ETF (3/6) – Jak kupić ETF? Porównanie ofert, kont i możliwości

ETF (3/6) – Jak kupić ETF? Porównanie ofert, kont i możliwości

Jakie możliwości zakupu funduszy pasywnych ma polski inwestor?

W poprzednich dwóch częściach cyklu o ETF-ach odpowiedzieliśmy sobie na pytania „czym są?”, „jak działają?” oraz „jak szukać i jak wybierać?” fundusze pasywne do swojego portfela. W części, którą właśnie czytasz skupimy się głównie na wyjaśnieniu jak kupić ETF, czyli na porównaniu możliwości inwestowania w fundusze pasywne z perspektywy polskiego inwestora indywidualnego. „Jak kupić ETF?” w tym kontekście oznacza „przy pomocy jakiego konta, platformy lub aplikacji?”, a nie „na co zwrócić uwagę przy kupowaniu ETF-a?”, bo na to pytanie bardzo obszerne odpowiedzi znajdziesz w drugiej, czwartej („ETF (4/6) – Ile kosztują fundusze ETF? Prowizje i opłaty funduszy ETF„) i piątej części cyklu o analizie, opłatach i podatkach związanych z inwestowaniem w fundusze pasywne („ETF (5/6) – Jak rozliczyć podatek z ETF-ów? Zyski i dywidendy„).

Wpis ten będzie dla Ciebie bardzo przydatny jeżeli zainteresowałeś się ETF-ami, ale ich dostępność i mnogość ofert maklerów i brokerów póki co Cię przerasta. W tym tekście znajdziesz gruntowne porównanie wszystkich opcji inwestowania w ETF-y z perspektywy mieszkańca naszego kraju. Jestem pewien, że po jego przeczytaniu którego będziesz wiedział, który wariant jest najlepszy dla Ciebie (a jeśli nie to po prostu skomentuj wpis lub skontaktuj się ze mną przez formularz kontaktowy. Ci, którzy przeczytali poprzedni wpis, czyli „ETF (2/6) – Jak wybrać ETF? Narzędzia do znajdowania i oceny ETF-ów” mogą potraktować ten jako kompleksowe rozwinięcie podrozdziału „dostępność ETF-ów w Polsce”. Jeśli jednak nie miałeś okazji przeczytać wcześniejszego artykułu to chciałbym Cię do tego teraz serdecznie zachęcić. Najlepiej zrób to jeszcze zanim kontynuujesz lekturę tego. Miłego czytania!

Podcast

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O ofercie polskich banków i domów maklerskich jeśli chodzi o ETF-y.
  • O ofercie zagranicznych brokerów w zakresie ETF-ów.
  • O tym jakie możliwości daje Ci wybór każdej z opcji.
  • O konsekwencjach podatkowych wyboru każdego wariantu.
  • O wariantach pośredniego inwestowania w ETF-y przez „robo-doradców”.
  • O funduszach ETF-o-podobnych, które szczycą się podobnymi wynikami.
  • Pod koniec zasugeruję kto powinien inwestować przy pomocy jakiego konta w zależności od doświadczenia, czasu i pieniędzy.

Możliwość inwestowania w ETF-y w zależności od posiadanego konta

Zanim omówimy możliwości inwestowania w fundusze pasywne, które dostępne są dla polskiego inwestora indywidualnego, bardzo ważne jest żebyś zrozumiał jaki jest Twój „inwestycyjny zasięg”. Pisząc „zasięg” mam na myśli możliwość zbudowania różnorodnego portfolio w zależności od dostępnych dla Ciebie ETF-ów. Prawdopodobnie żaden inwestor indywidualny na świecie nie ma dostępu do wszystkich globalnych ETF-ów, ale kolorem granatowym na wykresie poniżej oznaczyłem taką hipotetyczną postać. Pozostałymi kolorami przedstawiłem inwestycyjne możliwości inwestora amerykańskiego, europejskiego, polskiego (z kontem eMakler) oraz mającego dostęp jedynie do siedmiu polskich ETF-ów:

Gdzie kupic ETF porownanie ofert

Uwaga! Wartości procentowe, które zamieściłem na wykresie oznaczają „zasięg”, a nie liczbę dostępnych ETF-ów. Jak widzisz im dalej od giełd globalnych tym mniejsze możliwości będzie miał inwestor indywidualny. Ten rozdział poświęcę na opisanie Ci w większym szczególe czego możesz się spodziewać po każdym rodzaju konta, a w zasadzie każdym poziomie dostępu do światowych rynków finansowych, poczynając od pełnego dostępu do giełd, na których handluje się ETF-ami.

Dostęp do wszystkich giełd świata

Inwestor mający dostęp do wszystkich giełd świata nie musiałby się martwić o to jak kupić ETF. Taka osoba mogłaby bardzo prosto stworzyć portfolio złożone z ETF-ów nawet na bardzo egzotyczne rynki, np. nigeryjski, boliwijski, malezyjski i jakikolwiek inny z krajów wschodzących. W razie potrzeby dołożyłaby do tego fundusze ETF na cukier, bawełnę, kukurydzę, a nawet ETF-y na pozwolenia na emisję CO2. Oczywiście ten wymyślony inwestor miałby możliwość zakupu również ETF-ów papierów dłużnych na obligacje skarbowe i korporacyjne z dowolnego kraju na naszym globie. Jest to postać czysto hipotetyczna, gdyż na prosty dostęp do wszystkich giełd świata pozwolić sobie mogą tylko gigantyczne fundusze inwestycyjne i hedgingowe, niemniej możliwości inwestycyjne, których możemy mu tylko pozazdrościć wyglądają następująco:

Dostęp do rynków amerykańskich

Indywidualny inwestor z dostępem do amerykańskich ETF-ów mógłby złożyć portfel niemal równie bogaty w aktywa jak ten inwestora globalnego. Wybór ETF-a na akcje japońskie, meksykańskie, nigeryjskie, RPA oraz Europy Wschodniej nie będzie dla takiego inwestora problemem. Ponadto, amerykański inwestor zakupi też ETF/ETC (Equity-Traded Commodity) na wszystkie metale szlachetne, większość metali przemysłowych i różne towary rolne. Choć wysoka liczba ETF-ów na papiery dłużne (obligacje) i na nieruchomości pozostanie w jego zasięgu to czasami będzie on musiał zaakceptować agregaty. Oznacza to, że zamiast inwestować np. w czeskie obligacje będzie on mógł kupić jedynie ETF na koszyk obligacji z różnych krajów Europy Wschodniej. Analogicznie – inwestowanie w nieruchomości (powiedzmy) indonezyjskie, będzie on musiał zastąpić zbiorem funduszy nieruchomości (typu REIT, ang. Real Estate Investment Trust) z Azji Południowo-Wschodniej.

Inwestor z dostępem do giełd europejskich

Inwestor europejski ma stale szerokie możliwości inwestycyjne w dziedzinie ETF-ów na akcje i obligacje, ale już nie wszystkie ETF/ETC surowcowe i nieruchomościowe pozostaną w jego zasięgu. Stworzenie portfela na akcje azjatyckie, afrykańskie i południowoamerykańskie nie będzie problemem, ale selekcja niektórych bardziej egzotycznych krajów może okazać się niemożliwa. Podobny problem napotka przy próbie zakupu ETF-a na niektóre surowce i zasoby naturalne oraz podczas selekcji obligacji konkretnych krajów. Inwestowanie w ETF-y europejskie ma jednak z perspektywy Europejczyka sporo zalet, o czym przeczytasz w piątym wpisie z tej serii, czyli „ETF (5/6) – Jak rozliczyć podatek z ETF-ów? Zyski i dywidendy„.

Choć liczba ETF-ów notowanych na europejskich giełdach jest wyższa od tej na rynkach amerykańskich to przewaga jest tylko pozorna. O ile w Stanach większość funduszy pasywnych notowana jest na giełdzie nowojorskiej (NYSE) to w Europie są one obecne na aż 6-7 głównych giełdach, więc ich większość to duplikaty. Niestety, choć na rysunku poniżej ujrzysz liczbę 2500 ETF-ów europejskich to tak naprawdę tylko około 400-500 z nich jest unikalnych. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych w ofercie znajdziesz „tylko” około 1700 funduszy, z których jednak bliżej 600-700 będzie się od siebie czymś różniło (dane mocno nieoficjalne i rozproszone w internecie):

Giełdy zagraniczne przez polskiego maklera

Do porównania ofert zaraz przejdziemy, ale według mojej analizy posiadacz eMaklera w mBanku z dostępem do 307 ETF-ów (zobacz mój plik Google Sheets) ma najszersze możliwości inwestycyjne jeśli o zagraniczne ETF-y chodzi. Zastrzegam, że piszę tu o polskich maklerach, a nie zagranicznych brokerach, którzy też znajdą się w porównaniu. Wybierając spośród tych około 200 unikalnych funduszy, polski inwestor może wybierać koszyki akcji na poziomie wszystkich kontynentów, ale próbując wejść głębiej napotka nieliczne ETF-y na akcje z konkretnych krajów świata.

Podobne ograniczenie użytkownik eMaklera spotka inwestując w ETF-y obligacji oraz surowców. Przykładowo: nie zainwestuje on w ETF-a na rod (pierwiastek) czy trzodę chlewną, ale fundusze pasywne na złoto, srebro, pallad czy platynę pozostaną w jego zasięgu. Pomimo ograniczonego pola manewru, uważam, że eMakler jest świetnym narzędziem na początek przygody z ETF-ami i ciężko jest go wyczerpać będąc średnio wymagającym inwestorem indywidualnym (jak ja).

Dostęp tylko do polskiej giełdy

Posiadacz polskiego konta maklerskiego, czyli takiego oferującego jedynie inwestowanie na GPW może zakupić jedynie siedem ETF-ów zarządzanych przez luksemburski Lyxor i polską BetaETF. Te pierwsze dadzą Ci ekspozycje na indeksy polski, amerykański i niemiecki, zaś te drugie również na polski indeks średnich spółek. Przez polskie konto maklerskie bez dostępu do rynków zagranicznych niestety nie zainwestujesz w żadne ETF-y na obligacje, surowce ani nieruchomości. Dla bardzo mało wymagającego inwestora będzie to wystarczająco wiele, ale liczba funduszy i ich różnorodność póki co nie zachwyca:

Jak kupić ETF? Porównanie ofert polskich i zagranicznych maklerów i brokerów

Teraz, gdy już wiesz jakie możliwości inwestycyjne dałby Ci dostęp do poszczególnego zakresu funduszy pasywnych ETF, możemy śmiało przejść do porównania ofert ETF-owych polskich i zagranicznych maklerów i brokerów. To porównanie zaczniemy od „zwykłych” polskich kont maklerskich, umożliwiających zakup ETF-ów notowanych na polskiej giełdzie papierów wartościowych, a skończymy na zagranicznych brokerach. W przypadku tych drugich możliwe będzie inwestowanie na wielu rynkach zagranicznych, w tym na amerykańskim, ale nie obędzie się tu bez pewnych wad, nieścisłości i znaków zapytania, o których również napiszę.

Oferta krajowa polskich DM/BM-ów

Czy wiesz, że aby zacząć inwestować w ETF-y nie potrzebujesz konta z dostępem do giełd zagranicznych? We wpisie „ETF (2/6) – Jak wybrać ETF? Narzędzia do znajdowania i oceny ETF-ów„, a dokładniej rozdziale „ETF-y notowane na polskiej giełdzie” szczegółowo opisałem te instrumenty. Co prawda jest ich na tę chwilę tylko siedem, więc zapewniają one dość ograniczoną ekspozycję. Mimo wszystko, uważam, że mało wymagający inwestor może zadowolić się samą możliwością zainwestowania w te siedem instrumentów. Jako, że zakupisz je przez każde polskie konto maklerskie to porównam teraz obecne prowizje za ich zakup i sprzedaż dla każdego z kont oferowanych przez polskie banki i domy maklerskie. Poniżej porównanie kont maklerskich pod kątem inwestowania w ETF-y, które powinno pomóc Ci podjąć decyzję o wyborze usługi:

Biuro/Dom MaklerskiProwizja (procentowo)Prowizja przy zakupie za 500 złProwizja przy zakupie za 1000 złProwizja przy zakupie za 5000 zł
BM Alior Bank0,38%, min 3 zł3 zł3,8 zł19 zł
BM BNP Paribas0,35%, min 5 zł5 zł5 zł17,5 zł
DM BOŚ0,25%, min 5 zł5 zł5 zł12,5 zł
DM BPS0,13%, min 3 zł3 zł3 zł6,5 zł
DM City Handlowy0,38%, min 5 zł5 zł5 zł19 zł
BM ING0,1%, min 1,5 zł prowizja obowiązuje do 31.12.2020. Po tym okresie prowizja wzrasta zgodnie z tabelą opłat i prowizji do 0,3% min. 3zł 1,5 zł1,5 zł5 zł
BM mBank0,39%, min 3 zł3 zł3,9 zł19,5 zł
DM Noble Securities0,38%, min 10 zł10 zł3,8 zł19 zł
BM Pekao0,375%, min 5,9 zł5,9 zł5,9 zł18,75 zł
BM PKO BP0,39%, min 5 zł5 zł5 zł19,5 zł
BM Santander0,39% min. 5 zł5 zł5 zł19,5 zł
DM X-Trade Brokers (XTB)0,2%, min. 10 zł10 zł10 zł10 zł

Siedem ETF-ów notowanych na GPW dostępne jest w każdym z powyższych domów maklerskich, więc jeśli chcesz inwestować tylko w nie to po prostu wybierz ten z najbardziej atrakcyjną ofertą (czytaj: najniższą prowizją transakcyjną). W chwili, gdy piszę ten tekst najniższe prowizje od zakupu i sprzedaży zapłacisz w DM BPS oraz BM ING. Inwestowanie w ETF-y Lyxora i BetaETF da Ci co najwyżej ekspozycję na rynki polski, niemiecki i amerykański, ale to i tak lepsze niż  nic. Co zrobić oraz jak kupić ETF jeśli te ze stajni Lyxora i Bety Ci jednak nie wystarczają i zainteresowany jesteś również ETF-ami notowanymi na giełdach zagranicznych?

Mój fanpage na Facebooku:

Polub i udostępnij znajomym, naprawdę warto 🙂

Oferta zagraniczna polskich DM-ów

Ten podrozdział dotyczy inwestowania w zagraniczne ETF-y przez polskie biuro lub dom maklerski. To wariant, który osobiście wybrałem i w zupełności mi on wystarcza, ale jeśli ekspozycja na kilkaset funduszy pasywnych to dla Ciebie za mało to w dalszej części wpisu omówimy również oferty zagranicznych brokerów. Zauważ, że tylko część z maklerów z listy z poprzedniego podrozdziału oferuje dostęp do ETF-ów zagranicznych, a opłaty w tym przypadku są jeszcze bardziej zróżnicowane niż gdy inwestujesz w polskie instrumenty:

Biuro/Dom MaklerskiLiczba ETF-ówProwizja (procentowo)Prowizja przy zakupie za 500 euroProwizja przy zakupie za 2500 euroProwizja przy zakupie za 10000 euro
DM BOŚ2460,29%, min 7 euro7 euro7,25 euro29 euro
DM City Handlowynie podano0,5%, min 20 euro20 euro20 euro50 euro
BM mBank3070,29%, min 5 euro5 euro7,25 euro29 euro
BM Pekaonie podano0,5%, min 30 euro30 euro30 euro50 euro
BM PKO BP250,29%, min 9 euro9 euro9 euro29 euro
BM Santandernie podano0,39%, min 12 euro12 euro12 euro39 euro
DM X-Trade Brokers (XTB)1940,12%, min 10 euro10 euro 10 euro12 euro

W tym rankingu zdecydowanie dominują dwa konta maklerskie: eMakler z mBanku z najwyższą liczbę dostępnych ETF-ów i niską prowizją minimalną oraz rachunek maklerski w X-Trade Brokers (XTB) z niską prowizją procentową (0,12% transakcji) przy dużych transakcjach. Tak się składa, że zakładając jedno z tych tych kont możesz wspomóc mojego bloga, więc będę wdzięczny jeśli decydując się na nie założysz je z moich linków afiliacyjnych:

  • Jeśli inwestujesz kwotami niższymi niż ok. 3450 euro lub 15 000 złotych bardziej optymalne dla Ciebie będzie eKonto z eMaklerem w mBanku. Jeśli założysz eKonto z tego linku to wesprzesz mój blog, za co serdecznie dziękuję!
  • Jeżeli masz do zainwestowania wyższą kwotę, a Twoje pojedyncze transakcje na ETF-ach przekraczać będą 3450 euro lub 15 000 złotych o wiele lepiej wyjdziesz zakładając rachunek inwestycyjny w XTB. Będę wdzięczny jeśli założysz je z mojego linku afiliacyjnego.

Obydwa konta oferują dość sporo. Pełną listę dostępnych w mBanku (307) oraz w XTB (173) ETF-ów znajdziesz w moim arkuszu Google. Wraz z ofertą DM BOŚ są to polskie domy maklerskie, które oferują obecnie najszerszą ofertę ETF-ów.

Oferta zagranicznych brokerów

Co zrobić jeżeli oferta polskich biur i domów maklerskich nie jest dla Ciebie wystarczająca i chciałbyś mieć możliwość inwestowania w więcej niż ~ 300 różnych ETF-ów? Pierwsza ciekawostka to fakt, że dwaj zagraniczny brokerzy z zestawienia oferują polskiemu klientowi również amerykańskie fundusze ETF. Nie jestem pewien czy to niedopatrzenie regulatora, czy wysoka kreatywność zarządzających usługami, ale to zdecydowanie dobra wiadomość dla wymagającego inwestora z Polski. Oto jak na maj 2020 r. prezentuje się oferta zagranicznych brokerów na ETF-y:

BrokerSiedzibaProwizja (procentowo)Prowizja przy zakupie za 500 euroProwizja przy zakupie za 2500 euroProwizja przy zakupie za 10000 euro
DeGiroHolandia2 euro + 0,03% 2,15 euro2,75 euro5 euro
DIFPortugalia0,1%, min 12 euro12 euro12 euro12 euro
eToroCyprok. 0,1% (spread)0,5 euro2,5 euro10 euro
ExanteMalta/Cypr0,05%0,25 euro1,25 euro5 euro
InteractiveBrokersUSA0,1%, min 4 euro4 euro4 euro10 euro
LynxHolandia0,12%, min 6 euro6 euro6 euro12 euro
Saxo TraderDania0,10%, min 10 euro (dla XETRY)10 euro10 euro10 euro

Celowo zamieniłem kolumnę z liczbą dostępnych funduszy na siedzibę brokera, gdyż brokerzy niechętnie podają listę dostępnych ETF-ów i deklarują, że jeśli klient danego ETF-a nie znajdzie to mogą go dodać na jego prośbę. Informacja o siedzibie/rezydenturze brokera może być dla Ciebie przydatna pod kątem podatków oraz bezpieczeństwa inwestycji, gdyż niektóre kraje budzą więcej zaufania od innych. Osobiście nie używam zagranicznych platform inwestycyjnych, bo przy sporze sądowym z właścicielem platformy musiałbym np. wyjeżdżać za granicę, co samo w sobie generuje sporo kosztów. Jeśli z jakiegoś powodu preferujesz inwestowanie u zagranicznego brokera to mam dla Ciebie następujące uwagi i rady:

  • Inwestycję w amerykańskie ETF-y (albo kontrakty CFD na takowe) oferuje DIF, Exante i Saxo Trader. Nie jestem pewien pozostałych platform, bo nie znalazłem na ich stronach żadnej oficjalnej notki o takiej możliwości.
  • Pod względem prowizji zdecydowanie wygrywa broker Exante, ale chciałbym wspomnieć o jego ograniczeniach. Próg wejścia dla tego brokera jest dość wysoki (minimalna wpłata to równowartość 10 000 euro), a w każdej chwili trzeba mieć na rachunku aktywa warte przynajmniej 5000 euro. Dodatkowo każda wypłata z rachunku wiąże się z opłatą 30 euro. Jest to dobry rachunek, ale tylko do większych inwestorów, którzy rzadko będą dokonywać wypłat z rachunku.
  • Poza tym nieźle pod względem wysokości prowizji wygląda rachunek w holenderskim DeGiro, które dodatkowo oferuje ponad sto ETF-ów zwolnionych z prowizji transakcyjnych (lista tutaj).

W tym wszystkim zastrzegam, że część powyższych brokerów oferuje kontrakty CFD (futures/derywaty) na ETF-y, a nie fizyczne jednostki funduszy. Sprawia to, że rzadko który broker wypłaci Ci dywidendy, gdyż kontrakty opierają się tylko na cenie aktywa bazowego. Cała specyfikacja kontraktów CFD wspiera raczej inwestowanie krotko-, a nie długoterminowe posiadanie ETF-ów przez lata, więc są one raczej poza sferą mojego zainteresowania.

Konsekwencje podatkowe każdej z opcji

Co prawda piąta cześć z cyklu o ETF-ach („ETF (5/6) – Jak rozliczyć podatek z ETF-ów? Zyski i dywidendy„) jest w całości poświęcona właśnie podatkom, ale nie mogę zignorować kwestii rozliczenia podatkowego przy porównaniu rodzajów kont, z których kupisz zagraniczne ETF-y. Bardzo istotnym jest, byś rozumiał, że – choć kuszący – wybór zagranicznego konta brokerskiego będzie miał negatywny wpływ na Twój sposób rozliczenia z polskim urzędem skarbowym. Opiszę to w szczegółach w piątej części, ale by ułatwić Ci wybór konta zamieszczam tutaj skróconą wersję tabelki, którą tam rozwinę:

Rodzaj kontaKupowane ETF-yRozliczenie zysków kapitałowych + formularzRozliczenie dywidend + formularz
Konto w polskim biurze lub domu maklerskimPolskie ETF-y (BETA/Lyxor)Rozliczenie: Ty (PIT-38) na podstawie PIT-8C otrzymanego od domu maklerskiego. Przeliczenie walut: niepotrzebneRozliczenie: dom maklerski. Przeliczenie walut: niepotrzebne
Konto w polskim biurze lub domu maklerskimZagraniczne ETF-yRozliczenie: Ty (PIT-38) na podstawie PIT-8C otrzymanego od domu maklerskiego. Przeliczenie walut: dom maklerskiRozliczenie: Ty (PIT-38) na podstawie historii konta maklerskiego (brak informacji o dywidendach zagranicznych w PIT-8C). Otrzymujesz od domu maklerskiego dywidendę netto, pomniejszoną o ewentualny podatek zapłacony u źródła. Przeliczenie walut: Ty, samodzielnie.
Konto u zagranicznego brokeraZagraniczne ETF-yRozliczenie: Ty (PIT-38 + PIT/ZG) na podstawie historii konta brokerskiego. Zagraniczni brokerzy w większości nie wysyłają formularza PIT-8C. Przeliczenie walut: Ty, samodzielnie.Rozliczenie: Ty (PIT-38) na podstawie historii konta brokerskiego. Otrzymujesz od brokera dywidendę netto, pomniejszoną o ewentualny podatek zapłacony u źródła. Przeliczenie walut: Ty, samodzielnie.

Niezależnie od wybranego konta brokerskiego nastaw się na więcej pracy związanej z podatkami niż w przypadku wyboru polskiego konta maklerskiego. Jednocześnie (o czym już pewnie wiesz) rozliczenie podatkowe dywidendy z zagranicznego funduszu ETF to coś, czego będziesz musiał dokonać samemu nawet w przypadku wyboru polskiego domu lub biura maklerskiego, gdyż informacje o niej nie znajdują się w wysyłanym przez instytucje corocznie formularzu PIT-8C. Jeśli dywidendy otrzymujesz z jednego lub dwóch ETF-ów to nie będzie to żadne „rocket science”, a raczej prosta kalkulacja, której dokonasz w 15 minut. Jeśli planujesz kupić 10 lub więcej różnych ETF-ów to sugeruję Ci wybieranie funduszy typu gromadzącego (Accumulating/Total Return), gdyż będziesz miał dużo mniej pracy z rozliczaniem podatków z dywidend. Tyle póki co, ponieważ poświęcę temu cały osobny wpis, który wydam w niedalekiej przyszłości ;).

Inwestowanie pośrednie w ETF-y i produkty ETF-o-podobne

Dla tych, którzy z jakiegoś powodu nie chcą podejmować się własnoręcznego, bezpośredniego inwestowania w fundusze pasywne, w polskiej ofercie jest obecnie kilka alternatyw. Dwie z nich są w pełni regulowane, ale za fasadą doradztwa i pasywności kryją się zwyczajne, aktywne fundusze inwestycyjne (przeciwieństwo ETF, o czym mogłeś przeczytać w pierwszym wpisie z serii: „ETF (1/6) – Co to są fundusze ETF i dlaczego warto w nie inwestować?„). Najciekawsze jest to, że te oferty z pozoru przypominają ETF-y, ale wystarczy trochę doczytać i przetestować te rozwiązania, by zauważyć, że pod płaszczykiem doradztwa znajdują się właśnie fundusze aktywnie zarządzane. Muszę jednak przyznać, że te oferowane przez PZU (inPZU) są faktycznie nisko-kosztowe, więc niektóre z nich mogą w pewnym sensie konkurować z ETF-ami, o czym zaraz przeczytasz.

Trzecią opcją jest zyskujące popularność robo-doradztwo (ang. „robo-advisory”), które ma pomóc zupełnie „zielonym” inwestorom wybrać odpowiedni ETF lub inny instrument finansowy dla siebie. Na wstępie zaznaczę, że inwestowanie w cokolwiek innego od obligacji skarbowych bez jakiejkolwiek wiedzy finansowej to według mnie szaleństwo. Z tego powodu zachęcam do poczytania artykułów w kategorii inwestowanie na moim blogu przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej. Słuchanie ludzkiego doradcy (czyt. sprzedawcy z banku) lub robo-doradcy bez podstaw zarządzania finansami doprowadzi Cię tylko do strat, więc zanim omówię te trzy usługi przestrzegam przed inwestycyjnymi „drogami na skróty”.

Fundusze indeksowe aktywne inPZU

Wprowadzone już jakiś czas temu fundusze inPZU są promowane jako nisko-kosztowe fundusze indeksowe, którymi faktycznie są. Mam do nich jedno zastrzeżenie: nie mają nic wspólnego z ETF-ami. Nie kupisz ich na giełdzie, a jedynie przez stronę TFI PZU, a ich notowania – zupełnie jak innych funduszy aktywnych – nie odbywają się w systemie ciągłym. PZU w rzeczywistości zaoferowało Nam (obecnie) dziewięć funduszy aktywnych, które zarządzane są podobnie do ETF-ów. Przypominają je również pod względem rocznych opłat za zarządzanie, wynoszących 0,5% w przypadku każdego z dziewięciu funduszy inPZU. Oto jak na dzień dzisiejszy wygląda oferta PZU:

Nazwa funduszu inPZUBenchmarkOpłata roczna (procentowo)Opłata roczna przy zakupie za 500 zł
inPZU Akcje Polskie 70% WIG20 + 20% mWIG40 + 10% WIBID 1M 0,50% rocznie2,5 zł, ale może być nieco więcej w zależności od rodzaju i wyników funduszu
inPZU Akcje CEEplus 90% CEEplus + 10% WIBID 1M jw.jw.
inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych 90% MSCI World + 10% WIBID 1M jw.jw.
inPZU Goldman Sachs ActiveBeta® Akcje Rynków Wschodzących90% Goldman Sachs ActiveBeta® Emerging Markets Equity Index + 10% WIBID 1M jw.jw.
inPZU Goldman Sachs ActiveBeta® Akcje Amerykańskich Dużych Spółek 90% Goldman Sachs ActiveBeta® U.S. Large Cap Equity Index + 10% WIBID 1M jw.jw.
inPZU Obligacje Polskie Treasury BondSpot Poland jw.jw.
inPZU Obligacje Rynków Wschodzących JPMorgan EMBI Global Diversified jw.jw.
inPZU Obligacje Rynków Rozwiniętych JPMorgan GBI Global jw.jw.
inPZU Inwestycji Ostrożnych WIBID 1Mjw.jw.

O ile opłata roczna rzędu 0,5% oraz brak prowizji za zakup oraz sprzedaż jednostek funduszy wygląda naprawdę kusząco to głębsza analiza składu funduszy budzi pewne zastrzeżenia. W przypadku aktywnie inwestujących w akcje zagraniczne funduszy „CEEplus” oraz ActiveBeta opłata 0,5% jest faktycznie uczciwa. Niestety, zupełnie inaczej wygląda to dla funduszy inwestujących np. w obligacje, a już w ogóle z bony skarbowe („inPZU inwestycji ostrożnych”) i inne instrumenty z rynku pieniężnego. Zupełnie nie rozumiem polityki funduszu, który pobiera 0,5% opłaty za zarządzanie zarówno w przypadku zagranicznych akcji jak i polskich obligacji skarbowych czy bonów skarbowych i weksli. Zachęcam Cię, byś rzucił okiem na prowizje dla zagranicznych ETF-ów obligacyjnych w moim pliku w arkuszach Google. Skoro zagraniczne ETF-y pobierają średnio 0,12% opłaty za handel obligacjami to dlaczego polski fundusz za kupowanie ich w jednym kraju (do tego kraju swojej rezydentury) pobiera 0,5% rocznie lub więcej? Mimo to, akcyjna oferta inPZU jest lepsza od kilku lepiej i nowocześniej brzmiących ofert o czym się zaraz przekonasz.

Usługa Inwestomat w PKO BP

Cóż. Ze względu na samą nazwę tego inwestycyjnego doradcy powinienem mu przyznać jakieś punkty. Tymczasem po głębszej analizie tego rozwiązania przyznam mu wiele punktów… tyle, że ujemnych. Spokojna głowa, nie przyznam „Inwestomatowi” PKO punktów ujemnych za to, że obrał identyczną nazwę do bloga Inwestomat, który właśnie czytasz. To z mojej strony wyrozumiałe, biorąc pod uwagę datę pierwszej publikacji na moim blogu (16 października 2019 r.) wobec daty powstania „Inwestomatu” PKO (15 listopada 2019 r.). Żarty na bok. Usługa największego polskiego banku reklamowana jest jako „doradca inwestycyjny”, ale zaraz wyjaśnię Ci w skrócie czym „Inwestomat” jest, a czym nie jest. Zacznijmy od tego czym doradca inwestycyjny PKO nie jest?

  • Nie jest on nisko-kosztowym ETF-em. Co więcej nie jest on w ogóle ETF-em.
  • Nie jest intuicyjny w obsłudze i nie jest doradcą inwestycyjnym.
  • Nie jest ani darmowy ani tani. Owszem, skorzystanie z usługi jest darmowe, ale już zakup funduszy aktywnych, które „Inwestomat” wypluwa taki tani nie jest.

Czym zatem „Inwestomat” PKO jest?

  • Ankietą z 10 pytaniami, która na wyjściu sugeruje Ci który (jeden) fundusz aktywny PKO powinieneś kupić oraz „pomaga Ci” w niego zainwestować. To typowy fundusz aktywny, więc nie jest on notowany na żadnej giełdzie.
  • „Doradcą”, który informuje Cię o sugerowanym portfelu w rodzaju 50% akcje, 35% ETF-y i 15% obligacje. Nic, czego średnio-świadomy inwestor nie zbuduje samemu.
  • Teraz najgorsze: ten „darmowy doradca” doradzi Ci zainwestowanie w fundusz, którego zakup kosztuje między 2%, a 4,5% wpłacanych środków. Co gorsza opłata za jego zarządzanie jest naprawdę wysoka, gdyż wynosi aż 2,1% w skali roku + premia za sukces (ok. 1% przy każdych 10 punktach procentowych zwrotu rocznego powyżej benchmarku).

Nie chcę zanadto krytykować swojego imiennika, ale doradca inwestycyjny PKO to taka ankieta-pułapka, namawiająca do zainwestowania w drogi fundusz o dosyć prostej konstrukcji. „Inwestomatowi” mówię zatem zdecydowane nie, tym samym bardziej doceniając (bądź co bądź) aktywne fundusze inPZU, które przynajmniej uczciwie przyznają, że są aktywnie zarządzane i w nowej perspektywie nagle stały się w moich oczach relatywnie znacznie tańsze.

Robo-doradcy inwestycyjni

Ostatnią omawianą kategorią będą bardzo ostatnimi czasy modni „robo-doradcy inwestycyjni” typu ETFmatic.com czy Finax. Czy te serwisy wypadną w porównaniu lepiej od nie-robo-doradcy PKO w formie „Inwestomatu”? Gdy analizowałem oferty ETFmatic i Finax, szybko doszedłem do wniosków, że są to usługi dość podobne. Oto czym są obydwa serwisy/aplikacje:

  • Instrumenty finansowe. Na plus jest to, że obydwaj robo-doradcy inwestują Twoje środki w ETF-y. Prawdziwe fundusze pasywne, a nie naśladujące indeksy, drogie fundusze aktywne.
  • Rozeznanie. Kolejnym plusem jest to, że zanim rozpoczną inwestowanie Twoimi pieniędzmi dokonują one w miarę szczegółowej, a przy tym „lekkostrawnej” analizy Twojej sytuacji życiowej i skłonności do ryzyka.
  • Bezpieczeństwo środków. Finax jest domem maklerskim na Słowacji, więc słowackie prawo zapewnia bezpieczeństwo wpłaconych środków do wysokości 50 000 euro. Mimo wszystko jako Polak mam większe zaufanie do polskich instytucji i sugerowałbym ostrożność przy przelewaniu pieniędzy firmom zagranicznym. Może to uprzedzenie, ale „better safe than sorry” ;).

I tutaj plusy obydwu serwisów się według mnie kończą, ponieważ:

  • Ich funkcjonalność pozostawia wiele do życzenia. Za lekkim i ładnym interfejsem aplikacji stoi usługa, dobierająca do 10 ETF-ów (Finax) oraz do kilkudziesięciu (ETFmatic) w zależności od wieku i profilu ryzyka inwestora. Korzystając z obu serwisów wydawało mi się, że prosty wykres narysowany przeze mnie w 3 minuty dobrze (choć trochę sarkastycznie) podsumowuje możliwości analityczne ich „robotów”:

Gdzie kupic ETFy - sklad portfolio a wiek

  • Opłaty. Choć ETFmatic pobiera rocznie pomiędzy 0,55%, a 0,73% opłaty (źródło) to słowacki Finax ceni swoje usługi już trochę wyżej, inkasując 1,2% rocznie (liczone już z VAT-em). Ponadto słowackie biuro maklerskie za robo-doradztwo pobiera dodatkowe 1,2% opłaty przy wpłacie poniżej 1000 euro, podczas gdy wpłata powyżej tej kwoty jest już darmowa. W przypadku ETFmatic wysokość pierwszej wpłaty to minimum 1000 euro, dolarów lub funtów. Później można już inwestować mniejszymi kwotami rzędu 100 dolarów.
  • Skala. ETFmatic jest już sporą i znaną na rynkach firmą (istnieje od 2013 r.), a Finax dopiero raczkuje. Według tego źródła Finax pod koniec 2019 roku miał 3846 aktywnych klientów oraz 20,2 mln euro aktywów w zarządzaniu. Średni klient Finax posiada więc u robo-doradcy około 5200 euro lub nieco ponad 23 000 złotych. To i tak sporo, biorąc pod uwagę prostotę, którą oferuje Finax. Być może usługa ma kilku gigantycznych klientów na Słowacji, a wielu inwestorów bardzo drobnych, ale DM Finax nie upublicznia takich informacji.

Ogólnie mam mieszane uczucia co do obydwu usług. Bliższy Nam kulturowo i geograficznie, słowacki Finax to usługa dość prosta jak na koszta, które generuje. Reklamując się, że 1,2% to „naprawdę mało” za prowadzenie portfela, pragnę przypomnieć, że fundusze aktywne inPZU za udział w swoich funduszach wymagają opłaty w wysokości 0,5% rocznie. ETFmatic jest usługą nieco bardziej złożoną oraz tańszą od Finaxu, więc jeśli już musisz korzystać z robo-doradztwa to raczej sugeruję Ci spróbowanie z tym pierwszym.

Które konto jest dla Ciebie?

Doszliśmy właśnie do sedna wpisu, a zarazem podrozdziału, na który prawdopodobnie czekałeś. Mam nadzieję, że podczas czytania tego artykułu, będącego zarazem trzecią część cyklu o ETF-ach, stopniowo poznawałeś wszystkie „poziomy” inwestowania w ETF-y i produkty ETF-o-podobne. Wiesz też za pomocą jakich kont, usług i aplikacji możesz w te instrumenty inwestować. Ostatnią rzeczą, którą chcę Ci przekazać jest moja porada odnośnie sugerowanych kont i narzędzi w zależności od posiadanych środków oraz czasu, który na inwestowanie możesz lub chcesz przeznaczyć. Nawiążę tu mocno do innego wpisu na moim blogu „Jak zacząć inwestować? Inwestowanie małych kwot„, w którym wziąłem pod lupę początkujących inwestorów w różnych sytuacjach życiowych, sugerując im inwestowanie w takie, a nie inne aktywa oraz listę przydatnych książek.

Masz mało czasu na inwestowanie

Mało czasu i niewielki kapitał

Jeśli Twój kapitał jest obecnie mniejszy niż 10 000 złotych, miesięcznie wpłacasz poniżej 300 zł, a czasu na inwestowanie masz godzinę w miesiącu lub mniej to ranking rozwiązań dla Ciebie wygląda następująco:

  1. Skorzystanie z oferty funduszy (aktywnych) inPZU. Może i to nie ETF-y, ale ich akcyjne fundusze są dość tanie w skali roku, a za wpłatę (nawet 100 zł) nie zapłacisz żadnej prowizji.
  2. Polskie konto maklerskie i kupowanie funduszy ETF dostępnych na GPW. Zakup jednostek Lyxor’a na S&P500 co trzeci miesiąc (by nie przepłacić prowizji) to optymalna strategia.

Mało czasu, ale spory kapitał

Ten podrozdział dotyczy osoby, która chce zainwestować powyżej 10 000 złotych, a miesięcznie może na inwestycje przeznaczyć 500-1000 złotych lub więcej. Jeśli jesteś w tej kategorii, ale nie bardzo potrafisz lub nie chcesz zagospodarować na inwestowanie więcej niż godzinę w miesiącu to ten ranking jest dla Ciebie:

  1. Konto maklerskie z możliwością inwestowania na rynkach zagranicznych. mBank lub DM BOŚ (BOSSA) w przypadku transakcji rzędu 7000-14000 złotych, a XTB powyżej tych kwot. Mimo braku czasu spokojnie dokupuj np. globalne fundusze indeksowe (więcej o strategiach budowania portfela w części szóstej cyklu o ETF-ach, czyli „ETF (6/6) – Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów?„).
  2. Konto maklerskie z możliwością inwestowania na GPW. Opcja atrakcyjna zwłaszcza jeśli kwoty jednorazowych inwestycji są bliższe 1000 zł niż 6000-7000 złotych ze względu na mniejsze kwoty minimalne prowizji przy handlowaniu ETF-ami notowanymi na GPW.
  3. Skorzystanie z oferty ETFmatic, ponieważ wymaga ona sporej pierwszej wpłaty (ok 4000 złotych), ale pozwala oszczędzić czas i „automatycznie” zarządza Twoimi pieniędzmi.

Masz dużo czasu na inwestowanie

Masz dużo czasu, ale niewielki kapitał

Osoby, które mają na inwestowanie sporo czasu, czyli przynajmniej godzinę w tygodniu, są w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do tych z poprzedniego akapitu. Nie straszny im nawet niewielki kapitał, gdyż także do niego można dopasować odpowiednie konta maklerskie:

  1. Zagraniczne konto brokerskie z jak najniższym „progiem wejścia” oraz prowizją minimalną. Przy dobrych wiatrach uczynisz inwestowanie kwotami rzędu 300-500 zł miesięcznie opłacalnym, zachowując jednocześnie szerokie możliwości wyboru aktywów (w końcu masz czas na ich selekcję, prawda?).
  2. Polskie konto maklerskie i inwestowanie w ETF-y notowane na GPW. Także tutaj pamiętaj o tym, by nie inwestować kwotami, które nie łapią się na prowizję minimalną u Twojego maklera. Opcji trzeciej w tym przypadku nie ma, bo dwie pierwsze w pełni pokrywają Twoje potrzeby.

Masz dużo czasu i spory kapitał

Witaj w kategorii „dużo czasu i spory kapitał”! Oto co możesz zrobić dysponując zarówno całkiem pokaźnymi środkami, jak i czasem na ich zainwestowanie i doglądanie:

  1. Załóż konto maklerskie w mBanku lub XTB (jak wyżej, w zależności od kapitału pojedynczych transakcji – mBank między 7000, a 15 000 zł, a XTB powyżej tej kwoty). Samodzielnie podejmuj decyzje inwestycyjne, edukuj się, czytając książki i dobre blogi finansowe, ale mimo to postaw na ETF-y w swoim portfelu (przynajmniej częściowo).
  2. Zagraniczne konto brokerskie z dostępem do giełd amerykańskich. Mając czas i pieniądze możesz śmiało spróbować swoich sił z ETF-ami z USA. Uważaj tylko na to czy kupujesz faktyczne aktywo bazowe (czyli jednostki ETF-a), czy CFD, a więc kontrakt terminowy na takim instrumencie oparty. Opcji trzeciej w tym przypadku też nie ma, gdyż dwie powyższe są wystarczająco dobre do inwestowania z dużą dozą wolności i kreatywności.

Na koniec załączam dobrze Ci już znaną matrycę z dziewięcioma kwadratami. Tym razem w poszczególnych polach znajdziesz podsumowanie kont/platform za pomocą których polecam Ci inwestować w ETF-y i nie tylko:

Gdzie kupic ETF podsumowanie

Podsumowanie

Jeżeli czytasz te słowa to przeszedłeś ze mną przez kolejną długą i wyboistą przeprawę. W tym momencie wiesz już nie tylko czym są ETF-y, jak ich szukać i je analizować, ale również jak kupić ETF. Szczególnie przydatny mógł się dla Ciebie okazać poprzedni rozdział, w którym starałem się zawrzeć jak najbardziej spersonalizowane sugestie odnośnie wyboru odpowiedniego konta lub platformy. Z zasady mój blog ma za zadanie przede wszystkim edukować, więc wybacz mi uprzedzenie wobec ekspertów, którzy skorzy są do „zarządzania” Twoimi aktywami jeśli tylko im słono za to zapłacisz. Nie zrozum mnie źle: nie ma nic złego w doradztwie inwestycyjnym za pieniądze, gdy robi to profesjonalista, a klient rozumie za co oraz ile płaci. Problem w tym, że niektóre „gotowce inwestycyjne”, podobnie jak usługa PKO BP, nie informują o wysokich kosztach przystąpienia i prowadzenia portfela na stronie głównej z ofertą. Z tego i wielu innych powodów będę Cię zachęcał do „własnoręcznego” inwestowania w ETF-y, niezależnie od posiadanego czasu i środków.

Jeśli wpis się podobał to zapraszam Cię do zostawienia komentarza pod wpisem oraz podzielenia się nim ze znajomymi lub współpracownikami. Jednocześnie przypominam o możliwości zapisania się do newslettera (szary box poniżej), do którego subskrybentów wysłałem ostatnio mały prezent w postaci ulepszonej listy ETF-ów. Poza newsletterem często piszę na moim fanpage’u na Facebooku, na którym znajdziesz wiele unikalnych treści, niekoniecznie pokrywających się z tymi publikowanymi na blogu. Jeśli namówiłem Cię do inwestowania w ETF-y to będę zobowiązany jeśli założysz eKonto w mBanku przy pomocy tego linku lub w XTB z tego linku. W oczekiwaniu na część czwartą (o opłatach związanych z ETF-ami) zachęcam Cię do posłuchania mojego podcastu oraz do kupienia i przeczytania jednej z dobrych lektur z polecanych. Wielkie dzięki za to, że ze mną jesteś!

Bądź na bieżąco z moim newsletterem:

Zero spamu, maksimum wartościowej treści.

Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Zdjęcie główne wpisu pochodzi z tego źródła, a użyte jest na podstawie tej licencji.

4.8 33 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
89 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze
Bartosz

Świetna robota.Wszystko przejrzyście i merytorycznie. 
Chciałem poruszyć dwie kwestie. 
Czy kwestia ryzyka walutowego przy zagranicznych ETF-ch zarowno w polskim DM oraz u zagranicznego brokera będzie poruszana w następnych wpisach? 
Druga sprawa, to kwestia automatycznego rebalancingu w Finax, który może obniżyć średnioroczne koszty zarządzania o ok. 0,5- 1 % w zależności źródła z ktorym się spotkałem. Jak to w Twojej ocenie wpływa na ocenę tego rozwiązania? 
Wiem też że organizowali promocje, które gwarantowały darmowe dożywotnie wpłaty bez względu na jej wysokość, co na pewno pozytywnie też wplywa na oszczędzanie poprzez regularne małe wpłaty. 

Bartosz

Mogłem wyrazić się bardziej precyzyjnie a propo promocji:) Przepraszam za nieścisłość z mojej strony.
Chodzi o to, że jakiś czas temu uczestniczyłem w webinarze z jednym z pracowników z Finax’a i rozdawali link uczestnikom tego spotkania do rejestracji konta obejmującego zwolnienie z dodatkowej prowizji (również dla dotychczasowych klientów, którzy mieli już założone konta).
Żadnej otwartej promocji nie mieli, ogólnodostępnej. Ale słyszałem, że często im się to zdarza, zapewne aby zdobywać jak najwięcej nowych klientów na rynku polskim, na który są od niedawna.
 

Adam

Cześć Mateusz,
 
jeśli chodzi o promocje w Finax, dopowiem tylko tyle, że istniała możliwość korzystania z promocji (uniknięcia opłaty poniżej 1000 euro) rejestrując się i dokonując pierwszej wpłaty(w określonym czasie) z linków niektórych blogerów, którzy testowali usługi tego biura maklerskiego.
 
Załączam link do artykułu Pana Tomasza Jaroszka, pod którym są odnośniki do artykułów również innych blogerów na temat Finax.
 
https://www.doradca.tv/finax-robo-doradca-recenzja-opinie/
 
Nie do końca rozumiem, co miałeś na myśli mówiąc, że biuro sprzedaje co dwa tygodnie aktywa. Co dwa tygodnie biuro dokupuje aktywów, jeśli jest na koncie gotówka. (Od czerwca będzie robić to co tydzień). Zauważyłem, że robią to w takich proporcjach, aby nie było konieczności rebalancing’u (odchylenie maxymalnie 1-2% od zakładanego składu portfela).
Miałeś na myśli, że w przypadku złożenia dyspozycji wypłaty środków (sprzedaży ETF) trzeba czekać te powiedzmy max 14 dni ?

Adam

Masz rację Mateusz i zwracasz uwagę na bardzo ważny aspekt, czyli bezpieczeństwo oraz zabezpieczenie lokowanych środków oraz poślizg wynikający ze sprzedaży aktywów co dwa tygodnie.
Moim zdaniem, warto zwrócić na to uwagę, szczególnie lokując środki powyżej 50 tys. euro, czyli tego buforu, który w przypadku niewypłacalności biura, gwarantuje bank Słowacji.
 

Adam

Sądzę, że warto dodać informację(lub jakąś gwiazdkę) w tabelce odnośnie prowizji polskich kont maklerskich, iż prowizja na zakup ETF w ING czyli 0,1% min. 3 zł obowiązuje do 31.12.2020.(forma promocji)
 
Źródło: https://www.ing.pl/_fileserver/item/1127881
 
Po tym okresie, prowizja wzrasta zgodnie z tabelą opłat i prowizji do 0,3% min. 3zł
 
Źródło:https://www.ing.pl/_fileserver/item/1112100

Mac

FINAX przechodzi już na inwestowanie 1 x raz w tygodniu ( we wtorki )!

Adam

Wspominałem o tym fakcie w swoim pierwszym komentarzu, dokładnie od 2.06.20r.będą nabywać i zbywać ETF-y co tydzień.
Na uwagę zasługuje techniczna strona, czyli środki muszą znaleźć się na koncie bankowym Finax do piątku, by zostały w kolejny wtorek zainwestowane w ETF-y.
Pozdrawiam, miłej niedzieli 🙂

Michal

Dla wyjaśnienia, polski/europejski inwestor nie może zainwestować w ETF z giełdy amerykańskiej.
Quote za Reddit:

As a European retail investor you’re blocked from investing in US domiciled ETFs that don’t comply with EU regulations. Here’s a good overview of the why of that, and other matters concerning investing in US domiciled ETFs as a European investor: https://www.justetf.com/uk/news/etf/us-domiciled-etfs.html

Patryk

Coś mi się nie zgadza prowizja mBanku za kupno etf. Na stronie widnieje jak byk że jest to 0,29% ale minimum 19 PLN.. Porównywałem niedawno różnych polskich brokerów właśnie pod kątem etf i mBank okazał się bardzo drogi. W ING jest to np 0,1% min. 1,5 PLN. Możesz wyjaśnić skąd u Ciebie informacja o prowizji 0,39% min. 3 PLN?

Patryk

Czyli dobrze rozumiem, że wybierając z kilku etf dostępnych na GPW (lyxor sp500, dax, wig 20..) zapłacę 0,39% min 3pln, natomiast pozostałe dostępne etf zagraniczne to koszt właśnie tych minimum 19 pln?
Dobrze wiedzieć, bo po lekturze strony mBanku byłem przekonany że za lyxora na sp500 też zapłacę 19 zł. Mało czytelnie mają to przedstawione 🙁 dzięki!

Paweł

Witam, kolejny świetny wpis, jako początkujący inwestor rozglądający się za ETFami do swojego portfela – z niecierpliwością czekam na kolejne części 🙂
Własnie jako laik nie do końca rozumiem w jaki praktyczny sposób zarabiamy na ETFach? Na tych wypłacających dywidendę to ona jest naszym głównym dochodem, natomiast na tych ETFach re-inwesujących dywidendy? Czy to oznacza, że z każdym okresem re-inwestycji dywidendy wartość jednostki ETFu wzrasta? Np z 40 USD do 42 USD? Więc czekamy aż cena będzie nas satysfakcjonowała i wtedy sprzedajemy (analogicznie do rynku akcji)? Mam nadzieję, że nie skomplikowałem pytania. Pozdrawiam!

Paweł

Więc cierpliwie będę czekał na kolejne części cyklu 🙂 a może kolejny cykl o REITach? 🙂

Adam

Zdaje się że inicjalna wpłata na etfmatic.com to od niedawna 1000 GBP/USD/EUR.

Wojtek

Bardzo fajny artykuł cykl artykułów o tematyce ETF, jeden z lepszych w porównaniu do innych blogow o tematyce finansowej. Zaczynałem od lokat, później obligacje sp i zatrzymałem się na inpzu ze względu na niskie koszty, w przyszłości planuje poszerzać swoje portfolio o etf. Dzięki!

Karol

wg mnie Twoja droga rozwoju w inwestowaniu jest bardzo dobra, do zmienności trzeba się przyzwyczajać powoli natomiast cały czas inwestować z niskimi opłatami!

Marek

Świetny artykuł, jak każdy z tej serii. Rzeczowo i fajnie się czyta.
Co myślisz o inwestowaniu długoterminowym poprzez XTB?
Kupiłem tam w marcu trochę akcji i teraz chciałbym zakupić ETFy, i mam dylemat czy zostać na XTB czy założyć rachunek w mBanku. Czy DM maklerski w banku jest pewniejszy?
Xtb powstało głównie dla forexowcow i traderow, i cały interfejs x station jest jakby pod szybki handel (boje się przypadkiem nacisnąć X prawej strony żeby przypadkiem nie sprzedać akcji ☺ tak jakby xtb nie byl dedykowany do inwestycji długoterminowych. Czy to tylko moje wrażenie i śmiało można zostać tam z ETFami przez kilka lat? Ciekawy jestem Twojej opinii.

Marek

Czy eMakler ma tą samą ofertę ETF co BM eBank? Czy jest okrojona?
Podobno jest możliwość transferu akcji między biurami maklerskimi np z rachunku XTB do eMaklera?

Michal

A ja mam takie moze nietypowe pytanie. Po co inwestowac w etf na np wig 20 jak mozna kupic wig 20 jako akcje i nie placic za zarzadzanie? To samo w usa po co etf sp500 itp. Skoro etf ma nasladowac indeks to czy nie lepiej kupic indeks?

Michał

Indeks S&P kosztuje około 3050 dolarów, czy żyjąc w ameryce i posiadając taką kwotę pieniędzy lepiej jest zakupić 1 akcje sp500, czy kupić etf za kwotę 3050 dolara?
Nie mowie o kupowaniu wszystkich spółek z indeksu tylko cały indeks. Można po prostu kupić cały indeks? czy trzeba kupować poszczególne spółki w tych samych proporcjach co dany WIG?

Michał

Dzięki za objaśnienie, to było pytanie które mnie od dawna nurtowała, może i mocno podstawowe, ale jednak nurtowało :). Czy indeks można kupić, ale z tego co rozumiem to samego indeksu kupić nie można a jedynie etf albo jakis fundusz inwestujacy w indeks. Myliło mnie zawsze to ze jakis fundusz inwestuje w WIG20 czy mWig40, a teraz juz wiem ze inwestuje w spolki z tego wigu a nie w indeks jako taki

Kamil

No właśnie, żeby „kupić indeks” musiałbyś kupić najmniejszą całkowitą ilość akcji w proporcjach takich samych jak ten indeks. A np. sam taki Amazon to $2400 za akcję.

Pawel

Bardzo dobry artykuł.
Zastanawia mnie, co w przypadku śmierci inwestora i posiadaniu inwestycji na zagranicznych kontach (jak np. IB). Co z dostępem do środków dla rodziny, czy wypłata nie będzie dodatkowo opodatkowana?

Adam

Jestem pod wrażeniem kompleksowości wpisów na blogu.
Brakuje jednak bardzo istotnej informacji o kosztach przewalutowania. Nie jest łatwo dotrzeć do informacji, a taki koszt może być niebagatelny. mBank stosuje do każdego zlecenia około 2% !!!!! Nie udało mi się nigdzie znaleźć informacji w tabeli opłat mBanku i BOŚ. BOŚ ma to opisane w FAQ: kurs Reutersa plus połowa spreadu 1,5gr USD/PLN i 2gr EUR/PLN.
Byłoby super, gdyby opisy rachunków uzupełnić o sposób wpłacania/wypłacania, zawierania transakcji i wynikające stąd spready.

Adam

tak, kilkukrotnie już kupowałem ETFy i akcje, zarówno w USD i EUR i spread zawsze był blisko 2%. Najprościej zobaczyć przed złożeniem zlecenie ile mBank chce zablokować środków zmieniając walutę USD/EUR<->PLN
Z tego powodu właśnie szukam innego konta dla IKE/IKZE i jedyna alternatywa to chyba BOS. Sprawdź proszę, może mBank tylko mnie tak kroi.
Z drugiej strony w mKantorze miałem kursy wymiany często lepsze niż inni ….

Adam

super !!! wielkie dzięki za wyjaśnienie, pozostaję przy mBanku
 
uzupełniając do rachunków zagranicznych, biura pobierają jeszcze opłaty za rachunek, za rynki na które się inwestuje, Degiro ma jeden wielki minus – jeśli wybierze się najtańszy rachunek to „broker daje sobie prawo do wypożyczania naszych akcji innym” – ryzyko bankructwa dotyczy zatem nie tylko gotówki ale i papierów ?
opłaty na przykładach https://thepoorswiss.com/degiro-vs-interactive-brokers-european-portfolio/

Joanna

Cześć, Porównywałeś może czy w mbanku opłaca się korzystać z mdm i bezpośrednio przelewać daną walutę z rachunku walutowego w porównaniu do przewalutowania z PLN?

Adam

hm, chyba nie sprawdziłem dokładnie, patrzę na ostatnie 2 transakcje wykonane tego samego dnia i nie jest tak źle, mają różny kurs ale bardzo zbliżony do kursu NBP z tego dnia, może mBank po prostu blokuje środki z górką ?

Hubert

Dzięki że jesteś! Chłonę twojego bloga jak gąbka 🙂

Kamil

Dobra robota Mati! Czekam z niecierpliwością na następne części 🙂

weirdo

Pytanie do kogos kto mi to wyjasni:
inPZU Inwestycji Ostrożnych oparty jest na WIBID 1M ktory aktualnie wynosi 0.04 (przez caly kwiecien wynosil 0.44 – 0.46 czyli 0,44% – 0.46%).
Oplata za fundusz na stronie inPZU mowi ze jest to 0,50%
jak to jest mozliwe ze wycena jednostki rosla?
aktualnie WIBID 1M wynosi 0,04% przy oplatach za zarzadzanie 0,50%, czy ten fundusz ma w ogole sens dla inwestora w aktualnej sytuacji? 😀
 
„Subfundusz dąży do zapewnienia rentowności porównywalnej wobec lokat bankowych opartych o stawkę WIBID 1M 1M.”
„Błąd odwzorowania to zmienność różnicy pomiędzy stopą zwrotu z Subfunduszu i syntetyczną lokata bankową opartą o stawkę WIBID 1M, kapitalizowaną na bazie dziennej. Błąd odwzorowania może się zmieniać w trakcie życia Subfunduszu i jest uzależniony od wielu czynników, które mogą wpływać na niego zarówno dodatnio jak i ujemnie.”
a dalej mamy:
„Na błąd odwzorowania mogą mieć wpływ następujące czynniki: Towarzystwo pobiera opłatę za zarządzanie Subfunduszem, która będzie co do zasady obniżać stopę zwrotu Subfunduszu powiększając błąd odwzorowania;”

weirdo

Dzieki za szybka odpowiedz!

weirdo

Moje wczesniejsze pytanie bylo tylko wstepem do glebszej analizy:
jaka masz opinie na temat budowy innych funduszy inPZU?
np. 90% MSCI World + 10% WIBID 1M (inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych)Czy zgodzilbys sie z moim stwierdzeniem ze wplacajac do inPZU 100 PLN tylko 90 % wplaconej kwoty realnie pracuje, zas pozostaje 10% nie dosc ze nie pracuje to przynosi strate poniewaz oplata za zarzadzanie jest wyzsza niz WIBID 1M. Coraz mniej podoba mi sie ta konstrukcja funduszy inPZU gdzie dajemy im 10% naszych srodkow aby mogli sobie je ulokowac w plynnych aktywach i miec bufor plynnosciowy do wyplat a oni za te 10% i tak kosza prowizje za zarzadzanie. 

 

weirdo

Niezle jaja z tym inPzu 🙂
W swoim funduszu o nazwie:
inPZU Goldman Sachs ActiveBeta Akcje Rynków Wschodzących posiadaja ETFy nastepujacych dostawcow:
Amundi Index Solutions-Amundi (14 %),
Goldman Sachs ActiveBeta Emerging Markets Equity ETF (24%)
HSBC MSCI EMERGING MARKETS UCITS ETF (14%)
UBS ETF-MSCI Emerging Markets (15%)

weirdo

Tutaj zrodlo jak ktos jest zainteresowany analiza skladu inPZU:
https://www.pzu.pl/_fileserver/item/1524023

Krzysztof

Cześć!
Mam pytanie; czy wiesz, czy któryś z polskich brokerów ma możliwość inwestowania w USD, EUR, CHF?
 
-wiem, że w mBanku na pewno nie ma takiej opcji. Dodatkowo zadzwoniłem, i powiedziano mi, że podczas kupna ETF zagranicznych, blokowane jest 105% kwoty naszego zlecenia (powiedzmy, że nasz ETF kosztuje 30 dolarów, dolar wg NBP kosztuje 4zł, to blokowane jest 4x30x1,05). To dodatkowe 5% wynika z faktu, że transakcje są przewalutowywane zgodnie z kursem zagranicznej jednostki (nie pamiętam dokładnie jakiej)
 
-w XTB jest EUR, USD, PLN, ale niestety nie ma CHF
 
-jak wygląda sytuacja z BOSmaklerem?
 
-czy wiesz jak jest w exante?
 
Bardzo rzeczowe wpisy, myślę, że artykuły zasługujące na miano rozdziałów książkowych! Pisane ludzkim językiem, przejrzyście. Dobra robota!
Postaraj się jakoś zarabiać z tego pieniądze, za taką wiedzę powinno się płacić 🙂
Pozdrawiam!

Krzysztof

Dla sprostowania: w mBanku możliwe jest inwestowanie tylko z wykorzystaniem PLN, więc blokowane jest właśnie 105% wartości zlecenia w PLN.
Chcąc uniknąć ryzyka walutowego przy poszczególnych ETFach, chciałbym kupować w walucie pierwotnej ETF.
Pozdrawiam!

Paweu

Hej,
 
A co myslisz o Trading 212? Nie ma opłat w ogóle, zarabiają na spreadzie. I całkiem pokaźna baza ETFów notowanych w UK/DE.

Paweu

Inwestuje co miesiąc na tyle małe kwoty, że trading 212 wydawał się zbawieniem. Ale po Twoim wpisie i komentarzu chyba faktycznie przerzuce się na coś bardziej zaufanego, a inwestycji będę po prostu dokonywał np. raz na 3 miesiące tak, aby przebić min prowizje. PS. Od 12.06 Xtb zmienia tabele opłat dla GPW (akcje i ETF) – w dalszym ciągu 0.20%, przy czym minimum to 5 zł 🙂

Wojtek

Cześć Mateusz,
 
Już słyszałeś to setki razy, ale to powtórzę: świetna robota. Twoje artykuły są tak dokładne jak tego potrzebowałem.
 
Po przeczytaniu drugiego artykuł z serii ETF prześwietliłem kilka ETFów z Twojej listy. Zainteresowały mnie szczególnie ETF na REITY o tickerze IQQ6 (rynek krajów rozwinięty, 50% USA) i IQQ4 (Azja Wschodnia, głównie Japonia, Singapur, Hong Kong czy Australia). To co mnie zaskoczyła to niska stopa dywidendy dla tych ETFów, bo około 2%, podczas gdy ETF na REITy notowanym na NYSE o tickerze DRW (lokuje kapitał w te same rejony co IQQ4) to już ponad 8% zysku z dywidendy na przestrzeni 10 lat.
 
Link do ETF:
https://www.wisdomtree.com/etfs/equity/drw
 
Wiesz może dlaczego reity dostępne w Europie wypłacają o wiele niższe dywidendy niż ich odpowiedniki zza oceanu?
 
I jeszcze jedno pytanie, czy znasz stronę internetową, gdzie można przeglądać ETF wraz ze wskaźnikami CAPE, P/BV etc?
 
Dzięki

Wojtek

Mateusz, bardzo Ci dziękuję za szybką odpowiedź i za wszystkie informacje. Twój spreadsheet z ETFami wymiata.
 
To teraz jak to jest, że w Europie nie ma ETFów na REITY tak atrakcyjnych pod względem dywidendowym jak w USA, czy po prostu mBank, BOŚ czy XTB nie ma ich w swoich ofertach? A może zawdzięczamy to kolejnej dyrektywie UE?
 
Chciałem zbudować portfel oparty m.in. na nieruchomościach poprzez ETF na REITy, ale przy tak niskich dywidendach będę chyba musiał zrewidować swoje założenia.
 
Dzięki,
Wojtek

Octavus

Świetny blog. W przeciwieństwie do większości polskich blogów finansowych jest bardzo merytoryczny a nie jak na wielu cały czas są wałkowane tematy rob budżet, zbuduj poduszkę. Kiedy można się spodziewać kolejnych części cyklu?

Magda

Mateusz, a czy nie powinieneś mieć w jakimś widocznym miejscu klauzuli o tym ze informacje przedstawione nie stanowią rekomendacji itd… bo treści są super i nie chciałabym żeby ktoś się formalnie przyczepił …we wszystkich wpisach traktujących o inwestycjach blogerzy umieszczają takie zastrzeżenie.

Wesoły Gienek

Cześć, Mateuszu.

Dziękuję bardzo za tak solidną pracę, której dokonałeś. W artykule ostrzegasz przed kupnem kontraktów CFD (futures/derywaty) na ETF-y, a nie fizycznych jednostek funduszy. A w jaki sposób mogę odróżnić fundusz, który sprzedaje CFD na ETF-y od fundusza, który sprzedaje fizyczne jednostki indeksu?

Dziękuję z góry za udzielenie odpowiedzi,
Gienek.

Rob

W jaki sposób dokonywać sensownego zakupu ETFów w eMaklerze gdy system podaje jedynie cenę zamknięcia z dnia poprzedniego? Jak określać limit ceny, żeby był on rozsądny?

Rob

Czyli totalna zgadywanka. Sprawdziłem kilkanaście dużych ETFów na giełdzie londyńskiej. Typowo w ciągu dnia mają od 2 do 10 transakcji. Czasami w odstępie kilku godzin. Czyli mam wejść do eMaklera, w którym nie ma pokazanej ceny bid/ask market makera, potem wejść na jakiś darmowy serwis internetowy na którym sprawdzę cenę sprzed kilku godzin a potem wyjąć kryształową kulę i zgadywać jaki limit ceny wpisać do zlecenia 🙂

Już się nie dziwię, że ETFy w Polsce kiepsko się sprzedają skoro krajowe biura maklerskie stawiają takie niedorzeczne przeszkody przed klientami.

Adam