Promocja depozytowa BM mBanku

Opłata depozytowa w BM mBanku i najnowsza „promocja”. Wyprowadzać się czy zostać?

Czy jest sens zostawać w BM mBanku?

W tym tygodniu miałem nie wydawać żadnego wpisu, ale jako że do końca roku zostało już raptem kilka tygodni, to jest to ostatni gwizdek, by przenieść swoje środki z BM mBanku lub eMaklera do innego biura, lub domu maklerskiego. Właśnie dlatego zdecydowałem się spontanicznie napisać wpis o tym, jak ostatecznie wyglądać będzie w przyszłym roku opłata depozytowa w BM mBanku oraz o nowej „promocji” dotyczącej jej już od stycznia 2023 roku.

Od ostatniego wpisu na ten temat zatytułowanego „Podwyżka opłaty depozytowej w BM mBanku. Jak i gdzie przenieść papiery?” wielu czytelników miało szczerą nadzieję, że BM mBanku wycofa się z tej opłaty. Presja na BM mBanku z początku nie była duża, ale kolejne setki co bardziej świadomych klientów, którzy przenosili swoje środki do XTB i DM BOŚ zrobiły swoje i BM mBanku zdecydował się na wprowadzenie „promocji”, dzięki której „2/3 klientów nie zapłaci nowej opłaty”. To właśnie od opisu jej działania rozpoczniemy ten wpis, bo wiem, że wiele osób odkładało moment decyzji do końca roku.

Podcast

YouTube

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy w związku z nową „promocją” jest sens pozostawać w BM mBanku.
  • Kto zapłaci a kto nie zapłaci opłaty depozytowej.
  • Jak policzyć, ile wyniesie łączna opłata depozytowa.
  • Które IKE i IKZE maklerskie do ETF-ów zagranicznych jest obecnie w Polsce najtańsze.
  • Czego życzyłbym w kolejnym roku wszystkim polskim inwestorom.

Opłata depozytowa w BM mBanku

Jako że zależy mi na nieduplikowaniu istniejących treści na blogu, to osoby nieświadome tego ile wynosi i kiedy pobierana będzie opłata depozytowa, odsyłam do pierwszego wpisu, czyli do „Podwyżka opłaty depozytowej w BM mBanku. Jak i gdzie przenieść papiery?„. W telegraficznym skrócie: kilka miesięcy temu, a dokładniej pod koniec maja, Biuro Maklerskie mBanku ogłosiło, że obniża ono próg pobierania opłaty od depozytu instrumentów zagranicznych (w tym akcji i ETF-ów notowanych na LSE/XETRA/innych giełdach zagranicznych).

Była to fatalna informacja dla większości czytelników mojego bloga, którzy planowali sobie proste inwestowanie pasywne za pomocą zagranicznych ETF-ów, którego opłacalność miała zostać nadgryziona o 0,15% rocznie, bo tyle właśnie wynosi ta opłata. Majowa zmiana w ofercie BM mBanku polegała na tym, że opłata, którą niegdyś pobierano dopiero przy „grubych portfelach” wartych co najmniej 500 tys. złotych, miała być nagle pobierana od praktycznie każdego klienta inwestującego w ETF-y i akcje zagraniczne, bo od 10 tys. złotych takich aktywów. Zanim policzymy kto „załapie się” na zapłacenie tej opłaty już w 2023 roku, ustalmy, na czym polega najnowsza (listopadowa) promocja, którą mBank ogłosił i opisał w tym dokumencie na swojej stronie.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam mnóstwo przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu

Na czym polega promocja dot. opłaty depozytowej

Wspomniany dokument, w którym znajdziecie opis najnowszej promocji, makler rozpoczyna słowami:

Chcemy docenić naszych aktywnych klientów i zwolnić ich z opłaty depozytowej. Promocja dotyczy opłaty depozytowej od instrumentów zagranicznych za drugie półrocze 2022. W 2023 roku wprowadzimy odpowiednie zmiany w naszych regulacjach, aby nowe, lepsze zasady obowiązywały na stałe.

i faktycznie chce on docenić aktywnych klientów, ale w sensie liczby zawieranych transakcji i już płaconych maklerowi prowizji transakcyjnych, ponieważ zwolnieni z opłaty będą tylko inwestorzy o niewielkich portfelach lub inwestorzy o bardzo wysokiej aktywności. Jeśli jesteś inwestorem pasywnym, który stale prowadzi konto maklerskie w mBanku lub w eMaklerze to niezależnie od jego typu (zwykłe, IKE, IKZE) koniecznie przeczytaj kolejne kilka akapitów. Dzięki nim będziesz mógł podjąć świadomą decyzję o ewentualnych przenosinach jeszcze przed końcem roku, unikając kłopotliwej opłaty, którą potencjalnie dotyczy też Ciebie.

Na czym polega promocja? Z opłaty 0,15% rocznie, która jednak pobierana jest co pół roku, więc 0,075% co pół roku, zwolnieni zostaną ci klienci, którzy w ciągu półrocza zapłacą maklerowi inne prowizje (np. transakcyjną), których wartość przekracza potencjalną opłatę depozytową. Uwaga! Marża za przewalutowanie (wymianę walut) podczas transakcji, czyli 0,1% NIE WLICZA SIĘ do „prowizji”. To ważne, bo taką odpowiedź otrzymałem z BM mBanku, a niektórzy (jak wcześniej ja) mogą założyć, że także ona może potencjalnie zwolnić z opłaty depozytowej.

Zagmatwane? Najłatwiej będzie mi to wyjaśnić na kilku praktycznych przykładach.

Kto zapłaci opłatę depozytową a kto nie?

Definicja promocji: klient nie zapłaci opłaty depozytowej, która wynosi 0,15% średniej wartości jego aktywów zagranicznych w skali roku (ale pobierana jest co pół roku, więc efektywnie mierzymy w 0,075% co pół roku), jeśli suma innych prowizji zapłaconych przez niego w ciągu tego półrocza przekroczyła wartość należnej opłaty depozytowej (czyli 0,075% jego portfela, bo tyle zapłaciłby w kolejnym półroczu).
  • Od wartości czego liczona jest opłata depozytowa? Od średniej wartości aktywów zagranicznych z każdego półrocza. Ciężko ją policzyć, ale dość prosto ją oszacować.
  • Dlaczego w ofercie jest „0,15% w skali roku”, a nie „0,075% w skali półrocza”? Nie wiem, ale wg mnie jest to trochę mylące. Liczymy ją co pół roku, więc stosujemy 0,075% średniej wartości aktywów zagranicznych na koncie w ciągu 6 miesięcy.
  • Co oznacza „suma innych pobranych prowizji” w opisie promocji? Dotyczy to głównie prowizji transakcyjnych, które za transakcje kupna i sprzedaży zapłacił inwestor. Liczy się prowizje od handlu zagranicznego i handlu na GPW. Słowem: wszystkie inne prowizje, które pobrał od nas makler, ale nie marżę za przewalutowanie, która wg BM mBanku do prowizji nie należy.
  • Czy opłata liczona jest dla klienta, czy dla każdego z jego kont z osobna? Dla każdego z kont z osobna, co – jak zaraz zobaczysz – jest bardzo niekorzystne dla kont IKE i IKZE, na których dokonujemy mniejszej liczby transakcji w ciągu roku.
To teraz praktyczne przykłady dla inwestora pasywnego, który kupuje jeden zagraniczny ETF co miesiąc za kwotę pomiędzy 1000 a 7000 złotych w każdym miesiącu (czyli z moich obserwacji tak jak 95% osób odwiedzających ten blog). Taki inwestor robi 6 transakcji w ciągu pół roku, czyli jedną na miesiąc. W tym momencie warto dodać też to, że transakcje na GPW kosztują minimum 5 zł, a transakcje zagraniczne kosztują minimum 19 zł, bo będą to istotne parametry tych symulacji kosztów:
  • Wartość ETF-ów i akcji zagranicznych w ciągu półrocza: około 20 000 zł. Limit niepłacenia opłaty depozytowej w ciągu pół roku: 15 zł. To tyle, co 3 transakcje na GPW (dowolne) lub 1 transakcja na rynkach zagranicznych (dowolna) w ciągu 6 miesięcy. Robiąc 6 transakcji zagranicznych w ciągu półrocza, nie płacisz opłaty depozytowej.
  • Wartość ETF-ów i akcji zagranicznych w ciągu półrocza: około 50 000 zł. Limit niepłacenia opłaty depozytowej w ciągu pół roku: 37,5 zł. To tyle, co 8 transakcji na GPW (dowolnych) lub 2 transakcje na rynkach zagranicznych (dowolne) w ciągu 6 miesięcy. Robiąc 6 transakcji zagranicznych w ciągu półrocza, nie płacisz opłaty depozytowej.
  • Wartość ETF-ów i akcji zagranicznych w ciągu półrocza: około 100 000 zł. Limit niepłacenia opłaty depozytowej w ciągu pół roku: 75 zł. To tyle, co 15 transakcji na GPW (dowolnych) lub 4 transakcje na rynkach zagranicznych (dowolne) w ciągu 6 miesięcy. Robiąc 6 transakcji zagranicznych w ciągu półrocza, nie płacisz opłaty depozytowej.
  • Wartość ETF-ów i akcji zagranicznych w ciągu półrocza: około 200 000 zł. Limit niepłacenia opłaty depozytowej w ciągu pół roku: 150 zł. To tyle, co 30 transakcji na GPW (dowolnych) lub 8 transakcji na rynkach zagranicznych (dowolne) w ciągu 6 miesięcy. Robiąc 6 transakcji zagranicznych w ciągu półrocza, zapłacisz opłatę depozytową (!), czyli dodatkowe 150 zł.
  • Wartość ETF-ów i akcji zagranicznych w ciągu półrocza: około 500 000 zł. Limit niepłacenia opłaty depozytowej w ciągu pół roku: 375 zł. To tyle, co 75 transakcji na GPW (dowolnych) lub 20 transakcji na rynkach zagranicznych (dowolne) w ciągu 6 miesięcy. Robiąc 6 transakcji zagranicznych w ciągu półrocza, zapłacisz opłatę depozytową (!), czyli dodatkowe 375 zł.
I tak dalej. Jako że opłata pobierana jest osobno z każdego konta klienta, to szczególnie „wrażliwe” są na nią maklerskie IKE i IKZE, na których zwykle wykonuje się niewiele transakcji w ciągu roku.

Dlaczego promocja jest słaba dla IKE i IKZE?

We wpisach dotyczących inwestowania na IKE i IKZE maklerskim wielokrotnie wspominałem o tym, by uważać na minimalne wartości prowizji transakcyjnych. Jako że zarówno w BM mBanku, jak i w DM BOŚ minimalna prowizja transakcyjna od zakupu i sprzdaży zagranicznych papierów wynosi 19 złotych, to inwestowanie na IKE i IKZE kwot rzędu 200, 300 czy 500 złotych jest bardzo mało opłacalne. Z tego powodu większość czytelników mojego bloga na IKE i IKZE instrumenty kupuje maksymalnie 3-4 razy w ciągu roku, by łączna prowizja transakcyjna nie zabijała sensu inwestowania pasywnego. Wyjaśnię to na przykładzie obecnej prowizji transakcyjnej w BM mBanku:

  • Limit wpłat na IKE wynosi w 2022 roku 17 766 złotych i inwestor chce zagospodarować go w całości. mBank pobiera 0,29% (min. 19 zł) za każdą transakcję, dodając do niej 0,1% marży za przewalutowanie środków z PLN do EUR/USD/GBP. Oto dwie możliwości kupowania ETF-ów na tym koncie i prowizje, które będą im towarzyszyć:
    • 12 transakcji po 1480,5 złotego (np. co miesiąc). Makler pobierze łącznie 245,76 zł prowizji transakcyjnych (20,48 zł za każdą transakcję).
    • 1 transakcja za całe 17 766 złotych. Makler pobierze 69,29 zł prowizji.

Z powyższego powodu, inwestor będzie chciał inwestować na IKE i IKZE tak rzadko, jak to tylko możliwe. Strategię wpłacania środków i dokonywania transakcji na tych kontach opisałem we wpisie „Jak zarządzać środkami na kontach maklerskich? IKE, IKZE i zwykłe maklerskie„, a na razie policzmy kilka przypadków dla IKE i IKZE w BM mBanku. Korzystający z IKE inwestor pasywny będzie dokonywał transakcji rzadziej, niż posiadacz zwykłego konta maklerskiego. Załóżmy więc zakup jednego zagranicznego ETF co kwartał za kwotę pomiędzy około 4000 złotych w każdym miesiącu (czyli z moich obserwacji tak jak 95% osób odwiedzających ten blog):

  • Wartość ETF-ów i akcji zagranicznych na IKE w ciągu półrocza: około 15 000 zł. Limit niepłacenia prowizji w ciągu pół roku: 11,25 zł. To tyle, co 3 transakcje na GPW (dowolne) lub 1 transakcja na rynkach zagranicznych (dowolna) w ciągu 6 miesięcy. Dokonując 2 transakcji zagranicznych w ciągu półrocza, nie płacisz opłaty depozytowej.
  • Wartość ETF-ów i akcji zagranicznych na IKE w ciągu półrocza: około 60 000 zł. Limit niepłacenia prowizji w ciągu pół roku: 45 zł. To tyle, co 9 transakcji na GPW (dowolne) lub 3 transakcje na rynkach zagranicznych (dowolne) w ciągu 6 miesięcy. Dokonując 2 transakcji zagranicznych w ciągu półrocza, zapłacisz 45 złotych opłaty depozytowej.

Powyższe jest jeszcze bardziej problematyczne dla osób, które dokonują 1 transakcji rocznie, bo oznacza to dla nich, że ich konta IKE i IKZE są praktycznie skazane na płacenie opłaty depozytowej. Mając tam kwoty rzędu 50, 100 lub 150 tysięcy złotych optymalizując koszty transakcji, wpędzimy się w opłatę depozytową. Zależność jest analogiczna dla IKZE, na którym zwykle optymalizujemy koszty transakcyjne jeszcze bardziej, starając się zawierać jak najmniej transakcji w ciągu roku. Wygląda na to, że promocja mBanku istotnie kierowana jest do inwestorów aktywnych, bo tych pasywnych wręcz karze za nieaktywność.

Nie zdziwię się zatem, jeśli po przeczytaniu tego wpisu jeszcze więcej osób zdecyduje się na przenosiny swoich kont z BM mBanku do innych instytucji maklerskich. Od opłaty depozytowej najprościej uciec po prostu przenosząc środki do innego maklera lub brokera, więc czas na omówienie alternatyw.

Moje materiały Ci się przydają? Postaw mi kawę :).

PK BTN WPIS

Wynosisz się? Alternatywni maklerzy

We wpisie „Podwyżka opłaty depozytowej w BM mBanku. Jak i gdzie przenieść papiery?” kompleksowo opisałem proces przenosin środków i papierów wartościowych z BM mBanku/eMaklera do XTB oraz do DM BOŚ (w tym kont IKE i IKZE), więc nie będę tu powielał tych treści. Jako że od tego czasu wydałem też ranking kont maklerskich do inwestowania, to dziś mogę z czystym sumieniem polecić moim czytelnikom najlepsze alternatywy dla kont w Biurze Maklerskim mBanku.

Z uwagi na optymalizację kosztów na kontach IKE i IKZE, to właśnie posiadaczom tych kont sugeruję w pierwszej kolejności przeniesienie się do najlepszej obecnie (i właściwie jedynej) konkurencji, jaką jest DM BOŚ.

Najlepsza opcja na IKE i IKZE

Jeśli nie chcesz oddawać 0,075% wartości swoich zagranicznych ETF-ów mBankowi w ciągu każdego półrocza na długoterminowych z natury kontach IKE i IKZE, to dobrze trafiłeś. Uważam, że najlepszą obecnie opcją na prowadzenie IKE i IKZE maklerskich w Polsce jest DM BOŚ (link afiliacyjny. Jeśli z niego skorzystasz, to otrzymam za to 100 złotych, za co serdecznie dziękuję!), który w porównaniu do mBanku wypada następująco:

  • Prowizje transakcyjne na instrumentach zagranicznych w DM BOŚ są wyższe niż w BM mBanku. Zakup zagranicznego ETF-a za 10 000 zł kosztuje obecnie 39 złotych w BM mBanku i około 46 złotych w DM BOŚ. Jest tak, ponieważ DM BOŚ pobiera około 0,17% marży za przewalutowanie, a BM mBanku tylko 0,10%.
  • Opłata depozytowa jest w DM BOŚ znacznie niższa niż w BM mBanku. Abstrahując od nowej „promocji”, DM BOŚ pobiera opłatę depozytową dopiero od 1 miliona złotych aktywów (!) i ma ona wynosić nie 0,15%, a około 0,02% lub 0,03% (do ustalenia przez BOŚ). Dodatkowo DM BOŚ zobowiązał się nie zmieniać tych warunków przynajmniej do końca 2025 roku, a jeśli zmieni (na gorsze) to na pewno poinformuję o tym czytelników.
  • DM BOŚ posiada szerszą ofertę akcji i ETF-ów zagranicznych. Sprawdzić to może każdy na aktualizowanej przeze mnie co kwartał liście ETF-ów oraz we wpisie „Akcje (9/10) – Jak inwestować w spółki zagraniczne?„, w którym porównałem liczbę spółek dostępnych do kupienia w mBanku, BOŚ i w XTB.
  • DM BOŚ umożliwia od kilku miesięcy złożenie formularza W8-BEN. Dzięki temu wszyscy inwestorzy, którzy posiadają akcje amerykańskich spółek dywidendowych zapłacą nie 30%, a tylko 15% podatku u źródła (WHT), który szczegółowo opisałem w tym i w tym wpisie.

W związku z powyższymi jako alternatywę dla IKE i IKZE w BM mBanku polecam przede wszystkim DM BOŚ, który na polskim rynku jest obecnie bezkonkurencyjny. Jeśli nie chcesz przenosić swoich IKE i IKZE prowadzonych w BM mBanku, to za kilka akapitów napiszę alternatywy dla przenosin, które również pomogą Ci ominąć kłopotliwą opłatę depozytową. Na razie jednak zastanówmy się wspólnie, dokąd przenieść swoje zwykłe konto maklerskie.

Najlepsza opcja na zwykłe konto maklerskie

Jak pewnie domyślasz się, najlepszą opcją do przenosin zwykłego konta maklerskiego będzie DM XTB (link afiliacyjny, ponownie dziękuję za skorzystanie z niego w przypadku zainteresowania tą ofertą), w którym handel ETF-ami zagranicznymi może być darmowy. Ma on jednak kilka wad (wobec mBanku), których świadomy musi być chętny na przenosiny inwestor. Oto jak porównałbym dzisiejsze oferty XTB i mBanku w kontekście prowadzenia zwykłego konta maklerskiego:

  • Prowizje transakcyjne na instrumentach zagranicznych w XTB są znacznie niższe niż w BM mBanku. Zakup zagranicznego ETF-a za 1000 zł kosztuje obecnie 20 złotych w BM mBanku, a tylko 2 złote w XTB. Jest tak, ponieważ DM XTB pobiera wysoką marżę za przewalutowanie, która wynosi 0,5%, ale nie ma prowizji minimalnej. Oznacza to, że DM XTB przy dużych kwotach transakcji w PLN opłaca się mniej od BM mBanku, co rozwiązać można… otwierając konto w EUR w DM XTB i przelewając tam już wymienioną walutę, sprawiając, że handel (do 100 000 EUR obrotu miesięcznie) będzie tam zupełnie darmowy.
  • Opłata depozytowa jest w DM XTB znacznie niższa niż w BM mBanku. DM XTB pobiera opłatę depozytową dopiero od 250 000 EUR aktywów (czyli obecnie prawie 1,2 miliona złotych) i mimo że jest ona dość wysoka (0,2% w skali roku, min. 10 EUR miesięcznie), to pobiera się ją nie od całej kwoty, a od nadwyżki ponad 250 000 euro na koncie.
  • DM XTB posiada węższą ofertę ETF-ów zagranicznych od BM mBanku. Detale sprawdzisz na liście ETF-ów, a różnica w ofertach nie jest gigantyczna, zwłaszcza że XTB wygrywa pod względem liczby akcji spółek zagranicznych w ofercie.
  • DM XTB umożliwia od kilku miesięcy złożenie formularza W8-BEN. Dzięki temu wszyscy inwestorzy, którzy posiadają akcje amerykańskich spółek dywidendowych, zapłacą nie 30%, a tylko 15% podatku u źródła (WHT), który szczegółowo opisałem w tym i w tym wpisie.

Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, uważam, że XTB jest znacznie lepszym miejscem do prowadzenia zwykłego konta maklerskiego niż BM mBanku (oraz eMakler), zwłaszcza jeśli inwestorowi nie przeszkadza prowadzenie konta w walucie EUR, co uczyni inwestowanie zupełnie darmowym.

Jak przenieść się z mBanku do innego maklera?

Niezależnie czy prowadzisz tylko zwykłe konto maklerskie, czy również maklerskie IKE i IKZE, napisałem procedury przenosin środków i papierów wartościowych z BM mBanku do innych maklerów. Oto one:

Dzięki uprzejmości czytelnika ba napisaliśmy (on napisał, ja tylko edytowałem) krótką instrukcję przenosin online:

Mam nadzieję, że powyższe się przydadzą, a na razie opiszę to, dlaczego warto się w owych przenosinach trochę pośpieszyć.

Kiedy najpóźniej uciec z mBanku?

Opierając się na ostatnim fragmencie dokumentu ofertowego BM mBanku, dowiemy się też tego, że przenosiny papierów ze zwykłych kont maklerskich do innego DM/BM zostaną zwolnione z opłat, jeśli przenosin dokonasz do końca tego roku. Jako że proces zwykle zajmuje przynajmniej 3 tygodnie, to sugeruję rozpocząć go możliwie szybko, najlepiej jeszcze w tym tygodniu. Przenosiny papierów z kont IKE i IKZE w eMaklerze i BM mBanku będą darmowe również po nowym roku (wg wypowiedzi pracowników BM mBanku, dotyczą one tylko zwykłych kont maklerskich).

Opis procesu znajdziesz we wpisie „Podwyżka opłaty depozytowej w BM mBanku. Jak i gdzie przenieść papiery?” i wielu z ponad 1300 (!) komentarzy, które czytelnicy dotychczas zostawili pod tamtym wpisem. Jeśli zechcesz przenieść konto z BM mBanku gdzie indziej, to będę bardzo wdzięczny, jeśli otwarcia nowego konta dokonasz przy użyciu jednego z moich linków afiliacyjnych z boxu poniżej.

Mogą być jednak osoby, które z różnych powodów wolałyby zostać w mBanku, do których należą ci, którzy mają tam kredyt, konto firmowe czy inne „centrum finansowe”, którego nie chcieliby przenosić. Jakie są zatem najlepsze sposoby na pozostanie w mBanku i ominięcie opłaty depozytowej?

Szukasz taniego konta maklerskiego do akcji i ETF-ów?

A może chcesz założyć niedrogie IKE/IKZE z szeroką ofertą ETF-ów?

Szukasz zagranicznego konta maklerskiego z dostępem do wielu rynków?

A może wolisz tańsze, amerykańskie ETF-y?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Zostajesz? Sposoby na ominięcie tej opłaty

Poza „przeprowadzką” środków i instrumentów finansowych do innego maklera znam tylko 2 skuteczne sposoby na ominięcie opłaty depozytowej w BM mBanku, a są to:

  • Ograniczenie się do inwestowania tylko na GPW (w tym także na NewConnect oraz Catalyst). Robiąc to, nie narażamy się na pobranie opłaty depozytowej, bo nie posiadamy instrumentów zagranicznych (notowanych za granicą).
  • Zostanie inwestorem aktywnym, który dobrowolnie zapłaci maklerowi więcej za transakcje, by nie płacić za depozyt. Piszę to pół żartem, pół serio, bo wiele transakcji prawie na pewno uchroni Cię przed zapłaceniem opłaty depozytowej.

Pozwól, że rozwinę wspomniane opcje.

Inwestowanie tylko na GPW

Jako że to blog o inwestowaniu globalnym i w ramach wpisów polecam dużą dywersyfikację geograficzną, to na pewno nie będę sugerował Ci ograniczenia handlu do samych akcji i obligacji z GPW. Ryzyko walutowe byłoby wtedy zbyt wysokie, a koncentracja geograficzna nieakceptowalna dla rozsądnego inwestora. Jedyną logiczną opcją na inwestowanie globalne pozostając w BM mBanku jest zakup ETF-ów notowanych na GPW, które BM mBanku postrzega jako polskie, bo są one deponowane w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych (w skrócie KDPW).

Inwestor, który chce uniknąć opłaty depozytowej może zainwestować w ETF Lyxor SP500 oraz ETF Lyxor DAX, uzupełniając je o np. ETF na mWIG40 lub ETF na sWIG80, tworząc „coś na kształt” portfela globalnego, tyle że bez wielu ważnych gospodarek świata…. :(. Kolokwialnie rzecz biorąc, na GPW można obecnie stworzyć „biedną wersję portfela globalnego”, która jednak niektórym może wystarczyć, a która z pewnością pozwoli uniknąć opłaty za depozyt papierów zagranicznych w BM mBanku.

Spekulacja generująca wysokie prowizje transakcyjne

Niezawodną metodą walki z opłatą depozytową jest maksymalizacja płaconej prowizji transakcyjnej. Czysto humorystycznie sprawdzimy teraz, ile transakcji o różnych kwotach musi wykonać zamożny inwestor, posiadający 3 miliony złotych wartości papierów zagranicznych w BM mBanku:

  • 3 miliony złotych aktywów zagranicznych to 2250 złotych opłaty depozytowej co pół roku. Aby „skontrować ją”, inwestor musiałby dokonywać:
    • 58 transakcji za 10 000 zł każda w ciągu półrocza.
    • 82 transakcje za 7000 złotych każda w ciągu półrocza.
  • Transakcje mogą dotyczyć zarówno zakupu oraz sprzedaży, więc nie trzeba wydać na nie 580 000 złotych.

Pamiętaj jednak o tym, że jeśli niechcący nie zapłacisz równowartości potencjalnej opłaty depozytowej w innych opłatach i prowizjach, to mBank pobierze od Ciebie zarówno prowizje transakcyjne, jak i opłatę depozytową. Optymalizacji transakcyjnej trzeba zatem dokonywać świadomie, uważnie i ostrożnie, co kompletnie przeczy idei pasywnego inwestowania i kupowania tego samego co miesiąc i niesprzedawania przez lata.

Obserwuj mnie na Twitterze:

Subskrybuj mój kanał na YouTube:

Podsumowanie

Jeśli mogę mieć apel i prośbę do BM mBanku to napiszę ponownie: po prostu wycofajcie się z pobierania szkodliwej opłaty depozytowej już od 10 000 zł wartości aktywów zagranicznych, bo skutecznie odstraszacie tak rosnącą rzeszę klientów pasywnych, którzy inwestowanie traktują jako dodatek do swojego życia, a nie jako swoją jedyną i aktywną pracę. Takich inwestorów będzie w Polsce z czasem przybywać, więc jeśli Wam na nich jeszcze zależy, to zastanówcie się nad zupełnym wycofaniem z pobierania tej opłaty lub zwiększeniem jej limitu do pierwotnego (500 tys. zł) lub więcej.

Drugą rzeczą, na którą liczę, jest wprowadzenie kont IKE i IKZE do oferty XTB, które polepszy sytuację polskich inwestorów, dając im alternatywę dla DM BOŚ i zwiększając presję cenową na innych domach i biurach maklerskich. Z pogłosek wiadomo też, że nad wprowadzeniem zagranicznych ETF-ów do oferty IKE i IKZE pracuje też Alior Bank, który pod względem wysokości prowizji przegrywa jednak z BM mBanku, DM BOŚ i XTB. Mam nadzieję, że wpis się podobał i że zawarte tu informacje pomogą Ci w ostatecznym podjęciu decyzji o ewentualnym pozostaniu w lub przenosinach z BM mBanku.

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

4.8 24 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest

205 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze