You are currently viewing W co zainwestować 100 tysięcy złotych? Portfel dla średnio zaawansowanych

W co zainwestować 100 tysięcy złotych? Portfel dla średnio zaawansowanych

Budowa rozsądnego portfela o wyższej wartości.

W poprzednim wpisie, czyli „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny” opisałem Ci moje 3 pomysły na bardzo małe portfele inwestycyjne na start. Warto przeczytać tamten wpis jeszcze przed kontynuacją lektury tego, bo daje dobre podstawy do zrozumienia zawartości portfela, który powinien być właśnie logiczną kontynuacją jednego z tamtych trzech. Odpowiedź na pytanie „w co zainwestować 100 tysięcy złotych?” będzie już nieco trudniejsza i być może wymagająca już trochę „umysłowej gimnastyki” wzbogaconej o podstawy inwestowania na giełdzie. Mimo to spróbuję Cię przez ten wpis przeprowadzić „suchą stopą” i sprawić, że będzie się go czytało lekko, łatwo i przyjemnie.

Jakie będą podstawowe różnice między portfelem za 10 tysięcy złotych, a portfelem za 100 tysięcy złotych? Przede wszystkim w tym przypadku maklerskie konta emerytalne IKE i IKZE staną się już podstawą, a nie opcjonalnym dodatkiem. Zamiast trzech, przedstawię Ci dziś tylko dwa portfele, z których jeden będzie logicznym następstwem portfeli 1 i 2 z wpisu „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny„, a drugi kontynuacją bardziej skomplikowanego portfela trzeciego. Podstawowym założeniem tego wpisu będzie także portfel, który przede wszystkim nauczy Cię inwestować, a nie „najlepsze możliwe portfolio na każdą pogodę”, więc czytaj go z otwartym, ale krytycznym umysłem i pamiętaj, że żadne proporcje, ani ETF-y nie są „wyryte w kamieniu” i można nimi dowolnie manipulować w celu uzyskania optymalnego dla siebie portfela. Miłej lektury!

Podcast

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak mądrze dobrać aktywa do portfela inwestycyjnego za 100 tysięcy złotych.
  • Jak wzbogacić portfele z poprzedniego wpisu o nowe, ciekawe ETF-y.
  • Jak prowadzić dwa większe portfele opisane we wpisie.
  • Które fundusze ETF pasują najlepiej do każdego z portfeli i dlaczego.

Dwa portfele do 100 tysięcy złotych

Jeśli nie inwestowałeś wcześniej mniejszymi kwotami i przychodzisz tu mając już do dyspozycji kwotę 100 tysięcy złotych, mimo wszystko polecam Ci zacząć od lektury wpisów „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny” oraz „Jak zacząć inwestować? Poradnik dla początkujących„. Artykuł ten piszę jako „nakładkę” na ten o portfelu do 10 tysięcy złotych i jego logiczną kontynuację, bo dwa portfele (numer 4 i 5) za 100 tysięcy złotych są właśnie logicznymi kontynuacjami każdego z trzech portfeli (numer 1, 2 i 3) do 10 tysięcy złotych. Oto czym przede wszystkim będzie różnić się inwestowanie za 100 tysięcy złotych od inwestowania za kwotę dziesięciokrotnie niższą:

  • Łatwość użycia kont IKE i IKZE. Obecnie roczny limit kont IKE i IKZE wynosi około 20 000 zł lub bliżej 25 000 zł jeśli prowadzisz działalność gospodarczą. O tym, dlaczego warto używać tych kont pisałem już w „Rachunki maklerskie IKE i IKZE. Jak założyć. Który wybrać?„, a o zakupach poprzez te konta i sposobie, w jaki ich używam pisałem we wpisie „Dlaczego akcje pasują do IKE bardziej niż obligacje?„. W obydwu portfelach za 100 tysięcy złotych zakładamy użycie zarówno konta maklerskiego IKE, jak i konta maklerskiego IKZE jako części portfela, niezależnie od tego jak wysoka jest wpłata roczna, którą możesz na nie dokonać.
  • Większa możliwość zakupowa sprawi, że nawet kupując wiele ETF-ów nie przepłacisz prowizji transakcyjnej. Z tego powodu pozwolimy sobie na odrobinę „szaleństwa” kupując trochę więcej ETF-ów, by rozłożyć portfele geograficznie i walutowo w sposób optymalny.

Zastrzegam jednak, że podczas „nabierania na wartości” Twój portfel wcale nie musi ewoluować i równie dobrze możesz prowadzić dalej jeden z portfeli 1, 2 lub 3 z wpisu „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny„. Ten wpis ma mieć przede wszystkim walory edukacyjne, a więc pokazać Ci w jaki sposób możesz podejść do rozwijania swojego portfela, ale równie dobrze możesz przeczytać cały wpis i zostać przy prowadzeniu jednego z prostszych portfeli inwestycyjnych. Zaczniemy jak zwykle od opisania procesu wyboru każdego z dwóch portfeli, które tu zaprezentuję.

Proces wyboru portfela

W tym wpisie przedstawię Ci dwa portfele, które różnią się od siebie stopniem komplikacji (zarówno „budowy”, jak i prowadzenia portfela) oraz spodziewaną przyszłą stopą zwrotu. Jak na portfele quasi-pasywne, portfel 5 będzie dosyć agresywny, zbudowany z wielu ETF-ów i wcale nie taki łatwy w prowadzeniu. Portfel 4 będzie natomiast logiczną kontynuacją dla kogoś, kto w poprzednim wpisie (tym o portfelach do 10 tysięcy złotych) wybrał dla siebie portfel 1 lub 2, ale przybyło mu środków na coś lekko bardziej złożonego i… tańszego jeśli o opłaty chodzi. No właśnie, portfel 4 posiada jedną wielką zaletę w postaci prostoty (tylko 3 ETF-y) i bardzo niskich kosztów, czego już nie mogę napisać o portfelu 5. Oto jak sugeruję dokonać wyboru portfela, zakładając, że „ewoluuje” on z tych, które przedstawiłem w pierwszej części tego mini-cyklu:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - proces wyboru portfela do 100 tysiecy złotych

Starałem się ułatwić Ci proces wyboru, bazując na portfelach z poprzedniego wpisu, ale jeśli zaczynasz już z kwotą 100 tysięcy złotych i koniecznie chciałbyś je zainwestować w jeden z tych dwóch portfeli to w kolejnym akapicie zostawię Ci kilka reguł i poszlak, które pomogą wybrać ten właściwy. Pamiętaj jednak, że portfele 1, 2 i 3, czyli te, które opisałem jako „portfele za 10 000 złotych” można również prowadzić wyższymi kwotami, a z natury są one o wiele mniej skomplikowane niż portfele, które dzisiaj przedstawię. Przejdźmy do opisu cech inwestora, którymi możesz się kierować w wyborze jednego z prezentowanych tutaj portfeli.

Kryteria doboru portfela. Cechy inwestora

Skłonność do ryzyka będzie w tym przypadku ważnym czynnikiem, który pomoże Ci podjąć decyzję. Regułą kciuka – portfel czwarty pasuje bardziej osobom z niską skłonnością do ryzyka, a portfel piąty tym, którzy na giełdzie również „szukają przygód” i tolerują wyższą zmienność kosztem większego potencjału zarobkowego portfela. Dlaczego portfel piąty jest bardziej ryzykowny? Przede wszystkim dlatego, że wrzuciłem tam „egzotyczne” ETF-y na konkretne kraje oraz sektory gospodarki (a w zasadzie „sektor”, bo chodzi o technologię/IT), które są obecnie „w modzie”. Zwiększa to jego zmienność, ale też potencjał do wysokich zysków w przyszłości.

Chęć nauki inwestowania pomoże w prowadzeniu portfela piątego, ale nie przyda się aż tak w prowadzeniu portfela czwartego. Oczywiście jest on złożony zarówno z akcji, jak i obligacji, a więc będzie czasem wymagał tzw. rebalancingu, a więc ręcznego zmieniania jego proporcji, ale nie nazwałbym tego skomplikowanym, ani zbytnio czasochłonny. Portfel piąty zawiera aż 8 różnych funduszy ETF/ETC, a więc nawet jego utworzenie będzie dość skomplikowane technicznie. Portfel ten uważam za dobry wstęp do własnoręcznej selekcji aktywów dla kogoś, kto chce z czasem przejść w inwestowanie bardziej aktywne.

Czas na inwestowanie przyda się do prowadzenia obydwu portfeli, ale portfel czwarty da się prowadzić zupełnie pasywnie, czyli bez potrzeby równoważenia jego proporcji w czasie. Portfel piąty jest najbardziej złożonym z prezentowanych w tej serii portfeli i za nic nie polecam go komuś, kto na inwestowanie nie ma przynajmniej kilkunastu godzin w ciągu roku, a możliwie nawet kilkudziesięciu. Dlaczego portfel piąty wymaga tak wiele czasu? Przede wszystkim ze względu na jego aktywną komponentę w postaci ETF-ów na spółki technologiczne, z których inwestor być może powinien się wycofać, gdy będą już „zbyt rozgrzane” (cokolwiek to znaczy, można uzależnić to np. od wskaźnika C/Z dla indeksu, na którym bazuje ETF). Pozwól, że przejdę do wyjaśnienia dlaczego obydwa portfele posiadają w swoim składzie „jedynie” 60% akcji.

Dlaczego tylko 60% akcji w składzie?

Zacznijmy od odpowiedzenia na pytanie „czy 60% akcji w portfelu to dużo, czy mało?”. Z jednej strony eksperci inwestycyjni bombardują nas truizmem „im młodsza osoba inwestująca, tym więcej akcji powinna mieć procentowo w swoim portfelu„, a z drugiej dowodzą wyższości akcji nad obligacjami w długim terminie. Czy wobec tego początkujący i średnio zaawansowany inwestor powinien inwestować wyłącznie w akcje, pomijając obligacje w swoim portfelu? Uważam, że absolutnie nie, bo obligacje zmniejszają zmienność każdego portfela inwestycyjnego, zapewniając odpowiedni bezpiecznik w momentach, gdy ceny akcji drastycznie spadają oraz służą do przechowywania kapitału w czasie, gdy ceny akcji dynamicznie rosną. Pozwól, że wyjaśnię to na dwóch przykładach:

  • Osoba, która inwestuje 100% w akcje:
    • Zarabia więcej/szybciej, gdy ceny tych rosną.
    • Traci więcej/szybciej, gdy ceny tych spadają. Psychicznie może być jej trudno zostawić swoją pozycję 100% w akcjach, gdy jest np. 50% na minusie wobec ostatniego szczytu wartości portfela (*zdarzy się to maksymalnie raz na kilka lat).
  • Osoba, która inwestuje 60% w akcje, a 40% w obligacje:
    • Choć zarabia mniej, gdy ceny akcji rosną to każdorazowo „odcina ona” kilka procent pozycji akcyjnej, „składując gotówkę” w postaci obligacji, by redukować ryzyko. Obligacje stają się swoistym „skarbcem”, który rośnie zasilany wzrostem cen akcji.
    • Gdy ceny akcji spadają, przykładowo część akcyjna osunie się o 50%, ten inwestor notuje stratę w wysokości 30%, a nie 50% portfela. Po pierwsze jest to znacznie łatwiejsze psychicznie do zaakceptowania, a po drugie pozostałe w obligacjach 40% portfela zwykle jest prawie nienaruszone i gotowe do „transferu” na tanie akcje, gdy te znacznie potaniały.

Ale matematyka jest nieubłagana. Nawet przy częstych kryzysach i bardzo częstym rebalancingu, czyli równoważeniu proporcji portfela (akcje <-> obligacje/kruszce/inne) lepsze osiągi w długim terminie uzyskuje się inwestując w 100% w rynki akcji. Problem pojawia się, gdy inwestor nie będzie mógł znieść (zwykle tymczasowej) wysokiej straty i… sprzeda cały swój portfel akcji w najgorszym momencie, zamiast spokojnie i wg planu dokupować co miesiąc jego składniki. Dokładnie z tego powodu osobom średnio zaawansowanym z 100 tysiącami złotych do zainwestowania sugeruję raczej portfel 60/40 lub 70/30, ale nie 100% w akcje i ETF-y w nie inwestujących. Zacznijmy od opisu portfela 4, czyli prostszego z dwóch omawianych dzisiaj portfeli inwestycyjnych.

Portfel 4. Proste 60/40 z dobrą dystrybucją walut

Portfel ten nieco przypomina „No brainera” z wpisu „ETF (6/6) – Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów?„, ale jest od niego znacznie lepiej zdywersyfikowany geograficznie/walutowo, trochę bardziej skomplikowany, ale też zdecydowanie tańszy. Przypomnę, że „No Brainer” kosztuje ok. 0,275% wartości portfela rocznie, a opisywany przeze mnie dzisiaj portfel czwarty – mimo, że złożony z 4 ETF-ów i polskich detalicznych obligacji skarbowych, a więc z 5 produktów, a nie 2 jak „No Brainer” – jest od tamtego znacznie tańszy. Znacznie, bo jego „roczne utrzymanie” kosztuje około 0,10%, czyniąc go jednym z najtańszych portfeli (pod względem rocznych opłat za zarządzanie), jakie dotychczas opisywałem na moim blogu. Oto co znajduje się w jego składzie:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 4 skład kołowy

Założenie było tutaj bardzo proste: jak najlepsza geograficzna i walutowa dystrybucja środków przy jak najniższych kosztach prowadzenia portfela. Jak na 4 ETF-y ten portfel lokuje środki w różnych walutach naprawdę po mistrzowsku, ustępując w tym jedynie znacznie bardziej skomplikowanemu portfelowi piątemu, który opiszę w dalszej części tego artykułu. Pozwól, że nieco lepiej omówię skład tego portfela, włączając w to alokację, zmienność i oczekiwaną roczną stopę zwrotu z inwestycji.

Omówienie składu portfela

  • Alokacja: 60% akcje, 40% obligacje.
  • Waluty: 22% dolar amerykański, 20% polski złoty, 16% euro, 11% chiński juan, 9% inne, 6% funt brytyjski, 4% won koreański, 3% japoński jen, 3% szwajcarski frank, 3% dolar tajwański, 2% rupia indyjska, 1% dolar kanadyjski.
  • Zmienność: Umiarkowana.
  • Oczekiwana wieloletnia stopa zwrotu: 6% brutto rocznie.
  • Rebalancing (równoważenie proporcji) portfela: Rekomendowany.
  • Konta: Minimum konto w PKO Obligacje i jedno konto maklerskie z dostępem do giełd zagranicznych.

Zacznijmy od obecnego składu geograficzno-walutowego portfela czwartego. Ewolucją wobec portfeli pierwszego (50% MSCI ACWI, 50% Obligacje EDO) oraz drugiego (100% MSCI ACWI) z wpisu „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny” jest tu przede wszystkim lepsze „rozsmarowanie” aktywów po różnych krajach i walutach. Choć pod względem światowej kapitalizacji rynków finansowych, której około 55% to obecnie Stany Zjednoczone, mamy tu znaczne niedoważenie tego kraju to walutowo jest to znacznie „zdrowszy”, a więc mniej zależny od samego dolara portfel inwestycyjny. Obecną ekspozycję geograficzną (zmienia się ona dynamicznie wraz ze składami poszczególnych indeksów bazowych) każdego z jego składowych znajdziesz w poniższej tabeli:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 4 skład i waluty

Powyższa tabela pokazuje, że rozdział portfela z uwagi na kraje jest o wiele równiejszy niż „czystego” MSCI ACWI, co jeszcze lepiej zobaczysz po poniższym wykresie, na którym porównuję ekspozycję geograficzną części akcyjnej portfela 4 z portfelem 2, opartym tylko i wyłącznie na MSCI ACWI:

W co zainwestowac 100 tysiecy zlotych portfel 4 sklad geograficzny czesci akcyjnej1

Ten portfel w wersji bazowej „zawiera” o wiele mniej Stanów Zjednoczonych niż indeksy MSCI World lub MSCI ACWI, ale bardzo łatwo można ten udział rozszerzyć zwiększając proporcję indeksu S&P500 w jego składzie. Bazowo jest to 15%, ale wg Twoich preferencji możesz rozszerzyć go nawet do 30%, choć kto wie, czy wtedy nie będzie lepiej po prostu zainwestować w MSCI ACWI albo MSCI World. Jako, że wśród krajów, w których inwestuje ten portfel jest co najmniej kilka państw używających wspólnej europejskiej waluty, czyli euro, postanowiłem wykonać osobny wykres, na którym zamieściłem podział portfela ze względu na jego skład walutowy:

W co zainwestowac 100 tysiecy zlotych portfel 4 waluty

Choć dolar amerykański wraz z polskim złotym są stale największymi składowymi tego portfela to posiada on bardzo dużą część w euro, juanie chińskim oraz w funcie brytyjskim. Na pochwałę zasługuje fakt, że jest tu również sporo (około 20) innych walut, głównie krajów europejskich, które nie wprowadziły euro i rynków rozwijających się, takich jak Korea, Tajwan, czy Indie. Portfel ten złożysz z czterech ETF-ów, o których napisałem w kolejnym akapicie tekstu.

Które ETF-y do portfela?

W celu optymalnego zbudowania tego portfela przez Twoje konto maklerskie sprawdź dostępność poszczególnych funduszy na mojej liście ETF-ów w arkuszach Google. Jako, że sam używam eMaklera w mBanku przedstawię Ci optymalny sposób zbudowania tego portfela właśnie u tego maklera. Zastrzegam, że celowo wybrałem same fundusze ETF typu accumulating w celu uniknięcia kłopotów z rozliczeniem podatku od zagranicznych dywidend. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta maklerskiego i interesuje Cię właśnie oferta mBanku to będę wdzięczny jeśli założysz eKonto, a później eMaklera z mojego linku afiliacyjnego. Oto cztery ETF-y, których użyjesz do zbudowania portfela czwartego:

Indeks

ETF

TER (roczne opłaty)

Global Inflation-Linked Bonds

FRA:IUS5

0,25%

S&P500

FRA:P500

0,05% (syntetyk, ale tani)

MSCI Europe

LON:SMEA

0,12%

MSCI Emerging Markets

LON:EMIM

0,18%

Łączne opłaty wyniosą:

0,11% (wliczając 0% na obligacjach EDO)

Posiadając 100 tysięcy złotych budowa i zarządzanie tym portfelem powinno być bardzo łatwe, nawet jeśli 20% środków przechowujesz w detalicznych obligacjach 10-letnich EDO. 80 000 złotych to wystarczająco, by nie przepłacić prowizji kupując, a potem balansując proporcje między czterema ETF-ami w jego składzie. Jeśli zastanawiasz się dlaczego wykorzystałem tu aż 3 akcyjne ETF-y to odpowiedź być może Cię zdziwi, bo zrobiłem to, aby… zredukować koszty prowadzenia portfela. Coś, o czym pisałem w serii o ETF-ach, ale nie poświęciłem temu osobnego rozdziału, to fakt, że czasem taniej od zakupu funduszu ETF na indeks globalny wyjdzie nam kupno kilku najtańszych ETF-ów z każdej kategorii (w praktyce: skoncentrowanego na jednym lub kilku krajach). Minusem takiego podejścia jest całkowity brak niektórych krajów (np. Japonii lub Australii) w takim portfelu, ale przypominam, że ich udział w indeksie MSCI ACWI i tak był niewielki, a więc portfel nie powinien zbytnio na tym ruchu ucierpieć. Jakich kont użyłbym do prowadzenia portfela czwartego?

Konta do prowadzenia portfela

Jak zapowiedziałem na wstępie tego wpisu skoro prowadzimy portfel za 100 tysięcy złotych to z pewnością powinniśmy używać do tego zarówno „zwykłego konta maklerskiego”, jak i kont maklerskich IKE i IKZE. Oczywiście skala i zakres użycia tych specjalnych i – w przypadku doczekania do odpowiednio 60 lub 65 roku życia – zwolnionych z podatku od zysków kapitałowych kont będzie zależała od planowanej rocznej wysokości wpłaty do portfela inwestycyjnego. Oto jak sugerowałbym prowadzić taki portfel w zależności od tego ile chcesz dokładać do niego miesięcznie lub rocznie:

Wpłata roczna

Wpłata miesięczna

Wpłata IKZE (roczna)

Wpłata IKE (roczna)

5000 zł

ok. 500 zł

2000 zł

1000 zł

10 000 zł

ok. 1000 zł

4000 zł

2000 zł

20 000 zł

ok. 2000 zł

Pod korek (ok. 6000 zł)

6000 zł

50 000 zł

ok. 5000 zł

Pod korek (ok. 6000 zł)

Pod korek (ok. 16 000 zł)

Dlaczego akurat takie proporcje? We wpisie „Dlaczego akcje pasują do IKE bardziej niż obligacje?” sugeruję, że konta IKE i IKZE idealnie pasują do akcji, więc na obligacyjną/pozostałą część portfela będziesz potrzebował innych kont maklerskich. Druga sprawa to, że niektórzy mimo 100 tysięcy do zainwestowania będą chcieli rocznie dokonywać dosyć ograniczonej wysokości wpłat, np. takich za 5000 złotych. W tym przypadku zdecydowanie odradzam prowadzenie całości portfela przez IKE i IKZE, aby pozwolić sobie na „ruchomość” i możliwość łatwej wypłaty środków z portfela w przypadku konieczności upłynnienia oszczędzonych środków.

Aby zbudować i prowadzić portfel czwarty będziesz potrzebował co najmniej konta do obligacji w PKO Obligacje oraz jednego konta maklerskiego, np. konta eMakler w mBanku lub konta w XTB. Komplikuje to nieco sprawę, ale zapewniam Cię, że jest możliwość dalszego uproszczenia portfela poprzez podmiankę polskich obligacji na ETF na obligacje zagraniczne i opiszę to jeszcze w ostatnim rozdziale, w których przedstawię Ci możliwe modyfikacje obydwu portfeli. Reasumując, aby skutecznie prowadzić portfel czwarty będziesz potrzebował następujących kont:

  • Konta maklerskiego IKE z dostępem do rynków zagranicznych.
  • Konta maklerskiego IKZE z dostępem do rynków zagranicznych (to jedynie dla tych rozliczających się z podatku PIT z uwagi na obniżenie jego rocznej bazy wpłatami na IKZE. Przeczytasz o tym mechanizmie we wpisie „Rachunki maklerskie IKE i IKZE. Jak założyć. Który wybrać?„.
  • „Zwykłego” konta maklerskiego z dostępem do rynków zagranicznych.
  • Konta w PKO Obligacje.

Jeśli wydaje Ci się to skomplikowane to przypominam, że pierwsze trzy można prowadzić w jednej i tej samej instytucji (w obecnej chwili w mBanku i BOSSA), a to czwarte jest czysto opcjonalne i proste do zastąpienia inną klasą aktywów na innym koncie. Pora na kilka wskazówek dotyczących prowadzenia tego prostego, ale świetnie zdywersyfikowanego walutowo portfela inwestycyjnego do 100 tysięcy złotych.

Jak prowadzić ten portfel?

Przede wszystkim można go prowadzić całkowicie pasywnie. Rebalancing, czyli okresowe równoważenie jego proporcji jest jak najbardziej polecane, ale nie wymagane. Ze względu na wyższą wartość portfela, ale w zależności od planowanej wysokości miesięcznych lub rocznych dopłat o wiele łatwiejsze powinno być równoważenie jego proporcji samymi wpłatami. Z mojego doświadczenia tak prosty portfel inwestycyjny można by prowadzić bez specjalnego skupiania się na rebalancingu i bez monitorowania go w ogóle, ale takie podejście zalecam właśnie średnio zaawansowanym, którzy prowadzili wcześniej inne portfele inwestycyjne o niższej łącznej wartości.

W wersji bazowej i chęci do rebalancingu polecałbym robienie to maksymalnie raz do roku (ew. raz na pół roku) ze wskazaniem na „zasilanie” części obligacyjnej w polskim złotym i umożliwienie tej części portfela na tymczasowe przekraczanie 20% jego wartości. W drugiej kolejności dopiero wskazywałbym na „dokładanie” do międzynarodowej części obligacyjnej w postaci funduszu ETF na międzynarodowe obligacje antyinflacyjne (np. ETF-a IUS5 notowanego we Frankfurcie). Dlaczego w ten sposób? Czysty pragmatyzm, ponieważ prościej jest nie przepłacić prowizji (wynosi ona 0%) kupując polskie obligacje detaliczne niż dokupując dowolny z ETF-ów, którymi handel „opłaca się” w mBanku dopiero od 6600 zł w jednej transakcji. Portfel czwarty, choć bardzo solidny, posiada kilka wad, o których przeczytasz w kolejnym akapicie.

Krytyka portfela. Główne ryzyka

  • Ryzyko walutowe jest tu więcej niż obecne, bo choć waluty są dobrze „rozsmarowane” po całym świecie to posiadamy tu jedynie 20% w polskim złotym, czyli walucie, w której większość z nas zapewne zarabia i wydaje. Jeśli portfel inwestycyjny jest tylko częścią Twoich aktywów, a poza tym posiadasz inne środki w złotym lub np. mieszkanie, które wynajmujesz to ryzykiem walutowym portfela inwestycyjnego nie musisz się zanadto przejmować. Podobnie, jeśli inwestujesz bardzo długoterminowo i dokupujesz co miesiąc to uśrednisz kurs waluty obcej wobec złotego i w przyszłości z pewnością będziesz miał wiele okazji do okazyjnego spieniężenia Twoich zagranicznych aktywów.
  • Dość duża koncentracja na rynkach rozwiniętych i walutach krajów rozwiniętych. Mimo, że tylko 35% całego portfela lokowana jest w akcjach z rynków rozwiniętych (MSCI Europe i S&P500) to całościowo jest to około 50% (jakieś 15% z 20% alokacji w ETF na zagregowane obligacje światowe dotyczy rynków rozwiniętych). Myślę, że dla większości czytelników będzie to raczej zaleta, niż wada tego portfela, ale w przypadku bardzo słabej koniunktury na rynkach rozwiniętych portfel ten może radzić sobie słabo lub bardzo słabo w kolejnych latach.

Według mnie portfel czwarty posiada znacznie więcej zalet, niż wad, a moimi ulubionymi są jego prostota i niskie roczne koszty utrzymania. Jeśli lubisz inwestować oszczędnie to koniecznie zajrzyj do jednego z ostatnich wpisów na blogu, czyli „Tanie inwestowanie. Najtańsze konta maklerskie, akcje i ETF-y„, a póki co rozbijmy na czynniki pierwsze znacznie bardziej złożony portfel piąty.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam jeszcze więcej przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu!

Portfel 5. 60/20/20 z ekspozycją na sektor technologiczny

Jeśli masz do zainwestowania 100 tysięcy złotych to znacznie prościej będzie Ci zakupić wiele jednostek różnych ETF-ów. Dla większości czytelników zdecydowanie odradzam to podejście, bo zwykle generuje dodatkowe koszty poprzez przepłacanie prowizji transakcyjnej, bo portfel piąty zawiera aż 8 różnych ETF-ów. W obecnej chwili będzie najtańszy do prowadzenia przez promocyjne konto w XTB (założysz je także z mojego linku polecającego), przez które nie zapłacisz ani złotówki opłaty transakcyjnej, ale musisz uważać na prowizję za przewalutowanie, która wynosi 0,5% wartości transakcji. Unikniesz jej poprzez korzystanie z kont walutowych w XTB i wpłacanie tam już wymienionych walut obcych np. z internetowego kantoru lub swojego konta walutowego w banku. Zacznijmy od przedstawienia składu portfela piątego, który w wersji podstawowej wygląda następująco:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 5 skład kołowy

Prawdopodobnie pierwszą myślą, którą masz jest „po co tyle funduszy ETF?” i jest to bardzo słuszna wątpliwość. Jego część akcyjną musiałem złożyć z aż 6 funduszy, bo 2 z nich dotyczą jedynie branż IT i technologicznej z rynków rozwiniętych (S&P500 IT Sector) i wschodzących (HanETF EM Tech Sector). Zaraz, zaraz. Bloger, który we wpisie „W co inwestować w 2021 roku? Mój portfel na I półrocze 2021” wielokrotnie ostrzegał przed „drogimi” rynkami rozwiniętymi, a zwłaszcza ich sektorem technologicznym teraz dodaje je do portfela modelowego? Owszem, ale pamiętaj, że to portfel na lata, w prowadzeniu którego zakładamy okresowe dokupowanie składników, a nie jednorazowy buy and hold, a więc ryzyko „wejścia po zbyt wysokiej cenie” jest tu znacznie zredukowane.

Poza dominacją części technologicznej dodałem tu trochę Rosji (MSCI Russia) oraz kilka względnie tanich ETF-ów („czysty” S&P500, MSCI Europe, czy MSCI Emerging Markets), by obniżyć koszty prowadzenia portfela i dobrze zdywersyfikować go walutowo. Portfel piąty posiada też 20% w kruszcach, a konkretniej po 10% w skali portfela w funduszach ETC na srebro oraz na złoto. Pozostałe 20% składu portfolio to „stare, dobre” obligacje 10-letnie EDO, które stanowią „bazę” portfela, a zarazem powinny być domyślną częścią do zwiększania w przypadku, gdy inne części zaczną przekraczać założone proporcje. Czas przyjrzeć się składowi tego portfela nieco bliżej.

Omówienie składu portfela

  • Alokacja: 60% akcje, 20% obligacje, 20% metale szlachetne.
  • Waluty: 20% polski złoty, 15% dolar amerykański, 12% chiński juan, 11% euro, 10% inne, 3% funt brytyjski, 3% koreański won, 2% szwajcarski frank, 2% tajwański dolar, 2% indyjska rupia.
  • Zmienność: Wysoka.
  • Oczekiwana wieloletnia stopa zwrotu: 7% brutto rocznie.
  • Rebalancing (równoważenie proporcji) portfela: Niezbędny.
  • Konta: Minimum konto w PKO Obligacje i jedno konto maklerskie z dostępem do giełd zagranicznych.

Na początku chciałbym zwrócić uwagę na bogate, niemal doskonałe rozłożenie tego portfela po różnych aktywach i walutach. Mało który z portfeli, które przedstawiałem wcześniej na blogu posiada tak bogatą i różnorodną ekspozycję walutową, co sprawia, że od razu „podoba mi się” nieco bardziej od portfela czwartego. Zresztą za chwilę zestawimy ich części akcyjne koło siebie, ale najpierw rzuć okiem na ekspozycję geograficzną każdej z jego składowych:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 5 skład i waluty

Jako, że portfel 5 jest najbardziej skomplikowanym z portfeli, który prezentuję w tej mini-serii wpisów to zestawię jego część akcyjną z tą dotyczącą portfela czwartego, który jest tylko trochę mniej skomplikowany w budowie. Portfel piąty zawiera w sobie o wiele więcej Chin i Rosji, kosztem rynków rozwiniętych, bo w skali całego portfela jest to w chwili obecnej prawie 20%. Wliczając inne rynki wschodzące, np. Koreę, Tajwan, czy Indie i Brazylię, portfel piąty posiada ponad 30% właśnie w tych perspektywicznych, bo stale tańszych od rynków rozwiniętych, gospodarkach. Oto szczegóły tego jak różnią się alokacja akcyjna portfela piątego z omawianym we wcześniejszej części wpisu portfelem czwartym:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 5 skład geograficzny akcje

Choć z pozoru portfel 5 wygląda na mniej zróżnicowany pod względem walut od portfela 4 to jest to tylko złudzenie, bo gdy zaliczymy do walut złoto i srebro (które – wielu się zgodzi – są w pewnym sensie „walutami”) okazuje się, że posiada on jeszcze bardziej równomierny rozkład walut od poprzedniego portfela. Starałem się to uwzględnić na poniższym wykresie kołowym, na którym może Ci się również rzucić oczy dominację CNY, czyli chińskiego juana nad euro, które było bardziej obecne w portfelu czwartym:

W co zainwestowac 100 tysiecy zlotych portfel 5 waluty

Dobre rozłożenie walutowe tego portfela jest o tyle ciekawe, że posiada on znaczną nadreprezentację sektora technologicznego. Wynosi ona obecnie około 30% w skali całego portfela, a przypomnę, że część akcyjna to tylko 60% jego składu! Ciekawe jest tutaj zestawienie relatywnie tanich rynków wschodzących (dodatkowy ETF na Rosję) z obecnie bardzo drogą branżą IT/high-tech, które może przynieść w przyszłości ciekawe rezultaty.

Osobiście nie jestem wielkim fanem lokowania zbyt dużych środków w ETF-ach sektorowych, a zwłaszcza tych technologicznym, bo ich skład zwykle dominują wielkie (i drogie, bo sprzedawane przy C/Z ponad 100!) technologiczne giganty. Tym niemniej, dla osoby, która „obstawia” szybki wzrost tej części gospodarki mogą one okazać się fajnym i zwiększającym nie tylko zmienność (ryzyko) dodatkiem do długoterminowego portfela inwestycyjnego. W kolejnym akapicie przedstawię Ci za pomocą których ETF-ów można zbudować ten portfel przez polskie konto maklerskie.

Które ETF-y do portfela?

Zanim rozpoczniesz budowanie tego portfela przypomnę, byś uważał na przepłacanie prowizji transakcyjnych, które w mBanku obecnie „opłacają się” prowizyjnie od 6600 zł na transakcję. Jako, że dwa ETF-y (MSCI Russia i S&P500) stanowią tu po 5% portfela, a jest to portfel dla osoby posiadającej 100 tysięcy złotych do zainwestowania, możliwe jest tu przepłacenie prowizji przy pierwszym zakupie, nie mówiąc już o rebalancingu proporcji portfela. Korzystając z konta maklerskiego w BM mBanku lub eMaklera zbudujesz ten portfel kupując poniższe fundusze ETF i ETC (wszystkie rodzaju akumulującego dywidendy):

Indeks

ETF

TER (roczne opłaty)

ETC na złoto

FRA:4GLD

0%

ETC na srebro

FRA:VZLC

0,49%

S&P500

FRA:P500

0,05% (syntetyk, ale tani)

S&P500 IT

LON:IUIT

0,15%

MSCI Europe

LON:SMEA

0,12%

MSCI Emerging Markets

LON:EMIM

0,18%

Emerging Markets Technology

LON:EMQQ

0,86%

MSCI Russia

FRA:DBXV

0,65%

Łączne opłaty wyniosą:

0,23% (wliczając 0% na obligacjach EDO)

Mimo trzech drogich funduszy udało się go zbudować przy łącznym rocznym koszcie zarządzania w granicach 0,25%, co – jak pisałem w „ETF (1/6) – Co to są fundusze ETF i dlaczego warto w nie inwestować?” i tak jest znacznie niższym kosztem niż aktywnego funduszu inwestycyjnego, który posiadałby analogiczny skład. Niewątpliwą trudnością w prowadzeniu tego portfela jest mnogość (aż 8!) ETF-ów, ale dla nieco bardziej doświadczonej osoby nie powinno być to zbytnim problemem. W prowadzeniu tego portfela wymagane będą przynajmniej 2 konta maklerskie, a o tym co ulokować na IKE, a co na IKZE przeczytasz w kolejnym akapicie.

Konta do prowadzenia portfela

Podobnie jak w przypadku portfela czwartego i tutaj będziesz potrzebował konta w PKO Obligacje oraz konta w domu maklerskim umożliwiającym handel zagranicznymi ETF-ami, np. w mBank, BOSSA lub w XTB. Jeśli chcesz prowadzić ten portfel również w ramach zwolnionych z podatku Belki IKE i IKZE to w chwili obecnej odpada XTB, które niestety nie umożliwia prowadzenia tego typu kont maklerskich. Oto które ETF-y sugeruję trzymać na kontach IKE i IKZE w zależności od rozkładu kapitału/wpłat w takim portfelu:

  • We wpisie „Dlaczego akcje pasują do IKE bardziej niż obligacje?” przekonywałem, że na IKE i IKZE powinny być akcje, ale warto je w ramach tego portfela wybrać starannie.
  • Moim zdaniem lokowanie ETF-ów „egzotycznych”, takich jak ten na MSCI Russia, czy jakikolwiek z technologicznych sprawia, że ryzykujemy za dużo na naszych kontach emerytalnych, dlatego sugerowałbym do dążenia do takiego rozlokowania ETF-ów/ETC po kontach IKE i IKZE:
    • IKZE (zakładamy niższą wpłatę niż na IKE): 100% MSCI Europe albo 100% MSCI Emerging Markets
    • IKE: jak wyżej z możliwą „domieszką” ETC na srebro i złoto, np. 33%/33%/33% dla corocznych wpłat.
  • W portfelu tym nie ma ETF-ów na obligacje, więc „odpada” problem z trzymaniem ich na kontach IKE i IKZE. Tym niemniej zalecam bardzo ostrożne lokowanie ETF-ów między kontami, by w przyszłości nie było utrudnione bilansowanie proporcji portfela.
  • Pamiętaj, że w ramach IKE i IKZE co roku możesz kupować inne ETF-y akcyjne, by mieć „mikro-dywersyfikację” w skali każdego z kont i (w bardzo długim terminie, gdy Twój portfel będzie całościowo wart nie 100 tysięcy złotych, a np. 1 milion złotych) ułatwić sobie zarządzanie portfelem.

Portfel z tak wysoką dywersyfikacją prowadzi się dosyć ciężko, dlatego jeśli jesteś zainteresowany tym egzotycznym portfolio to koniecznie przeczytaj kolejny akapit.

Jak prowadzić ten portfel?

Przede wszystkim unikając poniższych błędów. Więcej o nich przeczytasz we wpisie „Psychologia inwestowania, czyli jak inwestować, by nie zwariować„, ale podatny na nie jest posiadacz każdego portfela o zwiększonej zmienności:

  • Jeśli część technologiczna wzrośnie o 100% lub więcej to nie wahaj się, by ją „przyciąć”, zasilając pozostałe części. Pamiętaj, że docelowe proporcje portfela ustala się w jakimś celu i to, że dany sektor (zwłaszcza ten technologiczny) daje Ci świetne wyniki nie oznacza automatycznie, że będzie tak także w przyszłości.
  • Traktuj ten portfel jako całość, niezależnie od liczby kont maklerskich, których używasz. Nie „wymuszaj” całościowej proporcji portfela na każdym z Twoich kont maklerskich jeśli prowadzisz „zwykłe” maklerskie, IKE oraz IKZE. W praktyce jest to zupełnie OK, by na IKZE mieć jeden lub maksymalnie dwa ETF-y lub ETC przez pierwsze lata jego prowadzenia.
  • Nie bilansuj proporcji przy każdym drobnym wahaniu portfela. Posiadając 8 składników na koncie maklerskim, portfel piąty jest bardzo wrażliwy na przepłacanie prowizji maklerskich. Poznaj procentową i minimalną kwotę prowizji transakcyjnych u swojego maklera i bądź na nie szczególnie wyczulony w przypadku prowadzenia tego portfela.

Portfel piąty, poza oczywistym zwiększeniem ekspozycji na ryzykowną, choć przyszłościową branżę technologiczną, posiada wiele ryzyk i problemów, które teraz przedstawię.

Krytyka portfela. Główne ryzyka

Mimo, że jestem autorem tego portfela to dostrzegam w nim kilka krytycznych ryzyk i problemów, do których należą poniższe:

  • Zbyt dużo ETF-ów w portfelu utrudni Ci jego zarządzanie, dlatego polecam przejrzeć alternatywy, które opisałem w kolejnym akapicie.
  • Trzy relatywnie drogie ETF-y w składzie portfela zaniżą Twoje długoterminowe stopy zwrotu z inwestycji. Druga strona medalu jest taka, że to właśnie te drogie ETF-y mają szansę w przyszłości wygenerować najwyższe stopy zwrotu. Coś za coś.
  • Zbyt duża koncentracja na sektorze IT/high-tech, który niekoniecznie będzie „the next big thing„. Sektor ten w pewnym sensie zdominował wszystkie inne w ciągu ostatnich 20 lat i choć są powody, by sądzić, że tendencja ta się utrzyma to w żadnym wypadku nie jest to pewnik. Rozsądny inwestor lepiej dywersyfikuje branże, więc nie jest to raczej portfel dla każdego, a większości osób poleciłbym raczej portfel czwarty.

Zanim podsumuję ten wpis chciałbym jeszcze zostawić kilka alternatyw dla przedstawionych tu portfeli, które być może zwiększą ich atrakcyjność w Twoich oczach, pokazując Ci jak łatwo zmodyfikować każdy z nich.

Alternatywy dla dwóch portfeli

  • Portfel 4.1 (Uproszczona „czwórka”): 40% Obligacje skarbowe EDO, 30% MSCI World, 30% MSCI EM.
  • Portfel 4.2 (Więcej akcji): 30% Obligacje skarbowe EDO, 30% MSCI EM, 20% MSCI Europe, 20% S&P500.
  • Portfel 5.1 (Trochę mniej ETF-ów): 20% ETC na złoto, 20% Obligacje skarbowe EDO, 20% ETF na EM, 10% ETF na EM Tech, 30% ETF na MSCI World Momentum Factor.
  • Portfel 5.2 (Jeszcze więcej technologii): 10% ETC na złoto, 10% ETC na srebro, 30% ETF na EM Tech, 30% na S&P500 IT, 20% ETF na MSCI Europe.

Portfel 5.2 jest na tyle szalony, że odradzam go większości czytelników, zaś portfel 4.2 może przynieść lepsze rezultaty od „czystej” czwórki. Ciekawy jest wariant 4.1, bo upraszcza portfel, nieznacznie zwiększając jego koszty zarządzania i zaburzając proporcję na korzyść Stanów Zjednoczonych i Chin. Tak naprawdę wszystkie przedstawione tu warianty zamieściłem raczej dla uruchomienia Twojej wyobraźni i pokazania Ci, że „żaden portfel nie jest bardziej prawidłowy od innego” i że niezależnie od wyników backtestingu, czyli testowania wstecznego każdego z powyższych portfeli, nikt z nas nie zna przyszłości i nie może być pewien który z nich osiągnie najlepsze wyniki w długim terminie. Przejdźmy do podsumowania tego wpisu.

Potrzebujesz taniego konta maklerskiego?

A może bogatszej oferty ETF-ów na IKE/IKZE?

Szukasz ETF-ów niedostępnych gdzie indziej?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Podsumowanie

Puentą wpisu powinno być to, że w dzisiejszych warunkach mając 100 tysięcy złotych można zainwestować nie w dziesiątki, ale w setki lub tysiące różnych aktywów, robiąc to skutecznie i tanio. Możliwości, które dają nam w dzisiejszych czasach fundusze ETF są niemal nieograniczone, co dobrze podsumowuje ciekawy, a nawet egzotyczny skład portfela piątego z ekspozycją na Rosję i sektory technologiczne rynków wschodzących i rozwiniętych.

Mam nadzieję, że wpis ten przyda Ci się w zarządzaniu Twoim portfelem inwestycyjnym i doda Ci inspiracji do budowy własnego, unikalnego portfela, który z czasem spełni Twoje oczekiwania. Sam proces budowy takiego portfela opisałem we wpisie „Jak inwestować 500 złotych miesięcznie? Średnie kwoty na giełdę„, w którym zakładam, że inwestor dysponuje kwotami rzędu 500 złotych miesięcznie i zaczyna budować długoterminowy portfel inwestycyjny. Jeśli przydają Ci się moje materiały to jak zwykle zachęcam do polubienia mojej strony na Facebooku, obserwowania mnie na Twitterze, a także zrecenzowania i ocenienia podcastu w serwisie Apple Podcasts, co pomoże mi w rozwoju bloga, zwiększając jego zasięgi. Serdeczne dzięki i do następnego!

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

4.3 26 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
245 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze
Adam

Mateusz, to mój pierwszy komentarz w tym artykule i w ogóle na Twojej stronie. Serdecznie Ci dziękuję za ogrom wiedzy, którą przekazujesz, mogę się tylko domyślać jak wiele czasu i energii potrzeba aby takie merytoryczne artykuły przygotowywać i publikować. Jestem w trakcie budowania portfela inwestycyjnego swojego i żony, i pełnymi garściami korzystam z Twojego bloga. Sposób w jaki go prowadzisz – zarówno treść jak i forma są dla mnie ogromnie wartościowe, po prostu najlepsze! DZIĘ – KU -JĘ !!!!

Wojtek

Dzieki za kolejny wartosciowy material 🙂 Ja w przeciwienstwie do wiekszosci jakos nie moge sie przekonac do tych drogich rynkow rozwiniętych, w szczegolnosci USA. Z ciekawosci, jezeli to nie tajemnica to ciekawi mnie ile Ty Mateusz masz procentowo w USA i w rynkach rozwinietych? Ja w swoim portfelu akcyjnym obecnie mam 20% akcji polskich, aż 60% EM i 20% DM, przy czym te DM sa tylko dwa i sa to Wlk.Brytania i Singapur.

Ostatnio edytowano 10 miesięcy temu przez Wojtek
Piotrek

Cześć Mateusz,
bardzo fajny wpis i w paru momentach mnie zaskoczyłeś (szczególnie ten udział IT przy Twoim nastawieniu do tych spółek). To czego mi brakuje i wydaje mi się mogłoby być dobrym tematem na 3 artykuł z tej mini serii to portfel przy 500, 1000,2000 (itp) ale miesięcznie. Jak do tego podejść, jak tym zarządzać, jak inwestować. Przykład to tabela z rozdziału 3.3. Przy kwocie 500zł miesięcznie sugerujesz 1k na IKE, 2k na IKZE (nie lepiej 3k na jedno z nich?) – gdzie w obu przypadkach masz ETFy. Oczywiście zdaje sobie sprawę, ze to skrajny przykład gdzie ktoś ma 100k i może dokładać do tego tylko 500zł miesięcznie, ale myślę że dla tego mógłby to być fajny wpis. Każdy z tych przypadków (czy to 500 miesięcznie czy 3000) powoduje różne trudności w rozwijaniu portfela w kolejnych latach. Szczególnie, jak z czasem dochodzą do tego konta IKE, IKZE, a „za chwile” europejskie IKE (które również może być ciekawym pomysłem na wpis, jak tylko uchwalą ustawę) i trzeba te środki umiejętnie dzielić.

Oczywiście mimo tej mojej uwagi to wpis bardzo wartościowy i daje fajną bazę do przemyśleń na temat budowania portfela.
Pozdrawiam,
Piotrek

Piotrek

Fajnie, że uwagi się podobają 🙂
Sam czekam na to europejskie IKE. Z tego co widziałem założenia polskiej ustawy, to ma działać podobnie jak nasze IKE, ale nie wczytywałem się w szczegóły, bo dopóki nie uchwalą to może być różnie.. Jeżeli to pamiętam, to jakoś w sierpniu ma wejść w życia.

A co do ETF na spółki IT, to zgadzam się z konkluzją jaka padła w artykule. Tak jak w krótkim terminie ich obecna wycena może być ryzykowna, tak w długim ciężko wyobrazić sobie świat bez dalszej „cyfryzacji” kolejnych aspektów naszego życia, a co za tym idzie rozwoju spółek za to odpowiedzialnych.

A co do mojej pierwszej uwagi, to chyba wynik moich weekendowych przemyśleń na ten temat. Powoli i w lekkich bólach rodzi się moja własna strategia na miesięczne dopłaty do portfela.

Piotrek

Obawiam się, że główne założenia tej strategii są za bardzo zbudowane pode mnie by było to przydatne dla innych. Wiele osób skupia się na absolutnym minimalizowaniu kosztów (rozumiem dlaczego), inni cierpią jak na koncie IKE / IKZE leży im 100 czy 200zł do kolejnego roku. Czytając Twoje wpisy, Marcina Iwucia, Jacka Lemparta i innych zrozumiałem, że nie ma jednej słusznej drogi, tylko trzeba znaleźć rozwiązanie dopasowane do konkretnej osoby. Nawet jak takie rozwiązanie nie będzie idealne kosztowo, to ważne by się z nim dobrze czuć i systematycznie dopłacać do takiego portfela. Jeżeli wybierzemy strategię, która matematycznie wydaje się idealna ale nie będziemy jej „czuć”, to w końcu ją porzucimy.
Został mi ostatni element układanki w mojej strategii (1/3 rocznego budżetu) i w najbliższych dniach / tygodniach muszę się przekopać przez oferty i regulaminy kilku brokerów by wybrać tego, który najlepiej pozwoli mi to zrealizować.

Mariusz

Cześć Mateusz,

Ciekawy wpis, interesujące portfele. Sam buduję coś na ksztalt Portfela 5, bo też jakoś mi nie wystarcza to co oferują istniejące ETFy (pod kątem dywersyfikacji), więc będę potrzebował kilku. Zastanawiam się jednak jak rozwiązać kwestię rebalancingu. Ja chcę to robić wyłącznie z dopłat, a jednocześnie nie przepłacać prowizji. Zastanawiam się jakie jest Twoje podejście. Jeżeli mamy 5% w jednym ETFie (jak w Twoim Porftelu 5) i zakładając że chcę po prostu zrobić wpłatę utrzymując proporcje (dla uproszczenia powiedzmy że są one zgodne wagami z założeniami w momencie dopłaty) i nie przepłacając prowizji (mBank – 6600zł – chociaż teraz IKE 5000zł) to musiałbym wpłacić…132000zł (6600zł to 5%). Ja założyłem najniższą wagę u siebie 10% co sprawia że jest to 66kzł (nadal sporo). Jak to rozwiązać? Akceptujesz przepłacanie prowizji? Do jakiejś arbitralnej wartości? Np 1% kwoty zakupu?

Drugie pytanie: nawet gdyby czekać na uzbieranie około 66kzł żeby raz w roku/ raz na dwa lata zrobić rebalance, to wydaje się to bez sensu (?) bo te środki „wiszą” na koncie. Jaka tutaj taktyka byłaby dobra? Dokupować przy każdym zebraniu 6600zł nie przejmując się chwilowo zachwianiem proporcji? W jakiej kolejności dokupować? To co najbardziej spadło aktualnie? Za jaką kwotę wtedy? Po prostu bezporwizyjne minimum? 🙂

Trzecie pytanie: czytając Twoje wpisy, wiem że lubisz spółki dywiendowe, są ETFy które też koncentrują się na takich. Nawet poprzednio we wpisach robiłeś zestawienie ciekawych dywidendowych ETFów. Czy jest jakiś powód, dla którego nie umieszczasz ich w powyższych portfelach? Zwłaszcza skoro zakładamy inwestowanie przez konto IKE/IKZE w mBanku, gdzie rozumiem nie ma problemu z typem distributing (brak podatku belki), a przy odpowiednio dobranej rezydenturze (Irlandia) można mieć niski podatek od dywidend).

Dzięki za tego bloga! Jestem początkujący, ale widzę że dzięki Tobie szybko zyskuję podstawową wiedzę!

Piotr

„Oczywiście IKE/IKZE eliminuje problem z rozliczaniem podatku, ale nie eliminuje problemu z wysokością prowizji (200 zł dywidendy, a 19 zł opłaty transakcyjnej jest nieakceptowalne).”

Punkt 3. Czy dobrze zrozumiałem, że za otrzymanie dywidendy też płacimy w emaklerze prowizję?

michau

Kolejny raz dobra robota Mateusz. Czytało się znakomicie.
Przychylam się do prośby Piotra, aby powstało coś ala „zarządzanie portfelem inwestycyjnym”. Ostatnio np. miałem długą rozterkę, gdzie kupić ETC na złoto – IKE, IKZE czy może zwykłe maklerskie. Aż podzieliłem się tym wahaniem w komentarzach w artykule o portfelu 10 000 zł (w końcu trzymam to na IKZE. Na IKE trzymam/planuję mieć główne ETF-y akcyjne, które urosną bardziej niż złoto i nie będzie trzeba odciągać od nich 10% po 60 roku życia. Czy to jest dobre myślenie? Pewnie nie do końca, w końcu przy 60 roku życia na IKZE będzie (taki mam plan) kilkaset tys. PLN. I na pewno nie będą to same ETC. Ale zobaczymy, wciąż się uczę).
W Twojej tabelce o strategii zasilania kont, przy 20 000 zł, proponujesz podział 2k/6k pod korek/6k na IKE. Jest to spowodowane tym, o czym wspomniałeś pod tabelą? Aby mieć łatwość dostępu (wypłaty) do środków na zwykłym maklerze?

Uwaga do tekstu o przepłacaniu prowizji w mbanku: warto wspomnieć, że do 31.03.2021 r. jest promocja w wysokości 0,2 % (min. 10 zł) na handel ETF’ami na IKE i IKZE. Czyli nie 6600 zł, a 5000 zł wynosi próg opłacalności.

Też mnie zaskoczyłeś polecaniem spółek IT, lecz podkreślasz niejednokrotnie, że są one aktualnie drogie i mogą drożej dalej, aczkolwiek niekoniecznie 🙂
Do mnie te wszystkie TESLE, APPLE, Microsofty nie przemawiają (tzn. przemówią, jak spadną o kilkadziesiąt % :D), dlatego w swoim aktualnym portfelu akcyjnym mam proporcję 3:1 na korzyść EM.

Ostatnio edytowano 10 miesięcy temu przez michau
michau

Dzięki za utwierdzenie mnie w przekonaniu, że dobrze postąpiłem. Tzn. że rozumujesz podobnie.
Zmieniłem IKZE na IKE w moim komentarzu: „w końcu trzymam to na IKZE. Na IKE trzymam/planuję mieć główne ETF-y akcyjne”, bo o to mi chodziło, a zrobiłem literówkę. Nie chcę wprowadzać w błąd innych, którzy przeczytaliby nasze komentarze. A ja staram się czytać wszystkie.

Piotrek

Hej,
ja bym jednak nie wrzucał do jednego worka Tesli z Apple czy Microsoftem. Z jednej strony masz jednak spółkę, która dopiero ma zacząć zarabiać poważne pieniądze (i to jak dobrze pójdzie), a z drugiej jednak dwóch globalnych graczy, których produktów używa praktycznie cały świat. Chociaż osobiście nie jestem fanem produktów Apple (delikatnie mówiąc), to patrząc jakie wyniki oni osiągają i jak globalną są marką to ciężko się dziwić, że ich kurs na giełdzie rośnie. Wiele osób narzeka na wyceny tych globalnych firm, ale z drugiej strony większość na co dzień używa ich produktów czy usług (mówię o FAANG, nie Tesli).

A tak swoją drogą, to jestem ciekawy co mBank i BOŚ zrobią po 31 marca z tą promocją. Czy ją przedłużą, zamienią na stałą ofertę czy jednak wrócą do starych stawek. Pamiętam, jak mBank pierwszy raz o tym wspominał, to padło określenie, że to ma być pewnego rodzaju test i nie wykluczają rozszerzenia tego na „normalne” konto jeżeli się sprawdzi.

michau

Piotrek,
masz rację, spółki te pod tym względem są nieporównywalne. Jedyna analogia, która je teraz łączy, to spadki w ostatnich dniach 🙂
Ludzie (zwłaszcza za wielką wodą) nie przestaną kupować produktów Apple’a, tak samo jak aut Tesli, którymi na razie się zachwycają (mimo wad wczesnodziecięcych, o których co nieco czytałem). Tak samo produkty Microsoftu wciąż będą dołączane praktycznie z marszu do nowych komputerów.
Mimo wszystko, czekam w gotowości z gotówką 🙂

marek

Czy mógłbyś podać pełne nazwy tych etf, które mógłbym znaleźć w mbanku?

Piotr

Oprócz bardzo dobrej listy etf Mateusza, do której link już dostałeś, pamiętaj też o tym PDF – z listą etf mbanku:

https://www.mbank.pl/pdf/ind/inwestycje/lista-funduszy-etf.pdf

Pozdrowienia, Piotr

Maciek

Dzięki za wpis. Dwa pytania:

  1. Dlaczego nie chcesz Japonii w portfelu 4.?
  2. Jakim cudem ETF FRA:4GLD ma TER 0%? Gdzie jest haczyk? Jak zarabia fundusz?
Daniel

„Jakim cudem ETF FRA:4GLD ma TER 0%? Gdzie jest haczyk? Jak zarabia fundusz?”

Wydaje mi się, że z racji pośredniego udziału Xetry w funduszu zarządzającym 4GLD, ma on udział w prowizjach od transakcji kupna-sprzedaży. Czyli płacąc powiedzmy 19zł mBankowi część z tego trafia do Xetry, a ta przekazuje część zarządzającemu 4GLD.

Maciej

Cześć,

mam wrażenie że portfel 5 to mocny overengineering 😉 W portfelu mamy 9 aktywów…koszty i zabawa z rebalancingiem itp. szybko zniechęci, podetnie zyski i dojdzie też dużo błędów behawioralnych (rebalancing jest warto robić ale to na wpis na kilka stron;). Dodatkowo wydaje mi się że „korzyści” z takiej ilości aktywów są iluzoryczne.

Oczywiście nie zainwestowałbym 100 tys. PLN bez sprawdzenia jak taki portfel zachowywał się w różnych stanach gospodarki (temu właśnie służy „analiza wsteczna” a nie znalezieniu najlepszego portfela;).

Nawet próbowałem to sprawdzić w backtestingu. Niestety na https://backtest.curvo.eu/ nie ma wszystkich ETFów (plus nie ma EDO) a to co zrobiłem najbardziej zbliżonego dawało dużo gorsze wyniki niż proste portfele 70/30 z globalnymi akcjami (z przewagą EM) i odrobiną złota w obligacjach.

Chyba lepiej zakodować sobie że zarabianie pasywne/długoterminowe jest proste (nie łatwe!) i skutki portfeli gdzie jest +/-10 ETFów będą raczej gorsze niż tych opartych o 4-5.

Ps. 4GLD nie jest za darmo. Zrobiłem ten sam błąd. Nie ma fee jak ETFach ale jest za przetrzymywanie. Kosztuje 0,36% (0,3%+VAT).Tu jest link: https://www.boerse-frankfurt.de/en/etf/xetra-gold (management fees). iShares jest tańszy.

Maciej

Tu masz info z portalu branżowego (poprzedni link był Giełdy) czyli JustETF:

https://www.justetf.com/de-en/news/etf/xetra-gold-liquides-gold-als-langfristanlage-und-fuer-unsichere-zeiten.html

Dziady mają ten wpis tylko po Niemiecku;)
Mój już jest za słaby więc tłumaczenie via google: „W przypadku Xetra-Gold nie ma opłaty za zarządzanie, co jest powszechne w przypadku funduszy i certyfikatów. W tym celu emitent pobiera opłatę za przechowywanie, która jest płatna osobno. Te koszty przechowywania wynoszą 0,36 procent wartości złota z VAT w skali roku.”

Olek

Szukając najtańszego ETFa na złoto, sprawdził bym tracking difference różnych funduszy na przestrzeni ostatnich lat. Tylko tak widać wszystkie koszty.

Maciej

Nawet nie wiesz jak ja sie wku….rzylem;) Bo kupilem troche 4GLD, pomimo ze sprawdzalem wczesniej (ale po ang.) bo mi te 0% nie pasowalo. Dobiero jedna dobra duszyczka mi to pokazala😂 Na szczescie w miare tanio to zamienilem na iShares.

Nie wiem nawet czy to tracking diff. wylapuje:/

Olek

W cenie ETFa są już wszystkie możliwe opłaty czy kruczki uwzględnione, nie może być inaczej.

Daniel

„Ps. 4GLD nie jest za darmo. Zrobiłem ten sam błąd. Nie ma fee jak ETFach ale jest za przetrzymywanie. Kosztuje 0,36% (0,3%+VAT).”

Ale czy obciążyli Cię tymi kosztami?

Na stronie Xetry w FAQ piszą:
„What are the costs for safe custody?Fees amounting to 0.025 percent are charged monthly for safe custody; Clearstream Banking AG, the custodian, deducts these fees along with the securities account fees. Which of these fees (plus VAT) are passed on to investors depends on the contractual relationship between the buyers of Xetra-Gold and the bank maintaining their securities account.”

Czyli nie jest regułą, że koszt przetrzymywania jest przenoszony na inwestora.

Daniel

„iShares jest tańszy.”

Przy porównaniach powinniśmy chyba wziąć pod uwagę także ryzyko walutowe. Inwestując przez mBank iShares Physical Gold jest dostępny tylko w Londynie i handlowany w GBP. 4GLD jest natomiast handlowany w EUR. Ja osobiście wolę aktywo wyceniane w EUR.

Daniel

Na pewno? Handlując 4GLD nie ma znaczenia kurs EUR/PLN? Przecież przykładowo umocnienie PLN względem EUR powoduje, że za tą samą kwotę PLN kupuję więcej 4GLD.

Daniel

Zgadza się. Mam cały czas złoto.

A jednak kurs EUR/PLN ma znaczenie i stwarza ryzyko.

Załóżmy, że mam 100 jedn. 4GLD, którego kurs na Xetra wynosi 49,00EUR. Cena EUR w PLN wynosi 4,78. Za swoje 100 jedn. 4GLD dostanę 100 x 49,00 x 4,78 = 23422,00PLN.

Za miesiąc EUR będzie kosztować przykładowo 4,75PLN. Zakładając brak wahań 4GLD za swoje 100 jedn. 4GLD dostanę 100 x 49,00 x 4,75 = 23275PLN. Czyli mniej.

Gdzieś popełniam błąd?

Dla uproszczenia pomijam oczywiście prowizje transaksyjne.

Daniel

Ok, wytrzymam 2 tygodnie. 🙂 Pozdrawiam.

Dawid

to może ktoś poda odrazu ticker na złoto w mbanku bo miałem już kupować tego 4gld
ps. jednak komentarze u ciebie są także bardzo wartościowe i trzeba je czytać

Dawid

chodzi mi o etf zamiast tego 4gld jeżeli pobierają te 0,36%; z twojej tabelki znalazłem najtańszego ISHARES PHYSICAL GOLD ETC ( IE00B4ND3602 ) z 0,15%

Daniel

Ja wybrałem 4GLD. Według oferty TER wynosi 0%. Nie zauważyłem, aby jakiekolwiek 0,36% „custodian fee” było odcinane od NAV. Broker także nie obciąża mnie w żaden sposób tą opłatą. Może dotyczy ona większych depozytów.

Daniel

Odnośnie zerowego TER w 4GLD proponuję zerknąć na https://www.xetra-gold.com/en/product/trading-information/.

Padają dwa stwierdzenia:

  1. „In contrast to other securities, neither subscription fees nor management fees incur.”
  2. „The usual transaction costs are charged when trading securities in the stock exchange. In the relationship between Clearstream Banking AG, the custodian, and the respective custodian bank of the investor, custody fees are charged per calendar month which until further notice amount to 0.025 per cent of the monthly holding of Xetra-Gold®, which totals 0.3 per cent annually plus VAT.

Wygląda na to, że management fee 0,3%+VAT nie obciąża inwestora.

Piotr

Ps. 4GLD nie jest za darmo. Zrobiłem ten sam błąd. Nie ma fee jak ETFach ale jest za przetrzymywanie. Kosztuje 0,36% (0,3%+VAT).Tu jest link: https://www.boerse-frankfurt.de/en/etf/xetra-gold (management fees). iShares jest tańszy.

A KID z mbanku również pokazuje 0%

https://www.mdm.pl/addstatic/kid/DE000A0S9GB0.pdf

Punkt 4 – koszty – wszędzie podają 0%.
Jeśli jest tak jak mówisz, to wtedy iShares Physical Gold ETC jest tańszy.
Nieźle znalazłeś to ważne info.

Pozdrowienia, Piotr

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez Piotr
Bartek

Hej Mateusz,

Jako, że to mój pierwszy kometnarz na tym blogu, chciałbym powiedzieć, że Twoje podcasty/wpisy to świetna robota!

Mam pytanie odnośnie wolumenu. Generalnie odnosłem wrażenie, że powinno się szukać ETFów, które mają duży wolumen.
Sprawdziłem teraz ten FRA:SC0E na bloombergu (SMSEUR:GR):
https://www.bloomberg.com/quote/SMSEUR:GR
i tam volume jest 22 – czyli bardzo mały.

Czy należy się tym przejmować?

Ppp

Bardzo podoba mi się „Portfel 5”, ale po co Ci ta Rosja?
Fundusz „Inwestor Rosja”, aktualnie jedyny istniejący polski fundusz „rosyjski” – były inne, ale zostały zlikwidowane lata temu – zawsze po dużych spadkach.
Wyniki 2009-2020 (12 pełnych lat) – zysk 72%, czyli średnio 6% rocznie. Byłoby nieźle, tylko ten wynik został wyciągnięty przez DWA LATA (54% i 35%), a wszystkie pozostałe były stratne!
Traciły przeważnie do -2%, ale -29% i -16% też było.
Dodaj niestabilność polityczną i wynik jest prosty: od Rosji lepiej z daleka. 
Generalnie argumentujesz, że „rynki rozwinięte są drogie” – a nie sądzisz, że to może mieć logiczne uzasadnienie i ta wysoka cena odpowiada wyższej jakości? W wymienionym przypadku – Rosja jest tania, ale uzależniona od ropy i gazu w momencie rozwoju OZE i samochodów elektrycznych oraz niestabilna politycznie. Niska cena wynika z niskiej jakości „towaru”.
Zamiast Rosji, dodałbym fundusz obligacji globalnych, których w Twoim portfelu nie widzę – efekt będzie w sumie podobny, przy wiele niższym ryzyku.
Pozdrawiam.

Krzysztof

Cześć Mateusz,

Świetny wpis jak zawsze. Dziękujemy za pracę, którą wkładasz w prowadzenie bloga.
Może w przyszłości zrobisz podobny wpis o sugerowanym portfelu ale dla emeryta, lub co mnie by nawet bardziej interesowało dla osoby która za około 5 lat ma przejść na emeryturę. Patrzenie jak trzymają wszystko na lokatach tracąc pewnie realnie 5% przez inflacje strasznie boli. Pewnie wielu z nas chciałoby rozsądnie pomóc swoim rodzicom w zarządzaniu ich kapitałem. Widzisz jakieś inne możliwości poza przeważającym udziałem obligacji, ewentualnie z domieszką złota i jeszcze mniejszą domieszką akcji? Z chęcią zapoznałbym się z Twoją wizją na ten temat.

Pozdrawiam,
Krzysztof

Ania

Bardzo popieram ten pomysl na temat. Ja mam do emerytury jeszcze 20+ lat ale mam mame i tesciowa, ktore maja pieniadze na lokatach i potrzebuja pomocy co z nimi zrobic przy w miare niskim ryzyku no i raczej potencjalnie krotszym horyzoncie niz 10 lat 😉

Ostatnio rozwazamy przeniesienie czesci lokat stopniowo na IKE dla tesciowej bo za 5 lat moze wtedy ew. wyjmowac bez belki w razie potrzeby. Ale dalej zostaje temat co na tym ike trzymac 😉

Michał

Chyba pierwszym prostym pomysłem na oszczędzanie / inwestowanie dla osób zbliżających się do emerytury, a nawet będących na emeryturze jest IKE / IKZE – można robić wiele rzeczy, a jest to efektywne podatkowo.

Co prawda trzeba 5 lat oszczędzać, ale to chyba nie jest aż tak długo i do tego środki są łatwo dziedziczone.

Ania

„Moim zdaniem lokowanie ETF-ów „egzotycznych”, takich jak ten na MSCI Russia, czy jakikolwiek z technologicznych sprawia, że ryzykujemy za dużo na naszych kontach emerytalnych”

Wyjasnisz co masz na mysli?

Jaka widzisz roznice w tym czy ryzykujemy ta sama kwote na ike w emaklerze czy tez w emaklerze poza ike?

Bob

Mateusz, widzę że jesteś w turbotrybie pisania artykułów 🙂 Mam nadzieję, że starcza Ci czasu na życie osobiste. Czekam na wpis na portfel za 200k. A czy mógłbyś zrobić taką wersję portfela, którą sam byś złożył z gotówki za 200k biorąc pod uwagę swoje preferencje, doświadczenie itp?

szymon

dlaczego w portfelu 5 postawiłeś na obligacje EDO? Wydają się ekstremalnie konserwatywne w stosunku do całej reszty, trochę jak pięść do nosa. Nie można w ich przypadku liczyć na naprawdę solidny wzrost, nie mają też negatywnej korelacji z akcjami, więc przy gwałtownym obsunięciu niewiele pomogą

Michał

Jedyna rzecz, która mnie zastanawia przy takiej inwestycji w obligacje EDO, czy 12 letnie ROD (jeśli ktoś ma świadczenie) to jest kwestia wysokości marży.

Teraz ten 1% do inflacji EDO i 1,5% ROD wygląda dosć fajnie, ale kiedy inflacja nam skoczy to 10% to już ta marża na podatek Belki nie starczy, a pewnie na Ministerstwo będzie oferować papiery z wyższą marżą. Wiec może jednak lepiej 4 latki z marżą niższą o 0,25% rocznie, ale nieco bardziej płynne i z niższą opłatą za wcześniejsze zakończenie oszczędzania (0,70zł 4latki vs 2zł dla 10 latek)?

Michał

Co do inwestowania w ROD to dla hiperoptymalizatorów warto zwrócić uwagę na fakt, że można je kupować tylko w momencie pobierania świadczenia.

Zatem jeśli ktoś ma np. 11 letnie dziecko, to warto rozważyć inwestycję dwuetapową:

  • najpierw w 6 latki ROD
  • potem drugą w 12 latki ROD

otrzymując w ten sposób preferencyjne odsetki ROD przez 18 lat.
Kupując od razu 12 latki korzyści z obligacji ROD można mieć tylko jednorazowo przez 12 lat.

M

Jacek

Cześć Mateusz,

7 miesięcy temu kupiłem 4latki za 40 tys. Robiłem symulację, z której wyszło mi, że są w tym przedziale czasu bardziej opłacalne od 10latek. Poza tym chciałem otrzymywać co roku te odsetki. Teraz budując portfel długoterminowy, nie zależy mi już na otrzymywaniu odsetek i dywidend, zmieniłem trochę nastawienie. W związku z tym zastanawiam się czy na tym etapie inwestycji ma sens zerwanie całości i zakup EDO w tej samej kwocie (40 tys.) czy jednak zostawić już te COI. W portfelu obligacje docelowo mają stanowić 40-50%. Na ten moment ich udział jest wyższy, ponieważ druga część portfela (ETF EM/DM + ETC) wynosi obecnie 30 tys. Będę wdzięczny za Twoją opinię.

Pozdrawiam,
Jacek

Łukasz

Mam pytanie z rodzaju praktycznych. Kurs FRA:P500 (ten „syntetyczny ale tani” ETF na S&P 500) to aktualnie ok. 580 Euro (licząc po 4,5 zł, wychodzi 2610 zł). Czy tak duża „jednostka” nie będzie kłopotliwa przy rebalancingu?

A może można kupować ułamkowe części ETF-a?

Ostatnio edytowano 10 miesięcy temu przez Łukasz
Łukasz

Dzięki za odpowiedź.

Dawid

ja znalazłem jeszcze LON:CSP1 i jest fizyczny z opłatą 0,07%

Marcin

Ciekawy wpis.
Portfele portfelami, ale zastanawiam się, czy to najlepszy moment na wejście w rynek akcji i wrzucenie tam np. 40 tys. zł. Wszyscy wiemy, że rynek jest rozgrzany, ceny z kosmosu, a obecna hossa wyjątkowo długa.
Czy nie lepiej przyglądać się i wrócić do tematu za pół roku? Wiem, że należałoby uśredniać itd. Patrząc na obecne wykresy trudno wykluczyć, że wchodząc dziś, za 5 lat można być na minusie, bo jesteśmy na szczytach.

filip

Cześć Mateusz. Doceniam twój wpis i dziękuję Ci za jego przygotowanie. Mam pytanie, bo ETF LON:EMIM jest w walucie GBP. A na koncie mam euro. Czy to znaczy, że będę musiał płacić dodatkowo 0,5% za przewalutowanie z EUR na GBP? To byłoby dziwne, bo konta w GBP nie można mieć w XTB, więc tej opłaty nie dałoby się uniknąć. Domyślam się, że przesadzam i aż tak źle to nie jest? Po jakim kursie i w jakich cenach w takim razie kupowane są ETFy rozliczane w GBP

Piotrek

Zakładam, że działa to podobnie jak w eMaklerze, gdzie można mieć konto tylko w PLN i podczas zakupu następują przewalutowanie.
A czy byłoby to dziwne zapłacić 0,5%? Ktoś musi sponsorować ten „brak prowizji” 😉

filip

Mateuszu, dziękuję za odpowiedź. Bardzo kontretną i jasną. Chciałbym zainwestować, ale żeby uniknąć kosztów to w aktywa notowane w EUR lub USD (mam w XTB oba konta). Bardzo podoba mi się portfel nr 5 z twojego wpisu. Czy mógłbym Cię o to poprosić i byłbyś tak miły, żeby w skrócie napisać jakie byłyby dostępne na XTB odpowiedniki aktywów z twojego wpisu? Samodzielnie próbowałem to zidentyfikować, ale jednak w świecie inwestowania nie jestem jeszcze za mocny, więc może wypiszę tutaj moje typy, a jeżeli mógłbyś je poprawić, to byłbym bardzo wdzięczny.

  1. FA:4GLD -> EGLN.UK? ale TER=0,25 🙁
  2. FRA:VZLC -> ISLN.UK?
  3. FRA:P500 -> CSPX.UK? ale TER=0,07
  4. LON:IUIT -> LON:IUIT ten ETF akurat jest na XTB
  5. LON:SMEA -> SMC:FR? ale ten ETF jest na euro small cap
  6. LON:EMIM -> EMIM:UK?(ale w GBP=przewalutowanie) czy AMEM.DE (ale TER=0,2)
  7. LON:EMQQ -> ? (tutaj nie wiem czym zastąpić, chyba nie ma w XTB EM Technology)
  8. FRA:DBXV -> RSX.US? (ale czy to będzie odpowiednie?)
Maciej

Super wpis! Mam tylko 1 pytanko. Czy wymieniony przez Ciebie ETC na złoto (FRA:4GLD) ma pokrycie w realnym złocie?

Daniel

W ich wszystkich dokumentach ofertowych, m. in. w prospekcie, piszą, że jest pokrycie fizyczne. Możesz ściągnąć listę sztabek w depozycie – dostawcy, numery seryjne. Możesz wezwać do wydania złota (koszty dostawy do Polski kosmiczne). Wszystko niby gra. Jeżeli ktoś chce w to zainwestować, to musi po prostu zaufać. Do sejfu nie wpuszą. 🙂

Piotr

Tak, to jest etf fizyczny.
Dobry jest wpis u Marcina Iwucia w temacie złota – i jest tam fajna tabela zawierająca 4 etfy (wszystkie fizyczne) – wraz z ilością ton złota w posiadaniu.

https://marciniwuc.com/cena-zlota/

Dodatkowo tabela ta pokazuje również dostępność tych konkretnych etf w mbanku, bossa i xtb. Ale to mamy również w bardzo dobrym pliku xls Mateusza.

Pozdrowienia, Piotr

Michał

Cześć Mateusz! Super wpis – jak zwykle 🙂

Mam pytanie, czy masz coś co poleciłbyś jako alternatywę dla polskich skarbówek notowaną w euro. Obecnie moim krajem rezydencji podatkowej są Niemcy i niestety niezbyt wygodne jest prowadzenie konta w PKO w Polsce i rozliczanie tego w Niemczech stosując przeliczenia walutowe.
Oczywiście łatwym wyborem są ETFy na obligacje ale jeżeli dobrze zrozumiałem mechanizm działania, to kupno ETFów na obligacje skarbowe jest pewnego rodzaju zakładem na „stopach procentowych” – czyli w przypadku wzrostu stóp procentowych ceny ETFów oberwą. Czyli posiadanie ich nie gwarantuje zysku jak na zwykłych obligacjach (małego bo małego ale jednak)
Innym oczywistym wyborem są Niemieckie obligacje no ale cóż… nie muszę chyba komentować ich rentowności, podobnie jest chyba ze wszystkimi państwami strefy euro.

Czy znasz jakąś alternatywę?

Michał

Wow, super, dzięki wielkie za odpowiedź i linka 🙂

Kamil

Czy nie uważasz, że w przypadku IKE/ IKZE i inwestowania na emeryturę lepiej skupić się na 2/3 ETF globalnych co umożliwia łatwiejszy rebalancing portfela i ewentualne dokupienie ETF gdy pojawią się spadki. Przy takim rozdrobnieniu można sobie pozwolić na zakup max jednego rodzaju ETF w ciągu roku. Czy dla Ciebie nie ma to znaczenia ze względu na długość inwestycji i zapakowujesz się na początku roku?

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Kamil
Marcin

Gratulacje za super bloga. Czytam wszystko 🙂
To mój pierwszy wpis. Właśnie czekam na wypłatę transferową IKE z NN fundusze emerytalne do emaklera w Mbanku i chciałbym za chwilę kupić ETFy za ok 40 K + roczny limit IKE na ten rok.

Myślę nad czymś na kształt portfela nr 4.
Czy ten tani ETF na obligacje globalne z TER 0.1% to na pewno LON:EUNA? Wg Twojej listy ETFów widzę tylko FRA:EUNA, którego dodatkowe nie ma w emaklerze.

Czy mając emaklera porównywalny będzie ISHARES GL INFLL GOV BOND UCITS  (FRA:IUS5) ? Z tym, że jest on droższy (TER 0.25%). To chyba jedyny ETF na obligacje rynków globalnych dostępny w emaklerze?

Marcin

Cześć,

Bardzo dziękuję za Twój trud i pracę włożone w wpisy.
Myślę ze miesiąc za miesiącem przy takiej jakości będą rekordy bloga pod względem oglądalności i tego Ci życzę.

Mam pytanie odnośnie trzech kwestii:

  1. Myślę aby w 5 portfelu wymienić obligację EDO na ETF Obligacje Global oraz wymienić Rosję na rzecz USA.
  2. Wydaje mi się że łatwiej byłoby mi tym zarządzać na jednym koncie maklerskim np. na XTB czy jest rzeczywiście taka duża korzyść z IKE i IKZE aby ładować się w takie moim zdaniem problemy jak brak możliwości wypłaty czy trudności w zarządzaniu takim portfelem.
  3. Czy poleciłbyś ten portfel również z horyzontem czasowym 10-15 lat a nie 20-30??

Z góry dziękuje za odpowiedź

Łukasz

Jak chodzi o inwestycje w zloto ani tu ani w poprzednich wpisach nie wspominales nic o certyfikatach RCGLDAOPEN, chyba ze przeoczylem. Zastanawiam sie na czym moze polegac przewaga ETFa na zloto w porownaniu z takim certyfikatem. Do glowy przychodzi mi kwestia kurus walutowego (mimo ze inwestuemy w zloto mamy pozycje defacto w zlotowce) i ewentualnie kwestie plynnosci/spreadu. Z plusow to brak opłat przy certyfikacie. Ciekawy jestem co ty o tym sadzisz.

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Łukasz
Konrad

Hej Mateusz,

Jeśli ktoś juz prowadzi swoje portfele od kilku lat to zawirowania cenowe mogą nie być tak dotkliwe dla takiej osoby. Z doświadczenia i rozmów z ludźmi niestety wiem że bardzo duża część inwestorów zaczyna budowę swoich portfeli dzięki dostępowi do wielu ciekawych informacji jak Twój blog, książki Iwucia czy Tradera itd…
Dlaczego niestety, otóż obawiam się że czeka nas dosyć widoczna korekta na rynkach która może zniechęcić a co gorsza mocno osłabić portfele inwestycyjne i te oczekiwane prognozy rzędu >5% rocznie mogą się dla wielu wydać nierealne do osiągniecia. Oczywiście mogę się mylić bo nikt nie ma szklanej kuli i najwyżej środki przeznaczone na zakupy przeznaczę na coś innego ale obecnie dużo bardziej niż FOMO ogarnia mnie lęk widząc ekstremalnie już rozgrzane wskaźniki na rynkach…

Marta

Cześć, czytam Twój blog od niedawna i zawsze stopę zwrotu wyrażasz w kwocie brutto. Np. „Oczekiwana wieloletnia stopa zwrotu: 7% brutto rocznie”.
Czy żeby obliczyć realną stopę zwrotu to wystarczy, że od tej brutto odejmę inflację? Czy coś jeszcze powinnam odjąć by mieć realną stopę?

Marta

Dzięki za odpowiedź! Rozumiem, że podatek Belki 19% to wszystko co musze odjąć? Inflacja w tych „7% brutto” została uwzgledniona i nie muszę juz o nią pomniejszać tych 7%?

Mateusz

Świetny artykuł! Trzeba przyznać, że art. ale i komentarze pod każdym z nich to skarbnica wiedzy.

Może coś przeoczyłem ale nie zgadza mi się kwestia rebalansingu a jak wiadomo może on podnieść stopę zwrotu. Oczywiście gdy trzymamy się pewnych założeń.

Poprawcie mnie jeśli się mylę. Przy założeniu, że inwestujemy w akcje tylko w ramach IKZE pomysł rebalansowania sprzedając nadwyżki akcji by kupić EDO nie wypali… przecież nie wyjmę z IKZE zgromadzonych środków przed 65rż… Rozwiązaniem jest kolejny ETF na obligacje czy może coś innego?

Zastanawiam się co jest bardziej optymale w skali 20 -30 lat. Dokładać do ETF corocznie do limitu IKZE i nie przejmować się co dzieje się w portfelu czy mimo wszystko dołożyć nieco środków dłużnych i rebalansować. Przez kilka lat temat będzie martwy ponieważ ilość środków będzie zbyt mała żeby nie ponosić kosztów transakcji… zostaje rebalansowanie przez wpłaty i to jeszcze tak z dużym marginesem błędu (zakladając min wpłatę 3k)

Jestem raczej pasywnym inwestorem i do tej pory lokowałem środki na lokatach i IKE obligacje. Zainteresowałem się ETF rozważając otwarcie IKZE oraz śledząc kilka blogów między innymi Twój Mateusz. Nie planuje puki co inwestować w akcje więcej niż przewiduje limit IKZE to też raczej zostnę przy tej koncepcji mimo iż IKE dla akcji wydaje się lepszy- poprostu chce skorzystać z odliczenia od podatku.

Dzięki za wszelkie sugestie.

Filip

Czy będą kolejne części? Na przykład jak ewoluować te portfele po tym jak przekroczą 1 mln zł?

Paweł

Hej

Fajne propozycje na portfel. czy ktoś zauważył że w mbanku jest kilka Etf-ów z USA z giełdy NYSE?? np XOP US ETF, XLV US ETF. Jak to się ma do blokady na ETFy z USA dla inwestora z Europy?

Paweł

Dzięki za odpowiedź. Nie próbowałem ich kupić. Po prostu przeglądałem walory z NYSe i natknąłem sie na naprawdę wiele ETf-ów. Oczywiście szkoda…

AdamC

Cześć Mateusz,
Ja również od jakiegoś czasu śledzę Twojego bloga i uważam go za bardzo dobry (chociaż czasami bardzo szczegółowo się rozpisujesz przez co artykuły są dość długie, ale nie bierz tego za wadę;) ). Twój sposób inwestowania jest mi bliższy niż np. Tradera21 (jego sposób inwestowania często wymaga większego kapitału) oraz Marcina Iwucia (który opisuje inwestycje głównie pod osoby, które praktycznie nie mają w ogóle czasu na jakiekolwiek analizy rynku), ale z każdego bloga można wyciągnąć coś wartościowego dla siebie.
Jednak do rzeczy. Opisałeś tu portfele z ETF akumulującymi (tak na pierwszy rzut oka), a ostatnio też wstawiałeś ciekawy artykuł z ETF dystrybuującymi dywidendy https://inwestomat.eu/ktore-fundusze-etf-placa-najwyzsze-dywidendy/. Czy myślałeś o opisaniu portfela z uwzględnieniem tego typu ETF? Z jakich ETF ty głównie korzystasz (czy może je miksujesz)?
Pozdrawiam

Paweł

Mateusz,
Dzięki za kolejny dobry tekst. Buduję sobie portfel ze złotem i srebrem i chyba wybiorę ETF z replikacją fizyczną z praktycznych względów, bo nie bardzo chcę przechowywać złoto w domu. Tak się zastanawiam czy może zamiast ETF złoto i srebro wybrać jeden na metale szlachetne albo przemysłowe? To ma być portfel na wiele lat i zapotrzebowanie na metale będzie się zmieniać. Srebra generalnie brakuje, więc być może czeka nas zmiana technologii i srebro zostanie czymś zastąpione?
Chyba, że metale mają tylko stabilizować portfel? Ale to w sumie można uzyskać też obligacjami.

Paweł

Cześć raz jeszcze. Tytuł artykułu akurat dla mnie, bo właśnie przenoszę podobną kwotę z IKE/IKZE do eMaklera i muszę ją podzielić zgodnie z moją strategią. Strategia na okres >10 lat.Poniżej moja propozycja ale poproszę też o konstruktywne komentarze.

1.Podział portfela:

  1. 60% ETF akcje (zastanawiam się nad 70%)
  • 20% MSCI DM – P/E i cała otoczka wokół USA nie zachęca na więcej
  • 40% MSCI EM IMI
  1. ewentualnie drugi podział ETF akcji (tu ucieka mi Japonia ale być może mogę żonglować ETF między regionami? Z drugiej strony bardzo mi się to rozdrabnia):
  • 10% SP500
  • 10% Europa Stoxx 600
  • 40% MSCI EM IMI
  1. 30% ETF obligacje – tu zastanawiam się nad skarbowymi TIPS i US 20+. Bardziej przekonuje mnie TIPS w przypadku nadchodzącej inflacji a to ma być zabezpieczenie przed spadkami oraz rezerwa na zakupy akcji (jeśli spadną). Korporacyjne póki co nie wchodzą w grę, bo te lepiej oprocentowane są też bardziej ryzykowne a obawiam się bankructw związanych z COVID.
  2. 10% ETF srebro i platyna – coś innego niż ETF akcji i tylko te dwa mają sensowne ceny w kontekście wielu lat. Choć nie wiem czy je trzymać, w rzeczywistości zachowują się jak akcje. Złoto jest drogie a poza tym jeśli ma coś zabezpieczać, to chyba warto je mieć fizycznie w ręku?

2.ETF do portfela:

  • Dla ETF DM MSCI World: XDWD (trochę lepsze P/E i lepszy wynik za ostatnie 5 lat) albo SWDA
  • Dla ETF EM IMI: EMIM. Tu ewentualnie zastanawiam się nad doważeniem za pomocą CNYA, NDIA, CSRU. Co myślicie?
  • Dla wersji z podziałem DM na USA, Europę i Azję miałbym CSP1 (0,07%) lub SPY5 (0,09% + dywidenda) dla USA, SMEA (koszt 0,12%) lub XSX6 (koszt 0,2%) dla Europy (prawie się nie różnią ale ten drugi jest oceniany jako Gold przez Morningstar i jego P/E do indeksu jest korzystne (a może to wynika z błędnego przeliczenia GBP?) oraz SJPA (0,15%) dla Japonii (chociaż tu demografia raczej nie działa na korzyść Japonii).
  • Dla MSCI EM IMI pozostaje EMIM (0,18%)
  • Dla ETF obligacje. Jeśli wybiorę TIPS to IUS5 (0,25% drogo) dla DM albo TIPU (0,09%) dla US
  • Dla ETF obligacje. Jeśli wybiorę „zwykłe” skarbowe IDTL (0,07%) dla USA 20 years + i dla EM IUS7 (0,45% !) lub IEML (0,5% !) (te drugie lepiej rozłożone geograficznie – głównie Chiny i Meksyk ale też troszkę bardziej ryzykowne).
  • Dla ETF metali: PHAG dla srebra i PHPT dla platyny. Oba mają sporą opłatę 0,49%.

3.Inne ciekawe ETF, nad którymi się zastanawiam:

  • EUNY/IEDY – korzystne P/E chociaż wyceny i sektory nie powalają
  • IQQD/VUKE – czy UK będzie w cenie? P/E dla IQQD bardzo dobre
  • IQQM – jest drogo, ale czy to nie nasza przyszłość jednak (będzie drożej?)
  • ETF energetyczne, które mocno oberwały SPYN dla Europy, WMRG dla świata i QDVF dla USA.

Ufff, to chyba mój najdłuższy post w życiu i mam nadzieję, że jest dość czytelny. W razie wątpliwości pytajcie. Liczę na komentarze 🙂

Post wrzuciłem też na FB i do kilku grup związanych z ETF.

Paweł

Mateusz,
Dziękuję za odpowiedź.

  • To portfel długoterminowy. Pewne jest, że chciałbym mieć około 30% bezpiecznych papierów, żeby stabilizować i czasem dokupić jeśli będzie taniej. Założenie jest, że akcji DM będzie więcej ale teraz nie wygląda to dla mnie na dobry moment i stąd te proporcje. Kolejne założenie jest takie, że co rok chcę wypełniać limit IKE, więc mogę też łatwo zmienić proporcje na rzecz DM. Dlatego też na razie dorzuciłem trochę srebra i platyny. Sporo czytam i słucham o rynku w USA i naprawdę większość jest w negatywnym tonie.
  • Co do obligacji – czytałem wszystkie serie (dzięki 🙂 ). Tu mam największą zagwozdkę co wybrać, żeby mieć te bezpieczne 30%. A może lepiej pójść w ETF skarbowe ale te o krótkiej zapadalności???
  • Hm. Co do porównania XDWD i SWDA to zbiłeś mnie z tropu. Przeglądałem wczoraj porównanie obu na Morningstar i jest różnica w wyniku. Teraz nie wiem skąd… Jeśli jednak nie ma, to wybieram większy.

Mam nadzieję na dalszą dyskusję i dotknięcie pozostałych moich pytań 😉 od Ciebie ale też innych czytelników.
Paweł.

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Inwestomat
Paweł
  • Mam już zebrane trochę ROD i cały czas dokupuję. Może niejasno zadałem pytanie – portfel IKE/IKZE traktuję jako jeden portfel, więc jeśli chcę balansować portfelem, to w jego „wnętrzu” muszą być wszystkie potrzebne instrumenty. W moim przypadku byłyby to „jakieś” obligacje skarbowe. Nie mogę tu dokupić (albo źle doczytałem) zwykłych obligacji skarbowych PL.
  • Co do ETF korporacyjnych – obawiam się ich w niepewnej obecnie sytuacji ekonomicznej (przedsiębiorstw)
  • ETF treasury bonds – przeczytałem ponownie Twój wpis o obligacjach i rzeczywiście umknęło mi nieco, za dużo wiedzy naraz. A może tu pójść w jakiś ETF globalny dla TIPS/treasury bonds, żeby dywersyfikować ryzyko?

Generalnie, to teoria jest prosta zanim się dojdzie do praktyki 😉
Im dalej w las tym więcej wątpliwości.

Pawel

Szczerze mowiąc to czekałem aż mnie tu wypunktujesz 😉
Jeśli chodzi o zarabianie to traktuję akcje i obligacje korporacyjne jednakowo. Obawiam się korporacyjnych jako stabilizatora portfela .
A EUNA chętnie obejrzę.

Pawel

Przejrzałem EUNA i faktycznie jest dobry. Podoba mi się zwłaszcza duża ilość papierów AAA i AA. Nie widziałem to wcześniej na Twojej liście ETF bo w kolumnie mBank jest oznaczony jako niedostępny.
BTW czy do listy można łatwo dodać stopę zwrotu lub cenę sprzed pięciu i dziesięciu lat?

Pawel

Dzięki. Czyli najprostsza wersja mojego portfela to będzie SWDA+EMIM+EUNA.
Mateusz, a co myślisz o pozostałych moich punktach:
-osobny ETF dla Europy
-większy udział EM za pomocą ETF podanych wyżej?

Pawel

Nie oczekuję od Ciebie podjęcia decyzji za mnie. Ale dużą korzyscia tego forum jest wymiana opinii oraz wylapanie bledow (jak w przypadku obligacji 20+ lat).
Moze zadaje za duzo pytan ale tez moja wiedza nie jest jeszcze na Twoim albo innych osob tutaj poziomie.

Paweł

Hej,
Muszę przyznać, że zmusiłeś mnie do myślenia swoimi komentarzami i spędziłem weekend na ponownym czytaniu Twoich artykułów, Banker on Wheels (bardzo lubię) i Yardeni. Poczytałem o korelacjach między rynkami i aktywami. No generalnie nie jest różowo i nie bardzo jest gdzie (przyzwoicie) zarabiać.
Linkuję też ciekawy artykuł: https://awealthofcommonsense.com/2021/01/markets-that-are-definitely-not-in-a-bubble/ Ten wydaje się ciekawy, nie wiem jeszcze jak reszta strony.
Moim priorytetem póki co jest ochrona tego, co już mam i ewentualne czekanie na okazję (może krótko a może długo). Nie chcę też paść ofiarą FOMO.
Podsumowując to pierwotne portfel musi zostać zmieniony na bardziej bezpieczny i EUNA będzie jego mocną częścią.
PS Dzięki za te treści. Są dla mnie najlepsze w sieci bo trudne tematy traktują całościowo i głęboko ale ZROZUMIALE 🙂

Paweł

A wracając do EUNA jest też ciekawy IE00B3F81409 o takim samym składzie ale ma też wersje DIST (np AGGG). Poza tym też jest wielki.
Nie jest hedged. Ale póki co nie ma go w mBanku.

Robert

Jestem na etapie budowania mojego portfela długoterminowego. Generalnie odpowiada mi skład portfela, który promuje Marcin Iwuć, ale nie ukrywam, że chciałbym tam dokonać małych modyfikacji i proszę o opinie Pana oraz innych użytkowników na ten temat. Przechodząc do rzeczy:
Całą swoją gotówkę (nie wliczam nieruchomości, gdyż to zupełnie inna klasa aktywów-jak dla mnie przynajmniej) podzieliłem na 2 portfele: 10% to poduszka finansowa (moje półroczne wydatki), a 90% to portfel inwestycyjny.
Poduszkę podzieliłem w proporcji 2:1, przy czym 66,66% trzymam w obligacjach SP 10 i 12-letnich indeksowanych inflacją, a 33,33% to gotówka na koncie.
Portfel inwestycyjny, długoterminowy wygląda na razie tak:
1.) Obligacje SP indeksowane inflacją (10-latki): 40%
2.) ETF-y na akcje rynków wschodzących: 15% (1 ETF notowany w Amsterdamie poprzez BOŚ oraz IKZE)
3.) ETF-y na akcje rynków rozwiniętych: 10% (1 ETF notowany w Amsterdamie poprzez BOŚ)
4.) ETF-y na złoto: 15% (2 ETF-y notowane w USD i EUR poprzez BOŚ i XTB)
5.) Obligacje Polskie w formie funduszu inPZU: 5%
Jak widać do zainwestowania zostało mi 15% z portfela długoterminowego. Mój pomysł na to jest taki, aby 10% włożyć w ETF realizujący strategię Momentum, a 5% w jakiś ETF surowcowy. Ten ostatni pomysł to głównie ze względu na miedź, gdyż wydaje się, że przed tym metalem duże wzrosty.
Proszę o komentarze, a szczególnie o porady, odnośnie tych ostatnich 15% do zainwestowania (jakie ETF-y?). Jeszcze gwoli wyjaśnienia: portfel zacząłem budować miesiąc temu, a rynki akcji w ciągu tego miesiąca poszły na tyle do przodu (szczególnie EM), że boję się teraz dokupywać ETF na te rynki (żeby dobić do 20%), gdyż wydaje mi się, że jest zbyt drogo. Z drugiej strony, w perspektywie długoterminowej nie powinno to mieć znaczenia, no ale ta psychologia…