Deficyt budżetowy Polski i innych krajów UE. Kto w UE żyje ponad stan?

Deficyt budżetowy Polski i innych krajów UE. Kto w UE żyje ponad stan?

Jak bardzo zadłużonym krajem jest Polska?

Poprzednio omawialiśmy wpływy i wydatki budżetu Polski. Przyszła pora na przyjrzenie się bliżej jej deficytowi budżetowemu i zestawienie go z innymi krajami UE wraz z jego wieloletnim efektem, czyli długiem publicznym każdego z państw. Czym właściwie jest deficyt budżetowy kraju? Prostym językiem: deficyt sektora finansów publicznych to nic innego niż kwota, którą skarb państwa musi w ciągu jednego roku pożyczyć, aby starczyło mu pieniędzy na wszystkie zaplanowane w budżecie wydatki. Sam w sobie, deficyt budżetowy nie oznacza zbyt wiele, ale skumulowany przez wszystkie lata istnienia kraju składa się on na dług publiczny, który jest bardzo ważnym pojęciem w ekonomii. Również go weźmiemy w tym wpisie na warsztat, sprawdzając w ile miesięcy (PKB) lub w ile lat (wpływami skarbu państwa) każdy kraj UE mógłby go spłacić w całości, zupełnie oddłużając swoich obywateli. Jak wysoki jest zatem deficyt budżetowy Polski i innych krajów UE?

Podcast

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O tym jak bardzo zadłużona jest Polska i jaki ma rok do roku deficyt finansów publicznych.
  • O tym jak prowadzona jest polityka fiskalna pozostałych krajów Europy.
  • O zmianach wysokości PKB i długu publicznego każdego z krajów.
  • O tym jak długo zajęłoby każdemu krajowi spłacenie całego długu publicznego z PKB lub z budżetu państwa.

Wskaźniki, które porównamy w tekście

Na wstępie chciałbym Ci obiecać, że pomimo tego, że wpis będzie się w 80% opierał o statystykę, zrobię co mogę by urozmaicić go ciekawymi mapami zamiast samych wykresów i tabelek. Jeśli interesują Cię tabele z danymi to po jego przeczytaniu zajrzyj do „źródeł danych” powyżej. Artykuł ten nie będzie oceniał sensowności zadłużania się Polski i pozostałych 27 krajów UE (oraz Wielkiej Brytanii, która w momencie zbierania danych w niej była), a jedynie przedstawiał jej obecne i historyczne wartości. W tekście pojawią się następujące wskaźniki:

  • Deficyt budżetowy z roku 2019 czyli o ile milionów euro zadłużył się każdy kraj w zeszłym roku.
  • Dług publiczny w grudniu 2019 czyli całkowite zadłużenie sektora publicznego danego kraju.
  • Produkt Krajowy Brutto czyli jak wiele wartości dodanej poszczególne kraje wytworzyły w roku 2019.
  • Stosunek długu publicznego do PKB czyli wyznacznik „prawa do dalszego zadłużania się”.

Wszystkie wskaźniki najpierw zaprezentuję i opiszę na czytelnych mapkach, a na końcu porównam ich historyczne wartości dla wybranych krajów. W każdym porównaniu wezmą udział tylko niektóre kraje (najczęściej najlepsze i najgorsze w każdej kategorii oraz Polska), bo 28 przebiegów na jednym wykresie nie byłoby zbyt czytelne. Kluczem tej selekcji będzie zawsze TOP 3 najlepszych + Polska + TOP 3 najgorszych, aby dać Ci porównanie jak dobrze lub źle radził sobie nasz kraj wobec swoich bliższych i dalszych sąsiadów na Starym Kontynencie.

PKB brutto, PKB na osobę oraz dynamika PKB krajów UE

Porównanie PKB krajów Unii Europejskiej

Porównanie zaczniemy od wysokości PKB dla wszystkich państw Unii Europejskiej w roku 2019. W kontekście deficytu budżetowego, o którym jest ten artykuł, PKB pełni bardzo ważną rolę „bufora” do zadłużania się. Logika jest taka: im wyższe PKB, czyli wytworzona wartość dodana kraju, tym więcej może wynosić jego dług publiczny i dalej być uznawany za spłacalny. Oto jak przedstawiało się PKB krajów europejskich w roku 2019:

Największą wartość dodaną wytworzyło trio: Wielka Brytania, Francja i Niemcy, przy czym zdecydowany prym wiedli nasi zachodni sąsiedzi, którzy prześcignęli wyspiarzy o ponad 25%! Jako ciekawostkę dodam, że choć Polska w rankingu PKB znalazła się na wysokiej, siódmej lokacie to jej PKB wynosiło w 2019 r. tylko 15% wielkości tego niemieckiego (0,53 bln euro wobec 3,43 bln euro). Porównywanie wartości całkowitej PKB nie oddaje jednak bogactwa obywateli danego kraju tak dobrze jak porównanie jego wartości w przeliczeniu na osobę. Porównajmy więc PKB per capita, czyli wysokość Produktu Krajowego Brutto w ujęciu na jego jednego obywatela.

Zestawienie PKB per capita krajów UE

Jak wiele znaczy samo wysokie PKB jeśli rozkłada się na gigantyczną liczbę obywateli? Podobne pytanie zadają sobie profesjonalni ekonomiści, którzy często sugerują PKB per capita jako lepszy i bardziej miarodajny wskaźnik do oceny bogactwa obywateli niż „suche” PKB. Które kraje Unii Europejskiej wiodą prym w wytwarzanym bogactwie na obywatela, gdzie w tym zestawieniu znalazła się Polska i czy Niemcom znowu uda się wygrać rozkładając swoje PKB na 83 miliony mieszkańców?

PKB na osobę krajów UE 2019

Pierwszą ciekawostką jest to, że Niemcy spadły z pierwszej lokaty na ósmą, a Polska z ósmej na dwudziestą czwartą, czyli piątą od końca zestawienia. Przeciętny Polak generuje średnio 13 000 euro wartości dodanej rocznie, podczas gdy mieszkaniec Luksemburgu przynosi średnio wartość ponad sześciokrotnie wyższą, czyli aż 83 600 euro. Oczywiście ze swoją lekko ponad półmilionową populacją i siedzibami setek europejskich banków, obecność księstwa Luksemburg na pierwszym miejscu rankingu jest poniekąd spodziewaną anomalią. Prawdziwie imponująca jest druga lokata Republiki Irlandii, która ze swoją pięciomilionową populacją i aż 60 000 euro PKB na osobę w 2019 r. dominuje nad kolejnymi państwami w rankingu. Miejsca trzecie i czwarte należą do Danii i Szwecji, a pierwszy kraj z byłego bloku wschodniego to Czechy, zajmujące ze swoim PKB per capita w wysokości 18 000 euro, mimo wszystko daleką, 19 lokatę. Sprawdźmy teraz, które kraje najszybciej i najwolniej rosły (a może nawet kurczyły się) jeśli chodzi o PKB w ciągu ostatnich 9 lat.

Zmiana PKB w krajach Unii Europejskiej w latach 2010-2019

Porównując dynamikę zmian wskaźnika PKB, które zwiększa możliwość do zadłużania się, pośrednio generując deficyt budżetowy, który z kolei powoduje wzrost długu publicznego dojdziemy do pierwszych istotnych wniosków w artykule. W zestawieniu zmian dynamiki PKB w okresie dekady mogę użyć wartości bezwzględnej zamiast jej wartości per capita. Skąd to założenie? W większości krajów Europy, w której dzietność na kobietę wynosi średnio 1,59, zmiana liczby ludności w ciągu dekady była znikoma, więc wartość całościowa PKB dobrze sprawdzi się w takim porównaniu. Oto kraje, które zaliczyły najwyższy oraz najniższy wzrost PKB w ciągu ostatniego dziesięciolecia. Dodatkowo, kolorem zielonym zaznaczyłem Nasz kraj, abyś mógł porównać jego rozwój z pozytywnymi i negatywnymi rekordzistami:

Pierwsze spojrzenie na przebieg koloru niebieskiego może wzbudzić u Ciebie pewne wątpliwości. Co spowodowało wzrost PKB Irlandii wynoszący ponad 25% w roku 2014? Pełną odpowiedź znajdziesz tutaj, a (skrótowo) był to efekt obniżenia podatku CIT (więcej o podatkach we wpisie „Skąd państwo polskie ma pieniądze?„), który ściągnął do Irlandii wiele globalnych korporacji, błyskawicznie przenoszących tam swoje europejskie siedziby. Można podejrzewać, że Estonia i Malta, których PKB w okresie dekady rosło nie mniej dynamicznie zrobiły coś podobnego. Polska ze swoim skumulowanym wzrostem PKB o 46,22% w ciągu 9 lat plasuje się gdzieś pośrodku tego zestawienia.

Kim są najwięksi przegrani jeśli chodzi o zmianę PKB? Przede wszystkim, tylko jeden z dwudziestu ośmiu krajów nie zwiększył swojego PKB w tym okresie. Była to, rzecz jasna, Grecja, którą kryzys sprzed dekady ekonomicznie cofnął o dobre kilka lat i do dziś ma trudności ze złapaniem prędkości. Jeśli stagnacja greckiego wzrostu PKB będzie się utrzymywać to Grecja w końcu również w zestawieniu PKB na osobę spadnie na ostatnie miejsce (obecnie plasuje się na dalekiej, 18 pozycji). Kolejne dwa kraje, które nie radziły sobie w ostatnich latach najlepiej to Cypr i Włochy. To nie przypadek, ponieważ na spółkę z Grecją to właśnie te trzy kraje „słyną” ze swojego wysokiego zadłużenia wobec PKB i ogromnego deficytu budżetowego, który notują od wielu lat. Zaraz przekonasz się, że w ekonomii nie ma przypadków, a tymczasem przeanalizujmy wysokości długu publicznego w poszczególnych krajach Unii Europejskiej.

Mój fanpage na Facebooku:

Polub i udostępnij znajomym, naprawdę warto 🙂

Dług publiczny, dług na osobę oraz dynamika zmian długu krajów UE

Dług publiczny w krajach Unii Europejskiej

Z długiem publicznym będzie analogicznie jak z PKB, a więc wysoka wartość zadłużenia sektora publicznego nie zawsze będzie oznaczała, że dług przypadający na jednego obywatela będzie równie istotny. Podawanie wartości długu publicznego per capita bywa przez niektórych uważane za antynaukowe, gdyż obywatele zadłużonego kraju nie muszą niczego bezpośrednio nikomu oddawać. Ale czy na pewno? Niekoniecznie, bo jeśli któryś rząd w przyszłości naszego kraju wspaniałomyślnie stwierdzi, że dług publiczny wypadałoby zacząć spłacać to zrobi to albo kosztem wydatków publicznych (np. zlikwiduje program 500+ lub inne jemu podobne inicjatywy socjalne) albo zwyczajnie podniesie podatki. Złożymy się więc na możliwość dalszego pożyczania lub na zwrot tej pożyczki nawet o tym nie wiedząc. Póki co przejdźmy do porównania całkowitych wartości długu publicznego we wszystkich krajach UE:

Dług publiczny w krajach UE 2019

Z powyższej mapki wynika, że łącznie najwięcej od swoich obligatariuszy pożyczyły Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy. Nieprzypadkowo są to też najludniejsze państwa UE, więc możemy tymczasowo założyć, że mając najwięcej obywateli, mogą one bezproblemowo zaciągać wysoki dług. Zaskakująco dobrze prezentuje się Polska, która w przeliczeniu na euro pożyczyła sumarycznie „tylko” 0,25 bln euro. To naprawdę niewiele w porównaniu z zadłużeniem pierwszych w tym niechlubnym rankingu Włoch, które pożyczyły już, bagatela, 2,5 bln euro, czyli dziesięciokrotnie więcej od Polski! Niemcy, pomimo swojego wysokiego, bo wynoszącego aż  2 bln euro długu publicznego, w powiązaniu ze swoim wysokim PKB nie wyglądają w tym zestawieniu tak źle. Do analizy Niemiec jeszcze wrócimy, a tymczasem zobaczmy który kraj Unii Europejskiej zadłużył swojego przeciętnego obywatela najbardziej.

Zadłużenie publiczne na osobę w krajach UE

Gdy zaraz spojrzysz na mapę pokolorowaną wedle wysokości długu publicznego na jednego obywatela możesz się trochę zdziwić. Dlaczego? Otóż okazuje się, że rekordzistami w wysokości długu per capita nie są wcale Włochy, Grecja, ani Hiszpania, ale… Irlandia i Belgia! Owszem, prym wiedzie ta sama Irlandia, której imponujący wzrost PKB wydaje się świadczyć o jej wielkim dobrobycie. Bardzo istotne jest to, że Irlandia ten dług sukcesywnie spłaca (jego wartość spadła od 2013 roku o jakieś 15%), tym niemniej jest on stale w przeliczeniu na jednego obywatela kolosalnie wysoki. Oto jak bardzo swoich obywateli zadłużyły poszczególne kraje UE:

Wśród krajów oznaczonych na czerwono zupełnie nie dziwi obecność krajów południa oraz europejskich gigantów, czyli Francji i Wielkiej Brytanii. W porównaniu z nimi Polska wygląda całkiem nieźle, będąc w grupie między 5, a 10 tys. euro długu publicznego na osobę. Najlepiej w całej Unii Europejskiej wypadają Estonia i Bułgaria, których dług na jednego obywatela nie przekracza 2 tys. euro. Tutaj ważna uwaga: przypominam, że Estonia należy do top 3 krajów pod względem wzrostu PKB w ciągu ostatniego dziesięciolecia. Ten mały i niepozorny kraj powiększył swoje PKB o niemal 100% w ciągu dekady praktycznie nie zadłużając swoich obywateli. Jak oni to zrobili? Myślę, że właśnie znalazłem ciekawy temat na jeden z następnych wpisów gospodarczych, a tymczasem przejdźmy do analizy dynamiki zmian wysokości długu publicznego w krajach Unii Europejskiej.

Zmiana wysokości długu publicznego krajów Unii Europejskiej w latach 2010-2019

Czas na wyłonienie krajów najchętniej i najmniej chętnie zwiększających swoje zadłużenie (procentowo) w latach 2010 – 2019. Na pierwszym miejscu w dynamice wzrostu zadłużenia znalazła się… Estonia? Przypomnę, że jest ona zarazem krajem UE, który sumarycznie zadłużył swoich obywateli najmniej. Czytając poniższy wykres wyraźnie widać, że ten drastyczny wzrost zadłużenia był tymczasowy i trwał tylko 3 lata po czym od 2014 r. kompletnie wyhamował:

Które kraje UE poza Estonią znacząco się w ciągu ubiegłego dziesięciolecia zadłużyły? Były to Słowenia, Rumunia i Bułgaria, które zwiększyły swoje zadłużenie ponad dwukrotnie, z czego zarówno Rumunia i Bułgaria ciągle są zadłużone per capita o wiele mniej niż Polska. No właśnie, jak już jesteśmy przy Polsce – wzrost zadłużenia w ciągu 9 lat o 26% plasuje nas w „konserwatywnej” trzeciej dziesiątce zestawienia. W perspektywie wzrostu zadłużenia, Polska w swojej polityce fiskalnej jest zdecydowanie bliżej Niemiec i Danii niż „rozpasanych” Słowenii, Rumunii i Bułgarii, co budzi lekką nadzieję na przyszłość. Oczywiście piszę to z przymrużeniem oka, bo byłe kraje ZSRR spotkał tzw. „efekt niskiej bazy”, powodujący, że mimo nieznacznego wzrostu zadłużenia netto, procentowo zmieniło się ono całkiem sporo.

Czy zauważyłeś, że wśród krajów, które zmniejszyły swoje zadłużenie jest Grecja? Warto wiedzieć, że Grecy nie zmniejszyli go poprzez świadomą spłatę, ale tzw. „haircut”, czyli umorzenie 50% długu, który był w rękach międzynarodowych banków (lepszy rydz niż nic, powiadają ;)). Na plus, że przez resztę dekady (co prawda pod naciskiem Niemiec i reszty europejskich potęg) Grecja nie zwiększała już swojego długu publicznego. Według mnie analiza samej dynamiki zmian wielkości długu publicznego w oderwaniu od jego wartości i zmian dynamiki PKB nie ma większego sensu. Sprawdźmy zatem jak zmieniał się stosunek długu do PKB w wybranych krajach Starego Kontynentu.

Stosunek długu publicznego do PKB w krajach Europy i jego zmiany w ostatnich latach

Stosunek zadłużenia do PKB jest zdecydowanie najczęściej używaną miarą możliwości kraju do dalszego zadłużania się. Logika jest mniej więcej taka, że skoro kraj produkuje więcej wartości dodanej brutto to może się proporcjonalnie więcej zadłużyć i nie zbankrutować. Miara ta ma według mnie dwie poważne wady. Ta pierwsza to założenie, że z PKB można bezpośrednio czerpać pieniądze na spłatę długu publicznego oraz to, że przy skokach PKB równie skokowo rośnie teoretyczny bufor zadłużenia. Tę drugą wadę spostrzeżesz na przykładzie Irlandii na wykresie poniżej:

Zmiana stosunku długu publicznego do PKB UE

Irlandia reprezentuje w tym zestawieniu kraje, które znacznie obniżyły swój stosunek zadłużenia do PKB. Zauważ jednak, że choć w latach 2014-2016 PKB Irlandii poszybowało w górę, to mimo to pozostaje ona najbardziej zadłużonym na obywatela krajem Unii Europejskiej. Ściągnięcie do kraju siedzib zagranicznych korporacji wpłynęło bardzo dobrze na PKB, niejako pozwalając Irlandii zadłużać się coraz bardziej. Pytanie co się stanie, gdy jakikolwiek inny kraj w regionie stworzy jeszcze lepsze warunki podatkowe dla korporacji niż Irlandia, a jej wysokie zadłużenie trzeba będzie jakoś spłacić. Irlandczycy będą wtedy musieli szybko znaleźć jakieś inne, bardziej organiczne źródło, tylko jakie?

Krajami, które najbardziej zwiększyły swoją proporcję zadłużenia do PKB są Słowenia (o 28 punktów procentowych), Hiszpania (o 35 punktów procentowych) i Cypr (o 44 punkty procentowe). Wszystkie trzy kraje zadłużają się niebezpiecznie szybko, a w ciągu tych 9 lat zwiększyły swoje wskaźniki PKB bardzo nieznacznie (Słowenia o 32%, Hiszpania o 16%, Cypr o 13%). Na pierwszy rzut oka taka polityka gospodarcza nie wydaje się zbyt rozsądna. Czy wobec tego uda Nam się znaleźć w Europie kraje, które prowadzą bardziej konserwatywną politykę fiskalną, sukcesywnie pomniejszając stosunek długu publicznego do PKB?

W rankingu zwycięzców na czele jest Irlandia, która zmniejszyła stosunek długu do PKB o 27 punktów procentowych (głównie przez wspomniany wcześniej, dynamiczny wzrost tego drugiego). Inne kraje godne pochwały to Malta (24 punkty procentowe redukcji) i Niemcy (22 punkty procentowe redukcji). Gdzie w tym rankingu jest Polska? Ze względu na dość dynamiczny (46% w ciągu dekady) wzrost PKB udało nam się obniżyć stosunek długu do PKB o 7 punktów procentowych. Niestety jest to efekt bardzo tymczasowy, gdyż ten wskaźnik niedługo pikuje ze względu na wydatki na tarczę antykryzysową, o której pisałem już w tekście „Skąd rząd weźmie pieniądze na tarczę antykryzysową?„. Przejdźmy do bardzo ciekawej części, w której zmierzymy w ile miesięcy lub lat poszczególne kraje mogłyby spłacić cały dług publiczny.

W ile lat państwa UE mogłyby przy pomocy PKB spłacić swój dług publiczny?

Zanim przedstawię Ci kolejne dwie mapki chciałbym zastrzec jedną rzecz. PKB to wskaźnik ekonomiczny, a nie pieniądze, które realnie trafiają do skarbu państwa (całe szczęście!), więc nie można nim spłacić czegokolwiek. Na wartość PKB można patrzeć jako na sumę wytworzonej w ciągu roku wartości gospodarczej, więc trafia ona częściowo i dość w nierównych proporcjach do każdego z Nas. W teorii gdyby wszyscy obywatele poszczególnych krajów UE, zamiast konsumować zdecydowali się użyć tej wartości, by spłacić dług zaciągnięty przez naszych rządzących trwałoby to następującą liczbę miesięcy:

W ile miesięcy za PKB można by spłacić dług publiczny 2019

Najmniejszą możliwość spłaty zadłużenia sektora finansów publicznych swoim PKB mają Grecja, Włochy i Portugalia, czyli owiane bardzo złą gospodarczą sławą kraje południa. Używając swoich wszystkich zasobów, najszybciej, bo w poniżej kwartału, spłaciłyby dług Bułgaria, Estonia i Luksemburg, a tylko trochę wolniej Litwa, Łotwa, Rumunia, Dania i Szwecja. Polska również nie wypada tak źle, gdyż swoim Produktem Krajowym Brutto mogłaby spłacić swój cały dług publiczny w niecałe pół roku.

Pora przejść do ciekawszego (i bardziej realistycznego) porównania, w którym zakładamy, że całe wpływy sektora publicznego (czyli głównie wpływy z podatków, patrz: „Skąd państwo polskie ma pieniądze?„) posłużą przez kilka lat jedynie do spłacania zadłużenia. W tym scenariuszu założymy, że państwa przestaną sponsorować cokolwiek, a całość wpływów budżetowych poświęcą na spłatę swoich zadłużeń. Ten scenariusz jest prawie tak absurdalny jak wcześniejszy, ale tym razem mówimy przynajmniej o prawdziwych pieniądzach, które są do dyspozycji rządów państw UE:

Kraje, które zaciskając pasa i redukując inne wydatki publiczne do zera mogłyby w ciągu jednego roku spłacić swój cały dług to Estonia, Luksemburg, Bułgaria i Dania. Państwa UE, które na spłacenie całości swojego zadłużenia z pieniędzy pochodzących z podatków potrzebowałyby powyżej pięciu lat to Hiszpania i Grecja. Dziwią Niemcy, które z wpływów sektora publicznego spłacałyby zadłużenie przez 4 lata i 9 miesięcy (co daje im trzecią lokatę od końca), choć ich PKB pokryłoby dług w 7 miesięcy (pośrodku stawki). To wbrew pozorom korzystny sygnał, bo oznacza, że spora część PKB generowana jest przez sektor prywatny, a o wiele mniejsza przez państwo. Używając całych wpływów sektora publicznego na pokrycie długu, Polska spłaciłaby swój w nieco ponad 2 lata, co plasuje Nas po raz kolejny pośrodku stawki.

Deficyt budżetowy Polski i innych krajów UE

Przechodzimy do meritum wpisu. Jak wobec omówionej sytuacji wygląda deficyt budżetowy Polski i innych krajów UE? Kto w 2019 roku dalej żył ponad stan, zadłużając się na potęgę, a kto nie musiał brać ani grosza pożyczki? Zanim przejdziemy do podsumowania przypomnę, że państwami w najgorszej sytuacji fiskalnej są kraje południa (Grecja, Włochy, Hiszpania) i to one powinny najszybciej przestać się zapożyczać. Krajami z relatywnie wysokim długiem w stosunku do PKB są również Portugalia, Belgia, Francja i Wielka Brytania i Cypr. Sprawdźmy zatem kto wyciągnął lekcję z historii i przestał ustalać budżet z deficytem, a kto zadłuża się na potęgę nie rozumiejąc, że każdą pożyczkę będzie trzeba w przyszłości spłacić:

Deficyt budżetowy Polski i innych krajów UE

  • Lekcje odrobiły Grecja i Portugalia, notując niewielkie nadwyżki wpływów nad wydatkami publicznymi. Prawdę mówiąc Grecja niespecjalnie miała wybór (jest to w warunkach kredytu, który udzieliły jej inne kraje), ale Portugalia aktywnie przestała się zadłużać. Brawo!

Które kraje UE żyją ponad stan?

  • Lekcji zdecydowanie nie odrobiły Belgia, Włochy i Hiszpania, które mimo ogromnego długu wynoszącego 100% PKB lub więcej, stale zwiększają swoje zadłużenie. Taka polityka fiskalna wkrótce odbije się na tych krajach bardzo negatywnie, o czym ich rządy wydają się nie wiedzieć lub przynajmniej tego nie zauważać. W końcu trzeba jakoś wygrać wybory, prawda?
  • Najwyższe deficyty w Unii Europejskiej, odpowiednio 73 mld euro i 52 mld euro, wykazały w ubiegłym roku Francja i Wielka Brytania. W przypadku Francji takie zadłużanie się jest bardzo niebezpieczne, gdyż i jej stosunek długu do PKB wynosi już prawie 100%. Wielka Brytania ma jeszcze lekki bufor, bo ten współczynnik wynosi dla niej 85%, ale ze względu na Brexit wkrótce skończy się bujanie w obłokach, a obywatele tego kraju mogą dotkliwie odczuć wpływ nadmiernego długu publicznego na swoje życie.

Co z Polską? Nasz kraj, choć zdecydowanie nie musi, zadłuża się z roku na rok coraz bardziej. W 2019 r. nasz deficyt wynosił 4 mld euro i był siódmą najwyższą luką w skarbie państwa wśród wszystkich krajów UE. Co może Cię jako mojego czytelnika zaciekawić to fakt, że gdyby Polska zrezygnowała w 2019 r. z programu 500+ to zamiast deficytu o wartości 4 mld euro mielibyśmy… nadwyżkę 7 mld euro. Takim nadmiarem moglibyśmy co roku spłacać około 3% naszego długu publicznego, w efekcie pozbywając się zadłużenia w kilkanaście lat (przy założeniu wzrastającego PKB i mądrej polityce fiskalnej przyszłych rządów). Które państwa Unii Europejskiej mogłyby być dla Polski wzorami do naśladowania?

Od których państw Europy powinniśmy się uczyć?

  • Od Niemiec i Danii musimy nauczyć się redukowania swoich długów. Te dwa kraje miały pod koniec 2019 roku niższy dług publiczny niż ten sprzed niecałej dekady, czyli z grudnia 2010 roku!
  • Od Irlandii i Estonii tego jak szybko zwiększyć swoje PKB. Irlandia podwoiła ten wskaźnik (+107%), a Estonia prawie go podwoiła (+88,7%) w latach 2010-2019.
  • Od Holandii i Szwecji tego, że da się przestać zadłużać. Te dwa kraje, choć historycznie mocno się kredytowały, przerwały tę passę, notując od kilku lat nadwyżki budżetowe.

W celu wzmocnienia przekazu, wszystkie najważniejsze dane z wpisu zamieszczam również w tabeli poniżej. „Kolorki” w skali zielony (dobrze) – czerwony (źle) powinny pomóc Ci ocenić politykę fiskalną danego kraju:

Dług i deficyt w krajach Unii Europejskiej porównanie1

O dziwo Polska wypadła w porównaniu „zielonkawo”, ale nie należy zapominać o naszej niskiej produktywności, czyli niskim PKB na osobę. Ten współczynnik jest niewysoki przez ogromną liczbę osób niepracujących (nie mylić z bezrobotnymi) oraz prawdziwą armię urzędników, którzy prawdę mówiąc nie tworzą wysokiej wartości dodanej w ekonomii. Strukturze zatrudnienia w Polsce również daleko do tej zachodniej, bo w gospodarce rozwiniętej usługi bardzo mocno dominują nad rolnictwem i przemysłem. W Polsce ten współczynnik wynosi 3:2 (usługi 59%, przemysł 32%, rolnictwo 9% pracujących), więc jest typowy do kraju rozwijającego się. Dlaczego o tym piszę? Usługi generują typowo najwięcej wartości dodanej, a więc im więcej osób pracuje w usługach, tym wyższe jest PKB na osobę danego kraju.

Podsumowanie

Doszliśmy do końca tego artykułu-ciekawostki, który (mam nadzieję) pomógł Ci powiększyć swoje zrozumienie w kwestii deficytu i długu publicznego. Przyznam Ci, że tym razem jestem zawiedziony bardziej innymi krajami UE niż naszą ojczyzną, która w zestawieniu wypada całkiem dobrze, choć poziomem PKB per capita oraz (mimo wszystko) niebezpiecznie szybko rosnącym zadłużeniem pozostawia wiele do życzenia. Państwa, które dostarczyły mi bardzo ciekawego materiału na kolejne wpisy to Irlandia i Estonia i to im bardzo chętnie przyjrzę się kolejnych artykułach z tej kategorii. Mam nadzieję, że ciekawie się czytało i że teraz lepiej rozumiesz skalę gospodarek i długów publicznych w Unii Europejskiej. Nie zapomnij polubić mojej strony na Facebooku i zostawić komentarza pod wpisem jeśli masz jakiekolwiek pytania lub wątpliwości lub zaciekawił Cię ten artykuł i chciałbyś podyskutować z innymi, dzieląc się swoją opinią.

Bądź na bieżąco z moim newsletterem:

Zero spamu, maksimum wartościowej treści.

4.9 13 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze
Bartosz

Świetny artykuł. Jestem pod wrażeniem ilości i jakości informacji- kilka artykułów z tego bloga i mamy niezłą książkę!
 
Proszę go natychmiast skasować. Jak rządzący go przeczytają to będą wiedzieli ile jeszcze mogą nas zadłużyć.. 😉
 
Na marginesie- wysokość PKB na osobę idealnie pokrywa się z żelazną kurtyną..