You are currently viewing Jak więcej zarobić na obligacjach oszczędnościowych? Przedterminowy wykup i kupno nowych emisji

Jak więcej zarobić na obligacjach oszczędnościowych? Przedterminowy wykup i kupno nowych emisji

Wyższy zysk z obligacji przy minimum pracy.

Rzadko zdarza mi się napisać i wydać spontaniczny wpis, ale tym razem stwierdziłem, że nadarza się ku temu ważna okazja. Jest to sytuacja bez precedensu, bo posiadacze kupionych przed rokiem (lub wcześniej) obligacji indeksowanych inflacją (np. COI i EDO) mogą bez żadnego ryzyka zwiększyć stopę zwrotu z inwestycji w te obligacje. Wiesz, jak więcej zarobić na obligacjach oszczędnościowych COI i EDO? Wystarczy policzyć, czy nie opłaca się wymienić kupionych przed rokiem (w kwietniu 2023 roku) emisji obligacji na nowe, korzystniej oprocentowane obligacje. Taki manewr wiąże się rzecz jasna z zapłaceniem kary za wcześniejsze zerwanie oraz (poza IKE i IKZE) podatku Belki od zgromadzonych odsetek, ale w niektórych przypadkach i tak warto tego dokonać. Zacznę od podstaw tego „arbitrażu”, czyli od wyjaśnienia tego prostego sposobu na powiększenie zysku z obligacji.

Podcast

YouTube

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które zeszłoroczne emisje obligacji opłaca się teraz zerwać i wymienić na nowe emisje.
  • Czy warto dokonać takiej zamiany na IKE lub IKZE.
  • Czy warto wymienić COI lub EDO na stałoprocentowe TOS.
  • Czy warto wymieniać w ten sposób obligacje rodzinne (ROS i ROD).

Jak więcej zarobić na obligacjach oszczędnościowych?

Chociaż obligacje antyinflacyjne COI i EDO trwają odpowiednio 4 i 10 lat, to można je wcześniej (w dowolnej chwili) zerwać, płacąc za to karę wynoszącą 0,7 zł dla jednej obligacji COI i 2 zł dla jednej obligacji EDO. Obydwa rodzaje obligacji są w pierwszym roku ich trwania oprocentowane stałą stopą, która jest ustalona w liście emisyjnym, więc znasz ją w momencie ich zakupu. Dla przykładu obligacje COI sprzed roku, a więc COI0427 (nazwa pochodzi od daty wykupu – 04, czyli kwiecień, 27, czyli 2027 roku) były oprocentowane stopą 7% w pierwszym roku oraz stałą marżą wynoszącą 1% + inflacją w kolejnych latach.

Dla niezaznajomionych z tematem będzie to trochę nieintuicyjne, ale kwietniowe obligacje przechodzą w kwietniu kolejnego roku (12 miesięcy po dniu zakupu, a później co 12 miesięcy) na oprocentowanie „inflacyjne” (antyinflacyjne) warunkowane inflacją z lutego (m-2). Dlaczego z lutego? Otóż jest to „najnowszy znany odczyt inflacji” w dniu 1 kwietnia, kiedy warunki nowej emisji muszą być już znane i podane do publicznej wiadomości. Zasada m-2 występuje dla odczytów inflacji w każdym kolejnym roku trwania obligacji COI i EDO (ROS i ROD też, bo chodzi o wszystkie obligacje indeksowane inflacją). Przykład:

  • COI0427 to obligacje kupowane w kwietniu 2023 roku. Po 12 miesiącach ich trwania, ich oprocentowanie zmieni się z 7% (stałe oprocentowanie w 1. roku) na 1% + inflacja z lutego 2024, czyli 1% + 2,8%, a więc 3,8% rocznie.

Biorąc pod uwagę to, że jeszcze niedawno inflacja roczna była o wiele wyższa (około 15-18%) od obecnej (około 2-4%), zdążyliśmy się przyzwyczaić do znacznie wyższego oprocentowania obligacji indeksowanych inflacją w kolejnych okresach odsetkowych. Na szczęście dla nas, jest pewna metoda, dzięki której zwiększymy oprocentowanie naszych inwestycji w polskie obligacje skarbowe.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam mnóstwo przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu

Mała anomalia w warunkach emisji obligacji

Obligacje skarbowe indeksowane inflacją są na ogół emitowane zgodnie z pewnym kluczem:

  • oprocentowanie obligacji indeksowanych inflacją w pierwszym roku powinno przypominać wysokość stóp procentowych,
  • marża obligacji indeksowanych inflacją w kolejnych latach powinna (lekko) podążać za inflacją i stopami procentowymi.

Historyczna zależność oprocentowania w pierwszym roku i marży w kolejnych latach dla nowych emisji EDO od inflacji i stóp procentowych wygląda następująco:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych historia emisji edo

Powyższy wykres jest dość mało czytelny, ale sugeruję się skupić wyłącznie na zależności inflacji od oprocentowania EDO w 1. roku. Historycznie bywało z tym różnie, ale zazwyczaj oprocentowanie EDO w 1. roku było wyższe od inflacji. Wraz ze wzrostem inflacji, rosło jednak oprocentowanie EDO w 1. roku aż do momentu, kiedy Ministerstwo Finansów uznawało, że wzrost inflacji się zatrzymał. Najbardziej interesującą sytuację mamy od lutego 2023 do lutego 2024, bo inflacja spadła w tym okresie z 18,4% do 2,8%, a oprocentowanie obligacji antyinflacyjnych EDO w 1. okresie zmieniło się z 7,25% do 6,80%, czyli bardzo nieznacznie.

Oznacza to, że nowe emisje tych obligacji mogą dać inwestorowi zarobić więcej od emisji kupionych przed 12 miesiącami. Specjalnie na potrzeby demonstracji tej anomalii przygotowałem grafikę, na której:

  • Granatowy wykres odpowiada za oprocentowanie obligacji EDO w 1. roku (1. okresie) dla emisji z danego miesiąca (patrz: oś x).
  • Czerwony wykres odpowiada za oprocentowanie obligacji EDO „sprzed 12 miesięcy”, które w danym miesiącu (patrz: oś x) wkraczały w 2. okres odsetkowy (ten indeksowany inflacją).

Wykresy doskonale pokazują dysproporcję między oprocentowaniem EDO z danego momentu, a oprocentowaniem EDO kupionych rok wcześniej:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych porownanie edo nowych i sprzed 12 miesiecy

Jak zrozumieć ten wykres? Dla przykładu: wykres granatowy to po prostu oprocentowanie nowej, rozpoczynającej się w danym miesiącu i roku emisji, a wykres czerwony to suma marży i inflacji sprzed 2 miesięcy, czyli oprocentowanie EDO, które rozpoczęły się w tym samym miesiącu, ale 12 miesięcy wcześniej. Im większa jest różnica między wykresem granatowym a wykresem czerwonym, tym bardziej opłacalne może być to, co opisuję w tym wpisie, czyli wymiana trwających od blisko 12 miesięcy papierów na nowe emisje tego samego rodzaju.

Jesteśmy akurat w momencie, kiedy nowa emisja EDO „płaci” 6,80% w pierwszym roku, a kupiona 12 miesięcy wcześniej w kwietniu 2024 roku (dokładnie 12 miesięcy od dnia zakupu) wejdzie w oprocentowanie inflacyjne wynoszące 4,05% rocznie. Różnica wynosi 2,75 p.p., co może sugerować, że „podmianka” obligacji na nowe może się opłacić nawet pomimo zapłacenia kary. Wyjaśnię teraz mechanizm płacenia kary za wcześniejsze zerwanie obligacji.

Jak działa kara za zerwanie obligacji?

Mimo że obligacje są z nazwy 4-letnie, 6-letnie, 10-letnie lub 12-letnie, to wcale nie trzeba zamrażać w nich środków aż na tyle lat. Każdy z rodzajów obligacji zakłada możliwość tzw. przedterminowego wykupu, za który jednak płaci się (emitentowi) karę. Poniżej prezentuję wysokość kar oraz inne ważne parametry każdej z 4 emisji obecnych obligacji indeksowanych inflacją:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych parametry obligacji antyinflacyjnych

Spośród 4 rodzajów obligacji indeksowanych inflacją, tylko 2 są dostępne dla wszystkich inwestorów detalicznych. Chodzi o 4-letnie COI i 10-letnie EDO, które można nabywać praktycznie bez limitu. 6-letnie ROS i 12-letnie ROD dedykowane są beneficjentom programu Rodzina 500/800+ i tylko do limitu uzyskanych historycznie świadczeń, który po pierwszym zakupie obligacji „za limit” przepada na zawsze (dlatego uważam, że obligacje 12-letnie są dużo lepszym pomysłem od obligacji 6-letnich, ale poruszę to w dalszej części wpisu).

Wczesne zakończenie inwestowania zwane „przedterminowym wykupem” sprawia, że płacimy karę, która jednak nigdy nie sprawia, że na obligacjach stracimy (nominalnie). Ujmę to w kontekście obligacji COI i obligacji EDO, bo te pierwsze wypłacają odsetki co roku, a te drugie (jak i obligacje ROS i ROD) akumulują je (czyli kapitalizują).

  • Posiadasz COI przez 6 miesięcy i na jednej wartej 100 zł obligacji zgromadziłeś już 3,28 złotego odsetek. Postanawiasz je teraz zerwać, za co płacisz karę 0,70 złotego. Twój zysk uwzględniający podatek Belki to (3,28 – 0,70) × 0,81 = około 2,09 złotego, ponieważ najpierw uwzględnia się płacenie kary, a dopiero później podatek Belki.
  • Posiadasz (te same) obligacje COI przez równo 12 miesięcy i na jednej wartej 100 zł obligacji zgromadziłeś już 6,55 złotych odsetek. Zerwanie nastąpiło jednak na moment przed wypłatą odsetek, więc Twój zysk uwzględniający podatek Belki to (6,55 – 0,70) × 0,81 = około 4,74 złotego.
  • Jeśli zerwałbyś te obligacje na moment po wypłacie odsetek, to i tak kara zostałaby pobrana (tak jakby z nominału obligacji). Działałoby to tak, że odsetki zostałyby wypłacone w pełnym wymiarze, czyli (6,55) × 0,81 = 5,30 zł, ale przy zerwaniu otrzymałbyś z powrotem nie 100 złotych, a 99,30 złotego. Zysk z inwestycji wyniósłby zatem (5,30 – 0,70), czyli 4,60 zł. Warto zatem dokonywać zerwania COI jeszcze przed wypłatą odsetek za pierwszy okres, a nie po tym zdarzeniu.

Jak poprawnie zlecić przedterminowy wykup obligacji?

Przedterminowy wykup następuje po upływie 5 dni roboczych, licząc od dnia złożenia takiego zlecenia. Jeśli w tygodniu są same dni robocze (nie ma żadnych dni wolnych od pracy oprócz weekendów), a przedterminowy wykup zgłosisz w poniedziałek, to nastąpi on dopiero we wtorek w przyszłym tygodniu (czyli upłynie 5 pełnych dni roboczych – wt., śr., czw., pt. i kolejny pon.).

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych ile trwa przedterminowy wykup obligacji

Jeśli Twoje obligacje COI „kończą rok” np. w poniedziałek 15 kwietnia, to aby zdążyć z ich wykupem przed wypłatą odsetek (aby kara obniżyła należny podatek Belki), to zlecenie wykupu należy złożyć w piątek, 5 kwietnia, sobotę 6 kwietnia lub niedzielę, 7 kwietnia.

Ciekawostka nr 1: Zgodnie z treścią listu emisyjnego obligacji COI, ich wcześniejszego wykupu nie można zlecić wcześniej niż 7 dni kalendarzowych od daty zakupu obligacji i później niż 20 dni kalendarzowych przed (normalnym) terminem ich wykupu.

Ciekawostka nr 2: Jeśli obligacje COI lub obligacje EDO zerwiesz „zaraz po ich zakupie”, czyli np. 8 dni po rozpoczęciu inwestycji, to na Twoje konto zostanie zwrócony całkowity koszt ich zakupu (100 złotych). Wyjaśnienie: kara nigdy nie może sprawić, że inwestor straci nominalnie na inwestycji (mimo że dla COI istnieje ten mechanizm zabezpieczający, że 0,7 zł jest ściągane z nominału [a dokładniej z „należności przy wykupie”], jeśli inwestor zerwie obligacje tuż po corocznej wypłacie odsetek).

Ważna informacja: środki pieniężne z wcześniejszego wykupu obligacji zawsze wracają na Twój rachunek bankowy (a nie na rachunek rejestrowy w PKO BP). Zgromadzone odsetki mogą wrócić na rachunek rejestrowy, ale kwota inwestycji (nominał obligacji) zawsze wraca na Twój rachunek bankowy „podpięty” do rachunku rejestrowego w PKO BP.

Na czym polega trik zwiększający zysk z obligacji?

Choć inwestycja w obligacje skarbowe jest zazwyczaj inwestycją długoterminową, a wielu czytelników umieszcza je w swoich portfelach pasywnych, to zaistniała taka (dziwna swoją drogą) sytuacja, w której zerwanie trwającej emisji przed czasem, jej przedterminowy wykup oraz zainwestowanie odzyskanych środków w najnowszą/obecną emisję może się bardziej opłacać od kontynuowania inwestycji we wcześniej nabyte papiery. Aby zrozumieć sens tej „podmianki” wystarczy spojrzeć na trzecią i czwartą kolumnę tabeli poniżej, w której porównuję warunki obligacji kwietniowych z 2023 oraz z 2024 roku:

2024 04 02 11 12 23 Jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych Rolowanie EDO COI Arkusze Google

Skoro warunki nowych emisji są lepsze zarówno w tym, jak i w kolejnych latach (ich marże są o 0,25 p.p. wyższe niż tych sprzed roku), to warto przeanalizować dokładniej opłacalność takiej wymiany. Zrobię to teraz dla kiku przykładowych emisji każdego typu.

DESKTOP kup ksiazke wpis tresc4 1

Które obligacje warto wymienić na nowe?

Najbardziej oczywistą odpowiedzią na to pytanie jest „na nowe emisje warto wymienić te (trwające), które będą miały gorsze warunki od nowych emisji”. Ludzie lubią iść na skróty i chcieliby wszystko podane na tacy, ale kiedy ktoś zadaje mi pytanie w stylu:

Czy warto wymieniać kupione w październiku 2023 roku obligacje EDO o oprocentowaniu 7,25% w pierwszym okresie (10.2023 – 10.2024) na nowe obligacje oprocentowane w 1 roku na 6,80% rocznie)?

To załamuje ręce, bo to jakby zapytać, czy wymienić coś lepszego na coś gorszego. Osoby, których obligacje zakupione zostały w kwietniu (ubiegłego roku lub we wcześniejszych latach), czyli kończą „na dniach” kolejny rok, mają jednak tę przewagę, że znają już przyszłe warunki swoich trwających emisji oraz warunki nowej, oferowanej przez Skarb Państwa emisji detalicznych papierów dłużnych tego samego typu. Przeanalizujmy zatem opłacalność wymiany starych obligacji na nowe, zaczynając od 4-letnich COI.

Które obligacje COI (4-letnie) wymienić na nowe?

Skoro wydaję ten wpis w kwietniu, to dla uproszczenia zestawię wszystkie trwające emisje, które rozpoczęły się w kwietniu (2021, 2022, 2023 i 2024 roku). Ich warunki w kontekście oprocentowania w 1. roku, marży w kolejnych i wynikowych odsetek brutto z każdego roku (oczywiście dla obligacji z 2023 roku znane są dopiero wartości oprocentowania z 1. i 2. roku) załączam w tabeli poniżej:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych COI ostatnie 4 lata porownanie

Obliczenia dla COI są dość proste. Oto pytania, na które odpowiedzi poszukuje wielu czytających ten wpis posiadaczy obligacji COI:

Czy wymieniać COI0425 (04.2021) na nową emisję?

Odpowiedź jest prosta: tak, wymieniać. Obliczenia przy uwzględnieniu podatku Belki dowodzą tego, że dokonując wymiany przed wypłatą odsetek, zyskasz około 1,90 zł na każdej obligacji COI, którą posiadasz oraz „zamrozisz sobie” niezłe oprocentowanie na kolejne lata (1,25 + inflacja):

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych COI 1

Znaki zapytania w wierszu o trwających obligacjach COI0425 oznaczają, że pozostawiając tę emisję, będzie ona trwała tylko przez kolejne 12 miesięcy, bo potem nastąpi wykup przez emitenta i „?” sygnalizuje, że nie znamy oferty obligacji, które będą w sprzedaży za rok. Może ona być lepsza lub gorsza od obecnej w kwestii marży w kolejnych latach, a „?” sygnalizuje właśnie tę niewiadomą.

Czy wymieniać COI0426 (04.2022) i COI0427 (04.23) na nową emisję?

Choć w tym przypadku zysk z zamiany starej emisji na nową poprzez wcześniejszy wykup trwającej i zakup nowej emisji jest niższy niż dla obligacji kupionych w 2021 roku, to obligacje COI z kwietnia 2022 roku i kwietnia 2023 roku i tak warto wymienić na nową emisję:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych COI 2 2

Warto, ponieważ „do przodu” wychodzimy na kolejnym roku oraz na dalszych okresach trwania obligacji, ponieważ marża w kolejnych latach dla nowej emisji jest o 0,25 p.p. wyższa niż była dla COI0426 (z kwietnia 2022) i COI0427 (z kwietnia 2023). Nie ma tu większej filozofii i obligacje kwietniowe COI z ubiegłych lat po prostu warto wymienić na nową emisję kwietniową.

Które obligacje EDO (10-letnie) wymienić na nowe?

Ze względu na to, że obligacje 10-letnie EDO akumulują odsetki, oferując mechanizm ich kapitalizacji, obliczenia dla nich są trudniejsze niż dla 4-letnich obligacji COI. Oto warunki oraz historyczne wartości oprocentowania dla wszystkich trwających „kwietniowych” emisji obligacji EDO:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych EDO ostatnie 10 lat porownanie

W tym przypadku tabela może być mało czytelna, więc polecam kliknięcie jej, aby powiększyć ją na swoim ekranie. Do tabeli z EDO dodałem 2 ostatnie kolumny, które pokazują zagregowany zysk z inwestycji (uwzględniający coroczną kapitalizację odsetek) oraz to samo, ale z uwzględnieniem podatku Belki (tak jakby zapłacić go „teraz”). W przypadku obligacji EDO nie ma sensu sprawdzać trwających wiele lat emisji, które nagromadziły już duże odsetki, ponieważ koszt podatkowy ich zerwania byłby zbyt wielki, aby „samodzielne rolowanie” emisji się opłaciło.

Najstarszą emisją, którą prześwietlę będzie emisja EDO0430 z kwietnia 2020 roku, której oprocentowanie w kolejnych latach jest analogiczne do obecnych emisji i wynosi 1,5% + inflacja. Wartości z tabeli mogą być mało zrozumiałe, więc napiszę tylko, że zmiana (wcześniejszy wykup) następuje tylko dla wiersza „Wymiana na (nowe) EDO (…)” i w tym przypadku dzieje się pod koniec IV okresu odsetkowego (stąd ten spadek wartości inwestycji o karę 2 zł i o podatek Belki). Moje obliczenia wskazują na to, że nie opłaca się zamieniać trwających obligacji EDO0430 na nową emisję EDO0434, bo wyjdzie się na tym nieznacznie na minus (więc po co „bawić się” w zrywanie obligacji, jeśli na tym stracisz?):

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych EDO 1

Nieco lepiej wypada ta sama kalkulacja dla obligacji EDO0431, czyli tych wyemitowanych w kwietniu 2021 roku. Ich słabość polega na tym, że w kolejnych okresach odsetkowych oferują tylko 1% + inflację, czyli o 0,5 p.p. mniej od obecnej emisji obligacji EDO. Sprawia to, że na ich wymianie można zarobić w kolejnych kilku latach ponad 4 zł na jednej obligacji, co czyni tę podmiankę najkorzystniejszą z dziś opisanych. Masz EDO0431? Koniecznie zamień je na EDO0434 (to taki obligacyjny no-brainer)!

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych EDO 2

Mniejszy zysk, ale dalej zysk, osiągniesz na zamianie obligacji EDO0432 z kwietnia 2022 roku na nową emisję EDO0434. Jest tak, ponieważ różnica w marży w kolejnych latach wynosi nie 0,5 p.p. a tylko 0,25 p.p.. Mimo wszystko zarabiasz na tym około 2 zł na jednej obligacji, więc jest to korzystny efekt i coś, nad czym warto się zastanowić:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych EDO 3

Temat wymiany zeszłorocznych EDO, czyli wyemitowanych w kwietniu 2023 roku EDO0433 jest ciekawostką, bo zysk z takiej wymiany będzie większy niż opisany wcześniej zysk z zamiany trwających już pełne 2 lata obligacji EDO0432. Powód jest prosty: zgromadziły one dotychczas dość niskie, bo wynoszące 7,25 zł odsetki, dzięki czemu „kara podatkowa” ich zerwania po roku będzie bardzo niewielka, a korzyść z lepszego oprocentowania w 1. i kolejnych latach: oczywista i szybko odczuwalna:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych EDO 4

Prostą metodę na samodzielne obliczanie opłacalności takiego manewru opiszę w dalszej części wpisu, a na razie zastanowię się, czy dokonywać podobnych ruchów na kontach IKE I IKZE.

Czy wymieniać COI i EDO na IKE i IKZE?

Powyższe operacje będą jeszcze zyskowniejsze na IKE i IKZE, ponieważ mimo że zapłacimy karę za wcześniejszy wykup, to zgodnie z warunkami IKE Obligacje, makler automatycznie kupi w naszym imieniu nowe emisje obligacji, które zadeklarowaliśmy się kupować przez IKE/IKZE. Jedyny minus polega na tym, że z tego, co wiem, takie zlecenie (wcześniejszy wykup obligacji na IKE bez zamknięcia konta [wypłaty] i bez transferu na inne IKE [wypłaty transferowej]) jest możliwe tylko w placówce banku (jeśli obsługuje ona rachunki rejestrowe obligacji skarbowych) lub biura maklerskiego. Takie zlecenie wiążę się też z zapłatą kary za wcześniejszy wykup (bo zwolnione z niej są tylko wypłata [emerytalna] z IKE oraz wypłata transferowa środków na inne IKE).

Na tych specjalnych kontach emerytalnych unikniemy zatem zapłaty podatku Belki, dzięki czemu podmiana może okazać się atrakcyjna nawet dla posiadacza obligacji EDO z 2020 roku. Pokażę to na przykładzie:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych EDO 1 na IKE

Napiszę więcej: poza IKE i IKZE wysokość nagromadzonych po latach odsetek sprawia, że nie warto płacić podatku Belki wcześniej i lepiej akumulować środki dalej, odraczając podatek Belki do końca. Brak podatku Belki sprawia, że na koncie IKE warto rozważyć przedwczesny wykup EDO nawet dla starszych obligacji. Przykład dla EDO z kwietnia 2017 roku, czyli dla obligacji trwających już 7 lat:

jak wiecej zarobic na obligacjach skarbowych EDO 2 na IKE

To trochę nieoczywiste, ale brak konieczności płacenia podatku Belki (19% od wypłacanych odsetek) sprawia, że IKE i IKZE są wręcz idealnymi kandydatami do robienia takich ruchów. Jedynym problemem jest oczywiście to, że aby zlecić wcześniejszy wykup, trzeba się (podobno) udać do placówki PKO BP :/, co nie dla każdego będzie warte świeczki (zwłaszcza dla kilkudziesięciu lub kilkuset złotych zysku na przestrzeni lat).

IKZE Obligacje powstało dopiero kilka miesięcy temu (napisałem nawet o nim wpis „premierowy”: „Czy warto założyć IKZE Obligacje? Jakie IKZE wybrać w zależności od sytuacji?„), więc nie będziemy tam mieli podobnego problemu, ponieważ najstarsze EDO lub COI, które mają posiadacze tego konta, może mieć kilka miesięcy (a nie kilka lat).

Szukasz taniego konta maklerskiego do akcji i ETF-ów?

Chcesz założyć IKE/IKZE z bogatą ofertą ETF-ów?

Mój link obniża prowizję na rynkach zagranicznych z 0,29% do 0,24%!

Szukasz zagranicznego konta maklerskiego?

Pełen ranking kont maklerskich do akcji i ETF-ów znajdziesz tutaj. Inwestowanie jest ryzykowne.
Inwestuj odpowiedzialnie.

Czy wymieniać obligacje ROS i ROD?

Zanim zlecisz wcześniejszy wykup obligacji rodzinnych (500/800+), to pamiętaj, że limity świadczeń, które wcześniej wykorzystałeś do ich zakupu, zostaną bezpowrotnie utracone. Prostym językiem: nie da się na bieżąco przez lata kupować obligacji ROS lub ROD (czyli na bieżąco wykorzystywać swoje limity ich zakupu), a potem jednego dnia zlecić wcześniejszy wykup, dokonać go i za „stare” limity kupić taką samą ilość obligacji rodzinnych. Dlatego zastanów się dwa razy, zanim zlecisz wykup tych obligacji, bo ich oprocentowanie w kolejnych latach jest zazwyczaj lepsze od oprocentowania papierów dostępnych dla wszystkich, takich jak COI i EDO.

Czy jednak taka wymiana może mieć sens? Jak najbardziej, ale głównie wtedy, gdy jesteś posiadaczem najgorszych emisji obligacji ROS, czyli tych z kwietnia 2022 roku. Jej oprocentowanie w kolejnych okresach to 1,5% + inflacja, czyli tyle samo, ile wynosi oprocentowanie obecnych EDO w kolejnych latach, co sprawia, że warto wymienić te ROS na obecne EDO. Wyjaśnienie: zerwanie ROS kosztuje 0,7 zł, a ich oprocentowanie w kolejnym okresie wyniosłoby 1,5% (marża) + 2,8% (inflacja z lutego). O wiele lepszą opcją jest ich wykup i zakup obecnej emisji EDO, która gwarantuje 6,8% w pierwszym roku i tyle samo, co ROS (1,5% + inflacja) w latach kolejnych. Mimo że bezpowrotnie stracisz „tamte” limity zakupu ROS, to wymienisz je na lepsze obligacje, więc nie ma znaczenia to, że stracisz wykorzystane limity zakupu.

Zupełnie inną kwestią jest to, że nie rozumiem kupujących obligacje 6-letnie ROS i uważam, że robią błąd, nie kupując 12-letnich ROD, które są zawsze najwyżej oprocentowaną emisją obligacji antyinflacyjnych. Posiadając ROD, zastanowiłbym się 2 razy nad taką wymianą, bo ze względu na ich wysokie marże w kolejnych latach, taka wymiana może być po prostu nieopłacalna.

Czy nie lepiej kupić obligacje stałoprocentowe TOS?

Wielu ekonomistów i ekspertów od gospodarki wieszczy już koniec wysokiej inflacji i powrót do celu inflacyjnego NBP (wynosi on 2,5% +/- 1 p.p.), co sprawia, że kupujący obligacje detaliczne coraz częściej pytają, czy nie lepiej kupić teraz stałoprocentowe TOS. Pomysł zakupu TOS jest bardzo prosty: kupując TOS w kwietniu 2024 roku, możesz „zamrozić” sobie oprocentowanie 6,4% brutto na kolejne 3 lata, niezależnie od wysokości inflacji w lutym 2025 i lutym 2026, a więc niezależnie od przyszłego oprocentowania obligacji COI i EDO. Pomysł wydaje się atrakcyjny, ponieważ ludzie na ogół wolą mieć pewność niż „ryzykować” nieznane przyszłe oprocentowanie, ale według mnie zakup TOS jest najgorszą z możliwych opcji. Już wyjaśniam:

  • Jeśli inflacja wzrośnie (wystarczy poziom 4,71%), to obligacje EDO pokonają obligacje TOS. Przypomnę, że w 1. okresie EDO mają oprocentowanie 6,80%, a TOS 6,40%, więc ta przewaga 0,4 p.p. w pierwszym roku sprawia, że inflacja + 1,5% (tyle wynosi marża EDO) nie musi nawet wynosić 6,4% w kolejnych latach (a więc inflacja nie musi wynosić 6,4% – 1,5%, czyli 4,9%, a trochę mniej, np. 4,71%).
  • Zakup obligacji jest więc obstawianiem, że w 2025 i 2026 roku inflacja w Polsce wyniesie mniej niż 4,71% rocznie. Jest to prawdopodobne (więc rozumiem w pewnym sensie inwestujących w stałoprocentowe TOS), ale błąd inwestycji w TOS leży gdzie indziej.
  • Jeśli inflacja w Polsce w kolejnych 24 miesiącach znacząco spadnie, to na 99% obniżone zostaną stopy procentowe (bo po co hamować akcję kredytową, jeśli nie ma wzmożonej konsumpcji, która napędza inflację?). 
  • A jeśli obniżone zostaną stopy procentowe, to znacznie więcej zarobimy na inwestycji w obligacje stałoprocentowe notowane na rynku (np. indeks TBSP lub samodzielne wybrane emisje). O takiej spekulacji piszę we wpisie „Kiedy kupić ETF na indeks polskich obligacji TBSP?„.

Rozumiem, że nie każdy czuje się komfortowo, kupując i posiadając obligacje notowane na giełdzie, ale moim zdaniem jeśli chcesz spekulować, obstawiając permanentny spadek inflacji, to zrób to bardziej zdecydowanie, kupując obligacje stałoprocentowe notowane na rynku, które mogą zarobić w tym okresie znacznie więcej niż TOS, które z definicji zarobią przez te 36 miesięcy 20,46% brutto lub 16,57% netto. Przypomnę, że odsetki z obligacji TOS są – podobnie jak dla EDO, ROS czy ROD – akumulowane. Nie rozumiem ludzi kupujących obligacje TOS, ponieważ:

  • Jeśli boisz się powrotu wysokiej inflacji, to wybierz obligacje indeksowane inflacją. Tylko one „zwiążą” Twój los z poziomem inflacji, więc tylko one zabezpieczą Cię przed scenariuszem wzrostu inflacji.
  • Jeśli obstawiasz spadek inflacji i stóp procentowych, to spekuluj odważniej, wybierając obligacje skarbowe stałoprocentowe notowane na rynku o jak najdłuższej zapadalności i jak najniższym oprocentowaniu. Tylko tak zmaksymalizujesz zysk w przypadku, gdy RPP w końcu obniży stopy procentowe.

Jak wiecej zarobic na obligacjach oszczednosciowych EDO vs TOS vs TBSP 1

TOS wygrają z obydwoma powyższymi tylko w przypadku, gdy inflacja spadnie, ale RPP przez 3 lata nie obniży stóp procentowych. Prawdę mówiąc, bardzo trudno mi wyobrazić sobie kraj, w którym inflacja wynosi około 2%, a stopy procentowe są na siłę trzymane na poziomie około 6%, podnosząc koszty długu i utrudniając firmom branie kredytów na rozwój. Ja wiem, że w Polsce wszystko jest możliwe, ale bez przesady :P.

Dochodzimy do najważniejszego, czyli do tego, jak samemu ocenić, czy opłaca się zlecić wcześniejszy wykup trwających obligacji indeksowanych inflacją i zainwestować w jedną z nowych emisji. Ten wpis się dość wcześnie zdezaktualizuje, ale myśl, którą tu przekazuję, można będzie prawdopodobnie zastosować także w kolejnych miesiącach i latach, kiedy odczyt inflacji będzie znacząco niższy od oprocentowania obligacji COI i EDO w pierwszym roku.

Jak samodzielnie obliczyć, czy opłaca się zerwać emisję i kupić nową?

Zacznę od tego, że nie polecam kombinowania, które tu opisuję, bo może mieć to destruktywny wpływ na Twoją dyscyplinę inwestycyjną i podejście „kupowania co miesiąc niezależnie od warunków”. Jeśli naprawdę musisz i chcesz prosto zarobić na obligacjach trochę więcej, to oto, jakich informacji potrzebujesz:

  • Wartości inflacji sprzed dwóch miesięcy wobec miesiąca, w którym chcesz kupić obligacje. Odczyt inflacji jest zwykle podawany około połowy kolejnego miesiąca. Przykład:
    • Chcesz kupić obligacje czerwcowe, więc potrzebujesz wartości inflacji z kwietnia, która zostanie podana do publicznej wiadomości około 15-16 maja.
  • Warunków nowej emisji obligacji, które podawane są w aktualnościach/komunikatach na stronie obligacjeskarbowe.pl około 25 dnia miesiąca poprzedzającego nową emisję.

Oznacza to, że posiadacz obligacji czerwcowych jest „gotowy” do dokonania obliczeń dopiero 25 maja (lub wcześniej, jeśli 25 maja przypada w weekend). Dane niezmienne to warunki „Twojej” emisji, bo kupując je 12/24/36/itd. miesięcy wcześniej, wiesz, ile wynosi ich marża, czyli część stała oprocentowania, w kolejnych latach. Mając te 3 informacje, możesz przejść do liczenia.

Jak obliczyć opłacalność zerwania COI?

COI są prostszym przypadkiem, bo trwają tylko 4 lata i w przeciwieństwie do EDO, ROS i ROD, nie akumulują odsetek (więc nie działa tu bezpośrednio efekt procentu składanego). Dzięki temu obliczenia w przypadku COI są dość trywialne i polegają na:

  • Porównaniu wysokości oprocentowania w 1. roku obecnej (nowej) emisji obligacji (uwzględniając karę 0,7 zł za zerwanie trwającej), do oprocentowania w kolejnym (2., 3. lub 4.) roku posiadanej (starej) emisji obligacji.
  • Porównaniu wysokości marży w kolejnych latach dla obydwu ww. emisji.

Prosty przykład:

  • Trwające COI mają oprocentowanie 1% + inflacja w kolejnych latach. Odczyt inflacji sprzed 2 miesięcy (od dnia aktualizacji oprocentowania dla COI) to 5%. Oprocentowanie trwających COI w kolejnym okresie to 1% + 5%, czyli 6%, a w dalszych okresach to 1% + inflacja.
  • Nowa emisja COI ma oprocentowanie 8% w pierwszym okresie i 1,25% + inflacja w kolejnych okresach odsetkowych.

„Na oko” podmianka się opłaca, ale warto dokonać tu konkretnych obliczeń. Zakładając, że trwające COI zdążymy zerwać przed wypłatą odsetek:

  • Zysk z pozostawienia starej emisji COI: 6% brutto w tym roku i 1% + inflacja w kolejnych.
  • Zysk z dokonania zamiany na nową emisję COI: 8% brutto w tym roku – (0,81 × 0,7 zł [dlatego że karę odcina się od odsetek należnych za poprzedni rok, zanim odliczy się podatek Belki przy ich wypłacie]), czyli wobec 100 zł obligacji 8% – 0,57% = 7,43% brutto w tym roku i 1,25% + inflacja w kolejnych.

Taka wymiana COI jest zatem zyskowna.

Jak obliczyć opłacalność zerwania EDO?

Z obligacjami EDO jest trochę trudniej, bo im dłużej już trwają, tym większy będzie koszt (podatkowy) ich wcześniejszego zerwania. Prosty przykład: jeśli Twoje warte 100 zł EDO zgromadziły w ciągu 5 lat 50 zł odsetek, to:

  • ich zerwanie sprawi, że momentalnie zapłacisz (50 zł – 2 zł) × 19%, czyli 9,12 zł podatku Belki,
  • jeśli dokonasz reinwestycji kapitału wraz z odsetkami (załóżmy, że inwestujesz kwotę znacznie większą niż 100 zł), to przez kolejne lata akumulować się będzie kwota nie 150 zł (jak przy pozostawieniu tych obligacji na starej emisji), a kwota 100 + 48 – 9,12, a więc 138,88 zł.
  • oczywiście od odsetek z tej pierwszej emisji i tak zapłacisz po 10 latach podatek Belki (chyba że masz je kupione na IKE lub na IKZE), ale fakt jego odraczania jeszcze przez kilka lat i zapłaty dopiero na końcu sprawia, że zerwanie EDO przedwcześnie może się nie opłacać.

Czy istnieje zatem jakiś prosty (i niewymagający złożonych kalkulatorów) sposób na określenie tego, czy wcześniejszy wykup obligacji 10-letnich EDO i zastąpienie ich nową emisją się opłaca? Na szczęście tak:

  • Jeśli różnica w oprocentowaniu za kolejny okres nowej i starej emisji wynosi przynajmniej 3%,
  • oraz różnica pomiędzy marżą w kolejnych latach wynosi przynajmniej 0,5%,
  • to można rozpatrzeć wymianę starej emisji na nową, płacąc za to karę, podatek i świadomie „rolując” obligacje.

Na IKE te warunki się dość znacząco zmieniają, bo wystarczy, że:

  • oprocentowanie w 1. roku przekroczy wysokość kary za zerwanie (wyniesie np. 2,5% więcej niż oprocentowanie starej emisji),
  • a marża za kolejne lata nie będzie niższa niż dla starej emisji,
  • to już taka wymiana jest opłacalna. Nie wiem jednak, czy udawałbym się celowo do oddziału PKO BP lub BM PKO BP tylko po to, aby dokonać wcześniejszego wykupu na IKE/IKZE, zyskując tak maksymalnie kilkaset złotych.

Mam nadzieję, że jest to wystarczająco pomocne, aby umożliwić Ci podjęcie decyzji, nawet jeśli czytasz ten wpis znacznie później, niż został wydany (kwiecień 2024 roku).

Obserwuj mnie na Twitterze:

Subskrybuj mój kanał YouTube:

Podsumowanie

Wpis ten napisałem (jak na mnie) ekstremalnie szybko, bo jego stworzenie zajęło mi dosłownie 2 dni. Myślę, że może być on jednak przydatny dla wielu osób, które lubią optymalizować wszystko w swoich inwestycjach. Nie dokonywałbym jednak takich wymian, gdybym miał po 300-500 złotych w trwających emisjach, bo zysk z takiego ruchu może nie być wart świeczki w postaci kilkukrotnego logowania się i robienia przelewów ze swojego konta bankowego na rachunek rejestrowy obligacji. Nie mówiąc o trudności zlecenia wcześniejszego wykupu na IKE lub IKZE, które wymaga udania się do oddziału banku lub domu maklerskiego.

Jestem ciekaw, co myślisz o tej możliwości i czy zainteresowała Cię ta oczywista dysproporcja pomiędzy oprocentowaniem nowych i trwających emisji obligacji indeksowanych inflacją. Spodziewam się jak zwykle wielu pytań w komentarzach, więc do zobaczenia pod wpisem!

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

4.5 41 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest

403 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze