ETF (6/6) – Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów?

ETF (6/6) – Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów?

10 skutecznych portfeli inwestycyjnych z ETF-ów dla każdego.

Tym razem będzie sporo konkretów także przygotuj się. Po pięciu wpisach, w których koncentrowałem się głównie na teorii funduszy pasywnych nadeszła pora na trochę praktyki. Obiecuję, że “trochę” to w tym przypadku mało powiedziane, a serię o ETF-ach na moim blogu zakończymy z prawdziwym przytupem. Inwestując w fundusze pasywne każdy z Nas będzie miał w tym nieco odmienny cel. Niektórzy dążyć będą do maksymalizacji wzrostu wartości swojego portfela, inni zechcą wykorzystać ich potencjał dywidendowy, osiągając możliwie duże okresowe wypłaty, a jeszcze innym wystarczy możliwość ucieczki przed inflacją. Niezależnie do której grupy zaliczasz się Ty, z pewnością chcesz przede wszystkim kontrolować swoje finanse i nigdy nie ryzykować więcej niż jesteś w stanie sobie na to pozwolić. W tym wpisie pokażę Ci zatem jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów, wykorzystując ich dwie największe zalety, czyli szeroką dywersyfikację aktywów i ich niskokosztowość. W efekcie przedstawię Ci 10 ciekawych portfeli, spośród których na pewno znajdziesz coś dla siebie lub wedle własnego uznania dostosujesz jeden z nich do swoich potrzeb. Sporo już wiesz o ETF-ach, więc nadeszła pora byś przekuł teorię w praktykę i poznał metody na prowadzenie portfeli inwestycyjnych bazujących na funduszach pasywnych ETF.

Podcast

W skrócie

W tym artykule znajdziesz dokładne opisy dziesięciu różnych portfeli inwestycyjnych o jednej wspólnej charakterystyce. Cała dziesiątka będzie się bowiem opierać wyłącznie na ETF-ach. Tą serię wpisów dedykowałem osobom, które mają środki, choć niekoniecznie czas na inwestowanie i nie inaczej będzie z jej konkluzją, czyli wpisem, który właśnie czytasz. Skoro pojedyncze ETF-y mają w portfelach często setki, a nawet tysiące różnych instrumentów finansowych to budując z nich portfel nie musimy już dywersyfikować tak bardzo, o czym spróbuję Cię zaraz przekonać.

Podstawowe zasady prowadzenia portfela

Zanim przejdziemy do sedna wpisu pragnę wyjaśnić Ci w jaki sposób prowadzi się każdy z portfeli, które tu opisałem i jaki rodzaj inwestora będzie nimi operował najlepiej. Zacznijmy od tego drugiego, aby każdy z Was mógł szybko zweryfikować czy ten wpis w ogóle jest przeznaczony dla niego oraz czy znajdzie tu coś ciekawego dla siebie. Kto według mnie powinien interesować się budowaniem portfela złożonego z samych funduszy pasywnych?

Komu polecam portfel z samych ETF-ów?

Oto sugerowane parametry modelowego inwestora w ETF-y:

  • Czas. Zabrzmi to dziwnie, ale decydując się na portfel złożony z samych ETF-ów nadmiar czasu będzie Twoim przeciwnikiem. Dlaczego? Otóż inwestowanie w fundusze pasywne powinno być naprawdę takie, jak sugeruje ich nazwa, a szukający przygód spekulanci nie znajdą w nim niczego pociągającego. Jedna godzina na miesiąc, a nawet na kwartał w zupełności wystarczy do sprawnego zarządzania portfelem ETF.
  • Okres inwestycji. Pamiętaj, że wszystkie sugerowane w tym artykule ETF-y mają ekspozycję na rynki zagraniczne, a więc kupując je wystawiasz się na ryzyko walutowe. Jeżeli Twój okres inwestycji jest krótszy od 10 lat to stanowczo odradzam inwestowanie więcej niż 20-25% swojego majątku w jeden z takich portfeli. Jeśli budujesz portfel na lata to w ciągu dekady inwestowania prawie na pewno trafisz na dobry moment do wyjścia z inwestycji po korzystnym kursie walutowym wobec złotówki. Pamiętaj też o unikaniu kupowania ETF-ów na tzw. “walutowych maksimach”, czyli blisko historycznych maksimów kursu waluty lub walut obcych, w których dany fundusz ETF inwestuje.
  • Pieniądze. Inwestowanie w zagraniczne ETF-y warto rozpocząć od kwoty około 25 000 złotych, planując corocznie dokładać podobną sumę. Nieprzypadkowo podana przeze mnie kwota jest dosyć bliska limitowi wpłat na IKE i IKZE, bo właśnie przy użyciu tych kont sugeruję zacząć przygodę z ETF-ami, zwłaszcza tymi wypłacającymi dywidendy (ang. distributing).
  • Mentalność “kup i trzymaj”, raczej niż “kup i sprzedaj” oraz “kupuj partiami, niezależnie od ceny i w określonych odstępach czasu”, prędzej niż “spróbuj znaleźć dołek i kupić jak najtaniej”.
  • Potrzeba kontroli również będzie w inwestowaniu ETF-owym Twoim przeciwnikiem. Im rzadziej będziesz sprawdzał kurs/stan swoich inwestycji, tym lepiej poradzisz sobie jako inwestor pasywny. Najlepszym sposobem na uniknięcie pokusy nadmiernego reagowania jest brak świadomości sytuacji (serio!).
  • Skłonność do ryzyka nie jest tutaj bardzo istotna, gdyż prezentowane portfele będą obarczone zróżnicowanym ryzykiem inwestycyjnym. Pierwsze trzy będą tylko trochę bardziej ryzykowne od lokat bankowych, zaś te ostatnie tak bardzo, że aż strach je wybrać ;).

Wybór konta do inwestowania w ETF-y

Napisałem już na ten temat bardzo obszerny artykuł zatytułowany “ETF (3/6) – Jak kupić ETF? Porównanie ofert, kont i możliwości“, więc żeby nie dublować treści jedynie wspomnę o wnioskach z niego płynących w kontekście budowania portfela. Wszystkie portfele poza dziesiątym, będącym dosyć specjalnym dodatkiem, dedykowanym jednemu z moich najwierniejszych czytelników, zbudujesz inwestując przy pomocy konta eMakler będącego rozszerzeniem eKonta z oferty mBanku. Jeśli moje wpisy są dla Ciebie pomocne, a jeszcze nie masz konta maklerskiego to będę wdzięczny jeśli założysz eKonto z mojego linku polecającego.

Szerokość oferty to jedno, ale nie bagatelizuj też trudności rozliczenia podatkowego związanego z ETF-ami. W poprzednim wpisie z tej serii, czyli ETF (5/6) – Jak rozliczyć podatek z ETF-ów? Zyski i dywidendy przekazałem Ci całą swoją wiedzę w temacie rozliczenia podatkowego zysków z funduszy pasywnych, a płynie z niej jeden ważny wniosek. Jeżeli chcesz inwestować naprawdę pasywnie to konto w polskim domu lub biurze maklerskim oszczędzi Ci godzin własnoręcznego rozliczania podatku z zysków ze sprzedaży jednostek ETF-ów. Dodatkowo, zakładając konto w instytucji oferującej również maklerskie IKE i IKZE będziesz mógł inwestować w ETF-y wypłacające dywidendy nie martwiąc się kłopotliwym rozliczeniem podatku z nimi związanego. To znaczne uproszczenie dla inwestora defensywnego (a może nawet leniwego?), czyli takiego jak ja.

Wybór rodzaju ETF-ów

Analogicznie jak w przypadku inwestowania bezpośredniego, czyli własnoręcznego wybierania akcji i obligacji, inwestowanie w ich “koszyki”, jakimi są ETF-y będzie wiązać się z dokonaniem wyboru. Warto mieć świadomość tego, że niektóre aktywa zachowują się bardziej zmiennie (mniej przewidywalnie) od innych. Z tego powodu powinieneś dokładnie przesiać aktywa, a potem je ze sobą w odpowiednich proporcjach zmiksować w zależności od Twojej tolerancji na ryzyko . Historycznie instrumenty finansowe o stałym dochodzie (ang. fixed income securities) oferowały raczej stabilność cen oraz wypłat odsetek, a akcje (ang. stocks lub equities) potencjał wzrostu, ale też zwiększone ryzyko. Ciężko powiedzieć co dokładnie stanie się z rynkami kapitałowymi w ciągu najbliższych 2-3 lat, ale natura aktywów raczej pozostanie niezmienna. Przedstawiłem tą zależność potencjalnego zysku do ryzyka na poniższym diagramie:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Klasy ETF

Od razu zastrzeżenie: wartości procentowe na osi odciętych (osi x) wykresu nie oznaczają stóp zwrotu, a już na pewno nie rocznych stóp zwrotu z inwestycji. Zarówno zysk (oś x), jak i ryzyko (oś y) to tylko poglądowe wartości, które miały zaznaczyć relatywne różnicę między poszczególnymi instrumentami finansowymi. Z pewnością nie zdziwi Cię niemal liniowa zależność między zyskiem, a ryzykiem, więc nie wymaga ona komentarza. Coś co chciałbym poruszyć to wielkość punktów (kół), która obrazuje potencjał dywidendowy każdego z rodzajów funduszy.

Trzecim wymiarem na wykresie jest właśnie potencjał do wypłaty dywidend poszczególnych funduszy ETF. Narysowałem go, oceniając głównie fundusze rezydujące w Europie i zastrzegam, że np. REIT-y (ang. Real Estate Investment Trust) ze Stanów Zjednoczonych zaznaczone byłyby znacznie większym punktem niż te z Europy. Wykres ten jest jedynie poglądowy i użyteczny tylko dla Ciebie, jako inwestora polskiego, więc nie używałbym go “zawsze i wszędzie”, ale tylko poglądowo na potrzeby wpisu, abyś zrozumiał z czym będziesz miał do czynienia już za chwilę.

Decyzja o bilansowaniu proporcji ETF-ów

Bilansowanie lub równoważenie proporcji portfela (ang. portfolio rebalancing) uważane jest jako największa zaleta robo-doradców. Tak naprawdę równoważenie proporcji portfela inwestycji jest podstawą prowadzenia każdego portfela inwestycji (nie tylko ETF-ów) i to nie bez powodu. W średnio-długim terminie (dajmy na to kilku lat wzwyż) akcje będą zawsze o wiele bardziej zmienne od obligacji (w obydwie strony). Załóżmy, że inwestor kupił 1 stycznia 2015 r. dwa ETF-y: obligacji antyinflacyjnych rządu Stanów Zjednoczonych oraz akcji globalnych oparty o indeks MSCI World (pisałem o nim więcej we wpisie “Inwestycyjny wstęp (6/6) – Światowe rynki finansowe“). Porównajmy teraz przebiegi wartości 1000 dolarów, które inwestor zainwestował równolegle w takie dwa ETF-y z rodziny iShares:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - proporcje

Zwróć uwagę na dwukolorowe koła, którymi oznaczyłem proporcje aktywów w portfelu inwestora. Nie wykonywał on żadnego bilansowania, a więc akcje przez większość czasu były i są dominującym aktywem w jego portfolio. “To chyba dobrze skoro rosną bardziej dynamicznie od obligacji” – pomyślisz. No, nie do końca, co świetnie obrazuje spadek z marca 2020 r. “Ale akcje dalej poradziły sobie w 5-letnim okresie lepiej!” – pojawi się w Twojej głowie. Owszem, ale w okresie tych 5 lat nie nastąpił żaden spadek rzędu tych z 2000 r. lub 2008 r., a potencjalny wpływ tak wielkiego spadku na portfel inwestora wyjaśnię Ci na przykładzie:

  • Inwestor A, inwestując swoje 2000 dolarów, zakłada sobie corocznie posiadać w portfelu 50% akcji i 50% obligacji. Akcje rosły bardzo szybko, więc zapomniał on o bilansowaniu portfela. Gdy po 3 latach inwestowania wartość jego akcji rośnie dwukrotnie, uświadamia sobie, że nagle stał się posiadaczem portfela 63% akcji i tylko 37% obligacji (zakładamy, że obligacje płaciły ok. 5% odsetek rocznie, które natychmiast w nie reinwestował). Pozostawienie tej proporcji jest tak kuszące, że postanawia dalej nie równoważyć portfela, licząc na dalsze zyski na akcjach. W czwartym roku inwestowania następuje nagle spadek wartości akcji o 80%. Inwestor kończy z wynikiem na portfelu -19% w cztery lata, choć po trzecim roku był aż 58% na plusie!
  • Starszy brat inwestora A, inwestor B zakłada sobie podobne proporcje portfela, ale postanawia co roku równoważyć portfel, by wracać do 50/50 w styczniu każdego roku. Załóżmy, że obie składowe w jego portfelu rosły nominalnie tak samo w każdym roku, czyli przynosiły ok. 26% wzrostu w przypadku akcji i 5% w przypadku obligacji. Jedyną różnicą było to, że inwestor wracał do portfela w styczniu każdego kolejnego roku i równoważył jego proporcje do 50/50. Oto jak wyszedł na swoim inwestowaniu, gdy czwartego roku rynek akcji załamał się o 80%:

Z jednej strony -4% nie jest wspaniałym wynikiem inwestycyjnym jak na 4 lata inwestowania, a z drugiej jest to o 15 punktów procentowych więcej niż -19%, które zanotował jego brat – inwestor A. Rzecz jasna, istnieją setki scenariuszy, w których inwestor A ratuje swój kapitał akcyjny (stop-loss, hedging przez “shortowanie” indeksu), wychodząc na tym o wiele lepiej niż inwestor B. Przeciwnicy pomysłu bilansowania portfela zauważą też, że inwestor A ma po czwartym roku w akcjach 400 dolarów wobec 308 dolarów, które ma w nich chwilowo inwestor B, więc składowa ta szybciej urośnie po kryzysie. Nie zapominaj więc, że inwestor B corocznie bilansuje swój portfel, więc po 4 roku będzie miał po 963 dolary zarówno w akcjach jak i obligacjach, dając tej pierwszej składowej ogromny potencjał do pokryzysowych wzrostów. W jaki sposób można w praktyce dokonywać równoważenia portfela ETF-ów? Oto dwie najpopularniejsze metody:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - równoważenie

Ta pierwsza, czyli klasyczne bilansowanie portfela ETF-ów zakłada jednorazową wpłatę i dokonywanie sprzedaży nadmiaru, poprzez “ścięcie” przerośniętej pozycji i zwiększenie tej mniejszej. W tym przypadku dokonujemy dwóch transakcji, a więc płacimy podwójną prowizję swojemu maklerowi. Istnieje lepsza metoda bilansowania portfela, która zakłada robienie tego samymi wpłatami, kierując je tylko i wyłącznie do części portfela, która jest obecnie mniej warta. Oczywiście z matematycznego punktu widzenia nie zawsze będzie ona możliwa, ale warto, byś o niej pamiętał przy decydowaniu o równoważeniu proporcji portfela. Przejdźmy do omówienia sposobów wyceny jednostek funduszu ETF.

Jak nie przepłacić? Wycena ETF-ów

Wielu z Was pytało mnie jak nie przepłacić kupując jednostki funduszy pasywnych. Jest to doskonałe pytanie, za które Wam dziękuję, bo prawie zapomniałbym o uwzględnieniu tej niezwykle ważnej kwestii w całym cyklu wpisów o ETF-ach! Wycena pojedynczej spółki giełdowej może wydawać się trywialna wobec wyceny koszyka 500 lub więcej takich spółek. Bystry inwestor zauważy jednak, że większość funduszy pasywnych oparta jest na indeksach, a dla indeksów liczone są podobne wskaźniki cenowe, co dla każdej poszczególnej spółki wchodzącej w ich skład z osobna. Otwórzmy profil na portalu Bloomberg.com jednego z najlepiej Nam znanych i bliskich kulturowo indeksów, czyli niemieckiego DAX:

Jak podaje Bloomberg, na dzień dzisiejszy indeks największych niemieckich spółek wyceniany jest dosyć wysoko. Wskaźnik C/Z (ang. P/E, Price to Earnings) całego indeksu DAX na poziomie 25 oznacza, że inwestycja w średnią spółkę z indeksu zwróci się inwestorowi w około 25 lat. Auć!  Co więcej, wskaźnik C/WK (ang. P/BV, Price to Book Value) na poziomie 1,5 oznacza, że za średnią spółkę płacimy na giełdzie równowartość 150% aktywów, które znajdują się w jej bilansie (sama je raportuje). W przypadku Polski już obecnie nieco lepiej, ponieważ C/Z indeksu WIG wynosi około 11.

Według większości inwestycyjnych guru wskaźnik C/Z na poziomie 8-12 oznacza zazwyczaj dość atrakcyjnie wycenianą spółkę, więc średnia dla warszawskiego indeksu wg. ekspertów jest całkiem OK. Wielu zarzuci również nieobiektywność wskaźnika C/Z, który bierze pod uwagę jedynie sumę zysku spółki lub spółek z ostatnich czterech kwartałów i obecną cenę akcji tudzież wartość indeksu. W praktyce oznacza to, że gdy spółki zaraportują w sierpniu 2020 r. kiepskie wyniki finansowe za drugi kwartał, związane z zamrożeniem gospodarki spowodowane epidemią choroby COVID-19, wskaźniki te drastycznie wzrosną. Taki wzrost może w efekcie spowodować osunięcie się kursów akcji spółek i powrót wartości wskaźników do ich “optymalnych przedziałów”.

Mimo wszystko na potrzeby tego wpisu, który dotyczy budowania portfela z ETF-ów, a nie wyceniania spółek czy indeksów, świadomość istnienia tych dwóch wskaźników powinna Ci wystarczyć. Jeśli w danym momencie iloczyn obydwu wskaźników nie przekracza dla wybranego indeksu wartości 15 to jest on potencjalnie dobrą inwestycją. Nie zapomnij jednak, że wskaźniki te zmieniają się dynamicznie wraz z raportowanymi przez spółki wynikami, a ich wartości mogą z dnia na dzień drastycznie wzrosnąć lub spaść. Mimo wszystko ich znajomość i umiejętność sprawdzenia dla indeksów bazowych ETF-ów, w które chcesz inwestować jest lepsza niż brak takiej świadomości, więc nie zapomnij o takim “checku” przed zakupem takiego funduszu ETF.

Zabezpieczać się walutowo czy nie?

Gdy za chwilę przejdziemy do sekcji opisu dziesięciu portfeli, które dla Ciebie przygotowałem na pewno szybko zauważysz, że wszystkie one opierają się na zagranicznych ETF-ach. Z tego powodu, niejako nawiązując do wpisu “Jak ochronić oszczędności przed inflacją?” chciałem przypomnieć Ci pojęcia dywersyfikacji walutowej i ryzyka walutowego. Z jednej strony trzymanie “wszystkich jajek w jednym koszyku” to zwykle błąd i zaleca się inwestorom przynajmniej nieznaczną dywersyfikacje walutową, a więc trzymanie części aktywów w walucie obcej. Z drugiej strony podobnie jak odradzane jest branie kredytu w walucie innej niż ta, w której się zarabia (patrz: słynne kredyty frankowe), odradziłbym Ci również trzymanie w niej większości swojego portfela inwestycyjnego.

Oczywiście dla tych, którzy inwestują tylko nadwyżki i przez lata nie będą musieli ich wyjmować efekt ryzyka walutowego jest znacznie mniejszy niż dla innych. W szczególności piszę tu o tych, którzy każdego dnia mogą zostać zmuszeni do sięgnięcia po środki ze swojego portfela inwestycyjnego, aby sfinansować swoje bieżące potrzeby. Poniżej przedstawiam sytuację polskiego inwestora, który wybrał dwa ETF-y, z których jeden ma ekspozycję jedynie na giełdę niemiecką, a drugi na kilka światowych giełd:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - zabezpieczanie walutowe

Inwestując w nominowany w euro, irlandzki ETF, który inwestuje na giełdzie niemieckiej (także w euro), polski inwestor, świadomie lub mniej, otwiera także pozycję na kurs waluty EUR/PLN. Oznacza to, że jego wynik inwestycyjny (w PLN, w którym prowadzony jest jego rachunek maklerski) zależy teraz nie tylko od niemieckiej giełdy, ale też od kursu europejskiej wspólnej waluty wobec złotego. Jeszcze bardziej skomplikowany jest układ, w którym polski inwestor kupuje amerykański ETF, który posiada akcje spółek z 4 jeszcze innych krajów. W tym przypadku są to Japonia, Rosja, Chiny i Turcja, a nasz rodak kupując jednostki tego ETF-a tak naprawdę nie ma już ekspozycji na dolara, a na lokalne waluty tych czterech państw. Zrozumiesz to po prostu “mnożąc” zaznaczone nad kreskami na diagramie przeliczniki walutowe przez siebie, idąc od polskiego inwestora do docelowej giełdy. W kontekście ETF-ów warto byś zrozumiał, że niektóre z nich oferują tzw. zabezpieczenie walutowe (ang. currency hedge), które działa następująco:

Brytyjski inwestor z powyższego diagramu ma możliwość zainwestowania w dwa pozornie identyczne fundusze ETF, różniące się jednym, małym detalem. Jak zaraz zobaczysz: wcale nie takim małym, ale z pozoru zabezpieczenie walutowe to nieistotny detal, który nie powinien znacząco wpłynąć na Twoją inwestycję. Brytyjczyk z powyższego diagramu ma pewność, że niezależnie od wahań kursu funta wobec dolara osiągnie on stopę zwrotu podobną do ruchów indeksu S&P500. Fundusz ETF zabezpiecza się np. kontraktami na zakup waluty (dolara za funta) po cenie z dnia transakcji inwestora. Zawieranie takich kontraktów wiąże się z dodatkową opłatą, stąd TER/Expense ratio, czyli roczne opłaty funduszy zabezpieczonych walutowo są zwykle od 0,1 do 0,3 punktów procentowych wyższe niż ich niezabezpieczonych odpowiedników. Czy warto zatem płacić za taki przywilej? Sprawdźmy na przykładzie innego Brytyjczyka, który zainwestował w dwa fundusze oparte na globalnym indeksie MSCI World:

W okresie pięcioletnim niezabezpieczony (dolarowy) fundusz SWDA.UK poradził sobie dwukrotnie lepiej od jego zabezpieczonego na kurs funta w stosunku do dolara odpowiednika IGWD.UK. Mamy tu do czynienia z prostą prawdą dotyczącą currency hedgingu, mianowicie tym, że zabezpieczenie przed zmianą kursu waluty również jest rodzajem gry na walutach. Defensywny inwestor użyje tej możliwości jedynie, gdy większość portfela lokuje na rynkach zagranicznych, a hedging będzie dotyczył waluty jego portfela (np. hedging złotówkowy). Oto ukryta pozycja, którą otworzył nieświadomy niczego Brytyjczyk z powyższego przykładu, zabezpieczając się przed nadmiernym dolara w stosunku do funta:

 

Podsumowując ten rozdział: ważniejsze od zabezpieczania walutowego są raczej cierpliwość oraz złota zasada trzymania tylko mniejszości swoich środków na rynkach zagranicznych. Defensywny inwestor będzie pamiętał o trzymaniu chociaż połowy (a możliwie nawet 75%) środków w rodzimej walucie, tak aby nie stracić zbyt wiele przy awaryjnej konieczności spieniężenia swojej inwestycji w niewłaściwym (nieprzyjaznym kursowo) momencie. Przejdźmy do drugiej części wpisu, czyli praktycznych przykładów tego jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów.

Portfele niskiego ryzyka

Trzy portfele, które przedstawię Ci w kategorii niskiego ryzyka najlepiej sprawdzą się jako zastępstwo lokat i depozytów bankowych dla kompletnego laika, który stawia swoje pierwsze kroki na giełdzie. We wszystkich trzech dominują raczej stabilne aktywa o stałym dochodzie, czyli obligacje (pierwsze słyszysz? Koniecznie przeczytaj wpis “Co to są obligacje i jak działają? Wyjaśnienie obligacji skarbowych i korporacyjnych“), a akcje są w nich (lub nie!) jedynie dodatkiem. O akcjach do-edukujesz się z kolei w artykule “Co to są akcje i jak działają? Wyjaśnienie akcji giełdowych“, do którego lektury serdecznie Cię zachęcam zanim kontynuujesz czytanie tego tekstu.

Pozwól mi wspomnieć o czterech kryteriach, za które punkty będę przyznawał wszystkim 10 portfelom, a będą to:

  • Zmienność cen aktywów. Tutaj rozumiana jako potencjał zarówno do wzrostów wartości portfela, jak i do jego spadków, przy czym ocena będzie tym wyższa, im wyższe dowolne z nich, czyli ogólna zmienność/odchylenie standardowe cen danego ETF-a.
  • Podatki, a w zasadzie prostota ich rozliczania. Im mniej źródeł zagranicznych dywidend, które będziesz musiał osobno rozliczyć (patrz ETF (5/6) – Jak rozliczyć podatek z ETF-ów? Zyski i dywidendy), tym wyższa ocena w tej kategorii.
  • Dywidendy, a raczej ich wartość w stosunku do cen jednostki danej kategorii aktywów. Naturalnie, im wyższa procentowo będzie oczekiwana wartość wypłacanych przez portfel dywidend, tym wyższa będzie jego ocena w tym zakresie.
  • Opłaty, czyli obliczone przeze mnie sumaryczne opłaty (TER/Expense ratio, wyjaśnione w czwartej części cyklu) dla każdego z portfeli. Im tańszy będzie całościowo portfel ETF-ów, tym wyższą ocenę przyznam mu w kategorii opłat.

Przejdźmy więc do opisu budowy i oceny pierwszego portfela w tym wpisie.

P1: Zbalansowany portfel różnych aktywów

Portfel, który Ci przedstawię jako pierwszy roboczo nazwałem “bezpiecznym portfelem różnych aktywów”. Jego bezpieczeństwo wynika z dominującego komponentu w postaci 50% alokacji w obligacjach skarbowych rządu Stanów Zjednoczonych o różnych okresach dojrzałości. Portfel ten ma jednak ukryty pazur w postaci ćwiartki ulokowanej w małych spółkach z USA oraz firmach z rynków wschodzących. Ostatnie 25% portfela stanowi złoto, które historycznie dość dobrze pokonuje inflację, więc mimo swojej dość sporej zmienności (rozpiętość cen między 1050, a 1750 USD za uncję w ciągu ostatnich 5 lat!) dobrze się wpasuje w bezpieczny portfel długoterminowy. Jego dodatkowym walorem jest tendencja do kontrowania spadków na giełdzie, chociaż nie istnieje ujemna korelacja między cenami złota, a indeksów giełdowych.

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 1 bezpieczny

Portfel złożony jest z 5 ETF-ów, więc jeśli inwestujesz małymi kwotami, jego zakup i prowadzenie może być dość kłopotliwe. Przypomnę tutaj, że w mBanku pod kątem prowizji opłacają się transakcje od kwot w wysokości ok. 7000 zł wzwyż, a najmniejsza składowa tego portfela wynosi 12,5%. Oznacza to, że jeśli chcesz go zbudować wzorcowo, ani razu nie przepłacając prowizji maklerskiej musisz mieć uskładane jakieś 56 000 złotych. Oczywiście nie jest to wymagane, bo taki portfel możesz budować stopniowo, powoli bilansując wszystkie jego składowe, by w końcu osiągnąć oczekiwany rezultat.

Co do ocen w czterech kategoriach: portfel ten jest przede wszystkim tani, bo jego łączne TER wynosi tylko 0,18% rocznie. Nie błyszczy on niestety w żadnej z pozostałych kategorii, oferując raczej nikły potencjał wzrostu oraz średnie dywidendy, wynikające z dużej alokacji we względnie nisko-odsetkowe obligacje rządu USA. Ratuje go fakt, że pod względem podatkowym należy do średnio złożonych, gdyż 3 z 5 funduszy ETF jest typu wypłacającego (ang. distributing), a więc dywidend do rozliczenia wcale nie będzie tak wiele.

Zmienność
1.5/5
Podatki
2.5/5
Dywidendy
2.5/5
Opłaty
4.5/5

W poniższej tabeli (jest interaktywna, a więc w wersji mobilnej możesz ją przesuwać w poziomie) zawarłem detale dotyczące przykładowej budowy portfela. Piszę “przykładowej”, gdyż nawet z dostępnością tylko 307 zagranicznych funduszy w mBanku dasz radę złożyć go przynajmniej na kilka różnych sposobów, a ten jest jedynie jednym z nich i wcale niekoniecznie najlepszym:

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
12,5%IDP6:LN IE00B2QWCY14iShares S&P SmallCap 600 UCITS ETF0,4% EURDistributing, Irlandia
12,5%EUNZ:GR IE00B8KGV557iShares Edge MSCI EM Minimum Volatility UCITS ETF0,4% EURAccumulating, Irlandia
25%IBTM:LN IE00B1FZS798iShares USD Treasury Bond 7-10yr UCITS ETF (Dist)0,07% GBPDistributing, Irlandia
25%IDTL:LN IE00BSKRJZ44iShares USD Treasury Bond 20+yr UCITS ETF (Dist)0,07% USDDistributing, Irlandia
25%SGLN:LN IE00B4ND3602iShares Physical Gold ETC0,19% GBPAccumulating, Irlandia
Łącznie0,18%

Informacje o rezydenturach funduszy (znajdziesz je też na mojej liście ETF-ów) w połączeniu z poprzednim, piątym wpisem tej serii powinny pomóc Ci w obliczeniu łącznego opodatkowania dywidend z każdego z funduszy. Ticker i ISIN ułatwią Ci dokonanie zakupu jeśli zdecydujesz się na wybór portfela. Przechodząc do opisu kolejnego z nich podsumuję tylko ten pierwszy. Według mnie zbalansowany portfel różnych aktywów nie jest najgorszym z opisywanych portfeli, ale daleko mu do ideału. Jest on dobry na początek, bo oferuje wystarczający stosunek potencjalnego zysku do ryzyka, ale doświadczeni inwestorzy raczej nie mają tu czego szukać. Tym niemniej jak przekonasz się za kilka paragrafów, w porównaniu trzech pierwszych (bezpiecznych) portfeli, ten pierwszy bardzo dobrze poradził sobie z koronawirusowym spadkiem cen akcji na przełomie lutego i marca 2020 roku, co jest jego niewątpliwym atutem.

P2: Przepływy pieniężne niskiego ryzyka

Drugi portfel ETF-ów, który Ci w tym wpisie zaprezentuję to najmniej ryzykowny z rodziny tych koncentrujących się na przepływach pieniężnych (ang. cashflows). Inwestor wybierający portfel z tej grupy, niezależnie od jego poziomu ryzyka (małe-średnie-duże), będzie dążył do maksymalizacji swoich okresowych wypłat pieniężnych z inwestycji, czyli dywidend. Gwoli ścisłości: niezależnie czy ETF uzyskuje wpływy z odsetek (obligacje), czy z dywidend (akcje), jego posiadacz zawsze otrzymuje z niego dywidendy. To tylko nomenklatura, ale piszę to byś nie zdziwił się, że portfel drugi, zawierający same obligacje korporacyjne wypłaca dywidendy. Oto jego mocno-obligacyjny skład, który bardzo spodoba się osobie z awersją do akcji:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 2 przeplywy bezpieczne

Dla kogoś zupełnie “zielonego” w temacie obligacji korporacyjnych zrobię tu krótkie wprowadzenie. Wypłacają one zazwyczaj wyższe kupony od obligacji skarbowych, kosztem zwiększonego ryzyka inwestycji. W przypadku obligacji skarbowych, inwestor pożycza pieniądze państwu, zaś kupując obligacje korporacyjne, przekazuje swoje środki spółce giełdowej. W oczywisty sposób zwiększa to ryzyko inwestycji, gdyż szansa na upadłość firmy jest znacznie większa niż prawdopodobieństwo upadłości państwa (no, może z wyjątkiem Argentyny, która właśnie zbankrutowała po raz dziewiąty w tym stuleciu). Tym niemniej dobrze złożony portfel samych ETF-ów na obligacje korporacyjne wcale nie niesie za sobą tak wielkiego ryzyka, gdyż nawet wśród najbardziej ryzykownych papierów dłużnych w Stanach Zjednoczonych w 2020 roku jedynie 4% firm ogłosiło bankructwo. Oto moja ocena portfela przepływów pieniężnych niskiego ryzyka, którą zaraz omówię:

Zmienność
1/5
Podatki
1.5/5
Dywidendy
3.5/5
Opłaty
3.5/5

Dzięki rozdziałowi środków pomiędzy obligacje korporacyjne amerykańskie, europejskie i globalne osiągamy pełną dywersyfikacje geograficzną. Jedynie 25% portfela ulokowane jest w ETF-ach, które inwestują w bardziej ryzykowne obligacje wysoko-kuponowe (ang. high-yield), stąd wszelkie wahania w cenie portfela powinny być raczej przejściowe. Nie dziwi zatem niska ocena jego zmienności. W parze z całkiem wysokimi dywidendami (w zależności od ceny zakupu możesz oczekiwać od takiego portfela pomiędzy 3%, a 5% dywidendy brutto rocznie) idzie niska nota za łatwość rozliczenia podatkowego. Konieczność rozliczania dywidend z czterech różnych funduszy będzie już trochę problematyczna. Jeśli o opłaty chodzi to portfel drugi ze swoim TER w wysokości 0,28% jest nieco droższy w utrzymaniu od portfela pierwszego.

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
25%IBC9:GR IE00B74DQ490iShares Global High Yield Corporate Bond UCITS ETF0,5% EURDistributing, Irlandia
25%LQDE:LN IE0032895942iShares USD Corporate Bond UCITS ETF (Dist)0,2% USDDistributing, Irlandia
25%EUNT:GR IE00B4L60045iShares Euro Corporate Bond 1-5yr UCITS ETF0,2% EURDistributing, Irlandia
25%IS0X:GR IE00B7J7TB45iShares Global Corporate Bond UCITS ETF0,2% EURDistributing, Irlandia
Łącznie0,28%

Najmniej ryzykowny z trzech portfeli przepływów pieniężnych złożysz z czterech lub mniej funduszy ETF, stąd śmiało możesz go zacząć prowadzić kwotami rzędu kilkunastu tysięcy złotych, nie narażając się na przepłacanie prowizji. Ze względu na jego niski potencjał wzrostu sugerowałbym jednak rozpatrzenie jednego z jego bardziej ryzykownych odpowiedników, przykładowo portfela piątego. W porównaniu wyników trzech pierwszych portfeli zobaczysz, że wartość jednostek ETF-ów na obligacje korporacyjne w sytuacjach wzmożonego ryzyka na rynkach kapitałowych zazwyczaj spada w tandemie z akcjami. Z tego powodu drugi portfel z zestawienia nie jest wcale taki stabilny, a zyski z niego ograniczone są w zasadzie do jego dywidend.

P3: Portfel nieruchomości i obligacji

Trzeci i ostatni z portfeli ETF-ów zawiera bardzo ciekawą kompozycję aktywów. Po stronie bardziej ryzykownej znajdziesz dwa ETF-y na nieruchomości, czyli tzw. REIT-y (ang. Real Estate Investment Trusts), czyli skupiające się na wypłacie dywidend z wynajmu nieruchomości fundusze akcyjne. Po bezpieczniejszej stronie ETF-ów na papiery dłużne (obligacje) znalazła się zdrowa mieszanka obligacji skarbowych z korporacyjnymi. To również pierwszy portfel, w którym (w proporcji 20%) pojawiają się tzw. obligacje antyinflacyjne (ang. TIPS – Treasury Inflation-Protected Securities), będące amerykańskim odpowiednikiem obligacji cztero- i dziesięcioletnich emitowanych przez skarb państwa RP. To bardzo ciekawa opcja w czasach niskich, niemal zerowych stóp procentowych, a więc i niskich kuponów z zależnych od nich zwykłych obligacji skarbowych. Oto sugerowane proporcje aktywów w portfelu nieruchomości i obligacji:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 3 nieruchomosci i obligacje

Niewątpliwym atutem tego portfela są jego wyższe niż w dwóch pierwszych przypadkach dywidendy. Niestety, z uwagi na otrzymywanie ich z czterech różnych funduszy, otrzymał on bardzo niską ocenę (1,5) za łatwość rozliczenia podatkowego. Zmienność trzeciego portfela jest bardzo umiarkowana, a zawartość ok. 40% obligacji skarbowych w całym portfelu doskonale go stabilizuje. Pozycja “obligacje zagregowane US” oznacza miks obligacji skarbowych z korporacyjnymi i jeśli chcesz uprościć ten portfel możesz śmiało tym funduszem zastąpić wszystkie trzy pozycje obligacyjne. Niestety spadła tutaj ocena z opłaty głównie z uwagi na wyższe ich wartości w przypadku ETF-ów na akcje funduszy nieruchomości (REIT-ów). Także w tym przypadku warto rozpatrzyć swoje podejście do ryzyka i ewentualnie zdecydować się na jeden z portfeli średniego ryzyka, czyli tych, do których zaraz dojdziemy.

Zmienność
2/5
Podatki
1.5/5
Dywidendy
3/5
Opłaty
3/5

Podsumowując portfel nieruchomościowo-obligacyjny: jest to dobry portfel, który można bardzo łatwo uprościć, wybierając tylko po jednym z funduszy każdego rodzaju. Skoczy wtedy ocena w kategorii “podatki”, ale potencjalnie spadnie ta za “dywidendy” i za “zmienność”. Przykładowe fundusze ETF, które mogą znaleźć się w takim portfelu wraz z ich proporcjami i opłatami znajdziesz w tabelce poniżej:

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
15%IQQ6:GR IE00B1FZS350iShares Developed Markets Property Yield UCITS ETF0,59% EURDistributing, Irlandia
15%IQQ4:GR IE00B1FZS244iShares Asia Property Yield UCITS ETF0,59% EURDistributing, Irlandia
40%EUNX:GR IE00B44CGS96iShares US Aggregate Bond UCITS ETF (Dist)0,25% EURDistributing, Irlandia
20%IUST:GR IE00B1FZSC47iShares USD TIPS UCITS ETF USD (Acc)0,25% GBPAccumulating, Irlandia
10%LQDE:LN IE0032895942iShares USD Corporate Bond UCITS ETF (Dist)0,2% USDDistributing, Irlandia
Łącznie0,35%

Porównanie wyników portfeli 1-3

Czym jest wpis, w którym autor prezentuje portfele w oderwaniu od przedstawienia ich historycznych wyników? Smaczku tutaj dodaje fakt, że żyjemy w bardzo ciekawych czasach, a w chwili, gdy piszę te słowa jesteśmy w trakcie odreagowania po pierwszej fali koronawirusowych spadków cen akcji. Jest to zatem doskonały okres do przeprowadzenia swego rodzaju “stress-testu” każdego z pomysłu na portfel, który ułatwi Ci podjęcie decyzji o jego wyborze. Oto założenia dotyczące każdej z trzech symulacji portfeli obecnych we wpisie:

  • W każdej z symulacji prowadzenia portfeli założymy jednorazową inwestycję w wysokości 10 000 dolarów amerykańskich, dokonaną dnia 29 maja 2015 roku i trwającą do końca maja 2020 roku.
  • Symulacje wykonane będą w oparciu o założenie równoważenia składników portfolio co kwartał, czyli co trzy miesiące od rozpoczęcia prowadzenia portfela.
  • Zakładamy też re-inwestowanie dywidend, więc wypłacone dywidendy są natychmiastowo inwestowane z powrotem w składniki z portfeli.
  • Zastrzeżenie: w narzędziu do symulowania stóp zwrotów z portfeli ETF-ów brakowało niektórych składników, co sprawiło, że czasami wybierałem ich zamienniki. Z tego powodu wszystkie wykresy porównawcze we wpisie traktuj jedynie jako przybliżenia portfeli, w których dostępne w polskich domach maklerskich składniki wypisuję w tabelach.

Oto przebiegi wartości zainwestowanych w trzy pierwsze fundusze 10 000 USD w ciągu minionych 5 lat:

Jak widać w latach 2015-2019 wszystkie trzy radziły sobie raczej słabo. Miało to związek m.in. ze stopami procentowymi w Stanach Zjednoczonych, które w tamtym okresie dopiero zaczynały rosnąć. Konkurencję wygrał pierwszy z portfeli, czyli zbalansowany portfel, w którym złoto ma bilansować obecność akcji. Jak widać koronawirusowy kryzys portfel ten przeszedł znakomicie, do końca maja 2020 r. wracając do swoich historycznych maksimów. Znacznie gorzej poradziły sobie portfele drugi i trzeci, które ze względu na solidną porcję (odpowiednio: 100% i około 50%) obligacji korporacyjnych rykoszetem “oberwały” w związku z podwyższoną niepewnością dotyczącą przyszłości spółek giełdowych na świecie. Mimo to portfele bezpieczne pozostają takie jak sugeruje ich nazwa, gdyż żaden z nich na długo nie spadł poniżej swojej wartości początkowej i całkiem sprawnie wygrywają one z inflacją.

Portfele średniego ryzyka

Portfele średniego ryzyka są dobrym kompromisem pomiędzy potencjałem do zysków i bezpieczeństwem inwestycji. Oferują one z pewnością więcej wrażeń od trzech portfeli z kategorii bezpiecznych, a prowadzenie takich portfeli nie wiąże się też z emocjonalnym rollercoasterem. Komu polecam portfele średniego ryzyka? Przede wszystkim osobom zabieganym, bardzo zajętym, ale jednak chcącym osiągać konsekwentnie lepsze wyniki inwestycyjne od lokat bankowych i obligacji bez ponoszenia nadmiernego ryzyka utraty sporej części kapitału. Mój styl inwestowania to właśnie coś pomiędzy portfelami średniego, a wysokiego ryzyka, więc nie bez powodu nazwałem kolejny, czwarty portfel zestawienia “Inwestomatem”.

Podoba Ci się? Polub Inwestomat na Facebooku!

P4: Nudny portfel ETF-ów Inwestomat

W tym przypadku jest to bardzo pozytywne uczucie znudzenia, gdyż nazwany “nudnym” portfel Inwestomat ma bardzo prostą konstrukcję. To w pewnym sensie nawiązanie do portfela pierwszego, z tą różnicą, że posiada on trochę wyższą ekspozycję na rynki akcji i element surowców innych niż tylko metale szlachetne. Ta drobna różnica powoduje, że zachowuje on się tożsamo, ale nieco bardziej zmiennie niż jego mniej ryzykowny odpowiednik. Oto jak przedstawiają się proporcje aktywów jednego z moich ulubionych portfeli z tego zestawienia:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 4 Inwestomat nudny

Portfel przypomina portfele bezpieczne, gdyż pierwsze skrzypce (55%) grają w nim obligacje. Częścią ryzykowną jest globalny indeks MSCI World (30%) oraz pakiet mieszanych surowców (7,5%), które ostatnimi czasy nieźle przechowały wartość portfela, o czym przekonasz się w porównaniu wyników portfeli średniego ryzyka. Ten portfel ze swoim TER w wysokości 0,12% jest zdecydowanie najtańszym portfelem w porównaniu za co otrzymał najwyższą notę w kategorii “opłaty”. We wszystkim innym jest on raczej średniakiem, więc inwestor, który go wybierze nie ma co liczyć na nadmierną zmienność ani wysokość dywidend. Mimo wszystko jest to bardzo solidny portfel dla średnio-zaawansowanego inwestora giełdowego.

Zmienność
2.5/5
Podatki
3.5/5
Dywidendy
2/5
Opłaty
5/5

Do budowy takiego portfela wykorzystałem pięć tanich funduszy, z których aż 3 są typu gromadzącego (ang. accumulating), co znacznie uprości jego roczne rozliczenie podatkowe. Jak w przypadku innych portfeli, wszystkie instrumenty z listy dostępne są w eMaklerze mBanku, więc taki portfel będzie dla jego klienta bardzo prosty do złożenia. Chcesz założyć takie eKonto, a później eMaklera? Użyj mojego linku afiliacyjnego, a otrzymam za to prowizję, za którą kiedyś sfinansuję lepszy hosting. Serdeczne dzięki!

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
30%XDWD:LN IE00BJ0KDQ92Xtrackers MSCI World UCITS ETF 1C0,19% USDAccumulating, Irlandia
40%IDTL:LN IE00BSKRJZ44iShares USD Treasury Bond 20+yr UCITS ETF (Dist)0,07% USDDistributing, Irlandia
15%IBTM:LN IE00B1FZS798iShares USD Treasury Bond 7-10yr UCITS ETF (Dist)0,07% GBPDistributing, Irlandia
7,5%SGLN:LN IE00B4ND3602iShares Physical Gold ETC0,19% GBPAccumulating, Irlandia
7,5%SXRS:GR IE00BDFL4P12iShares Diversified Commodity Swap UCITS ETF0,19% EURAccumulating, Irlandia
Łącznie0,12%

P5: Przepływy pieniężne średniego ryzyka

Od portfela piątego wzwyż robi się naprawdę ciekawie. Nazwany “przepływami pieniężnymi średniego ryzyka”, portfel ten jest dobrym kompromisem pomiędzy zmiennością, czyli potencjałem do wzrostu, a wypłacanymi dywidendami. Porównywalny do portfolio drugiego, czyli przepływów pieniężnych niskiego ryzyka opartego na obligacjach korporacyjnych, portfel piąty cechuje się przede wszystkim zwiększonym potencjałem do wzrostów. W celu zachowania wysokości dywidend posiada on aż 20% alokacji w ETF-ach akcji dywidendowych z rynków rozwijających się:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 5 przeplywy sredniego ryzyka

Równy rozdział na pięć składników, z czego wszystkie są z rodzaju wypłacających dywidendę. Rozliczenie podatkowe tego portfela będzie dość skomplikowane, stąd bardzo niska ocena w tej kwestii. Pod względem opłat jest to raczej średni portfel, ale TER rzędu 0,36% rocznie jest stale o wiele bardziej atrakcyjne niż to dla większości aktywnych funduszy inwestycyjnych. Fajnym atrybutem tego portfela jest jego średnio-wysoka zmienność, powodująca, że inwestor żyje nie tylko z dywidend, ale tez z wzrostów wartości akcji na światowych giełdach.

Zmienność
3/5
Podatki
1/5
Dywidendy
4/5
Opłaty
3/5

Jeśli o dobór składników chodzi to dwa z nich wypłacają wysokie jak na ETF-y dywidendy, wynoszące nawet 5-6% brutto rocznie. Mowa tu o składowych drugiej i piątej, czyli akcjach EM i obligacjach korporacyjnych o wysokim kuponie (ang. high-yield). W celu modyfikacji tego portfela na bardziej ryzykowny sugerowałbym podmiankę składowej czwartej, czyli obligacji państw wschodzących na więcej jednostek funduszu akcyjnego. Portfel stanie się znacznie bardziej zmienny, ale poniesie koszt podwyższonych opłat rocznych i zwiększonego ryzyka inwestycji. Równie dobrze możesz wybrać portfel czwarty “Inwestomat”, który w większości sytuacji będzie wygrywał z tym portfelem.

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
20%SPY5:LN IE00B6YX5C33SPDR S&P 500 UCITS ETF0,09% USDDistributing, Irlandia
20%IEDY:LN IE00B652H904iShares Emerging Markets Dividend UCITS ETF0,65% GBPDistributing, Irlandia
20%IBTM:LN IE00B1FZS798iShares USD Treasury Bond 7-10yr UCITS ETF (Dist)0,07% GBPDistributing, Irlandia
20%IEML:LN IE00B5M4WH52iShares J.P. Morgan EM Local Government Bond UCITS ETF0,5% USDDistributing, Irlandia
20%IHYU:LN IE00B4PY7Y77iShares USD High Yield Corporate Bond UCITS ETF USD (Dist)0,5% USDDistributing, Irlandia
Łącznie0,36%

P6: Portfel No Brainer dla leniwych

Teraz zaprezentuję Ci coś naprawdę ciekawego. Po co kupować cztery lub pięć różnych ETF-ów skoro szeroko zdywersyfikowany portfel aktywów możesz osiągnąć z jedynie dwoma takimi funduszami w portfelu? Portfel niezwykle prosty i pasywny w swoim prowadzeniu, a przynoszący w długim terminie niezłe wyniki inwestycyjne. Pierwsza połowa środków ma pokonywać inflację, będąc ulokowana w obligacjach antyinflacyjnych, zaś ta druga ma w międzyczasie zarabiać pieniądze na globalnych rynkach akcji (MSCI World):

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 6 No brainer

Żartobliwa nazwa “No Brainer” odnosi się wyłącznie do braku potrzeby nadmiernego myślenia w przypadku wyboru takiego portfela. Osoba, która wybierze ten portfel z pewnością do bezmózgów nie należy, gdyż uzyskał on bardzo dobre noty za łatwość rozliczenia podatkowego (5/5) oraz za opłaty (3,5/5). Jako, że obydwa fundusze są z rodzaju gromadzącego, inwestor nie otrzyma z nich nigdy żadnych dywidend, ale o to chodzi jeśli nie chce się przeznaczać na prowadzenie portfela zbyt dużo czasu, prawda? Przez wysoki, pięćdziesięcioprocentowy udział obligacji antyinflacyjnych jego zmienność została oceniona na trzy gwiazdki na pięć:

Zmienność
3/5
Podatki
5/5
Dywidendy
0/5
Opłaty
3.5/5

Portfel “No Brainer” zbudujesz przy pomocy dwóch względnie tanich ETF-ów gromadzących ze stajni iShares. Wybierając do jego prowadzenia polskie konto maklerskie (więcej o sposobach inwestowania w ETF-y w “ETF (3/6) – Jak kupić ETF? Porównanie ofert, kont i możliwości“) makler zawrze wszelkie informacje o zyskach kapitałowych w rocznym formularzu PIT-8C. “No Brainer” to świetny portfel dla ludzi, chcących osiągać fajne, ale stabilne zwroty z inwestycji rzędu 5-7% rocznie brutto bez nadmiernego stresu i potrzeby kontroli portfela.

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
50%MVOL:LN IE00B8FHGS14iShares Edge MSCI World Minimum Volatility UCITS ETF USD (Acc)0,3% USDAccumulating, Irlandia
50%IUST:GR IE00B1FZSC47iShares USD TIPS UCITS ETF USD (Acc)0,25% GBPAccumulating, Irlandia
Łącznie0,275%

Porównanie wyników portfeli 4-6

W porównaniu wyników inwestycyjnych portfeli średniego ryzyka nie obyło się bez niespodzianek. Radzący sobie w dobrych czasach lat 2015-2019 znacznie gorzej od konkurencji, portfel 4 pokazał swoją moc w okresie spadków związanych z pandemią choroby COVID-19. Nie dość, że jego spadek był bardzo płytki to jeszcze odbił on, kontynując swoje wzrosty sprzed tego okresu, osiągając wartość końcową bliską 13 500 USD po pięciu latach inwestycji, czyli ok. 6,2% zwrotu brutto rocznie. Nieco gorzej poradził sobie równie przeze mnie chwalony “No Brainer”, który jeszcze w styczniu osiągnął stopę zwrotu na poziomie ok. 6,3% brutto, a teraz “jedynie” 5,1% brutto rocznie. Mimo, że portfele średniego ryzyka w okresie minionych pięciu lat raczej wygrywają z portfelami niskiego ryzyka to pamiętaj, że w razie kolejnych spadków podobnych do tych z marca 2020 r. sytuacja może się odwrócić. Tym bardziej należy teraz uważać na portfele charakteryzujące się wysokim ryzykiem, czyli trzy pomysły, które teraz opiszę.

Portfele wysokiego ryzyka

W klipie, który poniżej załączyłem grany przez Michaela Douglasa Gordon Gekko, będący głównym bohaterm filmu “Wall Street” z 1987 roku tłumaczy akcjonariuszom likwidowanej przez siebie spółki, że chciwość rządzi światem. Jeśli zainteresujesz się jednym trzech kolejnych portfeli, a zwłaszcza tym z numerem dziewiątym to z pewnością nie trzeba Ci tego tłumaczyć. Zgadzam się, że chciwość pcha cały gatunek ludzki do przodu i odpowiednio ukierunkowana może działać cuda, ale zaraz przekonasz się, że większość portfeli, w których dominowały akcje mocno ostatnio oberwało. Wielu inwestorów (a może spekulantów?) mówi, że pospadkowy krajobraz połowy roku 2020 to najlepszy moment do wejścia na giełdę, ale ja sugerowałbym podchodzić do tego z dozą sceptycyzmu i ostrożności. Spójrzmy zatem ostrożnym okiem na portfele wysokiego ryzyka.

P7: Przepływy pieniężne wysokiego ryzyka

Portfel siódmy to najbardziej ryzykowny wariant portfeli skupiających się na generowaniu i wypłacaniu inwestorowi dodatkowej gotówki. Jego aż 80% ekspozycja na akcje wraz z pozostałym 20% ekspozycji na obligacje korporacyjne całkowicie dyskwalifikuje go ze spektrum portfeli inwestora defensywnego. Jak niedługo zobaczysz portfel ten zachowuje się bardzo kiepsko w niestabilnych czasach, a jego dywidendy w bardzo dużej mierze zależą od cen, po których uda Ci się kupić jego jednostki.

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 7 przeplywy wysokiego ryzyka

Numer 7 uzyskał bardzo wysokie noty w dziedzinie zmienności (4,5/5) oraz dywidend (5/5), wygrywając tym samym z wszystkimi innymi portfelami jeśli o cashflowy chodzi. Z drugiej strony wysoka zmienność jest problematyczna w ryzykownych czasach, ciężko się go prowadzi (“podatki” 1,5/5), a pod względem opłat jest on dosyć drogi (TER = 0,45%). Z tych powodów określiłbym go bardzo sytuacyjnym. Kupiony, gdy indeksy bazowe jego funduszy będą notowane z bardzo niskimi współczynnikami C/Z może dać Ci w długim terminie nawet około 8-9% rocznie brutto… z samych dywidend! Z drugiej strony biada Ci jeśli kupisz go w złym momencie, np. podczas bańki spekulacyjnej na giełdach, bo nie dość, że ograniczy to Twoje dywidendy to jeszcze zaryzykujesz znaczną utratę wartości portfela, gdy stanie się najgorsze.

Zmienność
4.5/5
Podatki
1.5/5
Dywidendy
5/5
Opłaty
2.5/5

Pozornie prosty w konstrukcji, czteroskładnikowy portfel wysokich przepływów pieniężnych można uprościć jeszcze bardziej. Pozbywając się składnika trzeciego, czyli SPDR S&P US Dividend Aristocrats i przenosząc zwolnione 30% po połowie na fundusz pierwszy i czwarty możesz przy lekkim wzroście ponoszonego ryzyka znacznie zwiększyć wysokość dywidend płynących z portfela. Jest to jednak coś do rozpatrzenia, bo zamiast dywidend z 4 funduszy, rozliczyć będziesz musiał wypłaty z zysku “jedynie” trzech z nich :). Portfel siódmy jest na tyle sytuacyjny, że ciężko mi Ci go jednoznacznie polecić albo odradzić, ale umiejętnie (tanio) kupiony będzie świetnym wehikułem do Twoich wieloletnich inwestycji. Raczej nie jest to portfel, który tworzyłbym regularnie, dokupując do niego składniki, gdyż ryzykowałbym wtedy kupowanie ich po zawyżonych cenach. Siódemka to zatem prawdziwy kąsek dla “market timerów”.

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
20%IEDY:LN IE00B652H904iShares Emerging Markets Dividend UCITS ETF0,65% USDDistributing, Irlandia
30%VHYL:LN IE00B8GKDB10Vanguard FTSE All-World High Dividend Yield UCITS ETF Distributing0,29% GBPDistributing, Irlandia
30%UDVD:LN IE00BKM4H312SPDR S&P US Dividend Aristocrats UCITS ETF0,35% USDDistributing, Irlandia
20%IHYU:LN IE00B4PY7Y77iShares USD High Yield Corporate Bond UCITS ETF USD (Dist)0,5% USDDistributing, Irlandia
Łącznie0,45%

P8: Globalny portfel wzrostowy z buforem

Portfel ósmy to taka bardziej skomplikowana wersja portfela szóstego (“No Brainer”), gdyż w 70% są one identyczne, ale 30% tamtego portfela przeniesione zostało z tamtejszych obligacji antyinflacyjnych rządu USA na ryzykowne rynki wschodzące akcji. Choć w nazwie portfela ósmego umieściłem słowo “bufor” to jest on bardzo niewielki i służy głównie do upewnienia się, że gdy rynki akcji zanurkują bardzo nisko to inwestor będzie miał za co dokupić chociaż trochę przecenionych akcji. Przypominam tu jednocześnie, że w przypadku wszystkich opisywanych portfeli i ich symulowanych wyników inwestycyjnych czynię założenie cokwartalnego bilansowania ich proporcji. Oto jak wygląda pełna alokacja portfela wzrostowego z buforem:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 8 globalny wzrostowy

Jako, że wszystkie fundusze ETF, które dobrałem do tego portfela są rodzaju gromadzącego, uzyskał on wysoką notę podatkową, zaś niską za dywidendy. Portfel ósmy cechuje bardzo wysoka (4/5) zmienność i niskie opłaty, które dały mu wysoką notę w tej kategorii (również 4/5).

Zmienność
4/5
Podatki
5/5
Dywidendy
0/5
Opłaty
4/5

Portfel ten zbudujesz bardzo łatwo, bo przy użyciu trzech względnie tanich funduszy iShares. Nie zakładam tu żadnych zamienników, bo jest on prosty sam w sobie i spodoba się każdemu, kto chciałby nieco podnieść ryzyko portfela “No Brainer”. Poprawka: bardzo podnieść ryzyko portfela szóstego, bo “nieco” to za mało powiedziane. Szukasz ryzykownego portfela z bardzo dużą, globalną dywersyfikacją i malutkim buforem antykryzysowym w postaci obligacji antyinflacyjnych? Nie szukaj dalej, choć osobiście preferuję bezpieczniejszego “No Brainera”, czyli portfel szósty.

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
50%SWDA:LN IE00B6YX5C33iShares Core MSCI World UCITS ETF USD (Acc)0,2% GBPAccumulating, Irlandia
30%EMIM:LN IE00BKM4GZ66iShares Core MSCI Emerging Markets IMI UCITS ETF (Acc)0,18% GBPAccumulating, Irlandia
20%IUST:GR IE00B1FZSC47iShares USD TIPS UCITS ETF USD (Acc)0,25% GBPAccumulating, Irlandia
Łącznie0,2%

P9: Portfel technologicznego spekulanta

Zgodnie z zasadą “najlepsze na koniec” chciałbym Ci zaprezentować portfel technologicznego spekulanta. Nie tylko pobił on wszystkie inne, podwajając swoją wartość w okresie pięcioletnim to jeszcze w ciągu ostatnich dwóch miesięcy wrócił do poziomu sprzed spadków pierwszej fali kryzysu koronawirusowego. Wróć. Oczywiście żartowałem ze wszystkim poza jego stopą zwrotu i powrotem do poziomu sprzed marca. Nie bez powodu nazywam ten portfel “portfelem technologicznego spekulanta”, bo jego posiadacz będzie musiał prezentować podobne wierzenia, co drobni inwestorzy w przeddzień wybuchu bańki internetowej z 2000 roku. Czy “tym razem będzie inaczej”? Być może, ale alokacja 100% w ryzykowne akcje high-tech to (przynajmniej dla mnie) odrobinę za dużo:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 9 technologiczny spekulant

Portfel ten jest królem zmienności (5/5), co odbije się na jego właścicielu dobrze w czasach dobrej koniunktury, ale bardzo źle w czasach dekoniunktury. Nie płaci on dywidend, więc łatwe jest rozliczenie podatkowe z zysku ze sprzedaży jego komponentów. Jak na spółki technologiczne to oferuje on dość niskie, wynoszące 0,225% opłaty roczne, co jest jego niewątpliwą zaletą. Gdzie jest kruczek? Obydwa fundusze są dość mało zdywersyfikowane, a pierwszy z nich zawiera 21% Microsoftu i 19% Apple, a kolejni giganci technologiczni stanowią pozostałą część portfela. Jak pisałem we wpisie “Które branże na giełdzie mają szansę wygrać z koronawirusem” branża IT faktycznie ma szanse poradzić sobie z wirusem nieco lepiej od innych, ale popyt na usługi informatyczne też w końcu prawdopodobnie spadnie.

Zmienność
5/5
Podatki
5/5
Dywidendy
0/5
Opłaty
4/5

Właśnie z tego powodu wystrzegałbym się teraz inwestowania w fundusze pasywne high-tech, których główne komponenty notowane są ze współczynnikiem C/Z o wartościach 60 do 100! Jeżeli już jesteś posiadaczem takiego portfela to sugeruję wycofać środki do alokacji podobnej do tej z portfela czwartego lub szóstego. Jeżeli jesteś świeżym inwestorem i zachęcą Cię historyczne wyniki tego portfela, które zaraz zobaczysz to tym bardziej przestrzegam przed budowaniem czegoś podobnego w tym momencie (czyli w czerwcu 2020 roku). Jako alternatywę sugerowałbym wybranie portfela 4 lub 6 i ewentualne zastąpienie tamtejszych ETF-ów akcyjnych małą porcją (10-15%) jednego z funduszy z poniższej tabeli:

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
50%IUIT:LN IE00B3WJKG14iShares S&P 500 Information Technology Sector UCITS ETF USD (Acc)0,15% USDAccumulating, Irlandia
50%LYPG:GR LU0533033667Lyxor MSCI World Information Technology TR UCITS ETF C-EUR0,3% EURAccumulating, Luksemburg
Łącznie0,225%

Porównanie wyników portfeli 6-9

Nadszedł moment, na który wszyscy czekali, czyli przedstawienie wyników historycznych trzech najbardziej ryzykownych portfeli z zestawienia. Ostrzegałem, że portfel technologicznego spekulanta wzrósł naprawdę drastycznie w tym pięcioleciu, więc raz jeszcze przypomnę o wielkim ryzyku budowania czegoś podobnego w obecnej chwili. Ciekawiej zachowywały się fundusze siódmy i ósmy, z czego ten pierwszy nawet wylądował pod kreską wobec jego wartości ze stycznia 2015. Zdziwiony? Ja nie do końca.

Wykres bardzo dobitnie pokazuje, że ostatnie kilka lat największych indeksów giełdowych to wzrosty głównie sektora technologicznego. Spółki dywidendowe, zwłaszcza z rynków wschodzących do końca 2019 r. wzrastały nieznacznie, oferując średnioroczną stopę zwrotu niższą od 5% brutto, podczas gdy portfel dziewiąty wystrzelił w ciągu tego pięciolecia o 17,6% brutto każdego roku. Mimo tych spektakularnych wzrostów chciałbym zwrócić Twoją uwagę na coś innego. Spróbujmy sobie wyobrazić co by się stało, gdyby nastąpił teraz kryzys na rynkach akcji o skali podobnej do tego z roku 2008? Portfele siódmy i dziewiąty miałyby bardzo trudny czas, zaś lepiej zabezpieczony portfel siódmy przechowałby choć odrobinę wartości w swoich mało zmiennych obligacjach skarbowych, by jego właściciel w odpowiednim momencie mógł i miał za co dokupić przecenionych akcji.

Warto w tej chwili trochę ochłonąć i pomyśleć o “technologicznym spekulancie”, który nagle notuje stratę na całym portfelu akcji w wysokości -90% wobec jego dzisiejszej wartości. Zostaje on z niecałymi 2300 zł wartości portfela. W podobnej sytuacji, posiadacz ryzykownego portfela z buforem zostanie z kwotą wyższą niż 2300 zł, bo kwotę wyższą od całego portfela spekulanta miał wtedy ulokowaną w obligacjach skarbowych. Oczywiście w sytuacji kryzysu o takiej skali posiadacz właściwie każdego portfela z zestawienia mógłby mieć problem, ale Ci z ryzykownymi byliby w prawdziwych tarapatach. Ryzyko inwestycyjne jest dobre tylko jeśli odpowiednio dawkowane i równoważone innymi, bezpieczniejszymi instrumentami w portfelu.

P10: Portfel zabezpieczony walutowo

W ofercie polskich domów i biur maklerskich nie ma zbyt wielu ETF-ów zabezpieczonych walutowo (pomijając już fakt, że nie są one zabezpieczone wobec polskiego złotego, a wobec euro lub funta). Portfel, który Ci teraz przedstawię wykręcił w ciągu tych 5 lat całkiem niezły wynik inwestycyjny, wynoszący 7,24% brutto również dzięki swojemu zabezpieczeniu EUR na USD. W polskich warunkach zbudujesz taki portfel jedynie za pomocą rachunku maklerskiego w DM BOŚ, czyli BOSSA (detale w moim pliku z ETF-ami). Portfel sam w sobie trochę przypomina składem portfele 1 i 4, gdyż również posiada on solidną, trzydziestoprocentową dawkę metali szlachetnych. Pozostałą część (70%) stanowią duże spółki z USA:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Portfel 10 zabezpieczony walutowo

Dla kogo właściwie kierowany był w 2015 roku taki portfel? Najlepsze odpowiedzi na to pytanie to:

  • Dla Polaka, który pięć lat temu spekulował, że euro będzie się zachowywać mocno wobec dolara. Jak widać po tym wykresie byłoby to słuszne założenie.
  • (Lepszy wariant) Dla kogoś, kto zarabia w euro i nie chciał wtedy ponosić ryzyka walutowego. Wahania kursów tych trzech funduszy odwzorowują bowiem wahania prawdziwego indeksu S&P500 large cap oraz cen złota i srebra wobec dolara…tyle że w euro.

Ten portfel zebrał całkiem wysokie noty we wszystkich kategoriach poza opłatami, gdyż (jak wcześniej wspominałem) hedging walutowy kosztuje i te ETF-y są nieco droższe od swoich dolarowych (niezabezpieczonych walutowo) odpowiedników.

Zmienność
3.5/5
Podatki
5/5
Dywidendy
0/5
Opłaty
3/5

W tabeli podsumowującej wpis, do której za chwilkę dojdziemy, zobaczysz, że portfel ten radził sobie całkiem nieźle na tle wszystkich innych. Pamiętaj tylko, że inwestycja w niego wiązałaby się z zakładem nie tylko tego, że spółki amerykańskie będą sobie dobrze radzić w latach 2015 – 2020, ale też, że kurs euro zachowa się dobrze wobec kursu dolara. Oczywiście dla polskiego inwestora ma to marginalne znacznie, bo kupując niezabezpieczoną wersję funduszu ETF na S&P500 large cap założyłby się o kurs dolara wobec złotówki (zamiast euro wobec dolara, a później wobec złotówki). Zupełnie co innego napisałbym gdyby notowane w Polsce ETF-y umożliwiłyby podobny hedging walutowy, co byłoby godne napisania osobnego wpisu, a być może nawet polecenia Ci takiej opcji.

ProporcjaTicker i ISINPełna nazwaTER/WalutaTyp i Rezydentura (Domicle)
70%IUSE:LN IE00B3ZW0K18iShares S&P 500 EUR Hedged UCITS ETF (Acc)0,2% EUR, hedgedAccumulating, Irlandia
15%XAD1:GR DE000A1EK0G3Xtrackers Physical Gold EUR Hedged ETC0,59% EUR, hedgedAccumulating, Jersey
15%XAD2:GR DE000A1EK0J7Xtrackers Physical Silver EUR Hedged ETC0,75% EUR, hedgedAccumulating, Jersey
Łącznie0,34%

Co wybrać? Jak prowadzić portfel ETF-ów?

Dotychczas przeczytałeś opisy wszystkich portfeli, moje opinie na ich temat oraz zobaczyłeś wykresy porównawcze dla każdej z kategorii, ale jednak czegoś Ci może brakować. Masz rację, bo nie było tabelki porównawczej dla wszystkich z nich w jednym miejscu. Zwróć proszę uwagę na wartości odchylenia standardowego dla portfeli, będące nijako miarą ich zmienności. Prawdziwie dobry portfel posiada możliwie wysoką średnioroczną stopę zwrotu z inwestycji przy możliwie niskim odchyleniu standardowym. Wyróżniają się tutaj pozytywnie portfele pierwszy i czwarty:

Jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów - Tabela porównawcza1

Jako ciekawostkę dodałem też wiersze pokazujące wpływ rzadszego bilansowania (rocznego wobec kwartalnego) na stopę zwrotu z inwestycji. Jak widać wartości różnic są marginalne, ale (uwaga) obliczenie nie uwzględnia wpływu prowizji na stopę zwrotu z inwestycji. Wedle zasady: im rzadziej dokonujesz transakcji tym lepiej dla Ciebie, a gorzej dla Twojego maklera sugeruję nawet wybrać równoważenie roczne wobec kwartalnego.

Uwzględniłem też wpływ zupełnego braku bilansowania na stopę zwrotu z inwestycji. Nie dziwi tu fakt, że największy negatywny wpływ odniosłoby to na mocno zdywersyfikowany portfel pierwszy, którego nieodzowną częścią jest właśnie przerzucanie gotówki przy każdej dysproporcji ustalonych aktywów. W ostatnich wierszach zamieściłem też informacje o tym jak dotychczasowe spadki związane z COVID-19 wpłynęły na średnioroczne stopy zwrotu każdego z dziesięciu portfeli samych ETF-ów. Ta tabelka bardziej niż cokolwiek innego powinna pomóc Ci zdecydować jak zbudować portfel inwestycyjny z ETF-ów i podskórnie czuję, że po tej serii wpisów jesteś już na to gotowy.

Wnioski płynące z całej serii o ETF-ach

Przyznam Ci, że pisząc tę serię samemu się nauczyłem o ETF-ach równie dużo, co (być może) Ty, czytając moje wypociny. Oto wnioski, które zostały w mojej głowie najmocniej i sugeruję, byś też wziął je ze sobą na wyprawę pod tytułem “budowanie portfela ETF-ów”:

Podsumowanie

Wielkie dzięki za to, że byłeś ze mną przez całą rozległą serię o ETF-ach! Chciałbym żebyś wiedział, że pisanie go było dla mnie bardzo wyczerpujące, ale też satysfakcjonujące. W pewnym sensie chciałbym Cię przeprosić za długość części piątek i szóstej, gdyż pisałem je łącznie tak długo jak zwykle piszę 6-7 artykułów. Jeżeli wiedza, którą Ci przekazuje pomogła Ci chociaż trochę i chciałbyś jakoś się odwdzięczyć to będę zobowiązany jeśli zrobisz dla mnie jedną małą rzecz:

Udostępnij proszę moją stronę na Facebooku. To proste i mało czasochłonne, a może bardzo ułatwić promocję mojej strony i dotarcie do nowych czytelników, czyt. osób którym mogę pomóc.

Dzięki za wszystko i do zobaczenia w kolejnych wpisach! Zaniedbałem nieco kategorie zarabianie i oszczędzanie i to na nich pragnę się trochę skupić w najbliższym czasie.

Bądź na bieżąco. Zero spamu, maksimum treści:

Zdjęcie główne wpisu pochodzi z tego źródła, a użyte jest na podstawie tej licencji.

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

5 13 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
156 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze
Tomasz Wikło

Świetny tekst, bardzo dużo rzeczowej wiedzy :)!

Tomasz Wikło

Pytanie na które nie znalazłem odpowiedzi w artykule:

Założenie: Kupuje ETFY MSCII World i chce się zabezpieczyć przed wahaniem kursów walut.

Kupuje ETF’y na platformie DEGIRO, która wszystkie złotówki denominuje mi w EURO.

I teraz żeby zabezpieczyć się walutowo to czy lepiej kupować:

a) wszystkie ETFY kupować w EURO na giełdzie francuskiej lub niemieckiej
b) część na giełdzie londyńskiej w GBP, a część na niemieckiej w EURO

Tomasz Wikło

tak, teraz wszystko jasne 🙂 Dzięki!

Szymon

Witam
Czyli obecnie jest niekorzystnie tworzyć portfel globalny, gdyż złotówka jest słaba do większości kluczowych walut. Można robić to systematycznie i uśredniać kursy ale tworzenie takiego portfela jest kłopotliwe. A i tak w takcie wyjścia z inwestycji ważny będzie moment jak będzie stałą złotówka. Czyli polskiego inwestował amatora, ciężko będzie przekonać do inwestowania globalnie.

Szymon

Nie wiem czy dobrze pamiętam ale osłabienie dolara było spowodowane zapowiedziami Chin wycofaniem zabezpieczenia rezerw walutowych w dolarach. Jak więc przekonać polaków do inwestycji jak Polska giełda od kilku lat jest słaba, a inwestowanie globalne jest dla Polaków trudne i ryzykowne. Dlatego obecnie nawet tracąc trzymają swoje pieniądze w bankach.

RadekW

Świetny artykuł. Mam dwa pytania:-

  • IE00BDFL4P12 – comodity swap. patrząc na historyczny performance, wypada bardzo słabo. Czy faktycznie jest sens go trzymać?
  • Dywidendy na IKE. Zakłądając ze ma się kilkadziesiąt tysięcy na IKE, to dywidendy to nadal sotusnkowo małe kwoty. Biorąc pod uwagę prowizje maklerskie rzędu 19-29 zł za zlecenie, ciężko jest nazbierać tych dywidend aby je po rozsądnych kosztach reinwestować. W tym przypadku wiszą ona na IKE, niezainwestowane i czekają aż zbierze się większa kwota. Czy faktycznie ma to sens? Czy jest coś co pomijam?

Pozdrawiam!

weirdo

Czy wiesz moze aby ktorys z polskich brokerow umozliwial ‘combination order'(An order made up of separate legs but executed as a single order). Wydaje mi sie ze to by ulatwilo klasyczne bilansowanie portfela ETF-ów (po nizszym koszcie) aczkolwiek sam z tego nigdy nie korzystalem. Widzialem ta opcje w Degiro.

weirdo

Niestety nie jestem w stanie tego sprawdzic w swoim Degiro:

“With a BASIC account you are unable to trade in Combination order. Please go to the help centre or contact the service desk for more information.”

Moze ktorys z polskich brokerow wprowadzil by jakas promocje na prowizje dla klasycznego bilansowania raz na kwartal? 🙂

Ostatnio edytowano 14 dni temu przez weirdo
Marek

Cześć.

Bardzo duża dawka wiedzy!!! Świetny cykl artykułów, szczere gratulacje.

Drobne uwagi do dwóch tabelek:
 1. tabela w P5, jest VHYL, który ma podaną nazwę iShares Emerging Markets Dividend UCITS ETF, a powinna być Vanguard FTSE All-World High Dividend Yield UCITS ETF Distributing,
 2. tabela w P7, jest VHYL, nazwa jest prawidłowa, ale koszty podane jako 0,65%, a powinno być 0,29%. Zapewne zamienione z kosztami IEDY, gdzie jest 0,29% a powinno być 0,65%.

Pozdrawiam.

Jan

Ciekawy artykuł.

99% analiz w Internecie zakłada jedną zbiorczą inwestycję w jakimś jednym punkcie czasu. Mało kto chyba tak inwestuje. Ciekawe byłoby pokazanie jak wyglądają efekty np. przy inwestowaniu co miesiąc lub co kwartał.

weirdo

Jak Ci sie podoba ten ETF? Co o nim sadzisz?
iShares Listed Private Equity UCITS ETF USD (Dist) – IE00B1TXHL60

weirdo

Dzieki za odpowiedz – myslalem o tym ETF w kontekscie raczej uchwycenia tej czesci rynku kapitalowego ktora nie jest dostepna poprzez gieldy jako uzupelnienie innych ETFow. Domyslam sie ze firmy z tego ETFa zajmuja sie restrukturyzacja firm w klopotach i tym wszystkim co zwieksza ich wartosc a nastepnie sprzedaja je innym inwestorom czy lub tez IPO. Historycznie mamy dosc duze zainteresowanie inwestowaniem na gieldach przez nowych inwestorow.

Łukasz

cześć,
super robota z całym cyklem o ETF’ach. Artykuły dla początkującego inwestora są bardzo pomocne.

  1. Drobna uwaga, co warto byłoby dodać do tabelki podsumowującej to Ile maksymalnie obsunął się kapitał w każdym z portfeli, aby mieć pełną jasność czy “wytrzymamy” z takim portfelem w okresie spadków.
  2. Szkoda, że porównujesz dosyć krótkie 5-letnie okresy, gdzie poza COVID’em panował można powiedzieć spokój. Warto byłoby zobaczyć jak zachowywał się ten portfel w dłuższym czasie aby zawierał m.in. spadkowy 2008/2009 rok.

Pozdrawiam
Łukasz

Łukasz

WOW, ale jesteś szybki… teraz zdecydowanie lepiej – dokładnie widać, czy dany portfel jest “dla mnie”
dzięki.

Łukasz

A mam jeszcze jedno, bo nie mogę znaleźć i pewnie źle szukam

  1. Obligacje TIPS – czy są one wyceniane tak jak nasze obligacje skarbowe np. 10-latki czyli stały % + inflacja USA? Próbowałem znaleźć w opisie ETFa i nie widzę. Ile z ciekawości wynosi ten stały %?
  2. Co lepsze w długofalowym portfelu w obecnej sytuacji niskich stóp? Czy nie ma to znaczenia?
  3. iShares USD TIPS UCITS ETF USD (Acc)
  4. iShares USD Treasury Bond 3-7yr UCITS ETF (Acc)
Łukasz

dzięki bardzo…

Marcin

Cześć!

Nie miałem wcześniej okazji, więc zacznę od wyrażenia słów uznania za całą serię. Naprawdę dobrze się to czytało, wszystko wyjaśnione spójnie i logicznie.

Mam tylko pytanie odnośnie ETF-ów na amerykańskie obligacje. Zauważyłem, że im ETF inwestuje w dłuższe czasowo obligacje tym stopa zwrotu jest wyższa, czy nasz horyzont inwestycji ma przy tym znaczenie, które wybrać? Czy zawsze najlepsza opcją jest wybór ETF-u z obligacjami 20lat+?

Kamil

Hej, dzieki za swietnyt wpis. Sam od jakiegos czasu probuje stworzyc taki “no-brainer” jako swoje konto na oszczednosci emerytalne i po dlugich analizach wyszlo mi ze bedzie to:

  • 50% Vanguard FTSE All-World UCITS ETF (USD) Accumulating (VWRA) alternatywnie IShares MSCI World Acc (IWDA) – oplaty rzedu 0,2-0,22%
  • 50% iShares Core Global Aggregate Bond UCITS ETF EUR Hedged Acc (EUNA) – oplaty 0,1%

Moje pytania:

  1. Jak moje wybory maja sie do Twojego? Szczegolnie jestem zainteresowany dlaczego akcyjny jest akurat taki jaki jest?
  2. Wydawalo mi sie ze EUR Hedging ma sens, ale w sumie wplacam zlotowki ktore sa konwertowane do EUR to chyba faktycznie nie ma to takiego znaczenia i moge wybrac cos bez hedge, dobrze mysle?
  3. Przy ETF obligacyjnym indeksownym inflacja to o ile dobrze rozumiem, najwiekszy problemem jest to ze nie jest to inflacja polska…
Ostatnio edytowano 13 dni temu przez Kamil
Kamil

Dzieki, wszystko jasne. Przeoczylem te uwage o wyborze poszczegolnych ETF.

Tomasz

świetna robota

Wojtek

Cześć Mateusz,

Świetny tekst, czapki z głów! Nie mogłem się doczekać ostatniego artykułu z tej serii i jak zwykle się nie zawiodłem.

Mam do Ciebie pytanie w związku z funduszami na złoto. W mBanku jest dostępnych ich kilka: SGLN, PHAU czy 4GLD. Każdy z nich jest ETC i piszą, że metodologia replikacji indeksu bazowego jest fizyczna, czyli tak naprawdę zabezpieczona złotem. Jednakże przyjrzałem się ichniejszym KIDom. Każdy z tych funduszy nie jest w fizycznym posiadaniu złota, lecz ma tzw. debt note zabezpieczony złotem u tzw. custodian (odpowiednio JP Morgan, HSBC i Deutsche Bank). Znalazłem też informacje, że w przypadku upadku banku przepada również złoto. O to fragment z KIID-a iShares:

Compensation will not be available under the UK Financial Services Compensation Scheme or any other scheme in the event of insolvency of the Company, Custodian, sub-custodians, Arranger and/or Trustee.

Moim zdaniem to trochę nie w porządku pisanie, że kupuje się fundusz na fizyczne złoto a tak naprawdę kupuje się papier dłużny, który jest zabezpieczony złotem.

Czy w takim razie inwestowanie w ETC jest bezpieczne, nawet jeśli inwestuje w ETC, który jest zabezpieczony fizycznym złotem? Osobiście po przejrzeniu KIID-ow mam teraz mieszane uczucie co do tych aktywów i rozważam czy nie lepiej kupić np. monety, ale niestety obecnie cena u dealerów jest +15% w stosunku do cenu spot.

Dzięki,
Wojtek

Jane

Zdroworozsądkowo: kup ten, który istnieje najdłużej i historycznie nie zawodził

Zrobiłeś może Wojtek taką analizę?

Ostatnio edytowano 7 dni temu przez Jane
Jane

Ja właśnie jakiś czas temu czytała dokumenty dla PHAU i 4GLD i widać umknęło mi to o czym pisze Wojtek.. Byłam przekonana, że oba mają fizyczne złoto…

Ostatnio edytowano 7 dni temu przez Jane
Kamil

Cześć Mateusz,
Jak zwykle wielkie dzięki za rzeczowy materiał i mnóstwo poświęconego czasu.

Zastanawia się nad własnymi wnioskami płynącymi z ostatniej części. Miałem wielkie oczekiwania i spodziewałem się prawdy objawionej więc trochę poczułem się zawiedziony przedstawionymi koncepcjami budowy portfela. Chyba najważniejszą lekcją dla mnie będzie trochę więcej pokory i cierpliwości.

Chcąc jednak zacząć budować portfel i pobawić się market timingiem zastanawiam się nad mixem dywidendowych akcji EM, obligacji korporacyjnych EM oraz Reitem na Azję. Czy uważasz że w danej chwili jest to dobry kierunek?
Z założeniem że po spadku kursu dolara i w trakcie trwania cyklu na EM nowe środki ulokuje w Stanach i dolarze.

Z całą pewnością odrzucam teraz spółki technologiczne. Ogólny ETF na US też nie wydaje się dobrą opcją ze względu na cenę dolara oraz C/Z jak i wysoki udział spółek technologicznych.
Skup obligacji korporacyjnych rynków rozwiniętych przez banki centralne osłabił także ich rentowności.
Stopy procentowe państw rozwiniętych sprawiają że ich obligacje także można kupować wyłącznie pod kątem spekulacyjnym co mnie niespecjalnie interesuje.

Zdaje sobie sprawę że taki portfel brzmi agresywnie i kontrariańsko. Możliwe że muszę się sparzyć na własnej skórze żeby przestać kombinować, w razie czego ostrzegałeś.

Dzięki wielkie za całą serię, zdecydowanie podniosła moją świadomość co do tego co chcę zrobić.

Marek

Same konkrety, bardzo dobry artykuł.

Paul W

dziękuję za wpisy, uważam że kupowałbym tylko etf akumulujące by uniknąć wypłaty dywidend i rozliczania podatkowego.

po drugie brakuje trochę informacji o ryzyku, a także kiedy najlepiej wejść w rynek, Warren Buffet ma lata cierpliwości, czasem czeka 10 – 15 lat na okazję np . rok 2008-2010.

Niestety większośc inwestorów wchodzi na górce, a sprzedaje na dole. nie mają tyle energii i czasu by wejść w odpowiednim momencie. No i pytanie powstaje co to jest odpowiedni moment, bo dla każdego może to oznaczać coś innego.

Uważam że kupowanie teraz jest obarczone bardzo dużym ryzykiem, a rynek przcodzi przez pewne anomalie.

do tego jaknajmniej operacji tym lepiej. pozdrawiam

Arek

Dodatkowo bardzo duże ryzyko walutowe niestety, szczególnie teraz gdy bardzo prawdopodobne dolar jest na górce…piszę o inwestowaniu długoterminowym – jest dość mocno prawdopodobne że np za 7-10 lat będzie kosztował 3,5 albo 3,0 zł a to bardzo ograniczy ewentualne zyski bądź wręcz spowoduje stratę. Oczywiście inwestowanie regularne, np. co kilka miesięcy znacznie zmniejszy wpływ kursu waluty.

Jan

Myślę, że ciekawe byłoby gdyby w kolejnym cyklu wpisów na blogu opisać historię giełd i inwestowania na świecie. Wielu analityków narysuje wykres SP500 za ostatnie 100 lat i wyciąga z tego wnioski o średniej stopie zwrotu itp. Ale jak to naprawdę było z giełdami przez ostatnie np. 100 lat. Kto był typowym inwestorem na giełdzie brytyjskiej np. w latach 20 XX wieku, kto na giełdzie japońskiej np. w latach 50 XX wieku. Czy np. na giełdzie w Szwecji w latach 1930 grało sobie 1% społeczeństwa czy 30%.
Jak kształtowały się opłaty za konta maklerskie i prowizje. Bo ładnie jest pokazać, że np. stopa zwrotu z SP500 w odległej przeszłości wynosiła np. 10% ale opłaty za transakcje przez wiele dekad na największych giełdach oscylowały w granicach 0,6-1%, typowy spread dla wielu akcji również był w okolicach 0,8-1%. Do informacji ile kosztowało utrzymanie konta maklerskiego np. w roku 1920 czy 1950 nie udało mi się dotrzeć.
Zmierzam do tego, że te historyczne wyniki podawane w oderwaniu od tła kosztowego tamtych czasów mogą być bardzo optymistyczne bo być może połowę nominalnych zysków zjadały im koszty. To chyba dopiero ostatnie 10-20 lat i potężna automatyzacja giełd przyzwyczaiła nas, że opłaty i koszty są niewielkie. Przez większość stulecia chyba tak nie było. 

Jan

Dzięki za odpowiedź.

Jako ciekawostkę do której się dokopałem podam, że w latach 50 tylko 5% Amerykanów było w posiadaniu akcji z czego połowa posiadała akcje tylko jednej spółki w której pracowali.

Byłoby ciekawe na podstawie historii zrozumieć, które okresy giełd były zdominowane przez masy drobnych inwestorów a które nie. Bo można odnieść wrażenie, że ostatnie lata to pęd ulicy, którego nie było tak dużo w poprzednich dekadach.

Inną ciekawostką jest to, że w historii giełd USA czy UK były dekady w których kolej odpowiadała za 50-60% kapitalizacji całej giełdy. Zatem ktoś kto robi dziś analizę o zyskowności giełdy bierze nieświadomie pod uwagę tego typu perełki.

zaq

A propo zabezpieczania walutowego, czy jest jakas mozliwosc w mBanku lub Bossa zeby zlozyc zlecenie w walucie np. EUR lub USD? Zalozmy mam juz walute kupiona wczesniej po dobrym kursie interesuje mnie skladanie zlecen kupna/sprzedazy ale bez dotykania PLN.

zaq

@inwestomat a w XTB?

Daniel

Świetna robota.
Napisałeś że warto rozpocząc od 25 tys? Rozumiem że jest zbliżona suma limitu IKE + IKZE ale akurat IKE mam w PKO więc tu nic nie zrobie bo tylko polskie ETFY są ,ale chciałbym cały Iimit IKZE w mbank przeznaczyć na 2-3 ETF’y. Czy to ma sens czy moze kwota będzie zamała?

Daniel

Mateusz,

w SUPERIKE w PKO mam 10 letnie obligacje indeksowane inflacją. Jak przeniesie się do mbanku IKE wpłynie na obligacje?
Czy to znaczy że bede musiał je wykupić na mało preferencyjnych warunkach czy się one”przeniosą” ?

Daniel

Tak czułem. Więc zostaje w SUPERIKE i otwieram IKZE w mbank.

Kupiłem w kwietniu na “lepszych” warunkach za 70% limitu pozostały wykorzystuję na akcje dywidendowe i bede je dobierał + dołoże ETF ( Polski bo tylko taki jest dostępny ) Dopóki warunki obligacji się nie poprawiął nie będe ich dokupywał. Dodam że traktuję ten portfel naprawdę bardzo długo terminowo +/- 25-30 lat.
Chciałbym aby docelowo 30% portfela stanowiły obligacje i ETF a reszta akcje dywidendowe z których dywidendda będzie oczywiście reinwestowana.

Tak to sobie wymyśliłem 🙂 Ma sens?

Daniel

Tak SUPERIKE pozwala inwestować w obligacje, akcje oraz ETF’y notowane na GPW.

Daniel

Mateusz,

jestem bardzo ciekaw Twojej opinii na tem SUPER IKE w PKO BP.
Mam mieszane uczucia czy dobrze wybrałem…

Udało CI się na to popatrzeć i wyrobić sobie już opinię? 🙂

Daniel

Przyznaję że nie zgłebiłem tematu nabycia obligacji skrabowych w mBank.. i już widzę że to błąd. Czy wg Ciebie lepiej zostać w SUPER IKE czy lepiej wykupić na kiepskich warunkach obligacje, sprzedać akcje i przenieść się z IKE do mBank?

Kamil

Mam trochę podobny problem dlatego pozwolę sobie podzielić się przemyśleniami.
Obecny limit IKZE pozwala na jeden zakup rocznie bez przesadnego przepłacania prowizji.
Rozważ konstrukcję portfela 6 No Brainer składającego się tylko z 2 ETF i kupuj je co roku na przemian.

Ewentualnie edukuj się w kierunku selekcji akcji i obligacji samemu na GPW.
Brak ryzyka walutowego oraz brak podatku na pierwszym poziomie (patrz artykuł nr 5) sprawia że to całkiem niezły pomysł.

Sam chyba wybiorę tą drogę jako bardziej pouczającą póki jestem młody i inwestuje stosunkowo niski kapitał. Myślę że to zaprocentuje później.
No i nie wiem czy wytrzymałbym tą nudę robiąc jedną operację rocznie.

Mateusz, wiem że to czytasz 🙂 Czekam na historie jak udało Ci się kupić obligacje ze ich 60% wartości. Generalnie Catalyst zasługuje na wpis jeśli nie całą serię.

Daniel

Tak tak- oczywiście posiadanie 2-3 ETF to cel długoterminowy. Zamierzam wykorzystywać pełny limit IKZE i kupować za niego 1 ETF aby nie przepłacać prowizji 19 PLN. Poza ETF któe chce miec w IKZE mbank prowadzę portfel dywidendowy w SUPERIKE + mam tam wspomniane wcześniej obligacje.

W spekulacje bawię się w emaklerze 🙂

weirdo

Czy SUPERIKE ma w ogole sens ze wzgledu na roczna oplate 60 zl + min 5 zl za kazda operacje na akcjach?

Daniel

To prawda jest drogo.
Pytanie czy 60 PLN rocznie w perpspektywie 30 letniej inwestycji ( 30 x 60 PLN = 1800 PLN) to za dużo? 5 PLN za transakcje to min.- procentowo to 0,39% wiec nalezy przeznaczać za zakupy nie mniej niż 1300 PLN. Nie ukrywam jest to wygodne posiadanie wszystkiego w jednym miejscu aczkolwiek zastanawiam się czy to był faktycznie najlepszy wybór..

Adrian

Witam,

już od dłuższego czasu planowałem przejść z kontem IKE na ETF’y i szukając informacji na ten temat trafiłem na Twojego bloga! Normalnie rewelacja i pomaga zgłębić nie tylko temat ETF’ów.

Jestem już w trakcie przenoszenia środków do mBank’u eMakler (z Twojego linka polecającego) ale z inwestycją myślę, że jeszcze poczekam trochę.

Teraz okres wydaje się nieciekawy na wchodzenie w niektóre aktywa takie jak złoto czy hightech , za drogie to wszystko się wydaje. Myślę, że mimo spadków COVIDowych i szybkiego wzrostu do poziomu ze stycznia będzie jeszcze okazja by wejść w dołku tylko gdzie pierw dołek będzie, czy na złocie czy na akacjach? Myślę, że wybory w listopadzie mogą przynieść jakieś promocje.

Na koncie IKE prywatnie robisz distributing czy accumulating? Aby dywidendy reinwestować?

Adrian

Dzięki, za naprawdę szybką odpowiedź. Pozdrawiam i życzę sukcesów.
Giełda to trochę jak bukmacherka, wystarczy jeden “czarny łabędź” i wszystko się diametralnie zmienia.

Mateusz

Mateusz,
A dlaczego akurat taki podział? Z czego to wynika. Na mój chłopski rozum laika to myślałbym, żeby raczej na odwrót to zrobić – czyli produkty emerytalne —> accumulating (żeby to sobie samo reinwestowalo przez te wszystkie lata do emerytury).
Pozdrawiam serdecznie 😉

Kamil

W ramach budowania społeczności na blogu odpowiem za Mateusza 🙂

Na IKE i IKZE nie płacisz podatku od wypłaconej dywidendy więc z punktu widzenia podatkowego nie ma to dla Ciebie różnicy czy jest distributing czy accumulating.
Ma to natomiast różnicę z punktu widzenia decyzyjnego. W przypadku otrzymywania dywidendy sam możesz zdecydować w które aktywa chcesz ją reinwestować, nie jesteś zmuszony robić to w ten sam ETF.

Dokładnie na odwrót jest w poza IKE/IKZE
Nie chcesz otrzymywać dywidendy ponieważ zostanie z niej potrącone 19% podatku od zysków. Wolisz raz zapłacić ten podatek na wyjściu z inwestycji.

Mateusz

Dzięki chłopaki 😀

Adam

Czuję niedosyt po tej części. Spodziewałem się większych “wodotrysków”. Rynek akcji w Stanach jest na maxach, obligacje na minimach, złoto na maxach, złotówka słaba – wchodzenie w te aktywa dzisiaj nie wróży takich stóp zwrotu jak w ostatnich latach.Zabawa z podatkami od dywidend jeśli nie obraca się setkami tysięcy też nie zachęca – sens ma tylko jeśli inwestujemy wykorzystując IKE/IKZE.
Oczekując średniej stopy zwrotu max 7% myślę, że lepszym i prostszym pomysłem jest po prostu zainwestowanie w ETF na indeks GPW, np. MWIG40. Szkoda, że nic nie ma na SWIG80. Założę się, że w perspektywie 5 lat da to lepszy wynik.

Les

Mateusz,
Twoja seria jest naprawdę rewelacyjna! A niedosyt? Cóż, też jest, ale sam go rozbudziłeś i chwała Ci za to, bo robi się jeszcze ciekawiej 🙂 Dlatego proszę powiedz kiedy ujrzymy kolejny wpis o Twoim portfelu inwestycyjnym, a w szczególności Twoją opinię w jakie ETFy warto teraz wejść na dłużej, co myślisz o strategiach typu GEM… 🙂

zaq

Panowie jaki ETF polecacie zeby trzymac w nim “gotowke”? Czyli minimalna zmiennosc i mozliwosc szybkiego uplynnienia celem np. inwestycji w cos ciekawego?

Jan

W jaki sposób interpretować “oprocentowanie” podane na screenshotach?
Na tle lokat bankowych wartości w okolicach 2-3% wydają się atrakcyjne.

Czy te obligacje można kupować przez eMaklera? Czy eMakler automatycznie rozlicza zyski do PITa?
Jak wysokie są opłaty za zakup, sprzedaż? Spready są na znośnym poziomie? Jak głęboki jest rynek? np. dałoby się jednorazowo kupić obligacje mBanku czy Orlenu za 50 tysięcy złotych?

Kamil

Mateusz, robi się ciekawie 🙂 Wrzucisz coś w poniedziałek jak w łatwy sposób oceniać emitenta?

Wojtek

Mam pytanie do posiadaczy IKE/IKZE. W przypadku, gdy posiadam aktywa, które wypłacają dywidendy na koncie IKE/IKZE to czy te dywidendy pomniejszają mój limit wpłat na konto w danym roku?

Patryk

Cześć
Świetny artykuł a właściwe cały cykl, jeden z najlepszych jaki trafiłem w sieci 🙂
Nie pojmuję tylko tej wręcz obsesji na punkcie prowizji 😉 Przecież portfele z ETF budowane są na długi horyzont czasu. O ile w tym artykule zaznaczone jest o wzorcowych portfelach to w poprzednich artykułach ludzi którzy mogą przeznaczyć 100-300 zł miesięcznie odsyła się do obligacji czy polskich akcji ze względu na prowizję. Wydaje mi się, że osoby z takim kapitałem to mają przed sobą 30-40 lat albo i więcej inwestowania a wtedy nawet zakup jednorazowo ETF za 400-500zl przy prowizji 19zl całkowicie się rozmywa w takiej perspektywie czasowej. Obojętnie od włożonej kwoty liczymy na zyski z inwestycji poprostu w zależności od kwoty następuje to szybciej lub później. Oczywiście zgadzam się że kupowanie za 100 zl co miesiąc jest bez sensu ale jeżeli odkładać przez pare miesięcy i kupować przy prowizji rzędu 3-4% ma sens . Zakładając takie kwoty mówimy o IKZE i IKE więc sam zwrot podatku rekompensuje prowizję. Nie kwestionuję tego że wysokość prowizji jest wręcz złodziejska 😉
Na koniec dodam że bardzo się ciesze ze trafiłem na tego bloga 🙂 Zostaję na stałe 🙂

Jan

To jest biznes. Jeśli klienci nie będą bronić swoich interesów walcząc o niskie koszty usług to firmy mogą stwierdzić, że ceny można podnieść jeszcze bardziej. Bronią klienta jest głosowanie “nogami”. Jeśli dużo osób pójdzie do konkurencji to firmy mające wysokie prowizje będą musiały przemyśleć swoje nastawienie i być może obniżą prowizje. Zatem trzeba się cieszyć, że jest duży segment osób, które wywierają presję na firmy na obniżkę cen bo w końcowym rezultacie skorzystają wszyscy klienci, nawet ci którym obecny poziom prowizji nie przeszkadza.

Również trzeba się cieszyć, że problem z absurdalnymi prowizjami jest dostrzegany przez polskiego regulatora, który nieprędko ale być może coś z tym zrobi by przybliżyć polskie stawki do europejskich.

Można też na to spojrzeć z globalnego punktu widzenia. Szacuje się, że w USA
Investors saved about $4 billion in 2017 as overall asset-weighted fund fees dropped to 0.52 percent from 0.56 percent.”
To jest porażające. Spadek opłat o 0,04 procenta to 4 miliardy dolarów więcej w kieszeniach zwykłych ludzie a nie bankierów.

Piotr

Cześć,
 
Dzięki za świetny cykl.

Mam kilka ogólnych pytań do serii:

  • W jaki sposób stwierdzić, że ETF jest wystarczający płynny? Czy są jakieś “widełki”?
  • Czy jeśli mamy wyszczególnione “Current Management Fee” or “Expense Ratio” (obydwie wartości równe 0,3%), to całkowity koszt ciągle wynosi 0,3%/rok?
  • Być może o tym pisałeś, ale mogłem przeoczyć. Co się stanie jeśli dostawca ETF zbankrutuje? Jaki to ma wpływ na inwestora (czyli nas)? Czy w przypadku ETFu fizycznego dostaniemy akcje odpowiadające naszym udziałom, czy są jakieś inne zagrożenia? A co w przypadku syntetycznego?
  • Jeśli mamy dostępne dwa ETFy ISHARES EDGE MSCI WORLD MINIMUM VOLATILITY UCITS, jeden wyceniany w EUR, a drugi w USD, to jakie ponosimy ryzko walutowe? “Your shares will be denominated in US Dollar, the Fund’s base currency”- czy więc będzie to zawsze ryzyko kursu USD? Czy jeśli ponosimy ryzyko kursu USD, to czy jest różnica między wyborem jednego albo drugiego ETFu poza walutą, za którą możemy kupić jeden z nich skoro w środku mają to samo?
  • W portfelu nr 6 mamy fundusz obligacyjny ISHARES USD TIPS UCITS (IUST GR ETF), którego opłaty wynoszą 0,25%. Zastanawiam się, czemu jest ona prawie równa opłatom za ETF akcyjny MSCI World? Czy to nie za dużo i czy warto poszukać czegoś tańszego?
  • Równoważenie portfela – jak wziąć pod uwagę koszty prowizji? Jeśli mielibyśmy sprzedać jednostki ETF za 1000PLN i dokupić za 1000PLN, to mamy już dwie prowizje. Od jakiej kwoty warto to robić? 19PLN z 1000PLN, to prawie 2% tej kwoty, czy warto?

Pozdrawiam,
Piotr

Ostatnio edytowano 8 dni temu przez Piotr
Jan

Byłbym wdzięczny za artykuł na temat różnych kategorii kosztów związanych z funduszami inwestycyjnymi. Na przykład dawno temu dwa często podawane wskaźniki to były opłaty za zarządzanie oraz total expense ratio. Ale zostały one wyparte europejskimi przepisami i teraz chyba obowiązują koszty bieżące oraz koszty transakcyjne.
Byłoby ciekawe się dowiedzieć co się zawiera w tych kosztach, co się nie zawiera, w jakich dokumentach funduszy można je znaleźć itp. 

Jan

Dzięki.

Zorientowałem się, że nazewnictwo kategorii kosztowych różni się pomiędzy ETFami a funduszami indeksowymi. Współczynnik TER ma inny zakres w obu przypadkach. Wygląda na to, że w przypadku ETFów w TER są koszty transakcyjne a w funduszach jest rozdzielenie na koszty bieżące i koszty transakcyjne.

Arkadiusz B

Niesamowicie przydatna seria artykułów. Świetna robota. W ramach podziękowania kupie każdą książkę jaką wypuścisz. Nawet jeżeli będzie o hodowli krów na podchalu. Dzięki!
Mam pytanko co do rebalancingu. Najwygodniejsza dla mnie opcja to dokupowanie co roku kolejnych jednostek ETFów, ale mam pewne obawy, że może to być pozbawione sensu. W końcu chodzi o to żeby pozbyć się części aktywów które nazbyt zdrożały w ostatnim roku. Poprzez dokupowanie tych które staniały (lub drożały znacznie wolniej) nie redukujemy pozycji najdroższej. Czy są może jakieś badania porównujące oba podejścia? Jakie jest twoje zdanie?
Pozdrawiam!

Arkadiusz B

Dzięki za odpowiedź. W sumie bardzo dobry pomysł i chyba będę robił podobnie. Myślałem o tym od kilku dni. Odpowiedź była prosta, ale nie przyszła mi do głowy 🙂

Arkadiusz B

Mam jeszcze jedno pytanie. Czy dobrym pomysłem jest zastąpienie obligacyjnej części portfela naszymi krajowymi 10latkami? Z tego co czytam to wiekszość osób kupuje tylko amerykańskie obligacje i mało kto korzysta z naszych obligacji, a wydają się całkiem dobrym dealem (już troche mniej niż było, ale jednak)

Arkadiusz B

Ogólnie troche kiepsko rozgrałem sytuacje z IKE, ponieważ założyłem IKE Obligacje z dyspozycja kupna 10latków za wszystkie dostępne środki na tamtym koncie.
Przydałoby mi się drugie IKE, ale maklerskie. Jeszcze nie wiem jak to rozegram, ale obiecujace jest SUPERIKE. Dam znać jak zrobie jakiś research.

Arkadiusz B

Hej.
Chciałbym zaprezentować mój pomysł na portfel i bardzo zależy mi na Waszej opinii. Jest to wariacja portfela Harrego Browne’a i składa się on z 4 części. Zamysł portfela jest taki by radził sobie dobrze zarówno w czasach koniunktury i dekoniunktury oraz w czasach deflacji i inflacji.

Część 1 – Złoto – 25%
Fizyczne lub ETF zabezpieczony złotem fizycznym (tutaj wymagany jest porządny research). Zadaniem jest ochrona kapitału w czasach inflacji z niskimi stopami procentowymi.

Część 2 – Obligacje – 25%

  1. Polskie 10latki indexowane inflacją
  2. ETF na obligacje amerykańskie – jeszcze nie wiem jakie

Część 3 – Akcje – 25%

  1. ETF na spółki rynków rozwijających się
  2. ETF na rynek amerykański (może po prostu na SP500?)
  3. ETF na mWIG40 – najmniejsza pozycja i najlepiej byłoby kupić ETF ma sWig80, ale niestety nie ma takiego.

Część 4 – Gotówka – 25%
Przechowywana w USD, PLN, CHF, EUR – przyda się do rebalancingu i oraz gdy pojawi się okazja.

W założenaich ma to być mój portfel długoterminowy z horyzontem (15-30 lat). Do spekulacji mam inny.
Bardzo ciekawi mnie Wasza opinia. Będę chyba też troche potrzebował pomocy z wyborem ETFów do części akcyjnej. Za wszystkie sugestie z góry dziękuje.
Pozdrawiam,
Arek

Zrzut ekranu 2020-06-30 o 12.34.28.png
Arkadiusz B

Ten portfel to około 100 tys. z zamiarem rozbudowy w najbliższych 2 latach do 200 tys. Portfel spekulacyjny troche dosłownie troszkę akcji PL (~10 tys) oraz krypto (~15k).
Po głowie bardzo chodzi mi dodanie nieruchomości (garaże, kawalerki na wynajem lub ziema rolna), ale to gdy bede miał ~100k wolnej gotówi przynajmniej.

Arkadiusz B

Dzięki Mateusz za szybką odpowiedź.

Jeśli to portfel na wiele, wiele lat (a tak deklarujesz) i wiesz, że nie będziesz chciał z niego “podbierać” to nie ma problemu

Wydaje mi się że większą wypłatę gotówki mógłbym dokonać za ~8 lat podczas zmiany mieszkania. Ewentualnie jak zwolnią mnie z pracy i przez pół roku nic ciekawego nie znajdę.

Skoro część gotówki będzie w dolarze to zamiast obligacji US -> zamień całą część obligacyjną na obligacje PL

Ogólnie taki miałem pierwotny plan, ale sporo osób sugerowało mi że lepiej część kwoty trzymać w innej walucie.

ETF na SP500 i ETF-y na dywidendowe z emerging markets mógłbyś wymienić na jeden ETF, posiadający spółki dywidendowe z całego świata (jeśli taki znajdziesz, rzecz jasna)

Z tą częścią mam największy problem. Szczególnie że na razie nie mogę założyć konta IKE. Czy mógłbyś mi zasugerować jakieś ciekawe ETFy na akcje?

Uwaga ogólna: 25% gotówki i 25% złota na XX lat to bardzo defensywne proporcje. Nie chcę być hipokrytą, bo sam w tej chwili siedzę na czymś podobnym, ale w praktyce raczej trzymaj się 10% gotówki w uśrednieniu, a może trochę więcej mixu akcje/obligacje.

Szczerze mówiąc sam mam wrażenie że pozycja gotówkowa jest zdecydowanie za duża i zastanawiam się czy nie powinienem jej okroić o połowę.

Arkadiusz B

No i zrobiłem mały research. Co sądzisz o podzieleniu części akcyjnej na dwie części – rynki wschodzące oraz rozwinięte?
SWDA.UK
+
EMIM.UK / VDEM.UK / IEEM.UK

Z tymi rynkami wschodzącymi to ciężka sprawa bo albo to małe fundusze, albo nie są typu akumulacyjnego przez co wymagają pchania wszystkiego w IKZE a limity są małe 🙂

Arkadiusz B

Hmmm… Słuszna uwaga. Swoją drogą w jaki sposób zbudowałeś takie zestawienie szybko?
Szukalem czegoś sensownego na SP500 typu akumulacyjnego, ale w sumie nic nie znalazłem.

Arkadiusz B

Rzeczywiście. P500 ma rezydenture w Irlandii. Jak zobaczyłem Deu-Xetra to pominąłem automatycznie tą pozycje. Dobrze rozumiem że giełda nie ma wpływu na podatki tylko rezydentura?
Swoją drogą nie powinienem się obawiać ETFów syntetycznych? Gdzieś wyczytałem że są mniej bezpieczne, ale nie wiem ile w tym prawdy.

Arkadiusz B

Super. A jeszcze dopytam. Giełda nie ma znaczenia w kontekscie podatkowym? Tylko rezydentura się liczy, racja?

Maciej

Cześć, przeczytałem (przesłuchałem) cała serie – świetna robota! Mam pytanie, nie do końca to wybrzmialo – myślałem, ze etfy accumulating są lepsze od wypłacających dywidendy, ponieważ środki są reinwestowane bez oplat podatkowych. Czyli 1. Mniej papierologii i 2. Mniejsze opłaty, czyli większy zysk. Tutaj piszesz, aby wybierać rowniez te z dywidendami. Help 🙂

Agnieszka

Pozwolę sobie skorzystać z okazji i wskoczyć w ten wątek z pytaniem: czy dysponujesz jakąś podstawą prawną, która jednoznacznie wspiera to stwierdzenie:

ETF-y accumulating […] odraczają podatek do momentu wyjścia z inwestycji z zyskiem.

?

(to oczywiście w kontekście “poza IKE/IKZE”)

PS: Dzięki za świetnego bloga – prawdziwa kopalnia informacji! 🙂

Agnieszka

Dziękuję za szybką odpowiedź 🙂 Tak, wszystko jest w niej dla mnie zrozumiałe – ten 5. wpis z Twojej serii też wcześniej dość skrupulatnie przeczytałam, jednak nie rozwiał on moich wątpliwości – stąd tamto pytanie.

Tutaj nie bardzo chodzi o prawo per se, a jedynie o mechanikę działania ETF-ów accumulating.

Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się ta perspektywa 😉 Niemniej jednak, niepokoi mnie fakt, że w niektórych krajach (np. Niemcy, UK) ETF-y typu distributing oraz accumulating pod względem podatkowym są traktowane tak samo (w kontekście “taxable accounts”). Więc skoro sama mechanika działania ETF-ów typu accumulating jest niezależna od rezydencji podatkowej osoby, która w nie inwestuje, to różnica musi tkwić właśnie w umocowaniach prawnych, prawda..?

Pozdrowienia,
Aga

Agnieszka

Możesz rozwinąć temat?

Tak! 🙂 Chodzi mi o to, że we wspomnianych krajach ten podatek trzeciego poziomu płaci się zarówno od dywidend “zmaterializowanych” (ETF-y typu distributed), jak i tych “wirtualnych” (reinwestowanych przez fundusz; ETF-y typu accumulating). Patrz np. tutaj, tutaj i tutaj.

Pozdrowienia,
Aga

Agnieszka

technicznie nie mam pojęcia jak US miałby opodatkować coś, co nie jest (jeszcze) zyskiem.

No najwyraźniej są na to sposoby, skoro urzędy skarbowe w innych krajach to z powodzeniem robią 😉 I o ile czasami pewnie można mieć jakieś zastrzeżenia co do rzeczy, które można znaleźć na Bogleheads, to o tyle taki np. Barclays jest jak dla mnie wystarczającym autorytetem – a na ich stronie jest coś takiego (wyboldowanie moje):

When a fund is held in a tax-efficient account like an ISA or SIPP there’s no income tax, capital gains tax (CGT) or dividend tax to worry about. However, outside these shelters you need to be aware of the implications of your choice of units. Income that’s ‘rolled up’ into your accumulation units is known as a ‘notional distribution’ and is taxable in the same way as the distributions from income units.

Moja obawa jest więc taka, że nasz US może mieć swój odpowiednik tego “notional distribution” (chyba nie jest to aż tak szalone/nierealne, skoro np. w UK – kraju z o wiele bogatszymi/dojrzalszymi “tradycjami” finansowymi – funkcjonuje). Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych tych kwestii nie precyzuje (przynajmniej ja nie dałam rady nic sensownego tam znaleźć, ale też średnio umiem poruszać się w takich dokumentach – jest tam sporo odnośników do jakichś rozporządzeń unijnych, ktoś bardziej obeznany musiałby na to zerknąć), więc zostaje pole do interpretacji. Ale być może za dużo drążę i komplikuję, sama już nie wiem…

Kolejna rzecz: polski Urząd Skarbowy, a PIT-8C, będący “świętością” jeśli o inwestowanie chodzi.

A, właśnie! Może w takim razie tutaj tkwi rozwiązanie zagadki? Bo jeśli przez te wszystkie lata inwestowałeś przez polskie DM także i w zagraniczne ETF-y typu accumulating (?) – i w tych rocznych deklaracjach PIT-8C ich nie wyszczególniano, to jak na moje znaczyłoby, że temat faktycznie można zignorować (zakładając, że domy maklerskie wiedzą, co robią – a pewnie wiedzą…).

Pozdrowienia,
Aga

Agnieszka

Właśnie zdałam sobie sprawę, że mój pomysł na “rozwiązanie zagadki” ma jedną zasadniczą wadę: przecież domy maklerskie w ogóle nie uwzględniają dywidend w PIT-8C, nawet tych z ETF-ów typu distributed – obowiązek ich zaraportowania leży na podatniku 🙁

Idąc dalej, ten tok rozumowania można logicznie rozciągnąć także na ETF-y typu accumulating – bo przecież tam dywidendy, tylko zamiast wypłacania ich inwestorom, fundusz je automatycznie w ich imieniu reinwestuje. Więc niby czemu z perspektywy podatkowej miałoby się to różnić od sytuacji, gdzie dywidendy z ETF-a typu distributed ktoś sobie sam w niego “ręcznie” reinwestuje? To, czy je reinwestujemy czy przejadamy, to już przecież US nie interesuje. Podobnie z potencjalną trudnością wyciągnięcia info o dywidendach wypracowanych przez ETF typu accumulating – to jest nasz problem, a nie US.

Mając na uwadze powyższe, myślę, że ładowanie się w ETF-y typu accumulating poza kontami IKE/IKZE, to ładowanie się na pole minowe – przynajmniej do czasu, aż ich specyfika nie zostanie jednoznacznie ujęta w naszym prawie podatkowym 🙁

czy te zagraniczne urzędy skarbowe pobierają też podatek od inwestora w momencie, gdy spółka wykazuje zysk i nie wypłaca z tego tytułu dywidendy, a go re-inwestuje w swoją działalność statutową.

Czym w zasadzie (fillozoficznie) różni się od takiej spółki fundusz ETF, który re-inwestuje dywidendy otrzymane ze spółek, będące jego “zyskiem z działalności operacyjnej”?

Różnica jest wg mnie taka, że w przypadku ETF są dywidendy (tylko że automatycznie reinwestowane w imieniu inwestorów), a w przypadku spółki nie ma (jest zysk spółki, ale nie jest on wypłacany w fomie dywidend). Innymi słowy: zysk spółki to nie jest to samo co dywidendy. W podobnym duchu jest wg mnie utrzymany ten fragment ze strony justetf.com:

Dividend income is generated when companies pay out a proportion of their profits as cash. ETFs gather these dividends on behalf of their shareholders and periodically hand them over (or reinvest them) 1 to 12 times a year.

Pozdrowienia,
Aga

Ostatnio edytowano 2 dni temu przez Agnieszka
Agnieszka

Ale przecież gdyby było tak jak piszesz (podatek pierwszego poziomu + osobowość prawna funduszy jako elementy “wyczerpujące” temat), to urzędy skarbowe w UK czy w Niemczech nie miałyby podstaw do kasowania podatków trzeciego poziomu z dywidend ETF-ów typu accumulating na “nieosłoniętych” kontach, a jednak to robią 😉

Zresztą, chyba właśnie zatoczyliśmy małe koło (patrz “mechanika” ETF-ów vs przepisy podatkowe danego kraju) 😉

Czy był jakiś precedens, czyli sytuacja, gdy US “przyczepił się” inwestora polskiego, gdy ten nie zapłacił podatku od dywidend reinwestowanych przez fundusz ETF (który go o tych dywidendach nawet nie informuje, bo nie musi)?

Nie wiem, ale wolałabym tym precedensem nie zostać – tym bardziej na emeryturze, gdybym musiała zacząć się tłumaczyć, skąd się u mnie wzięły te pieniądze 😉

Poza tym liczenie na to, że US “nie zauważy”, bo fundusz nie informuje go o dywidendach, to już moim zdaniem niebezpiecznie zakręca w stronę świadomego unikania podatków 😉

Pozdrowienia,
Aga

Agnieszka

Co do fragmentu z Advisor Insight, to nie wiem do czego się on konkretnie odnosi (sądząc po autorze, to pewnie do realiów amerykańskich?), więc trudno mi go skomentować 😉

Jeśli zaś chodzi o przytoczony przez Ciebie cytat z art. 17 ustawy o PIT – tak, znam ten zapis 🙂 Tylko, że przy jego interpretacji pewnie warto wziąć pod uwagę celowość zmiany, która go wprowadziła:

Zmiana zdania wstępnego w pkt 4 precyzuje, że dochodem z udziału w zyskach osób prawnych jest dochód faktycznie związany z udziałem w zysku, a nie tylko z udziałem w podmiocie wypłacającym zysk, związanym z uprawnieniami korporacyjnymi. Ma to na celu usunięcie wątpliwości interpretacyjnych mogących pojawić się np. w odniesieniu do świadectw użytkowych, pożyczek partycypacyjnych. Analogiczne rozwiązanie przyjęto w ustawie o CIT.

Jak na moje, to rozważany przez nas problem trochę średnio tu pasuje – tym bardziej, jeśli się dodatkowo spojrzy na tę interpretację indywidualną Dyrektora Izby Skarbowej w W-wie (sama interpretacja dotyczy co prawda innej kwestii, ale poniższy fragment rzuca nieco więcej światła na interesujący nas fragment “faktycznie uzyskane z tego przychodu”):

Z kolei przepis art. 24 ust. 5 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych stanowi, że dochodem (przychodem) z udziału w zyskach osób prawnych jest dochód (przychód) faktycznie uzyskany z tego udziału, w tym także dochód przeznaczony na podwyższenie kapitału zakładowego, a w spółdzielniach ? dochód przeznaczony na podwyższenie funduszu udziałowego oraz dochód stanowiący równowartość kwot przekazanych na ten kapitał (fundusz) z innych kapitałów (funduszy) takiej spółki albo spółdzielni.

Użyte w ww. przepisie wyrażenie ?dochód faktycznie uzyskany z tego udziału? należy rozumieć jako dochód należny udziałowcowi, a nie dochód przyszły. Powyższy przepis nie zawiera żadnych ograniczeń w jego stosowaniu. Wyrażenie ?dochód faktycznie uzyskany z tego udziału? w sposób szeroki definiuje pojęcie dochodu z udziału w zyskach, włączając do jego obszaru enumeratywnie wymienione w analizowanym przepisie dochody, których związek z zyskiem osoby prawnej nie musi być bezpośredni. Świadczy o tym ustawowy zwrot ?w tym także? i następujące po nim wyliczenie.

Analiza art. 24 ust. 5 pkt 4 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych prowadzi do wniosku, że nie jest istotne źródło finansowania dochodu podatnika z tytułu posiadanego przez niego udziału w osobie prawnej. Znaczenie ma natomiast to, że dochód ten ma swoje źródło w samym fakcie bycia właścicielem udziału w osobie prawnej, a więc wynika z samego faktu posiadania udziału danej spółki.

Dodatkowo, biorąc pod uwagę, że ETF-y wykazują zarówno cechy akcji jak i funduszy inwestycyjnych, to można się zastanawiać, czy należy na nie patrzeć z perspektywy przytoczonego przez Ciebie punktu ustawy o PIT, czy może następującego zaraz po nim:

5) przychody z tytułu udziału w funduszach kapitałowych, z zastrzeżeniem ust. 1c;

Uprzedzając pytanie jak należy rozumieć “fundusze kapitałowe” – precyzuje to artykuł 5a pkt 14 tej samej ustawy:

14) funduszach kapitałowych – oznacza to fundusze inwestycyjne oraz fundusze zagraniczne, o których mowa w przepisach o funduszach inwestycyjnych, oraz ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe działające na podstawie przepisów o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej, z wyjątkiem funduszy emerytalnych, o których mowa w przepisach o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych;

Pewnie wypadałoby jeszcze zerknąć do tych “przepisów o funduszach inwestycyjnych”, ale dzisiaj już nie mam na to siły 😉

Niemniej jednak, znalazłam interesujący zapis Q&A z p. Robertem Sochackim z Beta Securities Poland (tej firmy chyba nie trzeba tutaj przedstawiać 😉 ), a w szczególności ten fragment:

4. Jak opodatkowane będą moje pieniądze zainwestowane w ETF? Ile razy? Od dywidend? Od zysków? Jakieś jeszcze podatki?

Opodatkowanie pieniędzy zainwestowanych w ETF jest takie jak w przypadku tradycyjnych funduszy inwestycyjnych. Fundusze inwestycyjne są w Polsce zwolnione z podatku od dywidendy oraz od podatków od dochodów kapitałowych powstałych wewnątrz funduszu. Te ulgi podatkowe zwiększają wartość aktywów funduszu a tym samym cenę certyfikatu. Natomiast na koniec, gdy inwestor sprzedaje certyfikaty funduszu ETF (lub jednostki uczestnictwa tradycyjnych funduszy inwestycyjnych) płaci podatek od dochodów kapitałowych, jeśli wartość certyfikatów czy jednostek, wzrosła.

Jak na moje wskazuje on, że polskie prawo podatkowe patrzy na ETF-y właśnie z perspektywy rozporządzeń o funduszach inwestycyjnych, a nie akcji 😉

No i przede wszystkim: wygląda na to, że automatyczne reinwestowanie dywidend przez ETF-y typu accumulating nie uruchamia zdarzenia podatkowego! 🙂

Do pełni szczęścia brakuje mi tu jeszcze tylko doprecyzowania tego, jakie konkretnie fundusze inwestycyjne ma na myśli p. Robert pisząc o zwolnieniu z “podatku od dywidendy oraz od podatków od dochodów kapitałowych powstałych wewnątrz funduszu”? Czy chodzi np. tylko o ETF-y zarejestrowane (domiciled) w Polsce, czy może też o zagraniczne, zarejestrowane np. w Irlandii..? W wolnej chwili postaram się zerknąć do tych rozporządzeń.

Pozdrowienia,
Aga

Ostatnio edytowano 1 dzień temu przez Agnieszka
Maciej

Dzięki za odpowiedz, wrócę do 5 odcinka. Mam jeszcze inne pytanie dotyczące konstrukcji portfela – testowales/używasz narzędzi typu Finax? Warto się temu przyjrzeć?

Maciej