Inwestycyjny wstęp (5/6) – Metody analizy papierów wartościowych

Inwestycyjny wstęp (5/6) – Metody analizy papierów wartościowych

Jak ocenić opłacalność inwestycji w akcje lub obligacje?

Tekst, który właśnie zacząłeś czytać przyda Ci się najbardziej jeśli jesteś początkującym inwestorem lub dopiero zastanawiasz się nad rozpoczęciem inwestowania. Gdy w 2011 roku zainwestowałem na giełdzie swoje pierwsze dwa tysiące złotych, wiedziałem o niej niewiele więcej niż to, że można tam zyskać (lub stracić) pieniądze o wiele szybciej niż na lokacie bankowej. Wspomniane dwa tysiące były wtedy większością moich oszczędności, a posłużyły mi do nauki tego, że ten, kto nie wie dlaczego w dane papiery inwestuje, najczęściej szybko traci swoje środki. Uświadomiłem sobie wtedy, że potrzebuję edukacji, a pierwszym o czym wtedy przeczytałem były metody analizy papierów wartościowych.

Często na Messengerze lub poprzez formularz kontaktowy otrzymuję pytania od czytelników o ocenę inwestycji w konkretne spółki lub prośby o gotowe portfele inwestycyjne. Bardzo cieszę się z każdej takiej wiadomości, bo świadczy to o dużym zainteresowaniu tematem, ale zadających podobne pytania odsyłam i konsekwentnie będę odsyłał do lektury polecanych, a zwłaszcza książki „Inteligentny Inwestor” autorstwa Benjamina Grahama. Jest to świetne kompendium wiedzy o analizie fundamentalnej, czyli jednej z trzech analiz, o których przeczytasz w tym artykule. Celem tego wpisu będzie wprowadzenie Ciebie nie tylko w arkana analizy fundamentalnej, ale też dwóch pozostałych, czyli analizy technicznej oraz analizy makroekonomicznej.

Podcast

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego nie powinieneś zaczynać inwestować bez opanowania żadnej z metod analizy papierów wartościowych w stopniu przynajmniej początkującym.
  • Jakie są trzy główne metody analizy papierów wartościowych i na czym polega każda z nich.
  • O podstawowych założeniach, krokach i narzędziach wykorzystywanych w każdej z analiz.
  • Od czego powinieneś zacząć swoją edukację inwestycyjną.

Nie śpiesz się z inwestowaniem

Może Cię zdziwić, że to napiszę, ale jako początkujący inwestor nie śpiesz się z inwestowaniem. Jeżeli nie jesteś doświadczony w żadnej z opisywanych w tym artykule metod to dobrą radą na początek jest wzięcie udziału w grze giełdowej na portalu fundamentalna.net. W ten sposób będziesz mógł poćwiczyć dobieranie spółek do portfela i przez pierwsze miesiące zobaczysz jak często sprawdzasz stan swojego wirtualnego portfela i jak reagujesz na ewentualne straty. Oczywiście zabawa wirtualnymi środkami na „fundamentalnej” znacznie różni się od inwestowania prawdziwymi pieniędzmi, ale powinno to wystarczyć byś mógł ocenić czy inwestowanie aktywne jest dla Ciebie.

Czymś bardzo niebezpiecznym, przed czym zdecydowanie chciałbym Ciebie ostrzec jest przedwczesne szukanie autorytetów zamiast podjęcia się edukacji. W ludzkiej naturze jest rodzaj lenistwa, sprawiającego, że ciągle szukamy dróg na skróty.  Z tego powodu początkujący inwestor może ulec pokusie wypytywania „ekspertów” o opinie, nadmiernego ufania doradcom (sprzedawcom) bankowym lub szukania podpowiedzi inwestycyjnych na forach internetowych.Wiesz na co natknie się przyszły inwestor, przeszukując przykładowo forum bankier.pl? Zobacz kolaż, który własnoręcznie wykonałem z tytułów wpisów z tego forum i oceń czy warto podejmować decyzje inwestycyjne bazując na czymś takim:

Choć inwestowanie oparte na emocjach tłumu i stałe badanie nastrojów jak najbardziej może być składową każdej z metod inwestowania to zalecam nie sugerować się zbytnio opiniami z internetu. Znam kilka osób, które początkowo same produkowały się na takich forach, mając nadzieję, że myślenie życzeniowe i „nagonka” skieruje uwagę innych na akcje spółek w ich portfelach. Pomijając aspekt moralny takiego działania, szybko zorientowali się, że jest nieskuteczne i sięgnęli po książki opisujące trzy metody analizy papierów wartościowych. Do obowiązkowych lektur inwestora jeszcze wrócimy, a teraz skupmy się na każdej z metod analizy spółek.

Główne metody analizy papierów wartościowych

Metod analizy instrumentów finansowych jest bardzo wiele, ale dominujące dwie to analiza fundamentalna (często zwana finansową) oraz analiza techniczna. Pierwsza z nich zakłada, że ceny akcji spółki powinny dążyć do „wartości wewnętrznej”, która jest (tak jakby) wartością rzeczywistą przedsiębiorstwa. Analityk fundamentalny siedzi nosem w liczbach, a jego celem jest głównie zrozumienie historii spółki na tyle, by z wysokim prawdopodobieństwem przewidzieć jej przyszłą sytuację. Praktyk drugiej z analiz, czyli analizy technicznej, zacznie od obejrzenia wykresu historycznych cen akcji spółki, z którego spróbuje „przewidzieć” ich przyszły kurs. Trzecią analizą, którą często uznaje się jako składową fundamentalnej jest analiza makroekonomiczna. Wykonując ją, ekspert skupi się raczej na całych sektorach gospodarki niż na poszczególnych spółkach z danego rynku lub rynków. Zanim przejdę do opisu każdej z nich, zapraszam do zapoznania się z tabelą porównawczą metod analizy papierów wartościowych:

MetodaHoryzont inwestycyjnyNarzędzia/źródła danychTrudność w opanowaniu
Analiza technicznaKrótki/średniWykres cen akcji i wolumenu transakcji, narzędzia do "rysowania po wykresach", trendy, formacjeDość prosta
Analiza fundamentalnaŚredni/długiSprawozdania finansowe, prasówki, walne zgromadzenia akcjonariuszy, prognozy wyników, informacje branżowe, wskaźnikiŚrednia, ale czasochłonna
Analiza makroekonomicznaBardzo długiWskaźniki makroekonomiczne (np. PKB, CPI, PPI, PMI), bilans handlowy krajów, zmiany trendów w gospodarce światowejSkomplikowana

Zauważ jak różne są narzędzia i źródła danych, których używają praktycy każdej z trzech analiz. Większość inwestorów w celu poznania prawdziwej wartości akcji spółki giełdowej łączy przynajmniej 2 z 3 metod, choć panuje odczuwalna rywalizacja między fundamentalistami, a technikami. Osobiście uważam, że nie ma sensu się ograniczać i warto poznać wszystkie trzy metody przed rozpoczęciem inwestowania „na dobre”.

Chcesz więcej ciekawych treści? Polub moją stronę na Facebooku:

Co to jest analiza fundamentalna?

Analizę fundamentalną cechuje przede wszystkim brak zaufania do obecnych cen akcji i bardzo krytyczne spojrzenie na prognozy wyników finansowych spółek. Kluczem analizy fundamentalnej jest poszukiwanie wartości wewnętrznej (ang. intrinsic value) firmy, czyli takiej, która oddaje jej wartość w sposób obiektywny i zgodny z rzeczywistością. „Wycenia”, ponieważ cena akcji jest zawsze równowagą pomiędzy popytem na nie, a ich podażą, a giełda to w krótkim terminie maszyna głosująca. Sposób myślenia analityka fundamentalnego przedstawiłem na poniższym wykresie:

Metody analizy papierów wartościowych - wartość giełdowa a wartość wewnętrzna

Kolorem niebieskim zaznaczyłem zmianę wartości wewnętrznej spółki w czasie. Wartość tą dla każdego punktu w czasie analityk uzyskał na podstawie raportów finansowych spółki. Kolorem czerwonym narysowałem wykres giełdowy kursów akcji spółki w okresie 30 lat jej działalności. Najciekawsze są tekstowe wstawki, które pokażą Ci jak analityk fundamentalny tłumaczy rozbieżności między wartością wewnętrzną spółki, a jej kapitalizacją. No właśnie – skoro obserwuje on taką rozbieżność to automatycznie uważa, że rynek jest nieefektywny. Co oznacza pojęcie „nieefektywnego rynku”? Mniej więcej to, że w krótkim terminie rynkiem rządzą emocje, a wartość giełdowa oderwana jest od prawdziwej (ukrytej) wartości spółki, lecz na dłuższą metę cena akcji zawsze dąży do wartości wewnętrznej spółki.

Podstawowe założenia analizy fundamentalnej

  • Rynek jest nieefektywny i nie dyskontuje wszystkiego. Po ludzku: mimo powszechnej dostępności informacji ceną akcji sterują emocje, a inwestorzy/spekulanci bardzo często się mylą. Polem do popisu fundamentalisty jest szukanie niedocenionych/przecenionych spółek i kupowanie ich akcji zanim rynek dostrzeże ich potencjał.
  • Za pomocą metod i narzędzi analizy fundamentalnej, takich jak analiza sprawozdań finansowych lub analiza porównawcza spółek w branży, da się określić wartość wewnętrzną każdej spółki notowanej na giełdzie.
  • W prognozowaniu przyszłych wyników spółki analiza fundamentalna bierze pod uwagę głównie historię. Założenie to jest największym powodem krytyki tego rodzaju analizy.
  • Analiza fundamentalna przebiega w przynajmniej 3 etapach:
    • Zaczyna się od tzw. analizy sektorowej, która ma za zadanie określenie obiecującego sektora gospodarki, który wart jest przyjrzenia się.
    • Drugim krokiem jest analiza sytuacyjna/porównawcza, która ma za zadanie określenie spółek z danej branży, które radzą sobie (ilościowo i jakościowo) lepiej od reszty.
    • Ostatnim etapem jest analiza finansowa, podczas której analityk zagląda do sprawozdań finansowych konkretnej spółki, najczęściej przynajmniej 5 lat wstecz, próbując ocenić stan finansowy spółki. Momentem kulminacyjnym takiej analizy jest określenie wartości wewnętrznej akcji danej spółki, stosując na przykład metodę zdyskontowanych przepływów pieniężnych.

Narzędzia do analizy fundamentalnej

  • Szukanie obiecujących branż zaczać możesz od przejrzenia indeksów sektorowych na Stooq. Odpowiedni filtr pokaże Ci jak w ciągu paru ostatnich lat radziły sobie na giełdzie poszczególne indeksy sektorowe. Pamiętaj – indeksy, które rosły najbardziej często w przyszłości będą najgorszymi inwestycjami i vice versa!
  • Sprawozdania finansowe spółek (raporty roczne/kwartalne). Znajdziesz je w sekcjach relacji inwestorskich na ich stronach internetowych (przykłady dla spółek KGHM oraz Famur). Polecam też zagregowane dane finansowe ze strony Biznesradar (przykład dla Famuru).
  • Suche dane to jedno, ale prawdziwą wartość niosą w postaci tzw. wskaźników. Strona Biznesradar oblicza także te i to całkowicie za darmo!
  • Gdy pojmiesz arkana analizy finansowej przyda Ci się skaner fundamentalny spółek. Podajesz tam wymagane przez siebie kryteria dotyczące wskaźników finansowych i uzyskujesz listę wszystkich spółek z GPW spełniających je. Znacznie przyspiesza proces szukania okazji na giełdzie. Przykładowo: wpisanie takich kryteriów:

Metody analizy papierów wartościowych - Skaner akcji - kryteria

Skutkuje takim rezultatem (patrz poniżej). Proszę się jednak zbytnio nie sugerować samymi efektami działania skanera lub kryteriów, które wyżej podałem, gdyż są zupełnie losowe.

