You are currently viewing Mały kapitał, wielkie możliwości. Dlaczego inwestowanie małych kwot ma wielki sens

Mały kapitał, wielkie możliwości. Dlaczego inwestowanie małych kwot ma wielki sens

Inwestycja 100 zł miesięcznie? Opłaca się, ale nie z tego powodu, co wielu myśli.

Temat inwestowania małych kwot jest w polskim internecie bardzo popularny, bo na ogół nie odkładamy zbyt wiele, więc jedynym inwestowaniem, na które nas „stać” jest właśnie inwestowanie małych kwot, rzędu 100 lub 200 złotych miesięcznie. Jednym z marketingowych sloganów mojej książki „Inwestowanie dla każdego” jest „Myślisz, że inwestowanie jest tylko dla bogatych? Nie jest!” i mam to na myśli, od zawsze polecając rozpoczęcie inwestowania od małych kwot. Mały kapitał daje w inwestowaniu wielkie możliwości, ale nie dlatego, że na inwestowaniu 100 złotych miesięcznie staniesz się szybko milionerem (bo tak nie będzie), ale z mniej oczywistych powodów, którym przyjrzę się w dzisiejszym wpisie.

Opiszę tu, jak zmieniło się inwestowanie w Polsce na przestrzeni lat w kontekście inwestowania małych kwot oraz jaki korzystny efekt na sferę finansową może mieć rozpoczęcie regularnego inwestowania dowolnych, nawet bardzo niskich kwot. Pokażę, jak można inwestować małe kwoty tak tanio, jak to tylko możliwe, jednocześnie urealniając Twoje oczekiwania co do szybkiej budowy wielkiego majątku z małych kwot, co często wybrzmiewa u innych twórców w internecie, ale według mnie jest kompletną bzdurą. Zacznę od osobistego wstępu, w którym opiszę moje początki w inwestowaniu oraz to, co działo się w mojej głowie, gdy osiągałem pierwsze zyski na giełdzie, a do mojego portfela zaczynały spływać pierwsze dywidendy.

Podcast

YouTube

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy z odkładania i inwestowania małych kwot zrobisz wielki majątek.
  • Dlaczego mimo wszystko warto oszczędzać i inwestować kwoty rzędu 100, 200, 500 zł miesięcznie.
  • Co jest kluczowe w początkowej fazie oszczędzania i inwestowania.
  • Dlaczego nie można zapominać o powiększaniu zarobków.
  • Dlaczego po samym inwestowaniu nie powinno się oczekiwać zostania multimilionerem.

Dlaczego warto inwestować małe kwoty?

Inwestowanie małych kwot to z wielu powodów bardzo dobry pomysł.

  • Po pierwsze: utrwala to dobry nawyk oszczędzania i nadaje oszczędzaniu większy sens, bo zaczynamy widzieć, jak odkładane środki pracują, zyskując (na ogół) więcej niż np. na lokatach bankowych.
  • Po drugie: jako że ryzykujemy małymi kwotami, to zgodnie z wpisem „W jakim wieku ryzykować na giełdzie najwięcej?” możemy sobie pozwolić na większe ryzyko i ewentualne straty, bo utrata małych środków może boleć mniej niż utrata dużego majątku.
    • Disclaimer: choć nie do końca tak jest, bo w wielu badaniach przewija się to, że łatwiej się ryzykuje komuś, kto ma większe zarobki i oszczędności, bo w razie straty wie, że może prościej odbudować utracony majątek.
  • Po trzecie i najważniejsze: inwestując małe kwoty rzędu 100 lub 200 złotych miesięcznie, uczymy się, jak skutecznie inwestować także większe kwoty, przygotowując się na wyższe zarobki i oszczędności w przyszłości. Osoby, których majątek wzrósł od 0 do setek tysięcy lub nawet milionów złotych wiedzą, że zarządzanie małym portfelem inwestycyjnym nie różni się znacząco od zarządzania bardzo dużym portfelem. „To tylko zera (na końcu)” wartości portfela.

Jednak inwestowanie małych kwot raczej nie przyniesie Ci „kokosów” i ogromnego majątku. Nawet bardzo wysoka stopa zwrotu połączona z niewielkimi kwotami niewiele da, co chciałbym Ci teraz zademonstrować na liczbach.

Nie, inwestowanie małych kwot nie przyniesie Ci kokosów!

Jedną z najbardziej fałszywych i zwodniczych internetowych narracji związanych z inwestowaniem małych kwot jest to, że dzięki odłożeniu i zainwestowaniu 100 lub 200 złotych miesięcznie będziesz bogaty. Fakty są takie, że inwestowanie niewielkich kwot nawet przez wiele lat nie przyniesie wielkiego bogactwa i oczywiście stale jest sensowną czynnością, ponieważ prawie na pewno pozwoli pomnożyć odkładany kapitał. Po prostu nie spodziewaj się po takim inwestowaniu „kokosów”, czyli wielkiego bogactwa w krótkim czasie. Zakładając satysfakcjonującą stopę zwrotu rzędu 8% netto rocznie (9,88% brutto rocznie) przy oszczędzaniu i inwestowaniu 100 złotych miesięcznie, próg 1 miliona złotych osiągniesz dopiero po… 55 latach inwestowania (łącznie zainwestowana kwota wyniesie wtedy 66 000 złotych). 

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens 100 zl miesiecznie a budowa majatku

W przykładzie oczywiście pomijam inflację, prezentując dane tak, jakby nie było jej wcale. W prawdziwym życiu oszczędzający prawdopodobnie zwiększałby oszczędzane i inwestowane kwoty przynajmniej „inflacyjnie”. Wielkiego bogactwa z inwestowania małych kwot nie spodziewaj się nawet w długim czasie, bo jeśli oszczędzasz 100 złotych miesięcznie (czyli 12 000 zł w ciągu 10 lat), to milionów z tego nie będzie bardzo długo, nawet jeśli osiągasz ponadprzeciętne stopy zwrotu. Załóżmy teraz według mnie nierealne do osiągnięcia w długim terminie dla zwykłego śmiertelnika 12% rocznie netto (czyli 14,81% rocznie brutto) przy oszczędzaniu i inwestowaniu 100 złotych miesięcznie. Próg miliona złotych osiągamy dopiero po 40 latach inwestowania, czyli wcześniej o 15 lat niż w pierwszym przykładzie, ale dalej bardzo, ale to bardzo późno:

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens 100 zl miesiecznie wysoka stopa zwrotu

Prawda jest taka, że większość z nas nawet nie będzie inwestować przez 40 lat (z dowolnych powodów), więc taki przykład pokazuje tylko, że z regularnie inwestowanych bardzo małych kwot po prostu nie będzie wielkiego majątku. W dalszej części wpisu pokażę, jak na wzrost kapitału wpływałoby zwiększanie stopy zwrotu w rejony zupełnie nierealne dla przeciętnego inwestora. Jednak mimo tego, że finansowo nie robi to dobrego wrażenia, sądzę, że inwestowanie małych kwot daje wielkie możliwości. Paradoksalnie, nie są to możliwości finansowe, a raczej psychologiczno-behawioralno-motywacyjne, bo właśnie tu leżą główne korzyści z inwestowania małych kwot.

Inwestowanie małych kwot buduje dobre nawyki

Z jednej strony oszczędzania można się nauczyć tak po prostu, bez posiadania żadnej wiedzy o inwestowaniu. Z drugiej strony z własnej praktyki wiem, że nic nie motywuje do zwiększania zarobków oraz oszczędności tak bardzo, jak widok rosnącego portfela inwestycyjnego i coraz większych dywidend i odsetek, które ten portfel generuje. Nieoczywistym, ale największym plusem rozpoczęcia od oszczędzania i inwestowania małych kwot jest to, że wchodzi nam to w nawyk, staje się częścią naszego życia i wzmacnia naszą dyscyplinę oszczędnościową, bardzo często sprawiając, że rośnie nasza świadomość finansowa, a wraz z nią nasze zarobki.

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens oczekiwania a rzeczywistosc 1

Podstawą jest urealnienie oczekiwań wobec stopy zwrotu z inwestycji, którą będziemy w stanie w przyszłości osiągnąć. Dużo szczęśliwszym (i na ogół lepszym) inwestorem jest ktoś, kto spodziewa się 7-8% rocznie, zamiast gonić za króliczkiem, spodziewając się 14-20% rocznie w każdym roku inwestowania. 

Jak już podstawa będzie osiągnięta, to warto zauważyć, że majątek buduje się z zarobków i oszczędności, a inwestowanie jest tylko sposobem na ich pomnożenie (minimum: utrzymanie wartości wobec inflacji, maksimum: lekki realny wzrost z czasem). Słowo „mnożyć pieniądze” często robi „kiełbie we łbie” młodych inwestorów, którzy spodziewają się, że włożą w to kilka tysięcy, a po chwili wyjmą kilkaset. Nie dość, że na ogół nie nastąpi to po chwili, to jeszcze dla wielu z nas nie nastąpi to nigdy, jeśli nie zwiększymy swoich zarobków, a wraz z tym także naszych oszczędności. Pisałem o tym już kiedyś we wpisie „Lepiej zwiększać zarobki czy uczyć się inwestować?„, w którym przyznałem, że warto uczyć się inwestowania od małych kwot, ale to zwiększanie zarobków i oszczędności przy współudziale inwestowania tworzą prawdziwy majątek.

Inwestowanie małych kwot motywuje do zwiększania zarobków i oszczędności

Założę się, że nie wszystkim wzrost wartości portfela przyniesie motywację do zwiększania zarobków i oszczędności i że wręcz mogę być wyjątkiem na tle populacji. Dlatego właśnie chciałbym przekazać Ci kilka bardzo osobistych przemyśleń wraz z demonstracją tego, co dokładnie motywowało mnie do robienia kariery, dążenia do wzrostu wynagrodzenia i zdyscyplinowanego oszczędzania i inwestowania tego na giełdzie. To, co niektórzy nazywają magią procentu składanego (lub wzrostu wykładniczego) jest w praktyce obserwacją, że z czasem i wraz ze wzrostem wartości naszego portfela inwestycyjnego, wpłacone doń pieniądze zaczynają stanowić coraz mniejszy udział w naszym kapitale. 

Jeśli ktoś wpłaca do portfela tyle samo co miesiąc (pomijam inflację) i osiąga stopę zwrotu w wysokości 8% rocznie netto, to po 10 latach wpłaty stanowią niespełna 70%, a zyski już ponad 30% jego wartości. Po 20 latach oszczędzania i inwestowania zysk stanowi już około 57% a wpłaty tylko 43% wartości portfela. Osobiście przedstawianie wartości portfela w ten sposób bardzo mnie motywowało do dalszego inwestowania. Podobny wykres jest dalej podstawą mojej inwestycyjnej motywacji i każdemu sugeruję przedstawianie wartości swojego portfela w ten sposób, bo pokazuje to „co by było, gdyby” nigdy nie zacząłby oszczędzać i inwestować (nie byłoby w ogóle tej zielonej części):

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens motywacja z wysokosci zysku1

Jest jeden sposób na przekonanie do oszczędzania i inwestowania nawet najbardziej opornej osoby. Może Ci się to wydać dość prymitywne i „tanie”, ale nic nie zadziałało nigdy tak dobrze w przekonywaniu do inwestowania kogoś, komu na tym nie zależało jak pokazanie mu spływających na konto dywidend. Pamiętam nawet, jak 10 lat temu pokazałem taki wykaz bardzo opornemu znajomemu, który widząc to, momentalnie zainteresował się inwestowaniem (i z tego, co wiem, inwestuje do dziś, samemu generując dużo wyższe dywidendy od poniższych):

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens motywacja z dywidend

Dywidendy są odcinane od kursu akcji, więc nie jest to żaden „darmowy lunch”, ale przyzwyczajeni do otrzymywania regularnych dochodów z lokat i z wynajmowanych mieszkań Polacy mogą przekonać się do inwestowania na giełdzie, jeśli pokażemy im, że akcje i obligacje też mogą wygenerować pasywny dochód. To bardzo prosty sposób na przekonanie kogoś do tego, że za „wirtualnymi papierkami” stoją prawdziwe biznesy zarabiające prawdziwe pieniądze, którymi się później dzielą z akcjonariuszami i obligatariuszami. W ten sposób inwestowanie na giełdzie staje się bliższe osobom chcących korzyści z inwestowania odczuwać tu i teraz, a nic tak nie przekonuje do inwestowania jak pokazanie komuś, że uzyskujemy tyle pasywnego dochodu, że moglibyśmy z tego przeżyć miesiąc lub dłużej w ciągu roku.

Inwestowanie małych kwot daje umiejętności potrzebne później przy wyższych kwotach

Istnieje duża grupa ludzi, którzy sądzą, że nie warto inwestować małych kwot, bo przecież nawet przy dobrych wynikach nie zbudujemy tak dużego majątku. Nawet nie wiedzą, jak się mylą, bo wyobraź sobie kogoś, kto przez lata pracuje wyłącznie nad zwiększaniem zarobków i oszczędności, a oszczędzone środki trzyma na nieoprocentowanym rachunku bieżącym lub na nisko oprocentowanej lokacie. Po wielu latach „budzi się”, że uzbierał np. 300, 400 lub 500 tysięcy złotych, ale kompletnie nie wie, co z tym zrobić, a na tym etapie stresuje go sama myśl o zainwestowaniu tak dużej kwoty wieloletnich oszczędności w coś, czego nie zna, nie rozumie i czego ryzyka nigdy nie poczuł na własnej skórze. 

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens mem inwestowanie malych kwot

Kluczem inwestowania małych kwot jest to, że pozwala ono lepiej poznać siebie samego oraz przyzwyczaić się do ryzyka. Każdy inwestycyjny milioner lub multimilioner zaczynał od znacznie mniejszych kwot i to na nich popełniał błędy, poznawał swój inwestycyjny temperament i preferencje i to dzięki nim był później gotowy na obracanie znacznie większymi kwotami. Myślisz, że czułbym się komfortowo z kilkoma milionami złotych na giełdzie, gdybym wcześniej nie przeszedł od 0 do 100 tysięcy złotych, a następnie powoli do miliona złotych i dopiero później wraz z upływem lat do kilku milionów złotych (i jak czas i los pozwolą – do kilkunastu milionów złotych) majątku na giełdzie? Oczywiście, że nie! 

Inwestowanie małych kwot potraktuj więc jako trening i przygotowanie niezbędne do tego, by kiedyś potrafić też inwestować kwoty znacznie większe. Mówią, że strach ma wielkie oczy i faktycznie tak jest, bo po kilku latach inwestowania, przez które przeżyjemy górki, dołki i wiele różnych emocji na giełdzie, okazuje się zazwyczaj, że psychologicznie inwestowanie dużych kwot jest bardzo podobne do inwestowania małych kwot, jeśli będziemy się do tego przyzwyczajać, a wzrostowi kapitału będzie towarzyszył nasz rozwój jako inwestora.

Jakich zysków spodziewać się po inwestowaniu małych kwot?

Poruszyłem ten temat już wcześniej, ale czuję, że go jeszcze nie wyczerpałem. Aby to zrobić, muszę pokazać Ci, jak bezsensowne jest posiadanie wygórowanych oczekiwań wobec inwestowania kwot rzędu 100 złotych miesięcznie, które nawet przy bardzo wysokich stopach zwrotu potrzebują dziesiątek lat, by przerodzić się w duży majątek. Pokażę Ci teraz, jak wysokie stopy zwrotu trzeba osiągać, by ze 100 zł miesięcznie zrobić miliony…kiedykolwiek.

Ile uzbierasz, inwestując 100 zł miesięcznie?

Pisałem wcześniej, że typowy inwestor raczej nie da rady zarabiać na giełdzie więcej niż 10% rocznie brutto w długim terminie. Pokazywałem też, że taka osoba nawet przez 50 lat nie przekroczy pułapu 1 miliona złotych w portfelu inwestycyjnym zwyczajnie dlatego, że jej kwoty inwestycji będą zbyt małe. Pójdźmy dalej i sprawdźmy, jak wygląda wzrost majątku dla osoby inwestującej 100 złotych miesięcznie z bardzo wysokimi stopami zwrotu sięgającymi nawet 20% netto rocznie. Po 20 latach taka osoba na koncie będzie miała około 230 tysięcy złotych, a po 30 – około 1,5 miliona złotych. 

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens urealnij oczekiwania 100 zl miesiecznie

Nawet tak astronomicznie wysokie stopy zwrotu przy tak niskich kwotach inwestycji wymagają bardzo dużo czasu, nie mówiąc już o osiągalnych dla większości inwestorów akcyjnych 7-8% netto rocznie. Warto przyjrzeć się kwotom kapitało po 40 i po 50 latach, by uświadomić sobie, że aż tyle lat właściwie nieosiągalnej stopy zwrotu w postaci 20% rocznie potrzeba, by na tak małych kwotach regularnej inwestycji zbudować bardzo duży majątek. Poza Warrenem Buffetem, z pewnością nie ma wielu inwestorów, dla których byłoby to możliwe, a jeśli ktoś potrafi tak inwestować, to z całą pewnością mógłby zarabiać i oszczędzać więcej niż tyle, ile wystarczy do oszczędzania 100 złotych miesięcznie. Dlatego teraz pozostanę przy stopie zwrotu 8% netto rocznie i pokażę Ci, jak wpłynęłoby na majątek inwestora dokładanie kilkudziesięciu lub kilkuset złotych do oszczędzanych 100 złotych w skali miesiąca.

Ile uzbierasz, zwiększając zarobki i oszczędności?

Wierz mi, że łatwiejsze od osiągania powtarzalnie 20% netto rocznie jest zwiększenie zarobków na tyle, by, zamiast 100 złotych miesięcznie, oszczędzać 200, 300, 400 lub 500 złotych miesięcznie. Proste obliczenia dowodzą zresztą tego, że jest to także rozwiązanie bardzo dobre dla grubości portfela inwestycyjnego, którego wzrost dzięki zwiększeniu inwestowanych kwot jest bardzo imponujący, mimo że liniowy (inwestując ze stopą zwrotu 8% netto rocznie po prostu zarabiamy o tyle więcej, ile więcej zainwestowaliśmy).

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens zwieksz kwote inwestycji

Milion po 40 latach? Ok, ale do 100 złotych miesięcznie musisz dołożyć 250 złotych, inwestując nie 100, a 350 złotych miesięcznie. Jeśli dołożysz 400 złotych i zamiast 100 złotych od początku będziesz inwestować 500 złotych miesięcznie, to po 30 latach uzyskasz prawie 700 tysięcy złotych, a po 40 latach  – ponad 1,5 miliona złotych. Uzbierane kwoty majątku są rozczarowujące? Może i tak, ale lepsza jest prezentacja tego, co da się osiągnąć zamiast tego, na co liczy tak wielu, a osiągalne jest prawie dla nikogo. Dlatego skup się na zwiększaniu kwot inwestycji, a okres inwestowania małych kwot przeznacz na naukę, która przyda Ci się, gdy oszczędzane kwoty będą już większe. Swoją drogą mam dla Ciebie kilka porad dotyczących opłat i prowizji przy inwestowaniu małych kwot.

Szukasz taniego konta maklerskiego do akcji i ETF-ów?

Nota XTB: Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.

Szukasz maklerskiego IKE lub IKZE z bogatą ofertą ETF-ów?

Szukasz dobrego zagranicznego konta maklerskiego?

Aktualny ranking kont maklerskich do akcji i ETF-ów znajdziesz tutaj

Jak inwestować małe kwoty i nie przepłacać?

Gdy zakładałem w 2019 roku mojego bloga, prawie żaden broker nie oferował jeszcze akcji i ETF-ów ułamkowych, a wysokie prowizje minimalne rzędu 19 złotych na transakcję były tak powszechne, że osoba chcąca inwestować niewielkie kwoty praktycznie nie miała ku temu możliwości. Mimo że obecnie wielu maklerów (np. XTB i Interactive Brokers) oferują handel akcjami ułamkowymi, to jeszcze większa ich liczba nie wprowadziła takiej oferty, więc niektórych instrumentów nawet technicznie nie zdołasz kupić za kwoty rzędu 100 złotych. Priorytetem jest dla Ciebie zatem wybór konta oferującego „ułamki” oraz takiego, które (najlepiej) nie ma minimalnej kwoty prowizji transakcyjnej lub jest ona bardzo niewielka.

Wybierz konto o niskim koszcie minimalnym transakcji

Mówiłem o tym już wiele razy, ale to ważne w kontekście inwestowania małego kapitału, więc powtórzę to raz jeszcze. Dla niewielkich kwot inwestycji dużo ważniejsza od prowizji procentowej jest minimalna prowizja transakcyjna. Choć prowizja rzędu 0,1% (min. 25 PLN) wydaje się lepsza od prowizji rzędu 0,5% (bez minimalnej), to dla kwot inwestycji sięgających kilkuset złotych miesięcznie znacznie lepsza będzie ta druga, pozornie gorsza oferta. Co z tego, że broker oferuje niską prowizję wynoszącą 0,1%, jeśli od każdej transakcji pobierze przynajmniej 25 złotych? Dla osoby inwestującej 100 złotych jest to 25% (!) prowizji, a dla kogoś inwestującego 200 złotych – 12,5% prowizji. Pozbycie się takiej kwoty przy kliknięciu „kupuj” jest jak zanegowanie 1- lub 2-letniego potencjalnego zysku z inwestycji, więc stanowczo odradzam takie podejście.

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens liczenie prowizji 

Zauważ, że nawet pozornie wysoka prowizja 0,5% przy braku prowizji minimalnej nie jest wielkim problemem dla kogoś, kto inwestuje 100 złotych miesięcznie. Dlatego pamiętaj, że jeśli zamierzasz inwestować małe kwoty, to przy wyborze maklera lub brokera (tu masz mój zawsze aktualny ranking) koncentruj się przede wszystkim na prowizjach minimalnych, a nie na ich procentowych wartościach.

Jednak uważać należy także na inną rzecz, jaką jest opłata roczna/bieżąca, którą teraz omówię.

Uwaga na produkty i usługi drogie (rocznie) ale tanie na wejściu (za zakup)

Prowizja transakcyjna to coś, co płacimy maklerowi lub brokerowi dwa razy – przy zakupie i przy sprzedaży instrumentu, więc nawet jak jest to dość wysoka prowizja, to po jej opłaceniu przy zakupie nie poniesiemy jej znowu przez wiele, wiele lat. W tym kontekście należy pamiętać o największym niszczycielu zysków z inwestowania, jakim są opłaty bieżące (zwane też rocznymi lub TER – Total Expense Ratio), które płacimy nieustannie, każdego dnia inwestycji. Wiele drogich i niekorzystnych dla inwestora produktów i usług inwestycyjnych, np. funduszy lub robodoradców niskimi prowizjami przy zakupie, lub ich brakiem zasłania to, że pobiera bardzo wysokie koszty bieżące.

Pokażę Ci teraz mały dowód świadczący o tym, że nawet drakońska opłata transakcyjna wynosząca 14 zł od każdych 100 zł inwestycji przy jednoczesnym wyborze taniego funduszu ETF (0,1% rocznie) nie jest takim problemem, jak brak prowizji za zakup, ale usługa kosztująca aż 2% rocznie. Wysoka opłata na wejściu (14% z każdego 100 zł rocznie) ma w pierwszych kilku latach bardziej negatywny wpływ na inwestycję niż darmowe transakcje i wysokie koszty roczne. Jednak już po około 14 latach inwestowania wysoki koszt roczny zaczyna przegrywać z horrendalną prowizją transakcyjną, a po 30 latach, inwestujący z wysoką opłatą bieżącą ma znacznie mniejsze środki niż ten, który co miesiąc oddawał na wejściu (w ramach prowizji transakcyjnej) aż 14% swoich pieniędzy:

Maly kapital wielkie mozliwosci. Dlaczego inwestowanie malych kwot ma wielki sens prowizja jednorazowa a koszt roczny1

Jaki z tego wniosek? Niezależnie od wysokości inwestowanej każdego miesiąca kwoty, pamiętaj o wyborze najtańszego możliwego wehikułu inwestycyjnego. Na ogół fundusze ETF są tańsze od tradycyjnych funduszy inwestycyjnych prowadzonych przez TFI, więc to od nich sugeruję rozpoczęcie prostego inwestowania pasywnego, którego jestem wielkim zwolennikiem. Pora na podsumowanie tego wpisu, będącego mini kompendium wiedzy dla początkującego inwestora dysponującego niewielkimi oszczędnościami.

Podsumowanie

Najważniejszym wnioskiem płynącym z tego wpisu powinno być to, że jeśli dysponujesz niewielkimi oszczędnościami i jeśli nie jesteś w stanie wygenerować i zainwestować więcej niż kilkaset złotych miesięcznie nadwyżek, to po inwestowaniu nie spodziewaj się cudów. Nawet przy ogromnych umiejętnościach selekcji spółek lub niespotykanym szczęściu z małych kwot nie stworzysz wielkiego majątku przez kilkanaście lat. Należy zatem skupić się przede wszystkim na zwiększaniu zarobków i oszczędności, a dopiero w dalszej kolejności na próbach usilnego pokonania rynku i wywindowania swojej potencjalnej stopy zwrotu z inwestycji. 

W inwestowaniu małych kwot często pomija się aspekt, nad którym mamy 100% kontrolę, jakim jest wybór konta oferującego brak prowizji minimalnej oraz handel akcjami i ETF-ami ułamkowymi. Niezależnie od wysokości kwot warto też wybrać fundusze ETF o niskim całkowitym koszcie bieżącym (TER), wynoszącym najlepiej nie więcej niż 0,30% rocznie. Więcej o wpływie kosztów na inwestycję przeczytasz we wpisie „Jak zyskać więcej? Kontroluj koszty i unikaj drogich instytucji!„, który polecam wszystkim ignorującym koszty swojego inwestowania. 

Mały kapitał daje wielkie możliwości, ale tym, którzy rozumieją, że inwestuje się go głównie dla treningu i zwiększenia motywacji do zarabiania i oszczędzania więcej niż teraz. Jeśli już inwestujesz duże kwoty to pamiętaj, by przekazać ten wpis komuś, kto dopiero chce zacząć, bo może mu to pomóc w ustawieniu odpowiednich oczekiwań od inwestowania. Jeśli inwestujesz od niedawna lub nawet jeszcze nie zacząłeś, to pamiętaj, że prowadzę darmową grupę dyskusyjną na Facebooku, w której jest już ponad 20 000 chętnych do pomocy i zainteresowanych inwestowaniem osób, które na pewno pomogą Ci z wszelkimi wątpliwościami, które możesz mieć na tym etapie.

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

4.4 76 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest

152 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany