W co inwestować podczas pandemii koronawirusa?

W co inwestować podczas pandemii koronawirusa?

Nadchodzą turbulentne czasy na rynkach finansowych.

Za kila dni minie 5 miesięcy odkąd opublikowałem artykuł “W co inwestować pieniądze w 2020 roku? 83 instrumenty finansowe“, w którym sugerowałem konstrukcję portfela inwestycyjnego na turbulentne czasy. Portfolio, które Tobie wtedy zaproponowałem będzie w tym tekście bazą do budowy “portfela antywirusowego”, gdyż nie zamierzam zmieniać proporcji instrumentów finansowych w nim zawartych ani trochę. Czytając ten artykuł dowiesz się w co inwestować podczas pandemii koronawirusa oraz jak zarządzać portfelem inwestycji w zależności od różnych scenariuszy rozwoju sytuacji. Miłej lektury!

Podcast

W skrócie

Choć w ostatnich tygodniach światowe giełdy trochę odbiły, nie sądzę by to odbicie potrwało o wiele dłużej. Zbudujemy więc dzisiaj stabilny portfel inwestycyjny na trudne czasy, który jednak zachowa pewien potencjał wzrostu w wypadku polepszenia koniunktury.

Obecna sytuacja na rynkach akcji

Zanim przejdę do opisywania przemyśleń i podzielenia się z Tobą moją strategią na 2020 rok warto by ocenić “ceny w supermarkecie z akcjami”. Z pewnością panika i spadki cen w ostatnich tygodniach dały niektórym inwestorom w kość, ale to samo w sobie nie oznacza, że akcje są tanie i powinieneś je już kupować. W tym podrozdziale ocenimy zmiany cen indeksów, które wystąpiły w ciągu ostatnich 12 miesięcy z podziałem na okres przed i w trakcie pandemii koronawirusa. Poza zmianami cen indeksów spojrzymy na średnie wskaźniki C/Z – Cena do Zysku (ang. P/E – Price to Earnings), by ocenić które indeksy są już relatywnie tanie, a które stale dość drogie.

Jak mocno wybrane indeksy światowe spadły dotychczas?

Uznajmy, że początkiem pandemii koronawirusa był 22 lutego 2020 r., kiedy Włochy ogłosiły pierwsze przypadki zakażeń COVID-19. Potwierdziły to rynki, które w tygodniu między 24 lutego 2020, a 28 lutego 2020 dosłownie runęły, a spadki były porównywalne do niesławnego “czarnego wtorku”, gdy w 1929 r. cena akcji z amerykańskiego Dow Jones spadła średnio o 11,73%. Mimo skali i dynamiki spadków, według mnie to dopiero początek recesji. Jest duża szansa na to, że w kolejnych miesiącach zobaczymy scenariusz podobny do tego z roku 2008, gdy indeks Dow Jones stracił nawet 50% wartości (z 14 000 do 7 600 punktów). Oto jak wybrane światowe indeksy radziły sobie w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy:

W co inwestować pieniądze w czasach pandemii koronawirusa - jak radzą sobie indeksy?

W celu zwiększenia czytelności wykresu w kolejnym paragrafie podzielę te 12 miesięcy na dwa niezależne okresy. Będzie to czas przed koronawirusem (01/04/2019 – 22/02/2020) oraz ten w trakcie trwania pandemii (23/02/2020-31/03/2020), a zmiany wartości indeksów przedstawię w tabelce.

Kto stracił najwięcej?

Oto jak wybrane indeksy giełdowe (czyli zbiory reprezentatywne akcji z wybranego rynku) zmieniły swoją wartość w ciągu 12 ostatnich miesięcy, podzielonych na różne przedziały czasowe:

Zauważ, że z opisanych indeksów to warszawski WIG “oberwał” najbardziej. Czy to dlatego, że był relatywnie najdroższy? Nic bardziej mylnego, gdyż w chwili, gdy piszę ten tekst współczynnik C/Z WIG wynosi 8,86 podczas gdy wskaźnik ten dla S&P500 osiąga wartość 19,45. Oznacza to w wielkim uproszczeniu, że inwestycja w przeciętną spółkę z polskiego indeksu zwróci się inwestorowi po niecałych 9 latach, a zakup średniej spółki amerykańskiej po niecałych 20 latach. Czysto technicznie inwestycja w polskie akcje z indeksu WIG wydaje się rozsądniejsza od inwestycji w akcje amerykańskie, ale jest zbyt wcześnie, by wyrokować. Porównamy teraz współczynniki C/Z i C/WK dla wyżej wymienionych indeksów giełdowych.

Które indeksy giełdowe są relatywnie tanie?

W idealnym świecie, w którym inwestorzy kierowaliby się jedynie logiką w sytuacjach kryzysowych najdroższe produkty taniałyby najmocniej. W rzeczywistym świecie tak jednak nie jest. Dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z giełdą i jeszcze nie słyszeli o wskaźnikach C/Z ani C/WK zamieszczam ich swoje własne, proste wytłumaczenie. Skrótowo: C/Z mówi nam w ile lat przy obecnych zyskach zwróciłaby nam się inwestycja w akcje spółki, a C/WK porównuje wartość giełdową spółki z jej wartością księgową (bliską wartości rzeczywistej jej aktywów). W obecnych czasach ocenia się, że spółka jest tania, gdy jej C/Z jest niższe od 12, a C/WK w okolicy 1, choć wszystko zależy od gałęzi gospodarki, w której operuje. Przykładowo spółki high-tech nie potrzebują wielu aktywów, by generować bardzo dużo gotówki, stąd ich wskaźnik C/WK sięga astronomicznych wartości 10, a niekiedy nawet 100. Po pełną definicję odsyłam Cię do tego i tego artykułu na Stockwatch.pl. Oto wskaźniki dla wybranych indeksów:

Pamiętaj, że są to wskaźniki dla całych indeksów, czyli dziesiątek, a czasami setek spółek. Indeksy budowane są zwykle wagowo, więc w indeksie 100 spółek najmniejsza z nich często będzie brana pod uwagę z wagą mniejszą niż 1/100 (jedna setna). Jak rozumieć te wartości liczbowe? Znowu uproszczając do bólu i niepotrzebnie nie wchodząc w szczegóły: C/Z w okolicy 15 uważane jest dla większości branż jako “normalne” zaś takie poniżej 10 często traktowane jest jako “okazja inwestycyjna”. Jeśli chodzi o wskaźnik C/WK to jeśli jest on większy od 1, spółka jest wyceniana wyżej niż suma jej aktywów. Z drugiej strony C/WK poniżej 1 oznacza, że spółka lub indeks może być niedoszacowany.

Nie dość, że polski indeks WIG spadł najmocniej z tych z zestawienia to wygląda on na najbardziej niedoszacowany z tych tutaj opisanych. Nie znaczy to oczywiście, że za parę miesięcy nie będzie jeszcze taniej, więc póki co zalecam cierpliwość. Przejdziemy teraz do części właściwej tekstu, czyli opisu portfela i doboru przykładowych składników, które mogą dobrze przetrzymać wartość przy epidemii koronawirusa, czekając na prawdziwe okazje na giełdzie.

Scenariusze rozwoju obecnego kryzysu

Scenariusze ekstremalne

Niezależnie czy stawiasz na scenariusz optymistyczny czy pesymistyczny powinieneś przemyśleć swoją strategię inwestycyjną na nadchodzący rok. W zależności od scenariusza, który się wydarzy opcją optymalną będzie co innego, ale mało kto potrafi przewidzieć co dokładnie się wydarzy. Moi znajomi inwestorzy zwykle wierzą w coś pomiędzy tymi dwoma scenariuszami:

  • Scenariusz skrajnie optymistyczny: gospodarka kraju otwiera się najpóźniej 1 maja 2020 r., a skala zwolnień sięga maksymalnie 500 000 Polaków. Stopa bezrobocia rośnie z 5,5% do około 8%, ale jedynie tymczasowo, bo już od czerwca gospodarka wstaje z kolan. Szczepionka na koronawirusa zostaje wynaleziona i szybko rozdystrybuowana do wszystkich potrzebujących. Dynamika PKB w stagnacji, ale nie spada. Giełdy jeszcze trochę spadają, ale do końca roku odbijają do poziomu z lutego 2020 r. Szanse na wystąpienie tego scenariusza oceniam na jakieś 2%.
  • Scenariusz skrajnie pesymistyczny: gospodarka kraju pozostaje zamknięta aż do 1 września 2020 r., a skala zwolnień sięga 2 500 000 Polaków. W efekcie stopa bezrobocia wzrasta z 5,5% do do prawie 20%. Przerwany zostaje cały łańcuch dostaw, a dynamika PKB spada w skali roku o 10%, cofając nas gospodarczo do roku 2017. Światowe giełdy spadają jeszcze o średnio 40-50%, notując swoje minima w październiku-grudniu 2020. Szanse na taki scenariusz oceniam na jakieś 10%.

Scenariusz realistyczny

Jaki scenariusz wydaje mi się najbardziej prawdopodobny? Coś pomiędzy powyższymi, ale bliższe opcji skrajnie pesymistycznej. Jestem niemal przekonany, że giełdy jeszcze nie zdyskontowały skali recesji gospodarczej, która może nastąpić, więc tekst ten napiszę z myślą o kontynuacji spadków o nieznanej mi skali. Często w komentarzach powtarzam, że nie mam szklanej kuli, ale moje doświadczenie, intuicja oraz liczby płynące z rynków sugerują kontynuację spadków na rynkach akcji. Czy mój portfel mimo to jest gotowy na inny scenariusz, np. wzrostowy? Jak najbardziej! Zauważ, że w listopadzie 2019 r. posiadałem te same instrumenty finansowe choć nie miałem pojęcia, że wkrótce wystąpi pandemia groźnego wirusa. Jeżeli nastąpią wzrosty to spora część portfela poszybuje w górę z całym rynkiem. Przejdźmy więc do opisu jego struktury, poszczególnych składowych i wyników inwestycyjnych z ostatnich 40 dni.

Mój portfel inwestycyjny. Jego opis i wyniki

Z czego składa się moje portfolio?

Myślę, że żaden blogger nie powinien próbować doradzić czytelnikom w co inwestować podczas pandemii koronawirusa bez podzielenia się składnikami swojego portfolio. Gdy nie tak dawno temu, bo w październiku 2019 r. zacząłem pisać ten blog zależało mi przede wszystkim na transparentności, jasności przekazu i konsekwencji. Z tego powodu moją sugestią na dobry portfel inwestycyjny będzie portfel o identycznych częściach składowych, które zasugerowałem Ci w moim listopadowym wpisie “W co inwestować pieniądze w 2020 roku? 83 instrumenty finansowe“. Mowa tu o następującym portfelu, którego podstawy opisałem w historycznym już artykule:

W co inwestować pieniądze w czasach pandemii koronawirusa - portfel sugerowany

Jak ostatnio radzi sobie mój portfel?

W okresie początkowej “koronawirusowej” paniki (21/02/2020-31/03/2020) osiągnąłem następujące wyniki inwestycyjne na poszczególnych składowych portfela:

  • (35% portfolio) Akcje z sWIG80 : -19%, czyli -6,6% w skali portfela
  • (20% portfolio) Obligacje korporacyjne: -4%, czyli wpływ -0,8% na cały portfel
  • (20% portfolio) ETF-y surowcowe: +8%, czyli wpływ +1,6% na całość portfela
  • (15% portfolio) ETF-y obligacji skarbowych: +3,6%, czyli +0,5% w skali portfela
  • (10% portfolio) gotówka (w 3 walutach): +4% (wobec złotego), czyli +0,4% w skali portfela
  • [100% portfela] -4,9% w ciągu pierwszej fali paniki wywołanej koronawirusem.

Prawie 5 procent w dół w ciągu 40 dni. Nie brzmi to najlepiej, prawda? Niekoniecznie! W perspektywie: gdybym posiadał portfel samych akcji w równych proporcjach złożony z indeksów S&P500, DAX oraz WIG, osiągnąłbym wynik -27%. Żeby być z Tobą fair, drogi czytelniku, w przypadku gdy indeksy akcji podniosą się z kolan portfel złożony z samych akcji wystrzeli w gore o wiele bardziej niż mój. Przypominam jednak, że nie szukam przygód, a stabilnej ścieżki mnożenia swoich środków przez kolejne 30, a jak żywotność dopisze, nawet 50 lat. Dodatkowo, jak przeczytasz w dalszej części tekstu, jestem gotowy zmienić proporcje składników portfela jak tylko indeksy akcji stanieją jeszcze bardziej. Tymczasowa strata równa 5% wobec indeksów, które spadły średnio pięciokrotnie więcej oznacza, że mój portfel nie oberwał tak mocno jak niektóre inne, więc jestem całkiem zadowolony. Teraz pokażę Tobie jak z czasem zmieniałem proporcje jego składników.

Jak zarządzam składnikami portfela?

Na początku 2018 r. miałem trochę więcej czasu na inwestowanie, więc stawiałem na pojedyncze spółki o wysokim potencjale, głównie z NewConnect. Pomimo stagnacji na WIG i WIG20 i spadków indeksu mini-biznesów, jakim jest NCIndex moje portfolio radziło sobie wtedy całkiem nieźle. Jednocześnie dynamicznie wzrastał współczynnik C/Z indeksu największych amerykańskich spółek S&P500. Wynosił on wtedy między 21, a 24, czyli o wiele wyżej niż defensywny inwestor jest skłonny do zakupów (przedział C/Z około 13-16). To oraz niepewność związana z ewentualnym konfliktem na linii USA – Chiny spowodowało, że zacząłem sprzedawać akcje ryzykownych spółek w sposób następujący:

W co inwestować pieniądze w czasach pandemii koronawirusa - zmiany w moim portfelu inwestycyjnym

Największą różnicą między rokiem 2018, a moim obecnym portfelem inwestycji jest eliminacja udziałów spółek z indeksu najmniejszych (NCIndex) i przejście na bezpieczniejsze ETF-y. Drugą znaczną różnicą była stopniowa redukcja obligacji korporacyjnych, ale zastrzegam, że nie sprzedawałem ich przed osiągnięciem dojrzałości. Konsekwentnie redukowałem udział w obligacjach tylko, gdy firmy skupowały obligacje (oddawały mi moje pieniądze), a ja za te środki kupowałem inne instrumenty finansowe. W ten sposób zarządzałem portfelem w czasach przed korona-kryzysem.

Ile przepływów generuje mój portfel?

Niektórzy powiedzą, że mój obecny portfel jest nudny, bo prawie brak w nim spekulacyjnego elementu. Ja cenię ten portfel za to, że generuje w trudnych czasach sporo wolnej gotówki. Oczywiście w czasach koronawirusa niektóre firmy nie wypłacą dywidend, a inne nie skupią swoich obligacji, stąd selekcja musi być bardzo staranna. W normalnych warunkach cały portfel generował stopę około 6% brutto rocznie z samych dywidend i odsetek. W nadchodzących miesiącach może być różnie, ale spodziewam się spadku do maksymalnie 4-5% brutto. Oznacza to, że jeśli wystąpi załamanie, a akcje będą sprzedawane za bezcen ja będę miał gotówkę, by je kupić od panikujących inwestorów. Oto mój schemat działania na przetrwanie koronawirusa:

W co inwestować pieniądze w czasach pandemii koronawirusa - strategia portfolio inwestomat

Co zrobię w zależności od rozwoju sytuacji?

Oto co zamierzam zrobić w zależności od rozwoju sytuacji:

  • Pandemia koronawirusa jakimś cudem skończy się w Polsce i na świecie przed 1 maja 2020 roku. Upewniam się, że 30-45 dniowy przestój w gospodarce nie wywołał kryzysu i stopniowo przenoszę środki z ETF-ów do bardziej ryzykownych aktywów. Jeśli rynek w USA będzie dalej na poziomie C/Z powyżej 20 to celuję raczej w rynki wschodzące.
  • Koronawirus blokuje gospodarkę jeszcze na parę miesięcy. Nie będę nic sprzedawał, ani kupował, a jedynie poobserwuję sytuację. We wrześniu dojrzewa (kończy się) większość moich obligacji korporacyjnych, więc gotówka i tak do mnie spłynie. Za parę miesięcy zacznę stopniowo skupować taniejące akcje niemieckich i amerykańskich spółek dywidendowych.
  • Pandemia koronawirusa trwa aż do września-października. Bezrobocie wzrasta z 5,5% do 20% lub więcej, a spadki na giełdzie sięgają 70-80% w porównaniu ze styczniem tego roku. W tej sytuacji czytam raporty spółek i gdy, pomimo gorszych ich wyników w kwartale I i II 2020 współczynnik C/Z w USA spada poniżej 12 zaczynam skupować akcje. Skąd wezmę pieniądze? Sprzedam ETF-y i obligacje. “Kupuj, gdy leje się krew” mawiają :).

Choć w mojej strategii jest mały element tzw. market-timingu czyli próby znalezienia dna to jest ona oparta bezpośrednio na fundamentach spółek, czyli ich wynikach finansowych i cenach na giełdzie. Pojawią się dobre okazje? Zaczynam skupować akcje. Wszystkie media głoszą, że to koniec rynków akcji? Kupuję jeszcze więcej. Tyle o mnie. Spróbuję Ci teraz doradzić, co możesz zrobić w zależności od składu Twojego portfela inwestycyjnego.

Podoba Ci się? Polub Inwestomat na Facebooku!

W co inwestować podczas pandemii koronawirusa?

W podobnych sytuacjach zawsze zalecam ostrożność (ja w ogóle jestem dość ostrożnym inwestorem) i trzymanie się z dala od rynków akcji. Nie oznacza to, że musisz sprzedawać posiadane udziały w spółkach, po prostu upewnij się, że część środków trzymasz w mniej zmiennych aktywach. Czym więc są te mniej zmienne aktywa?

Inwestuj w metale szlachetne

Nie sądziłem, że to kiedykolwiek napiszę, ale właśnie to zrobiłem. Gdybyś mnie spytał rok temu o metale szlachetne odpowiedziałbym, że się na nich nie znam. Tak naprawdę niewiele się zmieniło, poza tym, że zagraniczne ETF-y na złoto i srebro stały się ostatnio dostępne w kilku domach maklerskich, np. w mBanku. Jeśli jeszcze nie masz konta maklerskiego polecam wpis “Inwestycyjny wstęp (3/6) – Jak założyć rachunek maklerski?“, w którym krok po kroku tłumaczę proces jego zakładania. Dlaczego akurat złoto? Cóż, może i nie oferuję astronomicznych stóp zwrotu, ale świetnie pokonuje inflację oraz często zachowuje się jakby było negatywnie skorelowane z indeksem akcji. Chociaż konsensus środowiska inwestorów zgadza się do braku zależności między aktywami to tę relację dobrze prezentuje poniższy wykres:

W co inwestować pieniądze w czasach pandemii koronawirusa - złoto

Wykres ukazuje przebieg relacji złota do dolara (XAUUSD, kolor niebieski) oraz przebieg wartości indeksu S&P500 (SPX, kolor pomarańczowy) w ciągu ostatnich 10 lat. Złoto przez większość okresu zachowywało się bardzo stabilnie, choć jego wartość spadała zwykle przy początkach hossy na giełdzie. W roku 2019 i 2020 zaczęło rosnąć z uwagi na przewartościowane udziały spółek i chęć ucieczki inwestorów do czegoś bezpiecznego. Mimo ostatnich wzrostów cen złota polecam, byś w trudnym okresie pandemii koronawirusa trzymał w nim chociaż część swoich środków.

Przykładowe ETF-y na złoto i srebro

Jeśli masz konto maklerskie w mBanku to na tej stronie znajdziesz wykaz dostępnych zagranicznych ETF-ów w formie pdf.  Jeśli pierwsze słyszysz o funduszach pasywnych, zachęcam Cię serdecznie do przeczytania serii, którą im na blogu poświęciłem. Zacznij od przeczytania wpisu “ETF (1/6) – Co to są fundusze ETF i dlaczego warto w nie inwestować?“, który rozpoczyna serię. W momencie pisania tego tekstu mBank oferował następujące ETF-y surowcowe:

W co inwestować pieniądze w czasach pandemii koronawirusa - ETF-y metale szlachetne

Osobiście posiadam 20% środków w dwóch z tych ETF-ów. Polecam kupować szczególnie te z replikacją fizyczną oraz wysokimi aktywami i niską opłatą za zarządzanie. O tym za pomocą jakich kont w Polsce kupisz ETF-y przeczytasz we wpisie “ETF (3/6) – Jak kupić ETF? Porównanie ofert, kont i możliwości“.

Chcesz zacząć inwestować i potrzebujesz konta maklerskiego? 

Zagubiony? Napisałem dla Ciebie instrukcję zakładania i obsługi eMaklera.

Kup trochę obligacji skarbowych

Do wyboru masz bezpośrednią inwestycje w obligacje skarbowe lub zakup ETF-ów obligacji skarbowych. Jeśli wybierasz pierwszą opcję to poczytaj o ofercie polskich obligacji skarbowych na tej stronie. Osobiście polecam obligacje 4-letnie ze względu na ich indeksowanie inflacją, która ostatnio jest znacznie wyższa od stóp procentowych, ale wybór należy do Ciebie. Jeśli chodzi o ETF-y obligacji to mBank posiada w swojej ofercie następujące instrumenty:

W co inwestować pieniądze w czasach pandemii koronawirusa - ETF-y obligacje skarbowe

Zasada wyboru taka jak zawsze: jak najniższa opłata za zarządzanie, jak najbezpieczniejsza waluta notowań i jak najwyższe aktywa funduszu. Zanim kupisz koniecznie “prześwietl” fundusz np. na stronie Bloomberga, przykład dla IUSM. Obserwuj przebiegi zmian cen, sprawdź wysokość dywidend funduszu (wypłacane są dzięki odsetkom z obligacji, które posiadają) i podejmij decyzję. Raczej unikaj obligacji państw mniej rozwiniętych, bo państwa też bankrutują.

Szukaj okazji wśród spółek, które poradzą sobie dobrze w kryzysie

W tym temacie napiszę niedługo osobny artykuł. Jeśli jeszcze nie czytałeś artykułu o polskich spółkach dywidendowych to serdecznie polecam nadrobić: “W które akcje warto inwestować w 2020 roku? Najwyższe dywidendy GPW“. Jak na ironię opublikowałem ten wpis dokładnie przed spadkami na rynkach akcji wywołanymi koronawirusem, ale nie traci on swojej aktualności. Spółki o stabilnej polityce dywidendowej i mocnym bilansie (jak najmniej zobowiązań, jak najwięcej gotówki) będą podczas kryzysu sprzedawane w promocyjnych cenach. Z tego powodu polecam Ci trochę rozejrzeć się na giełdach, bo wiele ze spółek z zestawienia staniało nawet o 50% od czasu napisania tego tekstu. Kolejnym ciekawym tekstem, który może Cię zainteresować jest “Które branże na giełdzie mają szansę wygrać z koronawirusem?“, gdzie podsumowuję indeksy na polskiej giełdzie, które mogą w obecnej sytuacji stracić najmniej.

Co z inwestycją w mieszkania na wynajem?

Inny z moich wpisów, czyli “Kiedy ceny mieszkań w Polsce zaczną spadać?” zawiera dokładną analizę obecnej sytuacji na rynku mieszkaniowym oraz jej prognozę na przyszłość. Uważam, że nadejdzie jeszcze czas na zakup mieszkania, ale cierpliwy inwestor powinien jeszcze zaczekać. Stopy zwrotu z inwestycji w mieszkanie to przy obecnych cenach jakieś 7% brutto rocznie, a w obecnym czasie, gdy rynek najmu krótkoterminowego praktycznie nie istnieje ten odsetek spada do jakiś 4-5% brutto rocznie. Zamiast wydawać teraz pieniądze na mieszkanie poczekaj do spadku cen, który nastąpi, gdy nadmiar mieszkań trafi na rynek wtórny. O powodach ku tej tendencji przeczytasz we wpisie “Jak koronawirus wpłynie na polski rynek nieruchomości?“.

Zostaw sobie jak najwięcej gotówki

Ostatnia i chyba najważniejsza rada: jeśli możesz zostaw sobie jak najwięcej gotówki na prawdziwe przeceny na rynkach akcji. Pamiętaj, że nie ma na Tobie presji, więc zamiast pytania “w co inwestować podczas pandemii koronawirusa?” może powinieneś zadać sobie pytanie “kiedy?”. Niektórzy polemizują, że rynki niedawnymi zniżkami sięgającymi do 30% dla indeksów, a nawet 60% w przypadku pojedynczych spółek zdyskontowały już nadchodzący kryzys, ale ja się z tą tezą nie zgadzam. Nie można zdyskontować tego, czego nikt nie umie przewidzieć, a szansa na o wiele tańsze akcje w dalszej części roku jest bardzo wysoka. O tym, że inwestorzy spodziewają się głębszej recesji mówi m.in. indeks strachu i chciwości przygotowany przez CNN:

Wielu mawia “kupuj, gdy inni się boją“, ale według mnie jest za wcześnie na zakupy. Czytając raporty o drastycznie rosnącym bezrobociu w Stanach jestem zdania, że najgorsze dopiero przed nami. Zwłaszcza, że skala spadków była póki co o wiele niższa niż w kryzysie z 2008 r. a wskaźniki przemysłowe niektórych krajów już wyglądają tragicznie.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że tekst, który właśnie przeczytałeś przybliżył Ci moje portfolio na czas kryzysu, który być może nadejdzie. Koronawirus zaskoczył wszystkich tych, którzy zbyt wiele nadziei pokładali w rynkach akcji, a odniósł nieznaczny efekt na portfele ostrożnych inwestorów. W zależności od czasu trwania pandemii część akcyjna mojego portfela poradzi sobie lepiej lub gorzej, ale z pewnością będę miał gotówkę, by ruszyć na zakupy, gdy ludzi dosięgnie największa panika. O tym kiedy (według mnie) to nastąpi na pewno będę pisał na blogu, więc zapraszam do polubienia mojego fanpage’a na Facebooku i zapisania się do newslettera (box poniżej). Dzięki, że ze mną jesteś i zapraszam do dyskusji w komentarzach!

Zachęcam też do przeczytania wpisu “Jak ochronić oszczędności przed inflacją?“, w którym zestawiam metody pokonywania inflacji. Jest to odpowiedni tekst dla tych, którzy nie mają czasu na inwestowanie, a chcieliby spać spokojnie, nie martwiąc się na inflacyjny spadek wartości polskiego złotego. Więcej o tym jak dywersyfikować portfolio geograficznie przeczytasz z kolei w artykule “Inwestycyjny wstęp (6/6) – Światowe rynki finansowe“, do którego lektury Cię serdecznie zachęcam. W roku 2020 bardziej istotnym niż kiedykolwiek jest nie wkładanie jaj do jednego koszyka, a rozdzielenie ich nie tylko między różne klasy aktywów, ale też po całym świecie.

Bądź na bieżąco. Zero spamu, maksimum treści:

Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

5 6 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
15 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze