You are currently viewing Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF?

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF?

Prosty portfel wysokich dywidend.

Na moim blogu wielokrotnie pisałem już wpisy o inwestowaniu dywidendowym, z czego zdecydowanie przeważająca ich część dotyczyła samodzielnej selekcji polskich spółek dywidendowych. Jako, że otrzymuję od czytelników wiele próśb o wydanie także wpisu o budowie prostszego, bardziej pasywnego i lepiej zdywersyfikowanego portfela dywidendowego, postanowiłem dziś napisać o wysoko-kuponowym portfolio, złożonym z samych funduszy ETF. Na samym wstępie chciałbym jednak ostrzec czytelników, że takie podejście będzie miało kilka znaczących wad, które mogą zdyskwalifikować je w oczach bardziej konserwatywnych inwestorów dywidendowych. Spróbuję zatem opisać ETF-y dywidendowe i proces składania portfela z nich obiektywnie, czyli nie pomijając ich wad, które w początkowych rozdziałach wpisu mocno zarysuję. Z dalszej, bardziej praktycznej części wpisu dowiesz się jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF, nie rezygnując ani z dywidend, ani ze wzrostu wartości portfela.

Dane, których użyję w tym wpisie to aktualizacja tych z „Które fundusze ETF płacą najwyższe dywidendy?„, zaś sposób budowy portfela przypominał będzie portfel drugi, który przedstawiłem w tekście „Jak osiągnąć 5000 zł z dywidend i odsetek miesięcznie?„. Znaczna część materiału, który znajdziesz w tym wpisie pochodzi z prezentacji, którą przeprowadziłem w ramach Konferencji WallStreet 25 w czerwcu 2021 roku, jednak została ona znacznie wzbogacona i lepiej moim zdaniem opisana, niż dało się to zrobić w ciągu 45-minutowej prezentacji na żywo. Przeczytasz tu o funduszach ETF na szerokie indeksy, jak i tych skoncentrowanych na wypłacie wysokich dywidend i odsetek oraz o zaletach i wadach wyboru każdego z nich w kontekście portfela dywidendowego. Zacznijmy od podstaw, czyli od przedstawienia zasad, zgodnie z którymi buduje się tradycyjne portfele dywidendowe.

Podcast

YouTube

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób buduje się klasyczny portfel dywidendowy z samodzielnie wybranych spółek.
  • Ile spółek w indeksach – polskim i amerykańskim wypłaca dywidendy.
  • Jaką wadę mają portfele dywidendowe z funduszy ETF. Dlaczego płacą niższe dywidendy.
  • Jak rozsądnie zbudować portfel dywidendowo-odsetkowy z samych funduszy ETF.

Jak buduje się portfel dywidendowy?

Klasycznie, inwestor skupiony na dywidendach, czyli zazwyczaj osoba pragnąca w przyszłości zostać rentierem lub zbliżająca się obecnie do wieku emerytalnego samodzielnie selekcjonuje spółki wypłacające wysokie dywidendy. Takie podejście ma swoje zalety, ale jego podstawową wadą jest kompletne omijanie firm, które dywidend nie wypłacają, zamiast tego re-inwestując całe zarobione pieniądze w działalność spółki. Inwestując tylko w spółki dywidendowe zwiększamy sobie zatem obecną stopę dywidendy, a więc procent rocznych dywidend, który otrzymujemy w stosunku do wartości naszego portfela, ale już niekoniecznie wzrost jego wartości. Profesjonalni inwestorzy dywidendowi wiedzą o tym, często wybierając spółki z niską stopą dywidendy obecnie, ale z wysokim potencjałem na wzrost ich działalności (a więc przychodów i zysków) w przyszłości.

Wśród ETF-ów europejskich znajdziemy takie, które wypłacają dywidendy (typ distributing) oraz takie, które dywidendy akumulują (typ accumulating), a w tym wpisie skupimy się wyłącznie na tych pierwszych. Pośród ETF-ów „wypłacających” są takie, które specjalizują się w spółkach „wysoko-dywidendowych” oraz takie, które kupują cały rynek „jak leci”, a więc zarówno spółki, które dywidendy wypłacają, jak i te, które tego nie robią. Wybieranie tylko tych pierwszych może poskutkować wysoką obecnie stopą dywidendy, ale rykoszetem także mocno ograniczyć jej wzrost w przyszłości. Opisałem to w swoim wykładzie na tegorocznym WallStreet, który obejrzysz klikając w ten link, lub włączając klip YouTube, który zamieściłem poniżej. Rozwinę ten temat we wpisie, ale – jeśli chcesz – możesz zacząć od obejrzenia mojej prezentacji, która dobrze zarysuje Ci kontekst problemu, na który rozwiązania poszukamy we wpisie:

Niezależnie czy zdecydowałeś się obejrzeć powyższe wideo, czy nie, spróbuję wyjaśnić Ci dlaczego kupowanie samych spółek wypłacających wysokie dywidendy (zarówno bezpośrednio, jak i w formie ETF-ów) może być dywidendowo nieoptymalne. Pokażę Ci ten paradoks, robiąc to na przykładach, które opierać się będą (niestety!) na jedynie 10-letniej historii. Bardzo ubolewam nad tym, że dla większości europejskich ETF-ów dysponujemy jedynie kilku- lub kilkunastoletnią historią wyników, wliczając w to wysokość ich przyszłych dywidend. Mimo to, uważam, że okres 10 lat (bo taki okres będę prezentował) jest wystarczająco długi, by zauważyć pewne relacje, zależności i słabości w działaniu czysto dywidendowych ETF-ów i zaproponować dla nich uzupełnienie lub alternatywy. Zacznijmy od opisania tradycyjnego inwestowania w spółki dywidendowe, by zrozumieć czym opisywane tu podejście będzie różniło się od tego mainstreamowego.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam jeszcze więcej przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu!

Tradycyjne portfele ze spółek dywidendowych

Zacznijmy od serii najważniejszych pytań i odpowiedzi dotyczących portfela dywidendowego:

  • Po co budować portfel dywidendowy? Zazwyczaj po to, by w „leniwy” sposób osiągnąć pasywny przychód, a więc pozwolić swoim pieniądzom zarabiać bez potrzeby wypłacania części kapitału.
  • Kto buduje portfel dywidendowy? Zwykle osoby przygotowujące się do (przyspieszonej lub „planowej”) emerytury. Często też inwestorzy, których motywuje fakt otrzymywania kuponów ze swoich inwestycji i są gotowi za taki behawioryzm „zapłacić”, świadomie obniżając sobie długoterminową stopę zwrotu z inwestycji.
  • Jak zazwyczaj buduje się portfel dywidendowy? Tradycyjne portfele dywidendowe buduje się z samodzielnie dobranych akcji spółek, które dzielą się zyskiem ze swoimi akcjonariuszami. To podejście ma “ręce i nogi”, gdyż jesteśmy w ten sposób w stanie wybierać solidne spółki o wysokich dywidendach, dokonując świadomego „odsiania” spółek nie-dywidendowych.

Póki co brzmi to naprawdę zachęcająco. Jakie są wobec tego główne trudności związane z tradycyjnym podejściem do budowy portfela dywidendowego?

Problemy z tradycyjnym portfelem dywidendowym

Wiem z autopsji, że zarządzanie portfelem wielu własnoręcznie wybranych przez siebie spółek potrafi być bardzo uciążliwe. Poza skalą działania są jeszcze inne problemy i komplikacje związane z samodzielną selekcją firm, które wypłacają dywidendy. Do największych z nich należą moim zdaniem:

  • Liczba spółek w portfelu. Mało kto „zadowoli się” portfelem złożonym z zaledwie 10-15 spółek, a zarządzanie większym portfelem jest trudne do zaimplementowania i może stać się bardzo uciążliwe.
  • Ograniczony wybór firm. Tylko niektóre spółki giełdowe wypłacają dywidendy (w Polsce jest jakieś ~20%), a (poza USA) często przerywają to na rok-dwa lub zaprzestają wypłacania dywidend w ogóle.
  • Rozliczenie podatku „na piechotę”. “Solidnych” dywidendówek jest znacznie więcej za granicą, ale od każdej z nich należy w Polsce własnoręcznie rozliczyć podatek. Proces rozliczania podatku od dywidend z zagranicznych funduszy ETF opisałem we wpisach „Jak rozliczyć podatek z giełdy? Wszystko o PIT-38 i PIT-8C” oraz w „ETF (5/6) – Jak rozliczyć podatek z ETF-ów? Zyski i dywidendy„.
  • Zasady kupna/sprzedaży spółek. Poza rozliczaniem podatku, problematyczne jest ustalanie zasad dotyczących proporcji akcji spółek w portfelu, zasad zakupu/sprzedaży i konieczność ciągłego poszukiwania nowych spółek do zakupu, by „wymienić” te z obecnego portfela, które sobie nie radzą.

Zrozumiałym jest zatem, że inwestorzy – zwłaszcza początkujący – mogą zechcieć wspomóc się ETF-ami, które selekcji spółek dokonają „za nas”. Pozwól, że opiszę teraz sposób działania dywidendowych funduszy ETF, wskazując ich silne oraz słabe strony.

Jak działają ETF-y dywidendowe?

Nie chcąc po raz kolejny tłumaczyć od zera sposobu działania funduszy ETF, zainteresowanych odeślę do wpisu „ETF (1/6) – Co to są fundusze ETF i dlaczego warto w nie inwestować?„. Skrótowo: fundusze ETF to (zazwyczaj) proste i tanie fundusze, które – podobnie jak akcje – są notowane na giełdzie. Część z nich reinwestuje dywidendy (accumulating), a część je wypłaca (distributing). “Problem” w tym, że większość ETF-ów inwestuje pasywnie, czyli w szerokie indeksy, a w indeksach są spółki dywidendowe i nie-dywidendowe, co starałem się zobrazować na poniższym diagramie, którego całość to indeks S&P500, a kolory oznaczają obecny poziom stopy dywidendy dla spółek w indeksie:

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF - wysokość dywidend w SP500

Być może zauważyłeś na powyższym diagramie wyróżnione pogrubioną ramką pole po lewej stronie. Ten obszar to 50 spółek, które w obecnej chwili płacą najwyższe wobec ich cen dywidendy, a więc mają najwyższą stopę dywidendy w indeksie S&P500. ETF, który aktywnie wybiera spółki dywidendowe z indeksu wybrałby właśnie je, sprawiając, że skład funduszu byłby mocno okrojonym indeksem oraz (niestety) jego skład zmieniałby się dość często. Dochodzimy teraz do ważnej kwestii, a więc do zalet i wad funduszy ETF, które aktywnie wybierają tylko spółki o konkretnych parametrach, w tym przypadku: spółki o wysokiej stopie dywidendy. Do ich zalet należą:

  • Wyższa od szerokiego indeksu stopa dywidendy. Fundusze na „dywidendowych arystokratów” i im podobne są zwykle w stanie wypłacać 3%-6% dywidendy brutto rocznie wobec ich obecnej ceny.
  • Niska zmienność. Spółki o wysokim dividend yield są zazwyczaj nieco stabilniejsze cenowo od spółek nie wypłacających dywidend. To plus dla osób, które chcą zminimalizować zmienność swoich portfeli (w obydwie strony).

Skoncentrowane na wysokich dywidendach fundusze ETF mają jednak o wiele więcej wad, a należą do nich poniższe:

  • Mała dywersyfikacja spółek. O ile typowe ETF-y na szeroki indeks posiadają w portfelu akcje kilkuset lub kilku tysięcy spółek, to fundusze wysoko-dywidendowe inwestują zwykle maksymalnie w kilkadziesiąt firm.
  • Wysokie koszty funduszu. O ile ETF na szeroki indeks może kosztować nawet 0,05%-0,10% rocznie (czyli bardzo mało), to ETF dywidendowy kosztuje zwykle przynajmniej 0,50% rocznie.
  • Wysoka rotacja spółek w portfelu funduszu, który zwykle za brak dywidendy w danym roku musi się pozbyć waloru, który mógłby w przyszłości płacić coraz więcej. Generuje to bezsensowne koszty transakcyjne dla funduszu, a także spowalnia jego wzrost wartości oraz wzrost stopy dywidendy.

O ile dwa pierwsze minusy widać na pierwszy rzut oka, to ten trzeci jest z pozoru niewidoczny dla oka. Aby go zauważyć trzeba naprawdę głęboko „pogrzebać” w papierach funduszu i porównać ze sobą przynajmniej dwa sprawozdania roczne ETF-a. Zrobimy to dla przykładowego ETF-a dywidendowego w kolejnym akapicie.

Problem 1: zbyt częsta rotacja spółek

Zbyt częsta wymiana spółek to prawdziwa plaga wśród aktywnych ETF-ów. Dla przykładu:

Symptomem strategii tego drugiego jest bardzo częsta rotacja spółek, którą widać porównując składy funduszu z lat 2018 oraz 2019. Wklejam poniżej tylko niewielki wycinek składu funduszu IEDY, skupiając się na rynku chińskim, z którego do funduszu „wpadły” 4 nowe spółki, a więc z 8 zrobiło się w ciągu roku 12:

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF - zmiana składu IEDY

Czy częsta rotacja spółek jest sama w sobie problemem dla funduszu ETF? Powiedziałbym, że nie, bo autoryzowany uczestnik (podmiot wprowadzający nowe jednostki na rynek oraz kupujący spółki do jego portfela) handluje na giełdach darmo lub pół-darmo. Zupełnie inną kwestią jest fakt, że zwiększających się w czasie dywidend nie osiąga się tylko i wyłącznie poprzez wybór spółek, które obecnie wypłacają najwyższe dywidendy wobec swoich cen. Najlepsi inwestorzy dywidendowi skupiają się na próbie przewidzenia przyszłych dywidend, często akceptując spółki z niższymi stopami dywidend obecnie, kosztem potencjału ich wzrostu w przyszłości.

Takie ETF-y nie bardzo „potrafią” to robić, a ich „aktywność” ocenia tylko jeden parametr, będący dosyć krótkowzrocznym wyznacznikiem wysokich dywidend. Udowodnię Ci to na przykładzie konkretnych ETF-ów dywidendowych już za chwilę, a póki co omówmy drugi największy problem z ETF-ami aktywnymi na faktor Yield (więcej o faktorach tutaj: „Faktory ETF: Value, Size, Growth, Momentum, Quality, Volatility„), czyli funduszami selekcjonującymi spółki dywidendowe. Jest nim mała liczba spółek w indeksie, która niekoniecznie zwiększa szansę wypłaty wysokiej dywidendy przez fundusz. Dlaczego tak jest? Ponieważ zdarza się, że spółka, która przez lata wypłacała dywidendy, nagle – zwykle na rok lub dwa – przestaje to robić, obniżając wynikową dywidendę funduszu ETF, który w nią zainwestował. Omówię to w kolejnym akapicie.

Problem 2: mała liczba spółek dywidendowych w indeksie

W tym momencie warto się na chwilkę zastanowić nad tym ile spółek dywidendowych znajdziemy w typowym indeksie giełdowym. Wśród największych 500 spółek notowanych na amerykańskim parkiecie w ramach indeksu S&P500 ponad 75% spółek (380 z 500) wypłaciło lub wypłaci w 2021 roku dywidendy. Jest to naprawdę sporo firm, a wynika to głównie z faktu długiej historii i rozwiniętej „kultury wypłaty dywidend” w Stanach Zjednoczonych. Przy aktualnej wycenie indeksu S&P, którego współczynnik C/Z od dobrych kilku miesięcy wynosi powyżej 30, średnia stopa dywidendy spółki jest dosyć niska i wynosi jakieś 1,5% rocznie. Widać to doskonale na poniższym wykresie, na który naniosłem wysokości stóp dywidend spółek z S&P500 w roku 2021 i mimo, że prawie wszystkie „płacą” to raczej niewiele:

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF - rozkład dywidend w indeksie SP500

Zauważ, że gdybyśmy tworzyli szeroki ETF na spółki z S&P500 eliminując te nie-dywidendowe, otrzymalibyśmy indeks około 360-380 spółek, które (zazwyczaj) rosłyby wolniej od tych 120, które dywidend nie płacą (zwykle spółki typu growth, choć znalazłyby się wśród nich także spółki w kłopotach, a więc te, które nie zarabiają na swojej działalności pieniędzy). Mimo to, indeks „S&P High Dividends” zrzeszałby jakieś 50%-60% wszystkich spółek z indeksu, sprawiając, że byłby on chociaż trochę reprezentatywny dla całej grupy firm. W Polsce nie byłoby to już takie łatwe.

Dokonując analizy polskiego WIG-u, w którym obecnie notowane jest około 350 spółek, już na pierwszy rzut oka zauważymy dwie kolosalne różnice. Po pierwsze: wśród polskich spółek dywidenda nie jest normą, a raczej wyjątkiem. Bez owijania w bawełnę: nie mamy kultury wypłaty dywidend, a „polscy dywidendowi arystokraci” dopiero się tworzą (piszę o nich m.in. we wpisie „Które spółki z GPW wypłacą dywidendę w 2021 roku?„), a więc polski inwestor dywidendowy ma znacznie cięższą pracę do wykonania niż ten amerykański. Po drugie: jeśli spółka notowana w Polsce zdecyduje się na wypłatę dywidendy, to jej stopa (również ze względu na relatywnie niższe wyceny spółek) jest zwykle o wiele wyższa niż w USA, obecnie wynosząc średnio 4,4% brutto. Prawidłowość tą doskonale widać na poniższym wykresie:

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF - rozkład dywidend w indeksie WIG

Jako, że wykres pokazuje tylko stopy dywidend spółek dla podziału zysku z 2021 roku to pomija on bardzo ważny aspekt, jakim jest ich historia. Problemem jest na GPW fakt, że niezwykle mało (dosłownie kilkanaście) spółek płaci dywidendy nieprzerwanie od ponad dekady, a więc co „dywidendowcom” po wysokim dywidendom, skoro ich wypłaty nie są pewne i przewidywalne? I tu doszliśmy do sedna drugiego problemu z ETF-ami na spółki dywidendowe. Skoro „zmuszane” są one do zakupu spółek o obecnie najwyższych stopach dywidend, to bardzo często mogą one posiadać bardzo małe wycinki indeksów.

Gdybym tworzył dziś możliwie szeroki indeks na spółki dywidendowe z WIG-u, to skończyłbym prawdopodobnie z maksymalnie 30 spółkami, które nie byłyby zbyt dobrą reprezentacją indeksu ponad 350 firm, jakim obecnie jest WIG. Sprawia to, że ETF-y dywidendowe na część rynków „stoją w miejscu” przez lata. Ich dywidendy niestety zazwyczaj też, co udowodnię w kolejnym, bardziej praktycznym rozdziale wpisu.

Jak radzą sobie ETF-y zwykłe i dywidendowe?

Nadeszła pora, by sprawdzić jak radziły sobie w ostatnich latach ETF-y typu distributing na szerokie indeksy oraz te skoncentrowane tylko na spółkach płacących wysokie dywidendy. Porównania dokonam na ETF-ach, których walutą notowań jest euro, a więc kwoty dywidend będą podane w euro, ale pamiętaj, że liczy się waluta końcowa (waluta inwestycji funduszu), bo to na tej linii ryzykujemy, inwestując w ETF. Opisałem to kompleksowo we wpisie „Waluta notowań funduszu ETF nie ma żadnego znaczenia„, do którego polecam zajrzeć jeśli ten mechanizm nie jest dla Ciebie jasny.

W porównaniu funduszy ETF obierzemy też bardzo krótki, bo tylko 10-letni horyzont inwestycyjny, wymuszony faktem, że większość ETF-ów europejskich działa od kilku lub – maksymalnie – kilkunastu lat. Oczywiście mogłem dokonać podobnej analizy dla ETF-ów notowanych w USA, ale chciałem by wpis był możliwie świeży i aktualny dla inwestora rezydującego w Europie, dla którego dostęp do amerykańskich funduszy ETF jest utrudniony lub niemożliwy. Założymy, że dywidendy „przejadamy”, a więc po wypłacie „przepadają one”, nie będąc re-inwestowanymi w ten sam fundusz. Zacznijmy od porównania ETF-a „szerokiego” na spółki ze Stanów Zjednoczonych z ETF-em dywidendowym na spółki z tego samego regionu.

ETF-y dywidendowe na spółki z USA

Wybranymi przeze mnie do pierwszego porównania ETF-ami będą następujące fundusze inwestujące w spółki z USA:

Bardziej zaawansowani czytelnicy mogą dostrzec, że porównuję w tym akapicie gruszki z jabłkami, bo Dow Jones Industrial oraz S&P500 to skorelowane, acz sporo różniące się od siebie indeksy. Mimo to, wybrałem je do porównania, gdyż dobrze obrazują pewną zależność, która jeszcze bardziej uwydatni się wśród ETF-ów na spółki azjatyckie i europejskie, ale o tym za chwilę. Na poniższym wykresie naniosłem zmiany cen (z końca roku, już po odcięciu dywidend) oraz każdoroczną wysokość wypłat dywidendy brutto dla funduszu na szeroki indeks akcji amerykańskich w nieco „okrojonej” wersji „CORE”:

Jak zbudowac portfel dywidendowy z funduszy ETF USA nie dywidendowy

Analizując ten wykres można dojść do następujących wniosków:

  • Szeroki indeks amerykański miał bardzo dobrą dekadę pod względem wzrostów, ale dywidendy, które płacił nie były w żadnym wypadku wysokie (było to zwykle ok. 1,5%).
  • Imponujący jest natomiast nominalny wzrost kwot wypłacanych dywidend. Z 0,12 w 2011 roku do 0,43 w 2020 roku daje imponujące 358% wzrostu wypłaconej dywidendy w ciągu dekady.

Przyjmijmy, że ponad wzrost wartości cenimy sobie wyższe stopy dywidend i kupiliśmy amerykański indeks typowo dywidendowy. Ostatnie 10 lat wyglądałoby następująco:

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF - USA dywidendowy

  • ETF dywidendowy na Dow Jones – w porównaniu do innych dywidendowych ETF-ów, ale do tego zaraz dojdziemy – oferuje raczej wzrost dywidend, niż ich wysoką stopę, która w każdym analizowanym roku wynosiła ok. 2-2,5% brutto.
  • Z drugiej strony, fundusz ten naprawdę mocno wzrósł na wartości (jak na ETF na indeks dywidendowy). Wkrótce zobaczysz, że nie każdy dywidendowy ETF może cieszyć się tak dynamicznym wzrostem ceny.

Powyższe dwa ETF-y pokazują pewną tendencję: w USA spółki skupiają się raczej na re-inwestowaniu zysków, wypłacając swoim akcjonariuszom zazwyczaj jedynie ich część. Dodatkowo, na spółkach z USA ciąży „presja zwiększania dywidend”, co materializuje się we wzrastającej w czasie kwocie dywidendy brutto dla obydwu ETF-ów. Indeksy amerykańskie różnią się znacząco od indeksów europejskich, co zostanie przeze mnie wyjaśnione w kolejnym akapicie.

ETF-y dywidendowe na spółki z Europy

W drugim, bliższym nam geograficznie, bo europejskim porównaniu udział wezmą następujące dwa ETF-y:

Tym razem podczas przeglądania wykresów chciałbym abyś zwrócił uwagę zarówno na wysokości dywidend, ale też na ich wzrost. Już na pierwszy rzut oka zobaczysz, że dywidendy płacone nawet przez szeroki ETF na MSCI Europe są o wiele wyższe niż te płacone przez spółki z indeksu S&P500. Stopa dywidendy dla inwestującego „szeroko” ETF-a na spółki europejskie wynosiła bowiem przeciętnie 2,5-3%. Widać to doskonale na poniższym wykresie:

Jak zbudowac portfel dywidendowy z funduszy ETF Europa nie dywidendowy

Skąd biorą się te wysokie dywidendy indeksu MSCI Europe? To kwestia kultury wypłat dywidend, która wśród większych europejskich spółek bywa jeszcze silniejsza niż dla spółek amerykańskich. Skoro szeroki indeks płacił równie wysokie dywidendy to wariant dywidendowy zapewne płacić będzie jeszcze szczodrzej. Sprawdźmy to:

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF - Europa dywidendowy

Choć – zgodnie z naszymi przewidywaniami – fundusz selekcjonujący wysoko dywidendowe spółki istotnie płaci wyższe, bo ok. 5% dywidendy, to już wzrost jego ceny nieszczególnie zachwyca. Co więcej, wysokość dywidend wraz z upływem lat rosła tylko nieznacznie, a od roku 2018 stała się niezwykle niestabilna, co z pewnością nie będzie dla inwestora dywidendowego zaletą. „Gołym okiem” widać tu negatywny wpływ częstej rotacji spółek i wysokich kosztów rocznych funduszu na stopę zwrotu z inwestycji oraz na wzrost stopy dywidendy z funduszu. Sprawdźmy teraz czy podobną tendencję da się zaobserwować wśród ETF-ów na akcje azjatyckie.

ETF-y dywidendowe na spółki z Azji

Za chwilę zobaczysz, że pod względem wzrostu wartości i wysokości dywidend Azja wygląda trochę jak dziecko Ameryki z Europą. Zanim dokonamy porównania chciałbym przedstawić Ci ostatnie dwa ETF-y akcyjne, które wezmą udział w porównaniu:

Azjatycki ETF nie-dywidendowy oferował całkiem niezłą (prawie 100%) 10-letnią stopę zwrotu, ale jego średnia stopa dywidendy wyniosła około 1,2%, czyli bardzo mało. Wynika to z faktu, że w jego indeksie niewiele spółek wypłaca dywidendy, a więc wynikowa kwota dywidend nie zachwyca. Być może pomocne będzie spojrzenie na długoterminowy wzrost kwoty dywidendy (z 0,62 do 0,86 euro na jednostkę ETF-a), ale relatywnie do wzrostu ceny (29,3 do 51,5 euro) jego stopa dywidendy ciągle spada:

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF - Azja nie dywidendowy

Podobnie jak w przypadku ETF-a na S&P500, ETF na akcje azjatyckie broni się głównie wzrostem wartości jednostki, ale jego stopa dywidend rośnie o wiele wolniej niż dla indeksu S&P500. Jak w porównaniu do „szerokiego indeksu” wypada ETF na azjatyckie akcje dywidendowe? To zależy. Jego dywidendy są bowiem bardzo wysokie i średniorocznie wynoszą one nawet 6% brutto, ale jego cena i dynamika dywidend od lat stoi w miejscu. Wykres, który zaraz zobaczysz przypomina raczej ETF-a na obligacje, niż ETF-a na akcje, więc tym bardziej zaskakujące jest to, że opisujemy tutaj fundusz iShares Asia Pacific Dividend UCITS:

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF - Azja dywidendowy

Niemal natychmiast rzuca się w oczy fakt, że w ciągu dekady fundusz ten „zwrócił” ponad połowę swojej początkowej ceny w dywidendach. Z drugiej strony ciężko jest ukryć niezadowolenie z jego dynamiki stopy dywidend, która od lat tkwi w stagnacji, jaka z pewnością nie zachęci żadnego rozsądnego inwestora dywidendowego. Inwestując w ten fundusz uzyskujemy bowiem obecnie wysokie dywidendy, kosztem braku ich wzrostu i braku perspektywicznych spółek, które w kilka lub kilkanaście lat mają szansę podwoić, lub potroić swoją wartość w naszych portfelach. Choć inwestorzy dywidendowi, którzy sami wybierają akcje do portfela często zapominają o balansowaniu ich obligacjami, to w kontekście budowania portfela z ETF-ów zawsze warto jest przeanalizować także ETF-y obligacyjne. Zacznijmy od tych najbezpieczniejszych, a więc ETF-ów na obligacje skarbowe.

ETF-y na obligacje skarbowe krajów rozwiniętych

Osoby, które czytały większość wpisów na moim blogu mogą kojarzyć wpis „Dlaczego ceny funduszy ETF na obligacje zmieniają się dynamicznie?„, w którym świadomie ostrzegałem przed inwestowaniem w ETF-y na obligacje skarbowe w otoczeniu niskich stóp procentowych. Nie oznacza to jednak, że inwestor długoterminowy nie powinien rozpatrywać ich jako składnika swojego portfela. Zobaczmy zatem jak globalny ETF na obligacje skarbowe, a więc iShares Global Government Bond UCITS ETF USD (Dist) radził sobie w ciągu ostatnich 10 lat pod względem zmian cen oraz wysokości dywidend, które wypłacał posiadaczom swoich jednostek:

Jak zbudowac portfel dywidendowy z funduszy ETF Obligacje skarbowe1

Spostrzeżenia? ETF na globalne obligacje skarbowe niestety nie ma za sobą najlepszej dekady. Bardzo niski wzrost wartości oraz mikroskopijne, bo wynoszące tylko około 1% rocznie odsetki to nic ciekawego dla “dywidendowców”. Dodatkowo, ETF, który pełnić powinien rolę „stabilizatora portfela” w erze niskich stóp procentowych niesie za sobą ryzyko dużego spadku ceny w sytuacji, gdy stopy procentowe zostaną podniesione. Z tego powodu wielu europejskich inwestorów wybiera ETF na obligacje skarbowe rynków wschodzących, czyli papiery dłużne o większym ryzyku inwestycji, ale o większej potencjalnej stopie zwrotu.

ETF-y na obligacje skarbowe krajów wschodzących

Już po samej popularności ETF-a na obligacje skarbowe państw „wschodzących” (emerging markets) ocenić można, że inwestorzy doceniają wyższe kupony, które te wypłacają. Świadczy o tym obecna wielkość aktywów funduszu, który zaraz omówimy, wynosząca prawie 5 mld dolarów wobec 1 mld dolarów dla funduszu obligacji skarbowych rynków rozwiniętych, którym zajęliśmy się w poprzednim akapicie. Popularnym ETF-em jest iShares J.P. Morgan EM Local Government Bond UCITS ETF, który inwestuje w papiery dłużne państw rozwijających się z zastrzeżeniem, że udział żadnego z nich nie może przekroczyć 10% aktywów funduszu. Fundusz ETF nie zachwycał dotychczas wieloletnim spadkiem ceny, który jednak nadrabiają dywidendy, które rokrocznie wypłacał. Są one naprawdę imponujące pod względem wysokości, ale niestety niezbyt stabilne i mało przewidywalne, co zobaczysz na poniższym wykresie:

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF - Obligacje skarbowe EM

Wysokie dywidendy to jedno, ale ta niestabilność cen może zmartwić nawet najspokojniejszego inwestora. Wynikała ona głównie ze słabości wielu walut krajów wschodzących wobec dolara i euro, co w latach 2011-2014 spowodowało spadek ceny funduszu o ponad 20% i jest wynikiem nieoczekiwanym dla kogokolwiek, kto oczekuje stabilnych i wysokich wypłat odsetek z obligacji. Mnogość walut jest zarówno siłą, jak i słabością tego ETF-a i choć stopa dywidend jest wprost fenomenalna to należy pamiętać o tym, że w skrajnym przypadku któreś z państw portfelowych funduszu może nie spłacić swoich obligacji, sprawiając, że fundusz straci na wartości więcej niż byśmy mogli się tego spodziewać. Z tego powodu czasem warto jest wybrać co bezpieczniejsze obligacje korporacyjne od – pozornie mniej ryzykownych – obligacji skarbowych, ale tych najbardziej zagrożonych bankructwem państw.

ETF-y na obligacje korporacyjne

Poszukujący wyższych dywidend (mimo, że pochodzą one z odsetek z obligacji, to wypłacane przez ETF nazywane są „dywidendami”) zamiast inwestować w obligacje skarbowe krajów wschodzących mogą zainteresować się globalnymi ETF-ami na obligacje korporacyjne. Proces pożyczania pieniędzy firmom opisałem dokładnie we wpisie „Obligacje (4/6) – Jak zainwestować w obligacje korporacyjne?„, a dzisiejszymi reprezentantami tej grupy będą poniższe fundusze:

Pierwszy z funduszy inwestuje w światowe obligacje korporacyjne firm o wyższym ratingu kredytowym. Są one względnie bezpieczne, ale jak pewnie się spodziewasz nie płacą one zbyt wysokich kuponów. Przekonasz się o tym zerkając na poniższy wykres:

Jak zbudowac portfel dywidendowy z funduszy ETF Obligacje korporacyjne low yield

Po pierwsze: wybacz za uciętą o 2 lata historię funduszu, ale ten i kolejny fundusz ETF wypłacają dywidendy dopiero od 2013, a nie – jak inne w tym zestawieniu – od 2011 roku. Po drugie: niewielka zmienność cen i przeciętne (2,5-3%) dywidendy brutto rocznie sprawiają, że fundusz ten może być pewną alternatywą dla globalnych obligacji skarbowych, ale wysokością dywidend nie konkuruje on w żadnym wypadku z ETF-ami skoncentrowanymi na spółkach dywidendowych. Czy jest jakaś alternatywa? Tak, ale nie ukrywam, że ryzyko inwestycji w nią jest znacznie większe, bo obligacje „śmieciowe” to zarówno wyższe kupony, jak i znacznie wyższe ryzyko bankructwa emitenta. Oto jak wyglądały zmiany cen oraz wysokości dywidend ETF-a na obligacje o wyższej rentowności, czyli obligacje BBB- lub po prostu „obligacje śmieciowe”:

Jak zbudowac portfel dywidendowy z funduszy ETF Obligacje korporacyjne high yield

Powyższy fundusz bardzo wyraźnie „bije” wysokością dywidend ten na bezpieczniejsze światowe obligacji korporacyjne. Choć jego zmienność wygląda na równie niską, co poprzedniego ETF-a to nie daj się zwieść pozorom. Fundusze na obligacje high yield przy krachu na giełdzie „oberwą”, gdyż wykazują one pozytywną korelację z akcjami. Ma to sens, ponieważ w złej koniunkturze spada wartość spółek na giełdzie (a więc ceny akcji), ale też wypłacalność spółek, która podnosi ryzyko ich bankructwa jako emitentów obligacji. Ten fundusz ETF jest jednak częstym wyborem na chociażby 10-20% portfela dywidendowego, a inwestorzy tłumaczą wybór dużą dywersyfikacją papierów dłużnych, których ten fundusz ma w składzie kilka tysięcy. Jak zatem poruszać się wśród ETF-ów typu distributing? Przedstawię Ci teraz trzy pomysły na to jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF.

Trzy sposoby na budowę portfela dywidendowego z funduszy ETF

W ramach analizy metod budowy portfeli dywidendowych z samych ETF weźmiemy pod lupę trzy sposoby na osiągnięcie pasywnych przepływów z samych funduszy tego rodzaju:

  • Jeden “nie-dywidendowy”, a więc wybierzemy same „szeroko-inwestujące” ETF-y.
  • Drugi “czysto dywidendowy”, do którego trafią same ETF-y o profilu dywidendowym.
  • Trzeci „mieszany”, czyli próbujący wyciągnąć to co najlepsze z funduszy obydwu rodzajów.

W symulacjach – podobnie jak w przypadku analizy ETF-ów z poprzedniego rozdziału – założymy wypłaty dywidend, a więc nie będą one re-inwestowane. Dodatkowo (ponownie ostrzegam), że okres inwestycji będzie dość niedługi, bo tylko 10-letni. Zastrzegę też, że nie wybierałem tutaj jak najtańszych funduszy, a zamiast tego wybierałem te, które są największe i/lub istnieją od przynajmniej 10 lat, bo było to niezbędne do zaczerpnięcia odpowiedniej wielkości materiału do analizy. Pamiętaj, że – zamiast płacić 0,4-0,65% rocznie – na mojej liście ETF-ów znajdziesz tańsze, bo kosztujące ok. 0,15-0,3% rocznie fundusze ETF i to bazując na nich powinieneś budować swój portfel dywidendowy. Oto jaki skład mają trzy testowane pomysły na dywidendowe portfele z ETF-ów:

Jak zbudowac portfel dywidendowy z funduszy ETF Trzy portfele1

Na wstępie chciałbym zauważyć, że do pierwszego i drugiego portfela dodałem 60% akcji i 40% obligacji, zaś do trzeciego aż 75% akcji i tylko 25% obligacji. W naturalny sposób podniesie to wynik portfela trzeciego, więc warto mieć to na względzie podczas przeglądania wyników portfeli. Zacznijmy od portfela pierwszego, w którym inwestor decyduje się kupić możliwie szerokie ETF-y na światowe akcje oraz światowe obligacje.

Portfel ETF-ów na szerokie indeksy

W tym przypadku zainwestujemy w 60% w światowe akcje spółek z rynków rozwiniętych oraz w 40% w światowe obligacje skarbowe. Z jednej strony obligacje skarbowe wyraźnie redukują zmienność tego portfela, a z drugiej sprawiają, że stopa dywidend, którą można z niego uzyskać jest bardzo niewielka. Mimo to, 60% akcji z szerokiego rynku jest tutaj solidnym motorem wzrostu wartości i to właśnie wysoki wzrost wartości tego portfela jest jego główną zaletą. Nie da się jej nie dostrzec na wykresie zmian wartości i wysokości dywidend z tak złożonego portfela:

Jak zbudowac portfel dywidendowy z funduszy ETF Portfel 1

Stopa dywidendy wynosiła tu początkowo około 1,8% brutto rocznie, ale z czasem spadła do niecałych 1,3% brutto rocznie. Jest ona zatem na tyle mała, że tego portfela w ogóle nie nazywałbym dywidendowym. Dodatkowo, w latach 2015-2019 widać było jedynie bardzo niewielką tendencję wzrostową w wysokości nominalnej dywidend, które ten portfel wypłaciłby swojemu posiadaczowi. Na plus oceniam zarówno wzrost wartości tego portfela, który zapewnia nam ETF na szeroki indeks akcji, jak i wyraźnie ograniczoną zmienność jego cen, która wynika z obecności aż 40% obligacji skarbowych. Zanim spróbujemy nieco zmodyfikować ten pomysł na portfel, uzyskując znacznie wyższe wartości dywidend, sprawdźmy jak poradziłby sobie konkurencyjny portfel, zawierający same ETF-y o profilu dywidendowym, czyli portfel drugi.

Portfel czysto dywidendowy

W portfelu drugim umieściłem w 40% ETF na akcje spółek dywidendowych z rynków rozwiniętych, w 20% ETF na akcje spółek dywidendowych z rynków wschodzących, a w 40% uzupełniłem go światowymi obligacjami korporacyjnymi wysokiego ryzyka. Jest to zatem bardzo zmienny portfel, który mocno selekcjonuje spółki, często ignorując i omijając te, których ceny na giełdzie rosną najbardziej (typ growth). Imponująca jest w przypadku portfela drugiego stopa dywidend, ale znacznie mniej doceniłbym dynamikę wzrostu jego dywidend, która jest praktycznie zerowa. Poniżej znajdziesz wykres zmian wartości tego portfela oraz wysokości dywidend, które w ciągu dekady wypłaciłby inwestorowi:

Jak zbudowac portfel dywidendowy z funduszy ETF Portfel 2

Portfel ten jest manifestacją problemów, które trapią ETF-y dywidendowe. Ich wysokie koszty roczne (0,5%+) oraz częsta rotacja spółek (czasami 30-35% w ciągu każdego roku) sprawiają, że może i stopa dywidend jest w każdym roku wysoka, ale jej wzrost jest już bardzo ograniczony. Hamuje to także wzrost cen akcji, z których „wycinamy” sobie np. 5-10% indeksu, kompletnie ignorując całą resztę, w pewnym sensie zatracając największą wg mnie zaletę inwestowania indeksowego, a więc szeroką dywersyfikację spółek w portfelu. A może by tak spróbować połączyć obydwa podejścia i do ETF-a na szeroki indeks akcji „dorzucić” jeden lub dwa ETF-y dywidendowe? Takim podejściem kierowałem się budując portfel trzeci, który teraz omówię.

Portfel mieszany wzrostowo-dywidendowy

W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF?” musiałem wyjść z butów dywidendowca krótkoterminowego i spróbować przewidzieć zachowanie portfela w długim terminie. W budowie portfela dywidendowego skupionego nie tylko na obecnej stopie dywidendy, a także na jej wzroście w czasie na pewno nie warto porzucać ETF-ów na szerokie indeksy giełdowe. Wzrost wartości portfela i jego dywidend można uzyskać mieszając ETF-y na całe indeksy z dywidendowymi, przy czym warto wybierać ETF-y na indeksy, w których – jak w przypadku S&P500 – „rządzi” kultura dywidend i większość spółek je w ogóle wypłaca.

Dlatego w trzecim pomyśle na portfel uwzględniłem 50% akcji z rynków rozwiniętych, 25% akcji spółek dywidendowych z rynków rozwiniętych oraz 25% globalnych obligacji korporacyjnych wysokiego ryzyka. Już po samym składzie możesz ocenić, że będzie to portfel dość zmienny, a w kryzysach będziemy niemal w 100% „wystawieni” na ryzyko związane z możliwością bankructwa spółek. Z drugiej strony fakt, że przeważa tu szeroki indeks, a spółki dywidendowe to tylko wycinek tego portfela, sprawia, że bieżące stopy dywidend są przeciętne (ok. 2,5%-3%), ale wyraźnie rosną wraz ze wzrostem wartości portfela. Analizując poniższy wykres warto zwrócić uwagę, że z początkowej dywidendy w kwocie 2,88 euro (z zainwestowanych 100 euro), zrobiłoby się w 2019 roku 5 euro, a więc stopa dywidendy wobec ceny zakupu z dnia inwestycji wzrosłaby z około 3% do 5% już po dekadzie:

Jak zbudowac portfel dywidendowy z funduszy ETF Portfel 3

Już na pierwszy rzut oka zauważyć można, że wzrost wartości portfela był wyższy od sumarycznej kwoty wypłaconych przezeń dywidend, a stopa zwrotu – nawet bez re-inwestowania otrzymywanych dywidend – była fenomenalna. Nawet „na oko” widać, że ten portfel przy założeniu re-inwestowania otrzymywanych dywidend przyniósł średnioroczną stopę zwrotu około 10% rocznie, czyli tyle, ile na pewno satysfakcjonowałoby większość pasywnych inwestorów. Co więcej, przy założeniu re-inwestowania otrzymanych dywidend, nawet po zapłaceniu podatku 19% od każdej z nich (tak, inwestowanie dywidendowe jest nieefektywne podatkowo), podbilibyśmy wartość wypłaconej w 2020 roku dywidendy z 4,61 do jakiś 7 euro. Jak zatem budować solidne i rozsądne portfele dywidendowe z ETF-ów?

Jak zbudować portfel dywidendowy z funduszy ETF?

Przygotowując materiał do wpisu doszedłem do następujących wniosków:

  • Z pojedynczego ETF-a ciężko jest “wycisnąć” więcej niż 5% brutto dywidendy rocznie. Niezależnie od tego w co fundusz inwestuje, aktywna selekcja może niwelować część potencjału do naprawdę wysokich dywidend. Nie mówiąc nawet o tym, że takie ETF-y nie potrafią znaleźć „przyszłych zwycięzców”, a jedynie kupują spółki o wysokiej obecnie stopie dywidendy.
  • “Aktywne” ETF-y dywidendowe kosztują 0,5-0,7% rocznie, czyli znacznie więcej od ETF-ów na szeroki indeks (<0,2%), co zaniża ich wynik (cenę) w długim terminie.
  • Zaletą ETF-ów jest jednak fakt, że można z nich prosto stworzyć portfel akcji i obligacji, natomiast selekcja spółek zwykle wymaga dużo czasu, doświadczenia i … szczęścia.

Co zatem zrobić, chcąc zbudować porządny portfel dywidendowy z samych funduszy ETF? Przede wszystkim pamiętaj, że same ETF-y aktywne/dywidendowe to nie najlepszy pomysł. Maksymalizujesz tak obecną dywidendę, ale nie jej wzrost, co jest podejściem bardzo krótkowzrocznym i nieefektywnym pod kątem przyszłej stopy dywidendy. Pamiętaj też, że przedstawione 10 lat to okres hossy. W bessie tracą zarówno akcje wzrostowe, jak i typowo dywidendowe. Chcąc zabezpieczyć się przed spadkami możesz „ustabilizować” taki portfel np. polskimi obligacjami COI, które znalazły się w portfelach omawianych we wpisie „Jak osiągnąć 5000 zł z dywidend i odsetek miesięcznie?„.

Chcesz wybrać ETF-y na szerokie indeksy? Nie zapominaj o tym, że portfel trzeci wygrał z pozostałymi głównie z powodu dużej obecności “czystego” MSCI World i dużego “zastrzyku dywidend” z dwóch ETF-ów dywidendowych. Zauważ, że zawiera on 75% akcji, a pozostałe dwa tylko 60%, co niewątpliwie wpłynęło na jego lepsze (w hossie) wyniki inwestycyjne. Chcąc maksymalizować zarówno wzrost wartości portfela, być może warto przeanalizować też kilka dodatkowych pomysłów na portfel, mianowicie:

  • 50% szeroki ETF na akcje globalne i 50% ETF na obligacje korporacyjne wysokiego ryzyka.
  • 60% szeroki ETF na akcje globalne, 20% ETF na obligacje korporacyjne wysokiego ryzyka i 20% ETF na globalne obligacje skarbowe.

Jak widzisz „z zasady” warto jest mieć w portfelu choć jeden (i choć w 50%) ETF na szeroki indeks akcji globalnych lub amerykańskich, który będzie motorem wzrostu portfela w długim terminie. Pozostałe środki można przeznaczyć na ETF-y obligacyjne, które nieco zredukują jego zmienność (skarbowe) oraz mocno zwiększą jego stopę dywidend (korporacyjne, zwłaszcza wysokiego ryzyka). Mam nadzieję, że treść wpisu pomogła Ci usystematyzować podejście do budowy portfela dywidendowego, a jeśli tak to będę bardzo wdzięczny jeśli założysz jedno z kont maklerskich z moich linków afiliacyjnych poniżej. Z góry dziękuję, a tymczasem przejdźmy do podsumowania wpisu.

Potrzebujesz taniego konta maklerskiego?

A może bogatszej oferty ETF-ów na IKE/IKZE?

Szukasz ETF-ów niedostępnych gdzie indziej?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Podsumowanie

Wpis, który właśnie przeczytałeś był niezwykle ciekawy do napisania, a wnioski, które z niego wypływają nieźle uzupełniają treść mojej prezentacji z WallStreet 25 Online. Pisząc go i nagrywając ten odcinek podcastu, bardzo ważnym było dla mnie, byś zrozumiał wady funduszy ETF, które aktywnie selekcjonują spółki dywidendowe, ale też ich siłę, jaką jest wysoka obecnie stopa dywidend. Nie są one zatem złotym środkiem i receptą na wszystko, ale przy umiejętnym zmieszaniu ze „zwykłymi” ETF-ami na szeroki rynek mogą one przynieść fajny, zwiększający coroczne kupony efekt, którego oczekuje inwestor-rentier.

Naturalnym uzupełnieniem tego artykułu będzie wpis o krokach analizy ETF-a, który z pewnością wydam w przyszłości. Póki co, najlepszym wpisem dotyczącym analizy funduszy ETF będzie dość ogólny „ETF (2/6) – Jak wybrać ETF? Narzędzia do znajdowania i oceny ETF-ów„. Nie zapomnij skomentować tego wpisu, by podzielić się swoimi przemyśleniami dotyczącymi budowy portfeli dywidendowych z ETF-ów. Dzięki i do następnego!

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

Zdjęcie główne wpisu pochodzi z tego źródła, a użyte jest na podstawie tej licencji.

4.5 18 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
150 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze
Stefan

Hej Mateusz,
jeszcze kiedyś uważałem inwestowanie dywidendowe za wzorzec inwestowania ogólnego w celach utworzenia pasywnego źródła dochodu, ale po wielu lekturach bardziej do mnie przemawia systematyczna sprzedaż portfela akcji poniżej progu SWR. Przede wszystkim trafiła do mnie argumentacja Macieja i Floridiana (z poprzednich artykułów na Twoim blogu), na których komentarze zawsze czekam 🙂

Sprawa z dywidendami jest nieoptymalna podatkowo z równocześnie wysokimi prowizjami na ETF, a w przypadku budowy własnego portfela ręcznie – czasochłonna i racjonalizująca stock-picking. Wolę czas włożyć we własny projekt, który może zapoczątkować dobry biznes, niż siedzieć i analizować wyniki spółek.
Pozdrawiam,
Stefan

Kuba

Hej Mateusz, dzięki za kolejny dobry artykuł, fajnie, że wpisy pojawiają się regularnie co poniedziałek 🙂

A w temacie – co myślisz o ETFie Vanguarda FTSE All-World UCITS (VWRL) i wrzuceniu go na IKE? Dywidendy w nim nie są najwyższe, ale ma szeroką ekspozycję, stosunkowo niskie koszty i mając go na IKE, jeśli dobrze rozumiem, nie trzeba w ogóle odprowadzać z niego podatków od dywidend.

Pozdrawiam, Kuba

Kowal

Jaki jest powod by na ike/ikze trzymac etf dystrybucyjny?

Sam kupuje tam jedynie VWCE. Dzięki czemu nie ma problemu dodatkowych kosztów przy uzupełnianiu jednostek za nowe dywidendy.

Pozdrawiam!

Kowal Własnego Losu

Rozumiem. Czyli ma to sens tylko jeżeli ktoś chcę aktywnie inwestować i dobierać różne spółki.

W przypadku permanentnego portfolia (tak jest w moim przypadku) oznaczaloby to bezproduktywne 'lezenie’ $ na koncie.

Pozdrawiam!

Ula

Hej Mateusz, mam jedno pytanie . Czy holding Warrena Bufetta nie jest takim jakby etefem , który akumuluje otrzymane dywidendy ale sam nie wyplaca?

Ula

Hej Mateusz, dziękuję za info. Jak na razie te dwie „tegie „głowy w przypadku BRK robią w/g mnie różnice. Mam nadzieje ze akurat ta spółka nie cierpi na brak płynności ?. Biznes o którym dużo czytam i który rozumiem a filozofia inwestycyjna jest skuteczna w jej przypadku. Kosztem zakupu będzie prowizja od transakcji plus ewentualne przewalutowanie plus koszty przechowywania? Które biuro maklerskie ma wystarczająco dluga tradycje bycia na rynku dla długoletniej inwestycji? Czy może jest to bez znaczenia bo w razie ” w” zwrócą mi moje zainwestowane środki? Pozdrawiam Ula

Ula

Chciałam się upewnić, bo ja jestem nowa w tej branży:), a raczej w tym supermarkecie z produktami finansowymi, w którym półki uginają się pod ciężarem oferowanych produktów. Szukałam indeksu , na którym widnieje BRK i nie znalazłam, taki „gamoń ” jestem 🙂 . Dokładnie o klasie B myślę. Ryzyko biorę pod uwagę, rozważając jego podjęcie. Używałam kiedyś BZWK, teraz testuje XTB demo.

Ula

Nie jestem polskim rezydentem podatkowym. Sprawdzalam na stooq.pl komponenty S&P500 i po tikerze nie znalazłam . Nie znam angielskiego i trudno mi się poruszać . Ryzyko przez Ciebie wspomniane akceptuje i postrzegam zarówno jako niebezpieczenstwo jak i szanse. Stawiam najpierw na możliwie pełna informacje zamiast pośpiechu. Bardzo dziękuję za wszelkie podpowiedzi. Na razie jeszcze krąże po orbicie szukajac miejsca do lądowania. Spółki value do mnie przemawiają. Zastanawiam się nad balansem pomiędzy value tradycja -monopol a technologia i rozwoj , tylko jeszcze nie wiem jakie branże technologii brać pod uwagę . Nie chce mieć w portfelu tylko i wyłącznie calego globu. Chce połączyć inwestowanie pasywne w fundusze z samodzielnym doborem spółek. Pierwsza rozważam BRK.

Ula

Dziękuję Mateusz za dobre słowo :).

Joanna

Cześć Ula. Też mnie to kiedyś zainteresowało ale mój limit na IKE/IKZE miałam zagospodarowany i nie zdecydowałam się żeby kupić akcje BRK kategorii b na zwykłym rachunku maklerskim. Ale ja znalazłam na YouTube odcinek 13 doradca tv, cały jest poświęcony tematyce czy można inwestować jak Buffett. Sama nie skorzystałam ale posłuchać można. Pozdrawiam.

Ula

Cześć Joanno, dzięki Tobie przypomniało mi się skąd ja wiem o akcjach BRK B . Właśnie ten odcinek niedawno znalazłam i odsluchujac go wczoraj przypominam sobie od razu gdzie szukać info dot. Walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Dziękuję i pozdrawiam Ula 🙂 .

Stefan

Hej Ula,
ważną kwestią kupowania aktywów notowanych na amerykańskiej giełdzie jest spadkowy estate tax powyżej 60k USD dla nierezydentów, który może wynieść nawet 40%. Jeśli większość portfela zamierzasz trzymać w akcjach BRK to problem po śmierci może dotyczyć Twoich środków. Kupując natomiast ETF notowane w EU nie ma tego problemu bo np. Irlandzkie ETF mają 0% podatku. Takie ewentualności warto mieć na uwadze 🙂
Pozdrawiam!

floridian

Tak, ale to można łatwo obejść bo wystarczy dołączyć współmałżonka albo inną upoważnioną osobę i jest wtedy kontynuacja rachunku, który druga osoba zawsze może potem opróżnić unikając tego podatku.

Ostatnio edytowano 4 miesięcy temu przez floridian
Stefan

niestety nie.
Wedle prawa zostaje opodatkowane 50% (część osoby zmarłej) całego majątku w przypadku wpółmałżonka. Użytkowników konta może być wielu natomiast wartość jest przypisana do osoby.
Nie polecam opróżniać konta po śmierci zmarłego bo dotyczy to stanowego prawa podatkowego

floridian

Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Ja mam na myśli praktyczne rozwiązanie bo tej sytuacji, o której piszesz można łatwo uniknąć. Są dwie osoby na rachunku maklerskim typu JTEN, jedna umiera druga dalej prowadzi rachunek będąc w Polsce i żadnego estate tax nie ma bo nie jest on do wyegzekwowania. Jeśli ta druga osoba figuruje też na podłączonym rachunku w Polsce to przelew eletroniczny z USA do Polski i na odwrót nie bedzie przedstawiał żadnych trudności. Estate tax dotyczy sytuacji gdy własciciel umiera, nie ma innego dysponenta, na rachunku jest powyżej 60 tys i wtedy spadkobiercy muszą sie do tego rachunku dostać bo to jest częścią masy spadkowej zmarłego. I wtedy po uzyskaniu wyroku sądowego (probate court) egzekutor musi uregulowac estate tax żeby móc wkład wycofać i przekazać spadkobiercom. To jest sytuacja gdzie estate tax ma zastosowanie. W tym celu wypełnia się formularz 706-NA. Te 50% współmałżonka o których mówisz dotyczy własnie takiej sytuacji. Jest jeszcze możliwość zrobienia rachunku na spółkę. Oczywiście najlepiej być rezydentem (wystarczy pobyt czasowy) i to daje zwolnienie do $11,7 mln na osobę. I to na tyle w temacie.

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez floridian
Stefan

Floridian, niestety to o czym piszesz będzie traktowane jako kradzież, zarówno w świetle polskiego i amerykańskiego prawa, za co grozi kara grzywny lub pozbawienia wolności.
Przykladowy wyrok:

https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/iii-k-392-18-wyrok-sadu-okregowego-we-wroclawiu-522857990

Jesli sprawa dotyczy konta joint IBKR to prawda, ze temu brokerowi ciężko bedzie egzekwować wszelkie nieprawne dzialania na koncie, zarowno patrzac od strony usa i rezydencji podatkowej (PL).
Konto takiej osoby tez wypadaloby zamknac, a wtedy informacja o zgonie musi dotrzec do uslugodawcy. Dalsza weryfikacja i estate tax moze zostac naliczony na 50% malzonka

Z drugiej strony mozna kupowac aktywa z USA przez polskich brokerow i wtedy w przypadku smierci i zamkniecia konta rowniez moze dojsc do ujawnienia wykroczenia.

floridian

Kradzież to przywłaszczenie bez tytułu prawnego więc ta sprawa sądowa którą przytaczasz nie ma tu nic do rzeczy. Dysponowanie majątkiem przez osoby prawnie upoważnione kradzieża nie jest. Więc insynuowanie, że nakłaniam do łamania prawa jest bezzasadne.

Podatki spadkowe dla nie rezydentów są określone w tym postanowieniu i to jest żródło wiedzy. Przy czym chodzi tu o aktywa znajdujące się na terytorium USA (czyli rachunek w trzymany USA), a nie akcje firm USA znajdujace sie u maklera w Polsce.

https://www.irs.gov/individuals/international-taxpayers/some-nonresidents-with-us-assets-must-file-estate-tax-returns

Podatkiem obłożona jest masa spadkowa osoby zmarłej, a nie wspólnota majątkowa osób żyjących. Ta podlega podatkowi od transferu, a w przypadku śmierci jednej osoby tego podatku też można uniknąć gdy osoba pozostająca przy życiu deklaruje że jest właścicielem wszystkiego minus 60 tys. USD. Czyli wcale nie musi być 50/50, a tylko to co zadeklarujemy w formularzu 706-NA. Co roku można wyłączać z majątku 15 tys. na osobę jako podarunek. W tej sytuacji można przekazać rodzinie duża część majątku bezpodatkowo. A jak to wygląda w praktyce? Tylko ok. 4 tys. osób rocznie w USA płaci podatek spadkowy. Duże pradopodobieństwo jest, że będa to ludzie o majatku 200 milionów lub wiekszym, a nie ci co mają 200 akcji Tesli na rachunku maklerskim.

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez floridian
Stefan

Hej Floridian,
przedkładam źródło

https://www.lexology.com/library/detail.aspx?g=873d8cad-f723-4ed2-a904-525c0b8a6e80

z którego rozdział „5. Community Property and Joint Property Considerations for Non-Citizen Spouses” opisuje podział 50/50 na kontach typu joint (współwłaściciela)

„Upon the death of a spouse, one half of the community property of the couple (both the decedent’s and the surviving spouse’s) is includible in the decedent’s estate together with the decedent’s separate property. This is true even for non U.S. citizen spouses. Thus, there may be an advantage for foreign couples to have a community property regime apply to their marriage.”

jest tam wiele więcej informacji. Wykazanie wartości do $60k osoby zmarłej może się nie udać w takiej sytuacji. Uruchomiona jest „tracking rule” i sprawdzone mogą być transfery z kont imiennych, a na ich podstawie przypisanie udziału w posiadaniu aktywów na koncie współdzielonym.

angloinfo. com/blogs/global/us-tax/non-us-spouse-the-perils-of-jointly-held-property-part-ii-estate-tax/

Non-US Citizen Spouse

However, the rules change and become complicated again when the surviving spouse is not a US citizen. The simple rule does not apply if the surviving spouse is not a citizen of the United States at the time of the decedent’s death. Instead, the decedent’s estate must employ the “tracing rule” mentioned earlier to determine the amount includible in the deceased spouse’s estate.

Without adequate records and proof, the jointly-owned (non-community) property passing to a non-US citizen spouse is generally fully includible in the deceased spouse’s estate … and remember, there is no unlimited marital deduction to minimize the Estate tax bite! Ouch!

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez Stefan
floridian

Oj boli i to bardzo. Dlatego przy dużych inwestycjach lepiej planować naprzód i być przygotowanym na konsekwencje spadkowe. Inne wyjścia robić to na spółkę albo zostać rezydentem podatkowym i korzystać ze wtedy ze zwolnienia do 11,7 mln na osobę w 2021 lub 23,4 na małżeństwo. To kryje 99.8% gospodarstw domowych i prywatnych biznesów w USA.

A propos rezydentury, jeśli inwestujesz w USA będąc na jego terytorium, niezależnie czy jesteś obywatelem czy posiadaczem zielonej karty to możesz kwalifikować sie jako rezydent podatkowy. Ponadto obywatele 13 państw są kryci przez traktaty i wyjęci z pod tego prawa. Niestety, Polska nie jest jednym z tych krajów.

Poruszyliśmy więc ciekawe sprawy, które są dla inwestora z Polski ważne, ale jak wspomniałem rafy te można ominąć tak aby w sytuacji podbramkowej, kiedy mamy do czynienia ze śmiercią osoby najbliższej, nie zostać dodatkowo uderzony obuchem w głowę czyli płatnościami, które Amerykanie nazywają podatkiem od śmierci (death tax).

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez floridian
Stefan

co więcej, w przypadku rezydencji w USA dziedziczone aktywa nie są opodatkowane. W momencie ich sprzedaży opodatkowany jest tylko wzrost od wartości odziedziczonej

Chris

Jeśli chcesz kupić BRK na lata to pewnie najlepsze będzie IKE/IKZE w mBanku lub BOSSA.”

To na IKE i IKZE można kupować akcje zagraniczne?

Stefan

tak, na koncie maklerskim IKE/IKZE w mBanku lub BOSSA są dostępne aktywa zagraniczne

dla światowej dywersyfikacji jest nawet wskazane skorzystać z tej możliwości 🙂 polski rynek jest mały i młody – istnieje od 1991 roku

Ula

Witam, dziękuję serdecznie obu Panom za zaangażowanie i wartościowe info. Wpadło mi na myśl , że mogłabym również rozważyć równocześnie, prowadzenie portfela przy użyciu kont maklerskich moich dzieci/dziecka gdyby moje zaangażowanie w pojedyncze spółki z rynku amerykańskiego miało przekroczyć 60k $. Tzn fizycznie musiałabym je zaangażować do otwarcia rachunku maklerskiego, ale kapitałowo nie. Potrzebna jest rodzinna debata bo to by było korzystne podatkowo w razie mojej śmierci . Pozdrawiam Ula

Stefan

Hej Ula,
jesli zamierzasz nie angazowac kapitalowo dzieci do inwestycji (tylko poprzez imienne zalozenie im konta) to polecam zglaszac wszystkie kwoty w Urzedzie Skarbowym jako darowizne (powyzej ok. 9k pln) Jesli zapragna one z tych pieniedzy wybudowac dom Urzad Skarbowy bada zdolnosc zakupowa nieruchomosci i jesli z dochodow dziecka/dzieci wykryja nieprawidlowosc to kaza zaplacic 75% od nieopodatkowanych srodkow, a w przypadku argumentacji o darowiznie tylko 20% (jesli niezgloszono).

Ula

Hej Stefan , z ogromną uwagą i wdzięcznością przyjmuje wszelkie rady. Bardzo leży mi na sercu uregulować za życia wszystkie sprawy spadkowe. Jednocześnie póki żyję chciałabym posiadanym majątkiem zarządzać . Do emerytury jeszcze mi trochę zostało. Myślałam o testamencie ale mogąc trochę przetasowan w posiadanym majątku dokonać to testament moglabym sporządzić po podjęciu konkretnych decyzji. Każda decyzja niesie za sobą określone konsekwencje i zależy mi najbardziej na tym żeby w jak najwiekszym stopniu beneficjentami majątku uczynić dzieci a nie fiskusa. Uśmiecham się w myślach sama do siebie bo chciałam tylko na poczatek kupić jedna spółkę a tu im dalej w las tym więcej drzew 🙂 i to bardzo ważnych drzew. Czy te powyżej 9 k pln to jednorazowo , rocznie czy bez różnicy? Zgloszenia dokonuje darczynca w formie pisemnej?Pozdrawiam Ula

Ula

Dziękuję 🙂

floridian

Dzięki Stefan za pouczającą dyskusję. Sam przy okazji czegoś się dowiedziałem. Na szczęście limit 60 tys. jak wiele innych kłód rzucanych pod nogi krajowym inwestorom nas nie dotyczy, a ewentualna nadwyżka ponad 23,4 mln limit (indeksowany do inflacji) to już nie będzie moje zmartwienie.

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez floridian
Konrad

Hej Mateusz,

Świetny wpis, trochę mnie zasmucił jako że ograniczyłem się w pełni z wiadomych względów (komfort i prostota podatkowa) do ETF typu accumulating powstaje pytanie czy mogę coś takiego stworzyć jak portfel mieszany ale na bazie ETf accumulating z wypłata jednostek + obligacje COI i ROD hmmm…
Pozdrawiam

Konrad

Hej Mateusz,

COI i ROD bo 10 latki trochę za długo w obecnej sytuacji, gdzie być może za jakiś czas wolałbym przesunąć kapitał z obligacji bardziej agresywnie do akcji kiedy już wyceny staną się bardziej atrakcyjne w mojej subiektywnej ocenie.
A zasmuciło mnie bo po tym wpisie zastanawiam się czy to rozwiązanie z Etf typu distributing nie byłyby lepsze mimo mojej niechęci do nich ?! Taki VWRL to w.sumie 4 obliczenia rocznie a ciężko dla niego znaleźć konkurencje w ETF accumulating ?!
Pozdrawiam

Konrad

Tak tak, ROS i COI nie wiem co mi ten ROD tak utkwił w głowie.
O ta konkurencję chodziło mi o podobne rozsmarowanie po rynkach Etf typu accumulating jak ma Etf VWRL ale chyba nawet któryś w Etf typu accumulating ostatnio taki analizowałem tylko od ich nadmiaru podczas mojego ostatniego researchu mi się już trochę pomieszało 😉

Konrad

O właśnie tak dokładnie, dzięki !
Pamiętam jak mnie zdziwiła kiedyś niesamowita zbieżność VWRA z SWDA.
Wtedy zastanawiałem się czy budować ekspozycję jako połączenie Emim + Swda czy po prostu tylko jeden VWRA

Piotrek

Część. Mam pytanie o etf VWRA a dokładnie o jego płynność- Zastanawiałem się nad kupnem tego etfa zamiast dwóch osobnych na rynki rozwinięte i na rynki wschodzące bo tak by było prościej tylko odstrasza mnie dzienny obrót na VWRA bo to raptem tylko kilka milionów a na SWDA i EMIM dzienna płynność to kilkaset milionów. Skąd wynika tak mały obrót na VWRA i czy wiąże się z tym jakieś zagrożenie o którym wszyscy wiedzą i dlatego go mało osób kupuje?

Piotrek

VWRA jest też sporo młodszym ETFem, wg justetf powstał w 2019 roku, a te dwa w 2014 (EMIM) oraz 2009 (SWDA), więc miały odpowiednio 5 i 10 lat więcej na zbieranie tego kapitału 😉

Piotrek

A skąd może wynikać aż tak duża różnica w stopie zwrotu na korzyść VWRA? Jak sprawdzam na stooq to za ostatnie dwa lata VWRA wzrósł aż 50%, SWDA ok 32% a EMIM „tylko” ok 25%. Czy VWRA nie powinien mieć stopy zwrotu zbliżonej do SWDA? Skąd taka gigantyczna różnica?

Piotr

Dzięki za odpowiedź.
Jeszcze mam pytanie – jak sprawdzić jaki procent w VWRA to rynki wschodzące?
Jak wejdę w arkusz informacyjny na stronie:

https://www.justetf.com/en/etf-profile.html?query=IE00BK5BQT80&groupField=index&from=search&isin=IE00BK5BQT80#overview

to można sprawdzić tylko kluczowe kraje i z rynków wschodzących są Chiny 4.7% i Tajwan 1,7% co daje raptem 6,4% rynków wschodzących, a nie ma informacji jaki % stanowią w sumie rynki wschodzące.

Piotrek

Dziękuję:-)
A wiesz może czy waga Chin tzn 4.7% jest stała czy np wraz ze wzrostem i znaczeniem gospodarki chińskiej będzie się ten procentowy udział zwiększał?

Martyna

Chyba nie do końca rozumiem jaka miała by być wyższość „na emeryturze” z dywidendowych vs stopniowe wyprzedawanie accumulating. Sztyczka mentalna: nie sprzedaję więc nie obawiam się że przejadam odsetki i pieniądze mogą się skończyć szybciej niż przewidywałem? Bo przecież w czasie hossy i średnio dywidendówki radzą sobie ciut gorzej niż szeroki rynek (w bessie lepiej).

Martyna

Może odniosłam takie wrażenie jako że artykuł dotyczył podejścia dywidendowego 😉

zenek

to nie tylko sztuczka mentalna, akcje są mogę radzić gorzej ale całkiem sporo firm utrzymuje w czasie bessy dywidendy na tym samy poziomie. Przy stopniowym wyprzedawaniu trzeba pilnowować trzeba pilnowąć żeby nie przekroczyć pewnego progu poniżej którego kapitał mimo późniejszych wzrostów skończy się w końcówce naszego życia

Piotrek

stabilna dywidenda” wśród spółek „arystokratów dywidendowych” to raczej wyjątek i rodzaj mitu niż reguła. 

A ja się tutaj nie zgodzę, bo stabilna a nawet rosnąca dywidenda (nominalnie) to właśnie warunek by spółka była uznawana jako arystokrata dywidendowy. Oczywiście są przypadku że w trudniejszych czasach spółki tną dywidendą (częściowo lub w całości), ale właśnie wtedy tracą ten status arystokraty 😉

floridian

Może tak jest na GPW lub LSE, ale nie w USA. Około 1/8 S&P 500 to dywidendowi arystokraci. Firmy takie jak Abbott Labs, Coca Cola, Johnson&Johnson, Procter&Gamble, Clorox, Lowe’s, Kimberly Clark, McDonald’s, Walmart nie tylko płacą dywidendy od 40-50 lat to jeszcze rok w rok je podnoszą.

https://money.usnews.com/investing/stock-market-news/articles/dividend-stocks-aristocrats

Łukasz

Cześćść Mateusz

W jaki sposób mogę porównać Etf typu accumulating z Etf typu distributing ??
Można jakoś na stooq chociażby zobaczyc wykres danego Etf distributing tak jakby akumulowal diwidendy a nie je wypłacał ? Wtedy by się dało porównać.

Dzięki

Chris

W sumie przydałby się wpis nt. takiej bardziej zaawansowanej obsługi stooqa.

Chris

Zaintrygował mnie ten ETF na MSCI Europe. Jaki ma ISIN? Może takim świętym graalem jest znalezienie jakichś ETF-ów kupujących „jak leci” dane rynki (co eliminowałoby trochę problemy powodowane przez aktywną selekcję spółek) i które tak przypadkiem wypłacają raczej wysokie dywidendy? Pewnie trzeba by tych ETF-ów mieć całkiem sporo, żeby nie koncentrować kapitału na jakimś małym rynku typu Singapur, ale może w tym kierunku należałoby właśnie iść jeśli ktoś chce być ETF-owym dywidendowcem?

asas

Dzięki za wpis Mateusz,
Co uważasz o takim VHYL bo jak patrzę to są tam wszystkie spółki typu distributing z czystego FTSE około 1500, koszta tez jakoś 0,30. Nie rośnie on co prawda tak jak VWRL ale coś za coś.
Pozdrawiam

Łukasz

Cześć Mateusz,

W trakcie czytania pojawiło mi się w głowie dość ważne pytanie, jak dołożę do portfela złoto lub srebro fizyczne lub ETF na nie to do jakiej waluty w portfelu mogę dodać taka pozycję bo chciałbym właśnie sobie ułożyć ile jakiego aktywa będę miał w PLN a ile w walutach obcych ?

Greg

O ile dobrze zrozumiałem Łukasza, to chodziło mu nie tyle o bieżącą wycenę aktywów, ile o zarządzanie strukturą walutową portfela. Polskie spółki na GPW to aktywa w PLN; amerykańskie obligacje skarbowe to USD; obligacje korporacyjne BMW to EUR. A pod jaką walutę podczepić złoto?

Otóż pod żadną. Już od niepamiętnych czasów żadna waluta nie ma stałego parytetu w złocie, choć dawno temu miał ją nawet nasz pieniądz krajowy (stąd jego nazwa). Po prostu trzeba traktować złoto jak walutę. I oczywiście w żadnym przypadku nie podciągać pod aktywa w PLN.

Łukasz

Dzięki.
Tak wiem że mogę sobie to zawsze przeliczyć ale chodziło mi bardziej o to że jak kupuje ETF np. Iwda to mam ekspozycję na dolara amerykańskiego w 68% a w przypadku wymienionego złota czy srebra nie wiem czy liczyć to jako ekspozycję w USD 100% czy w PLN 100% ?!
Pozdrawiam

Łukasz

Hej Mateusz,

Musiałem to przetrawić ale chyba nie rozumiem 🙁

_Kupując IWDA, ale prowadząc portfel w PLN chyba i tak liczysz stopę zwrotu w PLN? Ja przynajmniej tak robię_

Stopę zwrotu tak ale przecież zawsze w artykułach i dyskusjach z użytkownikami oceniasz skład portfela pod kątem ekspozycji na daną walutę ???

Pierwszy przykład jaki mi się udało znaleźć z wpisu o vanguard life strategy

_Niski, bo dwudziestoprocentowy udział obligacji w portfelu sprawia, że euro stanowi „tylko 24,2%” tego portfela. Na mój gust trochę zbyt dużo (bo aż 45%) tutaj dolara amerykańskiego, a zbyt mało walut azjatyckich, które mieszczą się w jenie, juanie oraz (częściowo) w „innych walutach_

Tutaj też inwestując w PLN liczę stopę zwrotu w PLN ale jednak układając portfel patrzymy na rozkład walutowy pod kątem ryzyka inwestycji.

Może teraz jest jaśniej o co mi chodziło z tymi metalami szlachetnymi. Nie wiem jaką walutę przyjąć jako ryzyko bo przy etf można to podejrzeć na stronie danego etf tak jak opisałem to przy iwda

Łukasz

Hej Mateusz,

Dokładnie tak, ale może cały problem się bierze stąd że chodzi mi o fizyczne złoto i srebro.
Mam obligacje skarbowe i tu mam ryzyko PLN, mam IQQD i tutaj przyznasz kurs funta ma dla mnie znaczenie i ponoszę ryzyko walutowe prawda ? A mając złoto fizyczne?

Rafał

Mam podobne zdanie, jak Mateusz. Złoto to złoto, nie jest powiązane z żadną, konkretną walutą. Podobnie jak surowce, np. ropa czy węgiel. Ich wartość może być wyrażona w każdej walucie świata, ja nie widzę tutaj żadnego „ryzyka walutowego”.

Łukasz

Hej Mateusz,

Już rozumiem, potraktuje złoto jako złoto i nie będę tutaj na siłę szukał ryzyka walutowego 😉
Ale co do IQQD czy innych to chyba teraz Ty się trochę zakręciłes bo wpis który podlinkowales znam na pamięć i ja doskonale wiem że waluta notowania nie ma znaczenia ale to co pod spodem już tak :
Skoro cytując przykład z wpisu:

„iShares Core MSCI EM IMI UCITS prezentuje nieco ciekawszy przykład, bo obecnie posiada ok. 39% chińskiego juana i dolar hongkoński, 13% koreańskiego wona, 13% tajwańskiego dolara, 9% indyjskiej rupii, 5% brazylijskiego reala i 20% innych walut. Niezależnie który wariant wybierzesz (EUR/USD/GBP) fundusz ten nie posiada wyżej wymienionych walut, a kupując go zawsze ryzykujesz na liniach CNY/PLN, HKD/PLN, KRW/PLN, TWD/PLN, INR/PLN, BRL/PLN i innych walut wschodzących wobec polskiego złotego”

to tak samo IQQD który ma 95%united kingdom, 1.65 % russian federation czyli ryzykuje na linii GBP PLN tak jak pisałem mimo iż kupuje ETF w EUR.

Pozdrawiam

Kamil

Cześć,
chciałem z Wami przedyskutować takie podejść.
Odkładam 200 – 300 zł miesięcznie i co 3 msc kupuje akcję jednej spółki dywidendowej np. PZU.
Zamysł to kupić jak najwięcej akcji jednej firmy przez 30 lat. Nie liczy się cena akcji tylko wypłacana dywidenda, którą będę otrzymywał po 30 latach. Co o tym sądzicie? Może jeszcze opakować w IKE?

Oprócz tego odkładam dodatkowo 550zł na emeryturę – 20% ETF na rynki wschodzące, 15% ETF na rynki rozwinięte, 15% srebro fizyczne i 50% obligacje indeksowane inflacją.

Piotrek

Zamysł to kupić jak najwięcej akcji jednej firmy przez 30 lat

Dobrze rozumiem, że chcesz 20-30% kapitału (+ dywidendy) pakować w jedną spółkę? Powiedziałbym, że odważnie… (delikatnie rzecz ujmując). A co jak ta spółka za X lat wpadnie w jakiś poważny kryzys, zostanie przejęta albo zbankrutuje?

Odnośnie drugiej części to przy tak małych kwotach zjedzą Cię marże i prowizje. 15% z 550zł to 82zł. Taki zakup miałby sens raz w roku i to na bezprowizyjnym XTB (czyli odpada IKE / IKZE).

Pozdrawiam,
Piotrek

Kamil

Może się tak stać, że zbankrutuje, ale tylko odważni piją szampana 🙂

Co do mojego portfela emerytalnego, to oczywiście, że nie kupuję tych aktywów co miesiąc w takich proporcjach tylko co kilka msc 😉
Chociaż z innego wpisu Mateusza wynika, że kupowanie nawet ETF-ów po 500 zł msc jest opłacalne, bo bardziej liczy się opłata za fundusz niż opłata za wejście 😉

Piotrek

Może się tak stać, że zbankrutuje, ale tylko odważni piją szampana

Co kto lubi. Osobiście nie chciałbym, żeby 20-30% mojej emerytury zależało od kondycji jednego biznesu. Pomijam, że nie potrafiłbym wybrać tylko jednej spółki dywidendowej na którą chciałbym stawiać w perspektywie najbliższych 10 lat, a o 30 nie wspominając 😉

 kupowanie nawet ETF-ów po 500 zł msc jest opłacalne

Jeżeli masz niskokosztowego brokera to oczywiście, że jest. Jednak na IKE / IKZE to prowizje za zagraniczne ETFy (a takie wymieniłeś) są jednak ciągle duże (19zł prowizji przy 500zł to blisko 4%). Warto mieć tego pełną świadomość 😉

Kamil

Myślę, że składa się na to kilka powodów np.
– pracowałem w PZU,
– uważam, że jest to stabilna spółka,
– sądzę, że nie zbankrutuje,
– część pieniędzy przeznaczone na zakup tej spółki będzie pochodziło od mojego taty.
Ps. Jeszcze pomyślałem, że, jeżeli zostaną jakieś pieniądze po zakupie PZU to bym np. dokupował firmę Lena.

Arkadiusz

„-pracowałem w PZU”

dostęp do informacji cenotwórczych ma głównie top management. Należałeś do niego? Poza tym, jak rozumiem już nie pracujesz tam, więc nie znasz aktualnej sytuacji;

„– uważam, że jest to stabilna spółka,
– sądzę, że nie zbankrutuje,”

„uważam, że…”, „sądzę, że…”- odpowiedz sobie SZCZERZE na pytanie- czy posiadasz odpowiednie kompetencje, żeby ocenić stabilność i możliwość bankructwa jakiejkolwiek spółki? Inwestując w oparciu o sądy i opinie daleko nie zajedziesz;

„– część pieniędzy przeznaczone na zakup tej spółki będzie pochodziło od mojego taty.”

czyli księgowanie mentalne i to w wersji klinicznej

„Zamysł to kupić jak najwięcej akcji jednej firmy przez 30 lat. Nie liczy się cena akcji tylko wypłacana dywidenda, którą będę otrzymywał po 30 latach. Co o tym sądzicie?”

Pomysł niewiele lepszy niż upakowanie tego w CFD z dźwignią 1:1000 u jakiegoś market makera z Wysp Marschalla. Mateusz i Piotrek już zwrócili Tobie uwagę, że zamysł Twojej strategii jest fatalny. Ale rób jak uważasz.

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez Arkadiusz
zenek

powodem może być że na rynku polskim nie ma spółek innych poza pzu, orlen i może jeszcze paru które są liderami na rynku i mają znikomą szansę zbankrutować i spaść z konika

Piotrek

Tylko, że tutaj nikt nie kwestionuje wyboru PZU, ale stawiania sporej części kapitału na jedną spółkę. Postawienie 20-30% swojej przyszłej emeryturę na jeden biznes, na który nie ma się żadnego wpływu i ma się ograniczony dostęp do informacji jest zakładem bardzo dużego ryzyka. I nie ważną czy to będzie PZU, Apple czy cokolwiek innego.

Michał

Mateusz, czy znasz jakiś dywidendowy ETF, który „nie mieli” spółek, lecz ma dużo bardziej spokojne podejście na zasadzie „kup i pozwól dywidendom rosnąć”? Bo jeśli takowych nie ma to według mnie dobieranie spółek indywidualnie pozostaje najlepszą opcją na długie lata, aby procent składany zaczął działać.

Dawid

hej Mateusz, swego czasu natrafiłem na poniższe – wydają się być właśnie odpowiedzią na bolączki omówione we wpisie. Przyznam jednak, że nie wiem jak je można kupić 🙂 Chyba tylko inwestorzy z USA mają do nich dostęp. Wrzucam może ktoś mądrzejszy się wypowie jak się do nich dostać 🙂

Vanguard Dividend Appreciation ETF
iShares Core Dividend Growth ETF
Sdiv – SuperDividend® ETF – Global X
SRET – SuperDividend® REIT ETF – Global X ETFs

floridian

Vanguard Dividend Appreciation (VIG) i iShares Core Dividend Growth (DGRO) to dobre ETF z tym, że w pewnej mierze się duplikują inwestując w podobne akcje. Obydwa można kupić przez amerykańskie biura maklerskie. Super Dividend Global X (SDIV) i Super Dividend REIT Global X (SRET) to też podobne ETF płacące wysoką dywidendę, ale co z tego kiedy obydwa mają ujemny zwrot w ciągu ostatnich 5 lat. Ja bym od tych dwóch ostatnich trzymał się z daleka.

Dawid

Dzięki Floridian za odpowiedź. Jeszcze dopytam – masz większą wiedzę. Mam konto w Lynx i tam nie mam opcji zakupu tych etfów. Czy żeby kupić te etfy, to musiałoby być konto np. w Interactive Brokers lub jeszcze jakieś inne z siedzibą bezpośredni w Stanach?

floridian

Ponieważ jestem rezydentem USA moja wiedza dotycząca ofert kont maklerskich w Polsce jest ograniczona. Zgadza się, VIG lub DGRO możesz kupić w IB lub Firstrade. Przy czym nie musisz kupować obydwu ETF na raz bo ze względu na sporą duplikację wystarczy tylko jeden. DGRO ma nieco większą dywidendę niż Vanguard Dividend Growth 2,04% vs 1,51%. Jest jeszcze jedno wyjście, dzięki któremu ominiesz kłopoty z zakładaniem i rozliczaniem konta w USA (przeczytaj wczorajszy wpis Mateusza). Możesz zainwestować w Lynx w europejski ETF na S&P 500, gdzie dywidenda jest mniejsza 1,31% ale także rosnaca. Z drugiej strony S&P miał jak do tej pory lepszy roczny zwrot na przestrzeni 5 lat niż DGRO 17,69% vs 16,32%. Dane które podaję są na Vanguard S&P notowany w USA (VOO). Jego europejski odpowiednik może nieco się różnić jeśli chodzi o zwrot i dywidendę bo koszty są inne.

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez floridian
asas

Cześć Mateusz,

Spędza mi sen z powiek ten twój wpis 😞 .
To co napisałeś ma ręce i nogi ale co jeżeli ktoś chce inwestować w celu optymalizacji DYWIDENDY ? Fundusze stricte diwidendowe maja wybierać spółki ktore wypłacają rosnąca dywidendę i płaca ja regularnie wiec ciężko je za to karcić. Dodatkowo jeżeli spółka redukuje dywidendę to jest jakiś powód takiego staniu i razem ze spadająca dywidenda akcje spółki również powinny lecieć w dół ? Wiec gdyby taka spółka była w indeksie to tym bardziej cena ETF by stała w miejscu 🧐. Zastanawiam się tez nad porównaniem ETF dywidendowych z innymi ETF typu distributing bo to trochę jak by porównać ETF Momentum z minimum volatility zupełnie inne założenia. Myśle ze jeżeli ktoś chce inwestować globalnie w prosty sposób bez wybierania poszegolnych spółek to takie ETF trzeba brać z dobrodziejstwem inwentarza 😏. Jeżeli chodzi o koszty takiej zabawy to wiadomo lepiej jak by kosztowały 0,05% ale czy nie daliśmy się już zwariować z tymi kosztami ? Takie fundusze aktywnie zarządzane pobierają 1~3% wiec 0,65% jak w przypadku IEDY(SEDY, EUNY) to nie jest jakiś ogromny wydatek ?
Pozdrawiam

asas

Cześć Mateusz,
Dzięki za odpowiedz, wiem ze zachwalałeś IEDY przewinął sie już wielokrotnie we wpisach oraz komentarzach. Po przeczytaniu wpisu mialem trochę wrażenie ze porównujesz 🍐 z 🍎 😉.
PS : Czy myślałeś o wpisie na temat
1. ETF replikacja Fizyczna (Pełna, próbkowanie)
ETF replikacja syntetyczna (Opłacony, nieopłacony SWAP) różnice ?
2. Rebalancing portfela kiedy leje się 🩸historyczne odsunięcia jak rozłożyć wpłaty ?
Pozdrawiam

asas

1. Bardzo mało informacji można znaleźć w PL internecie dotyczących syntetycznych ETF wiec sobie pomyślałem ze rzucę Tobie 🥊 i podejmiesz wyzwanie.
2. Chodzi mi o to różne obsunięcia były w historii może taki wpis był by interesujący.

asas

Cześć,
Większość wpisów jest na temat rynku 🦬 nie widziałem jeszcze wpisu dotyczącego 🐻. Uprzedzam, nikt nie wie kiedy jak głęboko etc. Ale może warto się zmierzyć, przeanalizować historyczne spadki ile trwały jak głębokie były ? Jak to rozłożyć spadło 5 % sprzedaje EDO i dokupuje akcje ? Myśle ze dobrym punktem odniesienia mogą być spadki spowodowane COVID-19 ? To są moje wolne myśli Ty będziesz wiedział lepiej czy warto opisać hipotetyczne postępowanie, możesz wziąć na tapetę COVID-19 Analiza wsteczna ……..

floridian

Analiza wsteczna pomoże, ale tylko trochę bo każda bessa ma inną dynamikę i trzeba rozgrywać ją umiejętnie. Masz rację, że trzeba mieć strategię ogólną ale jak przyjdzie korekta to taktykę trzeba ustalać w zależnosci od rozwoju sytuacji na polu bitwy. Osobiście będę wchodzić dopiero od -15% przy czym obstawiać należy nie tylko spadek ale też wyjście. Mniejsze wahania niewarte są w moim przypadku zachodu bo i tak inwestuję systematycznie co miesiąc dosyć spore sumy. Rezerwy będę rzucał do bitwy dopiero jak poleje się krew. Pamiętaj, że chociaż pieniądze zarabia się na hossach to prawdziwe fortuny powstają na bessach.

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez floridian
floridian

Tragiczny nie jest? Moim zdaniem IEDY i podobne (EUNY) to kolejne okropne ETF, które co prawda płacą sporą dywidendę 5,2% IEDY, 4.4% EUNY, ale w ciągu ostatnich 10-lat (wliczając 2021) miały tylko 5 lat dodatnich zwrotów, i to w okresie gdy SPY był sporo w górze (9/10 i kreował niemalże 3x wyższy przeciętny zwrot przez 5 lat 17.6% vs 6.9% IEDY, oraz jeszcze do tego dochodzą niezłe komplikacje podatkowe. (EUNY też ma podobne parametry – 5/10 z tym że zwrot z 5 lat niezły bo miał dobre 2016 i 2017, ale reszta to gorzej niż katastrofa). Po co komu takie inwestycje i Ty chyba tego nie promowałeś. Z resztą komentarza zgadzam się 100%.

Wysłałem zestawienie ETF z czerwca. Nie wszystkie strony są odbite, ale te których nie zeskanowałem to reklamy więc nic nie brakuje.

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez floridian
floridian

Tak, jeden w Dusseldorfie albo Frankfurcie, drugi w Londynie, trzeci jeszcze gdzieś indziej. Co z tego, że płacą dywidendy kiedy nawet z nimi średni zwrot jest najwyżej 2-3% rocznie czyli poniżej stopy inflacji. Inwestując w te ETF do niezależności finansowej raczej nie dojdziesz. A jak zobaczysz roczne zwroty to karuzela, aż się robi niedobrze. Nie wiem czy ktoś z Czytelników będzie w stanie na czymś takim wyjść na zero.

Przesłałem e-mail na inwestomat@inwestomat.eu i dwa razy wrócił. Więc mój adres jest blokowany na Twoim serwerze. Masz mój email więc podaj mi inny kontakt gdzie mogę to wysłać.

Ostatnio edytowano 3 miesięcy temu przez floridian
Kamil

Cześć,

Niestety – jak słusznie zauważyłeś – jego wysokie koszty oraz „ukryte” koszty wielkiej rotacji spółek sprawiły, że nie dość, że jego wartość „nie rośnie” podczas gdy szeroki rynek jest w hossie to jeszcze prawdopodobnie jest on „wystawiony na kryzysy” podobnie jak inne fundusze.

Tak się zastanawiam (pomijając fakt praktycznie zerowego wzrostu dywidendy) czy to, że wartość takiego ETFa nie rośnie zbyt gwałtownie nie jest poniekąd zaletą?

Teoretycznie reinwestując dywidendę możemy za dana kwotę (przy kolejnej transzy zakupowej – jeśli inwestujemy systematycznie) zakupić więcej jednostek ETF, niż w przypadku gdyby wycena ETFa wzrosła.

Leszek

Czy jest jakaś sensowna alternatywa dla ETF ISHARES STOXX GLOBAL SELECT DIVIDEND 100 UCITS, który ma rezydenturę w Niemczech, co wg twojego ostatniego artykułu o podatkach taki ETF typu distributing zjada w sumie 36,2% na podatku poziomu 1 i 2. Po portfela mieszanego nr 3, Interesowałby mnie ETF czysto dywindendowy na rynki globalne z rezydenturą w Irlandii lub Luksemburgu, gdzie stawki podatku to odpowiednio 12% i 13,3% i najlepiej aby był dostępny w eMakler mBanku. Czy raczej w ogóle się nie przejmować różnicą ponad 20% podatku na niekorzyść od wypłacanej dywidendy i brać jednak SDGPEX ze względu na jego popularność, stosunkowo wysoką dywindendę i dobre stopy zwrotu w poprzednich latach.
Pozdrawiam
Leszek

asas

Cześć Mateusz.

Pomijajac ze LU0292096186 to syntetyk czy przypadkiem inwestor nie powinien się martwić stwierdzeniem iż ów ETF posiad na 30 czerwca 2021

NAV 642 209 418 przy czym – Unrealised gain / (loss) on swap 208 388 849 Suma 32.76%

Nie wiem jak interpretować taki zapis, czy możesz pomoc ?

Dzieki

asas

Tutaj proszę.

https://etf.dws.com/nl-nl/AssetDownload/Index/66e8e0ac-9b04-4a2b-b53d-a08222a66d99/Semi-Annual-Report-Xtrackers.pdf/

Wisi czyli ma kredyt 🥺. Zastanawiałem się na jego kupnem ale niestety wypłaca on dywidendę raz w roku i ten SYNTETYK niestety budzi moje obawy, wiem ze podatkowo jest to bardziej optymalne ale jednak skoro mówimy o pasywnym inwestowaniu za pomocą ETF a przy syntetyku na dobra sprawę nie inwestujemy w to co posiada dany indeks to nie koniecznie jest to dobry wybór. Druga sprawa to ze jest również wersja z pełna replikacja tego ETF ale nie dostępna na Polskiego inwestora ktora dodatkowo wypłaca dywidendę cztery razy do roku, jest to kolejny przykład ktory świadczy iż w PL mamy gorsze możliwości wyboru niż jest to u naszych zachodnich sąsiadów 😒.
Pozdrawiam

asas

Zapis jest na stronie 328. Ja nie twierdze ze one są gorsze, jeżeli pozwalają ograniczyć podatek 1 stopnia to są nawet lepsze pod wieloma względami. Problem jaki z nimi mam to to ze nie do końca wiem w co inwestują, i nibym mamy ekspozycje na pozycje zawarte w indeksie ale faktycznie nie posiadamy takich aktywów tylko coś innego.

Łukasz

Cześć Mateusz,

Ja wiem, że porównuje zupełnie inne ETF ale czy fakt że IWDA zachowuje się i zawsze zachowywał lepiej względem VWRA jest spowodowane faktem, że ma około 67% Stanów kontra 59% jak w przypadku VWRA ?

Łukasz

Dokładnie tak, właśnie dlatego tak mnie mocno dziwi aż taka korelacja bo jednak podążają za innymi indeksami – jeden za developed markets a drugi za all-world.
Wniosek jaki mi się nasuwa to że ta pozostała część świata jest mocno marginalna a tym samym mało wpływająca na całość świata

Łukasz

Developed Markets to raczej 75-80% MSCI ACWI/FTSE All-World, same Stany stanowią chyba 60% jeśli mówimy o tym samym i dobrze zrozumiałem ?!

Łukasz

Hej Mateusz,

To się nie zrozumieliśmy bo myślałem że piszesz o udziale rynków rozwiniętych (Developed Markets) czyli Stany, Japonia, UK itd…

Łukasz

Cześć Mateusz,

Widziałem, że pojawiły się nowe ETF i 2 z nich mnie zaciekawiły czysto „spekulacyjnie” w sensie nie na 25-30 letni termin

  • FRA:VBTC DE000A28M8D0 Globalny Kryptowaluty VANECK VECTORS BITCOIN ETN

Nie udało mi się znaleźć zbyt wielu informacji na ten temat poza opłatą 1% i aktywami w wielkości 200 M $. Patrząc na wykres porusza się niemal idealnie w kursem Bitcoina co może stanowiść doskonałą alternatywę dla tych którzy nie chcą mieć dodatkowych kont/portfeli a kupno krypto będą traktować jedynie okazjonalnie

  • EPA:CRB LU1829218749 Globalny Surowce LYXOR COMMODITIES REFINITIV/CORECOMMODITY CRB TR UCITS ETF

Ten jest jeszcze ciekawszy jeśli komuś nie przeszkadza syntetyczna replikacja tylko nie mogę ani na stronie justetf ani na Morningstar znaleźć informacji w jakie surowce i w jakich proporcjach inwestuje ?

Co o nich myślisz ?
Dzięki

Łukasz

Cześć Mateusz,

Dziękuje bardzo za tą mega tabelkę — bardzo mi się zaczyna podobać ten ETF i aktywa całkiem spore, jedynie do czego mógłbym się doczepić albo co wolałbym innego to mniejszy udział WTI kosztem zwiększenia udziału Agro, ale coż…

Co do BTC to może ja jestem jakiś ograniczony w tym temacie bo poświeciłem naprawdę mega dużo czasu żeby zrozumieć istotę, załozenia itd… ale nigdzie nie znalazłem najprostszego poradnika jak ogarnąć kupno/sprzedaż pomimo iż jest pierdylion filmików o kupnie ale co dalej ?

Mam konto w mbanku, stamtąd powiedzmy przelewam środki na jakąś giełdę np. Binance lub Bitbay i kupuje dane krypto, niech będzie BTC ale po jakimś czasie chcę zakończyć inwestycje i sprzedać tak żeby środki z powrotem trafiły na moje konto w mbanku czyli zakończyć cały cykl i tego już nie wiem jak tego dokonać ?!

Pozdrawiam

Łukasz

Hej Mateusz,

Co do Bitcoina to poczytam o tym Exodus bo z Twojego opisu wygląda to mega banalnie, ja kiedyś chciałem kupić PolkaDot jak się później okazało słusznie ale właśnie zniechęciłem się tym, że nie wiedziałem jak kupić chyba USDT żeby dopiero kupić tamtą krypto…

Natomiast wracając jeszcze na chwilę do CRB to jak sprawdzić jaki indeks jest pod spodem a następnie dojść do takiej tabelki żeby w przyszłosci nie zadawać głupich pytań i samemu sobie radzić bo szczerze tylko jak są ETF Isharesa to daje radę a już na justETF czy Morningstar jakoś nie mogę tego poodnajdywać

Pozdrawiam

Łukasz

Hej,

Porównałem sobie Etf Vwra i Vwrl i okazuje się że ich wykresy niemal się na siebie nakładają albo minimalnie lepiej zachowuje się Vwrl co mnie mocno zdziwiło bo przecież Vwra akumuluje dywidendę a Vwrl ja wypłaca więc powinien mieć sporo mniejsze wzrosty ?!
Teraz pytanie co pokręciłem ??!!

Łukasz

Dokładnie tak zrobiłem z tymi walutami bo już kiedyś to opisywałeś na blogu i sobie zapamiętałem. Także wykresy mam identycznie jak TY stąd moje zdziwienie że Vwrl nie jest dużo niżej niż Vwra ale nie wiedziałem że stooq zamienia wszystkie ETF na accumulating a to już cenna informacja która zmienia postać rzeczy 🙂 W takim razie jest jakaś możliwość żeby zobaczyć o ile lepiej zachowuje się ETF który akumuluje dywidendy od tego dystrybującego ?? a jeszcze drugie takie pomocnicze pytanie bo szukałem wykresu FTSE All World index i nie mogę tego na stooq znależć – gdzieś znalazłem że to AW01:FSI ?!
Pozdrawiam

Łukasz

Wow, chyba za wysokie progi dla mnie, widać że pracujesz w IT 🙂
Ale w sumie mogę spróbować bo przyda się może też do spółek z GPW taka wiedza użyteczna !!
Jak ściągnędo Excela to jak można to dalej narysować tak łopatologicznie dla człowieka – nie eksperta 🙂
Dzięki

Kuba

Cześć Mateusz,

To mój pierwszy komentarz na Twoim blogu do którego napisania skłoniła mnie wątpliwość. Ale zanim ją wyrażę chciałbym Ci serdecznie podziękować za treści których dostarczasz i pogratulować bo Twój blog to jedno z moich ulubionych miejsc w internecie 🙂

Mianowicie, mam wątpliwość co do porównania IFFF i IAPD. Na początku może disclaimer: swój portfel buduję w połowie przez ETFy accumulating a w połowie distributing. Jest to próba pogodzenia dwóch podejść: z jednej strony chciałbym mieć bieżący cashflow by moja głowa lepiej się z tym czuła a z drugiej jestem świadomy minusów i nieefektywności podatkowej takich ETFów. 

3% mojego portfela stanowi właśnie IAPD. Więc mogę być troche nieobiektywny bo sam po analizie zdecydowałem się go użyć. IAPD daje Ci ekspozycję na Japonię (40%), Hong Kong (34%) i Australię (16%) podczas gdy IFFF to Chiny (38%) Taiwan (19%) Korea (16%) i Hong Kong (9%). Więc porównanie tych dwóch ETFów pod kątem ACCU vs DISTRIBUTING to trochę jabłka i gruszki.

Analiza samej Japonii (ticker EWJ +75% za ostatnie 10 lat) Hong Kongu (ticker EWH +50% za ostatnie 10 lat) Australia (EWA -3% za ostatnie 10 lat) pokazuje mniej więcej podobny performance do IAPD.

Niestety nie ma chyba ETFu nie-dywidendowego którego można by użyć bezpośrednio do tego porównania.

Kiedy rok temu podejmowałem decyzję o użyciu IAPD kierowałem się cyklicznością na rynkach finansowych. Ostatnie 10 lat to chyba za mało by uchwycić długie cykle wynikające z przepływów pieniądza między rynkami. Ale na pewno ostatnie 10 lat nie należało do Japonii i Australii. Taiwan, Chiny i Korea poradziły sobie znacznie lepiej.

Podsumowując: to, że IAPD wydaje się być underdogiem za ostatnie 10 lat mnie nie zniechęca i liczę na to, że w długim terminie przyjdą czasy Australii i Japonii 🙂 Chętnie usłyszę krytykę takiego myślenia bo może faktycznie powinienem jeszcze raz zastanowić się nad czym czy powinien być częścią mojego portfela.

Pozdrawiam

Ostatnio edytowano 1 miesiąc temu przez Kuba
Kamil

Cześć,

Co myślicie o takim podejściu, w którym jednocześnie kupujemy ETFy (za część transzy) wysoko dywidendowe, i jednocześnie ETF (albo pojedyncze spółki) na arystokratów dywidendowych – czyli relatywnie niska stopa dywidendy, natomiast bardzo duże tempo wzrostu, np: powyżej 10%.

ETFy wysoko dywidendowe mają zapewnić duży procent stopy dywidendy „tu i teraz”, natomiast w przyszłości (długim terminie) swoją moc pokażą prawdziwi arystokraci dywidendy z USA.

W miarę upływu czasu redukcja ETFów z wysoką stopą dywidendy na rzecz arystokratów.

Marcin

Czy będzie artykuł, który to objaśni (obrazowo) przykładową spółkę i dosłownie pokaże dlaczego warto w nią zainwestować?