You are currently viewing Najmodniejsze fundusze ETF – woda, baterie, blockchain i pojazdy przyszłości

Najmodniejsze fundusze ETF – woda, baterie, blockchain i pojazdy przyszłości

ETF-y na bardzo modne aktywa.

O tych funduszach ETF mówią wszyscy. Ich aktywa wzrosły w 2020 roku często kilkukrotnie, a pytań o nie otrzymuję w dziesiątkach, jeśli nie w setkach. Czas poważnie przeanalizować najmodniejsze fundusze ETF i ustalić, czy któryś z nich nadaje się do portfela inwestora defensywnego (lub do portfela jakiegokolwiek inwestora), bo modne aktywa mają to do siebie, że zwykle są przy okazji bardzo drogie. Pod ostrzałem znajdą się ETF-y na spółki wodne, blockchainowe oraz te zajmujące się bateriami i pojazdami przyszłości. We wpisie zastosuję parę nowych konwencji, w tym infografiki podsumowujące ETF-y w chwili, gdy piszę ten wpis, czyli w lutym 2021 roku.

Każdy ETF ocenię pod kątem jego wielkości, czyli wartości aktywów oraz liczby spółek w portfelu, wyceny i kosztów rocznych. Na koniec ocenię go od 1 do 10 z perspektywy inwestora defensywnego, od razu zdradzając Ci, że tylko jeden ETF będzie dla takiego inwestora akceptowalny, ale i tak daleki od optymalnego zakupu. Są to gorące fundusze na najmodniejsze branże, a zatem ich wzrosty nieco oderwały się od fundamentów (co zresztą powiedziałem o całej giełdzie we wpisie „W co inwestować w 2021 roku? Mój portfel na I półrocze 2021„). Tym niemniej fajnie jest czasem popisać także o celebrytach wśród ETF-ów, a nie tylko męczyć czytelników tym, co wg mnie tanie i rozsądne. Miłej lektury!

Podcast

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które ETF-y są obecnie najgorętsze, czyli jest na nie moda.
  • Jak radziły sobie w ostatnim roku ETF-y na wodę, baterie, blockchain i pojazdy przyszłości.
  • Co znajduje się w środku tych ETF-ów i jak wysoko jest obecnie wyceniane.
  • Czy zakup któregoś z tych ETF-ów może być rozsądną inwestycją w obecnej chwili.

Fundusze ETF na spółki wodne

Odkąd legendarny inwestor Mike Burry (to ten z filmu „The Big Short” oraz ten, który zapoczątkował „wyciskanie shortów” na GameStop) wspomniał o tym, że „inwestuje w wodę, spółki wodne wróciły do łask inwestorów. Zacznijmy od zdefiniowania „ETF-ów na wodę”, czyli spółek zajmujących się szeroko pojętą gospodarką wodną. Należą do nich następujące rodzaje przedsiębiorstw:

  • Oczyszczanie ścieków (uzdatnianie wody).
  • Gospodarka wodna (np. przesył wody)
  • Transport i gospodarka odpadami wodnymi.
  • Szeroko pojęta hydraulika.
Osoby, które spodziewały się po pierwszej modnej kategorii czegoś bardziej wyrafinowanego lub szalonego mogą być lekko zawiedzione, bo najczęstszym reprezentantem tej grupy są oczyszczalnie ścieków. Choć często dysponują one nowoczesnymi technologiami, to narracja wśród fanów Burry-ego dotyczy raczej tego, że ze względu na rosnącą liczbę mieszkańców kuli ziemskiej, słodka woda stanie się zasobem rzadszym niż obecnie, a usługi związane z jej uzdatnianiem będą coraz bardziej „w cenie”. To pobieżne wyjaśnienie powinno nam póki co wyjaśnić genezę ich obecnej popularności i pozwolić przejść prosto do omówienia oferty ETF-ów wodnych dostępnych dla inwestora korzystającego z polskich kont maklerskich.

Oferta w polskich biurach maklerskich

W chwili obecnej polski inwestor będzie miał do wyboru dwa różne ETF-y na spółki wodne, z których tylko jeden wydaje mi się godny uwagi. Mowa tutaj o papierach od Lyxora (FR0010527275) oraz iShares (IE00B1TXK627), przy czym ten pierwszy kupimy tylko w BOSSA, zaś ten drugi w każdym z trzech wiodących w ofercie zagranicznych ETF-ów, polskich domów maklerskich, czyli w mBanku, XTB i BOSSA. Oto obecna oferta tych papierów, bazująca na aktualnej wersji mojej listy ETF-ów:

GIEŁDA i ticker

KOD ISIN

Pełna nazwa

Dostępny w

EPA:WAT

FR0010527275

LYXOR WORLD WATER UCITS ETF

BOSSA

LON:IH2O

IE00B1TXK627

ISHARES GLOBAL WATER UCITS

XTB

FRA:IQQQ

IE00B1TXK627

ISHARES GLOBAL WATER UCITS

mBank, BOSSA

LON:DH2O

IE00B1TXK627

ISHARES GLOBAL WATER UCITS

mBank

Dlaczego ponad ETF Lyxora preferuję ten od iShares? Choć koszty obydwu papierów są podobne, a wynoszą 0,6% dla Lyxora, a 0,65% dla iShares, to przekonuje mnie większa liczba firm w portfelu tego drugiego. Fundusz iShares jest też nieco lepiej zróżnicowany geograficznie, co wpływa bardzo pozytywnie na ryzyko związane z inwestycją w niego. Co więcej, ETF Lyxora posiada tylko 30 spółek, z czego 6 największych z nich stanowi ponad połowę aktywów tego funduszu. Często to powtarzam, ale nie przepadam za płaceniem 0,6% rocznie za fundusz, którego 50% stanowi jedynie 6 spółek. Z tej perspektywy fundusz iShares Global Water UCITS jest o wiele bardziej zróżnicowany:

GIEŁDA I TICKER

Benchmark

liczba spółek i komentarz

EPA:WAT

World Water cw Total Return Index

30 spółek. 53% USA, 13% UK, 13% Japonia, 11% Szwajcaria, 7% Francja i 3% inne kraje.

LON:IH2O, FRA:IQQQ,

LON:DH2O

S&P Global Water Index

50 spółek. 50% USA, 13% UK, 9% Francja, 7% Szwajcaria, 4% Kanada, 3% Chiny i 14% inne kraje.

Choć spółki wodne rezydują głównie w krajach rozwiniętych, a proporcja funduszu przypomina trochę skład MSCI World czy FTSE Developed Markets, to w jego składzie znajdziemy także spółki z rynków wschodzących. Zarządzanie funduszem (jak na liczbę spółek w jego składzie) jest trochę drogie, a jego TOP5 spółek również stanowi aż 31% całego funduszu, co i tak jest wynikiem lepszym od ETF-a Lyxora. Jako, że ciekawszy wydaje mi się właśnie ETF od iShares, to właśnie go weźmiemy w kolejnych akapitach pod lupę.

Prześwietlenie ETF-a IH2O

Choć na pierwszy rzut oka największe 5 pozycji akcyjnych w portfelu tego funduszu jest dosyć drogie, to po przeczytaniu kolejnych rozdziałów, w których opisałem ETF-y na baterie, blockchain i pojazdy być może zmienisz zdanie. TOP5 spółek, czyli największe 5 z 50, które stanowią blisko 30% portfela funduszu IH20 (znanego też jako IQQQ i DH2O) wyceniane są obecnie na 47-krotność swoich rocznych zysków. Jest to wg mnie bardzo droga wycena, której genezę zrozumiesz, gdy zaraz dojdziemy do wykresu cen jednostki tego ETF-a z ostatnich kilku lat. Zacznijmy od udziału w funduszu i wskaźników C/Z dla największych 5 spółek z jego portfela:

Spółka

udział w funduszu

C/Z

AMERICAN WATER WORKS INC

9,23%

45

XYLEM INC

8,92%

47

VEOLIA ENVIRON. SA

5,39%

45

HALMA PLC

4,77%

53

PENTAIR

4,62%

22

Z powyższych w miarę rozsądnie wyceniana jest tylko amerykańska spółka Pentair. Obecne wyceny American Water Works, Xylem, Veolia Environ i Halma są bardzo zawyżone i ciężko jest mi znaleźć tego wyjaśnienie inne niż rekomendacje legendarnego Mike-a Burry-ego. Po przyjrzeniu się wykresowi cen jednostek ETF-a iShares Global Water UCITS jasnym staje się, że 2020 rok mocno namieszał w kwestii jego wyceny, gdyż startowały one w ubiegłym roku z całkiem defensywnej w kontekście wyceny pozycji:

Najmodniejsze fundusze ETF - ETF na wodę DH2O

Skoro jest to wpis o ETF-ach na modne aktywa, czyli najmodniejszych funduszach ETF, to chyba nie mogło być inaczej. Cena jednostki DH2O najpierw, między styczniem, a kwietniem 2020 roku, spadła o 30%, by w całym 2020 roku dać zwrot na poziomie 13,7%. Jest to niezwykle ciekawe w kontekście tego, że ten ETF iShares wypłaca (bardzo niskie, bo poniżej 1% jego wartości, ale dwa razy do roku) dywidendy, ale jego cena od 2016 roku prawie nieprzerwanie rośnie. Najlepsze były lata 2017 i 2019, w których cena jednostki rosła aż o 30%, przy czym wzrost od „marcowego dołka” roku 2020 do końca roku był naprawdę imponujący. Pozwól, że podzielę się teraz z Tobą opinią o ETF-ie na spółki wodne.

Co myślę o ETF-ie na spółki wodne?

Niewątpliwą zaletą ETF-a IH2O jest jego wielkość aktywów. W chwili pisania tego tekstu wynosiła ona 2 mld dolarów, co jak na ETF-y branżowe jest wartością bardzo wysoką. Tak duża kwota aktywów niemal gwarantuje inwestorowi, że nie będzie tutaj żadnych problemów z płynnością, ani (przynajmniej obecnie) ryzyka likwidacji tego funduszu. Wskazuje to też na jego popularność, która niewątpliwie wpłynęła na budowanie takiej potęgi wśród branżowych ETF-ów globalnych. Wycenę i portfel tego ETF-a oceniłem neutralnie, bo przy C/Z średniej spółki w jego składzie na poziomie 29 nie mogę napisać, że jest on tani. Co do liczby spółek to 50 jest liczbą dość niewielką, ale mimo wszystko zbyt dużą, by próbować replikować taki indeks samemu. Poniżej załączam infografikę, która podsumowuję moją ocenę tego ETF-a na dzien dzisiejszy:

Najmodniejsze fundusze ETF - IH20 detale

Kupując fundusz IH2O (aka DH2O lub IQQQ) wchodzimy w posiadanie 50 firm z całego świata, przy czym dominują tu USA, Wielka Brytania, Francja, Szwajcaria i Kanada, a więc rynki rozwinięte. Jego zakup porównałbym do wyboru tylko dużych firm związanych z gospodarką wodną z indeksu MSCI ACWI, gdyż znajdują się tu też spółki chińskie. IH2O na pewno miewał kiedyś lepsze (bardziej defensywne) wyceny, choć nie ulega wątpliwości, że Mike Burry może mieć trochę racji co do przyszłościowości tej branży, stąd zostawiam mu ocenę 5/10, która oznacza „dobry ETF, ale mógłby być trochę tańszy”. Czas na ETF na producentów baterii i spółki luźniej powiązane z bateriami.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam jeszcze więcej przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu!

Fundusze ETF na producentów baterii

Fundusze, które zaraz przedstawię inwestują w spółki mniej lub bardziej powiązane z przechowywaniem energii, ale nie wszystkie z nich są producentami baterii. Do spółek, które wchodzą w skład tych ETF-ów należą przedstawiciele następujących segmentów gospodarki:

  • Producenci baterii.
  • Spółki materiałowe i wydobywcze.
  • Firmy R&D zajmujące się badaniem nowych technologii przechowywania energii.

Bardzo modne spółki „na baterie” należą więc do kilku różnych segmentów, przy czym wszystkie one wchodzą w skład łańcucha dostaw związanego z bateriami. Bez materiałów i bez technologii nie byłaby możliwa produkcja baterii, a więc decydując się na taki ETF pamiętaj, że kupujesz spółki różnego typu, a nie tylko producentów baterii. Zacznijmy od przyjrzenia się ofercie funduszy ETF na baterie u polskich maklerów.

Oferta w polskich biurach maklerskich

Choć polski inwestor będzie miał do wyboru dwa różne fundusze ETF, to w chwili obecnej można je nabyć tylko w dwóch domach maklerskich. Pierwszym funduszem jest BATT (IE00BF0M2Z96), czyli L&G BATTERY VALUECHAIN UCITS dostępny w BOSSA, a drugim VOLT (IE00BKLF1R75), czyli WISDOMTREE BATTERY SOLUTIONS UCITS dostępny w mBanku:

GIEŁDA i ticker

KOD ISIN

Pełna nazwa

Dostępny w

AMS:BATT

IE00BF0M2Z96

L&G BATTERY VALUECHAIN UCITS ETF

BOSSA

LON:VOLT

IE00BKLF1R75

WISDOMTREE BATTERY SOLUTIONS UCITS ETF

mBank

Od razu zastrzegę, że ten drugi „spodobał mi się” o wiele bardziej z uwagi na mnogość spółek w jego portfelu. W przeciwieństwie do posiadającego tylko 31 spółek funduszu BATT, fundusz VOLT cieszy portfelem złożonym z 93 spółek, co jak na branżowy ETF jest wynikiem bardzo dobrym. Ciekawe jest rozłożenie geograficzne obydwu funduszy ETF, w którym rynki azjatyckie przodują nad Stanami Zjednoczonymi, a rozłożenie walutowe jest bardzo zdrowe i różnorodne:

GIEŁDA I TICKER

Benchmark

liczba spółek i komentarz

AMS:BATT

Solactive Battery Value-Chain Index

31 spółek. 28% Japonia, 23% USA, 14% Australia, 9% Korea, 6% Chiny, 6% Niemcy, 4% Francja 4% Holandia, 3% Szwajcaria, 3% inne kraje.

LON:VOLT

WisdomTree Battery Solutions Index

93 spółki. 28% Chiny, 22% USA, 15% Japonia, 5% Korea, 5% Australia, 4% Niemcy, 4% Belgia, 3% Norwegia, 3% Tajwan, 3% Izrael, 8% inne kraje.

ETF BATT, ze względu na duży udział Japonii i Stanów (łącznie ponad 50%) będzie lepszym wyborem dla osób chcących skupić się raczej na rynkach rozwiniętych, zaś ETF VOLT dla osób chcących zbilansować rynki wschodzące z rozwiniętymi. Osobiście bardziej przekonał mnie VOLT z uwagi na liczbę spółek i niższe koszty roczne (0,4% wobec 0,49% dla BATT). Z drugiej strony BATT posiada dwukrotnie więcej aktywów od VOLT (obecnie około 500 mln dolarów wobec 250 mln dolarów), ale zalety VOLT ze stajni WisdomTree przemawiają do mnie na tyle, że to właśnie ten ETF weźmiemy teraz pod lupę.

Prześwietlenie ETF-a VOLT

Poza bardzo chwytliwą nazwą, ETF VOLT posiada wiele zalet. Do największych z nich należy to, że kupuje on prawie 100 różnych spółek, a największe 5 pozycji stanowi obecnie „tylko” około 19% jego kapitału. Niestety wraz z zaletami, ujawniają się pewne wady, do których w tym przypadku należą iście maniakalne wyceny spółek z jego portfela. Dla przykładu załączam tabelę z 5 największymi pozycjami z portfela VOLT na połowę lutego 2021 roku:

Spółka

udział w funduszu

C/Z

Plug Power INC

5,08%

-193 (strata)

Contemporary Amperex Technology

3,77%

200

Ganfeng Lithium Co Ltd

3,65%

358

GEM Co Ltd

3,65%

75

Umicore

3,62%

50

Przypomnę teraz, gdy we fragmencie o ETF-ach na wodę wspomniałem, że wyceny spółek wynoszące około C/Z 40 oraz całego ETF-a wynosząca około 29, to „w dzisiejszych standardach nic takiego”. Jeśli o ETF VOLT chodzi to największa spółka w jego składzie, czyli Plug Power nie wykazała w ostatnich 3 kwartałach żadnego zysku, więc jej C/Z jest ujemne. Pozostałe spółki „straszą” współczynnikiem ceny do zysku wynoszącym między 50, a 400, co do defensywnych odczytów nie należy. Cały ETF na baterie wykazuje obecnie C/Z w wysokości 34, czyli jest relatywnie droższy od ETF-a na wodę. Przyczynę tego stanu rzeczy odnajdziemy w zeszłorocznym wykresie cen jednostek tego ETF-a:

Najmodniejsze fundusze ETF - ETF na baterie VOLT

Na pewno rozumiesz teraz dlaczego nazwałem ten wpis „najmodniejsze fundusze ETF”. Ciężko jest oprzeć się wrażeniu, że tak gigantyczny wzrost (z 24 do 50, czyli o ponad 100%) w ciągu jednego roku wynika prawdopodobnie z mody i „nagonki” bardziej niż z czegokolwiek innego. Jako, że VOLT istnieje od niecałego roku to, by zarysować kontekst „pożyczę” wykres od ETF-a BATT, który inwestuje w – bądź co bądź – podobne spółki:

Egzotyczne fundusze ETF - ETF na baterie BATT

Sytuacji z lat 2018-2019 nie nazwałbym inaczej niż całkowitym uśpieniem. W 2020 roku stało się coś, co spowodowało, że cała branża producentów i wynalazców baterii poszybowała w górę niczym tulipany w XVII wieku (no dobra, może trochę mniej, przynajmniej póki co). Jak w tym kontekście oceniam ETF na spółki związane z gromadzeniem i przechowywaniem energii?

Co myślę o ETF-ie na baterie?

ETF VOLT jest drogi i posiada (jak na modną branżę) dosyć niewielkie aktywa (10x mniejsze od ETF-a na wodę IH2O, o którym pisałem w poprzednim rozdziale tego wpisu). Niewątpliwym plusem tego funduszu jest przyszłościowość tej branży oraz liczba spółek w indeksie. Jak na branżowy ETF to jego koszty wynoszące 0,4% rocznie są więcej niż akceptowalne, co sprawiło, że wystawiłem mu ocenę tylko trochę niższą od ETF-a na wodę. Może i 4/10 nie wygląda imponująco, ale dobrze oddaje ryzyka, które wiążą się z inwestycją w ten ETF w obecnym otoczeniu rynkowym:

Najmodniejsze fundusze ETF - VOLT detale

Imponująca stopa zwrotu z 2020 roku wynosząca 109% bije na alarm, gdyż w przyszłych kwartałach i latach szansa na powtórzenie takiego wyniku jest marginalna. Dodatkowo, współczynnik C/Z dla całego funduszu wynosi 34, a więc mniej więcej tyle, co indeksu S&P500 w chwili, gdy piszę te słowa. Pozwala to sądzić, że baterie dalej nie są branżą (całościowo) drogą, ale tanimi bym ich nie nazwał. Omówmy teraz ETF na technologię blockchain.

Fundusze ETF na technologię blockchain

O ile znalezienie informacji o spółkach wodnych, związanych z bateriami i automotive było dosyć proste, to już identyfikacja firm kojarzonych z blockchain i kryptowalutowami taka łatwa nie była. Jedyny ETF na blockchain dostępny w polskich biurach i domach maklerskich jest ETF ze stajni Invesco bazujący na benchmarku Elwood Blockchain Global Equity Index. Autorzy benchmarku przyznają, że daje on ekspozycje na „spółki, które trudnią się rozwojem technologii blockchain”, ale w praktyce są to bardzo zróżnicowane przedsiębiorstwa, np.:

  • Spółki technologiczne, zajmujące się infrastrukturą, danymi i szeroko pojętą analityką.
  • Banki i giełdy kryptowalut.
  • Spółki produkujące układy scalone/elektronikę, np. portfele kryptowalut.
  • Spółki produkujące wyspecjalizowane koparki do kryptowalut.
  • Portale, na których można uiszczać płatności kryptowalutami.

Jest to bardzo szeroka grupa spółek, ale warto w tym miejscu podkreślić, że w indeksie Elwood Blockchain znajduje się o wiele więcej spółek w pewnym sensie zależnych od popularności i kondycji kryptowalut, niż od innych zastosowań technologii blockchain. Omówmy teraz ETF-y (w zasadzie jeden ETF w dwóch wersjach geograficznych) na blockchain, które na dzień dzisiejszy może kupić polski inwestor.

Oferta w polskich biurach maklerskich

W tym przypadku domy i biura maklerskie nie dały nam specjalnego wyboru, bo w chwili obecnej dostępny jest dla nas tylko BNXG/BCHN, czyli INVESCO ELWOOD GLOBAL BLOCKCHAIN UCITS ETF. Zakupisz go w wariancie niemieckim w mBank i BOSSA oraz w wariancie brytyjskim w BOSSA:

GIEŁDA i ticker

KOD ISIN

Pełna nazwa

Dostępny w

FRA:BNXG

IE00BGBN6P67

INVESCO ELWOOD GLOBAL BLOCKCHAIN UCITS

mBank, BOSSA

LON:BCHN

IE00BGBN6P67

INVESCO ELWOOD GLOBAL BLOCKCHAIN UCITS

BOSSA

ETF ten posiada średnią liczbę spółek, wynoszącą 48, z czego 60% to spółki amerykańskie i japońskie. Poza nimi, w ETF-ie BCHN znajdziemy także przedsiębiorstwa japońskie, koreańskie i tajwańskie, przy czym producenci sprzętu to głównie spółki azjatyckie, a jego „konsumenci”, czyli spółki technologiczne i giełdy kryptowalut to zwykle firmy zachodnie. Pełen przekrój geograficzny firm z tego ETF-a znajdziesz w tabeli poniżej:

GIEŁDA I TICKER

Benchmark

liczba spółek i komentarz

FRA:BNXG

LON:BCHN

Elwood Blockchain Global Equity Index

48 spółek. 35% USA, 25% Japonia, 10% Korea, 9% Tajwan, 7% Kanada, 4% Chiny, 3% Hiszpania, 2% Australia, 2% Rosja, 3% inne kraje.

Jako, że kwestia wyboru jest tu oczywista, przejdźmy od razu do prześwietlenia ETF-a BCHN, by zrozumieć trochę lepiej co znajduje się w jego portfelu.

Prześwietlenie ETF-a BCHN

W przypadku ETF-a na bardzo modny segment blockchain największe 5 spółek stanowi około 25% jego portfela. Są to spółki o zróżnicowanym profilu, przy czym te największe mają dosyć spekulacyjne wyceny (C/Z 187 i 92), co doskonale widać w tabeli:

Spółka

udział w funduszu

C/Z

MICROSTRATEGY INC

6,33%

187

SILVERGATE CAPITAL CORP

5,74%

92

MONEX GROUP INC

4,73%

36

TAIWAN SEMICONDUCTOR MANUFACTURING

4,45%

37

CME GROUP INC

3,62%

28

Poza spółkami technologicznymi, w portfelu ETF-a BCHN znajdziemy także bardziej defensywnie wyceniane spółki produkcyjne, zajmujące się produkcją portfeli krytpowalut i specjalnych „koparek” służących do wydobywania nowych jednostek walut wirtualnych. Biorąc pod uwagę to, że ostatnimi czasy Bitcoin wrócił do łask inwestorów nie dziwi fakt, że fundusz BCHN zyskał prawie 100% na wartości w roku 2020:

Najmodniejsze fundusze ETF - ETF na blockchain BCHN

Choć spektakularny wzrost ceny jednostki tego ETF-a z zeszłego roku przypisywany jest wzrostowi popularności Bitcoina, to chciałbym zauważyć, że nie poruszają się one w bezpośredniej korelacji. Na wykresie poniżej zestawiam zmianę cen ETF-a BCHN z ceną Bitcoina w dolarze amerykańskim:

Egzotyczne fundusze ETF bchn a btc

Choć poruszają się one w bardzo zgodnym trendzie, to na kursie ETF-a BCHN „ciąży” fakt, że są tam również spółki dosyć luźno z kryptowalutami związane. Nie zmienia to faktu, że biznesy związane z blockchain będą zyskiwać w czasach, gdy ta technologia jest popularna, a tracić w czasach, gdy cena Bitcoina mocno spada i staje się on postrzegany jako aktywo spekulacyjne. Między innymi z tego powodu zdecydowałem się ocenić ten ETF najniżej z opisywanych we wpisie funduszy, co wyjaśnię w kolejnym akapicie.

Co myślę o ETF-ie na spółki blockchain?

ETF BCHN rodzi we mnie bardzo mieszkane uczucia. Z jednej strony powinien gromadzić on akcje spółek związanych z bardzo nowatorską i przyszłościową technologią, a z drugiej zdominowany on jest przez spółki związane z produkcją i handlem kryptowalutami. Po co kupować ETF, który posiada spółki związane z kryptowalutami, jeśli ceny tych drugich są bezpośrednio ze spółkami skorelowane? Pokusiłbym się o stwierdzenie, że równie dobrze można kupować co miesiąc Bitcoin za małe kwoty niezależnie od ceny niż „bawić się” w inwestycję w ETF BCHN. Zwłaszcza, że posiada on szereg wad, które dobrze podsumowuje poniższa infografika:

Najmodniejsze fundusze ETF - BCHN detale

ETF BCHN dostaje neutralne oceny za wielkość aktywów (ok. 700 mln USD) oraz liczbę spółek (48), ale jego wycena i koszty są na bardzo wysokim poziomie. Ciężko jest wyjaśnić zakup ETF-a na modną branżę, która powoli wydaje się przegrzana (patrz: ceny kryptowalut, a raczej ich wzrost w ostatnich tygodniach i miesiącach), do której należą przewartościowane spółki o średnim wskaźniku C/Z wynoszącym 40. Dodając do tego roczne koszty zarządzania w wysokości 0,65% (swoją drogą: 0,65% za kupowanie 48 spółek?!) nie mogę znaleźć żadnego dobrego powodu na zakup tego ETF-a w obecnej cenie. 3/10 to ocena i tak zawyżona i to tylko dlatego, że stale widzę potencjał w technologii blockchain. Czas na omówienie mojej ulubionej z modnych branż, czyli pojazdów przyszłości.

Potrzebujesz taniego konta maklerskiego?

A może bogatszej oferty ETF-ów na IKE/IKZE?

Szukasz ETF-ów niedostępnych gdzie indziej?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Fundusze ETF na spółki zajmujące się pojazdami przyszłości

Czy „pojazdy przyszłości” nie brzmią atrakcyjnie? Jeśli myślisz, że spółki z tej branży zajmują się wynajdywaniem latających samochodów, dronów, monoraili i przekraczających 1000 km/h pociągów, to niestety jesteś w błędzie. Poprzez „future mobility” rozumie się zwykle producentów aut elektrycznych i hybrydowych, ale wśród spółek z portfela ETF-a na pojazdy przyszłości znajdziemy też kilku przedstawicieli innych branż. W takim ETF-ie znajdują się akcje spółek z następujących segmentów gospodarki:

  • Spółki produkujące nowoczesne auta, zwykle elektryczne.
  • Spółki produkujące nowoczesną infrastrukturę drogowo-kolejową.
  • Spółki zajmujące się przesyłem i infrastrukturą danych.
  • Spółki wydobywcze i materiałowe, związane z surowcami potrzebnymi do budowy nowoczesnych produktów transportowych.

Segment pojazdów przyszłości przypomina nieco ten dotyczący baterii, gdyż spółki są ze sobą luźno powiązane, tworząc cały łańcuch dostaw usług i produktów wykorzystywanych w nowoczesnych pojazdach. Również w tym przypadku polski inwestor nie będzie miał w czym przebierać, bo dostępny dla niego jest tylko jeden ETF i to u jednego maklera.

Oferta w polskich biurach maklerskich

Zupełnie jak w przypadku BCHN, oferta dotycząca future mobility jest póki co bardzo wąska. Jedynym ETF-em, który dostępny jest dla inwestora korzystającego z polskiego konta maklerskiego jest XMOV, czyli XTRACKERS FUTURE MOBILITY UCITS ETF serwowany przez BOSSA:

GIEŁDA i ticker

KOD ISIN

Pełna nazwa

Dostępny w

FRA:XMOV

IE00BGV5VR99

XTRACKERS FUTURE MOBILITY UCITS ETF 1C

BOSSA

ETF ten opiera się na indeksie Nasdaq Globall Yewno Future Mobility Index, w którego skład wchodzą głównie spółki japońskie. Ta koncentracja geograficzna na drugim największym rynku rozwiniętym świata, to w obecnej chwili pewnego rodzaju fenomen i swoisty ewenement wśród funduszy ETF. Zawiera on bowiem aż 45% spółek japońskich, a „tylko” 20% amerykańskich. Pozostałe 35% jego portfela stanowią spółki koreańskie, niemieckie, chińskie i francuskie, a także indyjskie (zgadnij o jaką firmę chodzi :P) oraz tajwańskie. Pełen rozkład geograficzny spółek z portfela ETF-a XMOV znajdziesz poniżej:

GIEŁDA I TICKER

Benchmark

liczba spółek i komentarz

FRA:XMOV

Nasdaq Global Yewno Future Mobility Index

86 spółek. 45% Japonia, 20% USA, 10% Korea, 7% Niemcy, 4% Chiny, 3% Francja, 3% Indie, 3% Tajwan, 1% Austria, 4% inne kraje.

Jako, że i tym razem polski inwestor nie będzie miał specjalnego wyboru, przejdźmy prosto do części, w której zajrzymy pod maskę ETF-a na nowoczesne auta (i inne pojazdy).

Prześwietlenie ETF-a XMOV

ETF XMOV kompletnie deklasuje konkurencję jeśli chodzi o równomierny rozkład swoich aktywów. Bardzo pozytywnym jest dla mnie fakt, że w jego portfelu jest obecnie 86 spółek, a „najcięższe wagowo pięć” stanowi tu około 10% jego aktywów. Niestety współczynnik C/Z jego 2 największych pozycji budzi grozę, wynosząc odpowiednio 236 dla BYD Company i 1331 dla Tesla Motors, którego „na szczęście” jest w tym ETF-ie jedynie 2,63%:

Spółka

udział w funduszu

C/Z

BYD Company

2,66%

236

Tesla Motors

2,63%

1331

Hyundai Motor

1,78%

31

KIA Motors

1,76%

16

Japan Steel Works

1,72%

30

Pomimo „dzikich wycen” pierwszych dwóch składowych portfela tego ETF-a, większość z nich wyceniana jest dość defensywnie. W połowie lutego 2021 roku współczynnik C/Z dla całego ETF-a wynosił 21, czyli o wiele mniej niż średnia dla przegrzanych rynków zachodnich. Ciekawość może budzić fakt, że zachowuje on ten (w dzisiejszych standardach) defensywny wskaźnik pomimo tego, że cena jego jednostek wzrosła w 2020 roku o prawie 30%. Fundusz ten został bardzo osłabiony przez wybuch pandemii choroby COVID-19, co objawiło się aż 34% spadkiem w marcu 2020 roku:

Najmodniejsze fundusze ETF - ETF na pojazdy XMOV

Mimo burzliwej historii i bardzo małej wielkości aktywów (115 mln dolarów) postanowiłem dać temu ETF-owi szansę, oceniając go wyżej od funduszy na wodę, blockchain i baterie. Detale dotyczące mojej oceny znajdziesz w kolejnym akapicie.

Co myślę o ETF-ie na nowoczesne pojazdy?

Sporo spółek, dotknięta pandemią, ale bardzo przyszłościowa branża, która w zeszłym roku nie wzrosła o 100%, a bliżej 30% i relatywnie niskie koszty roczne sprawiły, że przyznałem XMOV ocenę 7/10. Choć nie jest to moja ulubiona branża, a wysoka obecność rozgrzanej Tesli wzmaga mój sceptycyzm do tego funduszu, to pośród ETF-ów z tego wpisu wydaje się on najlepszym wyborem dla fundamentalisty. Na poniższej infograficę znajdziesz szereg istotnych danych dotyczących tego funduszu:

Najmodniejsze fundusze ETF - XMOV detale

Na minus jest tu duża koncentracja Japonii, którą stabilizuje fakt, że fundusz ten posiada raczej tańsze (fundamentalnie) spółki. C/Z tego funduszu jak na rozgrzaną i modną branżę stale daje potencjał do wzrostów, a roczne koszty raczej zachęcają, niż odstraszają od inwestycji w jego jednostki. Jedynym problemem są niskie aktywa, które w obecnej wielkości (115 mln dolarów) są około 19-krotnie niższe od aktywów pierwszego ETF-a, który omawialiśmy w tym tekście, czyli IH2O. Być może także i tu pomógłby Tweet Elona lub artykuł Mike-a Burry-ego, ale pomijając żarty z modnych ETF-ów tylko ten wydaje mi się mieć jakikolwiek potencjał inwestycyjny. Pora na podsumowanie wpisu.

Podsumowanie

Założę się, że w komentarzach pojawią się pytania o inne modne branże, ze wskazaniem na biotech i fotowoltaikę. Fundusze ETF wybrałem w tym wpisie uznaniowo, kierując się intuicją, liczbą pytań i wpisów na forach oraz własnymi preferencjami. O słynnym IQQH wspomniałem już we wpisie „Które fundusze ETF płacą najwyższe dywidendy?„, którego był on raczej antybohaterem, niż bohaterem. Jak pewnie domyślasz się czytając moje wpisy – nie jestem wielkim fanem modnych, drogich i przegrzanych branż, a skupienie inwestorów na danym segmencie rynku raczej mnie od niego odstrasza, niż mnie do niego przyciąga. Jestem natomiast ciekaw jakie jest Twoje podejście do modnych branż i jeszcze modniejszych ETF-ów na segmenty rynku, które – niczym celebryci – mają teraz swoje pięć minut. Mam nadzieję, że się podobało i zachęcam do polubieniu mojej strony na Facebooku, na której często publikuję teksty o ETF-ach i dołączenia do naszej grupy dyskusyjnej, która aż się prosi o dyskusję o modnych ETF-ach.

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

4.8 25 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
88 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze
Dariusz

Cześć,

Dzięki za ciekawy wpis. Sam się zastanawiałem nad etf’em na wodę, ale muszę to jeszcze dobrze przemyśleć. Możesz w kilku słowach napisać co sądzisz o etf’ach na robotykę „RBOT” oraz drzewo (o ile taki występuje).

Serdecznie pozdrawiam,

Greg

Bardzo ciekawy wpis. No cóż, jeszcze raz okazuje się, że rzeczy modne stają się piramidą finansową i najlepiej na niej wychodzą ci, którzy wchodzą na początku i odpowiednio szybko się wycofują. Po przeczytaniu wpisu nie zainwestuję w żaden z tych „modnych” sektorów.

Może ciekawy byłby wpis dotyczący ETF-ów dobranych według odwrotnych kryteriów – czyli niekoniecznie musiały ostatnio rosnąć, ale za to mają atrakcyjny C/Z.

Tak przy okazji – może niepotrzebnie ograniczasz się do instrumentów dostępnych w polskich biurach maklerskich. Dla polskich inwestorów jak najbardziej dostępne są konta w biurach zagranicznych, dające większe możliwości przy nierzadko niższych kosztach, do założenia bezproblemowo zdalnie. Wiem, wiem, nie prowadzą kont emerytalnych.

Zibi

Super, też czekam na wpis o atrakcyjnych ETF-ach pod względem C/Z.

Szczepan

Niby większość osób to docenia, bo nie wykracza poza mBank, BOSSę i XTB, ale mógłbym przemyśleć opisywanie też ETF-ów „spoza naszego zasięgu”.

Dlaczego tak od razu „spoza zasięgu”? Brokerzy zagraniczni bez problemu obsługują klientów z Polski. Na rynkach do wyboru do koloru. Problem jest właściwie tylko z ETF-ami z USA.

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Szczepan
Krzysiek

Dzięki za artykuł, jakkolwiek w żaden z tych tematów nie zamierzam inwestować przeczytałem go z zainteresowaniem. Natomiast nasunęła mi się taka myśl, czy mógłbyś w bliższej przyszłości napisać coś takiego o ETFach surowcowych, tak inwestujących w konkretny zasób jak i inwestujących w indeksy surowcowe takie jak bloomberg comodity index. Z jednej strony mamy bowiem coraz więcej prognoz nadciągającej hossy na tym rynku z drugiej niezbyt dobrze rozumiany, zwłaszcza przez początkujących efekt contango. Który zresztą osobiście odkryłem porównując zyski z „mojego” ETF na ropę ze stopą wzrostu ceny tego surowca. 😉 W polskim Internecie jest tutaj duża luka odnośnie szczegółowych informacji na ten temat i zazwyczaj autorzy ograniczają się do krótkiej wzmianki, że taki efekt może wystąpić i trzeba na niego uważać. 

Mariusz

Hej,
Ciekawy wpis. Zastanawiam się co sądzisz o ETFie nie sektorowym, ale faktorowym, który próbuje na takiej modzie zarabiać? Taki jak np. IWMO, może to jest najlepsze kiedy chce się spróbować spekulacji na tym co w danym momencie jest modne, bez zastanawiania się jaka branża jest akurat teraz modna/przyszłościowa?

Piotrek

Cześć,
zgadzam się, że pod kątem inwestora defensywnego te ETFy mogą być przegrzane i inwestowanie w nie będzie lekkim szaleństwem.
Osobiście widzę natomiast skąd może wynikać zainteresowanie tymi tematami (niekoniecznie tylko stopa zwrotu za ostatnie X miesięcy). To próba zgadnięcia jakie tematy / technologię będą kluczowe za 10,15 czy 20 lat. Może być tak, że za 10 lat jak ktoś przeczyta ten artykuł to będzie się tylko śmiał z poczynionych wniosków, ale równie dobrze może być myśl „kurcze, Mateusz ostrzegał że to drogie ETFy”. Osobiście zastanawiam się, czy jakąś małą częścią portfela nie spróbować odpowiedzieć na pytanie „Co przyniesie przyszłość?”, chociaż wtedy bliżej mi do tematyki, którą wymieniłeś tylko w podsumowaniu 😉

Mam natomiast jedną uwagę techniczną:

Oferta dla polskiego inwestora

Zmieniłbym to na Oferta w polskich biurach maklerskich. Mamy 2021 rok, polski inwestor może bez problemu założyć rachunek w zagranicznym biurze maklerskim i mieć zupełnie inną ofertę ETFów. Revolut czy Degiro są bardzo popularne nawet u Ciebie w komentarzach, a nie można zapomnieć o tych bardziej znanych jak IB / Lynx. O brokerach dających dostęp do rynku US nawet nie ma co wspominać.

Pozdrawiam,
Piotrek

Piotrek

Jasne, ja ten artykuł odbieram trochę jako: branże może i są fajne, ale tak bardzo wzrosły, że musisz mieć mocne nerwy by dziś to zakupić i wytrzymać z tym 2,5 czy 10 lat 😉

Konrad

Cześć Mateusz,

Jak zwykle jestem na pokładzie 🙂 o ile często pisałem że mi się podobają Twoje wpisy to tym razem przesadziłeś.
Rewelacja, po prostu skondensowana wiedza o bardzo ciekawych tematach, krótko, merytorycznie , ciekawie.
Pomimo iż cały czas stoję z boku ze względu na przegrzanie rynku i nie jestem przekonany do wchodzenia w żaden w wymienionych ETF to nie mogę przejść obojętnie obok takiego mistrzostwa jakie tutaj uskuteczniłes.
Co do wyboru polskich brokerów to dobry pomysł bo temat jest moim zdaniem zaniedbany i dzięki Tobie ożywa, wszędzie tylko można poczytać co ciekawego w dif lub Exante a tutaj bardzo fajna odmiana.
Gdzie poszukujesz wskaźników c/z czy ilości spółek w danym Etf np. Xmov , ja przyznam że jak jest że stajni iShares to szybko znajduje info , jak z innych to już mam większy problem.

Konrad

W przypadku Etf ze stajni iShares na stronie jest podana c/z i c/wk, czy to są wskaźniki dla benchmarku danego Etf czyli dla S&P Global Water Index w tym przypadku ? Widzę przykładowo dla IH20 – 28.70.

Konrad

Mateusz nie wiem czy miałeś kiedyś w planach wpis na temat Etf na surowce rolne czy metale ziem rzadkich ?? Myślę że to byłaby też taka nisza i bardzo wartościowy wpis choć wydaje mi się że mała dostępność Etf tutaj występuje , kiedyś patrzyłem na nikiel, neodym, kobalt czy lit ale nic ciekawego nie wymyśliłem.

Jerry

Świetny wpis, dzięki! Próbowałeś kiedyś przewidzieć które branże będą kolejnymi do podobnego skoku i mogą wzrosnąć najbardziej w przyszłości?

Czy jest sens, by maluczcy, czyli drobni inwestorzy w ogóle bawili się w podobną selekcję?

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Jerry
Piotrek

Zgadzam się z ostatni zdaniem. I to jest też ogromna zaleta inwestowania za pomocą ETFów. Można obstawiać całe branże, a nie pojedyncze spółki. Łatwiej jest przeanalizować ogóle zmiany jakie zachodzą w świecie (np starzenie się społeczeństw, trendy pro-eko, elektromobilność, automatyzacja i robotyzacja itp itd) niż wytypować jedną, konkretną spółkę, która na tych zmianach zarobi.

Piotrek

Oczywiście, ale jest też druga strona medalu i obawiam się, że bardziej prawdopodobna, czyli osoba która źle wytypuje daną spółkę straci 90-100% zainwestowanego kapitału.

W 2007 roku magazyn Forbes wrzucił na okładkę pewną spółkę, która miała być nie do zatrzymania. Zaledwie 14 lat później ta okładka brzmi jak ponury żart:comment image

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Piotrek
Agata

Hej,

ciekawy wpis jak zawsze. Przyznaję, że jestem posiadaczem słynnego IQQH (czysta, nieprzemyślana do końca spekulacja z mojej strony, na której na szczęście nieźle wychodzę). Z niecierpliwością będę czekać na wpis o „tanich” ETF, o których mowa w komentarzach.

Pozdrawiam!

Agata

Kupiłam kilka miesięcy temu, kiedy nie był tak drogi. Miałam zamiar dokupić w styczniu, ale cena mnie odstraszyła 🙂

Adrian Kowalski

Jak zwykle super wpis! Dzięki za podzielenie się swoją opinią na temat modnych ETF-ów we wpisie.

Ja w swoim portfelu skupiam się głownie na ETF-ach i część portfela są to właśnie „modne” branże. Jednakże uważam, że patrzenie na C/Z w przypadku spółek typu „growth”, czyli w większości tych modnych oddaje tylko część prawdy. Tutaj dużo lepszym wskaźnikiem jest P/S, ponieważ te spółki bardzo często nie generują zysku celowo (np. ze względów podatkowych lub rozwojowych). Dlatego ważniejszy jest P/S (przychód/sprzedaż) i patrzenie czy spółki zwiększają przychód r/r. To zwykle nie są spółki typu mc donalds, coca-cola, które nie mają już szansy na dynamiczny rozwój ponieważ są wszędzie. Cały sekret spółek „modnych” polega na tym, że inwestorzy uważają, że te spółki będą gwałtownie zwiększać przychody i zyski w latach przyszłych. Jeżeli spółki wodne za 2 lata zaczną zarabiać 2x więcej to ich c/z spadnie o połowę.

Zgadzam się też z Tobą, że nie nadają się one dla inwestorów defensywnych ze względu na ryzyko.

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Adrian Kowalski
Adrian Kowalski

P/S bardzo ciężko znaleźć w przypadku ETF-ów :(. Chyba tylko jeden z domów maklerskich daje dostęp do tego typu analiz, ale nie chcę robić tutaj reklamy, więc zachowam nazwę w tajemnicy (nie jest to „polski” dom maklerski).

Niestety za większy zysk płacimy ryzykiem i jeżeli spółki nie spełnią oczekiwań inwestorów to polecą mocno w dół. Ja jestem w stanie to zaakceptować i liczę się z tym, ale nie jest to dla każdego.

Taka ciekawostka: iShares Edge MSCI World Minimum Volatility UCITS ETF (MVOL) – spadek w ciągu covidowego marca 2020 – 28%. Do tej pory jest na minusie 2%.ETF „modny” na wodę spadek o 30%, ale dzisiaj jest 16% na plusie! :), więc nie spadł dużo więcej od tego, który powinien spaść najmniej, a zarobił dużo więcej. Czasem ryzyko się opłaca? Każdy musi sobie sam zdecydować.

Adrian Kowalski

Tomasz Trela nakręcił film na ten temat. Jedyny blog który czytam oprócz Twojego. Broker nazywa się Lynx.

https://www.youtube.com/watch?v=ldJEKwQuTOo&t=49s

Adrian Kowalski

Niestety tylko dla wybranych. Nie ma wszystkich które mnie interesują. Moim sposobem na analizę „modnych” ETF-ów jest jeszcze analizowanie spółek, które mają najwyższą wagę w portfelu. Sprawdzam ich dynamikę wzrostu przychodu r/r, EPS-y aktualne i prognozowane, jak również przewidywania analityków na przyszłe 2 lata.

Bardzo przydaje się do tego ta stronka: https://www.marketscreener.com

Paweł

Hej

A prześwietlenisz może jakiś etf z tzw technologii wodorowych? Niektórzy twierdzą że wodór jest przyszłością a nie prąd ( w przypadku aut)
Pozdrawiam

pawel

Własnie tez tylko ten udalo mi sie znalezc, faktycznie aktywa 80 mil nie zachecaja, ale mysle pozostawie to na radarze obserwacji. Im wiecej szukam, tym bardziej jestem przekonany. Innym tematem sa magazyny energii, niestety one czasami sa wrzucane do jednego worka z bateriami do aut. Zasada ta sama, ale orientacja rynkowa inna. Sprezenie forowoltaiki z magazynami energii to bedzie to! Daj prosze znac co myslisz.

Tomasz

ETF na baterie jest też do kupienia w XTB pod tickerem BATT.NL

Dariusz

Jest w mbank taki etf na pojazdy elektryczne: ECAR co o nim sądzisz? jak wypada w porównaniu do XMOV ?

Sebastian

Cześć Mateusz,

w podcaście omawiając ETF VOLT powiedziałeś że ze względu na wielkość aktywów jest całkiem wysokie ryzyko że go zdejmą z giełdy. Co następuje w takiej sytuacji z zakupionymi jednostkami? Są automatycznie przenoszone do innego funduszu?

Sebastian

Dawid

Cześć Mateusz,

wpis jak zawsze świetny. Nie ukrywam, że byłem jedną z tych osób, które wyczekiwały artykułu na ten temat.

Chciałem dopytać o ETF-y na takie modne branże, jak:

Cloud computing

AI

Gaming & ESport

Cannabis

Semiconductors

Internet & Ecommerce

Co sądzisz o tych branżach w kontekście inwestowania w ETF?
Analizowałeś te branże? Czy są również „napompowane”?

Łukasz

Hej Mateusz,

A skąd wiedzieć kiedy muszę mieć lub nie mieć danego Etf żeby dostać lub nie dywidendę ?
Przykładowo taki Idtl na stronie iShares ma podane daty 11.01.2020 i 10.12.2020 a w 2021 jeszcze nie jest podane ?
Dzięki

Piotrek

11/JUN/2020 to 11 czerwca 😉
Z tego co widzę, to ten ETF wypłaca właśnie w czerwcu i grudniu dywidendy, więc na początku czerwca pewnie będzie podana dokładna informacja. Na stronie każdego ETFa masz tabelkę gdzie są te informacje podane. comment image

Na stronach dostawców często jest podany kalendarz na cały rok dla wszystkich ETFów, ale dla iShares nie udało mi się znaleźć zaktualizowanego (tylko dla stycznia 2021).

Łukasz

Dzięki Piotrek,

Tak czerwiec nie wiem co mi z tym styczniem wyskoczylo ?! Czy to oznacza że posiadając Etf załóżmy od 13 czerwca do 9 grudnia w 2020 roku nie otrzymałbym żadnej dywidendy.

Piotrek

Dokładnie tak. Równie dobrze mógłbyś kupić ETF 10 czerwca i sprzedać 13 a dywidenda by wpadła, chociaż osobiście nie polecam takich transakcji 😉

Wojciech

Dzięki, za wpis, co do branż to pomysłu z systematyczny inwestowanie w samego bitcoina, Jacek Lempart wrzucał ciekawa grafikę z symulacją strategi GEM opartej o S&P500 i bitcoina, warto nad tym też się pochylić jeśli ktoś myśli o inwestycji w blockchain. U mnie akurat krypto to mniej niż 2% portfela i tego mam w planach się trzymać.

Kama

Świetny temat! 🙂

Ciekawe czy istnieje ETF na piasek.

Tu ciekawy artykuł na ten temat:https://riskmagazine.nl/article/2019-03-06-sand-the-commodity-of-the-21st-century

Kama

Jak znajdziesz, to się podziel 😀 może ETFy nie stricte piaskowe, ale zawierające w sobie znalezione spółki?

U mnie zainteresowanie tym tematem zaczęło się od podcastu Działu Zagranicznego. Również polecam!

https://www.dzialzagraniczny.pl/2019/09/czemu-mafia-kradnie-plaze-czyli-piasek-cenniejszy-od-ropy-dzial-zagraniczny-podcast012/

Piotr

Cześć Mateusz,

Ciekawy artykuł. Fajnie, że rozwijasz temat ETFów. Czy masz w planach opublikowanie takiego tematu jak ETFy na surowce (poza złotem), np. miedź, srebro, czy platyna? Zastanawiam się, w jaki sposób zdecydować, na ile aktualna cena jest jeszcze atrakcyjna, czy lepiej poczekać. Czy posiadasz jakieś ulubione źródła, z których czerpiesz o tym wiedzę?

Pozdrawiam,
Piotr

Damian

Wielkie dzięki za artykuł. Miło czytać tak rozsądne treści w zalewie zachęt do inwestowania w Bitcoin.

W części o ETFach na spółki z branży magazynowania energii elektrycznej wkradł się mały błąd „BATT posiada dwukrotnie więcej aktywów od VOLT (obecnie około 500 mln dolarów wobec 250 mld dolarów)” – nie zgadza się rząd wielkości.

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Damian
hahahaczyk

Fundusze ETF na spółki zajmujące się pojazdami przyszłości
-> muszę przyznać że napaliłem się po tej zajawce, ale jak zajrzałem co tam jest, to już gorzej – narzekasz na Teslę że droga, ale ona stanowi całe 2% tego indeksu 😉 No i ich produkt jest jednak przyszłościowy, co niekoniecznie można powiedzieć o firmach takich jak Ford (chyba średnio u nich z elektryfikacją) czy Toyota (bawią się w jakieś wodorowe bajki)

„indyjskie (zgadnij o jaką firmę chodzi :P)”

-> https://indexes.nasdaqomx.com/Index/Weighting/NYGCAR -> chyba firmY? kojarzę co najmniej Tatę i WIPRO (myślałem tylko o tej pierwszej, ale skoro FB i inni giganci IT są, to WIPRO też „musiało” … za to nie ma Apple o którym plotki są że mają z Koreańczykami samochody robić, hmmm)

Grześ

Witam. Chciałbym na wstępie wyrazić podziękowania za pracę którą wykonujesz!
Ja chciałbym zacząć pasywnie inwestować z myślą o emeryturze( 43L) 🙂
Trafiłem na Twojego bloga i zapaliłeś we mnie chęć wejścia na rynek ETF-ów.
Wiele się z Twojego bloga nauczyłem( i dalej się uczę )
Czaję się nie śmiało do otwarcia ekonta maklerskiego w mBanku 😉
Zakupy 2 ETF -ów w podziale 60/40
Może napiszesz coś właśnie o ETF – ach , które od tej chwili są perspektywiczne.
Tzn. które nadają się na takie inwestowanie w przeciągu 20-25 lat.
Napisałeś o modnych, a może właśnie napisz o perspektywicznych, chociaż nie wiem czy to możliwe. Aczkolwiek obecnie ” te modne” też można uznać za takie 😉
Czy w Twojej ocenie, obecnie są ETF – y, którym byś przyznam ocenę 10 lub blisko niej?
Raz jeszcze wyrazy szacunku za Twoją pracę !!!

Slawomir Hamann

Cześć Mateusz,

Przeczytałem Twój artykuł i chciałem zapytać o Twoją opinie nt ETF i szeroko rozumianego sektora „healthy food/ organic food”.
Tu i ówdzie czytamy o Jamesie Cameronie, czy Billu Gatesie, którzy skupują ziemię i bombardują nas informacje o pracach nad syntetycznym mięsem, rekordowych obrotach handlu organicznym jedzeniem, czy dokumenty na Netflixie typu Game Changers. Czy w kontekscie niezbyt dynamicznego jeszcze wzrostu spółek z sektora, myslisz, ze jest to sektor który warto spekulacyjnie rozważyć? W kontekcie Twojego wpisu o portfelu 100k, np zastapilby on sektor technologiczny, ktory jest wielokrotnie drozszy.

https://stooq.pl/q/?s=vegi.us&c=10y&t=c&a=ln&b=0

O ile nie ma ekspozycji bezposrednio na spółki powiazane z „technologiami przyszlosci w jedzeniu”, to pewnie sklad ETFów bedzie modyfikowany, w miare jak te odkrycia „w stylu sztuczne mieso” beda wdrazane na masowa skale.

Tymczasem mozemy wybrac sposrod ponizszych.
https://etfdb.com/esg-investing/social-issues/healthy-nutrition/

Np. ten: https://etfdb.com/etf/VEGI/#etf-ticker-profile

Slawomir Hamann

To sa tylko przyklady, ale nawet w Twoim trackerze ETF- sa zarowno commodities, ktore zawieraja pszenice, czy kukurydze , jak rowniez ETF-y rolnicze. Chociazby ten ponizej dostepny w BOSSA

https://www.ishares.com/ch/individual/en/products/251707/ishares-agribusiness-ucits-etf

Konrad

Hej Mateusz,
Mam zagwostke bo nie wiem czy coś źle sprawdzam ale wróciłem do tego ciekawego wpisu i zacząłem sprawdzać Etf Xmov ale wśród najbardziej znaczących aktywów nie widzę ani Tesli ani BYD ale zupełnie inne walory …
https://www.bloomberg.com/quote/XMOV:SW

Adam

Czołem!

Chciałem zapytać czy mamy obecnie dostęp do ETFów na półprzewodniki? Wiem, że VanEck i Ishares wystartowały z takimi ETFami w Europie.

Co sądzicie o inwestowaniu w takowe, jeśli to możliwe dla polskiego inwestora? Fajnie byłoby je dodać do analizy w powyższym artykule.

Pozdrowienia

Ostatnio edytowano 1 miesiąc temu przez Adam
Adam

Czołem Mateuszu,

Wracając do tematu…

Znalazłem jeden ETF ze stajni VanEck. To chyba jedyny jaki jest dostępny w mBanku. Spółek w tym ETFie jest tylko 24, ale to chyba dalej lepiej niż samemu musieć je dobierać. Nie wiem jak sprawa wygląda w innych domach maklerskich, ale… przechodząc do rzeczy:

1) Na stronie tegoż ETFa podana jest P/E i wynosi obecnie 26. Mówi się, że to drogo… ale co to tak naprawdę znaczy? Nie bardzo potrafię załapać o co chodzi z tym, że każda zainwestowana złotówka zwróci się po iluś tam latach w przypadku gdy P/E jest wysokie. Poza tym… bóg jeden wie kiedy owe P/E spadnie, prawda? I czy w ogóle.

2) Jego obecny koszt za jednostkę to 23.08 EUR i wg. strony just.etf jest to najwyższa cena w ciągu 52 tygodni (najniższa to coś koło 16 EUR). Gdy widzę coś takiego, to automatycznie zapala mi się lampka i myślę sobie – czy skoro cena jednostki jest obecnie w momencie maksymalnym, to czy warto kupować takiego ETFa. Wiem, że mówiłeś kiedyś, że cena jednostki nie ma znaczenia, ale nie potrafię nadal zrozumieć dlaczego. Czyż nie naturalnym założeniem jest, że lepiej byłoby go kupić po 16 EUR, aniżeli po 23?

Mógłbyś się nad tym pochylić w wolnej chwili? Dzięki 🙂

Pozdrawiam

Arkadiusz

Wiem, że mówiłeś kiedyś, że cena jednostki nie ma znaczenia, ale nie potrafię nadal zrozumieć dlaczego. Czyż nie naturalnym założeniem jest, że lepiej byłoby go kupić po 16 EUR, aniżeli po 23?

Nie do końca zajarzyłeś z tą ceną. Nie ma ona znaczenia gdy porównujemy dwa fundusze śledzące ten sam benchmark, ale jej wzrost ma jak najbardziej znaczenie (o to w tym wszystkim chodzi, żeby ceny aktywów rosły).

Gdy widzę coś takiego, to automatycznie zapala mi się lampka i myślę sobie – czy skoro cena jednostki jest obecnie w momencie maksymalnym, to czy warto kupować takiego ETFa.

Wybieranie spółek wybijających nowe szczyty to znakomita strategia, kupowanie siły po prostu się opłaca.

Nie bardzo potrafię załapać o co chodzi z tym, że każda zainwestowana złotówka zwróci się po iluś tam latach w przypadku gdy P/E jest wysokie

P/E czyli price per earnings- dzielisz aktualną cenę akcji przez zysk netto przypadającą na ową akcję. Stwierdzenia „zwróci się po iluś tam latach” to raczej publicystyczne uproszczenia.

Ostatnio edytowano 28 dni temu przez Arkadiusz
Adam

Nie do końca zajarzyłeś z tą ceną. Nie ma ona znaczenia gdy porównujemy dwa fundusze śledzące ten sam benchmark, ale jej wzrost ma jak najbardziej znaczenie (o to w tym wszystkim chodzi, żeby ceny aktywów rosły).

Dzięki za odp. Chodziło mi nie tyle o to, żeby porównywać jednego ETFa z drugim, ale o to, żeby spojrzeć na jednego ETFa i jego cenę jaką miał dajmy na to 5 tyg. temu i teraz.

Wybieranie spółek wybijających nowe szczyty to znakomita strategia, kupowanie siły po prostu się opłaca.

Czy mógłbyś rozwinąć? Czy mówisz, że warto kupować kiedy coś jest drogie?

Nie wiemy wszak czy „wybija nowe szczyty”, nieprawdaż? Jutro może polecieć na łeb na szyję.

Arkadiusz

Wybieranie spółek wybijających nowe szczyty to znakomita strategia, kupowanie siły po prostu się opłaca.

Czy mógłbyś rozwinąć? Czy mówisz, że warto kupować kiedy coś jest drogie?

Nie wiemy wszak czy „wybija nowe szczyty”, nieprawdaż? Jutro może polecieć na łeb na szyję.

Oczywiście, że wiemy- wystarczy spojrzeć na wykres albo wrzucić dane do excela. Podążanie za trendem czy inwestowanie w oparciu o siłę relatywną od dziesięcioleci się sprawdza na giełdzie. A czy za chwilę nie „poleci na łeb na szyję”? Bardziej prawdopodobne jest kontynuowanie ruchu w daną stronę.

Ostatnio edytowano 27 dni temu przez Arkadiusz
Piotrek

Zacznę od końca:
2) Tłumaczyliśmy Ci to wielokrotnie z Mateuszem. Cena jednostki ETFa nie ma znacznie, gdy porównujesz dwa ETFy ze sobą. Tak samo jakbyś porównywał cenę akcji PKO BP i PEKAO SA. Akcja pierwszego banku kosztuje jakieś 50zł a drugiego 130zł. Czy Ci to coś mówi w kontekście wyboru, które akcje kupić? Według mnie, nie bardzo.
Czym innym jest analizowanie ceny akcji czy jednostki JEDNEGO ETFa w czasie. Oczywiście, że taki ETF byłoby lepiej kupić za 16 EUR, a nawet i za 6 EUR. Problem w tym, że znamy tylko lewą stronę wykresu 😉

1) Odnośnie analizy P/E i przytoczonej przez Ciebie definicji to sam jej mega nie lubię, ale wygląda to mniej więcej tak:
Gdyby spółka (w tym przypadku grupa spółek) wypłacała 100% swoich zysków w postaci dywidendy, to zainwestowana przez Ciebie kwota zwróciłaby się w 26 lat przy założeniu niezmienności zysków w tym czasie.
Oczywiście, że nie wiadomo czy i kiedy P/E spadnie. Do tego to P/E może spaść z dwóch przyczyn, albo spadku ceny albo wzrostu zysków.

Adam

Tłumaczyliśmy Ci to wielokrotnie z Mateuszem. Cena jednostki ETFa nie ma znacznie, gdy porównujesz dwa ETFy ze sobą. 

Dzięki za odzew, Piotrze. Tą część już zajarzyłem 😉 Nie chodzi mi o porównywanie dwóch ETFów na ten sam indeks.

Piotrek

Ale tylko wtedy cena jednostki nie ma znaczenia, a do tego się odnosiłeś 😉 Gdy analizujesz jeden konkretny ETF czy jedną konkretną spółkę to cena ma już znaczenie i Mateusz na pewno nigdy nie napisał, że nie ma.

Adam

Hmm… dość niefortunnie to ująłem w pytaniu. Niemniej jednak, chciałbym skupić się na analizie jednego konkretnego ETFa i jego ceny. Wspomniany wcześniej VanEck jest obecnie w szczycie ceny, a jego P/E jest również wysokie. Czy w takim wypadku lepiej szukać tańszych aktywów? Oczywiście może pójść wyżej… Innymi słowy, jak Wy podchodzicie do analizy konkretnego ETFa? Na ile cena jednostki ma dla Was znaczenie?

Piotrek

W przypadku ETFów ja inwestuje tylko te szerokiego rynku (all world, rynki rozwinięte czy rozwijające) i tam po prostu kupuję w stałych odstępach czasu. Ale mam pespektywę od 18 do 38 lat, więc obecna cena mnie mniej interesuję i nie wchodzę całym kapitałem tylko regularnie z kolejnych wypłat.

Natomiast gdy wybieram konkretną spółkę a w takim przypadku jak Twój grupę spółek to nie kierowałbym się tylko P/E. Co z tego, że P/E jakiejś spółki będzie np 4 jak będzie to wynikało z tego, że jest ona bliska bankructwa i jej cena poleciała na łeb na szyje. Warto tutaj zrobić większą analizę. Jak kształtowało się P/E w przeszłości. Może wspomniane P/E 26 jest niskie na tle historycznych odczytów tego wskaźnika. Może spółki regularnie i mocno poprawiają swoje wyniki a przed nimi świetlana przyszłość. A może to jednak spółka, która załapała się na chwilową modę co podbiło jej cenę, ale w przyszłości nie ma za bardzo na czym zbudować dobrych wyników i się rozwijać (a co za tym idzie zwiększać wycen).

Mam wrażenie, że próbujesz znaleźć złotą regułę. Prosty matematyczny wzór, który Ci powie „tutaj kupić, a tutaj sprzedać”. Polecam Ci tutaj fajną książkę (jest też na liście Mateusza): Wycena firmy. Storytelling i liczby – Damodaran Aswath
Damodaran pokazuje tutaj, jak zmiana podejścia do przyszłości danej firmy zmienia postrzeganie w kwestii wyceny. Książka jest na konkretnych przykładach, jeżeli dobrze pamiętam to m.in. Ubera, Amazona i Alibaby.

Adam

Witaj Piotrze,

Cóż, sporo wiedzy, której nie posiadam.

Ciągle słyszę zewsząd, że rynki są na maksimach i że ryzyko jest niezwykle wysokie. Cały czas kierowałem się zasadą, że jeśli P/E dla danego segmentu rynku, albo wręcz całego rynku (np. hamerykańskiego) jest wysokie, to nie jest to dobry moment na inwestycje… Innymi słowy, kiedy wejść, żeby nie utopić? Jasne, można wchodzić stopniowo, ale co jeśli ma się większe kwoty, a nie chce ich człowiek lokować w obligacje detaliczne?

Kolejne kwestie, które skłaniają do pytań, to chociażby to, co wydarzyło się wczoraj czy przedwczoraj na WIG Banki… Ponoć inwestorzy realizowali zyski po wzroście stóp procentowych, ale nie do końca rozumiem dlaczego. Czy z obawy, że zmaleje liczba kredytobiorców? Wydaje się to być słabą przesłanką, ale co ja wiem 😉

Kolejna kwestia… gdzieś wyczytałem, że banki nakupowały obligacji SP (coś w związku z podatkiem bankowym) i ponoć to mógł być kolejny powód.

Dalej… jak rozumiem wzrost stóp procentowych spowodował, że stare emisje obligacji tracą na wartości (?), bo nowe będą miały wyższe rentowności. Ale jak to się ma do obligacji zmiennokuponowych, które opierają się o WIBOR? Przecież ich rentowności wzrosną.

Dzięki za odpowiedzi i pozdrowienia.

Piotrek

Świadomość o braku wiedzy też jest dobra. Lepsze to niż myśleć, że wie się już w danym temacie wszystko. Sam się ciągle cały czas uczę. Dużo czytam czy oglądam na ten temat. Ale przede wszystkim próbuje to wdrażać w życie. Popełniam błędy, ale to na nich się człowiek najlepiej uczy.

Według mnie za dużą wagę przykładasz do analizowania dziennych notowań. Bardzo łatwo jest wytłumaczyć jakiś ruch gdy on się już wydarzył, a trochę trudniej wyjaśnić to co dopiero będzie 😉
Wspomniane banki najpierw chwilę rosły, potem nastąpiła wspomniana realizacja zysków, ale na drugi dzień mocno rosły.
Ale te wahania chwilowe nie mają większego znaczenia w długim terminie, a chyba o tym rozmawiamy.

Rynki na siłę chcą uzasadnić każdą zmianę. Gdyby po wzroście stóp procentowych WIG Banki poszedł w górę to też byś przeczytał uzasadnienie tego ruchu (z resztą wydarzyło się to już wczoraj) 😉

Co do obligacji to dobrze rozumiesz. Te o stałym oprocentowaniu stracą bo nowsze powinny być lepiej oprocentowane. Te o zmiennym powinny zyskać (było to widać chociażby na obligacjach korpo po pierwszej podwyżce). Inną kwestią jest pytanie, gdzie jest granica po której wysokie oprocentowanie stanie się ryzykiem wypłacalności 😉

Innymi słowy, kiedy wejść, żeby nie utopić?

To zależy. Jaką masz skłonność do ryzyka, jaki masz horyzont czasowy, jaką masz strategię, jaka to część Twoich oszczędności itp itd. Nie znamy przyszłości. Dlatego ja nie próbuje zgadywać co będzie jutro. Próbuje się uczyć cały czas a swoje inwestycje rozkładam w czasie. Mniejszą wagę przykładam do ułamków procent stopy zwrotu, a większą do psychologii i tego jak się czuje z tym swoim inwestowaniem.

Większe kwoty też można podzielić sobie na raty (nawet jak matematycznie udowadniają, że nie ma to sensu, to psychologicznie to pomaga). Więcej można stracić czekając na idealny moment niż będąc na rynku (Time on the market, not timing the market). Osobiście nie wierzę, że ktoś niedoświadczony chętnie zainwestuje większą sumę pieniędzy, jak nagle na giełdach zrobi się nerwowo i walnie korekta -20%, a w mediach będą relacje o końcu kapitalistycznego świata i załamaniu rynków finansowych.

Nie ma sensu szukać świętego graala inwestowania. Przy braku wiedzy i doświadczenia nie warto też na siłę komplikować swojej strategii.

Pozdrawiam,
Piotrek