W co zainwestować 100 tysięcy złotych?  Portfel dla średnio zaawansowanych

W co zainwestować 100 tysięcy złotych? Portfel dla średnio zaawansowanych

Budowa rozsądnego portfela o wyższej wartości.

W poprzednim wpisie, czyli „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny” opisałem Ci moje 3 pomysły na bardzo małe portfele inwestycyjne na start. Warto przeczytać tamten wpis jeszcze przed kontynuacją lektury tego, bo daje dobre podstawy do zrozumienia zawartości portfela, który powinien być właśnie logiczną kontynuacją jednego z tamtych trzech. Odpowiedź na pytanie „w co zainwestować 100 tysięcy złotych?” będzie już nieco trudniejsza i być może wymagająca już trochę „umysłowej gimnastyki” wzbogaconej o podstawy inwestowania na giełdzie. Mimo to spróbuję Cię przez ten wpis przeprowadzić „suchą stopą” i sprawić, że będzie się go czytało lekko, łatwo i przyjemnie.

Jakie będą podstawowe różnice między portfelem za 10 tysięcy złotych, a portfelem za 100 tysięcy złotych? Przede wszystkim w tym przypadku maklerskie konta emerytalne IKE i IKZE staną się już podstawą, a nie opcjonalnym dodatkiem. Zamiast trzech, przedstawię Ci dziś tylko dwa portfele, z których jeden będzie logicznym następstwem portfeli 1 i 2 z wpisu „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny„, a drugi kontynuacją bardziej skomplikowanego portfela trzeciego. Podstawowym założeniem tego wpisu będzie także portfel, który przede wszystkim nauczy Cię inwestować, a nie „najlepsze możliwe portfolio na każdą pogodę”, więc czytaj go z otwartym, ale krytycznym umysłem i pamiętaj, że żadne proporcje, ani ETF-y nie są „wyryte w kamieniu” i można nimi dowolnie manipulować w celu uzyskania optymalnego dla siebie portfela. Miłej lektury!

Podcast

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak mądrze dobrać aktywa do portfela inwestycyjnego za 100 tysięcy złotych.
  • Jak wzbogacić portfele z poprzedniego wpisu o nowe, ciekawe ETF-y.
  • Jak prowadzić dwa większe portfele opisane we wpisie.
  • Które fundusze ETF pasują najlepiej do każdego z portfeli i dlaczego.

Dwa portfele do 100 tysięcy złotych

Jeśli nie inwestowałeś wcześniej mniejszymi kwotami i przychodzisz tu mając już do dyspozycji kwotę 100 tysięcy złotych, mimo wszystko polecam Ci zacząć od lektury wpisów „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny” oraz „Jak zacząć inwestować? Inwestowanie małych kwot„. Artykuł ten piszę jako „nakładkę” na ten o portfelu do 10 tysięcy złotych i jego logiczną kontynuację, bo dwa portfele (numer 4 i 5) za 100 tysięcy złotych są właśnie logicznymi kontynuacjami każdego z trzech portfeli (numer 1, 2 i 3) do 10 tysięcy złotych. Oto czym przede wszystkim będzie różnić się inwestowanie za 100 tysięcy złotych od inwestowania za kwotę dziesięciokrotnie niższą:

  • Łatwość użycia kont IKE i IKZE. Obecnie roczny limit kont IKE i IKZE wynosi około 20 000 zł lub bliżej 25 000 zł jeśli prowadzisz działalność gospodarczą. O tym, dlaczego warto używać tych kont pisałem już w „Rachunki maklerskie IKE i IKZE. Jak założyć. Który wybrać?„, a o zakupach poprzez te konta i sposobie, w jaki ich używam pisałem we wpisie „Dlaczego akcje pasują do IKE bardziej niż obligacje?„. W obydwu portfelach za 100 tysięcy złotych zakładamy użycie zarówno konta maklerskiego IKE, jak i konta maklerskiego IKZE jako części portfela, niezależnie od tego jak wysoka jest wpłata roczna, którą możesz na nie dokonać.
  • Większa możliwość zakupowa sprawi, że nawet kupując wiele ETF-ów nie przepłacisz prowizji transakcyjnej. Z tego powodu pozwolimy sobie na odrobinę „szaleństwa” kupując trochę więcej ETF-ów, by rozłożyć portfele geograficznie i walutowo w sposób możliwie najbardziej optymalny.

Zastrzegam jednak, że podczas „nabierania na wartości” Twój portfel wcale nie musi ewoluować i równie dobrze możesz prowadzić dalej jeden z portfeli 1, 2 lub 3 z wpisu „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny„. Ten wpis ma mieć przede wszystkim walory edukacyjne, a więc pokazać Ci w jaki sposób możesz podejść do rozwijania swojego portfela, ale równie dobrze możesz przeczytać cały wpis i zostać przy prowadzeniu jednego z prostszych portfeli inwestycyjnych. Zaczniemy jak zwykle od opisania procesu wyboru każdego z dwóch portfeli, które tu zaprezentuję.

Proces wyboru portfela

W tym wpisie przedstawię Ci dwa portfele, które różnią się od siebie stopniem komplikacji (zarówno „budowy”, jak i prowadzenia portfela) oraz spodziewaną przyszłą stopą zwrotu. Jak na portfele quasi-pasywne, portfel 5 będzie dosyć agresywny, zbudowany z wielu ETF-ów i wcale nie taki łatwy w prowadzeniu. Portfel 4 będzie natomiast logiczną kontynuacją dla kogoś, kto w poprzednim wpisie (tym o portfelach do 10 tysięcy złotych) wybrał dla siebie portfel 1 lub 2, ale przybyło mu środków na coś lekko bardziej złożonego i… tańszego jeśli o opłaty chodzi. No właśnie, portfel 4 posiada jedną wielką zaletę w postaci prostoty (tylko 3 ETF-y) i bardzo niskich kosztów, czego już nie mogę napisać o portfelu 5. Oto jak sugeruję dokonać wyboru portfela, zakładając, że „ewoluuje” on z tych, które przedstawiłem w pierwszej części tego mini-cyklu:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - proces wyboru portfela do 100 tysiecy złotych

Starałem się ułatwić Ci proces wyboru, bazując na portfelach z poprzedniego wpisu, ale jeśli zaczynasz już z kwotą 100 tysięcy złotych i koniecznie chciałbyś je zainwestować w jeden z tych dwóch portfeli to w kolejnym akapicie zostawię Ci kilka reguł i poszlak, które pomogą wybrać ten właściwy. Pamiętaj jednak, że portfele 1, 2 i 3, czyli te, które opisałem jako „portfele za 10 000 złotych” można również prowadzić wyższymi kwotami, a z natury są one o wiele mniej skomplikowane niż portfele, które dzisiaj przedstawię. Przejdźmy do opisu cech inwestora, którymi możesz się kierować w wyborze jednego z prezentowanych tutaj portfeli.

Kryteria doboru portfela. Cechy inwestora

Skłonność do ryzyka będzie w tym przypadku ważnym czynnikiem, który pomoże Ci podjąć decyzję. Regułą kciuka – portfel czwarty pasuje bardziej osobom z niską skłonnością do ryzyka, a portfel piąty tym, którzy na giełdzie również „szukają przygód” i tolerują wyższą zmienność kosztem większego potencjału zarobkowego portfela. Dlaczego portfel piąty jest bardziej ryzykowny? Przede wszystkim dlatego, że wrzuciłem tam „egzotyczne” ETF-y na konkretne kraje oraz sektory gospodarki (a w zasadzie „sektor”, bo chodzi o technologię/IT), które są obecnie „w modzie”. Zwiększa to jego zmienność, ale też potencjał do wysokich zysków w przyszłości.

Chęć nauki inwestowania pomoże w prowadzeniu portfela piątego, ale nie przyda się aż tak w prowadzeniu portfela czwartego. Oczywiście jest on złożony zarówno z akcji, jak i obligacji, a więc będzie czasem wymagał tzw. rebalancingu, a więc ręcznego zmieniania jego proporcji, ale nie nazwałbym tego skomplikowanym, ani zbytnio czasochłonny. Portfel piąty zawiera aż 8 różnych funduszy ETF/ETC, a więc nawet jego utworzenie będzie dość skomplikowane technicznie. Portfel ten uważam za dobry wstęp do własnoręcznej selekcji aktywów dla kogoś, kto chce z czasem przejść w inwestowanie bardziej aktywne.

Czas na inwestowanie przyda się do prowadzenia obydwu portfeli, ale portfel czwarty da się prowadzić zupełnie pasywnie, czyli bez potrzeby równoważenia jego proporcji w czasie. Portfel piąty jest najbardziej złożonym z prezentowanych w tej serii portfeli i za nic nie polecam go komuś, kto na inwestowanie nie ma przynajmniej kilkunastu godzin w ciągu roku, a możliwie nawet kilkudziesięciu. Dlaczego portfel piąty wymaga tak wiele czasu? Przede wszystkim ze względu na jego aktywną komponentę w postaci ETF-ów na spółki technologiczne, z których inwestor być może powinien się wycofać, gdy będą już „zbyt rozgrzane” (cokolwiek to znaczy, można uzależnić to np. od wskaźnika C/Z dla indeksu, na którym bazuje ETF). Pozwól, że przejdę do wyjaśnienia dlaczego obydwa portfele posiadają w swoim składzie „jedynie” 60% akcji.

Dlaczego tylko 60% akcji w składzie?

Zacznijmy od odpowiedzenia na pytanie „czy 60% akcji w portfelu to dużo, czy mało?”. Z jednej strony eksperci inwestycyjni bombardują nas truizmem „im młodsza osoba inwestująca, tym więcej akcji powinna mieć procentowo w swoim portfelu„, a z drugiej dowodzą wyższości akcji nad obligacjami w długim terminie. Czy wobec tego początkujący i średnio zaawansowany inwestor powinien inwestować wyłącznie w akcje, pomijając obligacje w swoim portfelu? Uważam, że absolutnie nie, bo obligacje zmniejszają zmienność każdego portfela inwestycyjnego, zapewniając odpowiedni bezpiecznik w momentach, gdy ceny akcji drastycznie spadają oraz służą do przechowywania kapitału w czasie, gdy ceny akcji dynamicznie rosną. Pozwól, że wyjaśnię to na dwóch przykładach:

  • Osoba, która inwestuje 100% w akcje:
    • Zarabia więcej/szybciej, gdy ceny tych rosną.
    • Traci więcej/szybciej, gdy ceny tych spadają. Psychicznie może być jej trudno zostawić swoją pozycję 100% w akcjach, gdy jest np. 50% na minusie wobec ostatniego szczytu wartości portfela (*zdarzy się to maksymalnie raz na kilka lat).
  • Osoba, która inwestuje 60% w akcje, a 40% w obligacje:
    • Choć zarabia mniej, gdy ceny akcji rosną to każdorazowo „odcina ona” kilka procent pozycji akcyjnej, „składując gotówkę” w postaci obligacji, by redukować ryzyko. Obligacje stają się swoistym „skarbcem”, który rośnie zasilany wzrostem cen akcji.
    • Gdy ceny akcji spadają, przykładowo część akcyjna osunie się o 50%, ten inwestor notuje stratę w wysokości 30%, a nie 50% portfela. Po pierwsze jest to znacznie łatwiejsze psychicznie do zaakceptowania, a po drugie pozostałe w obligacjach 40% portfela zwykle jest prawie nienaruszone i gotowe do „transferu” na tanie akcje, gdy te znacznie potaniały.

Ale matematyka jest nieubłagana. Nawet przy częstych kryzysach i bardzo częstym rebalancingu, czyli równoważeniu proporcji portfela (akcje <-> obligacje/kruszce/inne) lepsze osiągi w długim terminie uzyskuje się inwestując w 100% w rynki akcji. Problem pojawia się, gdy inwestor nie będzie mógł znieść (zwykle tymczasowej) wysokiej straty i… sprzeda cały swój portfel akcji w najgorszym momencie, zamiast spokojnie i wg planu dokupować co miesiąc jego składniki. Dokładnie z tego powodu osobom średnio zaawansowanym z 100 tysiącami złotych do zainwestowania sugeruję raczej portfel 60/40 lub 70/30, ale nie 100% w akcje i ETF-y w nie inwestujących. Zacznijmy od opisu portfela 4, czyli prostszego z dwóch omawianych dzisiaj portfeli inwestycyjnych.

Portfel 4. Proste 60/40 z dobrą dystrybucją walut

Portfel ten nieco przypomina „No brainera” z wpisu „ETF (6/6) – Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów?„, ale jest od niego znacznie lepiej zdywersyfikowany geograficznie/walutowo, trochę bardziej skomplikowany, ale też zdecydowanie tańszy. Przypomnę, że „No Brainer” kosztuje ok. 0,275% wartości portfela rocznie, a opisywany przeze mnie dzisiaj portfel czwarty – mimo, że złożony z 4 ETF-ów i polskich detalicznych obligacji skarbowych, a więc z 5 produktów, a nie 2 jak „No Brainer” – jest od tamtego znacznie tańszy. Znacznie, bo jego „roczne utrzymanie” kosztuje około 0,10%, czyniąc go jednym z najtańszych portfeli (pod względem rocznych opłat za zarządzanie), jakie dotychczas opisywałem na moim blogu. Oto co znajduje się w jego składzie:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 4 skład kołowy

Założenie było tutaj bardzo proste: jak najlepsza geograficzna i walutowa dystrybucja środków przy jak najniższych kosztach prowadzenia portfela. Jak na 4 ETF-y ten portfel lokuje środki w różnych walutach naprawdę po mistrzowsku, ustępując w tym jedynie znacznie bardziej skomplikowanemu portfelowi piątemu, który opiszę w dalszej części tego artykułu. Pozwól, że nieco lepiej omówię skład tego portfela, włączając w to alokację, zmienność i oczekiwaną roczną stopę zwrotu z inwestycji.

Omówienie składu portfela

  • Alokacja: 60% akcje, 40% obligacje.
  • Waluty: 22% dolar amerykański, 20% polski złoty, 16% euro, 11% chiński juan, 9% inne, 6% funt brytyjski, 4% won koreański, 3% japoński jen, 3% szwajcarski frank, 3% dolar tajwański, 2% rupia indyjska, 1% dolar kanadyjski.
  • Zmienność: Umiarkowana.
  • Oczekiwana wieloletnia stopa zwrotu: 6% brutto rocznie.
  • Rebalancing (równoważenie proporcji) portfela: Rekomendowany.
  • Konta: Minimum konto w PKO Obligacje i jedno konto maklerskie z dostępem do giełd zagranicznych.

Zacznijmy od obecnego składu geograficzno-walutowego portfela czwartego. Ewolucją wobec portfeli pierwszego (50% MSCI ACWI, 50% Obligacje EDO) oraz drugiego (100% MSCI ACWI) z wpisu „W co zainwestować 10 tysięcy złotych? Pierwszy portfel inwestycyjny” jest tu przede wszystkim lepsze „rozsmarowanie” aktywów po różnych krajach i walutach. Choć pod względem światowej kapitalizacji rynków finansowych, której około 55% to obecnie Stany Zjednoczone, mamy tu znaczne niedoważenie tego kraju to walutowo jest to znacznie „zdrowszy”, a więc mniej zależny od samego dolara portfel inwestycyjny. Obecną ekspozycję geograficzną (zmienia się ona dynamicznie wraz ze składami poszczególnych indeksów bazowych) każdego z jego składowych znajdziesz w poniższej tabeli:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 4 skład i waluty

Powyższa tabela pokazuje, że rozdział portfela z uwagi na kraje jest o wiele równiejszy niż „czystego” MSCI ACWI, co jeszcze lepiej zobaczysz po poniższym wykresie, na którym porównuję ekspozycję geograficzną części akcyjnej portfela 4 z portfelem 2, opartym tylko i wyłącznie na MSCI ACWI:

Ten portfel w wersji bazowej „zawiera” o wiele mniej Stanów Zjednoczonych niż indeksy MSCI World lub MSCI ACWI, ale bardzo łatwo można ten udział rozszerzyć zwiększając proporcję indeksu S&P500 w jego składzie. Bazowo jest to 15%, ale wg Twoich preferencji możesz rozszerzyć go nawet do 30%, choć kto wie, czy wtedy nie będzie lepiej po prostu zainwestować w MSCI ACWI albo MSCI World. Jako, że wśród krajów, w których inwestuje ten portfel jest co najmniej kilka państw używających wspólnej europejskiej waluty, czyli euro, postanowiłem wykonać osobny wykres, na którym zamieściłem podział portfela ze względu na jego skład walutowy:

Choć dolar amerykański wraz z polskim złotym są stale największymi składowymi tego portfela to posiada on bardzo dużą część w euro, juanie chińskim oraz w funcie brytyjskim. Na pochwałę zasługuje fakt, że jest tu również sporo (około 20) innych walut, głównie krajów europejskich, które nie wprowadziły euro i rynków rozwijających się, takich jak Korea, Tajwan, czy Indie. Portfel ten złożysz z czterech ETF-ów, o których napisałem w kolejnym akapicie tekstu.

Które ETF-y do portfela?

W celu optymalnego zbudowania tego portfela przez Twoje konto maklerskie sprawdź dostępność poszczególnych funduszy na mojej liście ETF-ów w arkuszach Google. Jako, że sam używam eMaklera w mBanku przedstawię Ci optymalny sposób zbudowania tego portfela właśnie u tego maklera. Zastrzegam, że celowo wybrałem same fundusze ETF typu accumulating w celu uniknięcia kłopotów z rozliczeniem podatku od zagranicznych dywidend. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta maklerskiego i interesuje Cię właśnie oferta mBanku to będę wdzięczny jeśli założysz eKonto, a później eMaklera z mojego linku afiliacyjnego. Oto cztery ETF-y, których użyjesz do zbudowania portfela czwartego:

Indeks

ETF

TER (roczne opłaty)

Global Inflation-Linked Bonds

FRA:IUS5

0,25%

S&P500

FRA:P500

0,05% (syntetyk, ale tani)

MSCI Europe

LON:SMEA

0,12%

MSCI Emerging Markets

LON:EMIM

0,18%

Łączne opłaty wyniosą:

0,11% (wliczając 0% na obligacjach EDO)

Posiadając 100 tysięcy złotych budowa i zarządzanie tym portfelem powinno być bardzo łatwe, nawet jeśli 20% środków przechowujesz w detalicznych obligacjach 10-letnich EDO. 80 000 złotych to wystarczająco, by nie przepłacić prowizji kupując, a potem balansując proporcje między czterema ETF-ami w jego składzie. Jeśli zastanawiasz się dlaczego wykorzystałem tu aż 3 akcyjne ETF-y to odpowiedź być może Cię zdziwi, bo zrobiłem to, aby… zredukować koszty prowadzenia portfela. Coś, o czym pisałem w serii o ETF-ach, ale nie poświęciłem temu osobnego rozdziału, to fakt, że czasem taniej od zakupu funduszu ETF na indeks globalny wyjdzie nam kupno kilku najtańszych ETF-ów z każdej kategorii (w praktyce: skoncentrowanego na jednym lub kilku krajach). Minusem takiego podejścia jest całkowity brak niektórych krajów (np. Japonii lub Australii) w takim portfelu, ale przypominam, że ich udział w indeksie MSCI ACWI i tak był niewielki, a więc portfel nie powinien zbytnio na tym ruchu ucierpieć. Jakich kont użyłbym do prowadzenia portfela czwartego?

Konta do prowadzenia portfela

Jak zapowiedziałem na wstępie tego wpisu skoro prowadzimy portfel za 100 tysięcy złotych to z pewnością powinniśmy używać do tego zarówno „zwykłego konta maklerskiego”, jak i kont maklerskich IKE i IKZE. Oczywiście skala i zakres użycia tych specjalnych i – w przypadku doczekania do odpowiednio 60 lub 65 roku życia – zwolnionych z podatku od zysków kapitałowych kont będzie zależała od planowanej rocznej wysokości wpłaty do portfela inwestycyjnego. Oto jak sugerowałbym prowadzić taki portfel w zależności od tego ile chcesz dokładać do niego miesięcznie lub rocznie:

Wpłata roczna

Wpłata miesięczna

Wpłata IKZE (roczna)

Wpłata IKE (roczna)

5000 zł

ok. 500 zł

2000 zł

1000 zł

10 000 zł

ok. 1000 zł

4000 zł

2000 zł

20 000 zł

ok. 2000 zł

Pod korek (ok. 6000 zł)

6000 zł

50 000 zł

ok. 5000 zł

Pod korek (ok. 6000 zł)

Pod korek (ok. 16 000 zł)

Dlaczego akurat takie proporcje? We wpisie „Dlaczego akcje pasują do IKE bardziej niż obligacje?” sugeruję, że konta IKE i IKZE idealnie pasują do akcji, więc na obligacyjną/pozostałą część portfela będziesz potrzebował innych kont maklerskich. Druga sprawa to, że niektórzy mimo 100 tysięcy do zainwestowania będą chcieli rocznie dokonywać dosyć ograniczonej wysokości wpłat, np. takich za 5000 złotych. W tym przypadku zdecydowanie odradzam prowadzenie całości portfela przez IKE i IKZE, aby pozwolić sobie na „ruchomość” i możliwość łatwej wypłaty środków z portfela w przypadku konieczności upłynnienia oszczędzonych środków.

Aby zbudować i prowadzić portfel czwarty będziesz potrzebował co najmniej konta do obligacji w PKO Obligacje oraz jednego konta maklerskiego, np. konta eMakler w mBanku lub konta w XTB. Komplikuje to nieco sprawę, ale zapewniam Cię, że jest możliwość dalszego uproszczenia portfela poprzez podmiankę polskich obligacji na ETF na obligacje zagraniczne i opiszę to jeszcze w ostatnim rozdziale, w których przedstawię Ci możliwe modyfikacje obydwu portfeli. Reasumując, aby skutecznie prowadzić portfel czwarty będziesz potrzebował następujących kont:

  • Konta maklerskiego IKE z dostępem do rynków zagranicznych.
  • Konta maklerskiego IKZE z dostępem do rynków zagranicznych (to jedynie dla tych rozliczających się z podatku PIT z uwagi na obniżenie jego rocznej bazy wpłatami na IKZE. Przeczytasz o tym mechanizmie we wpisie „Rachunki maklerskie IKE i IKZE. Jak założyć. Który wybrać?„.
  • „Zwykłego” konta maklerskiego z dostępem do rynków zagranicznych.
  • Konta w PKO Obligacje.

Jeśli wydaje Ci się to skomplikowane to przypominam, że pierwsze trzy można prowadzić w jednej i tej samej instytucji (w obecnej chwili w mBanku i BOSSA), a to czwarte jest czysto opcjonalne i proste do zastąpienia inną klasą aktywów na innym koncie. Pora na kilka wskazówek dotyczących prowadzenia tego prostego, ale świetnie zdywersyfikowanego walutowo portfela inwestycyjnego do 100 tysięcy złotych.

Jak prowadzić ten portfel?

Przede wszystkim można go prowadzić całkowicie pasywnie. Rebalancing, czyli okresowe równoważenie jego proporcji jest jak najbardziej polecane, ale nie wymagane. Ze względu na wyższą wartość portfela, ale w zależności od planowanej wysokości miesięcznych lub rocznych dopłat o wiele łatwiejsze powinno być równoważenie jego proporcji samymi wpłatami. Z mojego doświadczenia tak prosty portfel inwestycyjny można by prowadzić bez specjalnego skupiania się na rebalancingu i bez monitorowania go w ogóle, ale takie podejście zalecam właśnie średnio zaawansowanym, którzy prowadzili wcześniej inne portfele inwestycyjne o niższej łącznej wartości.

W wersji bazowej i chęci do rebalancingu polecałbym robienie to maksymalnie raz do roku (ew. raz na pół roku) ze wskazaniem na „zasilanie” części obligacyjnej w polskim złotym i umożliwienie tej części portfela na tymczasowe przekraczanie 20% jego wartości. W drugiej kolejności dopiero wskazywałbym na „dokładanie” do międzynarodowej części obligacyjnej w postaci funduszu ETF na międzynarodowe obligacje antyinflacyjne (np. ETF-a IUS5 notowanego we Frankfurcie). Dlaczego w ten sposób? Czysty pragmatyzm, ponieważ prościej jest nie przepłacić prowizji (wynosi ona 0%) kupując polskie obligacje detaliczne niż dokupując dowolny z ETF-ów, którymi handel „opłaca się” w mBanku dopiero od 6600 zł w jednej transakcji. Portfel czwarty, choć bardzo solidny, posiada kilka wad, o których przeczytasz w kolejnym akapicie.

Krytyka portfela. Główne ryzyka

  • Ryzyko walutowe jest tu więcej niż obecne, bo choć waluty są dobrze „rozsmarowane” po całym świecie to posiadamy tu jedynie 20% w polskim złotym, czyli walucie, w której większość z nas zapewne zarabia i wydaje. Jeśli portfel inwestycyjny jest tylko częścią Twoich aktywów, a poza tym posiadasz inne środki w złotym lub np. mieszkanie, które wynajmujesz to ryzykiem walutowym portfela inwestycyjnego nie musisz się zanadto przejmować. Podobnie, jeśli inwestujesz bardzo długoterminowo i dokupujesz co miesiąc to uśrednisz kurs waluty obcej wobec złotego i w przyszłości z pewnością będziesz miał wiele okazji do okazyjnego spieniężenia Twoich zagranicznych aktywów.
  • Dość duża koncentracja na rynkach rozwiniętych i walutach krajów rozwiniętych. Mimo, że tylko 35% całego portfela lokowana jest w akcjach z rynków rozwiniętych (MSCI Europe i S&P500) to całościowo jest to około 50% (jakieś 15% z 20% alokacji w ETF na zagregowane obligacje światowe dotyczy rynków rozwiniętych). Myślę, że dla większości czytelników będzie to raczej zaleta, niż wada tego portfela, ale w przypadku bardzo słabej koniunktury na rynkach rozwiniętych portfel ten może radzić sobie słabo lub bardzo słabo w kolejnych latach.

Według mnie portfel czwarty posiada znacznie więcej zalet, niż wad, a moimi ulubionymi są jego prostota i niskie roczne koszty utrzymania. Jeśli lubisz inwestować oszczędnie to koniecznie zajrzyj do jednego z ostatnich wpisów na blogu, czyli „Tanie inwestowanie. Najtańsze konta maklerskie, akcje i ETF-y„, a póki co rozbijmy na czynniki pierwsze znacznie bardziej złożony portfel piąty.

Polub Inwestomat na Facebooku. Naprawdę warto!

 

Znajdziesz tam jeszcze więcej ciekawych materiałów o finansach i inwestowaniu.

Portfel 5. 60/20/20 z ekspozycją na sektor technologiczny

Jeśli masz do zainwestowania 100 tysięcy złotych to znacznie prościej będzie Ci zakupić wiele jednostek różnych ETF-ów. Dla większości czytelników zdecydowanie odradzam to podejście, bo zwykle generuje dodatkowe koszty poprzez przepłacanie prowizji transakcyjnej, bo portfel piąty zawiera aż 8 różnych ETF-ów. W obecnej chwili będzie najtańszy do prowadzenia przez promocyjne konto w XTB (założysz je także z mojego linku polecającego), przez które nie zapłacisz ani złotówki opłaty transakcyjnej, ale musisz uważać na prowizję za przewalutowanie, która wynosi 0,5% wartości transakcji. Unikniesz jej poprzez korzystanie z kont walutowych w XTB i wpłacanie tam już wymienionych walut obcych np. z internetowego kantoru lub swojego konta walutowego w banku. Zacznijmy od przedstawienia składu portfela piątego, który w wersji podstawowej wygląda następująco:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 5 skład kołowy

Prawdopodobnie pierwszą myślą, którą masz jest „po co tyle funduszy ETF?” i jest to bardzo słuszna wątpliwość. Jego część akcyjną musiałem złożyć z aż 6 funduszy, bo 2 z nich dotyczą jedynie branż IT i technologicznej z rynków rozwiniętych (S&P500 IT Sector) i wschodzących (HanETF EM Tech Sector). Zaraz, zaraz. Bloger, który we wpisie „W co inwestować w 2021 roku? Mój portfel na I półrocze 2021” wielokrotnie ostrzegał przed „drogimi” rynkami rozwiniętymi, a zwłaszcza ich sektorem technologicznym teraz dodaje je do portfela modelowego? Owszem, ale pamiętaj, że to portfel na lata, w prowadzeniu którego zakładamy okresowe dokupowanie składników, a nie jednorazowy buy and hold, a więc ryzyko „wejścia po zbyt wysokiej cenie” jest tu znacznie zredukowane.

Poza dominacją części technologicznej dodałem tu trochę Rosji (MSCI Russia) oraz kilka względnie tanich ETF-ów („czysty” S&P500, MSCI Europe, czy MSCI Emerging Markets), by obniżyć koszty prowadzenia portfela i dobrze zdywersyfikować go walutowo. Portfel piąty posiada też 20% w kruszcach, a konkretniej po 10% w skali portfela w funduszach ETC na srebro oraz na złoto. Pozostałe 20% składu portfolio to „stare, dobre” obligacje 10-letnie EDO, które stanowią „bazę” portfela, a zarazem powinny być domyślną częścią do zwiększania w przypadku, gdy inne części zaczną przekraczać założone proporcje. Czas przyjrzeć się składowi tego portfela nieco bliżej.

Omówienie składu portfela

  • Alokacja: 60% akcje, 20% obligacje, 20% metale szlachetne.
  • Waluty: 20% polski złoty, 15% dolar amerykański, 12% chiński juan, 11% euro, 10% inne, 3% funt brytyjski, 3% koreański won, 2% szwajcarski frank, 2% tajwański dolar, 2% indyjska rupia.
  • Zmienność: Wysoka.
  • Oczekiwana wieloletnia stopa zwrotu: 7% brutto rocznie.
  • Rebalancing (równoważenie proporcji) portfela: Niezbędny.
  • Konta: Minimum konto w PKO Obligacje i jedno konto maklerskie z dostępem do giełd zagranicznych.

Na początku chciałbym zwrócić uwagę na bogate, niemal doskonałe rozłożenie tego portfela po różnych aktywach i walutach. Mało który z portfeli, które przedstawiałem wcześniej na blogu posiada tak bogatą i różnorodną ekspozycję walutową, co sprawia, że od razu „podoba mi się” nieco bardziej od portfela czwartego. Zresztą za chwilę zestawimy ich części akcyjne koło siebie, ale najpierw rzuć okiem na ekspozycję geograficzną każdej z jego składowych:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 5 skład i waluty

Jako, że portfel 5 jest najbardziej skomplikowanym z portfeli, który prezentuję w tej mini-serii wpisów to zestawię jego część akcyjną z tą dotyczącą portfela czwartego, który jest tylko trochę mniej skomplikowany w budowie. Portfel piąty zawiera w sobie o wiele więcej Chin i Rosji, kosztem rynków rozwiniętych, bo w skali całego portfela jest to w chwili obecnej prawie 20%. Wliczając inne rynki wschodzące, np. Koreę, Tajwan, czy Indie i Brazylię, portfel piąty posiada ponad 30% właśnie w tych perspektywicznych, bo stale tańszych od rynków rozwiniętych, gospodarkach. Oto szczegóły tego jak różnią się alokacja akcyjna portfela piątego z omawianym we wcześniejszej części wpisu portfelem czwartym:

W co zainwestować 100 tysięcy złotych - portfel 5 skład geograficzny akcje

Choć z pozoru portfel 5 wygląda na mniej zróżnicowany pod względem walut od portfela 4 to jest to tylko złudzenie, bo gdy zaliczymy do walut złoto i srebro (które – wielu się zgodzi – są w pewnym sensie „walutami”) okazuje się, że posiada on jeszcze bardziej równomierny rozkład walut od poprzedniego portfela. Starałem się to uwzględnić na poniższym wykresie kołowym, na którym może Ci się również rzucić oczy dominację CNY, czyli chińskiego juana nad euro, które było bardziej obecne w portfelu czwartym:

Dobre rozłożenie walutowe tego portfela jest o tyle ciekawe, że posiada on znaczną nadreprezentację sektora technologicznego. Wynosi ona obecnie około 30% w skali całego portfela, a przypomnę, że część akcyjna to tylko 60% jego składu! Ciekawe jest tutaj zestawienie relatywnie tanich rynków wschodzących (dodatkowy ETF na Rosję) z obecnie bardzo drogą branżą IT/high-tech, które może przynieść w przyszłości ciekawe rezultaty.

Osobiście nie jestem wielkim fanem lokowania zbyt dużych środków w ETF-ach sektorowych, a zwłaszcza tych technologicznym, bo ich skład zwykle dominują wielkie (i drogie, bo sprzedawane przy C/Z ponad 100!) technologiczne giganty. Tym niemniej, dla osoby, która „obstawia” szybki wzrost tej części gospodarki mogą one okazać się fajnym i zwiększającym nie tylko zmienność (ryzyko) dodatkiem do długoterminowego portfela inwestycyjnego. W kolejnym akapicie przedstawię Ci za pomocą których ETF-ów można zbudować ten portfel przez polskie konto maklerskie.

Które ETF-y do portfela?

Zanim rozpoczniesz budowanie tego portfela przypomnę, byś uważał na przepłacanie prowizji transakcyjnych, które w mBanku obecnie „opłacają się” prowizyjnie od 6600 zł na transakcję. Jako, że dwa ETF-y (MSCI Russia i S&P500) stanowią tu po 5% portfela, a jest to portfel dla osoby posiadającej 100 tysięcy złotych do zainwestowania, możliwe jest tu przepłacenie prowizji przy pierwszym zakupie, nie mówiąc już o rebalancingu proporcji portfela. Korzystając z konta maklerskiego w BM mBanku lub eMaklera zbudujesz ten portfel kupując poniższe fundusze ETF i ETC (wszystkie rodzaju akumulującego dywidendy):

Indeks

ETF

TER (roczne opłaty)

ETC na złoto

FRA:4GLD

0%

ETC na srebro

FRA:VZLC

0,49%

S&P500

FRA:P500

0,05% (syntetyk, ale tani)

S&P500 IT

LON:IUIT

0,15%

MSCI Europe

LON:SMEA

0,12%

MSCI Emerging Markets

LON:EMIM

0,18%

Emerging Markets Technology

LON:EMQQ

0,86%

MSCI Russia

FRA:DBXV

0,65%

Łączne opłaty wyniosą:

0,23% (wliczając 0% na obligacjach EDO)

Mimo trzech drogich funduszy udało się go zbudować przy łącznym rocznym koszcie zarządzania w granicach 0,25%, co – jak pisałem w „ETF (1/6) – Co to są fundusze ETF i dlaczego warto w nie inwestować?” i tak jest znacznie niższym kosztem niż aktywnego funduszu inwestycyjnego, który posiadałby analogiczny skład. Niewątpliwą trudnością w prowadzeniu tego portfela jest mnogość (aż 8!) ETF-ów, ale dla nieco bardziej doświadczonej osoby nie powinno być to zbytnim problemem. W prowadzeniu tego portfela wymagane będą przynajmniej 2 konta maklerskie, a o tym co ulokować na IKE, a co na IKZE przeczytasz w kolejnym akapicie.

Konta do prowadzenia portfela

Podobnie jak w przypadku portfela czwartego i tutaj będziesz potrzebował konta w PKO Obligacje oraz konta w domu maklerskim umożliwiającym handel zagranicznymi ETF-ami, np. w mBank, BOSSA lub w XTB. Jeśli chcesz prowadzić ten portfel również w ramach zwolnionych z podatku Belki IKE i IKZE to w chwili obecnej odpada XTB, które niestety nie umożliwia prowadzenia tego typu kont maklerskich. Oto które ETF-y sugeruję trzymać na kontach IKE i IKZE w zależności od rozkładu kapitału/wpłat w takim portfelu:

  • We wpisie „Dlaczego akcje pasują do IKE bardziej niż obligacje?” przekonywałem, że na IKE i IKZE powinny być akcje, ale warto je w ramach tego portfela wybrać starannie.
  • Moim zdaniem lokowanie ETF-ów „egzotycznych”, takich jak ten na MSCI Russia, czy jakikolwiek z technologicznych sprawia, że ryzykujemy za dużo na naszych kontach emerytalnych, dlatego sugerowałbym do dążenia do takiego rozlokowania ETF-ów/ETC po kontach IKE i IKZE:
    • IKZE (zakładamy niższą wpłatę niż na IKE): 100% MSCI Europe albo 100% MSCI Emerging Markets
    • IKE: jak wyżej z możliwą „domieszką” ETC na srebro i złoto, np. 33%/33%/33% dla corocznych wpłat.
  • W portfelu tym nie ma ETF-ów na obligacje, więc „odpada” problem z trzymaniem ich na kontach IKE i IKZE. Tym niemniej zalecam bardzo ostrożne lokowanie ETF-ów między kontami, by w przyszłości nie było utrudnione bilansowanie proporcji portfela.
  • Pamiętaj, że w ramach IKE i IKZE co roku możesz kupować inne ETF-y akcyjne, by mieć „mikro-dywersyfikację” w skali każdego z kont i (w bardzo długim terminie, gdy Twój portfel będzie całościowo wart nie 100 tysięcy złotych, a np. 1 milion złotych) ułatwić sobie zarządzanie portfelem.

Portfel z tak wysoką dywersyfikacją prowadzi się dosyć ciężko, dlatego jeśli jesteś zainteresowany tym egzotycznym portfolio to koniecznie przeczytaj kolejny akapit.

Jak prowadzić ten portfel?

Przede wszystkim unikając poniższych błędów. Więcej o nich przeczytasz we wpisie „Psychologia inwestowania, czyli jak inwestować, by nie zwariować„, ale podatny na nie jest posiadacz każdego portfela o zwiększonej zmienności:

  • Jeśli część technologiczna wzrośnie o 100% lub więcej to nie wahaj się, by ją „przyciąć”, zasilając pozostałe części. Pamiętaj, że docelowe proporcje portfela ustala się w jakimś celu i to, że dany sektor (zwłaszcza ten technologiczny) daje Ci świetne wyniki nie oznacza automatycznie, że będzie tak także w przyszłości.
  • Traktuj ten portfel jako całość, niezależnie od liczby kont maklerskich, których używasz. Nie „wymuszaj” całościowej proporcji portfela na każdym z Twoich kont maklerskich jeśli prowadzisz „zwykłe” maklerskie, IKE oraz IKZE. W praktyce jest to zupełnie OK, by na IKZE mieć jeden lub maksymalnie dwa ETF-y lub ETC przez pierwsze lata jego prowadzenia.
  • Nie bilansuj proporcji przy każdym drobnym wahaniu portfela. Posiadając 8 składników na koncie maklerskim, portfel piąty jest bardzo wrażliwy na przepłacanie prowizji maklerskich. Poznaj procentową i minimalną kwotę prowizji transakcyjnych u swojego maklera i bądź na nie szczególnie wyczulony w przypadku prowadzenia tego portfela.

Portfel piąty, poza oczywistym zwiększeniem ekspozycji na ryzykowną, choć przyszłościową branżę technologiczną, posiada wiele ryzyk i problemów, które teraz przedstawię.

Krytyka portfela. Główne ryzyka

Mimo, że jestem autorem tego portfela to dostrzegam w nim kilka krytycznych ryzyk i problemów, do których należą poniższe:

  • Zbyt dużo ETF-ów w portfelu utrudni Ci jego zarządzanie, dlatego polecam przejrzeć alternatywy, które opisałem w kolejnym akapicie.
  • Trzy relatywnie drogie ETF-y w składzie portfela zaniżą Twoje długoterminowe stopy zwrotu z inwestycji. Druga strona medalu jest taka, że to właśnie te drogie ETF-y mają szansę w przyszłości wygenerować najwyższe stopy zwrotu. Coś za coś.
  • Zbyt duża koncentracja na sektorze IT/high-tech, który niekoniecznie będzie „the next big thing„. Sektor ten w pewnym sensie zdominował wszystkie inne w ciągu ostatnich 20 lat i choć są powody, by sądzić, że tendencja ta się utrzyma to w żadnym wypadku nie jest to pewnik. Rozsądny inwestor lepiej dywersyfikuje branże, więc nie jest to raczej portfel dla każdego, a większości osób poleciłbym raczej portfel czwarty.

Zanim podsumuję ten wpis chciałbym jeszcze zostawić kilka alternatyw dla przedstawionych tu portfeli, które być może zwiększą ich atrakcyjność w Twoich oczach, pokazując Ci jak łatwo zmodyfikować każdy z nich.

Alternatywy dla dwóch portfeli

  • Portfel 4.1 (Uproszczona „czwórka”): 40% Obligacje skarbowe EDO, 30% MSCI World, 30% MSCI EM.
  • Portfel 4.2 (Więcej akcji): 30% Obligacje skarbowe EDO, 30% MSCI EM, 20% MSCI Europe, 20% S&P500.
  • Portfel 5.1 (Trochę mniej ETF-ów): 20% ETC na złoto, 20% Obligacje skarbowe EDO, 20% ETF na EM, 10% ETF na EM Tech, 30% ETF na MSCI World Momentum Factor.
  • Portfel 5.2 (Jeszcze więcej technologii): 10% ETC na złoto, 10% ETC na srebro, 30% ETF na EM Tech, 30% na S&P500 IT, 20% ETF na MSCI Europe.

Portfel 5.2 jest na tyle szalony, że odradzam go większości czytelników, zaś portfel 4.2 może przynieść lepsze rezultaty od „czystej” czwórki. Ciekawy jest wariant 4.1, bo upraszcza portfel, nieznacznie zwiększając jego koszty zarządzania i zaburzając proporcję na korzyść Stanów Zjednoczonych i Chin. Tak naprawdę wszystkie przedstawione tu warianty zamieściłem raczej dla uruchomienia Twojej wyobraźni i pokazania Ci, że „żaden portfel nie jest bardziej prawidłowy od innego” i że niezależnie od wyników backtestingu, czyli testowania wstecznego każdego z powyższych portfeli, nikt z nas nie zna przyszłości i nie może być pewien który z nich osiągnie najlepsze wyniki w długim terminie. Przejdźmy do podsumowania tego wpisu.

Potrzebujesz konta maklerskiego do inwestowania?

Potrzebujesz więcej (ponad 300!) ETF-ów? Chcesz założyć maklerskie IKE/IKZE?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Podsumowanie

Puentą wpisu powinno być to, że w dzisiejszych warunkach mając 100 tysięcy złotych można zainwestować nie w dziesiątki, ale w setki lub tysiące różnych aktywów, robiąc to skutecznie i tanio. Możliwości, które dają nam w dzisiejszych czasach fundusze ETF są niemal nieograniczone, co dobrze podsumowuje ciekawy, a nawet egzotyczny skład portfela piątego z ekspozycją na Rosję i sektory technologiczne rynków wschodzących i rozwiniętych. Mam nadzieję, że wpis ten przyda Ci się w zarządzaniu Twoim portfelem inwestycyjnym i doda Ci inspiracji do budowy własnego, unikalnego portfela, który z czasem spełni Twoje oczekiwania. Jak zwykle zachęcam do polubienia mojego fanpage-a na Facebooku, obserwowania mnie na Twitterze i ocenienia podcastu w serwisie Apple Podcasts, co pomoże mi w rozwoju bloga, zwiększając jego zasięgi. Serdeczne dzięki i do następnego!

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do mojego newslettera:

.

Zero spamu, maksimum wartościowej treści.

Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

4.7 16 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
154 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze