ETF (2/6) – Jak wybrać ETF? Narzędzia do znajdowania i oceny ETF-ów

ETF (2/6) – Jak wybrać ETF? Narzędzia do znajdowania i oceny ETF-ów

Jak ułatwić sobie szukanie ETF-ów?

Za nami pierwsza część cyklu o ETF-ach, w której omówiliśmy ich mechanizm działania, wady, zalety, ich popularność oraz ciekawe lektury z nimi związane. W części drugiej, którą właśnie czytasz, znajdziesz instrukcję dotyczącą doboru funduszu pasywnego dla siebie i opis narzędzi, które Ci w tym procesie pomogą. Jeśli jeszcze nie wiesz jak wybrać ETF to świetnie trafiłeś, bo w tym wpisie podzielę się z Tobą całą moją wiedzą o skutecznych narzędziach do znajdowania i oceny tych instrumentów finansowych. Na porady dotyczące zakupu konkretnych funduszy jeszcze przyjdzie czas (znajdziesz je w ostatnim artykule w tym cyklu), a póki co zagłębmy się w świat procesu analizy i doboru ETF-a. Jednocześnie przypomnę, że na stronie o blogu ostrzegałem, że chcę przekazać Ci wędkę, nie rybę, ale nie martw się, bo przekazywana Ci dzisiaj wędka jest jedną z moich najlepszych :).

Podcast

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak dobrać ETF dla siebie mając do dyspozycji tylko darmowe narzędzia dostępne w internecie.
  • Jak znaleźć ETF na aktywa, które Ciebie interesują i sprawdzić czy jest on możliwy do kupienia przez Twoje konto maklerskie.
  • Jak porównać wyniki historyczne kilku funduszy ETF.
  • Jak zbudować modelowe portfolio i przetestować wstecznie jego przeszłe osiągi.
  • Jak czytać sprawozdanie okresowe funduszu ETF i na co zwrócić w nim uwagę.

Dostępność ETF-ów w Polsce

W zależności od Twojej rezydentury i brokera/maklera, z którego usług korzystasz, proces doboru ETF-ów będzie wyglądał inaczej. Jeśli należysz do tych szczęśliwców, którzy mają dostęp do ETF-ów notowanych na jednej z amerykańskich giełd możesz zignorować ten podrozdział i od razu przejść do opisu procedury wybierania ETF-a. Jeśli mieszkasz w Polsce lub po prostu jesteś ciekaw obostrzeń związanych z handlem zagranicznymi instrumentami finansowymi, które obowiązują w naszym kraju to kontynuuj czytanie.

Dostępne amerykańskie fundusze ETF

Jeśli tak jak ja rezydujesz obecnie w Polsce to negatywnie na Twoją możliwość inwestowania w ETF-y zagraniczne wpłynęła wprowadzona 3 stycznia 2018 r. unijna dyrektywa MiFID II. Prawdę mówiąc to nie sama dyrektywa sprawiła problem, tylko jej bardzo restrykcyjna implementacja dokonana przez polską Komisję Nadzoru Finansowego. KNF podjął bowiem decyzję o zablokowaniu możliwości handlu zagranicznymi instrumentami finansowymi dla inwestora indywidualnego jeśli jego emitent nie przygotuje specjalnego dokumentu opisowego (KIID – Key Investor Information Document) w języku lokalnym danego kraju. Jeśli KNF naprawdę sądził, że gigantyczne fundusze ze Stanów Zjednoczonych zaczną tłumaczyć na język polski dokumenty informacyjne dotyczące tysięcy ETF-ów to niestety się grubo przeliczył.

Na nieszczęście dla inwestorów indywidualnych, czyli dla nas, sprawiło to, że polskie banki i domy maklerskie musiały zablokować handel funduszami pasywnymi zza oceanu. Od dwóch lat jedyną alternatywą dla inwestora chcącego inwestować za pomocą polskiego konta maklerskiego jest zakup jednego z europejskich „zamienników” amerykańskich funduszy ETF. Niestety, ETF-y europejskie są zwykle są o wiele mniej płynne, czyli trudniejsze do zakupu i sprzedaży od tych zza Atlantyku. Choć na papierze w Europie notowanych jest więcej funduszy ETF niż w Stanach Zjednoczonych to unikalnych europejskich funduszy ETF jest także znacznie mniej od tych amerykańskich. Jak się zaraz przekonasz, wpłynie to dość negatywnie na proces doboru funduszy do Twojego portfela.

Dostępne europejskie fundusze ETF

Gdy piszę o europejskich ETF-ach mam na myśli głównie instrumenty notowane w Londynie i Frankfurcie, czyli na giełdach LSE i XETRA. Mowa tutaj głównie o zamiennikach ETF-ów amerykańskich, których dostępność w zależności od domu maklerskiego waha się pomiędzy 20, a  300 funduszy. Jednocześnie przypominam, że na chwilę obecną na świecie prowadzonych jest około 7000 ETF-ów, co pokazuje skalę z jaką ograniczenie KNF-u wpłynęło na możliwości inwestycyjne polskiego inwestora. Tym niemniej, sporo europejskich ETF-ów radzi sobie naprawdę dobrze i jest z czego wybierać, a piszę to jako osoba, która sama inwestuje w europejskie ETF-y i nie narzeka. Na dzień dzisiejszy, czyli w maju 2020 r. dostęp do zagranicznych ETF-ów uzyskasz poprzez następujące banki i domy maklerskie:

  • Dom Maklerski mBanku za pośrednictwem eKonta z eMaklerem. Jeśli to pierwsze założysz z mojego linku polecającego to otrzymam niewielką (ok. 55 zł) prowizję, którą przeznaczę na rozwój bloga. Instrukcję aktywowania i używania eMaklera znajdziesz w tym wpisie, a pełną listę dostępnych przez tę usługę ETF-ów zamieściłem w tym arkuszu Google. Używając eMaklera kupisz blisko 307 zagranicznych ETF-ów, z czego część to duplikaty notowane zarówno w Londynie jak i we Frankfurcie. Unikalnych ETF-ów jest tam około 200, co i tak jest imponującą liczbą jak na polskie standardy inwestycyjne.
  • Równie dobrą ofertę inwestowania w zagraniczne ETF-y ma DM BOŚ, czyli Bossa. Wyszukiwarkę dostępnych tam instrumentów finansowych znajdziesz tutaj, a w ofercie Bossy jest według moich obliczeń około 250 funduszy pasywnych. Jeden minus za wyższą od tej w mBanku kwotę prowizji minimalnej (7 euro wobec 5 euro). ETF-y z BOSSY również znajdziesz na mojej liście ETF-ów w arkuszach Google.
  • Ciekawą ofertę prezentuję X-Trade Brokers, które oferuje nieco mniej, bo 173 ETF-y, ale przy kwotach transakcji powyżej 3450 euro/ok. 15 000 zł jest ono o wiele bardziej opłacalne (prowizja 0,12% wobec 0,29% w mBanku i DM BOŚ). Jeśli inwestujesz sporymi kwotami to sugeruję wybrać właśnie to konto, a jeśli założysz je z mojego linku afiliacyjnego będę Ci bardzo wdzięczny za wsparcie bloga! Dostępne w XTB ETF-y również podejrzysz na mojej liście ETF-ów.
  • Biuro maklerskie Santander oferuje rachunek zagraniczny z dostępem do „licznych zagranicznych akcji, obligacji i ETF-ów”. Niestety nie udało mi się znaleźć listy instrumentów, ani precyzyjnej informacji o ich liczbie.
  • Bardzo imponująco na papierze wygląda oferta rynki zagraniczne banku Pekao. Niestety także w tym przypadku nie upubliczniono listy dostępnych instrumentów finansowych. Takie podejście do klienta dziwi i negatywnie zaskakuje, ale to materiał na osobny wpis.
  • Biuro maklerskie PKO BP również promuje swoją ofertę inwestowania na rynkach zagranicznych. Niestety oferta największego polskiego banku z jedynie 25 zagranicznymi ETF-ami wygląda na tle konkurencji dość skromnie.

Osobiście używam pierwszego z tych kont, czyli eMaklera i to z jego perspektywy jeśli chodzi o dostępność produktów napiszę ten i resztę artykułów z serii o ETF-ach. O wiele bardziej szczegółowe porównanie możliwości inwestycyjnych z perspektywy polskiego inwestora (zawierające również zagraniczne konta brokerskie i tzw. „robo-doradców”) znajdziesz w kolejnym wpisie z serii, a tymczasem przejdźmy do opisu ETF-ów notowanych na polskiej giełdzie.

Chcesz zacząć inwestować, przy okazji wspierając mój blog?

Potrzebujesz maklerskich IKE i IKZE lub szerszej oferty ETF-ów?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

ETF-y notowane na polskiej giełdzie

Obecne notowania polskich ETF-ów, czyli takich, które są notowane na GPW i wyceniane w polskiej złotówce znajdziesz używając tego filtra na stronie Stooq. Przez wiele lat jedynymi notowanymi na polskiej giełdzie ETF-ami złotówkowymi były wprowadzone w latach 2010-2011 produkty luksemburskiej firmy Lyxor, czyli:

Dwa pierwsze z nich to fundusze syntetyczne (definicja w poprzednim wpisie z serii), z których ETFSP500.PL należy do typu wypłacającego (ang. distributing), płacąc posiadaczom swoich jednostek dywidendy dwa razy do roku. Pozostałe dwa fundusze ze stajni Lyxor należą do typu gromadzącego (ang. accumulating) i zamiast wypłacać, otrzymane ze spółek dywidendy reinwestują w więcej tych samych akcji. Od 2014 roku ETF na DAX ma replikację fizyczną, a więc faktycznie posiada deklarowane przez siebie udziały spółek w swoim portfelu. Niedawno do wąskiego grona funduszy pasywnych notowanych na GPW dołączyły cztery ETF-y BETA ETF prowadzone przez polski fundusz AgioFunds:

  • Beta ETF WIG20TR czyli  odpowiednik Lyxor WIG20. To także fundusz typu gromadzącego lub „Total return”, więc naśladuje indeks największych spółek na GPW, nie płacąc dywidend.
  • Beta ETF WIG20LEV czyli odpowiednik powyższego, ale z dźwignią 1:2. W skrócie: zarabiasz lub tracisz dwukrotnie szybciej niż gdybyś kupił pierwszy fundusz z oferty BETA ETF.
  • Beta ETF WIG20SHORT to fundusz typu „short”, pozwalający Ci zagrać przeciwko indeksowi. Kupując jednostki WIG20SHORT zakładasz, że indeks WIG20 będzie spadał.
  • BETA ETF mWIG40TR to ETF naśladujący spółki średniej wielkości z indeksu mWIG40. Jako jedyny ETF na indeks tych mniejszych spółek jest on najbardziej popularnym funduszem z oferty BETA ETF. Może to sygnał dla jego twórców na stworzenie ETF-a również na indeks sWIG80?

Cztery fundusze pasywne prowadzone przez BETA ETF to pierwsze naprawdę polskie (zarządzane przez polski fundusz inwestycyjny) fundusze pasywne. Te bez lewara i typu „long” posiadają replikację fizyczną, a pozostałe cechuje replikacja syntetyczna. Żaden z czterech funduszy BETY nie wypłaca dywidend. Oto jak prezentuje się wartość aktywów (w mln złotych) wszystkich siedmiu ETF-ów notowanych na GPW:

Jak wybrać ETF - wartość aktywów polskich funduszy ETF

Zauważ, że na wykresie użyłem skali logarytmicznej. Zrobiłem to celowo, ponieważ przy skali liniowej dwa największe fundusze Lyxora rzuciłyby cień na wszystkie fundusze oparte na jednym z WIG-ów i nawet nie byłyby one widoczne w zestawieniu.

Dla mniej wymagającego inwestora dużym plusem inwestowania w ETF-y notowane na warszawskiej giełdzie będzie to, że można je kupić zupełnie jak akcje notowane na GPW. Oznacza to, że do ich zakupu nie będziesz potrzebował rachunku maklerskiego z dostępem do rynków zagranicznych oraz to, że prowizja od ich zakupu i  sprzedaży będzie miała niższą kwotę minimalną. Po ludzku: opłaca się w nie inwestować od wiele niższych kwot transakcji (770 zł dla mBanku) niż w przypadku ETF-ów zagranicznych (ok. 6600 zł dla mBanku). W celu zrozumienia mechanizmu naliczania prowizji maklerskich w Polsce zapraszam do wpisu „Jak zacząć inwestować? Inwestowanie małych kwot„, a tymczasem przejdźmy do meritum wpisu, czyli odpowiedzi na pytanie „jak wybrać ETF?”.

Proces wybierania odpowiedniego ETF-a

Jak wcześniej wspomniałem: ze względu na ograniczoną liczbę łatwo dostępnych na polskim rynku funduszy ETF proces doboru funduszu pasywnego dla Ciebie będzie się różnił od tego, który poleciłbym inwestorowi z dostępem do wszystkich światowych ETF-ów. Przejdźmy od razu do szczegółów.

Globalny proces wyboru ETF-a

Jeżeli mieszkasz w Stanach Zjednoczonych lub innym kraju, w którym dostępne są ETF-y notowane na giełdach amerykańskich to masz szczęście. Przy tak szerokiej dostępności funduszy możesz śmiało wyjść od pomysłu inwestycyjnego, powoli schodząc niżej i korzystając ze skanera ETF wybrać dobre dla siebie aktywa. Po wybraniu ETF-ów w określonych proporcjach nic nie stoi na przeszkodzie byś użył narzędzia do „backtestingu”, czyli symulacji historycznej stopy zwrotu z portfela. Cała procedura „nieograniczonego doboru ETF-ów” wygląda następująco:

Inwestując w amerykańskie ETF-y postępujesz od ogółu do szczegółu, gdyż praktycznie wszystkie rodzaje ETF-ów – od shortów do lewarowanych i na różne egzotyczne towary i indeksy – będą dla Ciebie dostępne. Inwestowanie w amerykańskie ETF-y możliwe jest również dla polskich klientów zagranicznych brokerów, ale to rozwiązanie często skomplikowane i mniej bezpieczne niż inwestycja przez polski dom maklerski. Co więc zrobić jeśli chcesz złożyć równie dobre portfolio ETF-ów, ale mieszkasz w Polsce i masz zablokowany dostęp do większości takich funduszy?

Polski proces wyboru ETF-a

Ci bardziej zgryźliwi powiedzieliby, że jak wszystko w Polsce, tak i podejście do wyboru ETF-ów jest trochę na opak i wbrew logice. Faktycznie, polski inwestor ze względu na „przesadną dbałość regulatora o jego dobro”, by skutecznie inwestować w ETF-y musi się trochę nagimnastykować. Wybacz dygresję, ale zauważyłem, że implementacja pewnych dyrektyw unijnych w Polsce jest bardziej radykalna od intencji samych ich autorów, a bardziej niż o dobro inwestora, polski ustawodawca zdaje się dbać o różne branżowe lobby, np. o fundusze aktywne. To ograniczenie jest tym bardziej absurdalne, że w fundusze ETF z Europy, które wydadzą KIID’y po polsku, a posiadają identyczne aktywa (zamienniki) do tych amerykańskich inwestorowi polskiemu wolno jest inwestować! No nic, całe szczęście dla Ciebie, drogi czytelniku, część europejskich funduszy ETF postanowiło wspaniałomyślnie przetłumaczyć swoje dokumenty KIID na nasz rodzimy język, więc jakiś pewien wybór będziesz miał. Oto jak z menu z napisem „ETF” produkty wybierać będzie polski inwestor:

Jak wybrać ETF - Proces dla polskiego inwestora

W polskich warunkach będziesz niestety musiał zacząć od sprawdzenia dostępności funduszy. Wybieranie czegokolwiek lub nawet obieranie wysokopoziomowej strategii inwestycyjnej, czyli pomysłu na portfel nie ma sensu jeśli 80% wybranych komponentów nie będziesz mógł przez swoje konto maklerskie zakupić. Dopiero po zbadaniu dostępności instrumentów dokonasz selekcji, najczęściej grupując aktywa w koszyki i tworząc ranking, np. TOP3 ETF-ów inwestujących w europejskie obligacje skarbowe. Dopiero kiedy zbadasz dostępność i opłacalność inwestowania w poszczególne grupy ETF-ów zaczniesz zastanawiać się nad strategią, czyli podziałem swoich środków między fundusze i wysokością miesięcznej lub kwartalnej regularnej wpłaty. Jak zwykle ostatnim krokiem jest sam zakup ETF-ów, którego możliwości z perspektywy polskiego inwestora opisałem w części trzeciej serii, czyli „ETF (3/6) – Jak kupić ETF? Porównanie ofert, kont i możliwości„.

Przydatne narzędzia do analizy funduszy ETF

W internecie znajdziesz bardzo wiele stron z narzędziami do analizy ETF-ów, ale dla polskiego inwestora jedynie część z nich będzie naprawdę przydatna. Ten podrozdział podzieliłem na dwie części: analizę sektorową (szerokościową), przy pomocy której wyłowisz najciekawsze fundusze oraz analizę konkretnego funduszu ETF (głębokościową), który wzbudził Twoje zainteresowanie, by upewnić się, że to właściwy składnik do Twojego portfela inwestycyjnego. Przejdźmy do opisu narzędzi skrojonych do wykonywania tej pierwszej.

Chcesz więcej ciekawych treści? Polub moją stronę na Facebooku:

Analiza sektorowa/geograficzna ETF

Analiza sektorowa lub analiza szerokościowa to proces, w którym z kilkuset lub kilku tysięcy ETF-ów masz za zadanie wyłowić kilka lub maksymalnie kilkanaście najlepszych dla Ciebie. Najczęściej zajmuje ona od parudziesięciu minut do kilku godzin, a wykonanie jej jest bardzo satysfakcjonujące i uczy nie tylko cierpliwości. Rzecz jasna w internecie (np. tutaj) znajdziesz setki „gotowych” portfeli ETF-ów, ale sugerowałbym zbytnio na nich nie polegać, a ćwiczenie każdorazowo wykonywać własnoręcznie. Lepiej (i bezpieczniej) jest rozumieć dlaczego się w coś inwestuje, a nie jedynie polegać na innych osobach, a zwłaszcza „ekspertach” z internetu (swoją drogą możesz mnie widzieć jako jednego z nich, ale staram się siebie nigdzie błędnie tak nie nazywać :-)).

Które ETF-y są dostępne dla polskiego inwestora? Lista instrumentów

Specjalnie dla moich czytelników przeniosłem listę dostępnych ETF-ów w mBanku, DM BOŚ oraz XTB (łącznie 444 unikalne zagraniczne fundusze ETF!) do czytelniejszego formatu arkuszy Google. Dodatkowo uzupełniłem zestawienie o sporo przydatnych informacji takich jak opłaty, obecny kurs, roczne minima i maksima oraz dzienny wolumen transakcji. Zachęcam Cię do skorzystania z mojego pliku Google Sheets, by oszczędzić sobie długich godzin klikania. Napisałem o niej osobny wpis z kompleksową instrukcją jej używania, do którego przeczytania Cię serdecznie zachęcam – „Lista zagranicznych ETF-ów dostępnych przez polskie konta maklerskie„. Plik jest tylko do odczytu, ale masz możliwość ściągnięcia go jako plik Excel lub skopiowania do swoich arkuszy Google i późniejszej edycji. Oto co zawarłem w pierwszych sześciu kolumnach pliku:

Jak wybrać ETF - Arkusz google sheets1

Kolumny „Kraj” i „Typ” jak same ich nazwy wskazują podpowiedzą Ci gdzie rezyduje i w co inwestuje fundusz ETF. „Nazwa instrumentu” niesie za sobą zwykle dodatkową informację o tym w jaki sposób fundusz inwestuje, zaś „Rynek” oraz „Ticker” to kolumny przydatne przy zawieraniu transakcji. Ticker to zwykle skrót, który podajesz w interfejsie swojego banku gdy chcesz kupić instrument finansowy lub kiedy na na Stooq sprawdzasz historyczne notowania funduszu. Przykład dla ETF-a o tickerze XMBR znajdziesz tutaj. W kolumnie „Aktywa” zawarłem informacje o wysokości aktywów funduszy na dzień 01 maja 2020 r. wyrażoną w milionach dolarów. Resztę kolumn pliku prezentuję i wyjaśniam poniżej:

Wszystkie kolory ustawiłem tak, byś intuicyjnie czuł, którą informację defensywny inwestor powinien odebrać pozytywnie, a którą negatywnie. Fundusz o niskiej zmienności, dużym wolumenie transakcji i wysokiej wartości aktywów pod zarządzaniem będzie zatem w arkuszu świecił zielenią. Jest to arkusz czysto poglądowy i  celowo nie zamieszczam w nim np. historycznych stóp zwrotu poszczególnych funduszy, byś w kolejnym kroku mógł je sprawdzić i ocenić samemu. Ten zabieg zrobiłem dlatego, że arkusz się wkrótce zdeaktualizuje, a stopy zwrotu warto sprawdzać dla 1,3 i 5 letnich okresów, a nie tylko okresu jednego roku (co oferuje typ danych „Stocks” w Microsoft Excel, w którym arkusz przygotowałem).

Kolumna „Replikacja” zawiera informacje o tym, czy fundusz posiada aktywa w formie fizycznej, czy sztucznie (syntetycznie) naśladuje ruchy aktywów bazowych. „Opłaty” to roczne opłaty, które automatycznie zostają odcięte od wartości jednostki funduszu proporcjonalnie każdego dnia jego notowań. „Kurs” i „Waluta” to aktualny w chwili pisania wpisu kurs jednostki ETF-a na giełdzie. Kolumny „MIN/MAX” i ich wariacje zawierają 12-miesięczną rozpiętość ruchów cen jednostek ETF-a. Ostatnia kolumna, czyli „Wolumen” zawiera poglądowy, jednodniowy wolumen transakcji, czyli liczbę jednostek funduszu ETF, która w ciągu jednego dnia zmieniła właściciela. To doskonałe narzędzie na rozpoczęcie analizy, bo uświadomi Ci które ETF-y są dostępne przez polskie konto maklerskie, w jakich walutach i na jakich giełdach są notowane, jak duże są i czy wstępnie spełniają Twoje kryteria. Wybrane w ten sposób kilka funduszy ETF powinieneś przepuścić teraz przez skaner.

Jak analizować ETF-y? Skaner ETF

Skanerów funduszy ETF jest w internecie mnóstwo, ale dwa, których używam najczęściej to JustETF ETF ScreenerETFdb ETF Screener. Akurat przy analizie europejskich funduszy pasywnych przyda Ci się raczej tylko ten pierwszy, więc i na nim się w tekście skupię. Weźmy losowy ETF z tych dostępnych w mBanku, czyli pierwszy z brzegu IUSC czyli iShares MSCI EM LATAM UCITS. Gdy wpiszesz w wyszukiwarce serwisu JustETF kod IUSC (kolumna: ticker) to ukaże się Twoim oczom następujący widok:

W tym widoku dla Ciebie jako inwestora najważniejszy jest wysokopoziomowy opis strategii inwestycyjnej funduszu oraz roczne minimum, maksimum i odległość obecnej ceny od każdego z nich (patrz: „52 weeks low/high”). Zakładki (zaznaczone na zrzucie ekranu czerwoną ramką), które powinny Cię zainteresować to:

  • „Chart” zawiera wykres przedstawiający historyczne notowania funduszu ETF.
  • „Returns” przedstawia w czytelny sposób miesięczne i roczne stopy zwrotu funduszu. 
  • „Dividends”, czyli czy, kiedy i jak wysokie historycznie fundusz wypłacał dywidendy.
  • „Listing” czyli lista zamienników tego funduszu, czyt. lista giełd na których notowany jest fundusz alternatywny oraz jego waluta i ticker związany z równolegle notującą giełdą.

Warto w tym widoku zwrócić również uwagę na następujące pola:

  • Total expense ratio: roczne opłaty związane z posiadaniem funduszu (łącznie)
  • Distribution policy: accumulating/distributing. Ten pierwszy nie wypłaca dywidend, lecz je re-inwestuje, a ten drugi wypłaca dywidendy posiadaczom swoich jednostek.
  • Fund domicle: kraj, w którym fundusz ma swoją siedzibę. Niezwykle istotne pod kątem opłacalności podatkowej inwestowania w fundusze pasywne. Dużo więcej o tym przeczytasz w części piątej cyklu o ETF-ach, czyli „ETF (5/6) – Jak rozliczyć podatek z ETF-ów? Zyski i dywidendy„, a dla funduszy notowanych w Londynie i Frankfurcie „domicle” czyli rezydentura to zwykle Irlandia lub Luksemburg.

Zakładka "chart" skanera justETF

Jak sama nazwa wskazuje, obejrzysz tutaj historyczny wykres kursów cen funduszu ETF. Użyteczny przede wszystkim w maksymalnym oddaleniu („MAX”) i maksymalnym przybliżeniu („1M”), by sprawdzić historyczną zmienność cen funduszu. Pamiętaj aby odznaczyć opcję „including dividends” pod wykresem jeżeli chcesz zobaczyć „czysty” wykres zmian cen, a nie taki, w którym założono, że otrzymane dywidendy zawsze reinwestujesz w ten fundusz. Swoją drogą – omawiany fundusz należy do typu dystrybuującego (ang. „distributing”) czyli takiego, który zbiera wypłaty z zysku spółek w portfelu, a potem wypłaca je posiadaczom swoich jednostek.

Dla inwestora, który nie oczekuje okresowych wypłat z zysku spółek swojego funduszu, znacznie lepszym wariantem jest fundusz rodzaju gromadzącego (ang. „accumulating” albo „Total Return”). Fundusz gromadzący nie wypłaca nic posiadaczom swoich jednostek, a otrzymane ze spółek dywidendy automatycznie reinwestuje w więcej akcji ze swojego portfela. Takie rozwiązanie często będzie bardziej optymalne podatkowo dla polskiego inwestora, co wyjaśnię szczegółowo w piątym wpisie z cyklu o ETF-ach, czyli „ETF (5/6) – Jak rozliczyć podatek z ETF-ów? Zyski i dywidendy„.

Zakładka "returns" skanera justETF

Jeżeli nigdy nie inwestowałeś na giełdzie, a przyzwyczajony jesteś do stóp zwrotu z np. lokat bankowych to oglądając poniższy zrzut ekranu możesz się mocno zdziwić. Omawiany fundusz ETF – IUSC inwestuje w spółki z Ameryki Łacińskiej, które bywają bardzo zmienne, sprawiając, że „mapa ciepła” pokazująca miesięczne zmiany cen funduszu jest trochę ekstremalna:

Jak czytać tę mapę? Inwestor, który kupił za 1000 zł jednostki tego funduszu dnia 1 stycznia 2020 r., a sprzedał je po jednym miesiącu, czyli 1 lutego 2020 r. stracił 2,9% swoich środków. Z drugiej strony odważny inwestor kupujący ten fundusz za tę samą kwotę 1 kwietnia 2009 roku po miesiącu miałby już równowartość 1188 złotych. Oczywiście kalkulacja ta nie uwzględnia podatku od zysków kapitałowych, który omówię w jednym z kolejnych wpisów z serii. Mapa ciepła to bardzo użyteczne narzędzie dla początkującego inwestora, który oglądając ją powinien spróbować sobie wyobrazić jak reagowałby na podobną zmienność cen w przyszłości. Ważna zasada dotycząca każdej inwestycji, w tym funduszy ETF brzmi: „nigdy nie kupuj aktywa, z którym w portfelu nie mógłbyś spać spokojnie”. Pora na omówienie zakładki z dywidendami.

Zakładka "dividends" skanera justETF

Pierwszy ważny fakt: jeżeli wariant funduszu, który analizujesz to fundusz (przykładowo) notowany w walucie EUR na niemieckiej XETRA to dywidendy w tej zakładce podane będą właśnie w tej walucie. Są to wartości brutto, które fundusz wypłaca posiadaczom jego jednostek. Bardzo przydatne jest uwzględnienie nie tylko lat, ale również miesięcy, w których wypłaty były dokonywane. W przypadku analizowanego funduszu wypłata następuje zwykle 2 razy w ciągu roku w odstępach 6-miesięcznych:

Dywidendy tego funduszu pasywnego są zazwyczaj wyższe w pierwszej połowie roku, gdyż większość spółek z jego portfela wypłaca dywidendę tylko raz do roku i to w pierwszej jego połowie. Dodatkowa dywidenda, którą ten ETF zwykł wypłacać w listopadzie była w ciągu ostatnich 4 lat o ok. 25-30% niższa niż ta wypłacana w maju. Pamiętaj, że dywidendy wypłacane przez zagraniczne ETF-y mogą podlegać dodatkowemu opodatkowaniu w Polsce, co opiszę w szczegółach w części piątej cyklu, który właśnie czytasz. Ciekawostką może być dla Ciebie to, że jednostka opisywanego ETF-a była w ciągu roku warta raz 8,4 EUR, a innym razem 17,4 EUR choć jego dywidendy od lat wahają się od 0,2 do 0,3 EUR rocznie. Jak widzisz na rynku ETF-ów również zdarzają się okazje. Matematykę zostawiam Tobie, a tymczasem przechodzę do zakładki, w której zobaczysz różne warianty tego samego funduszu ETF.

Zakładka "listing" skanera justETF

Opisywany przeze mnie niemiecki portal JustETF przy opisie każdego ETF-a w zakładce „listing” publikuje listę tego samego aktywa notowanego na różnych europejskich giełdach. Fajnym bonusem jest informacja o walucie notowań funduszu, tickerze alternatywnego ETF-a oraz nazwie giełdy, na której jest notowany. Nie masz dostępu do giełdy holenderskiej, ale masz możliwość inwestowania na giełdzie niemieckiej? Nie ma problemu, bo zwykle istnieje zamiennik. Wygląda to mniej więcej tak, a polskiemu inwestorowi posłuży głównie do „przełączania” pomiędzy niemiecką XETRĄ, a brytyjską London Stock Exchange:

Porównywarka funduszy ETF (Morningstar)

Do bezpośredniego porównywania funduszy ETF polecam Ci użyć serwisu Morningstar. Dlaczego akurat tego? Niezależnie od ograniczeń u Twojego maklera/brokera, Morningstar ma w bazie danych prawie wszystkie światowe fundusze ETF. Gdy wejdziesz w przykładowy filtr ETF-ów na stronie Morningstar ujrzysz następujące menu:

Opcją, która nas interesuje najbardziej będzie „Compare” zaznaczone na czerwono. Gdy wybierzesz przynajmniej jeden ETF i naciśniesz ten przycisk przejdziesz do podobnego widoku:

Porównywarka funduszy ETF

Po samym naciśnięciu „compare” w porównaniu znajdzie się tylko jeden, wybrany przez Ciebie fundusz, ale wpisując np. ISIN (unikalny kod, jego również znajdziesz w moim arkuszu Google) dodasz fundusze do porównania. Na zrzucie ekranu dodałem do zestawienia trzy inne fundusze ETF inwestujące w spółki południowoamerykańskie. Za pomocą tego narzędzia możesz porównać najważniejsze parametry i ostatnie stopy zwrotu wybranych przez siebie funduszy. To bardzo przydatne narzędzie, które pozwoli Ci wybrać najlepszy z 4 lub 5 funduszy, a baza Morningstar (na szczęście dla nas) nie ogranicza się jedynie do funduszy z USA.

Narzędzia do symulacji stóp zwrotu ETF

Zakładając, że już masz na oku kilka ETF-ów i zastanawiasz się nad ich proporcjami w swoim portfolio, z pomocą przyjdzie Ci fajne narzędzie z serwisu curvo.eu. Umożliwia ono wybranie kilku ETF-ów (w bazie danych posiada większość tych europejskich) oraz ich proporcji, symulując historyczne stopy zwrotu i przebieg inwestycji w nie. To świetne narzędzie dla kogoś, kto już posiada w głowie kształt swojego portfela ETF-ów i chciałby go jedynie ocenić i „doszlifować” zgodnie z preferencjami i swoją skłonnością do ryzyka. Zaczynasz od wybrania ETF-ów z listy i ustalenia ich proporcji w portfelu:

Jak wybrac ETF - backtesting na curvo.eu

Na powyższym zrzucie ekranu wybrałem po dwa ETF-y obligacji skarbowych (US i strefy Euro) oraz dwa ETF-y akcyjne (rynków rozwiniętych i wschodzących) w równych proporcjach. Kolejnym krokiem było wybranie sposobu inwestowania (wpłaty miesięczne czy jednorazowa inwestycja) oraz inwestowanej kwoty:

Po wybraniu powyższych (przykładowo ustawiłem 250 EUR comiesięcznej wpłaty w okresie prawie 10 lat między grudniem 2010 r., a kwietniem 2020 r.). Bardzo istotna jest opcja „rebalancing” mówiąca o sposobie balansowania portfela. Moim celem jest stabilny portfel, w którym wszelkie nadwyżki z akcji co kwartał lokuję z powrotem w obligacjach, więc ustawiłem na „quarterly” czyli balansowanie portfela co kwartał. Efekt został osiągnięty, a moim oczom ukazał się następujący wykres:

Takie portfolio wymagało trochę pracy (miesięczne wpłaty i kwartalne balansowanie). Dodatkowo gdybym robił to w ten sposób przez polski dom maklerski bym został dosłownie zjedzony przez prowizje (patrz wpis: „Jak zacząć inwestować? Inwestowanie małych kwot„). Niezależnie od sensu tego przykładu i dobranych (nie najlepszych) ETF-ów, to narzędzie jest naprawdę genialne i pozwoli Ci obrazowo zrozumieć jak Twoje hipotetyczne portfolio radziłoby sobie w przeszłości. Pamiętaj jednak, że przeszłe wyniki funduszy w żadnym wypadku nie zwiastują ich przyszłych rezultatów, więc w inwestowaniu należy być bardzo ostrożnym!

Analiza konkretnego ETF-a

Znajomość narzędzi z poprzedniego rozdziału to dopiero początek procesu wybierania ETF-a. Nie można bowiem odpowiedzieć sobie na pytanie „jak wybrać ETF?” bez zrozumienia dwóch najważniejszych dokumentów związanych z takimi funduszami. Pierwszym z nich jest prospekt emisyjny, który znajdziesz na stronie emitenta funduszu lub na justetf.com. Możesz też wpisać w Google nazwę funduszu + „prospectus pdf”. Co znajduje się w takim dokumencie i dlaczego uważam go za kluczowy?

Analiza prospektu emisyjnego funduszu ETF

Jako przykład weźmy prospekt emisyjny jednego z najlepiej znanych światowych ETF-ów, czyli IVV ze stajni iShares. Ten dokument jest takim „kamieniem węgielnym” dla każdego funduszu ETF, bo zawiera on wszystkie najważniejsze informacje, z którymi zapoznać powinien się przyszły nabywca ETF-a. Znajdziesz tam między innymi:

  • Dane dotyczące wszelkich opłat związanych z inwestycją w ETF. O opłatach znacznie więcej przeczytasz w czwartej części cyklu o ETF-ach, czyli „ETF (4/6) – Ile kosztują fundusze ETF? Prowizje i opłaty funduszy ETF„.
  • Informacje dotyczące ryzyk związanych z inwestycją w jednostki funduszu.
  • Imiona i nazwiska menadżerów funduszu. Dociekliwy inwestor zawsze sprawdza kto zarządza jego pieniędzmi, nawet jeśli robi to w pasywny sposób.
  • Dane historyczne dotyczące stóp zwrotu funduszu oraz prognozy jego przyszłych wyników.
  • Informację o tym kto jest tzw. autoryzowanym uczestnikiem rynku, czyli podmiotem, który faktycznie handluje instrumentami finansowymi, które posiada fundusz. O autoryzowanym uczestniku rynku przeczytasz więcej we wpisie „ETF (1/6) – Co to są fundusze ETF i dlaczego warto w nie inwestować?„.

Prospekt emisyjny funduszu pasywnego jest jednak tylko okładką książki, której treścią są roczne/okresowe sprawozdania z działalności funduszu, o których Ci teraz trochę opowiem.

Analiza sprawozdania okresowego funduszu ETF

Przykładem świetnego sprawozdania rocznego z działalności funduszu ETF jest sprawozdanie popularnego funduszu iShares IVV, zawierające też sprawozdania kilku innych funduszy tej samej firmy. Może Cię nieco zdziwić, że podlinkowany dokument ma prawie 100 stron, więc jest równie długi co typowy raport roczny większej spółki giełdowej. Jak to możliwe, że tak prosty konstrukt jak ETF ma takie długie sprawozdanie roczne? Oto najważniejsze z perspektywy inwestora indywidualnego informacje, które znajdziesz w tym dokumencie:

  • Ocena obecnej sytuacji na rynkach finansowych z perspektywy zarządzających funduszem.
  • Podsumowanie zeszłorocznych wyników funduszu.
  • Grafik zakupów i sprzedaży instrumentów finansowych posiadanych przez fundusz.
  • Szczegółową informację dotyczącą opłat funduszu i kosztów związanych z prowadzeniem ETF-a.
  • Rozpiskę z podsumowaniem największych otwartych pozycji funduszu, przykład poniżej:

Jak wybrać ETF - sprawozdanie funduszu

Można inwestować w ETF-y nigdy nie zapoznając się ze sprawozdaniami rocznymi przygotowywanymi przez ich emitentów, ale lepiej tego nie robić. Dlaczego? Sama jakość tego dokumentu może wiele powiedzieć o zarządzającym funduszem oraz jego transparentności, a tym samym pomóc w szacowaniu przyszłych stóp zwrotu funduszu. Świadomy inwestor powinien każdorazowo chociaż przekartkować prospekt i sprawozdanie finansowe funduszu zanim podejmie decyzję o zainwestowaniu w niego. Wbrew powszechnej opinii, że ETF-y to instrumenty proste zaręczam Ci, że nawet je można skomplikować i zepsuć, więc warto czytać dokumenty przed dokonaniem zakupu.

Zanim wybierzesz swój pierwszy ETF

Doszliśmy do końca opisu najbardziej użytecznych narzędzi w procesie wybierania europejskiego ETF-a lub ETF-ów do Twojego portfela inwestycyjnego, ale chciałbym Cię ostrzec. Obawiam się, że wiedza, którą przekazałem Ci w dotychczasowych dwóch wpisach z cyklu może nie wystarczyć do podjęcia świadomego wyboru. Sugeruję Ci zaczekać z inwestowaniem w ETF-y na kolejne cztery wpisy w tym cyklu, które wyczerpią następujące tematy:

  • Dostępność ETF-ów na polskim rynku. Porównanie ofert brokerów i maklerów. Przykładowy proces zakupu jednostek ETF-a.
  • Opłaty związane z inwestowaniem w ETF-y. Wyjaśnienie „jak” i „kiedy” są naliczane i jak konkretnie wpływają na Twój wynik inwestycyjny.
  • Rozliczenie podatku z inwestycji w ETF krajowy i zagraniczny z uwzględnieniem trudnego tematu rozliczania podatku od zagranicznej dywidendy w zależności od rezydentury ETF-a. Koniecznie przeczytaj wpis „ETF (5/6) – Jak rozliczyć podatek z ETF-ów? Zyski i dywidendy” jeszcze przed zakupem pierwszego funduszu ETF!
  • Opis procesu budowy portfolio samych ETF-ów i kilka przykładowych portfeli dla początkujących. Jak zawsze będę podawał grupy aktywów, a nie konkretne instrumenty finansowe, by dokładny dobór zostawić Tobie, drogi czytelniku.

Sugeruję w kolejnych dniach poćwiczyć własnoręczne szukanie ETF-ów, ale póki co nie dokonywać żadnych (a jeśli nie możesz się powstrzymać to przynajmniej nie zawierać zbyt wielu) transakcji, bo kolejne cztery artykuły jeszcze przed nami!

Podsumowanie

Choć w tym wpisie zaledwie musnąłem temat dostępnych narzędzi do oceny i analizy funduszy ETF to pozostaje on jednym z moich najbardziej wyczerpujących wpisów. Mam nadzieję, że przyda się on Tobie i w znacznym stopniu ułatwi Ci dobór funduszy, które pasować będą do Twojego temperamentu i stylu inwestowania. Części cyklu, które najlepiej uzupełnią ten wpis to ta następna (o dokonywaniu zakupu jednostek) oraz część szósta, czyli „ETF (6/6) – Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów?” traktująca o konkretnych portfelach złożonych jedynie z ETF-ów.

Bardzo dziękuję, że ze mną jesteś, czytasz i komentujesz moje materiały, a także za wszystkie wiadomości, które od Ciebie otrzymałem. Jest mi niezwykle miło za każdym razem, gdy dowiaduję się, że komuś pomogłem i ułatwiłem mu zawiły proces nauki inwestowania lub samego lokowania kapitału. Aby być zawsze na bieżąco polub mój fanpage na Facebooku, obserwuj mnie na Twitterze i zapisz się do newslettera (box poniżej). Dzięki!

Bądź na bieżąco z moim newsletterem:

Zero spamu, maksimum wartościowej treści.

Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Zdjęcie główne wpisu pochodzi z Gotcredit.

4.9 44 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
64 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze