You are currently viewing Akcje (8/10) – Jak prowadzić portfel akcyjny? Jak kupować i kiedy sprzedawać spółki

Akcje (8/10) – Jak prowadzić portfel akcyjny? Jak kupować i kiedy sprzedawać spółki

Rok z życia portfela akcyjnego.

W tym wpisie opiszę to, na co większość czytelników serii z pewnością czekała, mianowicie rok z życia początkującego inwestora wraz z wszelkimi komplikacjami i dylematami związanymi z prowadzeniem portfela inwestycyjnego złożonego z samych akcji. Ósma część serii będzie- naturalnym uzupełnieniem siódmej, czyli Akcje (7/10) – Jak zbudować portfel oparty na akcjach?, ale zamiast teorii zaprezentuję tu kilka trudnych przypadków i sytuacji związanych z zarządzaniem prostym, ale prawdziwym portfelem akcyjnym. Kwestia tego, jak prowadzić portfel akcyjny jest zaraz po nauce analizy papierów wartościowych najtrudniejszą czynnością związaną z inwestowaniem w akcje. Z tego powodu – zamiast dawać „gotowce” i przedstawiać właściwe odpowiedzi na pytania – celowo stworzymy dzisiaj nieco chaotyczny portfel trzech polskich spółek, którym nie będzie tak łatwo zarządzić.

W artykule poruszymy przede wszystkim kwestie zakupu i sprzedaży akcji, przyglądając się przyczynom, dla których inwestorzy zwykle dokonują obydwu rodzaju transakcji. Nie zabraknie też omówienia kwestii rozpoznawania kraju rezydentury spółki i zrozumienia tego jak wpływa ona w kontekście podatkowym na naszą potencjalną inwestycję w jej akcje. We wpisie omówimy też przykładowe sytuacje, w których zakupione akcje drożały lub taniały „podejrzanie szybko”, omawiając wszystkie sposoby reakcji na takie zdarzenie wraz z ich możliwymi konsekwencjami. Ponadto przyjrzymy się kłopotliwej kwestii „odkładania” środków na przyszłoroczny podatek Belki, które jest jednym z bardzo rzadko omawianych problemów związanych z inwestowaniem w akcje. Będzie praktycznie i ciekawie, ale z pozostawieniem przestrzeni dla pomysłów czytelnika, bo nie będę podsuwał tu nachalnie żadnych „właściwych odpowiedzi”, których w inwestowaniu zwykle, tak czy inaczej, po prostu nie ma. Przynajmniej dopóki nie zobaczymy prawej strony wykresu, czyli przyszłości.

Podcast

YouTube

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak reagować na mocny wzrost lub spadek cen akcji spółki z Twojego portfela inwestycyjnego.
  • Jakie są sposoby reakcji na „oderwanie spółki od fundamentów” i jak wykryć, że coś takiego nastąpiło.
  • Jak rozpoznać czy spółka rezyduje w Polsce, czy za granicą i dlaczego warto to wiedzieć w kontekście podatków.
  • Jak upewnić się, że zostanie nam na zapłacenie podatku Belki w przyszłym roku.

Chaotyczny portfel 3 spółek dywidendowych

Budujemy dziś portfel inwestycyjny z akcji. Celowo trochę mało zdywersyfikowany i świadomie „bez sensu” z perspektywy obserwującego. Dlaczego ktoś miałby stawiać 100% kapitału na tylko 3 spółki notowane na relatywnie niewielkim w skali świata parkiecie, jakim jest GPW? To pytanie zostanie z nami przez większą część wpisu, jeśli nie cały wpis, ale od razu ostrzegam, że pozostawię je bez odpowiedzi do końca. Dlaczego? Otóż dlatego, że celem dzisiejszego wpisu jest dyskusja na temat zarządzania problematycznym portfelem, którego niska dywersyfikacja sprawiła, że w ciągu roku wagi komponentów mocno by się „rozjechały”. O tym, jak mocno przekonasz się na wykresie poniżej, na którym przy okazji zobaczysz które spółki będą bohaterkami dzisiejszego wpisu:

Jak prowadzic portfel akcyjny Chaotyczny portfel w ciagu roku

Tak zachowałyby się składniki naszego portfela, gdybyśmy pozostawili go samopas, nie dokonując po drodze żadnych transakcji. To bardzo dobry moment, by przedstawić koncepcję portfela (albo raczej jej brak), która polega na podzieleniu kwoty 30 000 zł na 3 równe części i dokonaniu zakupu trzech spółek z GPW za 10 000 zł każdą:

  • Producenta i dystrybutora sprzętu biurowo-komputerowego ASBISc Enterprises (ticker: ASB).
  • Producenta i wydawcę gier komputerowych PlayWay (ticker: PLW).
  • Producenta i dystrybutora energii elektrycznej CEZ AS (ticker: CEZ).

Spółki wybrane zostały zupełnie przypadkowo, a inspiracją do budowy akurat takiego portfela mógł być wpis dywidendowy z 2020 roku, czyli „Które spółki z GPW wypłacą dywidendę w 2021 roku?„, w którym CEZ i PLW dostały się do głównej listy top10, a Asbis zakwalifikował się do tzw. Dzikich Kart Mateusza, bo po cenie 5,19 zł za akcję prezentował wtedy solidny potencjał do wypłaty przyszłych dywidend. Ze względu na to, że w ciągu 12 miesięcy (01.10.2020 – 01.10.2021) cypryjsko-ukraiński koncern Asbis znacząco zyskał na wartości, pozostawiając pozostałe 2 spółki daleko w tyle, niezarządzany portfel zmieniłby swoją wartość, skład i proporcje w następujący sposób:

Jak prowadzic portfel akcyjny - Chaotyczny portfel w ciągu roku, wartość całego portfela

Jest to dobre nawiązanie do portfela „chaotycznego” z poprzedniej części serii, będącego przejawem skrajnego „wyluzowania” inwestora, który akcje kupuje i trzyma do śmierci (lub do momentu, kiedy zechce się ich pozbyć). Celem wpisu jest zastanowienie się, jak inwestor mógł reagować na wzrost/spadek cen akcji każdej ze spółek w kontekście zmiany ich fundamentów, czyli wyników finansowych, które były raportowane kwartalnie. Tekst ten będzie pisany bardzo ewolucyjnie, więc od razu zaznaczam, że kolejne akapity mogą brzmieć bardziej niczym opowieść, niż jak dokładnie zaplanowany wpis ekonomiczno-inwestycyjny. Zacznijmy od cofnięcia się do 1 października 2020 roku, czyli do samego wyboru trzech spółek i zastanowienia się, dlaczego inwestor wybrał do portfela akcje akurat tych, a nie żadnych innych firm, pamiętając o tym, że intencją była budowa miniportfela dywidendowego.

Dlaczego wybrano ASBIS?

Kiedy szybko zwiększająca swoje przychody spółka nagle zaczyna odnotowywać wzrost zysku, zwykle oznacza to przejście z fazy wzrostu w fazę pewnej dojrzałości i realizacji swojego potencjału. Jeśli dołożymy do tego fakt, że spółka od 2016 roku była notowana ze wskaźnikiem C/Z wynoszącym między 2 a 10 (dowód na tym wykresie) to mamy receptę na świetną inwestycję. Przynajmniej w teorii. Zaglądając w „fundamenty” firmy z ostatnich 10 lat (przypomnę, że inwestor miał obraz najwyżej 3 kwartałów roku 2020, a nie – tak jak my obecnie – cały 2020 i większość kwartałów 2021 roku) sytuacja firmy – istotnie – wydaje się dobra, a nawet bardzo dobra:

Jak prowadzic portfel akcyjny Przychod i zysk na akcje. Lata 2011 2020 ASBISc

To dobry moment, aby zauważyć, że same przychody i zyski na akcję to nie wszystko. Bystry obserwator zauważy też dziwaczną sytuację spółki z lat 2013-2014, która sprawiła, że cena akcji spółki najpierw wzrosła do 7,4 złotego, a następnie spadła do historycznych minimów, czyli w okolice 1 złotego za akcję. Wniosek częściowy jest zatem taki, że w przeszłości zdarzały się spółce „wtopy”, gdy jej zysk z roku na rok topniał z 0,7 złotego na akcję na 0,1 złotego na akcję, w kolejnym roku zamieniając się w stratę 1,2 złotego na akcję.

Inwestor, który prowadzi ten portfel, wiedział o tym i świadomie zdecydował się na zakup spółki, która – zdawać by się mogło – problemy ma już za sobą. Dodajmy do tego aspekt miękki, czyli pandemię, która segment zakupów sprzętu biurowego potraktowała bardzo lekko, a nawet zwiększyła zapotrzebowanie na tego rodzaju produkty, co od kilku kwartałów można było bezproblemowo wyczytać z raportów spółki. Zaglądając w strukturę pasywów spółki, widzimy, że dość typowo dla spółki handlowej dominują w niej zobowiązania, co bez zrozumienia sposobu działania spółki mogłoby budzić pewne obawy:

Jak prowadzic portfel akcyjny Wartosc ksiegowa i zobowiazania na akcje spolki. Lata 2011 2020 ASBIS

Wystarczy jednak prześledzić historię wskaźnika zadłużenia ogólnego spółki (zobowiązania/pasywa), by zauważyć, że w każdym okresie w ciągu kilkunastu lat jej notowań na GPW wynosił on około 0,8, więc nie jest to niczym szczególnym dla spółki:

Jak prowadzic portfel akcyjny Zadluzenie Ogolne Asbis

Większość zobowiązań stanowią zobowiązania handlowe, a krótkoterminowe kredyty i pożyczki są na tyle dobrze pokryte inwestycjami krótkoterminowymi (w 2020 roku w około 110%), że nie budzi to obaw naszego inwestora. Asbis ląduje więc do portfela początkującego inwestora, którego do spółki dodatkowo przyciągnęły możliwie wysokie przyszłe dywidendy, które wobec ceny 5 złotych za akcję wydają się bardzo wysokie. Historyczne dywidendy i ich potencjał wzrostu faktycznie mogą się spodobać, co widać w poniższej tabeli, formatem przypominającej te ze wpisu „Akcje (6/10) – Jak wybierać spółki dywidendowe? Inwestowanie w oparciu o cashflow„:

Jak prowadzic portfel akcyjny - Dywidendy Asbis

Choć w chwili inwestycji wartości za pełen 2020 rok, nie są jeszcze znane, inwestor przeczuwa, że spółkę Asbis czeka zarówno wzrost dywidend, jak i wzrost ceny akcji na giełdzie. Właśnie dlatego decyduje się on na zakup 2000 akcji spółki za 5 zł każda, lokując pierwsze 10 000 zł w cypryjsko-ukraińską spółkę związaną z produkcją, handlem i dystrybucją sprzętu biurowo-komputerowego, licząc na jej dalszy wzrost w stale przychylnych dlań warunkach gospodarczych.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam mnóstwo przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu

Dlaczego wybrano CEZ?

Mamy już w portfelu dywidendowym aspekt wzrostowy, więc przydałoby mu się teraz odrobinę stabilności. Ciężko o większą stabilność niż ta, którą oferować może koncern energetyczny, którego cena akcji od 8 lat praktycznie nie drgnęła. Piszę to żartobliwie, bo coś podobnego można powiedzieć o wynikach czeskiej spółki, które w perspektywie ostatnich kilku lat dobrze wyjaśniają stagnację jej notowań na giełdzie:

Jak prowadzic portfel akcyjny Przychod i zysk na akcje wobec ceny akcji spolki. Lata 2011 2020 CEZ

W latach 2019 i 2020 dostrzec można jednak pewne ożywienie w wynikach. Pamiętając jeszcze materiał „Akcje (2/10) – Jak analizować akcje spółek? Podstawy analizy fundamentalnej” inwestor zauważa i bardzo docenia jakość przepływów pieniężnych spółki, których rozkład już na pierwszy rzut oka wydaje się nie tylko stabilny, ale bardzo rozsądny i przewidywalny. Inwestor nie chcąc lokować całych swoich oszczędności w spółki wzrostowe, bardzo przyglądał się firmom dywidendowym pod kątem stabilności i podobnie przewidywalne przepływy operacyjne nie mogły umknąć jego uwadze:

Jak prowadzic portfel akcyjny - Przepływy pieniężne na akcję spółki. Lata 2011-2020 CEZ

Z powyższego nie wynika oczywiście, jak wysokie dywidendy wypłacała historycznie spółka CEZ, ale wysokie, ujemne przepływy z działalności finansowej sugerują wypłaty sowitych dywidend. Inwestor decyduje się więc zestawić najważniejsze parametry dywidendowe spółki, bardzo pozytywnie zaskakując się jej stopą wypłaty dywidendy. DPR w okolicy 100% od wielu, wielu lat niemalże gwarantuje, że gdy tylko czeska spółka energetyczna osiągnie zysk, to zostanie on wypłacony w postaci dywidendy. Nieco gorzej jest jednak ze wzrostem dywidend (przypominam, że inwestor nie wie jeszcze o wysokości dywidendy za 2020 rok):

Jak prowadzic portfel akcyjny Dywidendy CEZ

Mimo to, CEZ po obecnej (październik 2020 roku) cenie wydaje się „maszynką do otrzymywania ok. 5-6% brutto dywidendy rocznie” i właśnie tego poszukuje nasz inwestor. Kolejne 10 000 złotych inwestuje on zatem w akcje czeskiego koncernu, płacąc dnia 1 października 2020 roku po 75,53 złotego za 136 akcji spółki. Inwestor czuje się teraz nieco pewniej, dokładając do spółki o mniej stabilnych wypłatach dywidend także „firmę z historią”, która zwiększa pewność otrzymania dywidendy w 2021 roku. Jako że inwestor jest osobą nastawioną na wzrost, to nie mógłby przejść obojętnie obok gorącej branży gamingowej, więc przygląda się też jednej z nielicznych spółek z tego sektora, która od kilku lat wypłaca dywidendy.

Dlaczego wybrano PlayWay?

PlayWay jest jedną z najpopularniejszych spółek na polskiej giełdzie, o czym świadczy między innymi notorycznie wysoki (zwykle top100) ticker rank firmy na stronie Stooq.pl. Do tego spółka opisana została w artykule „Które spółki z GPW wypłacą dywidendę w 2021 roku?” i, mimo że dywidendę wypłaca tylko od kilku lat to i tak znalazła się w „dywidendowych arystokratach” zeszłorocznego wpisu (jakby co to autora wpisu przekonała głównie szybka odpowiedź działu relacji inwestorskich zawierająca konkretną informację o polityce dywidendowej spółki). Nie dość, że modny i „głośny” sektor gospodarki to jeszcze model biznesowy, który dotychczas się sprawdza. Myśląc „czego chcieć więcej” inwestor zachwyca się wprost wzrostem przychodów i zysków producenta gier.

Jak prowadzic portfel akcyjny - Przychód i zysk na akcję wobec ceny akcji spółki. Lata 2014-2020 PLW

Zysk netto to wartość czysto księgowa, ale przychody operacyjne to „fizyczna gotówka”, która wpłynęła do firmy. PlayWay w 2020 roku zdecydował się na sprzedaż części swoich inwestycji (w postaci spółek-córek) na giełdzie, z czego otrzymał dodatkowe przepływy inwestycyjne, co obiecuje jeszcze szybszy wzrost spółki w przyszłości. Dorzucamy do tego fakt, że spółka na pierwszy rzut oka spłaca swoje zadłużenie (którego praktycznie nie ma), a sporą część zysku wypłaca w ramach dywidendy (ujemne przepływy finansowe) i mamy dobrego kandydata do długoterminowego portfela inwestycyjnego.

Jak prowadzic portfel akcyjny Przeplywy pieniezne na akcje spolki. Lata 2014 2020 PLW

Skoro budujemy portfel dywidendowy, to warto zestawić sobie historyczne liczby także w postaci „tabeli dywidendowej” znanej z serii o akcjach. W przypadku PLW może i nie zachwyca stabilność polityki dywidendowej („raz 30%, raz 60% i raz 90%” ubiegłorocznego zysku wypłaconego w ramach dywidendy), ale już długoterminowe spojrzenie na stopę dywidendy wypada więcej niż satysfakcjonująco:

Jak prowadzic portfel akcyjny Dywidendy PLW

PlayWay jest jedną z nielicznych spółek gamingowych na GPW, które konsekwentnie polepszają swoje wyniki przy jednoczesnej stabilności polityki dywidendowej. Z uwagi na strategię PLW (wiele premier raczej „budżetowych” gier zamiast jednego „megahitu” co kilka lat) maksymalizuje ona szansę na osiągnięcie zysku nie sezonowo, a w niemal każdym roku swojej działalności, co dodatkowo zwiększa jej ocenę dywidendową. Myśląc niewiele więcej, dnia 01.10.2020 inwestor decyduje się na zakup 19 akcji PLW po 526,32 złote za sztukę, tym samym lokując całe 30 tysięcy złotych w akcjach spółek dywidendowych notowanych na GPW.

Kształt początkowy portfela 3 spółek

Zadowolony z siebie inwestor zbudował właśnie prosty (wręcz banalny) portfel 3 polskich spółek. A przynajmniej tak myśli, bo zarządzanie nawet tak nieskomplikowanym portfelem niekoniecznie musi być takie łatwe. Dodatkowo: czy spółki na pewno są „polskie” ;-)? Do tego jeszcze we wpisie wrócimy, ale wielokrotnie podkreślałem, że sam fakt bycia notowanym na polskiej giełdzie nie stanowi o rezydenturze spółki. Wkrótce okaże się, że dywidendy z 2 na 3 spółek portfelowych sprawią inwestorowi trochę kłopotów podatkowych, które później omówimy. Pierwotny kształt portfela wygląda następująco:

Transakcja

nazwa (ticker)

Liczba | cena

wartość transakcji

Kupno

ASBISc Enterprises PLC (ASB)

2000 | 5,00 zł

10 000 zł

Kupno

CEZ AS (CEZ)

136 | 73,53 zł

10 000 zł

Kupno

PlayWay SA (PLW)

19 | 526,32 zł

10 000 zł

W ujęciu procentowym wygląda to dotychczas bardzo prosto, gdyż każda ze spółek „zajmuje” dokładnie jedną trzecią portfela. Przypomnę jednocześnie poprzedni wpis z serii, czyli „Akcje (7/10) – Jak zbudować portfel oparty na akcjach?„, w którym wielokrotnie podkreślałem, że prowadzący portfel akcyjny może napotkać na swojej drodze wiele „demonów”, z którym największym jest brak ustalonego podejścia do zmieniających się proporcji prostego z pozoru portfela.

Jak prowadzic portfel akcyjny - Proporcje portfela 10.2020

W tym miejscu kończy się „prosta” część tego wpisu, a my skaczemy na głęboką wodę w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „jak prowadzić portfel akcyjny?”. Mijają kolejne miesiące i portfel przestaje być tym, czym był w dniu początkowej inwestycji. Inwestor nie myślał o tym wcześniej, ale tym razem prędzej niż później nastaje moment, by „zrobić w portfelu porządek”.

Treści się przydają? Postaw mi kawę 🙂

PK BTN WPIS

Portfel po kilku miesiącach

Ostrzegałem, że w portfelu „będzie się działo”, a 5 miesięcy to dobry termin, aby sprawdzić jak radzi sobie nasz portfel. Piszę „nasz”, bo „inwestorem” z poprzednich akapitów byliśmy tak naprawdę my, więc to teraz na nas spadnie odpowiedzialność za opisywany portfel inwestycyjny (prawda jest taka, że w ten sposób będzie mi się pisało ten wpis o wiele prościej). W międzyczasie zaszło kilka istotnych dla niego zdarzeń, którym będziemy musieli się teraz przyjrzeć, mianowicie:

  • Wszystkie trzy spółki opublikowały wyniki za 3 kwartał 2020 roku.
  • Spółka Asbis wypłaciła dywidendę (w ramach tzw. zaliczki za 2020 rok). Jednak wygląda na to, że dywidenda wypłacona została w USD, a nie w PLN. Dziwne…
  • Spółka Asbis (kilka dni wcześniej) opublikowała wyniki za czwarty kwartał 2020 roku, a więc za cały 2020 rok.
  • (Najważniejsze) proporcje portfela „rozjechały się” nam z 33%/33%/33% do (około) 48%/27%/25%. Wartość portfela skoczyła z 30 000 zł do około 45 000 zł, ale co zrobić dalej?

No właśnie: co robić? Czy problem dywidendy w obcej walucie jakkolwiek wpłynie na nasze inwestowanie? Co z zaburzonymi proporcjami portfela? Obecna sytuacja w kontekście dotychczasowej, czyli pięciomiesięcznej historii portfela wygląda następująco:

Jak prowadzic portfel akcyjny - proporcje 01.03.2021

Zanim odpowiemy sobie na pytanie o przyszłości kształtu portfela chciałbym przyjrzeć się kwestii problematycznej dywidendy z Asbis. Jak to możliwe, że otrzymaliśmy dywidendę w PLN, choć spółka deklarowała jej wypłatę w USD? Warto zauważyć, że między wypłacaną (przez spółkę) dywidendą a otrzymaną (przez nas, od maklera) jest pewna różnica i choć na koncie maklerskim „widzimy” dywidendę w PLN to jedynie dlatego, że przeliczył ją dla nas na złote nasz makler). Zauważamy jednak coś jeszcze, co przyciąga naszą uwagę. Dlaczego makler nie pobrał podatku od wypłaconej dywidendy, tak jak ma to w zwyczaju robić w przypadku dywidend pochodzących z polskich spółek?

Co zrobić z dywidendą z ASBIS?

Mówią, że „diabeł tkwi w szczegółach”, więc czas odkryć karty. W naszym portfelu znajdują się 3 spółki notowane na GPW, ale tylko jedna z nich jest spółką polską, lub – jeśli wolisz – rezydującą w Polsce. Okazuje się, że Asbis i CEZ to spółki zagraniczne, które przy wypłacie dywidend sprawią nam dodatkowe komplikacje, których uniknęlibyśmy, inwestując w spółki polskie. Proces obliczania i rozliczania takiego podatku opisałem bardzo kompleksowo we wpisie „Jak rozliczyć podatek z giełdy? Wszystko o PIT-38 i PIT-8C„, więc opiszę tu tylko jego skróconą i uproszczoną wersję.

Na niemal 800 spółek notowanych obecnie (koniec 2021 roku) na GPW i NewConnect, niemal 50 to spółki zagraniczne. Rezydenturę spółki (i funduszu ETF) sprawdzimy, poznając jej numer identyfikacyjny ISIN. Najprościej zrobić to wpisując w Google frazę „ISIN”, czyli w naszym przypadku „Asbis ISIN”, otrzymując wartość CY1000031710. Dwie pierwsze litery kodu, czyli CY oznaczają rezydenturę cypryjską, co „otwiera oczy” inwestorowi, który posiadał przez 5 miesięcy bezwiednie akcje spółki cypryjskiej notowanej na GPW, która wypłaciła dywidendę w dolarze amerykańskim. Poniżej pełna rozpiska dywidend, które Asbis wypłacił w ostatnich latach:

Jak prowadzic portfel akcyjny - dywidenda Asbis 01.03.2021

Skoro w chwili wypłaty mieliśmy na rachunku 2000 akcji firmy, to przemnażając to razy 0,10 USD, otrzymujemy kwotę 200 dolarów amerykańskich. Skoro stawka WHT na Cyprze wynosi 0% (źródło: PwC Tax Summaries) to otrzymujemy od spółki dywidendę „w całości”, więc w przyszłym roku będziemy musieli rozliczyć 19% z przeliczonych na złote (po kursie średnim NBP z dnia poprzedzającego otrzymanie dywidendy) 200 dolarów amerykańskich w ramach podatku od zysków kapitałowych. Zapamiętujemy to (lub gdzieś sobie notujemy) i przechodzimy do problematycznych proporcji portfela trzech spółek dywidendowych.

Jak reagować na zmianę proporcji portfela?

Jest to moja ulubiona część wpisu, a zarazem chwila, na którą czekałem od początku serii o akcjach. Z portfela, w którym mieliśmy „po równo” akcji 3 spółek „zrobił się portfel”, w którym prawie 50% zajmuje jedna spółka, a resztę dwie pozostałe. Czy „rozjazd proporcji” w tak krótkim terminie to problem? Jak właściwie można teraz zareagować na zmianę proporcji? Poniżej wypisałem wszystkie możliwości w kolejności od tej najmniej do tej najbardziej „inwazyjnej”:

Jak prowadzic portfel akcyjny - sposoby kontroli proporcji portfela2

Czy któraś z powyższych opcji jest lepsza od reszty? Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia, ale osobom „z zasadami” byłoby najłatwiej, bo dokonanie dokładnego rebalancingu (opcja 5 z tabeli) jest najprostsze do przeprowadzenia, wyjaśnienia oraz skontrolowania. Oto jak podchodzę do każdej z opcji w kontekście omawianej sytuacji:

  1. Nicnierobienie jest kuszące z uwagi na zerowy wymagany nakład czasowy. Ciężko sobie jednak z nim poradzić, bo jeśli sprawdzasz portfel, to mogą „najść” Cię myśli, że spółka (Asbis) jest po dużym wzroście (z 5 zł do 11,10 zł za akcję) i jedynym możliwym kierunkiem zmian jest południe. Przy dowolnym ruchu w dół możesz się bać i wypominać sobie, że „mogłeś sprzedać lub przyciąć pozycję”. Z tego powodu inwestorzy stosują STOP LOSS.
  2. Ustawienie STOP LOSS-a pozwala nam ograniczyć sobie potencjalny ruch w dół aktywa, które już przyniosło nam (papierowy) zysk. O samym zleceniu pisałem już we wpisie „Inwestycyjny wstęp (4/6) – Jak składać zlecenia na giełdzie?„, a jego ustawienie ma pewną wadę, bo „występuje on w kilku wariantach”:
    1. Stały STOP LOSS o pewnej kwocie. Jego minusem jest ochrona wyłącznie na proc. od obecnej ceny i zaprzestanie chronienia, gdy cena dalej będzie mocno rosła.
    2. Ruchomy STOP LOSS na proc. w dół od obecnej ceny, który w większości domów maklerskich trzeba „przesuwać” ręcznie (zwykle co kilka dni). Rozwiązanie czasochłonne.
  3. Ustawienie zlecenia TAKE PROFIT, by na pewnym poziomie zrealizować częściowy lub cały zysk. To „ograniczenie od góry” dla otwartej pozycji i zlecenie, które (zaskakująco) często stosuję w swoim inwestowaniu, gdy moje akcje robią się moim zdaniem „niebezpiecznie drogie”. Jego jedyny minus to pozbycie się „perełki” przy niewłaściwie wykonanej analizie.
  4. Zbliżenie proporcji pozycji portfela do tych „właściwych”, czyli np. do z 50% do 40% (zamiast do 33%) to sposób na częściowy rebalancing. Podejście bardzo kompromisowe, ale często najlepsze dla portfela.
  5. Dokładny (pełen) rebalancing do początkowych proporcji portfela to podejście radykalne, ale pozwalające utrzymać kontrolę nad stanem portfela.
  6. W ekstremalnej sytuacji można też sprzedać całą największą pozycję i poszukać w jej miejsce jednej lub dwóch tańszych spółek. Często w ten sposób kończy się podejście 3 (TAKE PROFIT), gdy spółka osiągnie konkretny poziom cenowy.

O każdym z podejść mógłbym napisać osobny wpis, ale wtedy seria o akcjach rozrosłaby się do niewyobrażalnie dużych rozmiarów, więc aby tego uniknąć, poświęcę każdemu z nich po jednym akapicie, starając się zawrzeć najważniejsze informacje o nich w pigułce.

Opcja 1: nicnierobienie

W inwestowaniu nicnierobienie jest często najlepszą opcją, a uciec się do niego można nawet jeśli dana spółka (w tym przypadku Asbis) zajmuje nagle prawie 50% zamiast 33% naszego portfela. Warto wspomnieć tu o buffetowskim „inwestowaniu z horyzontem w wieczności”, które zaleca stoicyzm i trzymanie akcji na rachunku tak długo jak to tylko możliwe. Spokojne podejście do inwestowania opisałem we wpisie „Jak nie martwić się o swoje pieniądze? Finansowe zen” i jeśli zmotywowało Cię ono do niewyciągania pochopnych wniosków, to mimo wszystko sugeruję sprawdzić fundamenty spółek w portfelu pod kątem nowych raportów finansowych.

Jako że opisujemy sytuację z 1 marca 2021 roku, czyli 5 miesiące po rozpoczęciu inwestowania to dostępne dla nas będą raporty finansowe z kolejnych 2 kwartałów (Asbis) i z 1 kwartału (CEZ i PlayWay). Przy podejmowaniu decyzji powinniśmy chociaż wyrywkowo przejrzeć liczby z raportów, by upewnić się, że w kolejnym kwartale lub kwartałach nie pojawiły się żadne komplikacje w prowadzeniu biznesów i że dalej chcemy zachować początkowo ustaloną proporcję spółek w portfelu. Z całkowitej wartości portfela z 1 marca 2020 roku, która wynosi około 46 tysięcy złotych, Asbis stanowi aż 22 tysiące, czyli prawie połowę jego zawartości! Zacznijmy od analizy kolejnych dwóch kwartalnych sprawozdań cypryjskiego koncernu pod kątem przychodów i zysku netto firmy:

2021 12 22 15 00 56 Window

W ocenie spółek handlowych warto zacząć od porównania kwartałów rok do roku. Tu oczywiste jest, że spółka po raz kolejny zwiększa zarówno przychody jak i zyski, a w ujęciu Q3 2020/Q3 2019 oraz Q4 2020/Q4 2019 jest to blisko +30% pod względem przychodów i o wiele więcej pod względem zysku netto. Znaczny, bo ponad 100% wzrost ceny akcji w tym okresie może zatem nie dziwić aż tak bardzo, więc co spokojniejszy i bardziej stateczny inwestor mógłby zdecydować się właśnie na nicnierobienie i celowe pozostawienie portfela w takich „zaburzonych” proporcjach.

Wyjątkiem byłaby sytuacja, w której wszystkie trzy spółki poprawiałyby swoje wyniki równomiernie, a cena akcji tylko jednej z nich rosłaby niewspółmiernie do wzrostu wyników. Warto by zerknąć teraz na kwartalne wyniki pozostałych firm, aby ocenić, czy mamy tu do czynienia z podobnym wzrostem ich działalności pod koniec 2020 roku. Czeski koncern energetyczny CEZ dał nam dotychczas zarobić, ale wielokrotnie mniej od pierwszej spółki, bo „tylko” 24%, więc „jest go” teraz w portfelu 12 417 złotych wobec początkowej kwoty inwestycji wynoszącej 10 000 złotych. Kwartalne finanse spółki wyglądają dotychczas dosyć przeciętnie:

2021 12 22 15 01 29 Window

Pamiętajmy jednak, że CEZ jest spółką mocno sezonową, większość zysku realizując w 1 kwartale każdego roku. W 2021 możemy zatem liczyć na porządną dywidendę, nawet nie znając wyników za 4 kwartał 2020 roku (bo na zysk netto i dywidendy wpływa głównie 1 kwartał działalności spółki w każdym roku, a ten wygląda naprawdę OK). Mamy więc lekki wzrost ceny akcji przy nieszczególnym wzroście wyników firmy, co sprawia, że niekoniecznie chcemy zwiększać udział jej akcji w portfelu.

Czy sytuacja wygląda podobnie dla polskiego producenta gier, czyli spółki PlayWay? Tu jest naprawdę ciekawie, bo także PLW dał nam dotychczas trochę zarobić, ale „tylko” 12,6%, więc wartość jego akcji w naszym portfelu wynosi teraz 11 262 złote wobec początkowej kwoty inwestycji wynoszącej 10 000 złotych. Oto jak zmieniały się kwartalne fundamenty spółki:

2021 12 22 15 01 54 Window

PlayWay realizuje w 2020 roku o wiele większy zysk niż w roku poprzednim, co prawie na pewno przełoży się na wyższą dywidendę w roku 2021, ale nie jest to wzrost stabilny i trwały. Należy pamiętać, że większość spółek, które wydają produkty (gry, filmy, seriale) w trybie nierównomiernym, będą notować właśnie takie, często nieprzewidywalne „skoki” przychodów i zysków. Nie inaczej jest z PLW, które ma za sobą dobre kwartały, ale praktycznie nie da się teraz przewidzieć, jak będzie w przyszłości i czy dzisiejsza cena akcji (593 złote, czyli niewiele więcej niż w chwili zakupu – 526 złotych) ma swoje uzasadnienie w fundamentach spółki.

Zakładając, że (nieplanowanie) wysoki wzrost dotyczy tylko wyników ASB, moglibyśmy zatem po prostu zaakceptować to, że proporcje portfela się zaburzyły i nie robić z nimi nic specjalnego. Myślę, że w ten sposób zrobiłby przynajmniej 1 na 3 inwestorów, ale ci bardziej przezorni ustawiliby tzw. STOP LOSS, czyli zlecenie zabezpieczające przed nadmiernym spadkiem cen akcji, które teraz omówimy.

Obserwuj mnie na Twitterze:

Subskrybuj mój kanał na YouTube:

Opcja 2: ustawienie zlecenia STOP LOSS

Zasada działania zlecenia STOP LOSS jest bardzo prosta, a gdyby nie pojawiło się ono w serii o akcjach, to nie czułbym się, jakbym wyczerpał temat. STOP LOSS ma za zadanie ograniczyć możliwy spadek cen akcji poprzez „aktywowanie się” jedynie gdy cena akcji „przebije” pewien pułap od góry. Dla przykładu:

  • W chwili, gdy cena akcji ASBIS wynosiła 11,96 złotego, moglibyśmy ustawić stop loss na 10% poniżej tego pułapu, czyli na 10,76 złotego. STOP loss to limit aktywacji przy jednoczesnym zleceniu PKC (Po Każdej Cenie), by upewnić się, że zlecenie sprzedaży się wykona.
  • W chwili gdy Asbis byłby (po kilku miesiącach, teraz jeszcze nie możemy tego wiedzieć) za 17,78 złotego moglibyśmy – analogicznie – ustawić STOP LOSS na poziomie 16 złotych, czyli 10% poniżej ceny z tamtego momentu.

Jest jednak pewien problem. Gdybyśmy skorzystali z pierwszego pomysłu, to pozbylibyśmy się akcji spółki już po kilku dniach, gdy jej cena spadła do 10,66 złotego. Narysowałem to na poniższym rysunku, który ma za zadanie ostrzec czytelnika przed nieumiejętnym ustawianiem STOP LOSS-ów:

Jak prowadzic portfel akcyjny - po 5 miesiącach - STOP LOSS

Mawiają, że analiza wsteczna jest zawsze skuteczna i w pierwszym momencie (gdy cena wynosiła 11,96 złotego) inwestor przecież nie mógł wiedzieć ile będzie ona wynosić po kilku dniach i ile może wynosić możliwa korekta (tymczasowy spadek ceny akcji). Cena akcji spółki na giełdzie zależy od wielu czynników i w krótkim terminie jest z mojego doświadczenia zupełnie nieprzewidywalna. Z tego powodu ustawianie STOP LOSSA na stałym poziomie 10% od obecnej ceny i nieruszanie go niezależnie od rozwoju sytuacji zwykle kończy się niekontrolowaną sprzedażą papieru. Alternatywą jest tzw. ruchomy stop loss, który można przestawiać ręcznie lub automatycznie, a przykładowy sposób na zrobienie tego narysowałem na wykresie poniżej:

Jak prowadzic portfel akcyjny po 5 miesiacach STOP LOSS przestawny1

Przy ustawianiu ruchomego STOP LOSSA pozostaje nam największy problem, który tyczy się tego ustawianego „ręcznie i na stałe”, czyli o ile procent niżej od obecnej ceny akcji ustawić limit aktywacji zlecenia, by nie aktywowało się ono zbyt wcześnie. Kwestia ta jest mocno uznaniowa, ale warto pamiętać, że choć na indeksach zmiany dzienne o rozpiętości 10 czy 15% to prawdziwa rzadkość (dosłownie raz na kilka lat), to na akcjach poszczególnych spółek zdarzają się one o wiele częściej.  Zazwyczaj jedna generująca emocje wiadomość ze spółki jest w stanie wywindować kurs o 20% lub więcej albo obniżyć go o 10-20%, co doskonale wiedzą posiadacze akcji „modnych i głośnych” spółek w rodzaju tych, które opisałem we wpisie „Akcje (5/10) – Jak szukać spółek z potencjałem? Inwestowanie we wzrost„.

Można więc założyć, że dla ruchomego (zmiana maksymalnie co kilka dni) STOP LOSSA 15% powinno wystarczyć, ale dla ustawianego raz na miesiąc/dwa nawet 25% może spowodować zbyt szybkie aktywowanie zlecenia. Ustawiając zlecenie STOP LOSS chcielibyśmy sprzedać akcje spółki dopiero gdy trend się odwróci, a nie kiedy wystąpi „drobna” korekta, co jest głównym powodem, dla którego ich ustawianie jest tak trudne i przez wielu praktykowane w niewłaściwy sposób. Alternatywą dla STOP LOSSA jest dosyć egzotyczne i nieczęsto w Polsce używane zlecenie TAKE PROFIT, które ogranicza ruch akcji nie od dołu, ale od góry.

Opcja 3: ustawienie zlecenia TAKE PROFIT

O ile w STOP LOSS-ie baliśmy się, że cena akcji spadnie zbyt mocno to w TAKE PROFIT… boimy się, że cena akcji wzrośnie niewymiernie do jej fundamentów. Zlecenie TAKE PROFIT polega na ustawieniu limitu aktywacji „od góry”, sprawiając, że jeśli cena aktywa „przebije” pewien pułap, my będziemy chcieli sprzedać je bez względu na cenę (PKC). Jest to rzadki rodzaj zlecenia, wykorzystywany głównie przez fundamentalistów, którzy mają zdefiniowany przedział cen dla akcji spółek ze swojego portfela, po których przekroczeniu czuliby się niekomfortowo w ich posiadaniu. Dla spółek w silnym trendzie wzrostowym typu Asbis zlecenie to byłoby o tyle niefortunne, że z pewnością aktywowałoby się kilkukrotnie w ciągu ostatniego roku, na przykład tak jak narysowałem to na poniższym wykresie:

Jak prowadzic portfel akcyjny - po 5 miesiącach - TAKE PROFIT

Opcja 3, która polega na ustawieniu TAKE PROFIT, jest o tyle „wyższą szkołą jazdy”, że podejrzewam, że niewielu czytających się na nią kiedykolwiek zdecyduje. Nikt jednak nie zna prawej strony wykresu, więc dla ruchów cen spółki ASB mogłyby one okazać się bardziej przydatne, niż pokazała bieżąca historia. Przypominam: każdy jest mędrcem, mając do dyspozycji notowania historyczne firmy, więc nie miej mi za złe nieco teoretycznych rozważań, na których oparłem ten wpis. To, czego celowo wcześniej nie opisałem to częściowe zlecenie TAKE PROFIT lub STOP LOSS, które przy pewnej cenie sprzedałoby tylko część posiadanych przez nas papierów. Przykładowo:

  • Gdy cena akcji Asbis wynosiła 10 złotych, mogliśmy ustawić zlecenie TAKE PROFIT z limitem 12 zł, które sprzedałoby tylko 25% posiadanych przez nas papierów.
  • Jednocześnie mogliśmy ustawić kolejne zlecenie TAKE PROFIT na poziomie 15 złotych, ponownie wyrażając chęć sprzedaży kolejnych 25% z oryginalnie kupionych akcji.

Powyższą metodę nazywam „odcinaniem kuponów”, stosując ją kiedy nie jestem absolutnie pewny co do obecnej ceny aktywa i chciałbym zredukować ryzyko inwestycji w nie poprzez „ucięcie kuponu” przy mocno rosnącej cenie. Jednym z pomysłów na coś takiego jest oczywiście „odzyskanie zainwestowanego kapitału, by później nie żałować”, które jest częstym behawioryzmem w inwestowaniu. Dużo prościej jest trzymać na rachunku subiektywnie „drogi” instrument finansowy, gdy inwestycja w niego już nam się zwróciła niż taki, przy którym stale ryzykujemy oryginalnie zainwestowany kapitał. Jedną z metod byłby właśnie częściowy TAKE PROFIT, który „zwróciłby nam zainwestowane pieniądze”, ale w praktyce umożliwiłby również zrównoważenie proporcji portfela, które teraz omówimy.

Opcja 4: przycięcie proporcji do 40/30/30

Choć założonymi przez nas proporcjami portfela było 33,(3)% / 33,(3)% / 33,(3)% to obecnie jest to 48% / 27% / 25% i większa część inwestorów mogłaby się z tym nie czuć najlepiej. 1 marca 2021 roku nie wiemy jeszcze czy i jak bardzo urośnie w kolejnych miesiącach cena akcji spółki Asbis zatem jednym z najbardziej rozsądnych ruchów mogłoby być przywrócenie portfela do założonych początkowo proporcji. W zarządzaniu portfelem istnieje też teoria „niepełnego rebalancingu”, zgodnie z którą celowo pozwalamy dominującemu składnikowi portfela na lekkie „wyrwanie się spod kontroli”, co w naszym przykładzie mogłoby oznaczać np. przycięcie pozycji Asbis nie do 33%, ale do 40% i za uzyskane środki dokupienie składników, których w portfelu jest obecnie mniej. Podczas sesji 2 marca moglibyśmy wykonać zatem następujące czynności:

Stan na dzień

proporcje

ASB/CEZ/PLW

kwotowo (w pln)

Liczba akcji

01.10.2020

33% / 33% / 33%

10 tys. / 10 tys. / 10 tys.

2000 / 136 / 19

01.03.2021

48% / 27% / 25%

22,2 tys. / 12,4 tys. / 11,3 tys.

2000 / 136 / 19

02.03.2021

40% / 30% / 30%

18,4 tys. / 14,5 tys. / 14,5 tys.

1541 / 158 / 25

W powyższej tabeli „zaszyłem” 3 transakcje:

  • Sprzedaż 459 papierów spółki Asbis po 11,96 złotego każdy. Uzyskujemy tak około 5500 zł na zakup akcji pozostałych 2 spółek.
  • Kupno 22 akcji CEZ po 91,50 zł każda za łącznie ~2013 złotych.
  • Kupno 6 akcji PLW po 580 zł każda za łącznie ~3480 złotych.

Powyższe transakcje doprowadzą nasz portfel bliżej pierwotnie założonych proporcji, nieco redukując zmienność portfela, na który zmiana cen Asbis wpłynie teraz znacząco mniej niż w wariancie, w którym podobnego równoważenia proporcji byśmy nie dokonali. Warto jednak pamiętać, że transakcja sprzedaży z zyskiem wygeneruje nam kolejne zobowiązanie podatkowe.

Należny podatek od zysku

W ramach ćwiczeń podatkowych warto wspomnieć, że tylko pierwsza z nich wygeneruje zobowiązanie podatkowe na przyszły rok wynoszące dokładnie 606,98 złotego. Dlaczego tyle? Jest to 19% przemnożone przez 459 (liczbę sprzedanych papierów), a kolejno przez różnicę w cenach sprzedaży (11,96 zł) i zakupu (5 zł). Warto o tym pamiętać w kontekście rozliczenia podatkowego w roku 2022 (ponieważ wynik z 2021 roku rozliczamy dopiero w roku 2022, a konkretnie do końca kwietnia 2022 roku). Jeszcze większe zobowiązanie podatkowe wywołałoby dokładne wyrównanie proporcji do tych obranych na początku, które opiszę w kolejnym akapicie.

Opcja 5: wyrównanie proporcji do 33/33/33

Dogmatycy prowadzenia portfela inwestycyjnego powiedzą, że może i późno (bo po 5 miesiącach) i rzadko (bo co 5 miesięcy), ale też po dużej zmianie (o 45%, bo zmiana z 33% portfela do 48% portfela to prawie 45% zmiana!), ale „lepiej późno niż wcale”, mawiają. Przycinając proporcje do początkowych, uzyskamy psychologiczny efekt „zwrócenia się inwestycji”, bo wymusi to na nas sprzedaż akcji Asbis za aż 8000 złotych, czyli niemalże za początkowo zainwestowaną w nie kwotę. Nasze mózgi będą mogły wtedy w pewnym sensie „odpuścić”, gdyż inwestycja w spółkę praktycznie zwróci się przy tej transakcji sprzedaży. Zmiany w portfelu przy opcji piątej wyglądałyby następująco:

Stan na dzień

proporcje

ASB/CEZ/PLW

kwotowo (w pln)

Liczba akcji

01.10.2020

33% / 33% / 33%

10 tys. / 10 tys. / 10 tys.

2000 / 136 / 19

01.03.2021

48% / 27% / 25%

22,2 tys. / 12,4 tys. / 11,3 tys.

2000 / 136 / 19

02.03.2021

33% / 33% / 33%

15,7 tys. / 15,7 tys. / 15,7 tys.

1320 / 172 / 27

W powyższej tabeli – podobnie jak w poprzednim przykładzie – „zaszyłem” 3 transakcje:

  • Sprzedaż 680 papierów spółki Asbis po 11,96 złotego każdy. Uzyskujemy tak około 8000 zł na zakup akcji pozostałych 2 spółek.
  • Kupno 36 akcji CEZ po 91,50 zł każda za łącznie ~3300 złotych.
  • Kupno 8 akcji PLW po 580 zł każda za łącznie ~4640 złotych.

Dzięki powyższym udaje nam się uzyskać około 15,7 tysiąca złotych na każdej z otwartych pozycji portfela, efektywnie posiadając akcje każdej z trzech spółek warte ponad 50% więcej niż w dniu, w którym budowaliśmy portfel, czyli 1 października 2020 roku. Jak wspominałem wcześniej, także ta transakcja wygeneruje nam zobowiązanie podatkowe na 2022 rok.

Należny podatek od zysku

Powyższa transakcja wygeneruje zobowiązanie podatkowe na 2022 rok wynoszące dokładnie 899,23 złotego. Dlaczego tyle? Jest to 19% przemnożone przez 680 (liczbę sprzedanych papierów), a następnie przez różnicę w cenach sprzedaży (11,96 zł) i zakupu (5 zł). Zostaje nam omówienie niezbyt wg mnie rozsądnej „opcji atomowej”, którą jest sprzedaż całej pozycji Asbis jedynie dlatego, że cena akcji mocno wzrosła.

Opcja 6: sprzedaż całej pozycji

Zazwyczaj nie jestem fanem sprzedawania wszystkich akcji spółki, gdy ich cena rośnie wraz z polepszaniem się jej wyników finansowych. Na sprzedaż całej pozycji Asbis 1 marca 2021 roku zdecydowałby się tylko dogmatyk analizy fundamentalnej, który stwierdziłby, że w stosunku do fundamentów stała się ona zbyt droga. Jak najprościej ocenić to bazując na poprzednich kwartałach? Możemy pokusić się o pewne porównanie:

  • Q3 2019: 0,33 PLN zysku na akcję. Cena akcji: 2,41 PLN.
  • Q4 2019: 0,55 PLN zysku na akcję. Cena akcji: 3,26 PLN. C/Z (kroczące) = 3,10.
  • Q1 2020: 0,17 PLN zysku na akcję. Cena akcji: 2,89 PLN. C/Z (kroczące) = 2,63.
  • Q2 2020: 0,18 PLN zysku na akcję. Cena akcji: 3,39 PLN. C/Z (kroczące) = 2,78.
  • Q3 2020: 0,72 PLN zysku na akcję. Cena akcji: 5,10 PLN. C/Z (kroczące) = 3,17.
  • Q4 2020: 1,45 PLN zysku na akcję. Cena akcji: 8,08 PLN. C/Z (kroczące) = 3,21.

Powyższe upraszczają rzeczywistość, bo między osiągnięciem a publikacją wyników finansowych spółki jest zwykle przynajmniej kilka miesięcy. Tak naprawdę po ogłoszeniu wyników za Q4 2020 cena akcji wynosiła ok. 11 złotych. C/Z (kroczące) 1 marca 2021 roku wynosiło zatem 4,38, czyli więcej niż w ciągu ostatnich 6 kwartałów. Czy spółka jest zatem tania (bo jej C/Z jest stale jednym z najniższych na polskiej giełdzie), czy droga (bo jej historyczne C/Z było o wiele niższe od obecnego)?

Odpowiedzi nie zna nikt, ale dogmatyk analizy fundamentalnej mógłby poczuć zagrożenie, zauważając, że inwestorzy giełdowi zaczęli „nagle” akceptować nową normalność w postaci wyższego wskaźnika C/Z dla spółki, która historycznie notowana była za przysłowiowy „bezcen”. Niezależnie od efektu tego nieco filozoficznego rozmyślania powiedziałbym, że sprzedawanie wszystkich akcji perspektywicznej spółki, która od czasu zakupu polepszyła fundamenty, prawie zawsze okaże się błędem i o wiele lepszą opcją byłoby „przycięcie” pozycji przez rebalancing lub ustawienie rozsądnego zlecenia STOP LOSS na część posiadanych akcji (np. 50%). Mija kolejnych kilka miesięcy, a my znowu sprawdzamy stan portfela. Opcją „większościową” był marcowy rebalancing do 33/33/33, więc ten wariant teraz omówimy.

Potrzebujesz taniego konta maklerskiego?

A może bogatej oferty ETF-ów na IKE/IKZE?

Szukasz ETF-ów niedostępnych nigdzie indziej?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Portfel po roku

W marcu dokonaliśmy rebalancingu do pierwotnych proporcji portfela (opcja 5) w oczywisty sposób licząc na ustabilizowanie się jego proporcji. Jakie było nasze zdziwienie, gdy zobaczyliśmy, że w kolejnych miesiącach portfel znowu zaczął zmieniać się w kompletnie niekontrolowany sposób. Chyba nigdy wcześniej w moich wpisach nie było tak dobrego momentu na nawiązanie do innego artykułu, ponieważ dokładnie ten problem opisywałem w poprzedniej części serii, czyli „Akcje (7/10) – Jak zbudować portfel oparty na akcjach?„.

Skoro pisząc ten wpis, wybrałem mniej lub bardziej losowo 3 spółki notowane na GPW, a co kilka miesięcy mamy poważne problemy ze zmieniającymi się proporcjami portfela to co ma powiedzieć inwestor, który usiłuje budować portfel, bazując na akcjach 30-50 spółek lub więcej? Dochodzi do nas smutna prawda, że usiłowanie trzymania sztywnych proporcji w portfelu akcji z góry skazane jest na porażkę i nawet najbardziej zdyscyplinowany inwestor raczej sobie z nim nie poradzi. Aby nie być gołosłownym, pokażę Ci jakby wyglądały kolejne miesiące w portfelu, który opisujemy.

Kolejne 7 miesięcy naszego portfela

Kolejne 7 miesięcy obfitowało w zdarzenia, przy czym do najważniejszych z nich należały kolejne 3 wypłaty dywidend (zatem mamy łącznie 4 w ciągu roku) oraz ponowne „rozjechanie się” proporcji portfela, tym razem jeszcze drastyczniejsze od wcześniejszego. Jeśli przywracając w marcu 2020 roku proporcje portfela do początkowych, myśleliśmy, że to koniec problemów z rebalancingiem to widząc dzisiejsze 49%/33%/18% z pewnością nie jesteśmy zbyt szczęśliwi (aż strach pomyśleć jak wyglądałyby proporcje gdybyśmy tego równoważenia nigdy nie wykonali).

Mamy zatem „na głowie” portfel, w którym prawie 50% stanowi 1 spółka, (łącznie) 4 dywidendy do rozliczenia (spokojnie, bo tylko 3 z 4 były ze spółek zagranicznych) oraz nowe dane finansowe do przeanalizowania. To dobry moment na przypomnienie, że w październiku mamy już raporty finansowe za 1 i 2 kwartał 2021 roku, które być może wpłyną na nasze postrzeganie portfela, ale nie opiszę ich już w tym wpisie, bo wyszłaby z niego mała książka. Skupmy się na esencji, obserwując zmienne proporcje portfela oraz informacje o wypłaconych przez spółki dywidendach na poniższym wykresie:

Jak prowadzic portfel akcyjny - Po roku - z wyrownaniem proporcji do 33 33 33

Na wykresie celowo pominąłem tym razem informacje o terminach publikacji raportów, bo stałby się on wtedy bardzo mało przejrzysty, ale nawet bez nich ciężko tu wyłapać wszystkie niuanse. Aby uprościć sobie jego analizę, zacznijmy od kłopotliwych dywidend ze spółek zagranicznych (spółek w liczbie mnogiej, ponieważ Asbis nie jest jedyną zagraniczną spółką w naszym portfelu).

Co zrobić z (kolejną) dywidendą z Asbis?

Wspomniałem, że Asbis wypłacił w grudniu 2020 roku jedynie zaliczkę na poczet dywidendy, która w pełnej wysokości wypłacił dopiero w maju 2021 roku. Jako inwestorzy, którzy „dorwali” akcje spółki oryginalnie po 5 złotych jesteśmy bardzo szczęśliwi, widząc, że w przeliczeniu na PLN wypłaca on teraz 75 groszy dywidendy. Sumując to z grudniową zaliczką (37 groszy dywidendy), otrzymujemy więc 1,12 zł dywidendy za akcje, na które przeznaczyliśmy oryginalnie 5 złotych (stopa dywidendy wynosi zatem z naszej perspektywy 22,4% brutto!).

Dywidenda jest jednak wypłacana w USD, co sprawi nam (ponownie) pewne komplikacje podatkowe. Przypomnę, że proces obliczania i rozliczania takiego podatku opisałem bardzo kompleksowo we wpisie „Jak rozliczyć podatek z giełdy? Wszystko o PIT-38 i PIT-8C„, więc przedstawię tu jedynie jego uproszczoną wersję. Poniżej znajdziesz tabelę w znanym formacie, z tym że dodaliśmy do niej górny wiersz z najnowszą dywidendą (tą z maja 2021 roku):

Jak prowadzic portfel akcyjny - dywidenda Asbis 01.10.2021

Skoro w chwili wypłaty mieliśmy na rachunku 1320 akcji firmy, to przemnażając to razy 0,20 USD, otrzymujemy kwotę 264 dolarów amerykańskich. Skoro stawka WHT na Cyprze wynosi 0% (źródło: PwC Tax Summaries) to otrzymujemy od spółki dywidendę „w całości”, więc w przyszłym roku będziemy musieli rozliczyć 19% z przeliczonych na złote (po kursie średnim NBP z dnia poprzedzającego otrzymanie dywidendy) 264 dolary amerykańskie w ramach podatku od zysków kapitałowych. Podobny problem generuje nam CEZ, który jest spółką czeską, a nie cypryjską, więc należy rozpatrzyć jego przypadek zupełnie odrębnie.

Co zrobić z dywidendą z CEZ?

Zaczynamy od wpisania w Google „CEZ ISIN”, by dowiedzieć się, że spółka rezyduje w Czechach (ISIN to CZ0005112300, a CZ to skrót od Republiki Czeskiej). Sprawdzając warunki dotyczące stawki podatku u źródła, czyli WHT dla Czech w PwC Tax Summaries dowiadujemy się, że stawka wyniesie albo 15%, albo 35% w zależności od tego czy firma identyfikuje nas jako polskich podatników, czy nie. Załóżmy, że nasz makler o to zadbał i że trafi do nas 85% oryginalnie wypłaconej dywidendy, co oznaczać będzie, że w Polsce mamy do zapłacenia jeszcze 4% jej oryginalnej kwoty przeliczonej na polskie złote. Pełna „rozpiska” historycznych dywidend spółki znajduje się poniżej:

Jak prowadzic portfel akcyjny - dywidenda CEZ 01.10.2021

Po powyższej tabeli widać gołym okiem, że CEZ może i nie oferuje rosnących wypłat, ale w długoterminowej średniej są one dosyć stabilne i względnie przewidywalne. Zabawne może być to, że wybierając 3 spółki z listy 25 firm dywidendowych ze wpisu „Które spółki z GPW wypłacą dywidendę w 2021 roku?” trafiliśmy na aż 2 firmy zagraniczne, których dywidendy należy samemu rozliczyć podatkowo, co powoduje pewne komplikacje. Podsumowując tematy podatkowe mamy więc 4 dywidendy oraz 1 transakcję sprzedaży z zyskiem do rozliczenia.

Należny podatek za 2020 i 2021 rok

Ten krótki akapit dedykuję zwłaszcza osobom, które pogubiły się w kwestiach podatkowych i czują, że przerasta ich nawet „proste” rozliczenie podatku od dywidend i handlu na akcjach jedynie 3 spółek. W poniższej tabeli oznaczam 5 transakcji wraz z informacją o tym, od których podatek będziemy musieli rozliczyć i zapłacić samodzielnie:

zdarzenie

liczba i kwota do opodatkowania

do zapłacenia

17.12.2020 Dywidenda Asbis

2000 akcji x 0,10 USD dywidendy

2021

02.03.2021 Sprzedaż części akcji Asbis

680 akcji x 6,96 PLN zysku

2022

27.05.2021

Dywidenda Asbis

1320 akcji x 0,20 USD dywidendy

2022

30.06.2021 Dywidenda PlayWay

27 x 12,74 PLN dywidendy

nie dotyczy (już zapłacono)

02.08.2021 Dywidenda CEZ

172 x 52 CZK dywidendy

2022

Istotnym wnioskiem, który płynie z analizy powyższych danych, jest to, że wybierając spółki rezydujące w Polsce, pozbywamy się kłopotu rozliczenia podatkowego dywidend, które z nich otrzymujemy. Warto też zauważyć, że dywidenda z 2020 roku musi być rozliczona do końca kwietnia 2021 roku, zaś ta otrzymana w 2021 roku – do końca kwietnia 2022 roku. To dość proste, ale warte do powtórzenia i utrwalenia sobie po raz kolejny w tej chwili.

Drugim wnioskiem płynącym z powyższych rozważań jest to, że dopóki nie sprzedamy papieru wartościowego (niezależnie czy ze stratą, czy z zyskiem) nie musimy rozliczać niczego podatkowo. Oznacza to, że posiadacz „portfela ewolucyjnego” (nawiązanie do 7 części serii), który wybierałby tylko spółki rezydujące w Polsce, niespecjalnie musiałby się przejmować podatkami do momentu, kiedy nie dokona pierwszej transakcji sprzedaży. Powoli dochodzimy do wniosków płynących z całego wpisu, ale zanim je omówimy, warto spojrzeć na efekt każdego z możliwych do przeprowadzenia w marcu 2021 roku wariantów.

Jak skończyłaby się każda z opcji? Analiza wsteczna

Zawiodę teraz tych, którzy spodziewali się gruntownej i szczegółowej analizy wstecznej każdego z 6 wariantów opisanych w rozdziale o marcu 2020 roku, ale nie zamierzam dokonywać takiego porównania, bo nie miałoby ono żadnego sensu. O ile porównywanie sposobów na inwestowanie pasywne ma sens (bo indeksy są bardziej przewidywalne), to próby udowadniania światu, że miało się rację na podstawie 12-miesięcznych danych cenowych z losowej próbki 3 spółek, byłoby moim zdaniem nie tylko niewłaściwe, ale i dosyć zabawne.

Każdy, kto czytał wpis „Psychologia inwestowania, czyli jak inwestować, by nie zwariować” na pewno wie czym jest FOMO (Fear Of Missing Out) i jego pochodne, nie mówiąc nawet o iluzji bycia w stanie stuprocentowo przewidzieć przyszłość na podstawie przeszłości. Owszem, na pierwszy rzut oka widać, że marcowe nierównoważenie proporcji, czyli opisana tam opcja 1 skończyłaby się dla inwestora najlepiej, ale można było to powiedzieć dopiero po poznaniu przyszłości, co w kontekście tego wpisu i całej serii jest zupełnie bezużyteczne. Jakie wnioski można zatem wysnuć z przedstawionych tu opcji i wariantów prowadzenia portfela akcyjnego? Do najważniejszych z nich należą:

  • Posiadając w portfelu akcje spółki, która dynamicznie zwiększa swoją wycenę (kapitalizację, cenę akcji na giełdzie), jednocześnie polepszając swoje wyniki, raczej nie opłaca się zamykać całej pozycji.
  • Często najlepszą opcją (nie znając przyszłości) jest przywrócenie portfelowi jego pierwotnych proporcji. Ważną kwestią jest ustalenie czy robimy to przy konkretnym odchyleniu jednej z pozycji, czy z pewną częstotliwością. Więcej o rebalancingu przeczytasz we wpisie „Czy warto równoważyć proporcje portfela inwestycyjnego?„.
  • Przed zakupem akcji spółki (zwłaszcza dywidendowej) warto poznać jej rezydenturę, którą prosto sprawdzimy po pierwszych dwóch literach jej kodu ISIN.

Poza powyższymi mam jeszcze kilka ogólnych uwag i spostrzeżeń, które można przekuć w formę porad odnośnie prowadzenia portfela akcji.

Jak prowadzić portfel akcyjny? Porady

Mimo wylania kubła zimnej wody odnośnie sensowności porównywania wyników każdej z 6 opcji nie zamierzam zostawić Cię dzisiaj z niczym. Poniżej przedstawiam szereg sugestii dla początkującego posiadacza portfela akcji spółek giełdowych, które nie tylko ułatwią jego życie, ale być może uratują go od popełnienia sporego błędu:

  • Poza akcjami warto mieć w portfelu inwestycyjnym także choć trochę obligacji w walucie, w której się żyje/wydaje pieniądze. Uspokoi to portfel oraz pozwoli „odcinać kupony” przy nadmiernym wzroście cen akcji.
  • Zamiast usiłować prowadzić portfel 50-100 spółek o wiele lepiej będzie starannie wybrać 15-25 z nich, jednocześnie nie oszukując się, że zbyt długo damy radę utrzymać ustalone proporcje początkowe jego składników. Warto zaprzyjaźnić się z podejściem ewolucyjnym.
  • We wpisie nie napisałem o często występującej pokusie, jaką jest nie sprzedaż, a zakup większej liczby akcji spółki z naszego portfela, która dotychczas rośnie bardziej od innych. To częsta choroba, którą „łapią” nadmiernie chciwi inwestorzy, przed którą chciałbym Cię przestrzec.
  • Co z zaległym podatkiem dochodowym? No właśnie. Nawet w naszym przypadku w 2022 roku przyjdzie nam zapłacić ponad 1000 zł podatku, na co warto by zarezerwować środki już teraz. Są do tego 3 podejścia:
    • Odłożyć środki na rachunku bieżącym.
    • Kupić za nie krótkoterminowe obligacje skarbowe, by wyczekać do kwietnia kolejnego roku.
    • Zignorować potrzebę, dalej inwestując środki i licząc, że podatek zapłacimy z naszych bieżących środków lub po prostu spieniężymy część akcji w marcu-kwietniu kolejnego roku, by „stać nas było” na zapłatę podatku Belki.

Niezależnie od podejścia do zaległego podatku warto być świadomym, że nadejdzie konieczność jego zapłacenia. Myślę, że podstawy prowadzenia portfela akcji mamy omówione dość solidnie, więc pora na podsumowanie wpisu.

Podsumowanie

Choć początkowo miał on być jednym z najkrótszych wpisów z tej serii, to wygląda na to, że „naskrobałem” jeden z najdłuższych. Pisałem go bardzo ewolucyjnie, starając skupiać się nie na perfekcyjnym przedstawieniu szczegółów technicznych naszych transakcji (widać to np. po braku uwzględnienia prowizji transakcyjnych), zamiast tego podrzucając czytelnikowi sporo problematycznych sytuacji, starając się nie sugerować „jedynej słusznej drogi” do ich rozwiązania. Mam nadzieję, że wpis czytało się dobrze i że udało Ci się z niego wyciągnąć sporo mądrości i przydatnych wniosków.

Pisząc go, starałem się złamać koncepcję „teoretycznego opracowywania danych”, które jest niestety bardzo częstym zjawiskiem obserwowalnym zwłaszcza w książkach o inwestowaniu. Jeśli wpis się spodobał i zainspirował Cię do działania (lub wyboru inwestowania pasywnego :P) to koniecznie daj znać w komentarzach. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, to zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku oraz do zapisania się do newslettera (box poniżej), by nigdy nie przegapić żadnych nowinek związanych z moim blogiem. W kolejnej części serii (9/10) poruszymy temat inwestowania w akcje spółek zagranicznych (z giełd zagranicznych), więc wreszcie odejdziemy od GPW, dając jej trochę wytchnienia.

Na sam koniec serii o akcjach planuję wydać przysłowiową wisienkę na torcie w postaci wpisu Akcje (10/10) dotyczącego tematu samodzielnej budowy arkusza do śledzenia portfela inwestycyjnego, który porównam do serwisu myFund, w którym pierwsze dwa miesiące premium otrzymasz za darmo, a następnie abonament będzie kosztował 20% mniej niż zwykle, jeśli założysz konto z mojego linku afiliacyjnego. Mam nadzieję, że nie możesz się doczekać części 9 i 10 i – raz jeszcze – serdecznie zachęcam do komentowania pod wpisem, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, jak dynamicznie zmieniała się cena spółki Asbis w ostatnich tygodniach ;).

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

2.8 29 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
68 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze