Jak zacząć inwestować? Inwestowanie małych kwot

Jak zacząć inwestować? Inwestowanie małych kwot

Jak mądrze inwestować małe kwoty?

Żeby zacząć inwestować nie musisz mieć wysokiego salda na koncie. Ba! Nawet lepiej jeśli zaczynasz mniejszymi kwotami rzędu 200, 500 albo 1000 złotych. Powiem więcej: nawet ci, którzy chcą zainwestować 50 tysięcy złotych powinni się poważnie zastanowić nad rozpoczęciem od obrotu mniejszą kwotą, na przykład 10 000 zł, czyli tylko 20% swojego kapitału. Najczęstsze pytanie, które wysyłają mi czytelnicy brzmi “od jakiej kwoty warto zacząć inwestować?”. Nadeszła pora, by na nie odpowiedzieć nie tylko w prywatnych wiadomościach, ale w formie artykułu na blogu. Znajdziesz tu kompleksowy poradnik, odpowiadający na pytanie “jak zacząć inwestować?”, a także wiele rad dotyczących doboru instrumentów finansowych, darmowych narzędzi i lektur w zależności od wysokości kwoty do zainwestowania oraz zasobów czasu, które możesz poświęcić na inwestowanie.

Podcast

W skrócie

Czy od jakiegoś czasu czytasz blogi finansowe, ale mimo wszystko brakuje Ci wiedzy by zacząć inwestować? Nie straszna Tobie teoria, ale nie chciałbyś lokować prawdziwych środków w coś, czego nie jesteś pewien? Jeśli tak to ten wpis jest zdecydowanie dla Ciebie, ponieważ znajdziesz tu konkretne kroki, które możesz podjąć jako początkujący inwestor inwestujący małymi lub nieco większymi kwotami.

Ile czasu potrzebuję, by zacząć inwestować?

Początkującym często wydaje się, że inwestowanie jest czynnością trudną i czasochłonną. Z pierwszym się poniekąd zgodzę, ale z tym drugim już mniej. Inwestowanie na giełdzie to również zajęcie dla ludzi bardzo zajętych. W zależności od czasu, który jesteś w stanie poświęcić na naukę inwestowania, a później na samo dobieranie aktywów, obierzesz bardziej aktywny lub pasywny styl lokowania pieniędzy. O tych dwóch sposobach inwestowania przeczytasz więcej we wpisie “Inwestycyjny wstęp (2/6) – inwestowanie aktywne i pasywne“. W kolejnych paragrafach, natomiast, znajdziesz konkretne rady i pomysły na inwestycje w zależności od czasu, który możesz na tę czynność przeznaczyć.

Jak zacząć inwestować poświęcając na to godzinę dziennie?

Godzina dziennie spokojnie wystarczy na naukę inwestowania “od zera” w ciągu kilku miesięcy. Inwestor, który jest w stanie przeznaczyć aż tyle czasu na tę czynność spokojnie może inwestować aktywnie, samemu dobierając dowolne instrumenty do portfela. Ostrzegam jednak taką osobę przed nadmiernym spędzaniem czasu na ciągłe odświeżanie wartości swojego portfela i sprawdzanie kursów akcji. O wiele lepszym sposobem wykorzystania czasu przez początkującego inwestora będzie lektura książek oraz analiza sprawozdań finansowych ciekawych spółek. O metodach analizy papierów wartościowych przeczytasz we wpisie “Inwestycyjny wstęp (5/6) – Metody analizy papierów wartościowych“, a teraz skupimy się na inwestorze, który ma na inwestowanie znacznie mniej czasu.

Jak inwestować mając na to jedną godzinę w tygodniu?

Przeznaczając godzinę tygodniowo masz wystarczająco dużo czasu, by w ciągu roku przeczytać jedną lub kilka książek o inwestowaniu (patrz: polecane oraz końcówka tego wpisu). Powinieneś też zdołać nauczyć się korzystać z podstawowych narzędzi do analizy fundamentalnej, np. skanera akcji na stronie biznesradar.pl i samemu złożyć proste portfolio ETF-ów, obligacji i akcji dywidendowych (w tej kolejności, od najbardziej do najmniej sugerowanych).

Dlaczego polecam Ci akurat te aktywa? ETF-y ze względu na brak konieczności doboru konkretnych spółek, a możliwość zakupu całej ich grupy. Mając cztery godziny miesięcznie, czyli 48 godzin rocznie na inwestowanie możesz zapomnieć o możliwości przeszukania całego rynku w celu znalezienia najbardziej okazyjnych akcji. Więcej o ETF-ach znajdziesz w cyklu im dedykowanym, rozpoczynającym się od wpisu “ETF (1/6) – Co to są fundusze ETF i dlaczego warto w nie inwestować?“. Z kolei akcje dywidendowe i obligacje sugeruję Tobie ze względu na odsetki i dywidendy, które płacą i brak konieczności ciągłego ich “doglądania”. Historycznie spółki dywidendowe zwykle zachowywały się stabilniej od tych nie wypłacających dywidend, więc są lepszymi aktywami dla inwestora nie mającego czasu na codzienną analizę rynku.

Jak inwestować poświęcając temu godzinę miesięcznie lub mniej?

Godzina miesięcznie lub mniej to stanowczo za mało czasu, by inwestować aktywnie. Z drugiej strony 12 godzin w ciągu roku to wystarczająco dużo, by raz na miesiąc zweryfikować swoje portfolio ETF-ów, czyli pasywnych funduszy inwestycyjnych, których jednostki są notowane na giełdzie lub po prostu doglądać swoich obligacji. Osobie, która jest bardzo zajęta, a w życiu woli się skupiać na innych rzeczach, np. pracy, rodzinie czy pasji (akurat moja to inwestowanie, więc mam poniekąd 2w1!) stanowczo odradzam kupowanie akcji konkretnych spółek.

Jeśli chodzi o lektury inwestycyjne. Przy 12 godzinach w ciągu roku raczej nie uda Ci się przeczytać zbyt wielu książek, ale jedną krótką Tobie mimo wszystko polecę. Na pierwszy ogień może pójść książka Johna Bogle’a “The Little Book of Common Sense Investing“, opowiadająca o inwestowaniu w fundusze indeksowe niezależnie od cen akcji. Matrycę podsumowującą inwestowanie w zależności od czasu i środków, która może być Twoim inwestycyjnym drogowskazem załączam poniżej. Jeszcze do niej wrócimy w dalszej części wpisu, w której wytłumaczę oś pionową, czyli dobór aktywów w zależności od kwoty inwestycji.

Jak zacząć inwestować - matryca inwestowania

Czy wiesz dlaczego tak dużo treści poświęciłem czasowi, który będziesz w stanie poświęcić na inwestowanie? Roztropny inwestor mierzy siły na zamiary i podejmuje decyzję o kategoriach instrumentów finansowych, w które zainwestuje jeszcze przed zainwestowaniem pierwszej złotówki. Jeśli wiesz już ile czasu możesz i chcesz poświęcić na inwestowanie zastanówmy się nad środkami, które początkowo zainwestujesz.

Ile pieniędzy potrzebuję, by zacząć inwestować?

Odpowiedź na to pytanie zawarłem już na początku artykułu. Nie istnieje żadna “kwota minimalna”, ograniczająca inwestycyjny start, ale warto mieć uskładane przynajmniej 1000 złotych. Ten podrozdział będzie o kwocie początkowej, którą chcesz zainwestować, a następny o wysokości regularnych wpłat, na które możesz sobie pozwolić przez kolejne miesiące i lata. Zastanów się teraz ile chcesz zainwestować pieniędzy “na start”.

Być może jesteś osobą w wieku poniżej 25 lat, która nie zgromadziła jeszcze zbyt dużych środków. A może masz powyżej 30 lat i od kilku do kilkunastu lat pracy za sobą, dzięki której udało Ci się uzbierać kilkadziesiąt lub nawet kilkaset tysięcy złotych, które teraz chcesz zainwestować? W zależności od początkowego kapitału, który chcesz przeznaczyć na inwestycje giełdowe, polecę Tobie zupełnie inny styl inwestowania oraz dobór różnych instrumentów finansowych, o czym przeczytasz w kolejnych paragrafach.

Jak zacząć inwestować mając 1000 złotych?

Oszczędności rzędu 1000 – 3000 złotych są świetną kwotą do rozpoczęcia nauki inwestowania. Jest to wystarczająco dużo, by “poczuć adrenalinę”, a zarazem wystarczająco niewiele, by nie okupić ewentualnych strat zbyt dużym kosztem emocjonalnym. W tym przedziale nawet jeśli zainwestowana kwota to wszystkie Twoje oszczędności to pamiętaj, że znajdując dowolną pracę, wliczając w to prace sezonowe, szybko odrobisz potencjalnie stracone środki. Inwestując takie kwoty raczej wybierzesz samodzielny dobór akcji ze względu na nieproporcjonalnie wysokie prowizje przy zakupie obligacji oraz zagranicznych akcji i ETF-ów, o których przeczytasz w podrozdziale o wpłatach miesięcznych.

Jak zainwestować kwotę 5000 złotych?

Jeśli chcesz zacząć od inwestycji kwotą z przedziału od 5000 do 20 000 złotych otworem stają dla Ciebie również obligacje korporacyjne i ETF-y i akcje zagraniczne, których zakup nie będzie już tak nieopłacalny pod kątem prowizji maklerskiej. Jeśli jesteś w tej kategorii to Twoja początkowa kwota inwestycji przekracza średnie wygrodzenie w Polsce, więc chciałbym Cię ostrzec przed podejmowaniem nadmiernego ryzyka bez odpowiedniej wiedzy w temacie. Zwłaszcza jeśli inwestujesz kwotę bliższą tych 20 000 zł i są to obecnie całe Twoje oszczędności.

Pamiętaj o odłożeniu sobie poduszki finansowej i zastanowieniu się na jaką stratę możesz sobie maksymalnie pozwolić, by móc dalej spać spokojnie. Warto jest myśleć o zainwestowanych środkach tak, jakby w momencie zakupu instrumentów finansowych, przestawały być pieniędzmi (niektórzy na to mówią: “tak jakby się je już straciło”, ale ja i moi czytelnicy raczej nie mają intencji długoterminowego tracenia pieniędzy). W praktyce oznacza to inwestowanie tylko takiej kwoty, by ta pozostała (np. na lokacie bankowej lub obligacjach skarbowych) wystarczyła nam na życie przez parę miesięcy lub w jakiejś potencjalnie trudnej sytuacji życiowej. Oto relacja początkowej kwoty inwestycji do akceptowalnego ryzyka przedstawiona w postaci graficznej:

Jak zacząć inwestować - matryca ryzyka

Jak zainwestować kwotę powyżej 20000 złotych?

Gdy masz już uskładaną kwotę powyżej 20 000 zł i właśnie teraz podjąłeś decyzję o rozpoczęciu inwestowania czekają Cię dwie wiadomości – dobra i zła. Ta dobra to fakt, że wszystkie instrumenty finansowe są dla Ciebie dostępne, ponieważ tak dużymi środkami nie przepłacisz już prowizji inwestując nawet w zagraniczne instrumenty finansowe. Zła wiadomość to to, że być może będziesz musiał zainwestować większość tej kwoty bardzo defensywnie lub wręcz “odłożyć pieniądze” i skupić się na nauce inwestowania, by ograniczyć ryzyko utraty środków.

Pierwsza zasada Warrena Buffeta (oraz autora tego bloga) to “po pierwsze: nie trać pieniędzy”, a wysoka strata przy sporej kwocie początkowej inwestycji z pewnością będzie dla Ciebie odczuwalna i traumatyzująca. Ostatnim czego bym chciał to Twoja nauka na błędach (“learning the hard way”) z kwotą typu 50 000 lub 100 000 złotych, które (nie daj Boże!) byłyby Twoimi całymi oszczędnościami. Polecam teraz wrócić do wykresu z poprzedniego paragrafu i poważnie przemyśleć swoją skłonność do ryzyka. Skoro chcesz inwestować poważną kwotą to przyjmujesz poważne podejście do inwestowania, a z takim lepiej uczyć się małymi kwotami i stopniowo, by później nie znienawidzić giełdy papierów wartościowych przez swoje własne błędy.

Jak widzisz, aby zacząć inwestować w żadnym wypadku nie potrzebujesz wysokiej kwoty na swoim rachunku bankowym. Kapitał początkowy to jedno, ale ważna (a może nawet ważniejsza?) jest również wysokość wpłat miesięcznych, na którą możesz sobie pozwolić, więc przejdźmy do jej omówienia.

Podoba Ci się? Polub Inwestomat na Facebooku!

Ile muszę wpłacać miesięcznie na swoje inwestycje?

Napiszę przewrotnie: 0 złotych. Jeśli zaczynasz od konkretnej kwoty początkowej to comiesięczne wpłaty są opcjonalne. Jednak nie byłbym sobą gdybym nie zachęcił Cię do regularnego oszczędzania i cyklicznego inwestowania małych kwot poprzez swoje konto maklerskie. Ma to trzy zasadnicze zalety:

  • Ćwiczysz dyscyplinę oszczędnościową, a to bardzo istotne w przypadku inwestora.
  • Nie wychodzisz z formy jeśli chodzi o dobór aktywów. Trening czyni mistrza.
  • Uśredniasz cenę zakupu instrumentów finansowych (ang. Dollar-Cost Averaging). Tym sposobem inwestujesz w wybrane przez siebie, solidne spółki giełdowe, niezależnie od wahań kursów ich cen i nastrojów innych inwestorów.

Przykładowe scenariusze wpłat małych kwot na inwestycje dla początkującego inwestora znajdziesz w kolejnych paragrafach. Wyjaśnię też wreszcie o co chodzi z tymi prowizjami.

W co lokować 100 zł miesięcznie?

Inwestowanie 100 zł miesięcznie jest zupełnie OK w przypadku np. obligacji skarbowych. W przypadku inwestowania w akcje, obligacje czy ETF-y zagraniczne znacznie przepłacisz prowizję maklerską (patrz: tabela poniżej), więc odradzam dokonywania tak małych transakcji. Kolumna “prowizja” dotyczy PKO BP w przypadku obligacji skarbu państwa (jest on ich jedynym dystrybutorem w Polsce) oraz eMaklera (mBank) w przypadku reszty instrumentów finansowych.

Instrument finansowyProwizja (procentowo)Prowizja przy zakupie za 100 złProwizja przy zakupie za 800 złProwizja przy zakupie za 1 600 złProwizja przy zakupie za 7 000 zł
Obligacje Skarbu Państwa0% (brak)0 zł0 zł0 zł0 zł
Akcje polskie (GPW & NewConnect)0,39% wartości transakcji, ale nie mniej niż 3 zł od każdego zrealizowanego zlecenia3 zł (3%)3,12 zł (0,39%)6,24 zł (0,39%)27,3 zł (0,39%)
Obligacje polskie (Catalyst)0,19% wartości transakcji, ale nie mniej niż 3 zł od każdego zrealizowanego zlecenia3 zł (3%)3 zł (0,375%)3,04 zł (0,19%)13,3 zł (0,19%)
ETF-y zagraniczne (XETRA i LSE)0,29% wartości transakcji, ale nie mniej niż 19 zł od każdego zrealizowanego zlecenia19 zł (19%!)19 zł (2,37%)19 zł (1,18%)20, 3 zł (0,29%)

Jak interpretować wartości z tabeli? Inwestując przez eMaklera (instrukcja zakładania konta oraz mój link afiliacyjny do zakładania konta jeśli chcesz wesprzeć mój blog) z każdą transakcją zakupu i sprzedaży instrumentów płacisz tzw. prowizję maklerską. Jest ona stała aż do pewnego pułapu, przy którym robi się proporcjonalna do wartości transakcji. Powyższa tabela wytłumaczy Ci doskonale od jakich kwot warto inwestować w które aktywa, więc pozostawię to bez dalszego komentarza.

Co ma zrobić aspirujący inwestor, który może oszczędzić jedynie 100 zł miesięcznie? Sugerowałbym następujący scenariusz:

  • [pierwsze 6 miesięcy] odkładaj środki na lokacie bankowej albo na obligacjach skarbowych.
  • [siódmy miesiąc] do tej pory na pewno przeczytałeś książkę o inwestowaniu i jesteś gotów zainwestować 700 zł w akcje wybranej spółki z GPW nie przepłacając prowizji. Zrób to.
  • [I tak w kółko] oczywiście starając się odkładać miesięcznie coraz więcej i więcej.

Przejdźmy do poradnika dla osoby, która jest w stanie przeznaczyć na inwestowanie kwotę rzędu 300-500 zł miesięcznie.

Jak inwestować 300-500 zł miesięcznie?

Inwestując 300-500 zł miesięcznie masz już znacznie większe pole do popisu. Wpływ prowizji minimalnej przy zakupach za 500 zł jest już znacznie mniejszy niż przy tych za 100 zł. Mimo wszystko jeśli jesteś w stanie dokładać mniej niż 800 zł miesięcznie to polecam Ci inwestowanie co dwa miesiące, w tym pustym miesiącu trzymając środki np. na oprocentowanym depozycie bankowym. Przykładowy scenariusz dla początkującego inwestora odkładającego kwotę 500 zł miesięcznie:

  • [pierwszy miesiąc] odłóż 500 zł na oprocentowanym rachunku bankowym/depozycie.
  • [drugi miesiąc] Dokonaj zakupu akcji wybranej spółki z GPW za 800 zł.
  • [trzeci miesiąc] patrz miesiąc pierwszy.
  • [czwarty miesiąc] patrz miesiąc pierwszy.
  • [piąty miesiąc] kwotą ok. 1200 – 1600 zł zainwestuj w wybrane obligacje korporacyjne.
  • [I tak dalej…]

Chcesz wiedzieć dlaczego przywiązuję tak dużą (prawie obsesyjną) wagę do prowizji maklerskich za każdą transakcję? Rzuć okiem na wykres, na którym porównuję dwóch niecierpliwych inwestorów, którzy dokonują wiele transakcji kupna/sprzedaży. Jedyną różnicą jest to, że jeden z nich handluje każdorazowo kwotą 300 zł, a drugi 800 zł (dokładne dane w tej tabeli na Google Sheets):

Jak zacząć inwestować - wpływ prowizji maklerskiej na wyniki

Pomimo tego, że inwestorzy kupują i sprzedają ten sam instrument finansowy, uzyskując ten sam wynik (zysk 1% co miesiąc w formie jednej transakcji) to inwestor obracający mniejszą kwotą niedługo skończy z niczym, podczas gdy ten drugi zarabia pieniądze. Tak właśnie działa prowizja maklerska przy nieproporcjonalnie wysokiej stawce, więc pamiętaj by polskie akcje (przynajmniej w mBanku) kupować za minimum 800 zł, obligacje za 1600 zł, a zagraniczne akcje i ETF-y dopiero od blisko 7000 złotych. Jeśli w Twoim banku prowizje lub minimalne kwoty inwestycji są różne to oczywiście zignoruj moją radę, która dotyczy tylko mBanku i eMaklera, którego sam od przeszło 9 lat używam.

Chcesz zacząć inwestować i potrzebujesz konta maklerskiego? 

Zagubiony? Napisałem dla Ciebie instrukcję zakładania i obsługi eMaklera.

Jak obracać kwotą przynajmniej 1500 zł miesięcznie?

Jeśli jesteś w stanie inwestować 1500 zł miesięcznie i więcej otwarte są przed Tobą możliwości inwestowania zarówno w polskie akcje jak i polskie obligacje bez przepłacania prowizji. Jeśli nie możesz się powstrzymać od inwestowania na rynkach zagranicznych i oceniasz, że masz na to czas (a będziesz go potrzebował naprawdę sporo) to mogę Ci zasugerować poniższy scenariusz:

  • [miesiąc pierwszy] kup wybrane obligacje korporacyjne z GPW.
  • [miesiąc drugi] wybierz akcje 2 spółek z GPW i zainwestuj w nie.
  • [miesiące trzeci, czwarty, piąty i szósty] odłóż pieniądze na oprocentowanym rachunku.
  • [miesiąc siódmy] przez ten czas na pewno znalazłeś obiecującą spółkę lub ETF zagraniczny, więc zainwestuj w niego.
  • [Powtarzaj do woli], ale ucz się w międzyczasie, by Twoje decyzje były coraz lepsze.

Znasz już swój styl inwestowania?

Skoro już znasz swoje możliwości czasowo-finansowe i wiesz do której kategorii należysz, nadeszła pora na polecenia. Zarekomenduję Ci najlepsze książki, użyteczne narzędzia i świetne źródła danych, które pomogą Ci zacząć inwestować. Ten podrozdział odniesie się bardzo mocno do kolorowej matrycy z początku wpisu, którą w nieco rozwiniętej formie wklejam poniżej, by ułatwić Ci stawianie pierwszych kroczków w świecie inwestowania:

Jak zacząć inwestować - porady dla inwestorów

W tym momencie powinieneś wybrać już swój prostokąt i wiedzieć czego szukasz w kolejnych rozdziałach. Dla ułatwienia dodałem wyżej adnotacje dotyczące lektur i narzędzi dla Ciebie, ale w razie pytań kontaktuj się ze mną poprzez formularz kontaktowy lub komentarz pod wpisem. O inwestowaniu w ETF-y, a konkretnie ich znajdowaniu i analizie przeczytasz w artykule “ETF (2/6) – Jak wybrać ETF? Narzędzia do znajdowania i oceny ETF-ów“.

Subiektywnie najlepsze książki dla początkującego inwestora

Z uwagi na to, że ten wpis już stał się istnym kompendium wiedzy (po ludzku: jest on trochę przydługi, choć mam nadzieję, że równie bogaty w treść) więcej pozycji znajdziesz w polecanych. Oto rekomendowane lektury dla początkującego inwestora:

  • [Ogólne] John R. Nofsinger  – “Psychologia inwestowania“.
  • [Obligacje] Adam Jagielnicki – “Catalyst – odkryj rynek obligacji“.
  • [Akcje i obligacje] Benjamin Graham – “Inteligentny Inwestor”.
  • [Akcje] Philip A. Fisher – “Zwykłe akcje, niezwykłe zyski“.
  • [Akcje] Aswath Damodaran  – “Wycena. Minipodręcznik dla inwestorów giełdowych“.
  • [ETF-y] John Bogle – “The Little Book of Common Sense Investing“.
  • [ETF-y] Richard A. Ferri – “The ETF Book: All You Need to Know About Exchange-Traded Funds“.

Przydatne linki, narzędzia i źródła danych dla inwestora, który zaczyna

Podsumowanie

Artykuł, który właśnie przeczytałeś opowiadał o początkach inwestowania. Skupiłem się na “jak?”, zamiast na “w co?”, a ten tekst miał za zadanie być takim kamieniem węgielnym pod Twoje inwestowanie. Bardzo polecam przeczytać go nawet kilka razy i dobrze zastanowić się nad obieraną strategią inwestycyjną, gdyż brak strategii gwarantuje Ci błądzenie i desperackie próby połapania się samemu w skomplikowanym świecie inwestycji.

Jeżeli jednak poszukujesz dróg na skróty i odpowiedzi na pytanie “w co inwestować?” serdecznie polecam Ci zajrzenie do jednego z poniższych artykułów na moim blogu:

W świecie inwestowania nie ma jednak dróg na skróty i mimo mojego dzielenia się strukturą portfela i listami ciekawych instrumentów finansowych do obserwacji nikt w internecie nie da Ci gotowej recepty na sukces. Tą bardzo ważną prawdą chciałbym zakończyć ten wpis, jednocześnie życząc Ci pomyślnego inwestowania i dobrego startu w inwestowanie małymi kwotami! Dziękuję za to, że ze mną jesteś i czytasz mojego bloga lub słuchasz podcastu.

Bądź na bieżąco. Zero spamu, maksimum treści:

5 6 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
32 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze