osób słucha mojego podcastu.
  • Które wpisy były w tym roku najczęściej i najchętniej czytane.
  • Ile pieniędzy zarobił (przy okazji) blog dzięki linkom afiliacyjnym.
  • Jakie współprace nawiązałem, z których jestem najbardziej zadowolony, a które odrzuciłem i dlaczego.
  • Jakie pomysły z zeszłego roku udało mi się zrealizować i co planuję na kolejny rok funkcjonowania Inwestomatu.

Podziękowania dla osób, które mnie wspierają

Zacznę od najważniejszego, czyli od osobistych podziękowań dla osób, które najbardziej pomagały i pomagają mi w moich codziennych pracach nad blogiem. Może i nie mam (jeszcze) zespołu i nie prowadzę tego bloga w formie firmy/działalności to bez pomocy kilku osób mój blog nie byłby miejscem, którym jest dzisiaj. Dodam tylko, że każda z poniższych osób robi to wszystko bezinteresownie, co samo w sobie dodaje mi mnóstwo siły i energii do dalszego działania i sprawia, że chciałbym jej podziękować jeszcze bardziej:

  • Na pierwszym miejscu chciałbym podziękować swojej partnerce Marice, która w pocie czoła już od kilku miesięcy sprawdza pod kątem gramatyczno-merytorycznym przed publikacją każdy wpis na blogu. Dodatkowo, Marika „skleja” z podcastów i grafik z wpisów filmy, które publikujemy potem na naszym kanale YouTube. Naprawdę tytaniczna praca wykonywana przez profesjonalistkę, która do tego wierzy w naszą misję, za co chciałbym jej serdecznie podziękować <3.
  • Na drugi ogień pójdzie zaprzyjaźniony grafik, Przemek, którego ciężka praca zaowocowała m.in. nowym logo Inwestomatu. Przemek jest pasjonatem grafiki, którego (słusznie) raziło moje logo, przyciski, bannery na stronie i wiele innych grafik, które publikowałem i wobec tego postanowił wziąć rzeczy w swoje ręce, bezinteresownie mi pomagając. Stokrotne dzięki!
  • Na trzecim miejscu chciałbym podziękować Piotrkowi, który daje mi mnóstwo komentarzy (na blogu ma ich ponad 500!), uwag i sugestii. Chcę żeby wszyscy wiedzieli, że mam z nim otwarty kanał na messengerze, na którym wymieniamy się pomysłami na wpisy. Gdyby nie Piotrek to nigdy nie „wpadłbym” na pomysły jednych z najlepszych wpisów, które dotychczas wydałem. Stokrotnie dziękuję za wsparcie i „ustawianie mnie” w komentarzach kiedy zajdzie taka potrzeba.
  • W czwartej kolejności chciałbym podziękować Michałowi, Mateuszowi oraz (znowu) Piotrkowi za to, że jako moderatorzy pomagają mi prowadzić naszą grupę na Facebooku. To niełatwa praca, bo na tym portalu społecznościowym „czyhają” tysiące botów, nieprawdziwych kont i osób chcących – zamiast merytorycznie się udzielać – „wcisnąć” nam swoje trefne produkty, również finansowe. Wielkie dzięki za zaangażowanie i ciężką pracę!
  • Piąte miejsce w podziękowaniach przypadnie Marcinowi, który choć skontaktował się ze mną dość niedawno to w ciągu miesiąca dał mi mnóstwo porad odnośnie obróbki dźwiękowej moich podcastów. Dzięki temu spróbuję w przyszłości lepiej „obrabiać” moje nagrania, by było w nich mniej zakłóceń, a więcej czystego dźwięku. Dziękuję za pomoc!
  • Na szóstym miejscu chciałbym podziękować Bartkowi, który zidentyfikował problem ze zbyt wolnym przewijaniem na urządzeniach Apple i… postanowił go sam naprawić. Bartek jest profesjonalnym front-endowcem, który – poza „naprawieniem” kodu jednej z wtyczek, z których korzystam na stronie, dał mi dodatkowo mnóstwo uwag na temat optymalizacji jej działania. Dziękuję!
  • Miejsce siódme przypadnie Elizie, Uli, Gregowi, Floridianowi, Konradowi, Maćkowi oraz setkom innych komentujących, którzy dodają w komentarzach sporo wartości nie tylko mi, ale też innym odwiedzającym bloga. Bez Was, Waszych opinii i sugestii publikowanie kolejnych wpisów nie byłoby tak ciekawą pracą, więc pozostaje mi cieszyć się, że chcecie dalej odwiedzać moją stronę i tak aktywnie uczestniczyć w jej życiu.

Mam też osobną kategorię podziękowań dla osób, którzy może zbyt często się tu nie udzielają, ale w ten czy inny sposób pomagają mi „zwiększyć zasięgi” mojego bloga:

  • Zacznę od Michała Masłowskiego i Łukasza Porębskiego ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, z którymi rozmawiałem w marcowym wywiadzie na kanale SII oraz w ramach mojej prezentacji na Konferencji WallStreet 25. Michał „podrzucił” moją kandydaturę na wykład samej Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, dzięki czemu miałem okazję wystąpić na Dniu Edukacji Finansowej 2021 z ciekawym wykładem pod tytułem „Rozsądne i proste inwestowanie przedemerytalne„. Dzięki za zaufanie i polecenie mnie „dalej”!
  • Drugą osobą, której chciałbym podziękować jest Marcin Iwuć, autor bloga „Finanse Bardzo Osobiste„, który dostrzegł, docenił i promuje moją działalność. Niedawno miałem okazję poznać go na żywo w Warszawie i przyznam, że zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie osoby uczciwej i poświęconej celowi, jakim jest edukacja finansowa Polaków. Marcin odezwał się do mnie w lutym tego roku, proponując wspólne nagranie o podatkach z funduszy ETF, którego owoc możecie obejrzeć na YouTube. Poza promocją na swoim blogu/kanale YouTube, Marcin daje mi sporo rad za co chciałbym mu dziś szczególnie podziękować.
  • Żadnego z powyższych być może nie byłoby gdyby nie Jacek Lempart, który zaprosił mnie na wspólną rozmowę o rekordowej długości ponad 2 godzin, dzięki której usłyszał o mnie zarówno Michał, jak i Marcin. Jacek jest autorem bloga o inwestowaniu SystemTrader.pl i autorem narzędzia o tej samej nazwie, za pomocą którego robi się profesjonalny backtesting strategii inwestycyjnych. Dziękuję za zaproszenie, docenienie mojej pracy i ogólne wsparcie, które od Ciebie otrzymuję! Dodam też, że Jacek bezinteresownie użyczył mi licencji na swoje oprogramowanie, z którego korzystałem przy pisaniu kilku najbardziej „mięsistych” wpisów na moim blogu. Wielkie dzięki!

OK, troszeczkę się rozpisałem, ale bardzo zależało mi na podziękowaniu wszystkim wyżej wymienionym. Jeśli kogoś tu pominąłem to serdecznie przepraszam i na pewno zrobiłem to nieumyślnie. Pora na przedstawienie podstawowych statystyk strony i mojego podcastu.

Statystyki bloga i podcastu

Bez zbędnego rozpisywania się, zacznijmy od najważniejszego, czyli podstawowych statystyk odwiedzin bloga i odsłuchań podcastu. Następnie wejdziemy w szczegóły, przyglądając się temu kim jest przeciętny odbiorca moich treści i które artykuły i podcasty przypadły mu dotychczas najbardziej do gustu. Jeśli ciekawi Cię porównanie ich z pierwszym rokiem prowadzenia bloga i podcastu, czyli okresem 10.2019 – 10.2020 to równolegle otwórz wpis „Rocznica powstania bloga. Liczby, przemyślenia i plany na drugi rok„, w którym w szczegółach opisałem poprzedni rok istnienia Inwestomatu.

Ile osób odwiedza mój blog?

W okresie między październikiem 2020 roku, a tym samym miesiącem roku 2021 moją stronę odwiedziło około 400 000 unikalnych użytkowników. Jest to ponad 3-krotny wzrost względem pierwszego roku istnienia bloga, co oczywiście nie tylko budzi moją radość i satysfakcję, ale też dodaje wiary w cel, którym jest propagowanie prostego i taniego inwestowania wśród osób, które chciałyby „ogarnąć swoje finanse”. Bardzo zadowolony jestem także ze wzrostu liczby sesji i odsłon oraz średniego czasu trwania sesji, który w ostatnich miesiącach sięga nawet 4 minut i więcej.

Drugie urodziny bloga - odwiedziny łącznie

Oceniając powyższe widać pewną nieregularność, spowodowaną wzmożonym ruchem na blogu w lutym i maju 2021 roku, którego 50% pochodziło z promocji Google tzw. kanałem „Discover”. Discover uruchamia się, gdy algorytm Google oceni nowy artykuł jako wystarczająco ciekawy, by samemu sugerować go użytkownikom Androida i znacząco powiększa przez kilka dni ruch na stronie. Gdybyśmy odsiali ten kanał odwiedzin okazałoby się, że w 2021 roku Inwestomat.eu odwiedzało średnio jakieś 38-40 tys. unikalnych użytkowników miesięcznie, z czego (z uwagi na „niszowość” tematyki, którą tutaj poruszam) jestem więcej niż zadowolony. Pora na coś dla fanów statystyk, bo na wykresie poniżej prezentuję pełen rozkład odwiedzających i odsłon strony od momentu założenia mojego bloga:

Drugie urodziny bloga - odwiedziny i odsłony - miesiąc w miesiąc

W powyższej statystyce cieszy zarówno dynamiczny wzrost liczby unikalnych użytkowników, jak i wzrost liczby odwiedzających. Jako małą ciekawostkę napiszę tylko, że w miesiącach, gdy wydawałem „praktyczne” wpisy z konkretnymi portfelami (np. „W co zainwestować 100 tysięcy złotych? Portfel dla średnio zaawansowanych), a nawet z konkretnymi spółkami („Które spółki z GPW wypłacą dywidendę w 2021 roku?„) ruch na blogu był dużo „gęstszy” niż zwykle. Jest to dla mnie jednoznaczny dowód na to, że większość osób chce „konkretów”, a efekty analiz bywają ciekawsze od samego ich przebiegu. Niestety, przeczy to podejściu „dawaj ludziom wędkę, nie rybę”, które opisałem na stronie „O blogu„, więc uparcie będę starał się dalej przede wszystkim edukować, gotowce podsuwając niezwykle rzadko.

Ile osób słucha mojego podcastu?

Liczbę słuchaczy podcastu ustalić jest znacznie ciężej niż liczbę odwiedzających bloga, ale z moich własnych analiz wynika, że każdego odcinka słucha między 4000, a 8000 unikalnych użytkowników. Prościej było mi zebrać informację dotyczącą odtworzeń podcastu w każdym miesiącu, ale z moich analiz wynika, że może być ona niepełna i mało wiarygodna. Jednak lepsze to niż nic, więc z braku lepszej alternatywy publikuję także ją:

Drugie urodziny bloga - odsłuchania podcastu

W 2021 roku w każdym miesiącu moje podcasty uzyskiwały łącznie nieco mniej niż 30 000 odtworzeń, co jest wynikiem znacznie lepszym od roku 2020, w którym było to bliżej 10 000 odtworzeń miesięcznie. Najwięcej, bo ponad 50% odbiorców to użytkownicy Spotify. Na drugim i trzecim miejscu są platformy Apple Podcasts i Google Podcasts, co chyba nie budzi zdziwienia żadnego konesera podcastów. Wszystkie platformy, na których znajdziesz mój podcast zamieszczam i aktualizuję na stronie Podcast Inwestomat.eu, a jeśli jeszcze go nie słuchałeś to serdecznie zachęcam do rozpoczęcia, bo nagrania często dobrze uzupełniają wpisy, które tu publikuję.

Kim jest przeciętny odwiedzający?

Mała nowinka, bo w zeszłym roku nie publikowałem danych dotyczących odwiedzających moją stronę. Przeciętny odwiedzający jest mężczyzną w wieku około 35 lat, co jest zaskakująco bliskie mojej własnej charakterystyce i udowadnia, że autora najlepiej rozumieją i najchętniej czytują ludzie w podobnej sytuacji życiowej. Najbardziej liczną reprezentację mają jednak osoby w wieku 25-34 lat, stanowiące ponad 35% wszystkich odwiedzających mój blog. Moją radość budzi też wzrastający udział kobiet wśród odwiedzających, które angażując się w życie mojej strony udowadniają, że finanse nie są tylko dla mężczyzn, za co bardzo chciałbym im podziękować! Pełen przekrój wieku i płci odbiorców strony z ostatnich 3 miesięcy wygląda następująco:

Drugie urodziny bloga - Wiek i płeć odwiedzających

Rzeczą, która nie umyka mojej uwadze jest bardzo liczny udział osób po 40-tce (łącznie ponad 35%!), którzy są jedną z moich głównych grup docelowych. Bardzo wiele wpisów na moim blogu traktuje o inwestowaniu przedemerytalnym lub emerytalnym, a samo dążenie do FIRE (wczesnej emerytury) nie oznacza, że nie umiem postawić się w roli osób, które chcą inwestować, by powiększyć „tę normalną” emeryturę. Mam nadzieję, że dostrzegacie w moich wpisach pewną dojrzałość i dalekowzroczność i fakt, że sam często stawiam się w perspektywie przyszłego emerytura, który chce zabezpieczyć swoją przyszłość. Niezależnie do której grupy odbiorców należysz: bardzo dziękuję Ci za bycie aktywnym członkiem naszej społeczności!

Liczba obserwujących na Facebooku

W chwili gdy piszę te słowa moją stronę na Facebooku obserwuje ponad 9000 osób, a „lubi” ją ponad 8200 osób, co „nawet mi się nie śniło” w chwili gdy zakładałem ją w grudniu 2019 roku. Bardzo dziękuję każdemu, kto „dał mi like-a”, bo w dzisiejszych czasach bez obecności w social media bardzo ciężko jest się „przebić”, dochodząc do większej publiki. Jak dobrze pójdzie, wkrótce uda się uzyskać 10 000 polubień, wchodząc do grona najchętniej obserwowanych na „fejsie” blogów finansowych w Polsce:

Drugie urodziny bloga - Facebook likes1

Moja strona na FB służy przede wszystkim do zapowiadania kolejnych wpisów, konferencji, ogłaszania ważnych rzeczy, a czasami też do… wstawiania memów, które często cieszą się większą popularnością od „poważnych postów”, ale ciężko się dziwić, gdy branża finansowa w Polsce jest taka „memiczna”. Dla osób niekorzystających z Facebooka próbkę mojej „wesołej twórczości” załączam poniżej:

Drugie urodziny bloga Memy

W pierwszym roku istnienia bloga otrzymywałem od czytelników mnóstwo maili z pytaniami o sugestie dotyczące ich pomysłów na portfele inwestycyjne. Odpowiedzią na potrzebę przedyskutowania kształtu portfela inwestycyjnego okazała się grupa na Facebooku „Inwestomat – oszczędzanie, inwestowanie, wolność finansowa”, która w ciągu roku urosła z 800 do ponad 3600 członków, w ramach której przedyskutowaliśmy już ponad 100 pomysłów na (zwykle pasywne) portfele inwestycyjne. Zachęcam do dołączenia wszystkich pasjonatów inwestowania, którzy dość mają grup pełnych „naganiaczy”, których wraz z moderatorami traktujemy w sposób zdecydowany i natychmiastowy.

Drugie urodziny bloga Facebook grupa

W grupie na Facebooku dyskutujemy nie tylko o pomysłach na portfel, ale też o bieżących wydarzeniach na rynkach oraz różnych „technikaliach” dotyczących inwestowania przez polskie i zagraniczne konta maklerskie. Polubienie mojego profilu na Facebooku i dołączenie do naszej grupy dyskusyjnej to najlepsze sposoby na bycie na bieżąco ze wszystkim, co w ramach bloga tworzę i publikuję. Alternatywą dla osób niekorzystających z Facebooka jest mój newsletter.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam jeszcze więcej przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu!

Liczba uczestników newslettera

Medium, które rośnie najbardziej dynamicznie jest mój newsletter, który od wydania pierwszego wpisu rocznicowego wzbogacił się o kilka tysięcy użytkowników. Do newslettera zapiszesz się korzystając z tego formularza, a zachęcam do tego z uwagi na to, że traktuję tę grupę użytkowników jako tych najbardziej zaangażowanych oraz tych, którzy zawsze o wszystkim dowiedzą się pierwsi. Wysyłam też kilka (zautomatyzowanych) bonusów w postaci np. ulepszonej listy ETF-ów, która nie jest dostępna dla osób spoza mojego newslettera. Oto jak wyglądał wzrost liczby zapisanych oraz liczby aktywnych czytelników moich „wypocin”:

Drugie urodziny bloga - Newsletter

Drastyczny spadek zapisanych użytkowników w lipcu 2021 roku wynikał tylko i wyłącznie z mojego „czyszczenia listy” o osoby, które nigdy nie otwierały moich maili. Spokojna głowa: przed usunięciem ich maili upewniałem się, że nie korzystają z tzw. „anty-trackerów” i istotnie niezbyt żywo uczestniczą w mojej liście mailingowej. Wiem, że to dość kontrowersyjne, ale nie zależy mi na ilości, a na jakości odbiorców, stąd zdecydowałem się na taki krok. Dzięki temu w moim newsletterze mam obecnie prawie 3000 aktywnych, a łącznie prawie 4400 użytkowników. Dzięki za zaufanie, zapraszam do zapisania się, jednocześnie obiecując wysyłać w ramach listy mailingowej tylko istotne informacje, robiąc to maksymalnie co 2 tygodnie (z drobnymi wyjątkami jeśli zajdzie taka potrzeba).

Najpopularniejsze artykuły na blogu

Jeśli o artykuły na blogu chodzi to zasada jest prosta: „im bardziej praktyczny jest wpis, tym większą popularnością się on cieszy”. Prostym dowodem na powyższe stwierdzenie jest 10 najczęściej czytanych tekstów w historii mojego bloga, do których należą głównie wpisy zawierające gotowe pomysły na inwestowanie lub takie, które znacznie ten proces upraszczają. Ciężko się temu dziwić, a ja mogę potraktować to jako drogowskaz w przygotowywaniu kolejnych wpisów. Pełne top10 wpisów wraz z dotychczasową liczbą odsłon każdej ze stron zobaczysz w tabeli poniżej:

Drugie urodziny bloga Popularne wpisy1

Dosyć podobnie jest w kwestii odcinków mojego podcastu, z tym, że ich łączna popularność jest kilkukrotnie niższa od najlepszych wpisów, co mniej więcej pokrywa się z moimi obserwacjami dotyczącymi popularności formy pisanej, a tej nagrywanej. Dokładnie z tego powodu otworzyliśmy ostatnio także kanał YouTube, do którego subskrypcji (i kliknięcia w „dzwoneczek”) serdecznie chciałbym Cię zachęcić, gdyż publikowane tam nagrania łączą w sobie podcast z wpisem, gdyż ten pierwszy wzbogaciliśmy wykresami i diagramami z wpisu, o którym opowiadam. Top10 wśród odcinków podcastu wygląda póki co następująco:

Drugie urodziny bloga Popularne odcinki podcastu

Zauważalną różnicą jest obecność pierwszego i drugiego nagrania, od których naturalnie słuchanie zaczynają nowi zainteresowani, sądząc, że kolejność ma w przypadku podcastu istotne znaczenie. Tak naprawdę numerację podcastów dodałem, by ułatwić ich identyfikację, ale ich kolejność jest jeśli nie dowolna to podobna do tej, którą zamieszczam na stronie Zacznij tutaj. Poza pierwszymi odcinkami podcastu, popularne są też nagrania z serii o ETF-ach oraz praktyczne nagrania „portfelowe”, z których słuchacze mogli uzyskać podpowiedzi na temat budowy portfela z funduszy ETF i nie tylko.

Zarobki z bloga

Choć (naprawdę!) nie planowałem póki co zarabiania pieniędzy na blogu to dzięki dobrym ludziom, którzy zakładali konta maklerskie z moich linków polecających w ostatnich 15 miesiącach „zarobił on” ponad 100 000 złotych netto (czyli już po podatkach).Wspomniana kwota pochodzi w ponad 95% z linków polecających XTB, mBanku i BOSSA, za klikanie których jestem bardzo wdzięczny każdej osobie, która dołożyła „cegiełkę”, pośrednio ofiarując mi swoje wsparcie finansowe. Piszę „pośrednio”, bo korzystając z tych linków nic się nie traci, a jedynie sprawia, że makler „wie”, że to z mojego polecenia i wypłaca mi ~ 100 złotych za każdą osobę, która założyła w ten sposób konto i dokonała dowolnej transakcji. Pełen przekrój zarobków bloga z 2 roku jego istnienia wstawiam poniżej:

Drugie urodziny bloga Zarobki

Poza poleceniami kont maklerskich mój blog „zarobił” także na polecaniu książek o inwestowaniu w księgarni maklerska.pl, oprogramowania System Trader i MyFund oraz dzięki dobrowolnym wpłatom przez system „stawiania wirtualnej kawy”, czyli buycoffee.to. To ostatnie „aktywowałem” za namową grupy czytelników, która miała już konta maklerskie, a mimo to chciała wspomóc jakoś moją misję. Jeśli też chciałbyś wspomóc jakoś moją blogową działalność, to nie ma na to obecnie lepszego sposobu niż wirtualne „postawienie mi kawy” korzystając z linku buycoffee.to/Inwestomat. Z góry serdeczne dzięki, ale pamiętaj, że jest to blog o oszczędzaniu i inwestowaniu, więc swoje pieniądze lepiej zainwestować długoterminowo w tani ETF ;-).

Swoim sponsorom (bezpośrednim i pośrednim) chciałbym serdecznie podziękować. Przywracacie mi wiarę w ludzi (nie żebym kiedykolwiek ją stracił, ale „wiecie jak jest na świecie”) i sprawiacie, że z uśmiechem na ustach piszę kolejne wpisy i nagrywam kolejne podcasty na Inwestomacie. Otrzymane pieniądze inwestuję w hosting, domenę, dostawcę newslettera, płatne wtyczki do WordPressa oraz w (obiecuję!) tanie i rozsądne ETF-y globalne, które wspomogą mnie w dalszej ścieżce do przyspieszonej finansowej niezależności. Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim, którzy wsparli mnie w dowolny sposób, tym bardziej, że nie musieli tego robić, bo wszystkie treści na moim blogu są zupełnie darmowe i dostępne dla wszystkich. Jesteście wielcy!

Nawiązane i odrzucone współprace

W drugim roku istnienia mojego bloga otrzymałem około 50 propozycji współpracy, z których przystałem na dosłownie kilka i żadna z nich nie była póki co współpracą komercyjną. W ramach kooperacji można było zobaczyć mnie lub moje teksty w następujących miejscach w internecie:

Każdą z powyższych propozycji przyjąłem z radością, czego nie mogę powiedzieć o dziesiątkach współprac, które zdecydowałem się w tym czasie odrzucić. Należą do nich między innymi:

  • Propozycje współprac od firm pożyczkowych/kredytowych/funduszy/innych usług „drogiego inwestowania”, które są kompletnie sprzeczne i niezgodne z misją mojego bloga.
  • Propozycje opublikowania napisanego przez inną osobę płatnego artykułu sponsorowanego na moim blogu (tego było naprawdę sporo).
  • Propozycje wywiadów i rozmów z innymi blogerami i publicystami o moim zdaniem dość wątpliwej reputacji, których działalność komercyjna przyćmiewa tą edukacyjną, a więc nie zgadza się z moimi życiowymi wartościami.

Każdej z odmów dokonywałem świadomie, za każdym razem odpisując konkretnie dlaczego nie wezmę udziału w przedsięwzięciu. Niestety, kilku współprac musiałem odmówić też z braku czasu, o czym każdorazowo informowałem korespondenta lub korespondentów. Częsta była także oferta „darmowego pisania na innych stronach” w celu „zwiększenia zasięgów”, co nie wydaje i nie wydawało mi się sensowną ofertą, więc szybko i skutecznie odmawiałem każdej z takich propozycji.

Realizacja planów z zeszłego roku

W rocznicowym wpisie z zeszłego roku obiecałem dokonać kilku zmian na lepsze w ramach mojego bloga i – niczym mało który polityk – otwarcie chciałbym rozliczyć swoje postanowienia i plany. Choć udało się zrealizować aż 7 na 8 to nie jestem w pełni zadowolony, gdyż niektóre z nich zrealizowałem jedynie „na pół gwizdka” i nie czuję się z tym do końca dobrze. O ile w 100% wykonałem zmianę newslettera z „automatycznego spamu co tydzień” na samodzielnie pisany mail, który wysyłam co 2 tygodnie, to już webinarami i kanałem na YouTube nie jestem całkowicie usatysfakcjonowany.

O wiele łatwiej było mi zmienić formę i częstotliwość newslettera oraz usunąć reklamy Google AdSense, które uprzykrzały życie odwiedzających niż porządnie zająć się organizacją webinarów, wystąpień live czy wideo, które wrzucałbym na YouTube. Prawdopodobnie wszystko jeszcze przede mną, a tamte cele „odhaczyłem” głównie dlatego, że webinary były (tylko, że u innych blogerów/publicystów), a kanał YouTube istnieje, ale zawiera póki co same wcześniej wydane podcasty. Nie udało się wydać e-booka, na którego pisanie po prostu nie miałem czasu, starając się wydać obszerny wpis z podcastem w każdy poniedziałek w tym roku.

Drugie urodziny bloga Plany z 2020 roku1

Mimo porażki w realizacji e-booka niektórzy komentujący żartobliwie piszą, że „moja doba ma chyba 48 godzin”, co w kontekście tego, że poza blogiem pracuję na pełen etat ma pewien ukryty sens. Otóż chciałem przyznać, że praca nad tym blogiem nauczyła mnie pracować na 250% swojej efektywności, wykorzystując na pisanie dosłownie każdą wolną chwilę. Mimo wzrostu efektywności nie jestem w stanie utrzymać tempa w wydawaniu 4 długich wpisów w miesiącu, dogrania do nich 4 podcastów, a później zmontowania ich w filmik na YouTube… i dodatkowo pracować nad książką lub e-bookiem.

W pewnym momencie będę musiał zatem podjąć dojrzałą i świadomą decyzję, wybierając jedną z alternatyw:

  • Dalej pracować na etacie, wydając 4-5 wpisów w miesiącu, ale nie mając zbytnio czasu na książkę/e-booka.
  • Dalej pracować na etacie, wydając 2-3 wpisy w miesiącu, robiąc sobie przestrzeń na pisanie książki/e-booka.
  • Rzucić etat, stawiając wszystko na jedną kartę i mieć czas zarówno na 4 wpisy w miesiącu, jak i na pracę nad „czymś więcej niż blog”.

Powyższe spędza mi ostatnio sen z powiek, zwłaszcza w kontekście radości, jaką daje mi odpisywanie na maile czytelników i pomaganie im. Marzy mi się robić to na większą skalę i – niezależnie od tego, co postanowię – wierzę, że znajdę sposób na osiągnięcie tego, na czym mi zależy bez poświęcania innych ważnych części mojego życia. Sprawę dodatkowo „utrudnia” fakt, że dążę do osiągnięcia tzw. FIRE, czyli przyspieszonej emerytury już w wieku 40 lat, więc zegar tyka, kapitału jeszcze brakuje, a do osiągnięcia celu zostało mi niespełna 8 lat. Wykonalne, ale niełatwe, ale z pewnością będę pisał o wykonaniu mojego planu w ramach wpisów na blogu, pozwalając Ci obserwować moją drogę do wolności finansowej :).

Pomysły i plany na kolejny rok

W zeszłym roku naobiecywałem tak wiele, że czułem się naprawdę zobligowany do „dostarczenia” większości obietnic, co pozytywnie zadziałało na moją skuteczność, ale sprawiało, że nieco się „zjadałem” w tle, często nie mając czasu na wszystko, na co chciałbym mieć czas. Dla przykładu, bardzo zależało mi na zrobieniu jednego lub kilku live-ów, ale jeszcze „nie ogarnąłem technologii” i nie nauczyłem się tego jak je przeprowadzić jednocześnie na YouTube i Facebooku (choć to podobno łatwe :P). Wystartowanie z sesjami Live Q&A dla newsletterowiczów i grupowiczów jest wobec tego jedną z ambicji, którą mam w sobie przed rozpoczęciem trzeciego roku blogowania na Inwestomat.eu.

Drugą rzeczą, a zarazem czymś, co chodzi mi po głowie już od ładnych kilkunastu miesięcy jest praca nad książką lub e-bookiem. Na moim blogu jest mnóstwo informacji, które czasami „porozrzucane są” w dość losowy i chaotyczny sposób pomiędzy wpisami, a ich przepisanie i ustrukturyzowanie mogłyby znacznie zwiększyć ich walor edukacyjny. Dokładając do tego fakt, że mam „w zanadrzu” około 200 pomysłów na wpisy z samej kategorii „inwestowanie” mamy gotową receptę na dłuższą formę – niezależnie czy w postaci e-booka, kursu czy książki. Dodatkowo – mając taki produkt i będąc zadowolonym z jego jakości – mógłbym śmiało rozpatrzeć porzucenie etatu i zajęcie się w 100% „czasu pracy” moją drugą największą miłością (pozdrawiam moją partnerkę), czyli blogiem Inwestomat.eu.

W których sferach potrzebuję pomocy?

Wybiegając w przyszłość i zastanawiając się co w tej chwili albo „nie działa” albo „działa gorzej” na moim blogu chciałbym zamieścić tu kilka ogłoszeń drobnych, w nadziei na to, że ktoś z czytelników się na czymś zna, albo zna właściwą osobę do rozwiązania problemu.

  • SEO, czyli pozycjonowanie strony w wyszukiwarce. Z czasem wydaje mi się, że Google niekoniecznie „promuje” moje treści i gdy sprawdzam pewne słowa kluczowe ręcznie, bardzo często widzę, że moje wyczerpujące treści lądują znacznie niżej krótkich, 2-3-akapitowych wpisów na innych stronach. W teorii „content is king„, a w praktyce mojej stronie może brakować czegoś, czego nie jestem świadomy, stąd prośba do czytelnika-eksperta SEO o „ujawnienie się” jeśli ma ochotę mnie trochę wspomóc.
  • To samo, ale w przypadku YouTube’a. Co prawda kanał jest młody, ale mam wrażenie, że pozyskiwanie nowych widzów na tym portalu w sposób organiczny jest żmudne i długotrwałe, a wyszukiwanie działa mniej lub bardziej losowo. Przynajmniej dla mnie :). Jeśli jest tu ktoś doświadczony w YouTube to mam wielką prośbę o kontakt.
  • Ogólna optymalizacja WordPressa. Choć wspomniany na początku wpisu Bartek bardzo mi pomógł z jedną z wtyczek to stale mam wrażenie, że odrobina więcej wiedzy z PHP i JavaScript mogłaby umożliwić mi usprawnienie działania tej strony. Chrome Developers pokazuje, że jakieś 60% kodu .js jest nieużywane przez moją stronę, więc chyba „coś jest nie tak”, tylko brak wiedzy utrudnia mi rozwiązanie problemu.

Jeśli znasz się na jednym z powyższych i znalazłbyś czas na to, by przedyskutować ze mną sprawę to zapraszam do kontaktu poprzez formularz kontaktowy na stronie. Z góry serdeczne dzięki! Preferuję skupiać się na contencie, więc 100% „pary” idzie w przyszłe wpisy, a zwłaszcza serię o akcjach, którą dopiero niedawno zacząłem wydawać, a przede mną jeszcze aż 8 wpisów w jej ramach! Dziękuję wszystkim zaangażowanym w życie bloga za kolejny świetny rok wspólnych dyskusji, rozmów, a niekiedy i sprzeczek, bo bez Was to miejsce nie byłoby tak barwne i ciekawe, jakie niewątpliwie obecnie jest.

Podsumowanie

Na sam koniec wpisu chciałbym zachęcić każdego, komu zależy na rozwoju tej strony do swobodnego udzielania się w komentarzach poniżej. Masz pomysły? Chcesz coś przekazać mi lub innym czytelnikom bloga lub słuchaczom podcastu? A może znasz kogoś, kto mógłby pomóc z trzema „palącymi problemami”, o których napisałem pod koniec wpisu? Serdecznie zachęcam do zaanonsowania tego w komentarzach, bo każdy głos się liczy, a bardzo zależy mi na poznaniu Waszych opinii i preferencji.

Bym był zapomniał: przede mną długie, bo 3-tygodniowe wakacje, na których chciałbym mniej lub bardziej „odciąć” się od działalności okołoblogowej, więc 3 wpisu z serii o akcjach spodziewajcie się w poniedziałek 25 października, ale kolejnego, 4 wpisu dopiero 15 listopada. Dlaczego tak? Część trzecia jest mocno opisowa, więc mój aktywny udział w komentarzach nie będzie tam na tyle istotny, co w części 4, która będzie najdłuższym dotychczas wpisem na moim blogu i po prostu nie mógłbym jej opublikować nie będąc „przy komputerze” i gotów na odpowiadanie na pytania w komentarzach. Z tego powodu pozwolę sobie zrobić tygodniową przerwę od publikowania w ogóle (1 listopada), a 8 listopada wydać luźny wpis nie z serii o akcjach. Nie bójcie się jednak, bo seria powróci, a w listopadzie wyjdą najważniejsze jej części, czyli „czwórka”, „piątka” i „szóstka”.

Raz jeszcze dziękuję za drugi rok działalności blogowej, który okazał się najlepszym dotychczas rokiem mojego życia. Jesteście wielcy i jeśli kogoś/czegoś mogą zazdrościć mi inni blogerzy to z pewnością zaangażowania moich czytelników i słuchaczy. Czas rozpocząć 3 rok ciężkiej pracy, bo przed nami 400+ wpisów do napisania :).

Zapisz się do mojego newslettera:

.
4.6 18 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
114 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze
Piotr

Jestem od lipca/sierpnia 2020 i nie udzielam się w komentarzach, ale na urodziny bloga wypada coś napisać: gratulacje, dobra robota!
Nie jestem doświadczonym inwestorem, ciągle się uczę, a od zeszłego roku czytam i chłonę każdą Twoją twórczość, ale wybieram pod siebie to co mi pasuje i wcielam w życie. Konto XTB założone z Twojego linku i dzięki wiedzy, którą przekazujesz jest na zielono, więc dziękuje za wartościowe treści, które publikujesz. 

p.s. udanego urlopu, należy się 😉

floridian

No patrz Mateusz, już druga rocznica, a może dopiero druga rocznica tego bloga, który nie tylko ja uważam za najlepszy w Polsce. Pozwól, że przy tej okazji złożę Tobie i Twoim współpracownikom gratulacje rocznicowe, a także podziękowania nie tylko za ogrom pracy włożonej w publikowanie artykułów o wysokim poziomie wiedzy merytorycznej, a także za budowanie społeczności skupionej wokół bloga. Pomagasz zdobywać wiedzę tysiącom ludzi poprzez wprowadzanie ich do świata inwestycji, rynków finansowych, a także produktów na tych rynkach dostępnych. Oprócz tego motywujesz też do działania. Dzięki Tobie setki, a może tysiące osób będzie dążyć do osiągnięcia samodzielności finansowej. O sobie mogę tylko powiedzieć, że chociaż jestem doświadczonym inwestorem wynoszę stąd nie tylko sporo wiedzy, ale także motywację do podnoszenia własnych kwalifikacji. Życzę kolejnych udanych wpisów, a wszystkim Czytelnikom sukcesów w inwestowaniu.

Asia

Gratki Mateusz i dziękuję za bardzo wartościowe wpisy. Trzymam kciuki za dalszy rozwój 🙂

Łukasz

Czyli okazuje się że jestem Twoim przeciętnym odbiorcą na blogu (35 letni mężczyzna). Każdy tydzień w poniedziałek zaczynam od wysłuchania podcastu na inwestomacie 🙂 Dzięki wielkie za to co robisz! I powodzenia w rozwijaniu tej działalności oraz w dążeniu do finansowej niezależności.

Mariusz

Hej Mateusz,

Gratuluję wyników i samozaparcia. Pewnie nie podejrzewałeś że po dwóch latach pisania bloga już na tapecie będzie zastanawianie się nad kontynuowaniem etatu 🙂 Miło widzieć że z linków afiliacyjnych udało się sensownie zarobić, ilość pracy jaką tutaj wkładasz zasługuje na zastrzyk finansowy, oby to jeszcze bardziej przybliżyło Cię do Twojego celu FIRE.

Chciałbym Ci też podziękować za bezkompromisowość jeżeli chodzi o Twoje zasady, co doskonale jest widoczne w rozdziale o współpracach, w długim terminie to na pewno zaprocentuje (jak tani ETF kupowany regularnie ;))

Dzięki za ogrom wiedzy który tutaj nieodpłatnie przekazujesz.

Pozdrawiam!

Martyna

Witaj Mateusz,
Pozwolisz że dzisiaj będę radzić zamiast się uczyć 😉 Gdzieś w komentarzach wspominałeś że planujesz dziecko w najbliższej przyszłości więc radzę je uwzględnić jako duży pochłaniacz czasu w kalkulowaniu co Ci się zmieści w dobie. Szkoda by było żebyś rzucił dobrze płatną pracę na rzecz własnego biznesu i komercjalizacji bloga a potem utknął w kolkach i pieluszkach 😉 Za jakieś 3-5 lat jak potomek zacznie wykazywać jakąś samodzielność taki ruch będzie mniej frustrujący.

Ps. Jeśli włażę z butami w nie swoje sprawy to po prostu usuń ten komentarz

Marcin

Wow, nie wiedziałem, że grupa <25rż stanowi tylko 10% twoich odbiorców. W takim razie bardzo mi miło, że jestem jednym z niewielu oświeconych „młodych dorosłych” 😀 na blogu jestem od czerwca tego roku, odkąd to zacząłem pierwszą poważną pracę po studiach i wkręciłem się w temat inwestowania i oszczędzania kapitału

Dzięki Mateusz za wszystko, jesteś moim ulubionym finansistą na świecie. Blog jest świetny, bardzo lubię go czytać, jest moim głównym źródłem wiedzy. 🙂

Ostatnio edytowano 1 miesiąc temu przez Marcin
Radek

Czesc Mateusz,

to mój dopiero 3 komentarz na blogu, jednak jestem tu częstym gościem i regularnie czytam praktycznie wszystkie wpisu od ponad roku. Chciałem bardzo podziekować, za to co robisz bo jak juz tu wcześniej było napisane robisz świetną pracę. Dobra energia, która się z nami dzielisz do Ciebie wraca i trzymam kciuki, aby to był dopiero początek bo masz mega potencjał. Ja dzięki Tobie oraz książkom takim jak Inteligentny Inwestor usystematyzował swoją wiedzę i zacząłem bardziej rozsądne decyzje inwestycyjne podejmować na rynku kapitałowym.

Osobiście również chciałbym być FIRE przed 40tka. Obecnie mam juz tylko 3,5 roku więc czasu mam sporo mniej niż Ty. U mnie zdecydowanie więcej kapitału trafia na rynek nieruchomości, który generuje solidny cashflow. Dzięki wiedzy zdobytej na blogu Inwestomat mogłem zdywersyfikować mój portfel z typowo nieruchomościowego na portfel, który zawiera również tanie ETFy, akcje dywidendowe, obligacje skarbowe oraz obligacje korporacyjne. Snowball zaczyna coraz fajniej się kręcić i chciałbym za to raz jeszcze podziękować.

Jestem bardzo wdzięczny, że trafiłem na tak dobrą i merytoryczną stronę 🙂

Trzymam kciuki za dalszy rozwój tego miejsca i odnajdywanie radości i spełnienia w swojej misji 🙂

Piotrek

Cześć Mateusz,
Wielkie dzięki za całą pracę którą wykonujesz!
Fajnie, że mogłem dołożyć jakąś malutką cegiełkę do rozwijania tego bloga, ale bez Twojej otwartej postawy (również na krytykę) pewnie skończyłoby się na kilku komentarzach 😉
Jeszcze raz dzięki i wytrwałości w tym co robisz.

Piotrek

Sam wiesz, że różnie z tym podejściem bywa więc dlatego tym bardziej warto to docenić 😉

Co do sugestii to na razie masz nad czym pracować i pomysłów na wpisy wystarczy Ci pewnie do kolejnego rocznicowego tekstu, ale dobrze wiesz, że jak coś przychodzi mi do głowy to nie mam oporów by Ci to podrzucić. Kilka fajnych tekstów z tego powstało.

A odnośnie arkusza to odezwij się jak wrócisz, spróbujemy coś podziałać 🙂

Eliza

Hej Mateusz, daję znać ze jak najbardziej jestem zainteresowana Twoja książką.

Marcin

jak dla mnie mogą to być spółki dywidendowe 🙂

Eliza

Kupię wszystko co napiszesz 🙂

Greg

Chciałbym bardzo podziękować za wskazanie mnie po imieniu w grupie osób wspierających blog. Obecność w tak znakomitym gronie jest dla mnie zaszczytem.

A tak w ogóle to jestem nieustannie pod wrażeniem świetnej roboty, którą tu wykonujesz. Wszystkie wpisy czytam z przyjemnością, doceniam ich poziom oraz to, że pobudzają mnie do refleksji. Jestem przekonany, że tak będzie nadal – niezależnie od drogi, którą będziesz chciał pójść rozwijając blog.

Marcin

Gratulacje świetna robota, bardzo dziękuję za dotychczasowe wpisy sporo mi wyjaśniły, czekam z niecierpliwością na nowe publikacje na blogu! 🙂

Bartosz

dzięki, powodzenia w dalszej działalności!

Jeśli chodzi o ebooka, to rozważ zrobienie ebooka z artykułów z bloga. Z kilku artykułów (zebranych tematycznie) spokojnie wyjdzie ebook. Osobiście dłuższe formy (Twoje artykuły zdecydowanie do nich należą) wolę czytać na Kindle.

Jak na pewno wiesz, ludzie sprzedają za kasę rzeczy o klasę gorsze niż tutaj czytelnicy mają za darmo:)

Dariusz

Matusz, bardzo Ci dziękuję za prowadzenie tego bloga i za zaangażowanie w niego. Byłem prawdziwie zdumiony, kiedy odpisywałeś mi na messengerze – na zupełnie podstawowe pytania. Ja również skorzystałem z Twojego linku. Dziękuję.

Marx

to ja dodam ze przy zakladaniu IKE mBanku jako osobnego konta (nie powiazanego z ROR) to chyba ten link za bardzo nie dziala albo nie wiem gdzie kliknac 🙂 bo to jest zupelnie inna strona. Profilaktycznie wszedlem przez twoj link a potem recznie na https://www.mdm.pl/ui-pub/site/oferta_indywidualna/rachunek_ike ale obawiam sie ze to moglo nie zadzialac

Ula

Witaj Solenizancie Mateuszu ):) ,

Bardzo miło czytało mi się ten wpis rocznicowy, który emanuje radością z własnych dokonań , współpracy z czytelnikami i osobami wspierającymi techniczne aspekty.
Szczere gratulacje z tytułu osiągnięć :):) .

250% efektywności…tytan pracy :):) .

Mateusz, chciałabym odnieść sie do tego, co napisałeś odnośnie rozważanych alternatyw:

W pewnym momencie będę musiał zatem podjąć dojrzałą i świadomą decyzję, wybierając jedną z alternatyw:

  • Dalej pracować na etacie, wydając 4-5 wpisów w miesiącu, ale nie mając zbytnio czasu na książkę/e-booka.
  • Dalej pracować na etacie, wydając 2-3 wpisy w miesiącu, robiąc sobie przestrzeń na pisanie książki/e-booka.
  • Rzucić etat, stawiając wszystko na jedną kartę i mieć czas zarówno na 4 wpisy w miesiącu, jak i na pracę nad „czymś więcej niż blog”.

Moim , skromnym zdaniem :):) ,

Pierwsza opcja jest zbyt męcząca. Przydałbyś się nam wszystkim żywy i wypoczęty :):)

Druga opcja w moim odczuciu na ten moment wygląda optymalnie, plus zwiększanie zasiegów.

Trzecia opcja…jako docelowa i owszem :):), myślę , że czas i jeszcze raz czas pokaże drogę .

Poza tym skusiłam sie na Newsletter.

Bardzo cieszę się , że dane mi było odkryć Twój Blog i móc wciąż na nowo korzystać z treści, komentarzy , odpowiedzi.
Szkoda , że nie dotarłeś do mnie lata temu :):).
Myślę, że o Twoim Mateusz sukcesie, w dużej mierze decyduje budowanie bezpośredniej relacji z czytelnikiem, czego na innych Blogach jest zdecydowany deficyt.
Jako czytelniczka doceniam to przede wszystkim, że nie mam takiego wrażenia w rodzaju : gadał dziad do obrazu…….a obraz do niego ani razu….nie przemówił, lub jeśli przemówił, to dostąpiłam łaski :):). Czytać każdy potrafi. Przeczyta i pójdzie :):) .

Miłego odpoczynku życzę z całego serca :):).

Pozdrawiam Ula.

Ostatnio edytowano 1 miesiąc temu przez Ula
Ula

Hej Mateusz, zgodzę się z tym , że czytelnicy sami ze sobą dyskutują jeśli dziedzina jest im znana. Jednak zakładam że sporo osób wchodzi dopiero lub chce wejsc w świat inwestycji i dla osiągnięcia sukcesu potrzebuje informacji pełnej w zależności od tego co konkretnie kogoś interesuje. Ponieważ chodzi o finansową przyszłość potencjalnego inwestora ma on nie łatwe zadanie i chciałby uniknąć ewentualnych błędów przypuszczam. Ze względu na ilość dostępnych informacji proces jej kompletowania trwa dłuższą chwilę. Moim zdaniem zdawkowymi komentarzami można i należy sie wspomagać. Tyle że aby zachodziła taka wymiana musi zaistnieć jakiś bodziec w rodzaju zgloszonej kwestii. Rolę takich bodźców pełnią min. poruszane przez Ciebie tematy. Tak krótko podsumowując to są naczynia połączone. Niezbyt ciekawy temat nie wzbudzi zainteresowania. Brak zainteresowania =brak bodzca=brak wymiany informacji=stagnacja 🙂 . Przeczytałam na jednym z blogów taki komentarz: dlaczego odpowiadasz na komentarze wybiórczo? Pod komentarzem brak było odpowiedzi 🙂 . Dla mnie to info : tu mogę ewentualnie poczytać . Ale po co skoro istnieją ciekawsze miejsca 🙂 .?

Ula

Mateusz , a co za różnica jaki bloger miał powód ? Skutek jest znamienny. Stracił duszyczke 🙂 . Konkurencja nie śpi 🙂 . Efektów własnego wkładu pracy masz sam namacalne dowody 🙂 . Ty masz sukces zaś ktoś marazm. Wierzę w to że warto mi u Ciebie trwać 🙂 .

Ula

Miałam na myśli sukces w zakresie komunikacji, co widoczne jest jako spora ilość komentarzy pod wieloma Twoimi wpisami, a co ja nazwałabym przepływem informacji . Skale i zasięgi wymagają czasu i nakładu pracy. Jeśli chodzi o skalowanie idące we wzrastające liczby, to jest to pewna zależność i również proces rozłożony w czasie. Załóżmy , że Ty jestes taką spółka młodą z potencjałem :):). Zaś ci Blogerzy, którzy piszą już wiele lat, mają również swoich fanów i własne cele.To co ja zauważam, to fakt, że komentujących tam ubywa , mimo , że zasoby informacji są interesujące, wiele tematów sama czytałam….. kiedyś tam. Czasem też zajrzę tu i tam. Twój Blog Mateusz ma już…. albo dopiero 2 lata. Stąd też moja sugestia , żebyś wybrał drugą opcję z rozważanych alternatyw, chyba , że powrót do zawodu nie napotka na żadne trudności , to wtedy rzuciłabym wypowiedzeniem :):) .
Ja jednak zwróciłam uwagę na ten aspekt Twoich poczynań, którym jest dobry kontakt z odbiorcą Twojej twórczości.
Bez względu na produkt oferowany na rynku, kluczem do potencjalnego sukcesu jest tzw „rynek zbytu”. To od tego jak mocno zainteresujesz swoim produktem, usługą, marką, jakością, zależy w szczególności w biznesie…. sprzedaż. Ja wiem , że nie mówimy tu o handlu w sensie stricte, to tylko takie z mojej strony porównanie. Zauważyłam również, że w komentarzach pod tym wpisem zwrócono też uwagę na to, że dokładasz starań , by odpowiadać na zapytania, w związku z czym jest to odczytywane pozytywnie
. Podam taki przykład . Potrzebujesz nabyć jakiś produkt, usługę . Udajesz się do punktu sprzedaży, obojętnie czy na pobliskiej ulicy , czy w necie. Placówka kusi wystawą, reklamą, ale, albo jest zamknięta, nie ważne z jakiego powodu, albo jest obskurna, albo też obsługa pozostawia wiele do życzenia, albo jest kosmicznie drogo etc. Co robisz? Szukasz alternatywy. Jeśli ją znajdziesz, i będziesz zadowolony z obsługi….. istnieje duża szansa , że wrócisz. To jeden z elementów psychologicznych. Ludzie lubią , kiedy im się poświęca choćby minutę czasu, kiedy nie ma automatyzmu i takiego bezosobowego, taśmowego traktowania.
Kolejna sprawa , to fakt , że inwestycje są tematem młodym w naszym kraju. Ludziom brakuje kompletnej informacji, że o doświadczeniu nie wspomnę. Ponieważ w inwestycjach występuje element ryzyka, już samo słowo może budzić obawy. Bo cóż to jest ryzyko? Po co mi to ryzyko?. Ja , chcę mieć święty spokój, a nie martwić się dodatkowo. Czy może , to co ja słyszę, przykładowo: Nie znam sie na tym, mam inne cele, mam już własne inwestycje…., albo ile na tym zarobię?, weź przestań 8 czy 10 % ha ha … to ja mam ot tak, jak wezmę nadgodziny, zrobię to czy tamto etc., to zajęcie dla emerytów :):) , nie mam czasu na zajmowanie się zdobywaniem wiedzy…. nie mam czasu na czekanie, życie upływa… i co? ile już zarobiłaś na tym swoim inwestowaniu :):) ? itd . Takie to są schody :):):):) .

Pozdrawiam Ula

Ostatnio edytowano 1 miesiąc temu przez Ula
Konrad

Cześć Mateusz,

Zanim odniosę się bardziej merytorycznie do Twojego wpisu chciałbym podziękować Ci za ogrom pracy który wkładasz w tworzenie tego bloga.
Mam wrażenie że nie tylko uczysz ale i zachęcasz bo często odrzucamy coś nie tylko dlatego że jest złe ale także dlatego że czegoś nie rozumiemy albo wydaje nam się za trudne a Ty swoimi wpisami łamiesz te bariery 🙂

Dziękuje za wyróżnienie i wspomnienie w tym zacnym gronie które miało szansę dołożyć swoją cegiełkę do Twojego sukcesu i radości jaką daje Ci szerzenie edukacji finansowej 🙂

Kamil

Cześć Mateusz,

Ostatnio mniej tu zaglądam (bo limity ike/ikze wyczerpane :P) ale wciąż się tu kręce 😉
Dzięki za pisanie tego bloga, dzięki za dwa lata pracy. Obyś wciąż czerpał z niego satysfakcję a w przyszłości i jakiś profit.
Pewnie o tym myślałeś ale napiszę to. Z Twojego podcastu można łatwo odczytać między wierszami że Twoje zasoby czasu się kończą i zaczynają stanowić ograniczenie dla tego przedśięwzięcia.
Chyba czas pomyśleć o delegowaniu obowiązków. Mówisz że masz zasoby, propozycje publikacji, mądrych ludzi na facebooku. Skorzystaj z tego.
Wspominałeś że kiedyś chciałbyś założyć „Uniwersytet finansowy” może już pora powoli budować bazę współpracowników pod to, uczyć się delegowania, współpracy oraz radzenia sobie z powieżeniem swojego „dziecka” innym.
Myślę że blog niekoniecznie straci na jakości jeżeli będziesz sprawy kontrolował i redagował.

Konrad

A teraz już bardziej merytorycznie skoro znalazłem chwilę czasu. Nie wiem czy powinienem podpowiadać innym blogerom ale tak na poważnie myślę, że za Twoim sukcesem stoi fakt że z nami żyjesz. Jaką wartość miałaby Twoja praca i te wszystkie wpisy jeśli nie odnosiłbyś się w komentarzach do naszych pytań — to właśnie dzięki tym pytaniom i Twoim odpowiedziom stajemy się bardziej wyedukowani i chętni do drążenia tematu a mam wrażenie że to najczęstszy błąd jaki popełniają różnej maści blogerzy.
Co do statystyk zaciekawiły mnie 2 sprawy:
O dziwo głównej grupy nie stanowią najmłodsi co jakby niestety potwierdza moje dawne przemyślenia, że to pokolenie (generalnie, bo oczywiście nie wszyscy) chce tu i teraz, inwestowanie i myślenie długoterminowe a nie daj Boże jeszcze ogrom pracy który trzeba włożyć w edukację to nie wygląda zachęcająco 🙂 Jeszcze raz napiszę że nie dotyczy to każdego ale w moim otoczeniu właśnie w tej grupie wiekowej dominuje takie przekonanie i takie podejście.

Druga sprawa to najchętniej czytane tematy 🙂
Czy tylko ja mam wrażenie że w top 3 są tematy które mogłyby sugerować możliwość szybkiego dowiedzenia się co dokładnie należy robić żeby się wzbogacić 🙂 Po przeczytaniu wiemy że tam jest wędka nie ryba ale tytuły tego nie zdradzają 🙂

Myślę że w przyszłym roku wpisy akcyjne mają szanse zdominować czołówkę a nawet jestem o tym głeboko przekonany.

Oczywiście to wszystko to tylko moje przemyślenia przy kawce

Pozdrawiam

Piotrek

Co do statystyk zaciekawiły mnie 2 sprawy:

O dziwo głównej grupy nie stanowią najmłodsi co jakby niestety potwierdza moje dawne przemyślenia, że to pokolenie (generalnie, bo oczywiście nie wszyscy) chce tu i teraz

A może to pokolenie ma po prostu za mały kapitał by interesować się inwestowaniem na poważnie? Jak masz skromne kilka tysięcy złotych i brak regularnych nadwyżek finansowych to po prostu taki temat jak poważne inwestowanie długoterminowe Cię (w większości przypadków) nie interesuje. Też jak miałem 20 lat i moje oszczędności były trzycyfrowe to nie interesowałem się inwestowaniem…

Konrad

@Piotrek

Pewnie w tym co piszesz też jest trochę prawdy, wszystko zależy chyba od własnych obserwacji. W otoczeniu które akurat mam okazję obserwować problemem nie jest kwestia wygospodarowania środków a nadmierny, czasami niemal niewyobrażalny konsumpcjonizm !! Nie wiem kiedy miałeś 20lat ale ja wtedy też nie miałem oszczędności czasami nawet trzycyfrowych a szczytem luksusu potrafiły być sajgonki na mieście 🙂 jak słyszę i widzę weekendowe wydatki na mieście to wow, chyba dziś bym sobie na to nie pozwolił ale oczywiście każdy wydaje na co ma ochotę, argumentuje tylko swoje obserwacje co do kwestii nadwyżek finansowych 😉

Piotrek

Właściwie to powinienem zaznaczyć, że częściowo zgadzam się z tym co napisałeś wcześniej, bo oczywiście perspektywa myślenia „tu i teraz” jakby jutra miało nie być jest wszechobecna wśród młodych (z drugiej strony kiedy jak nie gdy ma się te 20 lat). Po prostu nie generalizowałbym, że ta perspektywa krótkoterminowa to powód małego udziału młodych wśród czytelników. Wydaje mi się (może błędnie), że żeby inwestować (lub interesować się inwestowaniem) trzeba mieć jakiś kapitał, a o ten łatwiej w grupie 30+, niż 20+. Inną kwestią są oczywiście przyczyny tego braku kapitału wśród młodszych.

Daniel

Czesc Mateusz,

Widac ze blog sie rozkreca i odwiedzjacych i sluchajacych jest co raz wiecej – oby tak dalej.

Ja czytam twojego bloga od poczatku 2020 z tego co pamietam i dzieki niemu nie jestem dawca kapitalu jak kiedys …

Mam nadzieje ze bedzie mozliwosc zorganizowania kiedys jakiegos wspolnego spotkania przy piwku lub coli 😉

Mimo tego iz z czasem u mnie slabo bo Junior juz ma prawie 2 latka i wymaga co raz wiecej uwagi to zawsze znajde jakis czas aby tutaj zajrzec i cos napisac w komentarzu .

Pozdrawiam serdecznie
Daniel

Daniel

Mateusz,

Dawca kapitalu to taki przypadek ktory kupuje na gorce i sprzedaje na dolku 😉

Jak sie pojawi Junior lub Juniorka to zapomnij o tym ze bedzie czas na bloga oraz na etat – trzeba bedzie z czegos zrezygnowac 😉

Pozdrawiam

Adrian

Ja znalazłem twojego bloga po tym jak wystąpiłeś u Marcina Iwuća, od tamtej pory mam go w swoich ulubionych. Jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy i profesjonalizmu jaką można znaleźć praktycznie w każdym z Twoich artykułów – tym bardziej, że branżą finansową nie zajmujesz się zawodowo. Ja sam tematem inwestowania zajmuję się nieco od ponad roku, podoba mi się, że dzielisz się swoją wiedzą. Życzę dalszych sukcesów 🍰

To także jest mój pierwszy komentarz na blogu.

Ppp

Cześć ludzi woli czytać, cześć słuchać podkastu – nie przejmuj się zatem mało imponującymi wynikami na YT. Twoje artykuły zawierają bardzo wiele dokładnych informacji, które lepiej czytać – ostatecznie, jak na filmie jest pokazana tabela, to i tak wygodnie się jej przyjrzeć na blogu.
Na Twoim miejscu nie rzucałbym pracy – jeśli ją przynajmniej jako-tako lubisz, to lepiej mieć więcej źródeł dochodu niż mniej.
Pozdrawiam.

Virtuvian

Cześć,

Po pierwsze gratuluję bloga i podcastów naprawdę słucha i czyta się wybornie!

Trochę nie w temacie ale myślę że fajny temat na artykuł „Global Concect na GPW”

Czy to będzie prawdziwa rewolucja dla posiadaczy rachunków maklerskich bez dostępu do rynków zagranicznych, IKE/IKZE?
Czy dostępne będą głównie akcje czy też zagraniczne ETF? ( liczę szczególnie na to)
Czy opłaty będą bliżej opłat na Polskie akcje czy na zagraniczne?
Czy to będą akcje czy ADR/GDR?
Akcje mają być hedgowane do PLN jak to może wpłynąć na profit/stratę vs akcje bez hedge.

Myślę że każdy kto inwestuje przez polskie domy maklerskie jest zainteresowany tym tematem a naprawdę ciężko znaleźć coś konkretnego w Internecie.

pozdrawiam,
Virtuvian

Michal

„Czy to będzie prawdziwa rewolucja dla posiadaczy rachunków maklerskich bez dostępu do rynków zagranicznych, IKE/IKZE?”
Z tego, co się orientuję, to nie ma rachunku maklerskiego IKE/IKZE(mBank, BOSSA) , które nie ma obecnie dostępu do rynków zagranicznych.

Piotrek

Chociażby PKO BP w formie SUPER IKE (łączenie IKE Obligacje z dostępem do GPW), a pewnie i inne się znajdą.

A odnosząc się do pierwotnego postu:

Myślę że każdy kto inwestuje przez polskie domy maklerskie jest zainteresowany tym tematem a naprawdę ciężko znaleźć coś konkretnego w Internecie.

Osobiście nie bardzo widzę jaki jest tego sens, skoro czołowe domy maklerskie jednak ten dostęp zapewniają, a brak konkretów w Internecie wynika pewnie z braku konkretów od samego źródła. Samo GPW na razie nie zrobiło nic poza ogólnikami i wstępną datą (Q4 2021). Ciężko analizować coś o czym nie wiele wiadomo.

Marx

patrzac na to jak np mBank w swoim interfejsie traktuje rynki zagraniczne (trzeba ich szukac, a funkcjonalnosci szczatkowe) to nie spodziewalbym sie wiele. Wiekszym Game Changerem bedzie wprowadzenie formularza w8ben w ktoryms z polskich biur – ale poki co jest tylko duzo obiecanek, wiec ja na to takze nie licze w nablizszej przyszlosci. To smutne ze inwestorzy dywidendowi sa niejako zmuszeni do „emigracji” do IB itp

Virtuvian

wiesz może kto pracuje nad wprowadzeniem w8ben? może właśnie mbank i bossa?

Ostatnio edytowano 1 miesiąc temu przez Virtuvian
Piotrek

Bossa w komunikacji z jednym z klientów poinformowała, że proces jest skomplikowany i w tym roku się nie uda. Obecnie termin to początek przyszłego roku, ale niektórzy się śmieją że słyszą to od lat.
Źródło: screen komunikacji na Dividend Kingdom (lub Śladami Buffeta)

Virtuvian

O ile rzeczywiście mbank i bossa dają możliwość inwestowania zagranicą to jednak opłaty są na tyle wysokie że przy dywersyfikacji portfela staje się to trudne. Więc przy portfelu IKZE inwestując w spółki z zagranicy albo muszę mieć przesadnie duże pozycje na konkretnym walorze ( o kupowaniu w transzach nie wspominając) albo muszę mocno przepłacać (opłata minimalna) dla mnie Global Connect na GPW może być świetnym trigerem by konkurencja zeszła z swoimi opłatami.
A brak informacji to fajna możliwość byś Ty lub inny znany bloger/youtuber z branży inwestycji skontaktował się z kimś z GPW i zrobił wywiad odnośnie Global Connect. Co jak co ale gdzie GPW może przedstawić swój nowy produkt jak nie na portalach/blogach dla inwestorów indywidualnych.

Michal

Hej Mateusz,
Dziękuję Ci za te 2 lata :).
Rozumiem, że książkę będziesz chciał wydać samodzielnie?
Czekam z niecierpliwością na udostępnienie spisu treści, ale pewnie tak czy siak będę ją chciał mieć na swojej półce :).

Michal

Aż tak dobrze, to niestety nie jest. Dojrzałem Twój blog gdzieś w Maju/Czerwcu 2020, jak serię o ETFach zacząłeś pisać. Muszę przyznać, że nie szukałem. Miałem już wystarczająco innych źródeł informacji. Twoje podejście sprawiło jednak, że musiałem sobie dodać do ulubionych jeszcze jeden ;).
Co do self-publishingu, to Michał Szafrański ma całą serię artykułów o tym, jak przez to przebrnąć (ale pewnie to już wiesz).
Coś mi się wydaje, że jak książka powstanie, to wolumen sprzedaży może Cię nieźle zaskoczyć :).
p.s. z newsletterami mam problem, bo w pracy dostaję prawie setkę maili dziennie. Kolejnych już mi się nie chce oglądać XD.

Chris

Z mojej perspektywy jeden artykuł obszerny na tydzień to też dużo, bo jego dogłębne przeczytanie (+ przeczytanie komentarzy)zajmuje sporo czasu.

Ania

Tak, to prawda. Ja czasem potrzebuję więcej niż tydzień.

Ostatnio edytowano 1 miesiąc temu przez Ania
Chris

Ja osobiście wolałbym 1 – 0 – 1 – 0 – 1 .



Chris

Chodzi o większe odstępy między jednym wpisem a drugim.

Ania

I ja się dołączę do dyskusji o Twoim blogu.

  1. Dziękuję za treści, za jakość, zrozumiałość i rzeczywisty kontakt. Baardzo dużo skorzystałam, bardzo. Od ponad roku nieśmiało inwestuję, z którego to powodu moja rodzina i bliscy znajomi w moim wieku patrzą na mnie jak na ufoludka.
  2. Książka? Chętnie przeczytam, choć nie jest to mus, bo mam na blogu wszystko, czego potrzebuję. Każdy post czytam z uwagą, czasem kilkukrotnie, niespiesznie. Czasu mam niewiele, więc czasem powstają mi nawet zaległości w czytaniu.
  3. Co robić? Moim zdaniem opcja druga jest optymalna, ponieważ etat to stabilne źródło dochodu i jednak ktoś za Ciebie płaci ten kosztowny, musowy ZUS. Kiedy przyjdzie czas na dzieci – w pracy zrobisz swoje i wrócisz do domu. Na na swoim jest trudno zwolnić tempo.
  4. I chyba najważniejsze – Mateuszu, dbaj o siebie. Na nic miliony, jak wali się zdrowie i życie osobiste. Dbaj o kondycję, mądre jedzenie i dobre relacje. Ja sama będąc po 50-tce rozumiem to już bardzo dobrze.

Jeszcze raz dziękuję i idę postawić kawę. Tobie.

ranga

Dzień dobry,

Z mojej strony dwa życzenia odnośnie tematów na twoim blogu:
– analiza techniczna – wiem że jest sporo materiałów w internecie i już napisano wszystko w temacie ale myślę że twoje spojrzenie było by czymś naprawdę ciekawym. Większość materiałów jest poprostu nudna – bez przykładów, suche formułki i kilogram teorii która nic nie wnosi. Tak jak ETF rozebrałeś z pewnej magi to życzę sobie abyś analizę techniczną tak samo odczarował 😉
– kryptowaluty – bardzo chciałbym poznać twoje zdanie. Z tego co pamiętam nie jesteś wielkim zwolennikiem tego aktywa ale chciałbym wiedzieć dlaczego, może rzucisz okiem na parę projektów krypto i je przeanalizujesz. Krytyczne spojrzenie na tego typu aktywo bardzo myślę by się przydało.

Wszystkiego dobrego

Tomasz K.

Mateuszu, poproszę o linka do przedsprzedaży Twojej książki, o której mówiłeś w tym podcaście. Biorę w ciemno:-D

Marx

Dolaczam sie do gratulacji! Blog i podcast to wspaniale zrodla wiedzy, dodatkowo nie sa podlane lokowaniem produktow, za co bardzo szanuje.
Pojde jednak pod prad i nie bede zachecal do wydania ksiazki. Sledzilem na biezaco na przykladzie Marcina Iwucia, ile czasu to pochlania. A w efekcie otrzymamy pewnie to co juz mamy na blogu, tyle ze w bardziej uporzadkowanej formie. Z czysto subiektywnego punktu widzenia wole nowe wpisy niz ksiazke ze starych wpisow 🙂 A jak ci sie skoncza pomysly na nowe wpisy to wtedy bedzie idealny moment na ksiazke. Szczegolnie ze nie masz cisnienia aby zarabiac na blogu najszybciej jak sie da.

Zamiast ksiazki moglbys popracowac nad glowna strona. Wiem ze sporo pracy juz zostalo wlozone, ale nadal panuje tam lekki chaos 🙂 Podlaczylbym pod juz zakonczone serie blogposty, ktore do tych serii pasuja, np Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF? ktory idealnie pasuje do serii o ETF, a takich przykladow jest duzo wiecej. Moze podpiac je jako suplementy, np „suplement 1 do serii o ETF”?
Moze okrasilbym startowa strone „jak zaczac” takze jakas grafika, bo co prawda ja jestem z tej starszej grupy (prawie 50ka wiec FIRE mi nie grozi 😉 ) i goly tekst mi pasuje, ale wiem ze do mlodszych grafika przemawia. A nie ma tam ani jednej.

Tak czy inaczej ciesze sie ze takie miejsce w internecie istnieje, i oby zapalu ci nie braklo 🙂

Marx

Jak grafike uzylbym albo wykresów pokazujących ile można zarobić (choć to domena wpisu o procencie składanym) lub coś na kształt śmiesznych grafik z ludzikami jak ma Marcin w książce, lub memów o inwestowaniu, oczywiście korespondujących z tekstem

aprzyokazji.blogspot.com

Propo książki/ebooka – trochę bym się obawiał, że zawartość byłaby za bardzo zbliżona do Finansowego Ninja i Finansowej Fortecy razem wziętych.

To, czego ja szukam, to reakcje na bieżącą sytuację makro i szukanie/analizowanie możliwych scenariuszy alokacji kapitału dla w/w zmian makro.

Konrad

Hej Mateusz,

Mam takie pytanie czy są jakieś pozycje z literatury które byś polecił do przeczytania ? Najlepiej takie które miały jakiś wpływ na Twoje życie lub ciągle przypominają Ci o pewnych zasadach czy postawach godnych naśladowania czy zapamiętania ? Oczywiście absolutnie nie muszą być związane stricte z rynkami finansowymi ale także psychologią życia, myślenia, reagowania na otaczający nas świat ?
Dziękuje

Konrad

Cześć Mateusz,

Bardzo dziękuję ! Pokazna lista, jako człowiek z brakiem czasu muszę z kilku źródeł zobaczyć tytuły które się najczęściej pojawiają i od nich zacząć 🙂 na szczęście kilka już mam za sobą 😉
Aż dziwne że nie przeczytałem jeszcze Zasad Dalio i Czarnego Łabędzia które widzę prawie wszędzie.

Piotrek

Mnie Zasady Dalio strasznie rozczarowały, ale może to dlatego że mam lekką alergię na coaching, a ta książka jest tego pełna. Niektóre fragmenty to wystarczyło przeczytać nagłówki by poznać treść z całej następnej strony. Nie do końca rozumiem zachwyty nad tą książką, ale są w końcu różne gusta 😉

Edward

Pełny profesjonalizm. Dziękuję