Metody analizy papierów wartościowych - Skaner akcji - wyniki

Podsumowując: ten skaner to świetne narzędzie jako punkt wyjścia dla analityka, który nie ma czasu na analizowanie setek sprawozdań finansowych „na piechotę”. Początkujący fundamentaliści, którym nie wystarczy własna analiza mogą przejrzeć rekomendacje ekspertów. Ostrzegam jednak przed nadmiernym słuchaniem „autorytetów” gdyż mylą się równie często, co mają rację.

Co to jest analiza techniczna?

Analiza techniczna jest zdecydowanie najbardziej popularnym podejściem do wyszukiwania obiecujących instrumentów finansowych w celach inwestycyjnych. Świadczy o tym chociażby porównanie okresu 2-letniego wyszukiwań w Google Trends:

Hasło „analiza techniczna” było w okresie 2-letnim wyszukiwane około czterokrotnie (!) częściej niż „analiza fundamentalna” i jest ku temu naprawdę wiele powodów. Analiza techniczna jest bowiem o wiele prostsza do nauczenia niż inne rodzaje analiz. Analityk techniczny stoi w opozycji do fundamentalisty w wielu kwestiach, ale w jednej są naprawdę na przeciwległych biegunach. Chodzi o efektywność rynku. Analiza techniczna zakłada, że rynek jest efektywny, czyli, że wszystkie historyczne i obecne zdarzenia „już są w cenach”, a wszyscy inwestorzy są jednakowo poinformowani. Tok myślenia początkującego analityka technicznego przedstawiony na wykresie cen akcji spółki z kilku paragrafów temu zobaczysz poniżej:

Metody analizy papierów wartościowych - analiza techniczna

Prostymi zaznaczyłem tzw. kanały ruchu oraz linie wsparcia wykresu cen akcji. Te pierwsze wyznaczają trendy (wzrostowe, spadkowe lub boczne), zaś te drugie punkty poniżej których cena akcji zwykle nie spada. Zauważyłeś już, że skupiam się na wykresie, a nie na spółce za nim stojącą? Istotnie, skoro rynek jest efektywny, a wszystko jest w cenach to dlaczego mielibyśmy patrzeć na cokolwiek innego niż sam wykres cen akcji? Przypomina mi się komentarz profesjonalnego analityka instrumentów finansowych z banku, w którym pracuję. Napisał mi on kiedyś „Technical analysis? Nobody serious in the industry does use it”, co wskazuje na to, że profesjonalni bankierzy raczej stronią od tej metody.

Podstawowe założenia analizy technicznej

  • Rynek jest efektywny i dyskontuje wszystko. Prostszym językiem: dzięki powszechnej dostępności informacji inwestorzy zawsze znają „właściwą” cenę akcji. Misją analityka technicznego jest więc identyfikacja najsilniejszych trendów i podłączanie się do nich dopóki trwają.
  • Za pomocą metod i narzędzi analizy technicznej, takich jak aplikacje tradingowe, umożliwiające rysowanie wykresów świecowych, średnich kroczących oraz obliczanie wskaźników i oscylatorów.
  • Analiza techniczna opiera się na przekonaniu, że historia lubi się powtarzać, a ludzie zachowują się w sposób przewidywalny. Dzięki temu „formacje”, które pojawiły się w przeszłości mają szanse pojawić się w podobnej postaci w przyszłości. Jest to bardzo kontrowersyjne założenie, bo równie często okazuje się poprawne jak i błędne.
  • Analiza techniczna przypomina sztukę: nie musi przebiegać w żadnych konkretnych etapach, a ilu analityków, tyle metod i podejść. Niektórzy analitycy techniczni nie korzystają z żadnych narzędzi, a jedynie obserwują emocje na rynku, za których znawców się często podają.

Narzędzia do analizy technicznej

  • Wszystko znajduje się na wykresie, więc wykres (zwłaszcza świecowy) to swoista Biblia analityka technicznego. Dla początkujących załączam niżej wykres świecowy nowojorskiego S&P500. Każda świeca odpowiada interwałowi miesiąca. Te białe oznaczają miesiące wzrostowe (koniec wyżej niż początek), zaś te niebieskie miesiące spadkowe. Cienkie linie to rozpiętość cen w skali miesiąca, zaś te grube wyznaczane są przez ceny otwarcia i zamknięcia każdego z okresów:

  • Narzędzia typu Amibroker, Stooq lub Tradingview pozwalają na zaawansowane rysowanie wykresów, formacji, linii trendu, średnich kroczących i tym podobnych. Przykładowy zrzut ekranu z narzędzia Amibroker:

  • Według największych guru analizy technicznej, jej subiektywizm to zaleta, a nie wada. Może coś w tym jest skoro „techników” jest czterokrotnie więcej niż fundamentalistów?

Co to jest analiza makroekonomiczna?

Dlaczego uznawaną za część analizy fundamentalnej, a właściwie jej pierwszy krok, analizę makroekonomiczną wydzieliłem jako osobny rodzaj analizy? Choć według ekspertów jest ona tylko wstępem do dalszej analizy finansowej to według mnie jest czymś o wiele ważniejszym. Dokonując takiej analizy, inwestor zadaje sobie pytanie „czy na danym rynku akcji w ogóle warto teraz inwestować?”. W procesie takiej analizy bierze on pod uwagę głównie stabilność polityczną, prostotę podatków, podaż siły roboczej, inflacje i bilans płatniczy kraju, w którym inwestycję rozpatruje. Treści akademickie często bagatelizują analizę makroekonomiczną, redukując ją do szybkiego sprawdzenia czy dany kraj/rynek jest stabilny i przejścia do kolejnego etapu poszukiwania atrakcyjnych spółek. Dla mnie analiza makro to przede wszystkim poszukiwanie odpowiedzi na pytanie „które rynki finansowe są obecnie relatywnie tanie?”.

Czytając moje wpisy pewnie zauważyłeś, że częściej niż na jednej spółce skupiam się na całym rynku lub grupie spółek. Wynika to z mojej obserwacji, świadczącej, że dobranie odpowiedniego rynku to prawdziwy klucz do sukcesu inwestora. Dla przykładu: w ciągu ostatniego roku wartość tylko 50% spółek indeksu S&P wzrosła. W tym samym okresie aż 66% spółek z polskiego NCIndex (NewConnect) zwiększyło swoją wartość giełdową. Inwestując w losową spółkę z którego indeksu miałbyś większą szansę na zyskowną inwestycje? Więcej niż połową sukcesu jest według mnie obranie właściwego rynku do inwestowania i właśnie do tego służy analiza makroekonomiczna.

Podstawowe założenia analizy makroekonomicznej

  • Inwestorzy są zbyt optymistyczni wobec niektórych światowych rynków oraz zbyt pesymistyczni wobec innych.
  • Sytuacja polityczna na świecie stale się zmienia i bardzo niestabilny kraj w dniu dzisiejszym może być liderem wzrostu w niedalekiej przyszłości.
  • Brak stabilności polityczno-gospodarczej często zbija ceny dobrych aktywów z danego kraju do bardzo niskich poziomów. Niektóre tego typu „promocje” mogą stanowić okazję inwestycyjną.
  • Umiejętność przewidzenia przyszłych zdarzeń politycznych jest często o wiele więcej warta niż analiza poszczególnych spółek na danym rynku. Co z tego, że znajdziesz perełkę (patrz: analiza fundamentalna) w trendzie wzrostowym (analiza techniczna), gdy w kraju, w którym operuje wybuchnie wojna domowa?

Narzędzia do analizy makroekonomicznej

  • Jednym z najbardziej przydatnych narzędzi w analizie makroekonomicznej jest interaktywna mapa firmy StarCapital, która pomoże Ci łatwo odszukać kraje, w których akcje są relatywnie najtańsze:

  • Poza tą mapką nieocenionym źródłem informacji o wskaźnikach makro danej gospodarki są serwisy Trandingeconomics i Statista, na których często bazuję pisząc w kategorii gospodarka.
  • Niewielu wie, że dobrym narzędziem do analizy makro jest również serwis Stooq.com. Pod tym linkiem znajdziesz ciekawe zestawienie światowych indeksów posortowane pod względem stopy zwrotu z inwestycji w ciągu ostatnich 5 lat.

Chcesz zacząć inwestować, przy okazji wspierając mój blog?

Potrzebujesz maklerskich IKE i IKZE lub szerszej oferty ETF-ów?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Od czego powinieneś zacząć?

Mówi się, że dobry inwestor nie ogranicza się do żadnej z metod, lecz używa każdej z nich w zależności od potrzeb i sytuacji. Osobiście oceniam mój styl analizy instrumentów finansowych jako 40% analizy makroekonomicznej, 55% fundamentalnej i jedynie 5% technicznej. Tej trzeciej używam bardzo sytuacyjnie i w stopniu podstawowym. Swoją drogą – niewielu znam inwestorów, którzy korzystają jedynie z analizy technicznej z dobrymi efektami w długim terminie. Myślę, że dobrą radą dla każdego początkującego inwestora będzie sięgnięcie po jedną, dobrą książkę z każdej z trzech dziedzin, przykładowo:

  • AT: „Analiza techniczna rynków finansowych” autorstwa Johna J. Murphy’ego.
  • AF: „Inteligentny Inwestor” spod pióra Benjamina Grahama
  • AM: „Intermarket analysis and Investing” autorstwa Michaela E.S. Gayeda. Niestety książka nie doczekała się tłumaczenia na język polski, więc polecam tylko czytelnikom znającym angielski.

Wszystkie trzy książki zapewnią Ci wysokiej jakości lekturę, która przyspieszy Twoją edukacje inwestycyjną o całe miesiące, a nawet lata. Jak tylko skończymy cykl „Inwestycyjny wstęp”, rozpocznę na swoim blogu cykl o nauce analizy fundamentalnej, ale gorąco Cię zachęcam do sięgnięcia po powyższe dzieła już teraz. Przeczytaj też inny z moich wpisów – „Jak zacząć inwestować? Inwestowanie małych kwot„, który z pewnością pomoże Ci zacząć Twoją własną inwestycyjną przygodę.

Podsumowanie

W tym artykule starałem się możliwie krótko i treściwie wprowadzić Cię w świat trzech najpopularniejszych rodzajów analiz papierów wartościowych. To już przedostatni krok ku poznaniu podstaw inwestowania na giełdzie i cieszę się, że dotarłeś do tego miejsca. Jednocześnie chciałbym bardzo podziękować za aktywne uczestniczenie w życiu mojego bloga. W ciągu ostatniego miesiąca dostałem od Was ponad 50 wiadomości, z których większość zawierała pytania i pomysły w zakresie inwestowania. Taki odzew jest dla mnie niesamowicie motywujący i inspirujący. Bardzo Wam za to dziękuję i na każdą wiadomość staram się odpowiadać maksymalnie w ciągu 24 godzin. Serię „Inwestycyjny wstęp” zakończymy wpisem „Inwestycyjny wstęp (6/6) – Światowe rynki finansowe„, z którego dowiesz się bardzo wiele o światowych rynkach akcji.

Bądź na bieżąco z moim newsletterem:

Zero spamu, maksimum wartościowej treści.

Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

5 7 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
20 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze