You are currently viewing Tanie inwestowanie. Najtańsze konta maklerskie, akcje i ETF-y

Tanie inwestowanie. Najtańsze konta maklerskie, akcje i ETF-y

Jak nie przepłacać już na początku inwestycji?

Ostatnio bardzo wiele osób zadaje mi pytania o konta maklerskie, a konkretniej o sposoby naliczania oraz stawki prowizji transakcyjnych wiążących się z inwestowaniem przez nie. Z tego powodu zdecydowałem się napisać krótszy niż zazwyczaj wpis na blogu, w którym prześwietlę obecną ofertę polskich kont maklerskich. Porównam konta umożliwiające inwestowanie na rynkach polskim i zagranicznych, wyjaśniając Ci jak inwestować tanio i mądrze, by zwiększyć potencjał swojej inwestycji jeszcze przed jej rozpoczęciem. Wpis ten nazwałem „tanie inwestowanie”, gdyż poza porównaniem oferty kont maklerskich zamierzam w dużym skrócie opisać też wyceny akcji i koszty ETF-ów z poszczególnych światowych rynków. Znajdziesz tu zatem informacje o najtańszych kontach maklerskich, najtańszych rynkach akcji i najtańszych ETF-ach, które się na tych rynkach skupiają.

Nie będzie to wpis portfelowy, bo nawet słowem nie poruszę tu tematyki własnego portfela. Nie będzie tu również mowy o budowie i zarządzaniu własnym portfelem inwestycyjnym, bo nie taki jest cel tego tekstu. Zajmę się jedynie opisem tego, co jest obecnie najtańsze, czyli najtańszych w obsłudze kont maklerskich, najtańszych IKE i IKZE oraz najtańszych (przynajmniej na papierze) aktywów dla inwestora długoterminowego. Artykuł ten będzie przydatny przez jakiś czas, a potem nieuchronnie straci swoją ważność, dlatego planuję pisać coś podobnego przynajmniej co roku jako swoisty bonus dla osób, które szukają sposobu na zredukowanie kosztów inwestowania. Podobnie do samego artykułu, załączony tu podcast wkrótce straci ważność, ale liczę na to, że zmotywuje on polskie biura i domy maklerskie do polepszenia swoich ofert. W końcu czyje dobro, jeśli nie klienta, jest najważniejsze ;)?

Podcast

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które polskie konto maklerskie oferuje obecnie najniższe prowizje w handlu akcjami, obligacjami i ETF-ami z GPW.
  • Które polskie konto maklerskie zapewnia najniższe prowizje przy handlu zagranicznymi akcjami i ETF-ami.
  • Która oferta maklerskiego IKE i IKZE jest obecnie najlepsza i dlaczego.
  • Które rynki akcji są teraz tanie.
  • Jak nazywają się najtańsze pod względem opłat ETF-y na tanie rynki akcji.
  • Jak tanio nauczyć się inwestować, czyli najlepsze książki o inwestowaniu dla początkujących.

Które konto maklerskie jest obecnie najtańsze?

To pozornie proste pytanie ma tak naprawdę trzy płaszczyzny. Niektórzy inwestorzy będą chcieli inwestować tylko na polskiej giełdzie, a więc zadowoli ich konto maklerskie z niskimi prowizjami dla GPW. Inni szukać będą papierów również na rynkach zagranicznych, więc będą chcieli połączyć niskie prowizje na GPW z niskimi prowizjami za granicą. Jeszcze inni poszukiwać będą dobrego IKE lub IKZE maklerskiego, by oszczędzać na podatku Belki i budować portfel emerytalny. Z tego powodu rozdział ten podzieliłem na kilka akapitów, a w każdym dokonam niezależnego porównania oferty polskich domów i biur maklerskich w obecnej chwili, czyli siódmego grudnia 2020 roku.

Najtańsze konto do polskich akcji i ETF-ów

Pierwszą i dla większości inwestorów domyślną kategorią porównania będą koszty związane z handlem akcjami i ETF-ami na polskiej giełdzie, czyli na rynkach GPW oraz NewConnect. Mowa tutaj będzie o kupowaniu i sprzedawaniu poniższych instrumentów:

  • Akcji około 440 spółek obecnie notowanych na GPW.
  • Akcji około 390 spółek obecnie notowanych na NewConnect.
  • 8 ETF-ów (Lyxor i Beta) obecnie notowanych na GPW.

Inwestując przez polskie konto maklerskie, a przynajmniej przez większość z nich, każdorazowo zapłacisz tzw. prowizję transakcyjną. W tabeli poniżej znajdziesz zestawienie prowizji transakcyjnych dla handlu na GPW poprzez najpopularniejsze biura i domy maklerskie:

Tanie inwestowanie - tabela opłat i prowizji akcje GPW

Oto jak obecnie wygląda według mnie TOP3 domów i biur maklerskich jeśli chodzi o prowizje transakcyjne związane z handlem na polskiej giełdzie:

  1. DM XTB deklasuje konkurencje ze swoim obecnie darmowym handlem akcjami i ETF-ami z GPW przy minimalnej kwocie inwestycji 500 zł i nie przekraczając miesięcznego obrotu w wysokości 100 000 euro. Konto w XTB założysz z mojego linku afiliacyjnego, wspierając mój blog, za co serdecznie dziękuję!
  2. DM BPS zasłużył na drugie miejsce swoją niską, bo tylko 0,13% prowizją transakcyjną. Mocne drugie miejsce i niezaprzeczalnie najlepsza poza XTB oferta dotycząca GPW.
  3. BM ING zajmuje trzecie miejsce za niskie prowizje dla akcji, ale jeszcze niższe dla ETF-ów z GPW. Kupując taki ETF za 2000 zł zapłacisz tylko 2 zł prowizji, co jest bardzo atrakcyjną stawką, ustępującą tylko XTB.

Jeśli o handel na GPW chodzi to pozostałe domy i biura maklerskie znacznie odstają trzem wyżej wymienionym. Zdecydowanie najgorsze oferty posiadają tutaj BM mBank, BM PKO BP i BM Santander, ale ich oferty zagraniczne są już nieco bardziej korzystne, o czym przeczytasz w kolejnym akapicie.

Najtańsze konto do rynków zagranicznych

Większość moich znajomych-inwestorów oraz czytelników tego bloga inwestuje przynajmniej częściowo na rynkach zagranicznych. Ostatnimi czasy coraz bardziej popularne staje się inwestowanie w 100% za granicą, do czego przydadzą Ci się zupełnie inne oferty niż te, które porównaliśmy w poprzednim akapicie. Do inwestowania w zagraniczne akcje i ETF-y potrzebować będziesz konta maklerskiego z dostępem do rynków zagranicznych, a związane z nimi opłaty będą zwykle wyższe niż te dotyczące rynku polskiego. Oto jak w grudniu 2020 roku wygląda oferta polskich domów maklerskich dotycząca handlu na rynkach zagranicznych:

Tanie inwestowanie - tabela opłat i prowizji akcje i ETF rynki zagraniczne 4

O ile na pierwszej pozycji niezmiennie króluje XTB z promocją „0% prowizji”, która dotyczy również zagranicznych akcji i ETF-ów to na kolejnych pozycjach mamy spore przetasowanie:

  1. DM XTB zajmuje tu pierwsze miejsce, gdyż oferuje darmowy handel również w przypadku akcji i ETF-ów z rynków zagranicznych. Przypominam o minimalnej kwocie inwestycji w wysokości 500 zł lub jego równowartości i maksymalnym obrocie miesięcznym w wysokości 100 000 euro. Bezprowizyjny handel automatycznie pozycjonuje XTB na pierwszym miejscu także w kategorii „zagranicznej”.
  2. Na drugim miejscu w przypadku rynków zagranicznych plasuje się mBank oraz eMakler. Stale relatywnie niska prowizja minimalna w wysokości 19 zł powoduje, że handel zagranicznymi akcjami i ETF-ami przez zwykłe konto maklerskie „opłaca się” już od kwoty 6600 złotych. Jeśli interesuje Cię oferta mBanku, która jest szczególnie atrakcyjna pod kątem maklerskich IKE i IKZE (ale o tym zaraz) to zapraszam do założenia eKonta i eMaklera z mojego linku afiliacyjnego. Dosłownie kilkanaście dni temu mBank ogłosił nową promocję na handel ETF-ami zagranicznymi przez konta IKE i IKZE. W przypadku zakupu funduszy ETF inwestor zapłaci prowizję w wysokości 0,2% z minimalną kwotą 10 zł. Uprzednio prowizja ta wynosiła 0,29% z minimalną kwotą 19 zł, co stale obowiązuje dla zwykłego konta maklerskiego. Sprawia to, że handel ETF-ami zagranicznymi przez IKE i IKZE w mBanku opłaca się bardziej niż wcześniej, co podkreślę jeszcze w rozdziale o kontach emerytalnych.
  3. Na trzecim miejscu w przypadku handlu na rynkach zagranicznych jest BOSSA (link afiliacyjny tutaj), która dla „zwykłego konta maklerskiego” pobiera 0,29% od transakcji z minimalnym progiem 29 zł, czyli o 10 zł więcej niż mBank. Z tego powodu BOSSA znalazła się na trzecim miejscu w kategorii „rynki zagraniczne”. Sporym plusem jest to, że parę dni temu maklerzy BOŚ banku zdecydowali się obniżyć swoje prowizje dla IKE i IKZE, co jeszcze omówię w kolejnym rozdziale. BOSSA jest o tyle ciekawa, że agresywnie dodaje nowe ETF-y zagraniczne do swojej oferty (wszystkie dostępne w mBanku, BOSSA i XTB znajdziesz na mojej liście ETF-ów) i jak tak dalej pójdzie to niedługo będzie ich miała najwięcej w Polsce.

Wszystkie trzy konta są dosyć przydatne w handlu zagranicznymi instrumentami, a XTB, które jest obecnie najtańsze posiada nieco mniej zagranicznych ETF-ów od mBanku i BOSSA. Jak to mówią – coś za coś. Przejdźmy do omówienia oferty dotyczącej polskich obligacji z rynku Catalyst.

Najtańsze konto do polskich obligacji

Jak pokazała popularność sześcioczęściowego cyklu o obligacjach na moim blogu, są to aktywa raczej niszowe i w Polsce inwestor kupujący papiery z Catalyst to raczej wyjątek niż reguła. Mimo to warto jest mieć świadomość, że prowizje dotyczące obrotu papierami dłużnymi z GPW Catalyst zwykle są niższe niż te, które dotyczą akcji i ETF-ów. W poniższej tabeli zawarłem obecną ofertę polskich biur i domów maklerskich, która dotyczy handlu obligacjami korporacyjnymi, komunalnymi, skarbowymi oraz spółdzielczymi na rynku wtórnym GPW Catalyst:

Tanie inwestowanie - tabela opłat i prowizji obligacje GPW

W przypadku polskich obligacji klasyfikacja wygląda następująco:

  1. Pierwszą lokatę zajmuje Dom Maklerski BPS z uwagi na swoje bardzo niskie prowizje transakcyjne dla rynku obligacji w połączeniu z bardzo niską prowizją minimalną, wynoszącą tylko 3 złote.
  2. Drugie miejsce przypada ex aequo BM Alior Bank i BM BNP Paribas, gdyż jeden z nich (Alior) ma niską prowizję minimalną, zaś drugi niską prowizję procentową (BNP Paribas), więc są one dobre sytuacyjnie.
  3. Trzecie miejsce w kategorii handlu polskimi obligacjami z GPW Catalyst przypada BM Pekao za bardzo niską prowizję procentową wynoszącą jedynie 0,1%. W przypadku inwestowania w polskie obligacje kwotami wyższymi od 5000 zł jest to zdecydowanie najlepsze biuro maklerskie z całego zestawienia.

Zanim podsumujemy ten rozdział, decydując o zwycięzcy, warto jeszcze omówić oferty maklerskich IKE i IKZE, z których wybierać może polski inwestor. Jeśli po raz pierwszy słyszysz o tych kontach to serdecznie zachęcam Cię do przeczytania wpisu „Rachunki maklerskie IKE i IKZE. Jak założyć. Który wybrać?„, w którym tłumaczę mechanizmy ich działania.

Oferta kont maklerskich IKE i IKZE

Sam od trzech lat z powodzeniem używam maklerskich IKE i IKZE i z każdą wypłaconą dywidendą cieszę się oszczędnością aż do 19% podatku Belki, a zatem każdemu polecam używanie tych zwolnionych z podatku kont. Wśród polskich domów maklerskich tylko około połowa oferuje prowadzenie IKE lub IKZE w postaci kont maklerskich, a jedynie cztery pozwalają na prowadzenie zarówno IKE i IKZE. Wszystkie oferty na dzień dzisiejszy (7 grudzień 2020 roku) przedstawiam w poniższej tabeli:

Tanie inwestoanie IKE IKZE maklerskie1

W przypadku ofert dotyczących IKE i IKZE sytuacja jest dość jasna, a ranking prosty do wykonania:

  1. Oferta BOSSA jeszcze kilka dni temu byłaby na drugim miejscu, ale ze względu na nową, bardzo atrakcyjną promocje zasłużyła sobie na miejsce pierwsze. Oferta BOSSA jeśli o IKE i IKZE chodzi jest bardzo zbliżona do oferty mBanku, ale prowizje transakcyjne dla GPW i NewConnect są w jej przypadku nieco niższe (0,38% wobec 0,39% w mBanku). Dodatkowo – prowizje zagraniczne są obecnie również bardziej atrakcyjne, bo promocyjne 0,2%, min. 10 zł dotyczy również zagranicznych akcji na IKE i IKZE, a nie tylko ETF-ów jak w przypadku IKE i IKZE w mBanku i eMaklerze. Oznacza to, że w przypadku BOSSA „tanio” na IKE i IKZE kupimy nie tylko ETF-y, ale też REIT-y, czyli wypłacające wysokie dywidendy fundusze wynajmujące nieruchomości (seria o ETF-ach, seria o REIT-ach). Jeśli doceniasz moje treści i zainteresowała Cię oferta DM BOŚ to serdecznie dziękuję za założenie konta przez mój link afiliacyjny.
  2. BM mBank wraz z eMaklerem jeszcze niedawno zajmował pierwsze miejsce, ale prowizje dotyczące IKE i IKZE w BOSSA spowodowały spadek o jedno oczko. W mBanku masz możliwość prowadzenia zarówno maklerskiego IKE, jak i maklerskiego IKZE „w jednym miejscu” z względnie atrakcyjną kwotą prowizji dla rynków zagranicznych. Na szczęście dla nas, inwestorów, mBank postanowił ostatnio obniżyć prowizję (zarówno procentową, jak i minimalną) dla handlu zagranicznymi ETF-ami przez IKE i IKZE do 0,2%, min. 10 zł, co jest bardzo atrakcyjną ofertą w porównaniu z innymi ofertami maklerskich IKE i IKZE obecnie dostępnymi na polskim rynku. Zastrzegam jednak, że promocje mBanku i BOSSY trwają do 31.03.2021 roku i ciężko powiedzieć co będzie później.
  3. Trzecie miejsce zajmuje DM BPS, który będzie najlepszą opcją dla inwestora, który potrzebuje taniego IKE i IKZE do inwestycji tylko w polskie akcje i obligacje. Zakładając tam konto pamiętaj, że nie będziesz miał dostępu do rynków zagranicznych, co nieco komplikuje sprawę jeśli chcesz inwestować w sposób podobny do mojego, czyli możliwie globalnie.

Jeśli zestawienie się przydało to jeszcze raz serdecznie zapraszam do założenia kont z jednego z moich linków afiliacyjnych, do czego służą przyciski poniżej:

Potrzebujesz taniego konta maklerskiego?

A może bogatszej oferty ETF-ów na IKE/IKZE?

Szukasz ETF-ów niedostępnych gdzie indziej?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Ocena najtańszego konta. Minusy XTB

W przypadku inwestora, który nie potrzebuje IKE i IKZE werdykt jest obecnie dość prosty, a najlepsze pod względem oferty i prowizji jest konto maklerskie w X-Trade Brokers, czyli XTB. Posiada ono jednak kilka wad i niedociągnięć, które chciałbym tutaj wymienić, by nie zostać oskarżonym o nadmierną stronniczość i „naganianie”:

  • Przy zleceniu na zagraniczne papiery wartościowe w złotówkach poniesiemy dość wysoką opłatę za przewalutowanie. W chwili obecnej marża XTB wynosi przy każdym przewalutowaniu 0,5% kwoty transakcji, a więc więcej niż prowizja transakcyjna w większości innych domów i biur maklerskich. Dobrą metodą na to jest prowadzenie w XTB rachunku w walucie obcej i wpłacanie do XTB już waluty obcej np. z internetowego kantoru.
  • XTB nie oferuje handlu wszystkimi polskimi akcjami, a jedynie tymi najbardziej płynnymi, a więc jego oferta związana z GPW i NC jest dosyć mocno „okrojona”.
  • Obecnie oferta XTB w zakresie zagranicznych ETF-ów jest najskąpsza z „wielkiej trójcy”, czyli mBanku, BOSSA i XTB. Z drugiej strony możliwość zainwestowania w prawie 200 zagranicznych ETF-ów wystarczy większości inwestorów, więc sam nie wiem czy jest to tak wielki minus biorąc pod uwagę zerową prowizję transakcyjną, którą oferują.
  • Czasami dochodzą mnie słuchy o tzw. „opóźnianych transakcjach”, w których XTB nie daje rady otworzyć lub zamknąć pozycji w trybie online. Będzie to wada bardziej dla spekulantów niż inwestorów, ale mimo wszystko warto o tym wspomnieć, by nie mieć później „krwi czytelników na rękach”.

Z powyższych powodów niektórzy inwestorzy defensywni preferować będą konta w BOSSA i mBank, które zajęły miejsca na podium w kategorii handlu na rynkach zagranicznych i oferty IKE i IKZE, także wybór należy do Ciebie. Wiesz już które konta maklerskie są obecnie najtańsze w prowadzeniu, ale szukasz informacji o wycenie poszczególnych indeksów giełdowych? Chcesz wiedzieć które ETF-y w danej kategorii są najtańsze w obsłudze? W kolejnym rozdziale opiszę Ci pokrótce obecną ofertę tanich ETF-ów na defensywnie przez inwestorów wyceniane rynki finansowe.

Które ETF-y są teraz tanie?

Jak pisałem w bardzo popularnej na moim blogu serii o ETF-ach, fundusze tego rodzaju inwestują zwykle w całe indeksy, najczęściej koncentrując się na danym kraju, regionie czy kontynencie. Oznacza to, że w poszukiwaniu naprawdę tanich ETF-ów powinniśmy zawsze zaczynać od wyceny giełd z poszczególnych regionów geograficznych. Bazując na danych popularnego wśród inwestorów portalu StarCapital dotyczących wyceny indeksów giełdowych zacznijmy poszukiwania tanich ETF-ów od wycen poszczególnych regionów i największych krajów z każdego z nich:

Tanie inwestowanie - Regiony świata

Z uwagi na niedostępność danych o CAPE, znanego także jako Shiller PE (C/Z) lub po prostu Cena do Zysku biorąc pod uwagę średni zysk z ostatnich 10 lat przy uwzględnieniu wpływu inflacji posortowałem rynki biorąc pod uwagę jedynie ich aktualny współczynnik C/Z. Gwoli przypomnienia: wartość wskaźnika C/Z dla rynku oznacza w ile lat, zakładając identyczny jak obecny zysk spółki, zwróci się inwestorowi inwestycja w średnią spółkę z danego indeksu/kraju. Im niższa jest ta wartość, tym bardziej opłacalna (przynajmniej w teorii) może być długoterminowa inwestycja w dany rynek.

Obecnie najskromniej wyceniane są rynki wschodzące, przy czym „wschodząca” Europa (nie mylić z Europą Wschodnią, choć te dwie się mocno pokrywają) jest nawet „tańsza” od „wschodzącej” Azji. Gdy weźmiemy pod uwagę wskaźniki CAPE i Stóp dywidendy to rynki wschodzące także kuszą swoją atrakcyjnością. W kolejnym akapicie spróbujemy zatem zdefiniować które rynki są najbardziej atrakcyjne, by zawęzić trochę selekcję ETF-ów w dalszej części wpisu.

Najtańsze rynki finansowe

Zanim zacznę opisywać poszczególne tabele, czuję, że przyda Ci się przypomnienie poszczególnych pojęć:

  • Udział (świat) oznacza procentowy udział danego kraju w kapitalizacji wszystkich światowych spółek. Dane pochodzą ze StarCapital i nie do końca pokrywają się z danymi z innych źródeł, czego nawet nie będę próbował tłumaczyć.
  • CAPE to obecna cena średniej spółki z indeksu podzielona przez średnią kroczącą zysku z 10 lat przeciętnej spółki z indeksu. Według niektórych jest to takie „bardziej obiektywne C/Z”.
  • C/Z czyli Cena/Zysk wytłumaczyłem powyżej. Dla rynku C/Z oznacza w ile lat, zakładając identyczny jak obecny zysk spółki, zwróci się inwestorowi inwestycja w średnią spółkę z danego indeksu/kraju.
  • C/WK czyli Cena/Wartość Księgowa oznacza jak droga jest średnia spółka na giełdzie wobec wartości księgowej jej aktywów. Wartość niższa od 1 oznacza, że w teorii spółki są sprzedawane taniej niż dałoby się je zlikwidować, czyli sprzedać ich aktywa.
  • Stopa dywidendy to wartość procentowa oznaczająca ile obecnie dywidendy wypłaca akcjonariuszowi średnia spółka z danego indeksu.

Oto lista TOP15 krajów pod względem wartości CAPE. Im niższe, tym lepsze/bardziej okazyjne są dane rynki, przynajmniej w teorii, bo CAPE, zresztą jak każdy inny wskaźnik, idealne nie jest:

Tanie inwestowanie - Giełdy CAPE 11 2020

Pięć rynków kapitałowych, które wyglądają obecnie najatrakcyjniej pod względem CAPE to Rosja, Turcja, Polska, Czechy i Austria, które łącznie stanowią…niewiele ponad 1% kapitalizacji wszystkich światowych giełd. Drugą pułapką jest obecność w tym gronie m.in. Turcji, czyli kraju, którego problemy fiskalne od kilku lat słusznie odstraszają potencjalnych inwestorów. Jakiej stopy zwrotu oczekiwałbyś od inwestycji w kraju, którego inflacja waluty (Liry) wynosi ponad 12%?

Kolejnym problemem jest oderwanie wysokości CAPE od wartości obecnego C/Z. Dobrym przykładem powyższego jest nasz kraj, czyli Polska, która kusi niskim CAPE (7,4), ale odstrasza wysokim C/Z (14,8) i marną stopą dywidendy (1,1%). Dokładnie z tego powodu sugeruję nigdy nie patrzeć na jeden wskaźnik w oderwaniu od reszty i zdecydowałem się porównać w tym akapicie również bieżące C/Z oraz stopę dywidendy. Zobaczmy zatem które kraje są w czołówce zestawienia jeśli o współczynnik C/Z chodzi:

Tanie inwestowanie - Giełdy PE 11 2020

Po przesortowaniu po bieżącym C/Z do TOP5 weszły Chiny i Węgry, a opuściły je Polska z Austrią, które stale pozostają na wysokich lokatach szóstej i siódmej. Chiny, których kapitalizacja giełdowa wynosi obecnie około 4% światowego rynku akcji są pierwszym krajem ze znacząco dużym rynkiem akcji w tym zestawieniu. Dość zadowalająca jest też stopa dywidendy średniej spółki notowanej na chińskim parkiecie, wynosząca 2,5% brutto rocznie. Jak wyglądałby ranking, gdybyśmy wzięli pod uwagę właśnie stopę dywidendy? Przetasowanie byłoby naprawdę spore:

Tanie inwestowanie - Giełdy DY 11 2020

Na czele rankingu niezmienne znalazłaby się Rosja, która jest najtańsza pod względem zarówno CAPE, jak i stopy dywidendy. Kolejnym fundamentalnie tanim jeśli o giełdę chodzi krajem są Czechy, których rynek kapitałowy jest naprawdę mikroskopijnych rozmiarów. Do TOP5 weszły również Singapur, Portugalia i Hiszpania, przy czym ten pierwszy wydaje się „fundamentalnie najtańszy”.

Po przeanalizowaniu wszystkich wskaźników z tego rozdziału, szukający okazji inwestor powinien rozglądać się przede wszystkim wśród ETF-ów na rynki wschodzące, czyli emerging markets. Przedstawię Ci zatem najtańsze z dostępnych dla polskiego inwestora ETF-y, które koncentrują się na poszczególnych rynkach wschodzących, a zaczniemy od rynków wschodzących Europy.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam jeszcze więcej przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu!

ETF-y na Europę wschodzącą z niskim TER

Jeśli o rynki wschodzące Europy chodzi to polski inwestor nie będzie miał specjalnego wyboru. Inwestycja w fundusz IPOL ze stajni iShares nie ma z perspektywy polskiego inwestora żadnego sensu, gdyż oparty jest on na indeksie MSCI Poland, w którym 10 spółek z WIG20 stanowi…ponad 85% portfela! Alternatywą dla IPOL jest fundusz IDEE, który inwestuje w rynki Europy Wschodniej, ale jest równie drogi jak IPOL, bo za jego zarządzanie zapłacimy rocznie 0,74% (tyle wynosi jego współczynnik TER, czyli jego roczne opłaty za zarządzanie).

Tanie inwestowanie - ETF Eur Wsch i PL

Czy istnieje zatem jakaś tańsza alternatywa dla osoby zainteresowanej inwestycją w rynki Europy Wschodniej? Cztery firmy zarządzające ETF-ami oferują fundusze inwestujące w Rosji, z których najtańszy jest fundusz HSBC, za którego zarządzanie zapłacimy 0,6% rocznie:

Tanie inwestowanie - ETF Rosja

Problemem z powyższymi ETF-ami jest to, że opierają się na indeksie MSCI Russia, który swoją dywersyfikacją (a raczej jej brakiem!) przypomina indeks MSCI Poland. Powyższe ETF-y inwestują aż 80% swoich środków w 10 rosyjskich firm, z których największe to SBERBANK, GAZPROM i LUKOIL. Pytanie brzmi zatem: dlaczego nie zainwestować nieco bardziej globalnie, by obniżyć sobie koszty zarządzania funduszu? 0,6% lub 0,65% za fundusz, który kupuje około 10 spółek to wg mnie gruba przesada, więc za dwa akapity przyjrzymy się również ETF-om na globalne rynki wschodzące, w których skład wchodzą również Rosja i Polska. Pora na omówienie ETF-ów, które inwestują w azjatyckie rynki wschodzące.

ETF-y na Azję Wschodzącą z niskim TER

Tym razem zaczniemy od omówienia ETF-ów, które inwestują w największy z wschodzących rynków azjatyckich, czyli Chiny. Najtańszymi funduszami jest CNYA ze stajni iShares, który oparty jest na indeksie MSCI China A Inclusion Index. Indeks ten liczy sobie 475 chińskich spółek i posiada bardzo dobrą proporcję składowych, z których żadna spółka nie dominuje reszty jego zawartości. Najdroższym (TER 0,74%) funduszem jest FXC, który opiera się na FTSE China, czyli indeksie 50 największych spółek notowanych na giełdzie w Hong Kongu. Wszystkie dostępne dla inwestora przez polskie konta maklerskie fundusze inwestujące w Chinach zobaczysz w tabeli poniżej:

Tanie inwestowanie - ETF Chiny

Podobnie jak większość funduszy koncentrujących się tylko na jednym państwie są one „drogawe” i z dużym prawdopodobieństwem taniej będzie zainwestować w szerszy indeks, np. globalnych rynków wschodzących. Poza Chinami dostępne są też ETF-y na rynki: filipiński, hongkoński, indonezyjski, koreański, malezyjski, singapurski, tajski i wietnamski, z których najtańsze fundamentalnie wydają się Singapur i Tajlandia. Oto zestawienie obecnie dostępnych dla polskiego inwestora ETF-ów na azjatyckie rynki wschodzące:

Tanie inwestowanie - ETF Azja Wschodzaca

Choć bazują one na tanich rynkach, zarówno fundusz oparty na MSCI Singapore, jak i ten inwestujący w spółki z indeksu MSCI Thailand są bardzo mało zdywersyfikowane. Indeks MSCI Singapore zawiera bowiem tylko 21 spółek, a 3 duże banki stanowią prawie 50% jego kapitalizacji! Niewiele lepiej skonstruowany jest MSCI Thailand, w którego skład wchodzi 43 spółek o bardzo dobrym rozłożeniu sektorowym. Przypominam jednak, że obydwa rynki stanowią łącznie tylko około 1% światowej kapitalizacji spółek giełdowych, a ETF-y na nie są dość drogie (odpowiednio 0,45% oraz 0,5%). Dla defensywnego inwestora, który chce zainwestować w szeroko pojęte emerging markets o wiele lepszy może okazać się wybór ETF-a bazującego na globalnym indeksie MSCI EM.

ETF-y na globalne rynki wschodzące

MSCI EM jest zaraz po MSCI World najchętniej kupowanym w formie ETF-a indeksem, co chyba w dzisiejszych czasach nikogo nie dziwi. Pod względem wskaźników rynki wchodzące faktycznie wydają się relatywnie tanie, więc inwestor może spodziewać się z nich w przyszłości wyższej stopy zwrotu niż z jakiegokolwiek rynku rozwiniętego. Choć nie jest to pewnik to właśnie na to wskazuje analiza fundamentalna, która jednak nie przewiduje żadnych zawirowań geograficznych i konfliktów zbrojnych.

Indeks MSCI EM zawiera obecnie około 1400 spółek, choć dominują w nim spółki chińskie, tajwańskie i koreańskie (łącznie ponad 66%!). Jest on bardzo dobrze rozłożony geograficznie, choć należy pamiętać, że inwestując weń kupuje się głównie Azję, a tylko trochę Ameryki Południowej i Europy Wschodniej. Oto europejskie ETF-y, które umożliwiają względnie tanią inwestycję w rynki wschodzące:

Tanie inwestowanie. Najtansze konta maklerskie akcje i ETF y em

Najtańszy jest londyński EIMI od iShares, oferujący inwestycję w MSCI EM „w cenie” 0,18% rocznie, co wydaje się uczciwą ceną. Droższe są fundusze Amundi, Xtrackers oraz Vanguarda, więc z perspektywy ich rocznych opłat inwestor raczej nie powinien się nimi interesować (chyba, że chce zainwestować w FTSE EM zamiast MSCI EM, bo to inny indeks). Najtańszą inwestycję w rynki wschodzące oferują zatem ETF-y EMIM, IEEM, IS3N, EUNM, EIMU i EIMI w większości notowane w Londynie. Gdzie poza rynkami wschodzącymi można obecnie szukać „promocji” na rynku ETF-ów?

Inne ETF-y przecenione wobec maksimów cen

Na początku zastrzegam, że instrumenty z poniższej listy rzadko kiedy mają cokolwiek wspólnego z prawdziwymi okazjami. Znajdziesz na niej bowiem wszystkie instrumenty, które obecnie znajdują się w okolicy swoich rocznych minimów i daleko od swoich rocznych maksimów. Co ciekawe, większość poniższych funduszy ETF albo shortuje indeksy akcji albo koncentruje się na sektorze energetycznym związanym z wydobyciem ropy:

Tanie inwestowanie Inne przecenione ETFy

O co chodzi z tym shortowaniem? Są to fundusze, które „grają na spadki” aktywów, a więc poruszają się przeciwnie do indeksów na których są oparte ich warianty typu long, a więc standardowe, kupujące aktywa ETF-y. Z „tanich” ETF-ów, które są obecnie blisko swoich rocznych minimów warto wspomnieć o IUES od iShares, który wybiera spółki z sektora Oil&Gas indeksu S&P500, którym daleko jest do swoich rocznych maksimów z lutego 2020 roku.

Nie dziwi zatem, że tani jest też ETC na ropę, czyli BRNT od WisdomTree, a jeszcze tańszy jego lewarowany (2x) odpowiednik LBRT tego samego zarządzającego funduszami. Największą egzotyką jest fundusz 3USS, który „zakłada się z rynkiem amerykańskim, że ten będzie tracił na wartości”, ale z dźwignią 3x! Dźwignia lub lewar oznacza, że aktywo zmienia swoją cenę kilkukrotnie szybciej od instrumentu bazowego, czyli np. ropy. Za ten lewar musimy słono zapłacić, bo aż 1,7% rocznie, bo tyle wynosi TER tego funduszu WisdomTree. Dodam jeszcze, że jego obecna cena wynosi 15,9% jego rocznych maksimów, sprawiając, że jest to fundusz ETF, który najmocniej „oberwał” podczas po-pandemicznych wzrostów cen akcji.

Jak zatem obniżyć koszty inwestowania?

Oszczędny inwestor użyje zatem „zwykłego konta maklerskiego” w XTB lub IKE IKZE w mBanku lub BOSSA, aby kupić ETF na rynki wschodzące, który (ewentualnie) doważy ETF-em na Rosję, by zwiększyć jej udział w portfelu. Poza tym warto by edukował się w dziedzinie inwestowania, a najtańszym sposobem na dokonanie tego jest czytanie dobrych blogów i książek z dziedziny finansów. Bardzo dobrym sposobem na osiągnięcie bardziej zaawansowanego poziomu w inwestowaniu będzie po prostu zakup kilku dobrych lektur z dziedziny inwestowania. Z tego powodu w kolejnym, przedostatnim już akapicie tego tekstu zostawiam Ci listę pięciu dobrych książek na start dla inwestora defensywnego, chcącego doskonalić swoje umiejętności analizy fundamentalnej.

Jak tanio nauczyć się inwestować? Lista książek inwestycyjnych, które serdecznie polecam

Choć dobre książki z tematyki finansów, oszczędzania i inwestowania zamieściłem już w polecanych to pomyślałem, że wpis o tanim inwestowaniu będzie dobrym miejscem na moją listę TOP5 książek inwestycyjnych. Kryterium ich doboru było bardzo proste – wszystkie te książki pozostawiły w mojej głowie trwały i bardzo ważny w mojej inwestycyjnej karierze ślad, który pozytywnie odbił się na moim inwestowaniu i zwiększył moją kontrolę nad finansami. Oto pięć książek, które szczególnie polecam (w tej kolejności) aspirującemu inwestorowi:

  1. Benjamin Graham – „Inteligentny Inwestor” – kup tutaj
  2. Paweł Zaremba-Śmietański – „Świadomy inwestor. Odkrywanie ukrytego potencjału spółki” – kup tutaj
  3. Philip A. Fisher – „Zwykłe akcje, niezwykłe zyski” – kup tutaj
  4. Aswath Damodaran – „Wycena firmy Storytelling i liczby” – kup tutaj
  5. Benjamin Graham – „Security Analysis” kup tutaj

Znawcy tematu z pewnością zdziwią się, że jako piątą umieściłem tu anglojęzyczną „Biblię Inwestowania” Bena Grahama, będącą o wiele bardziej skomplikowaną wersją Inteligentnego Inwestora, czyli pierwszej pozycji z listy. Wszystkie te książki serdecznie polecam jako te, które tanim kosztem mogą otworzyć Ci oczy na rozsądne i spokojne inwestowanie i porzucenie nadmiernej spekulacji, która zazwyczaj niedobrze się kończy. Jeśli kupisz którąkolwiek z książek z linków, które zamieściłem powyżej to trafi do mnie 5% ceny zakupu, które przeznaczę na rozwój bloga. Serdeczne dzięki!

Podsumowanie

Doszliśmy do końca wpisu, w którym zaprezentowałem Ci jak w obecnej chwili najtaniej inwestować na giełdzie. Prawdziwie oszczędny inwestor powinien zawsze używać konta z najniższymi prowizjami transakcyjnymi i bez żadnych ukrytych kosztów. Dodatkowo powinien on preferować tanie rynki i tanie ETF-y skupiające się właśnie na nich. Choć nie daje to gwarancji zysku, a nadchodzące lata mogą być równie „chude” dla rynków rozwiniętych, jak i dla rynków wschodzących to powinno to zmaksymalizować Twoją szansę powodzenia jako inwestora długoterminowego, a właśnie o to chodzi w inwestowaniu. Świadomego inwestora porównałbym raczej do umiejętnego pokerzysty obstawiającego na bazie prawdopodobieństwa niż do wróżbity, który stara się odgadnąć dokładną przyszłość globalnych rynków akcji. Jeśli przydał Ci się ten wpis to będę bardzo wdzięczny za każde jego udostępnienie i założenie kont w mBanku i XTB z moich linków afiliacyjnych (mBank, XTB) i każdy zakup książki z linków tu umieszczonych. Serdeczne dzięki i do następnego!

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

4.9 27 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
144 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze
Maciej

Cześć,

Super porównanie 🙂

Mam jedną uwagę do „Najtańsze są londyńskie EIMI […] oferujące inwestycję w MSCI EM „w cenie” 0,18% rocznie, co wydaje się uczciwą ceną. Droższe są fundusze […] Vanguarda, więc nie do końca rozumiem dlaczego inwestor miałby się nimi zainteresować”.

Wydaj mi się, że są argumenty żeby się interesować 🙂

Po pierwsze jest różnica w EM wg MSCI (iShares EIMI) a wg FTSE (Vanguard VDEM). VDEM nie pokrywa np. Korei i Polski. Skutek jest taki że w EIMI udział Chin to 40% a w VDEM 48% (różnica spora?). Dodatkowo EIMI pokrywa małe spółki (IMI) a VDEM to 90% kapitalizacji (ale jest ETF na MSCI bez small cap i tam mamy chyba ok. 85%) .

Czy to przekłada się na różnice w wynikach? Testowałem oba ETFy, ale tylko za 15 lat i wygląda to tak, że MSCI (zarówno EM bez IMI jak i EIMI) ma niższy zwrot od VDEM o jakieś 10-20 bps (założyłem równe wpłaty co miesiąc) ale też standard deviation niższe o o 200 bps, sharpe ten sam.

W skrócie wydaje mi się, że czy EIMI czy VDEM to efekt będzie „ten sam” pomimo wyższego TER o 4bps. Oczywiście może dyskutować czy udział 48% Chin coś daje 😉

Wydaje mi się, że najważniejsze jest aby nie mieszać FTSE z MSCI bo wtedy efekty mogą być nieco niespodziewane np. brak Korei albo podwojona;)

Maciej

A myslales moze zeby zamiast TER porownywac Tracking Diff.? Niestety nie widzialem czegos takiego a chyba byloby jeszcze lepsze niz TER:)

Moj komenatrz dotczyl jedynie odpowiedzi na pytanie „dlaczego inwestor mialby sie interesowac..”:)) Nie zmienia to faktu ze material jest super:)

Michal

Dobry, krótki, w pełni merytoryczny wpis.
W szczególności rozdział 3 oraz 4 mnie zainteresował. Rozdział 4 dlatego, bowiem w dziale „polecane” masz kilkadziesiąt pozycji, a tutaj wyselekcjonowałeś 5 pozycji. W których to jedną już mam przeczytaną 🙂
I dokładnie wiem, za co teraz brać się w następnej kolejności.

Maciej

Dodalbym ksiazke Jack Bogle, Common sens investing:)

Maciej

Zgadzam sie. Bogle to raczej zbudowanie w inwestorze nastawienia ze dobre inwestowanie jest tanie (TER, Podatki), zdywersyfikowane, pasywne, nastawione na dlugi termin;) Ta ksiazka to czasem jak wyznanie wiary;)

Mozna oczywiscie zarabiac w innej filozofii ale dla inwestora typu retail to w 90% pewnie najlepsze rady;)

Jak chcemy cos ciezszego to polecam Valuation, McKinsey;) Cegla ale super ksiazka dla inwestorow value;)

Maciej

Przypomniały mi się studia i Corporate Finance Damodarana (przeczytałem całą…z 1500 stron, wtedy to był „guru” od Finansów). Ten facet ma jakieś ciągoty do pisania książek które ważą 😉 Co nie zmienia faktu, że książki i filmy/wykłady Damodarana są super.

Kama

Odpowiadasz na wiele pytań, które sobie ostatnio zadawałam. Dzięki.:)

Les

Najtańsze są londyńskie EIMI i EURO od SPDR oraz iShares, oferujące inwestycję w MSCI EM „w cenie” 0,18% rocznie, co wydaje się uczciwą ceną. Droższe są fundusze Amundi, Xtrackers oraz Vanguarda, więc nie do końca rozumiem dlaczego inwestor miałby się nimi zainteresować. Najtańszą inwestycję w rynki wschodzące oferują zatem ETF-y EMIM, IEEM, IS3N, EUNM, EIMU, EIMI i EURO w większości notowane w Londynie.” –
A nie jest tak, że w tabelce mamy też ostatnią pozycję z TER 0,12%?

Maciej

MSCI EMU to nie EM:) To strefa EU/EUR.

EM i EMI to large/medium i large/medium/small.

Maciej

Proszę 🙂 Kiedyś zrobiłem identycznie w backtestingu…o literówkę łatwo. Przez 5 min. dziwiłem się wynikami portfela… 😉

Grzegorz

Hej,
W tabelce ostał się jeszcze ETF EURO od SPDR, który też nie jest ETF na EM. Ostatecznie najtańsze (0,18%) zostają dwa ETF od iShares. Różnią się tylko tym, że jeden z nich (IMI) jest z dodatkiem małych spółek i jest większy oraz bardziej płynny a drugi jest mniejszy i ma tylko spółki duże i średnie (co ostatnimi czasy dawało chyba ciut lepsze wyniki). Oba są w wersjach wypłacających oraz akumulujących dywidendę.

Ostatnio edytowano 11 miesięcy temu przez Grzegorz
Albert

Do minusów XTB można też zaliczyć brak możliwości złożenia formularzu o rezydencji podatkowej – przez to m.in. od dywidendy spółek amerykańskich zapłacimy 30% podatku. Boleśnie się o tym przekonałem 🙁

Albert

Zastanawia mnie z czego wynika taka polityka polskich brokerów…

Co sądzisz o brokerach zagranicznych z dostępem do amerykańskich ETF’ów – Exante i DIF? Chwali je sobie bardzo Trader21, który stanowił dla mnie pewnego rodzaju wstęp do bardziej świadomego inwestowania. Teraz próbuję wyrwać się z bańki jednego źródła informacji, stąd między innymi zainteresowanie Pana blogiem, który jest napisany zdecydowanie bardziej przystępnym językiem niż Independent Trader. Z pewnością będę tutaj zaglądał częściej!

Marcin

Odpowiedź jest prosta – niemal wszystkie polskie domy maklerskie korzystają z tańszego pośrednictwa KBC Securities – Bossa np. też z powodu „potrzeby” minimalizacji kosztów biura maklerskiego takie są fakty. Od strony praktycznej pośrednictwo KBC Securities powoduje, że dla biura w dużym uproszczeniu prowadzony jest jeden zbiorczy rachunek dlatego nie stosuje się preferencji podatkowej ( wynikającej z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania dla Pana X z Polski).Z punktu widzenia poziomu KBC Securities Pan X dla nich nie istnieje i co najważniejsze w konsekwencji nie istnieje również dla amerykańskiego urzędu skarbowego IRS, który ” identyfikuje dywidendę jako wypłaconą dla nierezydenta USA bez zastosowania podatkowej umowy bilateralnej a zatem identyfikuje dywidendę w stawce 30 proc. ) Rozmawiałem o tym z osobami wyżej postawionymi w DM BOŚ i XTB – jeszcze kilka miesięcy temu mówiono, że rozwiązanie problemu wymagałoby całkowitego przebudowania modelu pośrednictwa i jest to duże wyzwanie dla nich. Widziałem gdzieś wzmiankę, iż chyba mBank zamierza się poważnie nad tym zastanowić. Zauważono bowiem, że jest to jedna z głównych przyczyn ucieczki inwestorów do zagranicznych platform transakcyjnych – trudno wytłumaczyć bowiem coraz lepiej „rozgarniętemu kosztowo” inwestorowi z Polski dlaczego ma płacić 30 proc. od dywidendy uzyskiwanej że spółki amerykańskiej gdy już nawet wie, że z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartej między RP a USA wynika, że od inwestora z rezydencją w RP fiskus amerykański winien pobrać u źródła podatek w stawce podatkowej 15 proc.

Marcin

Zdecydowanie jako prawnik mogę powiedzieć, że nie jest to problem natury prawnej 🙂 Zastanawiający już powinien być sam fakt dlaczego wszyscy nasi brokerzy korzystają wyłącznie z pośrednictwa z KBC Securities a nie również popularnego w Europie np. Saxo Bank 🙂 Jestem dość długo na rynkach finansowych, znacznie dłużej niż Ty. Był tylko jeden istotny moment, który mógł zwiastować „przełamanie” tego zgodnego stanowiska naszych polskich biur maklerskich, wymuszenia ostrej konkurencji na rynku i ten moment wywołał wręcz palpitację serca i popłoch w zarządach polskich domów maklerskich. Kilkanaście lat temu Interactive Brokers chciał wejść na rynek polski – w bardzo ciekawej formule, tzn. nie poprzez utworzenie oddziału wyodrębnionego tylko pod względem strukturalno – organizacyjnym ze wsparciem w języku polskim ale – jak dobrze pamiętam w – formie prawnej oddziału przedsiębiorcy zagranicznego w Polsce regulowanego ustawą o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych i innych osób w obrocie zagranicznym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a więc posiadającego własną osobowość prawną odrębną od spółki macierzystej z wpisem do Krajowego Rejestru Sądowego – Rejestru Przedsiębiorców. To oznaczałoby rewolucję w bardzo wielu płaszczyznach – nie tylko oznaczałoby bowiem dla polskiego inwestora przeskok o „lata świetlne” jeśli chodzi o szeroki globalnie dostęp do tysięcy różnych klas aktywów, zdecydowanie niższe prowizje, ale również dywidendę z USA z 15 proc. stawką podatku pobieranego przez amerykański IRS ale coś bardzo równie istotnego, szczególnie dla początkujących inwestorów – wystawianą deklarację PIT – 8C 🙂 Jak to się zakończyło, no właśnie…Jeden z członków zarządu IB wprost przyznał, że KNF rzucał im tak dużo „kłód pod nogi”, a „to brakowało tego a to tamtego”, że po kilku miesiącach zrezygnowali. IB dał wprost do zrozumienia, iż polski nadzorca KNF stanowił dla nich w całej procedurze „bardzo istotną blokadę”. Drugi przykład z KNF – już tak pisząc w wielkim skrócie to dyrektywa MIFID II. Ta sama dyrektywa unijna a jej interpretacja i implementacja różna w państwach członkowskich UE i to o 180 stopni. Rozmawiałem kiedyś z portugalskim DIF Broker, dlaczego u nich nie ma problemu z dostępem do amerykańskich ETF – ów i to bez posiadania statutu „inwestora profesjonalnego”. Odpowiedź jest prosta – portugalski Instituto de Seguros de Portugal, czyli odpowiednik naszego KNF-u interpretuje tą samą dyrektywę unijną w inny sposób – w skrócie KIID-y nie muszą być tłumaczone na język ojczysty państwa członkowskiego. Najbardziej chyba logicznie trudne jest do wyjaśnienia przyjęcie na poziomie prawa wspólnotowego pojęcia „inwestora profesjonalnego” jako osoby posiadającej odpowiednie doświadczenie i wiedzę z zakresu inwestycji :-). Zgodnie z warunkami MIFID II u większości brokerów klientami profesjonalnymi mogą stać się inwestorzy, których dotyczą co najmniej 2 z 3 poniższych punktów:

  • w ostatnim roku zawarli średnio 10 “dużych” transakcji na kwartał np. 10 transakcji na 0,5 lota EUR/USD – tu akurat każdy dom maklerski ustala własną wysokość “dużych” transakcji (np. w BOŚ wartość takiej transakcji musi wynosić co najmniej równowartość 50000 w euro)
  • posiadają portfel instrumentów finansowych ze środkami pieniężnymi o wartości minimum 500 000 EUR
  • mają minimum roczne doświadczenie zawodowe w sektorze finansowym na stanowisku, które wymaga wiedzy zawodowej nt. instrumentów finansowych lub usług maklerskich

Które z tych przesłanek świadczy o odpowiednim doświadczeniu i wiedzy z zakresie inwestycji – mimo zdaniem …żadna z tych trzech. Można pracować w sektorze finansowym lub nawet w biurze maklerskim a mieć bardzo małe pojęcie o realnym inwestowaniu i ryzyku inwestycyjnym poszczególnych klas aktów. A tak na marginesie co jest bardziej niebezpieczne dla przeciętnego inwestora ETF- amerykańskie czy może CFD na ETF amerykański – do tych przecież mamy pełny dostęp np. bardzo ładnie to widać na platformie choćby XTB 🙂 To wszystko nie trzyma się żadnej logiki – niestety logika w tym jednak jest ale nie z punktu widzenia inwestora polskiego czy europejskiego ale kogoś innego kto zabiegał o odcięcie europejskich inwestorów do dostępu do amerykańskich ETF- ów.

Pape

„Rozmawiałem o tym z osobami wyżej postawionymi w DM BOŚ i XTB – jeszcze kilka miesięcy temu mówiono, że rozwiązanie problemu wymagałoby całkowitego przebudowania modelu pośrednictwa i jest to duże wyzwanie dla nich. Widziałem gdzieś wzmiankę, iż chyba mBank zamierza się poważnie nad tym zastanowić.”

Niemal wszystkim w PL się to zmieni, nie tylko w mBanku – i nie wynika to z własnej inicjatywy naszych domów maklerskich, a z nacisków IRS oraz samego KBC żeby eliminować konta zbiorcze i żeby domy maklerskie same uzyskały status kwalifikowanego pośrednika wg amerykańskich przepisów, co teraz „załatwia” KBC.
Problem jest oczywiście natury modelowej i systemowej, ale również prawnej – kwalifikowany pośrednik (również w Polsce) działa z uwzględnieniem amerykańskich przepisów skarbowych.
Będzie się działo.

Pape

Dokładnie, 30 proc boli.
BTW – świetna robota z blogiem, piszesz przystępnie również dla osób 'niefinansowych’ 🙂

Dominik

Są też inni. Proszę poszukać. Napewno Sogotrade daje dostępy do ETFów z USA. Koszty to około 3$ jak się kupi paczkę tranzakcji. Resztę pan doczyta u nich. Formularz BEN też można wypełnić spokojnie.

Teraz czekam na opinie o Firstrade, bo jest bez prowizji . Działają 30 lat więc sporo. Mało opini więc zniechęca. Poza nimi jest jeszcze wiele innych podmiotów.

Jak porównywałem było z 6 bodajże. Zachęcam do szukania na porównywarkach zagranicznych USA.

1) Czy Polak może otworzyć konto
2) Czy będzie dostęp do ETFów napisać maila
3) Czy można złożyć Bena – w Trading212 można kupować bez złożonego formularza, po złożeniu następuje blokada – lepiej zapytać a nie mieć niespodziankę – również 2 pytanie mailowe do brokera
4) Zobaczyć opłaty ile za otwarcie, przechowanie srodków itd.,
Szczególnie za wlot środków niestety pośrednik tj. brank pośreniczący zjada 10$ , 20$ nawet 30$ co boli

Przy okazji: Szukać samemu, widzę że pan T21 jest jakąś magiczną wyrocznią.

Sprotta etfy też nie są super podpowiem. Mało płyne, wysokie spredy, małe wolumeny. Są lepsze podpowiem. Inne to: (ZGLD, PHAU.UK) itd. A początkujący klepią czasami że to najlepsze. Na pytanie dlaczego ? Bo są zabezpieczone fizycznie. A poza podanymi są też inne oczywiście zabezpieczone fizycznie, z większym walumenem, płynnością, małym spredem. itd.

Krypton

Czy jakaś dobra dusza mogłaby łopatologicznie wytłumaczyć jak w XTB (1) kupić, (2) sprzedać ETFy albo akcje? Język z „otwartymi pozycjami” jest już dla mnie zbyt hermetyczny i ich „zamykaniem” jest nierozumiałem (w porównaniu ze „zwykłym” domem maklerskim). Nie wiem też, jak sprzedać wybraną liczbę, a nie całość.

Paweł

Cześć,
Od dłuższego czasu śledzę bloga i każdy wpis jest bardzo merytoryczny, za co wielkie dzięki.
Czy analizował ktoś spready na kursach w e-maklerze? W informacjach zawartych na stronie mbanku napisane jest że to 0,1% + kurs KBC Bank NV.
W artykule wspomniałeś Mateusz o tym ze XTB pobiera 0,5% prowizji za przewalutowanie ale nie wspomniałeś jak to wygląda w innych domach maklerskich.

Dominik

Bossa, mbank, santander IKE tak samo. Bossa, mbank IKZE tak samo. Bossa, mbank standardowe konto tak samo. Pośrednik w tych 3 jest ten sam KBC on daje dostęp do zagranicy. Prowizja to 0,1% kursu MidReuters bodajże. Od razu gdyby pan robił zakupy w mbanku proszę się nie stresować 2%, jest to tylko tymczasowa blokada robiona przez nich. Potem po czasie będzie już normalnie te 0,1% około.

Do XTB możesz w walucie, zamienisz ją np. w walutomacie, transferwise.Czy można z nich słać nie wiem, bo nie korzystam z XTB, ale podpowiedź czasem musi być imie i nazwisko i posrednik odpada. np. Revoult nie robi przelewu jako imię i nazwisko tylko jako posrednik Transfercloud czy jakoś tak. Jak nie sprawdzisz to broker może odbić przelew i doliczyć prowizję karną za łamanie zasad.

Jak będzie dużo tranzakcji typy zakup i sprzedaż to się opłaci. Jak typu buy and hold, to dyskusyjne bo czasu sporo nam zajmie ta zabawa z walutami. Ale i tak IKE i IKZE wygrywa generalnie. Chyba że nie ufasz aporatowi państwowemu 😉

Borys

XTB można doładować bezprowizyjnie przez paypal. Ja mam do paypala podpiętą kartę Revoluta i doładowuje w USD. Przelewów nie próbowałem, po co czekać na pieniądze…

Dominik

Fajny sposób. Ja nie znam XTB nie korzystam z nich. Skoro tak jest to dobry patent. Ale w zagranicznych brokerów nie ma takich opcji. Przy czym Revolut przy wyżej kwocie ci zablokuje konto są opinie z dużym prawdopodbieństem, kontakt jest słaby. Dla drobnicy ok. Ale wyższe kwoty to ja bym jednak polecał inne rozwiązania.

kucyk_trojański

Bardzo ciekawy wpis, podobnie jak artykuł poświęcony spółkom dywidendowym. Czy przed końcem roku możemy się spodziewać publikacji na temat okazji inwestycyjnych, które dostrzegasz obecnie na rodzimym rynku akcji?

Ela

Miło by było i o spółkach konkretnych poczytać:)
Czy uważasz, że teraz jest dobry czas na złoto w etf?

Robert

Cześć,
Mateusz, podzieliłem sobie portfel długoterminowy (15-20lat) następująco: 40% obligacje (ETF TIPS zagraniczne+nasze inflacyjne), 35% akcje (20%ETF EM i 15%ETF DM), 15% złoto (fizyk) i 10% nieruchomości (ETF na Reity).
Zastanawiam się nad tymi 10% w ETF na Reity, a konkretnie nad ISHARES ASIA PROPERTY YIELD UCITS. Wydaje mi się że w przeciągu najbliższych lat mogą być trudności z uzyskaniem dobrych stóp zwrotu z nieruchomości. Zmienność też dosyć duża. Jedynie co to teraz dosyć nisko stoją ETF nieruchomościowe. Co proponowałbyś zamiennie do tych 10% – może lepiej dołożyć te 10% do części akcyjnej.

Robert

Mateusz liczyłem właśnie na Twoją podpowiedź 🙂
Myślałem żeby dołożyć po 5% zarówno do DM jak i EM. Ewentualnie jeszcze inaczej 5% do obligacji i 5% do akcji, ale wtedy trochę spadnie całościowa stopa zwrotu.

Piotr

A co z TMS BROKERS?

Piotr

Szczerze mówiąc słabo się na tym znam. Dopiero zaczynam się uczyć. Mam konto demo na TMS i zaciekawiły mnie ETFy. Namawiają mnie na konto real i szukałem opinii o ich ofercie. Trafiłem na tą stronę i zdziwiłem się że w zestawieniu nie ma TMS. Jeżeli chodzi o ETFy warto skorzystać z oferty TMS?

Piotr

Witam. Zastanawiam się nad kontem IKE/IKZy. Mam pytania dwa pytania.

Czy orientujesz się, czy w BPSie można założyć samo IKE albo IKZE? Na zwykłym koncie maklerskim jest opłata 50 zł, więc w moim przypadku nie ma sensu jej płacicić Czy zakładając IKE i IKZE na pewno tej opłaty uniknę?

Powiem szczerze, że nie natknąłem się w regulaminach na opłaty za prowadzenie kont w Santanderze i emaklerze w mBanku za brak aktywności (od teleoperatora usłyszałem tylko o opłacie 50 zł za brak odbioru korespondencje w formie elektronicznej)? Czy to na pewno sprawdzone i aktualne informacje?

Oczywiście piszesz świetnego bloga. Niezastąpione źródło wiedzy! Często czytam.

Mariusz

Najtańszymi funduszami jest CNYA ze stajni iShares, który oparty jest na indeksie MSCI China. Indeks ten liczy sobie aż 714 chińskich spółek, choć dwie z nich stanowią aż 35% jego składu! Mowa tu o Alibaba Group i Tencent, które są zdecydowanie największymi jego składowymi.

Hej Mateusz,
To powyżej mi się nie zgadza:
https://www.ishares.com/uk/individual/en/products/273192/?referrer=tickerSearch

Ja widzę 487 spółek i dobrą dywersyfikację. Dwie największe mają odpowiednio po 5,73 i 2,63%.

Świetna robota z tym artykułem, jak zwykle 🙂 Bardzo mi się podoba tłumaczenie wskaźników i tego jak można podchodzić do wyboru konkretnego ETFa. Wydaje się że takie „przecenione” mają też szansę na lepszą stopę zwrotu w średnim terminie ~10lat.

Mariusz

Hej,
Rzeczywiście mamy ciekawa dyskusję, dzięki 🙂

Nie rozumiem nadal jak indeks który zawiera aż 35% w jedynie dwóch spółkach mógłby być trackowany przez ETF w którym ich nie ma, albo są ich śladowe indeksy.

Czy CNYA nie naśladuje czasem innego indeksu? (Mianowicie MSCI China A Index zamiast MSCI China Index).

Z tego co widzę to MCHI naśladuje indeks o którym wspomniałeś:
https://www.ishares.com/us/products/239619/ishares-msci-china-etf

Co do tematów na przyszłość to ja bym widział coś w temacie inwestowania nie z perspektywą 30(+) lat, a czymś w perspektywie np 7-10, jak wtedy budować strategię i portfel. W dużym mieście sensowny wkład własny w mieszkanie żeby nie przepłacać za kredyt to często 100-150kzl, do tego miejsce postojowe, komórka lokatorska i wykończenie. To może dać w sumie 300-400kzl do odłożenia, a ceny mieszkań co roku odjeżdżają w tempie dosłownie zawrotnym.

Ogólnie niesamowita robota do tej pory. Przerobiłem już większość tego bloga (super serie o ETFach i REITach, ciekawy o cenach mieszkań w Polsce, czekam na ten o 500+, lubię to ile dostarczasz twardych danych i wykresów) i jest to zdecydowanie jeden z najlepszych blogów na jakie w ogóle trafiłem w internecie (i nie mówię tutaj tylko o takich dotyczących finansów).

Pozdrawiam!
Mariusz

Arek

Witam,
na początek trochę cukru. Jak zwykle świetna robota, w ogóle podziwiam za chęci do pisania tego bloga. Mogę sobie tylko wyobrazić ile czasu i pracy trzeba poświecić żeby napisać np: serię o Etf lub Reitach.

Mam dwa pytania, trochę nie na temat ale proszę o wybaczenie;)

  1. czy jest jakiś fundusz w mbanku do inwestycji poprzez IKE lub IKZE dający ekspozycję na CHF? Znalazłem tylko EUR, GBP i USD.
  2. Mam w supermalkerze PKO BP akcje firmy notowanej na NYSE i płacącej niezłą dywidendę. Przy wypłacie dywidendy nie został mi pobrany podatek przez brokera. Myślałem, że zapłacę tylko 19% na koniec roku. Ale teraz zaczynam sobie zdawać sprawę, że chyba zapłacę 30% bo PKO BP nie wystawia formularza W8. Jeśli dobrze myślę to powiedz mi proszę jak przenieść te akcje do innego brokera, np DIF w którym również mam konto i który wypełnia ten formularz W8 . Jakie są tego koszty i czy w ogóle gra jest warta świeczki?

pozdrawiam autora i czytelników.

Arek

Dziękuję bardzo za odpo. tak chodziło mi o ekspozycje na akcje, reity ze Szwajcarii. W Mbanku znalazłem tylko jeden etf na akcje ze Szwajcarii ale jest on dosyć drogi i ma niską dywidendę..
Co do podatku od dywidendy. Pytałem PKO i twierdzą, że jeszcze żaden podatek od dywidendy nie został mi pobrany. Liczyłem to na piechotę i chyba faktycznie tak jest. Kwota, wprawdzie śmieszna bo przy wypłacie pierwszej dywidendy miałem niewielki pakiet akcji, jakby się zgadzała.

Damian

Hej,

Mógłby mi ktoś wytłumaczyć łopatologicznie jak policzyć C/Z, CAPE dla ETF?

Proszę na przykładzie tego ETF:
https://www.justetf.com/en/etf-profile.html?query=IE00B3XXRP09&groupField=index&from=search&isin=IE00B3XXRP09

Dzięki!

Kuba

Cześć,

Świetna robota!

Jaka jest różnica pomiędzy IKE w DM mBank vs mBank eMakler? Opłaty za zarządzanie, różnica w instrumentach oraz funkcjonalność aplikacji.
Narazie dostrzegam jedną różnice w opłatach a mianowicie opłaty w wysokosci 30zł w przypadku braku transakcji przez 12 miesięcy w DM mBanku.

Kuba

Dziękuje za odpowiedź

Mateusz

BM mbanku pozwala inwestować w obcych walutach. emakler jedynie w PLN. Czy wymiana waluty np. w revolut i inwestowanie jej w BM mbanku nie byłaby korzystniejsza niż przewalutowanie w emaklerze? Z drugiej strony jeśli chodzi o IKE to nie ma możliwości wpłaty waluty obcej.

Wiktor

Hej, jeśli chodzi o ten CAPE to mam rozumieć, że jak kupię dziś spółkę z CAPE 10 to za 10 lat będę mieć w portfelu tę spółkę + około 100 złotych z dywidend oraz wzrostu kursu akcji gdybym sprzedał? Oczywiście przy założeniu niezmienności ceny, zysków i zerowej inflacji. Chodzi mi tak łopatologicznie co wchodzi w ten CAPE. I drugie pytanie – na jakiej stronie mogę sprawdzić wskaźnik CAPE jakichś mniejszych polskich spółek typu Asbis, Kruszwica?
Milego dnia!!

Wiktor

Źle napisałem, chodziło mi, że jak kupię akcje za 100 zł z CAPE 10 to będę mieć za 10 lat akcje + ok 100 zł (pomnożone w 10 lat).
Ale już teraz mi wyjaśniłeś i rozumiem o co chodzi.
To w sumie już oczywiste, że możemy się spodziewać zwiększenia zysku, ale nie wiadomo jak kurs zareaguje.
Ze złej strony na to patrzyłem.
Dziękuje

Ostatnio edytowano 11 miesięcy temu przez Wiktor
Mariusz

Hej , może trywialne pytanie ale je zadam .

Napisałeś „Sam od trzech lat z powodzeniem używam maklerskich IKE i IKZE i z każdą wypłaconą dywidendą cieszę się oszczędnością aż do 19% podatku Belki, a zatem każdemu polecam używanie tych zwolnionych z podatku kont. ”

Czy ww oznacza że jeśli wybiorę ETFy / akcje dywidendowe z IKE/IKZE nie będę NIGDY płacił podatków od dywidend czy muszę spełnić warunki dla ulg podatkowych IKE/IKZE ?

Ps.gratuluję bloga, wiedzy i jestem pełen uznania za nakład pracy jaki w niego wkładasz . Pozdrawiam 🙂

olo

super blog, tak trzymać!

Ostatnio edytowano 10 miesięcy temu przez olo
Paweł

Dziękuję za kolejny merytoryczny wpis.
Czy przy okazji wyboru rachunków i strategii możecie odpowiedzieć na jedno pytanie? W przypadku kont IKE i IKZE i ETF dywidendowych DISTR dywidenda trafia na rachunek maklerski. I teraz – czy mogę jakoś wypłacić te kwoty, żeby poprawić cash flow? Czy mogę je przeznaczyć tylko na zakup jakiegoś instrumentu w ramach tego konta?

Paweł

Jasne. Trochę się zapętliłem 😉. Czyli dywidendy, które tam wpadną „uwalniają” ilość nowej gotówki, którą musiałbym przelać, żeby realizować strategię inwestowania.
Im dalej w las tym więcej pytań:
1. Czyli na emeryturze będę mógł dalej trzymam ETF i go nie ruszać. Będę korzystać tylko z dywidend przesuwanych na zwykły rachunek z potrąceniem 19%.
2. W dużym uproszczeniu chcę kupować ETF DISTR dla EM i dla DM. Może kawałek REIT po Twoich ostatnich wpisach. Jeśli dywidenda na służyć nowym zakupom w ramach konta oraz ustalonej strategii to i tak będę kupował te same lub podobne ETF. Czy nie lepiej iść w ACC i mieć spokój? Jedyny minus to emerytura – żeby mieć dochód trzeba sprzedawać cząstki ETF ACC albo sprzedać całość ACC i zmienić na DISTR. Wolałbym nie ruszać jednostek i mieć dywidendy 🙂.

Paweł

Ad.1 To chyba nie do końca rozumiem, jaki jest sens DISTR. Sens jaki widzę, to, że wypłacona dywidenda pomniejsza co roku kwotę, jaką mogę wpłacić na IKE/IKZE z bieżących oszczędności. Z drugiej strony ACC rosną do dywidenda jest wliczana do kursu a dodatkowo mogę jeszcze wykorzystać pełen limit z danego roku. Ale żeby móc skorzystać z tych pieniędzy po osiągnięciu wieku emerytalnego i tak trzeba je wypłacić w całości lub częściowo (przynajmniej na bazie istniejących przepisów). Najbardziej interesowałoby mnie rozwiązanie: ETF DISTR leżą sobie a koncie, dywidenda spływa i mogę ją sobie co jakiś czas wypłacać (minus 19%). Ale takiej możliwości nie ma. Jak rozumiem mogę tak zrobić poprzez sprzedaż całości ETF z IKE, kupnie nowych DISTR i cieszenie się życiem? Czytam sporo wpisów u Ciebie, Jacka Lemparta, BankerOnWheels i opinie co do różnić ACC i DISTR są rozbieżne, ale też chyba zależne od danych rozwiązań w różnych krajach.
Ad.2 No ale po dziesięciu latach oszczędzania w IKE/IKZE możemy mieć w uproszczeniu około 200.000 zł. Dla pary daje to 400.000 zł a miesięczne dywidendy mogą dać około 1000 zł, co w moim przypadku finansuje obligacje polskie rodzinne 500+ (mam dwójkę dzieci).
Przepraszam, że tak męczę ale chcę w 2021 przenieść IKE/IKZE żony i swoje do (chyba) mbanku. Zbieramy już kilka dobrych lat, więc kwota jakaś jest. Chciałbym się 5 razy zastanowić przed zakupem ETF i stąd te pytania.
BTW Trudna sprawa, żeby dołączyć do ruchu FIRE i żyć rentiersko z odsetek różnego rodzaju. Przy tych stawkach dywidend trzeba uzbierać dużą kwotę. Rozmawiam co jakiś czas ze znajomym, który wynajmuje kilka mieszkań w moim mieście i stopa zwrotu to około 5% netto. Na razie bez problemów z najemcami. To jest prawie 2 razy więcej niż płacą ETF DISTR….

Paweł

Dlaczego miałbym nie wypłacić – bo mogę trafić w dołek na rynku, podczas którego indeksy i ETF zanurkują. I może teoretycznie tak się stać, że osiągnę wiek emerytalny ale będę musiał zaczekać ze sprzedażą na odbicie przez kilka lat. Teoretyzowanie, wiem 😉

Uprościłem, że ETF płacą netto 2,5%. Chodzi mi o prosty portfel dla osoby, która nie ma zbyt wiele czasu (czyli ja) na ciągłe analizy i kupno/sprzedaż ETF. Na przykład ETF globalny albo 2 ETF DM+EM. Wiem, że są inne, które płacą więcej bo są bardziej niszowe, ryzykowne, itd. Ale myślałem o prostych ETF dla ignoranta za jakiego się uważam.

A przy okazji – czy zabezpieczasz/cie się podczas zakupu ETF na wypadek niewypłacalności firmy sprzedającej ETF? Chodzi mi o przypadek, kiedy ustalę sobie prostą strategię IKE i chcę kupować po prostu globalny MSCI DISTR, to czy ma sens, że kupię przez np Vanguard a żona na ten sam indeks kupi sobie iShares lub jakikolwiek inny?

Jacek

Cześć Mateusz,
chciałbym poruszyć temat formatu/rodzaju działania danego brokera ponieważ uważam, że ma to znaczący wpływ na klienta. Jako przykład podam Mbank(mdm,emakler) oraz xtb.

Definicje ze strony XTB

Straight Through Processing (STP) to model, w którym zlecenie klienta trafia bezpośrednio do dostawcy płynności (bank, instytucje finansowe, korporacje inwestycyjne itp.), a broker jest jedynie pośrednikiem w transakcjach. Dostawcy płynności oferują klientom rzeczywistą cenę rynkową zlecenia. W tym modelu u brokera nie występuje dealing desk (no dealing desk – NDD), a zlecenie anonimowo jest przekazywane do dostawców płynności.

Market Maker (MM) – najpopularniejszy rodzaj brokera. Jest to model w którym broker występuje jako animator rynku – jest drugą stroną transakcji. Klient/trader poprzez otwarcie transakcji zawiera je właśnie z brokerem, a to broker decyduje, czy zabezpieczy dane transakcje na rynku międzybankowym. Klienci w przedstawionym modelu (MM) nie mają bezpośredniego dostępu do rynku międzybankowego, widzą jedynie jego odwzorowanie u swojego brokera.

Z tego co wiem XTB to market-maker a Mbank(e-makler,mdm) działa w formacie STP

Teraz wpis z co o sposobie market-maker pisze LYNX na swojej stronie:
(https://www.lynxbroker.pl/edukacja/market-maker-vs-broker-ecn/)

Market Maker lub animator rynku to broker, który tworzy rynek, na którym handlujesz. Market Maker podaje ceny, po których handlujesz, a tym samym określa bid-ask (spread).
Podczas handlu z animatorem rynku musisz być świadomy w jakiej znajdujesz się pozycji. Podczas gdy broker jest przeciwstawną stroną Twojej transakcji:

  • Twoja strata jest zyskiem brokera i na odwrót,
  • Broker widzi twoje zlecenia stop i limit (także zlecenia wszystkich innych inwestorów),
  • Broker lub podmiot współpracujący tworzą rynek, a więc określają cenę, po której możesz otworzyć/zamknąć pozycję.

Z powyższego wynika, że ​​potencjalny konflikt interesów jest w tym przypadku oczywisty.

Nie wiem w jakim formacie działa BOŚ (Bossa) ale ich bossafx to market-maker z tego co wyczytałem.

Co do STP jest chyba bardziej wiarygodny od MM ale pytanie jakie trzeba sobie zadać to dokąd tak naprawdę broker wysyła zlecenia.

Mateusz, możesz trochę pokopać w tej kwestii ?
Głównie chodzi o Mbank,XTB,Bossa, myślę, że tam najwięcej osób ma konta.

Na jakiej zasadzie działa dany makler, czy mamy dostęp bezpośrednio do kursów na giełdzie czy jest to kurs ustalany przez maklera na jego platformie.

Czy makler (trójka powyżej) może „pożyczać” nasze akcje,jednostki etf innym podmiotom

Co z bezpieczeństwem naszych np. ETF-ów ? Akcje są zapisywane w kdpw, co z innymi instrumentami (np. etf-y, zagraniczne akcje, obligacje korporacyjne dostępne u maklera) ?

Przepraszam za przydługawy post ale wybierając dom maklerski na lata dobrze jest się kierować nie tylko prowizją.

Pozdrawiam
Jacek

Tomasz

Cześć, w ubiegłym roku, w dużej mierze, dzięki Twoim artykułom rozpocząłem inwestowanie w ETFy za pomocą IKE emaklera. Wraz z nowym rokiem chciałem zdywersyfikować portfel o ETFy na rynki wschodzące, niestety są one w tym momencie na maksymalnych górkach. Czy biorąc pod uwagę, że mam nadzieję nie potrzebować tych pieniędzy w perspektywie min. 15-20 lat, nie zważać na cenę czy lepiej wstrzymać się do końca roku w oczekiwaniu na korzystniejszy moment?

annA

Cześć,

czy skoro opłacalna kwota kransakcji z uwagi na prowizje w eMaklerze Mbanku to 7000 pln to jeśli miesięcznie mogłabym dołożyć około 1500 to powinnam czekać te parę miesięcy aż uzbieram do 7000 czy mimo wszystko kupować ETFy nie zważając na prowizję – tak żeby pieniądze nie leżały luzem na koncie – a może jest jakaś trzecia opcja

annA

Dzięki bardzo za opodowiedź,

pozdrawiam i dziękuję za cały cykl o ETFach

jasiek

czyli mając do wyboru BMW i Poloneza wybierasz Poloneza bo jest 100x tańszy i jeszcze pali mniej – powodzenia na najbliższym zakręcie bo przyjdzie to długo wykrakiwane (Twoje wpisy z czerwca ub roku) tąpnięcie to wpierw kapitał odpłynie od tych wszystkich EMI i innych polonezów

Adam

Witaj Mateuszu,
Czy biorąc pod uwagę to co napisałeś w tym wpisie, można zaryzykować tezę, że kupowanie w tej chwili ETFów na rynki rozwinięte nie jest rozsądne? Czy one po prostu są za drogie? Wiem, bardzo ogólne pytanie.

Adam

Dzięki.

Cóż, i jak tu nie zwariować 😉 ? Chciałem kupić jakiegoś ETFa na rynki rozwinięte (a najlepiej z wyłączeniem USA, ale takich nie znalazłem) i… hmm… mam teraz opory. Czy MSCII/FTSE na rynki rozwinięte też są za drogie obecnie? Co w takim razie nam boroczkom pozostaje? Rynki wschodzące? Od obligacji stronię (oprócz tych inflacyjnych).

Swoją drogą… to też ciekawa opinia: https://seekingalpha.com/article/17632-screening-etfs-by-p-e-ratio-is-of-little-value-to-investors

EDIT: Chciałem zainwestować w tego ETFa, ale znów… wygląda na to, że nie mamy do niego dostępu… The Alpha Architect Freedom 100 Emerging Markets ETF ://

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Adam
Adam

Świeżo z linii frontu:

Konsultant DM BOSSA powiedział, że nie ma problemu z dodaniem ETFa jeśli dokument KID zostanie zatwierdzony przez DM. Mbank powiedział, że nie ma takiej możliwości.

Ten, który mnie interesował chyba nie ma jednak. (Vanguard FTSE All-World ex-US ETF (VEU)
Pozdrowienia!

Adam

Znalazłem coś takiego…

https://themarketear.com/posts/c9gnF4TG6C/image/0

Jeśli faktycznie jest poniżej średniej, to w teorii warto w to wejść.

1) Z ciekawości – czy byłbyś w stanie powiedzieć dlaczego porównanie na tym wykresie jest do Global Bond Yields?

2) Czy jest jakaś dobra porównywarka gdzie można porównać sobie jak wypada np. jeden ETF na cały świat VS 2 osobne na EM i DM każdy? Pewnie nie ma takich porównywarek, które jeszcze uwzględniają koszty?
Wydaje mi się, że takie inwestowanie w jeden indeks, wszystko w jednym worze, to… taki jack-of-all-trades, master of none?

Chyba wpadam w… analysis paralysis.

3) Czy uważasz, że sensownym byłoby stworzyć sobie portfel IKE wokół ETFów na EM i DM, a drugi portfel na bardziej selektywne ETFy, np. inwestujące w spółki technologiczne, zieloną energię, a najlepiej disruptive technology?

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Adam
Adam

Szukam dalej, bo mi to nie daje spokoju. Znalazłem coś takiego:

https://siblisresearch.com/data/emerging-markets-valuations/

Jeśli dla całego EM P/E wynosi 28.86 (dane z grudnia 2020) to… to chyba nie jest tanio 😐 Co prawda forward P/E wynosi już 15.11, ale nie wiem, który wskaźnik jest tu ważniejszy.

Mam pytanie, które mam nadzieję, jest zasadne. Jak P/E indeksu MSCII EM przekłada się na ceny konkretnych ETFów odzwierciedlających taki index? Czy im wyższe P/E indeksu, tym wyższa cena takiego ETFa? Wszak, jak rozumiem, cenę ETFa kształtują biorący udział w rynku gracze giełdowi i inwestorzy, prawda? Chciałbym jakoś „zobaczyć” przełożenie tego P/E na ceny w rozumieniu pieniędzy, które wydam.

Dzięki i pozdrowienia!

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Adam
Adam

Dzięki. Hmm… muszę to sobie przetrawić.

1) Czy jest jakaś różnica między iShares EMIM a iShares EIMI? Nie widzę żadnej, przynajmniej na podstawie tabelki.

2) Pytanie na które chyba trudno dziś znaleźć odpowiedź, to… co lepsze – jeden ETF na cały świat, kupić i zapomnieć czy może jednak większe rozparcelowanie? Czy mniej znaczy więcej? A może w ogóle warto zamiast rynków rozwijających kupić po prostu ETF na Chiny. Czy można założyć, że jest szansa na większe zyski przy mniejszej dywersyfikacji?

To chyba już ostatnie pytania ;))

Adam

Na stronie iShares znajduje jedynie ETFa „EIMI”, nie mogę znaleźć „EMIM”. Być może różnią się tylko walutą? Bo pełna nazwa instrumentu jest taka sama. Ale z kolei na Morningstar mają różne wyniki.

Adam

No, ale to jest średnia dla całego EM, prawda?

No P/E indeksu MSCI EM wynosi bardzo blisko P/E każdego ETF-a, który go replikuje.

Hmm… Mam wrażenie, że drugim zdaniem właściwie… w jakimś sensie właściwie zanegowałeś pierwsze? Chyba, że czegoś nie zrozumiałem?

Jeśli średnia całego indeksu EM wynosi 28.86 (czyli wysoko/drogo), a każdy ETF, który go replikuje wynosi bardzo blisko, to znaczy, że ogólnie jest drogo także na tym rynku, czyż nie tak?

P.S. Nie wiem czy w moim wypadku jednak zwykłe fundusze zarządzane przez specjalistów nie są lepszym wyjściem. Nie mam wiedzy ekonomicznej i to wszystko jednak wydaje się nazbyt skomplikowane.

Adam

Dziwię się Tobie,ze po prostu nie będziesz kupował dwóch ETF-ów (np. na ACWI i na obligacje światowe) w dowolnej proporcji przez X lat i nie sprawdzał ich cen. Powyższe jest chyba najlepszą strategią inwestycyjną dla „szarego zjadacza chleba”.

Chciałem mieć jeden ETF na EM, ale bez Chin, a drugi na DM (niech już będzie nawet z USA). I tak się chyba nie da przez polskie domy maklerskie.

Dzięki za odp! Chylę czoła!

Adam

Wrócę jeszcze z paroma przemyśleniami i dwoma pytaniami.

Dziwię się Tobie,ze po prostu nie będziesz kupował dwóch ETF-ów (np. na ACWI i na obligacje światowe) 

1) Naczytałem się tyle o obligacjach skarbowych i o niskich stopach procentowych, że… sądziłem, że lepiej jednak ich unikać.

2) Chciałbym móc inwestować w to, co wydaje mi się właściwe i może przynieść zyski. Mam jakąś awersję do kupna jednego ETFa na cały świat. Mam wrażenie, że jak coś jest do wszystkiego, to bywa też… do niczego. Oczywiście, to tylko moje przeświadczenie, które może być mylne.

3) Najbardziej chciałbym móc inwestować w to, co wydaje mi się mieć sens. Przykładowo – zamiast potężnej ekspozycji na Chiny w MSCII EM, wolałbym mieć możliwość zainwestowania w ETF, który daje większą ekspozycję na Wietnam, Bangladesz, i chociażby Pakistan.

4) Kusi też mnie bardziej wchodzenie w inwestycje sektorowe (mimo, że jak słusznie zauważyłeś, jestem dość zielony w te klocki) – 5G, AI, energia odnawialna, nowe technologie w zasilaniu urządzeń przenośnych, czy chociażby Internet kolejnej generacji.

To tyle gwoli komentarza. Jeśli się do tego jakoś tam odniesiesz, będzie miło 🙂 A jak nie, to nic się nie stanie.

Pytanie mam następujące… Jeśli dobrze rozumiem, NAV jest przydatny w ocenie, czy dany ETF jest tani czy drogi. Jaki w takim razie wpływ na NAV ETFa ma wysokie lub niskie P/E oraz CAPE danego rynku (i indeksu odzwierciedlającego taki rynek) w który to rynek ETF inwestuje? Mam nadzieję, że to pytanie ma sens 🙂

Pozdrowienia!

Piotrek

Cześć,
pozwolę się wtrącić do rozmowy.
1) Jeżeli jakaś strategia Ci wybitnie nie leży i nie masz do niej przekonania, to jest ogromna szansa, że przy pierwszej turbulencji po prostu z niej wyjdziesz. Warto znaleźć taką strategię, z którą będziesz czuł się dobrze, nawet jak zarobisz na niej trochę mniej (np u mnie tak działają dywidendy, a dla innych będzie to Tesla czy Bitcoin).

2) Operujesz sporo określeniami, wydaje mi się, chciałbym, kusi mnie… pytanie na ile te preferencyjne inwestycyjne są oparte jakimś większymi analizami, a na ile to próba zgadywania w jakim kierunku pójdzie świat. Jestem bardzo ciekawy skąd preferencje Pakistanu czy Wietnamu nad Chinami (nie mówię, że nie masz racji, po prostu ciekawi mnie to)

3) Sam piszesz, że dopiero zaczynasz i brakuje Ci wiedzy w temacie inwestycyjnym, a chcesz dość mocno robić zakłady z rynkiem (gdzie nawet tym opłacanym ekspertom z funduszy nie wychodzi to w długim terminie). Pytanie czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby wpakować środki na rok w obligacje skarbowe, a jakąś część kapitału plus mnóstwo czasu wpakować w edukację w tym temacie, skoro kusi Ci aktywne inwestowanie.

Pozdrawiam,
Piotrek

Ostatnio edytowano 9 miesięcy temu przez Piotrek
Adam

Krążysz kółka.

Po prostu nie jestem w stanie zrozumieć jak to jest, że mamy dany rynek (np. amerykański) i mówi się, że jest drogi, bo P/E i CAPE są niekorzystne, bo rynek jest na maksimach, a równocześnie NAV nie ma z tym nic do czynienia? Sądziłem, że – łopatologicznie – to jest tak: skoro rynek jest drogi, to ETF na ten rynek też jest drogi. Jeśli tak nie jest, to jak w takim razie sprawdzić czy dany ETF jest drogi, czy tani? Jeśli za ETFa zapłacę stosunkowo niewiele, to dlaczego nie wejść na rynek, który jest postrzegany jako drogi? O to mi chodzi 😉

Piotrek

To ja może spróbuje pomóc na konkretnym przykładzie. Mamy dwie banki na naszej giełdzie:

  • PKO BP z ceną za akcje około 28zł
  • mBank z ceną 186zł.

Czy w takim razie PKO BP to kapitalna okazja bo jest 6x tańszy?
Niestety informacja o cenie, nie daje nam nic w kontekście porównania tych dwóch spółek. Dopiero jak sprawdzimy ich kapitalizacje, wyniki finansowe, zysk na akcję, cenę do zysku i wiele innych paramentów to możemy jakoś porównać te dwie spółki. Na końcu może się okazać, że 28zł to bardzo drogo, a 186zł to bardzo tanio..

Adam

Wracając do tematu…

Dziwię się Tobie,ze po prostu nie będziesz kupował dwóch ETF-ów (np. na ACWI i na obligacje światowe) w dowolnej proporcji przez X lat i nie sprawdzał ich cen. Powyższe jest chyba najlepszą strategią inwestycyjną dla „szarego zjadacza chleba”.

Odpowiedź jest prosta. Taki ETF będzie miał potężną ekspozycję na USA, a z tego co znalazłem na Twoim blogu i w innych źródłach, to nie jest najlepszy pomysł.

Co do obligacji – znów, wszędzie się mówi, że z uwagi na niskie stopy procentowe, inwestycja w obligacje nie ma sensu. I znów – nie do końca w pełni rozumiem dlaczego (łapię podstawy), ale… sądziłem, że trzeba ich unikać na razie.

Sorry jeśli brzmię wrednie, ale naprawdę chcę Ci pomóc.

Doceniam. Nie brzmisz „wrednie”, ew. lekko uszczypliwie 🙂 A już zupełnie poważnie mówiąc – przeczytałem ponownie wpis oraz wróciłem też do wpisu o portfelu na 2021.

Myślę, że wiem gdzie jest pies pogrzebany… i chyba wiem czego w tym wszystkim nie łapię. Punktowo:

1) Przede wszystkim nie rozumiem jak to możliwe, że mamy tak duże oderwanie cen indeksów w stosunku do zarobków firm (bo nie wiem czy można tu użyć terminu „wartości firm” ?) Zrzucam to na karb spekulacji, chciwości inwestorów, bańki, zwał jak zwał. Ale jest to dla mnie dość abstrakcyjne. Dlaczego? Ano dlatego, że według mojej logiki, jeśli coś jest warte daną kwotę, to muszą być ku temu podstawy (być może to jest to, co ty nazywasz fundamentami).

2) I tu następuje moment, gdzie mam dużą trudność ze zrozumieniem pewnych mechanizmów.

a) przede wszystkim, nie bardzo rozumiem co to tak naprawdę znaczy, że gdy P/E ratio jest wysokie (np. 21) to inwestorowi każdy zainwestowany dolar zwróci się po 21 latach. Trochę to abstrakcyjne, bo na jakiej podstawie można tak założyć? Przecież rynek zmiennym jest i raz będzie wyżej, raz niżej. Jest to pewnie uśredniona liczba, ale i tak… trudno mi zrozumieć jak to działa. Wychodziłoby na to, że moje 4zł wpakowane w giełdę (dajmy na to, że po tyle jest dolar) zwróci się mi po iluś tam latach… i to jakoś trudno mi załapać.

b) Dalej nie widzę połączenia między:

  • ceną jednostki ETFa
  • wyceną indeksu (mam nieodparte wrażenie, że wycena indeksu zależy tylko i wyłącznie od inwestorów, bo jak inaczej wytłumaczyć, że taki S&P500 jest tak drogi?)
  • NAV indeksu i to czy na NAV ma jakikolwiek wpływ wycena rynku/indeksu

Niskie P/E lub niskie CAPE danego rynku nie ma żadnego wpływu na NAV. Dlaczego miałoby mieć? 

Tego właśnie nie łapię. Jak to możliwe, że wartość spółek (a rozumiem, że NAV właśnie ją określa) w żaden sposób nie będzie dotknięta tym jak wyceniany jest rynek? Jeśli P/E rośnie, to… czyż nie rośnie wartość spółek? Chyba opacznie to rozumiem, bo brakuje mi wiedzy ekonomicznej/z dziedziny finansów.

Jeśli wchodzę na rynek, i np. za każdą jednostkę ETFa lub funduszu płacę 100zł, a rynek na którego ekspozycję ma ETF/fundusz jest wyceniany drogo, to… jakby to ująć… jak sprawdzić czy pieniądze, które wkładam w taki rynek są tego warte? Wybacz, nie umiem tego inaczej opisać, a przynajmniej nie teraz.

Pozostaje zatem jeszcze kwestia tego w co tak naprawdę inwestować. USA drogie, Chiny dość drogie też (chociaż jak ostatnio sprawdzałem to P/E było chyba koło 16), obligacje mało rentowne… Diabli wiedzą jaki szeroki rynek kupić.

Pamiętam, że w jakimś wpisie napisałeś, że nie inwestowałbyś w technologiczne spółki (amerykańskie chyba). Uważasz, że kupowanie ETFa na NASDAQ mija się z celem obecnie?

Wyprodukowałem komentarz, który przynajmniej troszkę konkuruje pod względem objętości z Twoimi wpisami. Co do jego merytoryczności nie jestem już taki pewien ;))

P.S. Piotrze, odpowiadając na Twoje pytanie:

Jestem bardzo ciekawy skąd preferencje Pakistanu czy Wietnamu nad Chinami (nie mówię, że nie masz racji, po prostu ciekawi mnie to)

Tak się składa, że część moich środków jest na lokatach w Azji. W Chinach spędziłem lata… i obserwuję to co się tu dzieje na tyle na ile mogę i Bangladesz i Wietnam są miejscami do których odpływa wiele firm, a przynajmniej tak to wygląda wg. niektórych raportów… Poza tym, mam coraz bardziej mieszane odczucia co do pewnych kwestii, nazwijmy to, natury moralno-etycznej, ale to już inna inszość… A Pakistan… cóż, tutaj wydawało mi się, że Imran Khan kierował kraj na dobrą ścieżkę, ale nie miałem czasu się w to zagłębiać.

Adam

lub poczytać kilka książek o AF

Wybacz, cóż to takiego… AF?

Byłbyś w stanie odnieść się do tego?

Jeśli wchodzę na rynek, i np. za każdą jednostkę ETFa lub funduszu płacę 100zł, a rynek na którego ekspozycję ma ETF/fundusz jest wyceniany drogo, to… jakby to ująć… jak sprawdzić czy pieniądze, które wkładam w taki rynek są tego warte? 

i do tego? zwłaszcza pytania o NASDAQ (pojawił się ETF Bety)

Pozostaje zatem jeszcze kwestia tego w co tak naprawdę inwestować. USA drogie, Chiny dość drogie też (chociaż jak ostatnio sprawdzałem to P/E było chyba koło 16), obligacje mało rentowne… Diabli wiedzą jaki szeroki rynek kupić.

Pamiętam, że w jakimś wpisie napisałeś, że nie inwestowałbyś w technologiczne spółki (amerykańskie chyba). Uważasz, że kupowanie ETFa na NASDAQ mija się z celem obecnie?

Środki na IKE siedzą i nic nie robią, więc wypadałoby coś z tym zrobić.

Dzięki!

Vahoo

Pod kątem prowizji brakuje mi tu najważniejszego produktu ING Banku: Konto Maklerskie Aktywne z prowizją 0,19% i opłatą 10 zł/mies. Przeniosłem tam wszystko z mBanku i jestem sporo do przodu. No i ładnie pointegrowane z bankowością.

Bart

Cześć,

ciekawy wpis i jasne wnioski 😉
Rodzi się pytanie, orientujesz się jak wygląda porównanie spreadów na głównych platformach (xtb, mbank, bossa) vs zagraniczne opcje, czy dużych różnic nie ma i głównym/ jedynym czynnikiem jest płynność samego instrumentu a nie platforma?

Maciej

Witam serdecznie,
jeżeli chce kupić etf: IUS5 GR ETF w emaklerze (jest to etf obligacyjny mam nadzieje :)) to opłacalna kwota wejścia to 6600 zł, widzę że etf jest w euro dodatkowo, więc bank zamienia zł na euro przy tym też prowizja jest ?

Maciej

Dziękuję za odpowiedź.

Paweł

Mam do Was pytanie co do wyboru konta na IKE i IKZE. Dopiero co przeniosłem się do eMaklera, co zajęło 60 dni. Ale coraz więcej jest osób niezadowolonych z obsługi, awarii. No i Bossa zaczyna odjeżdżać z ofertą ETF.
Czy rzeczywiście jest tak źle z eMaklerem? Zastanawiam się nad przejściem do Bessy zanim zrobię większe zakupy.

Piotr

Cześć,
w ramach podziękowania za świetną robotę założyłem właśnie konto na XTB z Twojego reflinku.
Długo się wahałem nad XTB (różne nieciekawe opinie krążą w necie), jednak się przemogłem – postanowiłem zdywersyfikować także maklerów, z których korzystam (do tej pory do akcji i ETFów zagranicznych używałem znanego holenderskiego domu maklerskiego na „D” ;))
Pozdrawiam!

Tomasz

Cześć Mateusz,

Czy chcąc uniknąć drogiego przewalutowania w XTB warto skorzystać z konta w USD lub w EUR?
Czy transfer środków z konta w USD po zamknięciu pozycji nie będzie jeszcze droższy niż niekorzystne przewalutowanie?