Vanguard LifeStrategy ETF

Vanguard LifeStrategy, czyli portfel inwestycyjny w jednym ETF-ie

Akcje i obligacje w jednym produkcie.

Jeśli jesteś stałym czytelnikiem mojego bloga lub zaglądasz tu chociaż czasami, na pewno wiesz, że rzadko kiedy piszę wpisy o konkretnej ofercie produktów. W misji mojego bloga na stronie „o blogu” znajdziesz informację, że jestem tylko inwestorem indywidualnym i będę szerzył wiedzę w najprostszy możliwy sposób. Oferta Vanguard LifeStrategy, choć nie idealna, bliska jest nazwania jej „perfekcyjnie prostym sposobem inwestowania dla bardzo zabieganych”, co sprawia, że dziś robię wyjątek i wydaję wpis dotyczący tylko tych kilku nowych funduszy ze stajni Vanguarda. Wyjątkiem natomiast nie będzie sposób, w który opiszę ofertę funduszy Vanguard. W artykule zawrę same konkrety, rozbijając każdy z 4 (a właściwie 8) dostępnych w Europie funduszy na czynniki pierwsze na tyle starannie, byś zrozumiał czy jest to oferta dla Ciebie.

Powodem, dla którego opisuję ofertę Vanguard LifeStrategy dopiero teraz jest fakt, że te ciekawe produkty zostały (nareszcie!) dodane do oferty polskich maklerów. Są one wg mnie bardzo poważną konkurencją dla np. robodoradców (do których we wpisie „ETF (3/6) – Jak kupić ETF? Porównanie ofert, kont i możliwości” nie kryję sceptycyzmu) z uwagi na fakt, że robią to samo taniej i pozwalają na inwestowanie przez własne konto maklerskie w polskim domu maklerskim. Wpis ten nie jest sponsorowany, a piszę go wyłącznie z potrzeby „chwalenia za zasługi dla polskich inwestorów”, więc Vanguard i DM BOŚ/BOSSA (to ona pierwsza dodała te fundusze do oferty) dostaną ode mnie dzisiaj dużego plusa. Życzę miłej lektury i mam nadzieję, że ten wpis będzie dla Ciebie bardzo przydatny i uprości Ci proces budowy i zarządzania portfelem.

Podcast

YouTube

W skrócie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest oferta Vanguard LifeStrategy, czyli całego portfela inwestycyjnego w jednym ETF-ie.
  • Jakie fundusze ETF należą do rodziny LifeStrategy i przez jakie konta można je kupić.
  • Komu dedykowane są fundusze Vanguard LifeStrategy i jakie są ich mocne i słabe strony.
  • Dlaczego Vanguard LifeStrategy są poważną konkurencją dla funduszy aktywnej alokacji i robodoradców.

Oferta ETF-ów Vanguard LifeStrategy

Zacznijmy od tego czym są fundusze Vanguard LifeStrategy. Oryginalna oferta sięga roku 1994, gdy LifeStrategy zostały utworzone jako aktywne fundusze o określonej i stałej alokacji akcje/obligacje. To właśnie fakt, że omawiane fundusze Vanguarda zawierają w sobie obydwie główne klasy aktywów i automatycznie robią „za nas” rebalancing czyni je naprawdę interesującą ofertą i czymś o co bardzo mocno walczyłem w mBanku, BOSSA i XTB. Niewielu wie, że począktowo aktywne, fundusze Vanguarda stopniowo zmieniały się na coraz bardziej indeksowe, aż w roku 2011 „zostały one” wreszcie funduszami zupełnie pasywnymi. Niestety przez ponad 2 dekady były niedostępne dla europejskiego inwestora, aż do niedawna.

Na początku 2021 roku Vanguard postanowił wprowadzić fundusze mieszane Vanguard LifeStrategy do swojej europejskiej oferty ETF-ów. Warto z początku zaznaczyć, że ze względu na fakt bycia funduszami, które inwestują w inne fundusze ETF są one nieco droższe od „zwykłych ETF-ów”. Na szczęście dla nas, jest to niemalże ich ostatnia wada, bo nawet moje krytyczne oko, dokonując analizy tych funduszy nie potrafiło znaleźć zbyt wielu niedociągnięć. Internauci i blogerzy, którzy poruszają temat tych funduszy cyklu życia narzekają na ich niewielkie aktywa, bo w chwili, gdy piszę te słowa wynoszą one sumarycznie jakieś 50 mln dolarów dla 8 funduszy ETF, czyli o wiele mniej niż pojedyncze ETF-y małych rozmiarów. Ale nie daj się zwieść pozorom, bo te „maluchy” uzbierały w Stanach Zjednoczonych już kilkadziesiąt miliardów dolarów aktywów i od lat są bardzo cenionymi przez pasywnego inwestora funduszami indeksowymi. Sprawdźmy dlaczego i czy ich europejskie odpowiedniki są warte bliższego przyjrzenia się.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam jeszcze więcej przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu!

Przedstawienie 8 funduszy ETF

Choć w Europie LifeStrategy zostały wprowadzone jako fundusze ETF, czyli są notowane na giełdzie to ich amerykańska oferta przypomina raczej tanie fundusze indeksowe, w które inwestuje się przez portal Vanguarda (ale nie tylko). Amerykańskie pierwowzory są nieco tańsze niż ETF-y dostępne w Europie, bo – jak podaje Vanguard – „kosztują” tylko 0,13% rocznie. Niestety, jak to zwykle bywa w świecie europejskich funduszy, ich europejscy „bracia” są prawie dwukrotnie drożsi, gdyż kosztują 0,25% rocznie, a więc tyle wynosi ich TER (ang. Total Expense Ratio).

Wspomniałem już, że omawiane Vanguardy są jedynie „nakładką” na inne fundusze ETF, bo w praktyce należą one do kategorii tzw. Funds of Funds. Fundusze funduszy – jak sama nazwa wskazuje – inwestują w inne fundusze, które to dopiero kupują i posiadają „aktywa końcowe” w postaci akcji lub obligacji. Opisując ofertę ETF-ów LifeStrategy czuję dysonans, bo z jednej strony mamy tu do czynienia z idealnie prostym sposobem na względnie tanie i zdywersyfikowane inwestowanie w akcje i obligacje, a z drugiej sposób ten nie jest tak tani jak bym sobie tego życzył. Do kosztów jeszcze wrócimy, a póki co zapraszam do zapoznania się z dostępnymi dla europejskiego inwestora funduszami ETF z rodziny „Życiowej Strategii” (a może lepiej „Strategii Cyklu Życia”). Oto 8 omawianych w tym wpisie funduszy ETF, które wzbogaciły niedawno europejską ofertę ETF-ów:

Nazwa

ISIN

TICKER

Dostępny w

Vanguard LifeStrategy 20% Equity UCITS ETF Accumulating

 IE00BMVB5K07

V20A (Xetra)

BOSSA

Vanguard LifeStrategy 20% Equity UCITS ETF Distributing

 IE00BMVB5L14

V20D (Xetra)

Vanguard LifeStrategy 40% Equity UCITS ETF Accumulating

 IE00BMVB5M21

V40A (Xetra)

BOSSA, XTB

Vanguard LifeStrategy 40% Equity UCITS ETF Distributing

 IE00BMVB5N38

V40D (Xetra)

Vanguard LifeStrategy 60% Equity UCITS ETF Accumulating

 IE00BMVB5P51

V60A (Xetra)

BOSSA, XTB, mBank

Vanguard LifeStrategy 60% Equity UCITS ETF Distributing

 IE00BMVB5Q68

V60D (Xetra)

Vanguard LifeStrategy 80% Equity UCITS ETF Accumulating

 IE00BMVB5R75

V80A (Xetra)

BOSSA, XTB, mBank

Vanguard LifeStrategy 80% Equity UCITS ETF Distributing

 IE00BMVB5S82

V80D (Xetra)

Zacznijmy od tego, że mimo, że jest to 8 różniących się od siebie funduszy ETF, to w rzeczywistości są to 4 różne (pod względem aktywów) fundusze ETF podzielone na dwa warianty każdy. Jeśli czytałeś serię o ETF-ach, a zwłaszcza jej pierwszą część, czyli „ETF (1/6) – Co to są fundusze ETF i dlaczego warto w nie inwestować?” to z pewnością kojarzysz co znaczy accumulating i distributing. Sformułowania te odnoszą się do sposobu traktowania dywidend (z akcji) i odsetek (z obligacji), które otrzymuje fundusz ETF, przy czym ten pierwszy ich nie wypłaca, a ten drugi wypłaca inwestorowi.

Spokojna głowa, bo fundusze rodzaju accumulating nie „przejadają” otrzymanych dywidend, a zamiast tego kupują za nie kolejne akcje lub obligacje, zwiększając wartość (czyli cenę na giełdzie) jednostki danego ETF-a. Fundusze ETF Vanguard LifeStrategy występują w 4 wariantach zależnych od stopnia ekspozycji na akcje, przy czym każdy z nich możemy kupić w 2 rodzajach: akumulującym i wypłacającym. Podstawy mamy za sobą, więc przejdźmy do nieco bardziej zaawansowanej analizy, sprawdzając co takie fundusze mają „pod maską” i czy ich silniki bezproblemowo „pociągną” nasze wieloletnie inwestowanie.

Skład funduszy Vanguard Life Strategy

Zacznę ten rozdział od tego, że Vanguard podaje, że fundusze LifeStrategy typu distributing oraz te rodzaju accumulating mają w składzie identyczne ETF-y. Uznam to za fakt (nie wnikając zatem skąd LifeStrategy z literką „D” w nazwie biorą dywidendy i odsetki do wpłacenia) i przedstawię ofertę omawianych ETF-ów jako 4, a nie 8 funduszy. Zanim przejrzysz poniższą tabelę zastrzegam, że każdy z funduszy z rodziny Vanguard LifeStrategy inwestuje tak naprawdę w 2 fundusze ETF (FTSE All-World oraz Global Aggregate Bond), ale z uwagi na europejskie regulacje maksymalny udział jednego ETF-a w składzie innego ETF-a wynosi 20%, a więc… Vanguard znalazł obejście na siłę „składając” taki sam skład z wielu różnych ETF-ów. To, co zawarłem w tabeli to fakty, ale jednak mało istotne z perspektywy inwestora, którego bardziej obchodzi produkt końcowy, w który ten zainwestował. Oto skład każdego z 4 omawianych funduszy ETF (znajdziesz je w 4 kolumnach od „20/80” do „80/20”, które oznaczają podział akcje/obligacje):

Vanguard LifeStrategy sklad funduszy ETF1

Oczywistą oczywistością dla większości moich czytelników będzie fakt, że fundusz Vanguard LifeStrategy 80/20 (czyli ten posiadający 80% akcji i 20% obligacji) będzie cechował się najwyższą zmiennością, a Vanguard LifeStrategy 20/80 najniższą. Przypominam, że tabelki, które w tym rozdziale prezentuję pokazują siermiężny i skomplikowany podział na instrumenty, który wymuszony jest tylko i wyłącznie europejskimi regulacjami, a w dalszej części wpisu zobaczysz, że każdy z funduszy jest de facto w posiadaniu jedynie 2 globalnych ETF-ów (jednego na akcje i jednego na obligacje). Na szczęście dla nas, inwestorów, Vanguard pobiera tylko „jedną opłatę roczną TER”, czyli tę dotyczącą funduszy LifeStrategy, przy czym fundusze „pod spodem” są niejako „darmowe”. Do opłat jeszcze wrócimy, ale póki co przyjrzyjmy się składowi portfeli poszczególnych funduszy:

Vanguard LifeStrategy - skład funduszy ETF pod spodem1

To, co przedstawiłem w powyższej tabeli to nic innego od obecnego (marzec 2021 roku) składu indeksów akcji z rodziny FTSE oraz indeksów obligacji, na których wzoruje się Vanguard. Zawsze podkreślam, że podstawą jest wiedza i świadomość w to, co się inwestuje, a w tym przypadku absolutnym kluczem jest dostrzeżenie, że „aktywa końcowe” funduszy obligacji to nie to samo, co waluta wobec której ryzykujemy (euro), gdyż wszystkie one są zabezpieczone (hedged) wobec europejskiej wspólnej waluty. Sprawia to, że w teorii mamy bardzo zdywersyfikowany portfel globalny, którego składy (w zależności od proporcji funduszu) umieściłem poniżej, ale waluty wobec których ryzykuje polski inwestor są w nim zupełnie inne. Zacznijmy od tego, w co (końcowo) inwestują fundusze ETF LifeStrategy w zależności od wariantu:

Vanguard LifeStrategy - porównanie wszystkich wariantów1

Skrótowo można by powiedzieć, że np. 80/20 inwestuje w 80% w akcje, a w 20% obligacje, ale dla bardziej świadomych inwestorów załączam swój krótki komentarz na temat każdego z funduszy (w kolejnych rozdziałach napiszę więcej na temat ich przeznaczenia/grupy docelowej):

  • Vanguard LifeStrategy 80/20 w marcu 2021 roku posiadał w swoim portfelu 44% akcji spółek z USA, 26% akcji z innych rynków rozwiniętych, 10% akcji z rynków wschodzących, 12% obligacji skarbowych i 8% obligacji korporacyjnych.
  • Vanguard LifeStrategy 60/40 w marcu 2021 roku posiadał w swoim portfelu 33% akcji spółek z USA, 20% akcji z innych rynków rozwiniętych, 7% akcji z rynków wschodzących, 24% obligacji skarbowych i 16% obligacji korporacyjnych.
  • Vanguard LifeStrategy 40/60 w marcu 2021 roku posiadał w swoim portfelu 22% akcji spółek z USA, 13% akcji z innych rynków rozwiniętych, 5% akcji z rynków wschodzących, 36% obligacji skarbowych i 24% obligacji korporacyjnych.
  • Vanguard LifeStrategy 20/80 w marcu 2021 roku posiadał w swoim portfelu 11% akcji spółek z USA, 7% akcji z innych rynków rozwiniętych, 2% akcji z rynków wschodzących, 49% obligacji skarbowych i 31% obligacji korporacyjnych.

Jednak ze względu na mechanizm zabezpieczenia walutowego wszystkich funduszy obligacyjnych wobec euro podział walutowy jest o wiele bardziej ujednolicony:

Vanguard LifeStrategy - porównanie wszystkich walut1

  • Vanguard LifeStrategy 80/20 w marcu 2021 roku posiadał w swoim portfelu 45% USD, 24% EUR, 6% JPY, 4% CNY i 21% innych walut.
  • Vanguard LifeStrategy 60/40 w marcu 2021 roku posiadał w swoim portfelu 33% USD, 43% EUR, 5% JPY, 3% CNY i 16% innych walut.
  • Vanguard LifeStrategy 40/60 w marcu 2021 roku posiadał w swoim portfelu 22% USD, 62% EUR, 3% JPY, 2% CNY i 11% innych walut.
  • Vanguard LifeStrategy 20/80 w marcu 2021 roku posiadał w swoim portfelu 11% USD, 81% EUR, 2% JPY, 1% CNY i 5% innych walut.

Wyraźnie widać tu wpływ mechanizmu zabezpieczenia funduszy obligacyjnych do euro, o którym wspomnę jeszcze omawiając każdy z czterech funduszy. Choć ETF-y powstały raptem kilka miesięcy temu, a więc nie istnieje zbyt długa historia ich notowań to zasymulowałem ich stopy zwrotu i obsunięcia kapitału na bazie funduszy ETF, które te mają w portfelu.

Wyniki funduszy Vanguard Life Strategy

Choć sam zbyt często nie przeprowadzam tzw. backtestingu (testowania wstecznego) strategii inwestycyjnych to w przypadku funduszy Vanguarda wykonałem krótkie, bo 6-letnie symulacje ich zachowania w różnych warunkach rynkowych. Obydwa wykresy narysowałem w oparciu o dane ze strony backtest.curvo.eu, która jest darmowym, choć bardzo ograniczonym narzędziem do przeprowadzania testów wstecznych strategii inwestycyjnych. Tym, którzy chcą dokonywać backtestingu w sposób bardziej zaawansowany chciałbym serdecznie polecić narzędzie SystemTrader Jacka Lemparta (link do bloga, który prowadzi), z którym spotkałem się niedawno w ramach wywiadu na YouTube. Oto jak fundusze ETF Vanguarda radziłyby sobie w ostatnich 6 latach, rzecz jasna gdyby tylko w tym istniały:

Vanguard LifeStrategy - Backtesting

Wykres zakłada jednorazową inwestycję 100 000 euro w styczniu 2014 roku i trzymanie tych pieniędzy na każdym z 4 funduszy LifeStrategy przez pełne 6 lat (do końca 2020 roku). Gołym okiem widać, że między funduszami występuje ogromna różnica zmienności, która urzeczywistnia się w bardziej nerwowych dla akcji czasach. Jednym z najlepszych mierników zmienności jest tzw. drawdown, mierzony maksymalnym obsunięciem kapitału od poprzedniego szczytu, które dla czterech funduszy Vanguard LifeStrategy wyglądałoby w okresie 2014-2020 roku następująco:

Vanguard LifeStrategy - Drawdown

Z jednej strony po roku 2008 nie wystąpił żaden poważniejszy światowy kryzys, a z drugiej pełna dywersyfikacja środków w funduszach Vanguarda „robi swoje”. Obsunięcia kapitału są w ich przypadku zminimalizowane i wybierając fundusz 40/60 raczej nie powinniśmy się spodziewać lokalnych spadków głębszych od 8-9%. Nawet Vanguard LifeStrategy 80/20 maksymalnie obsunął się o około 15%, co sprawia, że na tle „czystego” indeksu akcji S&P500 (którego spółki i tak są jego główną komponentą) jest on zaskakująco mało ryzykowną inwestycją. Zacznijmy zatem szczegółowe omówienie składów funduszy właśnie od niego.

Szczegółowy skład Vanguard 80/20

Te cztery rozdziały (a w zasadzie rozdzialiki) będą dość krótkie, bo przedstawię w każdym po 2 wykresy, które „okraszę” krótkim komentarzem. Na pierwszy ogień pójdzie najryzykowniejszy fundusz LifeStrategy 80/20, który eksperci emerytalni poleciliby raczej młodszym inwestorom między 18, a 30 rokiem życia. W jego składzie znajdują się głównie akcje z wielu stron świata, ale też obligacje skarbowe i korporacyjne, szczegóły na wykresie poniżej:

Vanguard LifeStrategy - 80 20 1

Co sądzę o podobnej alokacji aktywów? Choć na mój gust trochę zbyt dużo tu Ameryki, Japonii i Europy to dla pasywnego inwestora jest to optymalny rozdział portfela, warunkowany kapitalizacją, a nie nastrojami na rynku i próbą ustrzelenia najtłustszego zwierzęcia. Godny pochwały jest udział obligacji korporacyjnych, które często są w innych funduszach alokacji zupełnie pomijane. Vanguard 80/20 nie jest dla każdego, bo 80% akcji najlepiej pasuje dla młodych osób, które mają przed sobą przynajmniej 30 lat inwestowania i ryzyko to dla nich chleb powszedni. Niewątpliwym plusem tego funduszu jest jego względnie zbalansowany rozdział walutowy, który zamieściłem na wykresie poniżej:

Vanguard LifeStrategy 80 20 waluty

Niski, bo dwudziestoprocentowy udział obligacji w portfelu sprawia, że euro stanowi „tylko 24,2%” tego portfela. Na mój gust trochę zbyt dużo (bo aż 45%) tutaj dolara amerykańskiego, a zbyt mało walut azjatyckich, które mieszczą się w jenie, juanie oraz (częściowo) w „innych walutach”. Dla osób o nieco mniej ognistym temperamencie Vanguard zaproponował też fundusz 60/40, który teraz wspólnie omówimy.

Szczegółowy skład Vanguard 60/40

Według wielu ekspertów inwestycyjnych 60/40 jest poprawną alokacją aktywów na całe życie. Co może pójść nie tak jeśli masz więcej akcji od obligacji, a te drugie stale stanowią prawie połowę portfela, która ratuje część akcyjną w kryzysach, sprawiając, że ta topnieje nieco wolniej? Oto jak wygląda alokacja funduszy Vanguard LifeStrategy 60/40 ze względu na podział na aktywa końcowe, w które ten ETF inwestuje:

Vanguard LifeStrategy - 60 40 1

Niewątpliwym plusem jest tutaj wg mnie zwiększenie udziału obligacji, a wraz z nim zwiększenie udziału obligacji korporacyjnych, które niezależnie od okresu, zawsze znajdywały swoje miejsce w moim portfelu inwestycyjnym. Spadek udziału akcji spowodował, że jest tu tylko 7,2% rynków wschodzących, co kompensowane jest prawie 53% na rynkach rozwiniętych. Dla kogo przeznaczony jest Vanguard 60/40? Powiedziałbym, że przede wszystkim dla początkujących inwestorów w wieku 30-50 lat, którzy raczkują w inwestowaniu i chcieliby poczuć dreszczyk emocji bez niepotrzebnie wysokiej zmienności cen portfela. Rozłożenia walutowe funduszu w wariancie 60/40 jest wg mnie najlepsze ze wszystkich, a wygląda ono następująco:

Vanguard LifeStrategy 60 40 waluty

Dominującymi w funduszu ETF Vanguard LifeStrategy 60/40 walutami są euro i dolar, przy czym więcej jest tu waluty europejskiej. Jest to pewnego rodzaju plus w kontekście tego, że złoty jest znacznie mniej zmienny wobec euro, niż wobec dolara amerykańskiego, a więc polski inwestor może preferować przeważenie właśnie tej waluty. Oczywistym minusem jest to, że poprzez „ściśnięcie” części akcyjnej z 80% do 60% jest tu coraz mniej waluty chińskiej, japońskiej i innych światowych walut, które skompresowały się do mniej niż 25% takiego portfela. Jak przy tym prezentuje się jeszcze mniej zmienny fundusz Vanguard LifeStrategy 40/60?

Szczegółowy skład Vanguard 40/60

Vanguard LifeStrategy 40/60 to ciekawy fundusz, który dla większości osób okaże się jednak zbyt mało zyskowny w długim okresie czasu. Są jednak dwie grupy inwestorów, które wg mnie mogą taki fundusz zakupić, ciesząc się jego umiarkowanymi wynikami. Chodzi mi o:

  • Inwestorów pasywnych, którym do emerytury zostało około 10 lat i nie chcą nadmiernie ryzykować swoim kapitałem.
  • Inwestorów aktywnych, którzy nie chcą być zbyt mocno obecni na rynkach akcji, gdy te są „przegrzane” i zbyt drogie.

Ten drugi bullet powinien otworzyć Ci nieco oczy na różne sposoby możliwego użycia takiego funduszu. Choć fundusze Vanguard LifeStrategy stworzone są dla pasywnych inwestorów (a może skrajnie pasywnych, gdyż nie chcą oni kupować więcej niż 1 funduszu ETF?) to można nimi także „żonglować” w sposób aktywny, co opiszę w jednym z kolejnych rozdziałów wpisu. Wróćmy do 40/60 i jego bardzo zbalansowanego składu, który przedstawiłem na rysunku poniżej:

Vanguard LifeStrategy - 40 60 1

Choć przeważają tu obligacje, fakt, że stale mamy 40% akcji i około 24% obligacji korporacyjnych sprawia, że na dłuższą metę fundusz ten prawdopodobnie również będzie zarabiał pieniądze. Jak na mój gust to prawie 40% w obligacjach skarbowych to nieco zbyt dużo na długi termin, stąd mój komentarz o nieco bardziej senioralnym wieku jego przeciętnego odbiorcy. Walutowo fundusz 40/60 wygląda znacznie gorzej od ETF-ów, które już omówiliśmy, bo dominuje w nim jedna waluta obca, jaką jest euro:

Vanguard LifeStrategy - 40 60 waluty

Jak się domyślasz, fundusz 20/80 będzie wyglądał w kontekście walutowym jeszcze gorzej, ale coś mi mówi, że dla inwestora, który zbliża się do emerytury rozsądniej będzie zakupić polskie obligacje antyinflacyjne wyrażone w złotówce i (osobno) ETF na akcje zagraniczne niż „bawić się” w fundusz, który alokuje aż 62% w walutę europejską. Przyjrzyjmy się najgorszemu wg mnie funduszowi 20/80, dla którego nie udało mi się znaleźć żadnego zastosowania.

Szczegółowy skład Vanguard 20/80

Fundusz Vanguard LifeStrategy 20/80 jest dla mnie sporą zagadką, bo tak mocno jak bym próbował, niestety nie potrafię znaleźć dla niego żadnej grupy docelowej. O ile fundusze 60/40 i 40/60 pasowały całkiem dobrze dla starszych lub akceptujących tylko niskie ryzyko inwestorów pasywnych to 20/80 to dla mnie kompletna egzotyka. Chętnie podyskutuję z kimś, kto widzi w tym funduszu jakiekolwiek inne zastosowanie niż „tymczasowa ucieczka” z rynków akcji, gdy inwestujemy aktywnie. Skład funduszu 20/80 jest zdominowany przez obligacje skarbowe i wygląda następująco:

Vanguard LifeStrategy - 20 80 1

Ciekawostką w tym przypadku jest to, że mimo pozornego bezpieczeństwa ten fundusz ma ponad 50% w akcjach i obligacjach korporacyjnych, co sprawi, że w kryzysowych momentach spadki tej części portfela będą”offsetować” (równoważyć) wzrost obligacji skarbowych, do których być może będą uciekać inwestorzy. Długoterminowa stopa zwrotu takiego funduszu będzie raczej fatalna, a zastąpić go można prosto obligacjami EDO/ROD (polskie detaliczne obligacje antyinflacyjne, o których pisałem w „Obligacje (3/6) – Jak kupić obligacje skarbowe?” zmiksowanymi z prostym ETF-em na S&P500. Tak zbudowany portfel będzie tańszy, bardziej efektywny, nieco trudniejszy w prowadzeniu, ale nie wystawi inwestora na 81% portfela w euro, jak (niestety) robi to Vanguard LifeStrategy 20/80:

Vanguard LifeStrategy 20 80 waluty

Dlaczego 81% w euro jest wg mnie dużym problemem dla polskiego inwestora? Zakładając, że w perspektywie 10-20 lat Polska nie przyjmie europejskiej wspólnej waluty, ryzyko walutowe takiego portfela jest z perspektywy Polaka zbyt duże. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to jak dużą część jego portfela stanowią zwykle mało zmienne obligacje skarbowe. Wszelkie ruchy cenowe (licząc stopę zwrotu w PLN) będą tu warunkowane bardziej kursami walut, niż kuponami nisko oprocentowanych obligacji, a więc polski inwestor, który myśli, że wybiera mało ryzykowny wariant 20/80 zaczyna de facto grać na forexie na parze EUR/PLN. Jeśli artykuł się póki co podoba to serdecznie zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku (box poniżej), a my przejdźmy do części „miękkiej” wpisu o nowych funduszach ETF ze stajni Vanguarda.

Kto skorzysta z Vanguard LifeStrategy?

Przy okazji opisywania funduszy 40/60 i 20/80 wspomniałem, że oferta Vanguarda może znaleźć swoich zwolenników nie tylko wśród inwestorów pasywnych, ale też pośród tych bardziej aktywnych. We wpisie „Inwestycyjny wstęp (2/6) – inwestowanie aktywne i pasywne” pisałem o obydwu sposobach inwestowania, wyraźnie podkreślając, że różni je nie tylko dobór instrumentów, ale sposób i dynamika alokacji aktywów. Za chwilę przedstawię Ci jak inwestor aktywny (czyli taki jak ja, przynajmniej w większości) może zastosować fundusze Vanguarda, by w długim terminie optymalizować zarządzanie kapitałem. Mimo to, zacznijmy od najbardziej oczywistego zastosowania takich funduszy, jakim jest pasywne inwestowanie (wszak to do pasywnego inwestowania są one skrojone najlepiej).

Vanguard LifeStrategy dla inwestora pasywnego

Jeśli jesteś typowo pasywnym inwestorem i chcesz maksymalnie uprościć sobie zarządzanie swoim kapitałem lub po prostu stawiasz pierwsze kroki w inwestowaniu na giełdzie to oferta Vanguard LifeStrategy z pewnością Ciebie zainteresuje. Według mnie dla pasywnych inwestorów najciekawsze mogą okazać się fundusze 80/20 i 60/40 w kontekście prowadzenia portfeli „na całe życie” lub przynajmniej na najbliższe 30 lat. Może Cię to zdziwi, ale ETF-ów V20A/V20D i V40A/V40D raczej nie polecałbym inwestorom pasywnym ze względu na ich bardzo ograniczony potencjał do długoterminowych zwrotów wyższych od 4-5% rocznie brutto.

Najlepszy dla początkujących inwestorów jest zdecydowanie fundusz V60A, który oferuje na tyle dużo akcji, by „poznać smak ryzyka na giełdzie”, ale jednak zupełnie nie oszaleć w przypadku nagłego osunięcia na rynkach akcji. Zachowanie tych funduszy (a raczej jego symulacja) z marca roku 2020 pokazuje, że zarówno 80/20, jak i 60/40 dobrze radzi sobie ze spadkami cen akcji, ograniczając zmienność na całym portfelu. Niewątpliwą zaletą i przewagą 80/20 i 60/40 nad ich (pozornie) bezpieczniejszymi odpowiednikami jest też bardziej równomierne rozłożenie walutowe zamiast kompletnej dominacji euro nad innymi walutami w portfelu. Według mnie z oferty Vanguarda skorzystać może też inwestor aktywny w sposób, o którym być może nawet byś nie pomyślał.

Vanguard LifeStrategy dla inwestora aktywnego

W inwestowaniu aktywnym również można posługiwać się funduszami ETF, a Vanguard LifeStrategy są do tego zaskakująco dobrze skrojone. Skoro fundamentalista może chcieć być obecny na rynkach akcji, gdy te są tanie, redukując udział akcji w portfelu w ramach jak te drożeją to wyobraź sobie następujący model działania:

  • Twój portfel zawiera ETF Vanguard LifeStrategy 80/20 dopóki współczynnik C/Z (Cena/Zysk) indeksu S&P500 nie przekroczy 25.
  • C/Z S&P500 wynoszącego pomiędzy 25,01, a 30 wymieniasz 80/20 na Vanguard LifeStrategy 60/40, który trzymasz w portfelu do czasu, gdy C/Z przekroczy 30.
  • Dla C/Z S&P500 wynoszącego pomiędzy 30,01, a 35 wymieniasz 60/40 na Vanguard LifeStrategy 40/60, który trzymasz w portfelu do czasu, gdy C/Z przekroczy 35.
  • Przy C/Z wynoszącym dla indeksu S&P500 powyżej 35 zawsze trzymasz Vanguard LifeStrategy 20/80, sprzedając go dopiero, gdy C/Z wróci poniżej 35 (lub – dokładając trochę histerezy „od góry” np. 31 lub 32).

To tylko przykładowy model działania, który w długim terminie mógłby dać Ci o wiele lepszą stopę zwrotu niż trzymanie 60/40 przez całe życie. Nosi to jednak znamię aktywnego inwestowania, a wymiana ETF-ów może często przebiegać dość dynamicznie, generując spore koszty, więc sugerowana jest pewna tolerancja/histereza robienia zmian składu portfela. Aby pozostać obiektywnym chciałbym przedstawić Ci dwie największe moim zdaniem wady funduszy ETF Vanguard LifeStrategy, z których pierwszą jest ich małe zróżnicowanie walut w portfelu.

Pierwsza wada funduszy LifeStrategy, czyli waluty

O ile dla inwestora rezydującego w Niemczech lub we Francji fakt, że część obligacyjna każdego z ETF-ów z rodziny LifeStrategy posiada zabezpieczenie walutowe do euro będzie bardzo atrakcyjne to dla polskiego inwestora wprost przeciwnie. Sprawi to, że wybierając pozornie najbezpieczniejszy fundusz Vanguard LifeStrategy 20/80 uzyskasz ekspozycję walutową 81% na walutę euro, co nie zawsze jest optymalne. Przedstawiłem to na wykresie poniżej, który możesz kojarzyć z pierwszego rozdziału tego wpisu, ale teraz spójrz na niego w innym kontekście, czyli tego, że koncentracja na jednej walucie obcej zwykle nie jest zbyt dobra dla portfela inwestycyjnego:

Vanguard LifeStrategy - porównanie wszystkich walut1

Jeśli ktoś mówi Ci, że 81% euro w Twoim portfelu inwestycyjnym to żaden problem to pokaż mu wykres zmiany kursu euro do polskiego złotego z ostatnich 10-20 lat. Ze względu na silne powiązania handlowe Polski z krajami unii walutowej, kurs tej waluty jest znacznie mniej zmienny wobec złotówki niż np. dolara, czy bardziej egzotycznych walut azjatyckich. Mimo to, nie nazwałbym pożądanym faktu, że nasza w teorii mało zmienna część obligacyjna portfela „majta się” jak ta chorągiew na wietrze ruchami typu +/- 10% rocznie jak na poniższym wykresie:

Jak bezpiecznie ulokowac pieniadze na 2 lub 3 lata EURPLN

Prawda jest taka, że dla polskiego inwestora znacznie lepsze byłyby:

  • Brak zabezpieczenia walutowego, który rozkładałby waluty funduszy nieco bardziej równomiernie, choć znaczyłoby to dominację dolara w każdym wariancie funduszu ETF LifeStrategy, a nie tylko w 80/20.
  • Zabezpieczenie walutowe części obligacyjnej wobec polskiego złotego. Oczywiście Vanguard nie zdecyduje się na utworzenie takich funduszy na rynku, na którym inwestuje może 10% obywateli, z czego ETF-y zna może 10% inwestujących, czyli 1% populacji ogółem.

Poza sporą koncentracją walutową na euro niewątpliwą (choć nie krytyczną) wadą LifeStrategy jest fakt, że są to „fundusze funduszy” są nieco droższe niż ich inwestujące bezpośrednio w akcje lub w obligacje odpowiedniki, co teraz wyjaśnię.

Druga wada funduszy LifeStrategy, czyli koszty

Deklarowane koszty każdego z funduszy ETF Vanguard LifeStrategy to 0,25% i mimo, że nie jest to w świecie ETF-ów żadne maksimum to mam z tymi kosztami dwa problemy. Po pierwsze: europejskie fundusze ETF Vanguarda, które tu omawiam są prawie dwukrotnie droższe niż ich odpowiedniki zza oceanu (0,25% vs 0,13%!), co ciężko wyjaśnić mi inaczej niż wpływem europejskich regulacji na łatwość prowadzenia funduszu w naszych warunkach. Druga sprawa to identyczne koszty dla każdego wariantu funduszu. Z natury fundusze akcyjne bywają nieco droższe od obligacyjnych, więc szokuje mnie identyczny koszt przy każdym wariancie funduszu LifeStrategy. Według mnie 80/20 mógłby kosztować 0,25% rocznie, a każdy kolejny o 0,03% lub 0,05% mniej z uwagi na to, że jest prostszy w prowadzeniu (przynajmniej w teorii).

Ciekawostką jest natomiast to, że mimo, że LifeStrategy mają w portfelu inne fundusze Vanguarda to 0,25% to ich opłata całościowa (potwierdzone z Vanguard UK). Mimo, że w teorii mogłyby kosztować 0,25% + koszty funduszy „pod spodem”, czyli około 0,40% to Vanguard zwalnia inwestorów z jednego poziomu opłat, co jest wielkim plusem LifeStrategy. W inwestowaniu długoterminowym chodzi przede wszystkim o minimalizację kosztów transakcji, depozytu i zarządzania kapitałem, jeśli takowe w ogóle występują. Złem koniecznym funduszy ETF są ich koszty zarządzania, które pobierane są za ich mechanizm autoregulacji, podążanie za składem indeksu (czyli jego tzw. replikację) oraz za fakt ogromnej i nieosiągalnej dla drobnego inwestora dywersyfikacji. Zanim skrytykuję Vanguard LifeStrategy za wysokie koszty (no dobra, 0,25% rocznie to nie są „wysokie”, a co najwyżej „średnie” koszty w skali roku) powinienem jednak sprawdzić ofertę konkurencji, która wg mnie wypada przy LifeStrategy dość blado.

Polub moją stronę na Facebooku!

Znajdziesz tam jeszcze więcej przydatnych informacji o finansach i inwestowaniu!

Alternatywy dla Vanguard LifeStrategy

Vanguard LifeStrategy posiadają w Europie silną konkurencję w postaci innych funduszy ETF o profilu akcyjno-obligacyjnym, robodoradców, czy firm, które oferują zarządzanie kapitałem. Aktywnych funduszy inwestycyjnych, czyli polskich TFI (Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych) nie liczę jako konkurencji dla LifeStrategy z uwagi na znacznie przewyższające je koszty zarządzania kapitałem. Zacznijmy od przyjrzenia się ofercie innych ETF-ów, które oferują zarządzanie kapitałem, a wszystkie je da się policzyć na palcach jednej ręki.

Inne ETF-y na mix akcji i obligacji

W chwili, gdy piszę ten wpis istnieje zaledwie kilka ETF-ów o profilu podobnym do Vanguard LifeStrategy, więc przedstawienie ich nie będzie ani długie ani problematyczne. Zacznę od tego, który jest największy i najbardziej płynny, czyli funduszu ze stajni XTrackers:

  • Xtrackers Portfolio UCITS ETF 1C (LU0397221945) to fundusz aktywnie zarządzany, posiadający w swoim portfelu pomiędzy 30%, a 70% akcji i pomiędzy 30%, a 70% obligacji. Fundusz ten jest bardzo drogi (0,70%) i nie do końca rozumiem jego sposób zarządzania kapitałem skoro w czasach drożyzny na rynkach akcji (marzec 2021 roku) posiada on aż 66% kapitału w akcjach, a tylko 34% w obligacjach. Niewątpliwym plusem jest jego 400 mln dolarów aktywów, które sprawia, że jest on obecnie największym funduszem ETF na miks klas aktywów.
  • Lyxor Portfolio Strategy UCITS ETF (DE000ETF7011) z aktywami wynoszącymi obecnie 140 mln dolarów jest on drugim największym funduszem ETF, który posiada zarówno akcje, jak i obligacje w portfelu. Nieco tańszy od poprzednika, bo kosztujący 0,45% rocznie fundusz posiada w swoim składzie 60% akcji, 30% obligacji i 10% surowców, a rebalancing robiony jest tylko raz do roku. Minusem dla polskiego inwestora powinien być fakt jego niemieckiej rezydentury, która w kombinacji z typem funduszu distributing sprawia, że podatek 2-poziomu z tego ETF-a wyniesie aż 26,375%. Z perspektywy polskiego rezydenta podatkowego nie jest on więc żadną konkurencją dla funduszy Vanguarda.
  • Xtrackers Portfolio Income UCITS ETF 1D (IE00B3Y8D011) jest dla Xtrackers Portfolio UCITS ETF 1C tym samym, co Vanguard 40/60 jest dla Vanguarda 80/20, czyli jest on jego bezpieczniejszym wariantem. Drogi w zarządzaniu (0,65% rocznie) fundusz posiada między 60%, a 85% obligacji, jedynie 15% do 30% akcji i maksymalnie 10% surowców i metali szlachetnych. Mimo że istnieje on już od ponad 10 lat to zgromadził on tylko 45 mln dolarów aktywów, co doskonale tłumaczy jego dziwna konstrukcja i fatalny historyczny performance. Obchodzić szerokim łukiem.

Poza powyższymi ETF-ami inwestor, który lubi ułatwiać sobie życie może być kuszony ofertą tzw. robodoradców, czyli usług zewnętrznych (takich „nakładek”) na inwestowanie w ETF-y. Ładny interfejs, prosty język i… zazwyczaj wysokie koszty zarządzania nie przekonują mnie do tego rodzaju inwestowania. Przyjrzyjmy mu się nieco bliżej, by ocenić czy konkuruje ono z ofertą Vanguard LifeStrategy.

Robodoradcy

O ETFMatic i Finax pisałem już we wpisie ETF (3/6) – Jak kupić ETF? Porównanie ofert, kont i możliwości, ale pora na małą powtórkę i odświeżenie tematu. Oto jak przedstawia się obecna oferta dwóch dostawców usługi tzw. „robodoradztwa” działających na rynku europejskim:

  • Słowacki FINAX oferuje usługę automatycznego równoważenia proporcji (rebalancingu) portfela złożonego z ETF-ów akcyjnych i obligacyjnych w cenie 1,2% rocznie. Dorzuć do tego 0,2% TER, które pobierają „portfelowe” fundusze ETF Finaxa i masz usługę prawie 3-krotnie droższą od ETF-ów Vanguarda. Żeby być obiektywnym napiszę, że ETF-y Vanguarda trzeba kupić, co kosztuje zwykle 0,29% prowizji od zakupu, co przy nie-tak-częstych zakupach nie jest katastrofą i powinno być zupełnie akceptowalne. Pamiętaj, że LifeStrategy oferuje rebalancing, czyli to, za co Finax w swojej podstawowej ofercie pobiera 1,2% rocznie. Plusem Finaxa może być fakt, że można tam budować także portfele 90/10, 70/30, 50/50, 30/70 i 10/90 jednak nie przeceniałbym tej możliwości.
  • Brtyjski ETFmatic pobiera pomiędzy 0,55%, a 0,73% rocznej opłaty za zarządzanie, co na papierze czyni go nieco tańszym od Finax-a, ale posiada pewne ograniczenia w postaci minimalnej wysokości pierwszej wpłaty w wysokości 1000 euro. Tym niemniej jest to usługa tańsza od Finaxa i kosztowo „tylko dwa razy droższa” od Vanguard LifeStrategy, ale w długim terminie taka różnica w kosztach czyni naprawdę wielką różnicę. Dodatkowo, fundusze ETF Vanguarda możemy posiadać na własnym rachunku maklerskim, co zwiększa (przynajmniej u mnie) komfort psychiczny takiej inwestycji.

Powiedziałbym zatem, że choć pozornie robodoradcy mogą się wydać atrakcyjną alternatywą dla Vanguard LifeStrategy to dla osób, które umieją obsłużyć rachunek maklerski przegrywają one w przedbiegach i ciężko mi znaleźć jakąkolwiek przewagę tych pierwszych nad nową ofertą Vanguarda. Dowiedzie tego również proste porównanie Finax 80/20 z LifeStrategy 80/20, którego dokonamy w kolejnym akapicie tekstu.

Porównanie Finax 80/20 do LifeStrategy 80/20

Dla osób, które lubią liczby i bardziej niż sucha teoria przemawia do nich symulacja na danych historycznych, przedstawiam porównanie opcji inwestowania Finax 80/20 z Vanguard LifeStrategy 80/20. Zastrzegam na wstępie, że porównanie to nie będzie idealne, bo historia funduszy, które kupuje LifeStrategy sięga niewiele ponad 5 lat, ale zrobię co w mojej mocy, by pokazać każdy najmniejszy detal związany z wyborem robodoradcy, a funduszu ETF Vanguarda. Zacznijmy od składu obydwu opcji inwestowania. Bazując na wpisie na blogu SystemTrader, w którym Jacek prześwietlił i zasymulował długoterminowe wyniki robodoradcy, Finax 80/20 polega na inwestycji w następujące fundusze ETF:

  • 31,2% ETF SXR8 – S&P500, czyli duże spółki amerykańskie.
  • 7,2% ETF SPY4 – S&P400, czyli średnie spółki amerykańskie.
  • 4,8% ETF ZPRR – Russell 2000, czyli małe spółki amerykańskie.
  • 16% ETF XSX6 -Stoxx Europe 600, czyli duże spółki europejskie.
  • 4,8% ETF XXSC – MSCI Europe Small Cap, czyli małe spółki europejskie.
  • 16% ETF IS3N – Core MSCI EM IMI, czyli spółki z rynków wschodzących.
  • 7,5% ETF DBZB – Global Government Bonds, czyli światowe obligacje skarbowe.
  • 5% ETF XBLC – EUR Corporate Bonds, czyli europejskie obligacje korporacyjne.
  • 3% ETF XHYA – EUR High-yield Corporate Bonds, czyli europejskie obligacje korporacyjne wyższego ryzyka.
  • 3% ETF FRCK – Emerging Markets Sovereign, czyli obligacje skarbowe krajów wschodzących.
  • 1,5% Gotówka.

Usługa Finax-u polega na ciągłym równoważeniu proporcji powyższego portfela w sposób taki, by zachować powyższe proporcje (lub inne, jeśli zmieni się kapitalizacja wybranych rynków światowych). Finax pobiera za to 1,2% rocznie, o czym należy pamiętać przy wyborze tej usługi. Dokonując prostego testu wstecznego na backtest.curvo.eu okazuje się, że między marcem 2014 roku, a lutym 2021 roku portfel Finax osiągnąłby wynik 10,13% brutto rocznie, bo tyle wynosiłby jego CAGR. Sam Finax na swojej stronie podaje swoje 5-letnie wyniki jako 6,9%, a 10-letnie jako 7,9%, co dość znacząco odstaje od wyniku funduszy „pod spodem” według Curvo.eu.

Oceniając LifeStrategy wystarczy zbudować sobie na stronie curvo.eu portfel złożony z dwóch ETF-ów Vanguarda, aby zobaczyć, że w okresie od marca 2014 roku do lutego 2021 roku przyniósł on średnioroczną stopę zwrotu (CAGR) w wysokości 9,82%, czyli bardzo zbliżoną do portfela, który prowadzi Finax. W tej konkurencji rządzą zatem opłaty i jeśli ETF LifeStrategy kosztuje 0,25% rocznie to w oczywisty sposób wygra on w długim terminie z kosztującym 1,2% rocznie Finaxem. Oczywiście nie każdy jest na tyle biegły, by prowadzić rachunek maklerski, ale LifeStrategy upraszcza nam sprawę maksymalnie, pozwalając na zakup jednego, a nie 10 różnych ETF-ów (jest ich więcej wyłącznie przez wzgląd na wymogi unijne, co opisałem powyżej). Z powyższych powodów nie rozumiem dlaczego osoba umiejąca obsługiwać rachunek maklerski z dostępem do Vanguard LifeStrategy miałaby korzystać z usług robodoradców. Skoro nie istnieje poważna konkurencja dla Vanguard LifeStrategy ani wśród ETF-ów, ani wśród robodoradców to może znajdziemy ją w samodzielnym inwestowaniu w zdywersyfikowany portfel ETF-ów?

Własny rebalancing 2-3 ETF-ów

Na moim blogu znajdziesz kilka wpisów o budowie portfela ETF-ów, z czego flagowe trzy to:

W każdym z trzech wpisów opisywałem sposoby na budowę i zarządzanie prostymi i bardziej skomplikowanymi portfelami złożonymi z ETF-ów.

Kryterium

Vanguard Lifestrategy

Samodzielna budowa portfela etf

Koszty roczne

 ~ 0,27% (0,25% + Tracking Difference funduszy pod spodem)

~0,2%, ale wliczając prowizje transakcyjne za rebalancing bliżej ~0,3%

Możliwości

Ograniczone (tylko 4 portfele)

Nieograniczone

Prostota

Dla każdego

Należy rozumieć co się robi i nauczyć się mądrego zarządzania portfelem

Czasochłonność

Żadna. Kup i zapomnij

Czasochłonny może być zwłaszcza rebalancing i zaplanowanie odpowiednich składników/proporcji portfela

Z powyższej tabeli wynika mniej więcej tyle, że Vanguard LifeStrategy powinny zainteresować zwłaszcza początkujących i najbardziej zabieganych inwestorów, którzy wiedzą, że nie będą mieli czasu na równoważenie proporcji portfela w czasie. Dla tych grup inwestujących fundusze Vanguarda są jak drogowskaz, którego powinni się trzymać przez długie lata inwestowania, a z pewnością „wyjdą na swoje”. Dla inwestorów bardziej aktywnych polecałbym jednak własne składanie portfela z różnych ETF-ów, które daje (przynajmniej mi) o wiele więcej satysfakcji od powierzania go w ręce zarządzających funduszem (lub algorytmu, jak w przypadku LifeStrategy).

Więcej o procesie równoważenia proporcji portfela złożonego z kilku ETF-ów przeczytasz we wpisie „Czy warto równoważyć proporcje portfela inwestycyjnego?„, do którego lektury chciałbym Cię serdecznie zachęcić. Jeśli zainteresowała Cię oferta Vanguarda przedstawiona w tym wpisie, a jeszcze nie masz konta maklerskiego to serdecznie zachęcam do wsparcia mojej działalności poprzez założenie go korzystając z jednego z moich linków afiliacyjnych, które zawarłem w boxie poniżej. Serdeczne dzięki!

Potrzebujesz taniego konta maklerskiego?

A może bogatszej oferty ETF-ów na IKE/IKZE?

Szukasz ETF-ów niedostępnych gdzie indziej?

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Podsumowanie

Vanguard LifeStrategy są prawdziwą rewolucją w pasywnym (i aktywnym) inwestowaniu i produktem wcześniej bardzo mało znanym w Europie. Niestety na naszym kontynencie dalej bardzo popularne są drogie fundusze aktywnie zarządzane i usługi, które pozornie upraszczają inwestowanie „kasując” 1% rocznie i więcej za ładną otoczkę i niewiele więcej. Jeśli jesteś początkującym inwestorem to powinieneś poważnie zainteresować się ofertą Vanguarda, która na szczęście dla nas właśnie pojawiła się w pierwszym polskim domu maklerskim, a w kolejnych tygodniach może pojawić się w pozostałych. Nie chwaląc się, sam działałem bardzo aktywnie lobbując w polskich biurach i domach maklerskich o dodanie V80A, V60A, V40A i V20A do ich ofert, bo niskie aktywa wynikają z młodego wieku funduszy i… faktu, że nikt nie chce dodawać ETF-ów o niskich aktywach (genialne, prawda?). Daj znać czy interesuje Cię oferta Vanguard LifeStrategy i czy zgadzasz się ze mną w kontekście jej plusów i minusów.

Zapisz się do mojego newslettera:

.
Zastrzeżenie

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Czytelnik podejmuje decyzje inwestycyjne na własną odpowiedzialność. Autor bloga nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam umieszczanych na blogu.

4.9 64 głosy
Oceń artykuł
Obserwuj wątek
Powiadom o
guest
396 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze dotyczące treści
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysiek

Dzięki za wpis. Potwierdziłeś na liczbach to co sam zauważyłem już jakiś czas temu, że Vaguard zrobił takiego swojego Finaxa ale po znacznie niższych kosztach. Konkurencja na rynku pasywnym robi się coraz większa i Finax zapewne będzie musiał schodzić z opłat. Nic tylko się cieszyć 🙂

Krzysiek

Choć fundusz parasolowy byłby ciekawszy, żeby aktywnie w to inwestować to trzeba będzie pamiętać o kosztach, najpierw sprzedać jeden potem drugi kupić.

robbo2k

Kup Vangarda za 100zł miesięcznie. Przy prowizjach domów maklerskich bez 2000zł nie ma co zaczynać na transakcje. Inny target

Maciej

Cześć;

Bardzo fajny artykuł 🙂 Kilka uwag:

  • „Literka D”. Pewnie robią własne dywidendy tj. sprzedają część aktywów.  To najbardziej elastyczna i najkorzystniejsza podatkowo forma dywidend (pozdrawiam inwestorów dywidendowych) plus tak częściowo robią rebalancing 🙂
  • Celna uwaga z tymi kosztami dla VLS które mają dużo obligacji. ETF Agg kosztuje 0,1% więc VLS o dużym udziale obligacji powinien być bliżej tej cyfry;
  • Dla celów porównawczych. Vanguard oparł swoje produkty o index FTSE All World więc tutaj Korea Południowa i Polska są w Developed Markets tzn. Udział EM w FTSE „wg metodyki MSCI” byłby większy o ok. 180 bps (częściej używa się danych MSCI). Np. w 80/20 mamy 10% EM czyli 13% w części akcyjnej ale wg MSCI byłoby to ok. 14,8%
  • Backtest.curvo.eu jest dobre do backtestingu ale operuje wyłącznie na ETFach i Indeksach więc stąd to ograniczenie. W System Trader jest to samo. Dopiero jak przejdzie się w ST na klasy aktywów to jest możliwość testowania dłuższego horyzontu (narzędzie polecam:);
  • Nie rozumiem czemu tak mocno zawsze skupiamy się na walutach. Dla części akcyjnej to nie ma znaczenia bo zmienność wycen i tak jest duża i nie wpływa to na zwrot korygowany o ryzyko. Dodatkowo w S&P500 czyli niby USD i tak 40% przychodów firm jest spoza USA czyli inne waluty. Oczywiście dla obligacji już tak bo chodzi o ograniczenie zmienności (zgadzam się że heding do EUR to dla nas wyjątkowo nieoptymalne rozwiązanie);
  • Koszty VSL to niekoniecznie 0,25%! Bo może liczyć się nie TER ale Tracking Difference (często nazywany w PL Tracking Error ale to akurat coś innego). ETF Vanguard FTSE All World ma niby TER 0,22% ale m.in. poprzez wypożyczanie instrumentów jego różnica (tracking difference) vs. index wynosi ok. 0,02% i to jest realny koszt. Co to oznacza? W VSL który jest FofF też jest ETF FTSE All World który bije swój indeks o 0,2% (0,22%-0,02%). Jak na to nałożymy 0,25% to okażę się że rzeczywisty koszt to 0,05% (0,25%-0,2%; tak będzie z większością ETFów akcyjnych jakie VSL ma pod spodem). 
  • Zamiast VSL to inwestor aktywny niech kupi ETF Vanguard FTSE All World i Vanguard Global Aggregate (bez hedningu do EUR) i niech sobie miesza. Lepiej i taniej niż VSL 😉
  • Przy Finax oprócz 1,2% i TER dochodzi też podatek belki przy rebalancingu. Tego nie ma przy VSL!
Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez Maciej
Bartek

Ale czy jest Vanguard Global Aggregate bez hedgingu?Bo jak tak szukam to zawsze jest do czegoś hedgowany, jak nie do usd to do gbp.

Marcin

Maciej, ciekawy komentarz. Natomiast co do waluty, to sam się ostatnio zastanawiałem nad tym i się z Tobą nie zgodzę. Dla mnie waluta to trochę tak jak dodatkowa dźwignia, ale może się mylę?

Przykład
Jeśli akcje spadną o 30% i kurs dolara spadnie o 30% to 0,7*0,7=0,56 i kapitał obsuwa się nam aż o 44%

Oczywiście jeśli kurs rośnie i akcje rosną, to nasz kapitał rośnie mocniej, dlatego można powiedzieć, że mamy efekt dźwigni.

Maciej

Marcin, waluta to nie dźwignia. Kurs może iść również w drugą stronę tj. cena akcji w górę a kurs w dół. Kurs walut po prostu zwiększa zmienność i jest to ryzyko za które nie możesz oczekiwać kompensacji (trochę jak ryzyko specyficzne).

Na poziomie akcji które są bardzo zmienne nie ma to znaczenia (kurs działa w różne strony). W długim terminie kurs nie wpływa na zwrot a akcje i tak są zmienne tj. Zachowany jest profil ryzyka (zmienności vs. zwrot)

Na poziomie obligacja sprawa wygląda trochę inaczej. Obligacje służą w portfelu za balast (ochrona kapitału, obniżenie zmienności) i mają dawać heding do akcji (ujemna korelacja z akacjami, ale z tym różnie bywa).

Obligacje międzynarodowe nie spełnią w portfelu funkcji balastu tj. Masz aktywo gdzie 2/3 zmienności wynika z ruchów na kursach walut, aktywo o dużej zmienności („jak akcje”) a nie dające dużego zwrotu. Trudno to obronić. Z tej perspektywy obligacje międzynarodowe bez hedingu do twojej przyszłej waluty konsumpcji (zakładam że PLN) nie mają sensu. Zwłaszcza że Polskie TIPSy dają bardzo dobre warunki vs. Obligacje DM.

Trochę inaczej ma się sprawa z „hedgowanie akcji”. Oczywiście takie coś dają obligacje skarbowe rynków rozwiniętych a właściwie USA. Oczywiście to nie działa tak dobrze jak byśmy chcieli tj. Czasem jak lecą akcje to i obligacje ale co do zasady spełniają taką funkcję. Polskie obligacje tego efektu nie dadzą.

Pewnie nie ma co popadać w doktrynę, bo pewnie jakaś część konsumpcji w przyszłości będzie w innej walucie i można jakoś uzasadnić trochę obligacji zagranicznych w portfelu (tylko heding do EUR nic nam nie daje).

Niemniej z mojej perspektywy…zamiast obligacji zagraniczych wolę globalne akcje. Funkcje stabilizacji/ochrony powierzam naszym TIPSom. Wiem też nasza waluta ma taki charakter że jak rynki akcji lecą w dół to złoty się na ogół osłabiał więc spadki są amortyzowane (niestety w drugą stronę też tak może być).

Marcin

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź. To co piszesz jest bardzo rozsądne i dało mi do myślenia.

Wiem też nasza waluta ma taki charakter że jak rynki akcji lecą w dół to złoty się na ogół osłabiał więc

spadki są amortyzowane

Tak właśnie było od połowy 2008 roku. W drugiej połowie 2008 akcje dalej mocno spadały, ale dolar się umacniał.

Miałem Ci odpisać, że jednak przy kursie dolara np 4,2 akcji bym jednak nie kupił. I sprawdziłem jak to było w ostatnim roku. I akurat w rok temu kurs był około 4,2 i do obecnego kursu 3,8 spadł o jakieś 10%,a mimo to na etf S&P500 można było świetnie zarobić. Sprawdziłem na stronie Stooq ETF500 zarobił za ostatni rok (licząc od 11 kwietnia 20) 36% już uwzględniając obsunięcie kursu. ETF notowany w USD zarobił 49%. Oczywiście indeks ten zarobił w tym czasie nadspodziewanie dużo, ale przyszłości przecież nie znamy.

Dzięki
Pozdrawiam Cię

Grześ

Hej Mati 🙂
Czekałem i się doczekałem, rzeczywiście jak na „dzisiaj” to jest garnitur inwestycyjny skrojony pode mnie. Pewnie bym już klikał w link mBanku by założyć konto, ale no właśnie, jak napisałeś chyba muszę trochę poczekać bo mBank jeszcze go nie ma 🙁
Pewnie będzie – zapewne dasz znać 😉
Mając 43 L pewnie zapakuję się 60/40 opakuję to w IKE i jazda do emerytury 🙂
Ciekawe jak by był ETF 50/50 , hehehe.

Krzysiek

Super artykuł. Czekam na te ETF w mbanku i wówczas przerzucę tam środki z mojego IKE. Zastanawiam się jednak nad taką strategią (perspektywa 25 lat)
Jako bazowy lifestrategy 60/40 uzupełniony tak przez ETF na akcje EM oraz złoto tak aby docelowo akcje miały 70% obligacje 25% a złoto 5%. Rebalansing roczny – raczej przed dorzucanie środków tam gdzie udział procentowy spada. Być może później przerzucenie środków z 60/40 na 80/20 jeżeli akcje stanieją. Przed samą emeryturą twarde trzymanie się 60/40 lub nawet 40/60 jeżeli będzie drogo. Myślisz, że ma to sens?

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez Krzysiek
Maciej

Możesz prościej:
– iShares MSCI World (rynki rozwinięte)
– iShares MSCI EM
– Złoto
– iShares Global Aggregate (bardziej polecam EDO)
Mieszaj wg uznania;) Nie łącz FTSE i MSCI.

@inwestomat.eu pisz artykuł o portfelu na emeryturę bo zasiałeś że dobry portfel na emeryturę = dużo obligacji a to w wielu krajach była nieprawda (dla USA sweet spot na emeryturę to było 80/20) ;P

Eryk

To musisz pisać i naciskać na mBank bo mi wczoraj odpisali, że ich zdaniem lista aktualnie dostępnych ETFów jest docelowa. Klienci muszą więc im uświadomić, że nie jest docelowa.

Tak samo trzeba mBankowi uświadomić, że powinni rozszerzyć ofertę na Xetrę oraz Amsterdam bo LSE po Brexicie będą systematycznie spadać obroty wraz z wycofywaniem się inwestorów instytucjonalnych z kontynentalnej Europy na rzecz Xetry, Paryża, Amsterdamu.

Piotrek

Cześć, świetny wpis jak zwykle.
Co do opłat, to czy krytykowanie 0,25% rocznie za gotowy portfel nie jest już lekką przesadą? 🙂 Wspomniany Finax (tak chwalony przez blogera, który zrobił swoją sławę na nauce oszczędzania – sic!) kosztuje jak sam wspomniałeś znacznie więcej. Tam też są jakieś opłaty za niskie wpłaty, więc jakaś namiastka prowizji maklerskiej też występuje. Dochodzi kwestia rozliczenia podatkowego, które w przypadku Vangarda mamy z głowy w ramach polskiego biura maklerskiego.

Budowanie własnego portfela na wzór tych LifeStrategy jest dobrym pomysłem, ale dysponując sporym kapitałem, bo inaczej zjedzą tą „przewagę kosztową” prowizje przy mniejszych transakcjach.

Na pewno cieszy kolejna oferta dla polskiego inwestora. Im większa konkurencja na naszym rynku, tym dla nas tylko lepiej 🙂

PS
Osie wykresów dużo bardziej czytelne dzięki formatowaniu liczb! Więc już nie będę się dalej ich czepiał, chociaż korci 😀

Piotrek

Co do porównania z USA, to myślę że zwróciłeś uwagę na istotny problem w artykule, czyli regulacja. Bardzo fajnie o tym mówił Robert Sochacki z Beta, w kontekście polskich ETFów, gdzie to nasze prawo i regulacje KNF powodują sporą część kosztów. U Jacka Lemparta w wywiadach też pojawia się wątek problemów regulacyjnych w kontekście ETFów, które są w Stanach i ich wejścia na teren UE.

Chciałbym żeby w Polsce wszystkie rozwiązania pasywne (np inPZU) kosztowały te 0,25%
Oczywiście dla Bossa wielkie brawa. Ja wczoraj w końcu wziąłem się za przenosiny IKE Obligacje do mBanku, ale wywaliło mi wniosek w połowie i teraz próbuje wyjaśnić z nimi czy chcą moją kasę czy jednak nie.. Więc możliwe, że jednak trafię do Bossa.

A co do formatowania liczb, to oczywiście moja uwaga była na przyszłość. Nie oczekiwałem (i wręcz byłbym w szoku) zmian do już wydanych tekstów. To na przyszłość jeszcze jedna uwaga. Przy liczbach rzędu 200 000 raczej podawanie dwóch miejsc po przecinku mija się z celem. Wiem, że są to drobne kwestie i mało istotne, ale tak jak Ty masz zboczenie na punkcie kosztów, prowizji i walut, tak ja na punkcie pokazywania liczb 😀

Piotrek

To ja wolę widzieć nawet 4 miejsca po przecinku niż wpis raz na 2 tygodnie 😉

A co do reszty się zgadzam. Twoja praca czy praca innych blogerów przekłada się na większą świadomość klientów, którzy wymuszają zmiany swoim portfelem.
Klienci z czasem będą widzieć, że nie ma sensu płacić chorych opłat TFI, jak mają tańszą ofertę dostępną pod ręką.

Ania

jak cos mi u nich kazdy wniosek wywala w polowie za pierwszym razem – za drugim zawsze sie udaje 😉

Greg

Wszystko fajnie – tylko dlaczego koszt funduszu 80/20 ma być inny, niż 20/80? W obu przypadkach zarządzanie jest oparte o prosty – by nie rzec prostacki – algorytm zakupu/sprzedaży certyfikatów innych funduszy bez wnikania co one w sobie kryją. A tak na marginesie to TER dla S&P 500 to 0,07%, a dla US Treasury Bond 0,12%. Czyli fundusz akcji jest tańszy. I przy inwestowaniu pasywnym nie ma powodu, żeby było inaczej.

Greg

Ja mimo wszystko czegoś nie rozumiem. Klient VLS płaci podwójne koszty. Raz – samego VLS, dwa – funduszy, które są „pod spodem”. Tak więc jeżeli fundusze „pod spodem” są tańsze, to i łączne koszty są niższe. To tak, jakbym zamówił dwa kartony piwa: jedno tańsze, drugie droższe, z wniesieniem do mieszkania. Za same piwa zapłaciłem różne kwoty, ale nie oczekuję, że za wniesienie tańszego piwa kurier policzy mi mniej, niż za wniesienie droższego.

Greg

To mnie zaskoczyłeś. Nie spodziewałem się, że nie ma kosztów funduszy „pod spodem”. W takim razie można powiedzieć, że VLS inwestuje nie tyle w określone ETF, ile w te same aktywa co określone ETF. W tym kontekście przewaga VLS nad typowymi robodoradcami jest większa, niżby się wydawało – bo tam od kosztów ETFów nijak się nie ucieknie.

Lukasz

Hej Mateusz,

Fajnie że w Bossa są accumulating co ułatwia nam temat podatkowy 😉
A jak te fundusze robią rebalansing żeby utrzymać zakładane proporcje bo nie mogę tego znaleźć w tekście ? Raz rocznie czy częściej ?

Konrad

Cześć Mateusz,

Jak zwykle na pokładzie, czekałem na ten wpis 😉
Jedyne z czym mogę podyskutować to ocena poszczególnych portfeli.
Mimo iż uważam się za inwestora dość agresywnego i daleko mi jeszcze do emerytury to optymalny na dziś wydaje mi się fundusz 40/60 dlatego nie uważam go za „emerycki” że tak powiem 🙂

Po pierwsze jest on doskonałym uzupelnieniem i pewnym hedgem dla kogoś ktoś już ma portfel akcji polskich i nie chce już zwiększać tego sektora akcyjnego.

Po drugie opisując strategie C/Z sam widzisz że na dzisiaj przy kosmicznych wycenach blisko 40 na s&p to właśnie ten 40/60 jest najbardziej odpowiedni a nawet bym powiedział ryzykancki

A na koniec mam takie przemyślenie że można sobie stworzyć taki fundusz z obecnie dostępnych który będzie w okolicach 52/48
jesli z przeznaczonych na ten cel środków za 70% z nich kupimy ten 40/60 a za pozostałe 30% kupimy ten 80/20 🙂

Pozdrawiam

Konrad

Hej Mateusz,

Pewnie w chwili kiedy będą dostępne już 4 fundusze takie miksowanie nie będzie aż tak niezbędne ale na dziś kiedy między 80/20 a 40/60 jest spora różnica i duża przestrzeń do zagospodarowania to można się ewentualnie pobawić.
Pytałeś o argumenty za funduszem 80/20, w normalnej sytuacji pewnie bym ich nie miał ale w sytuacji dzisiejszych wycen giełdowych a także nieciekawych perspektyw na złotówki jak niektórzy prognozują w najbliższych latach, taki fundusz może byc pewnym uzupełnieniem obligacji skarbowych o których wspominałeś, tak tylko żeby nawet przy ogromnej awersji do rynku akcyjnego mieć pewną dywersyfikację walutową i nie trzymać wszystkiego w PLN.

jeżeli doświadczymy na rynku jakiejś korekty (około10-15%) nie mówię o jakimś kataklizmie to wtedy zabraknie mi argumentów na obronę takiego funduszu 🙂

Pozdrawiam

Dawid

Cześć Mateusz,

wielkie dzięki za wpis. Vanguard zrobił robotę z tymi ETF-ami dla zabieganych. No i oczywiście Ty też z wyczerpującym opisem tych wszystkich ETF-ów.

Tylko czekać, aż do mBanku je wprowadzą. A zakładam, że to zrobią w stosunkowo szybko, bo chyba nie chcą odstawać od BOSS-y.

Co do samych ETF-ów, to śmiem stwierdzić, że są to tzw. „inwestycyjne garnitury szyte na miarę”. 🙂 

Kamil

Cześć,
super wpis.
Dałeś mi zagwozdkę bo myślałem, aby tacie poprzez IKZE zakupić taki etf 80% w obligacje i 20% w akcje – w tym roku przechodzi na emeryturę i horyzont odkładania to na razie 5 lat ( tak, aby spełnić warunki w IKZE ) z możliwością przedłużenia, ale tak negatywnie opisałeś ten wariant, że teraz już nie wiem co zrobić 🙂

Piotrek

Ja będąc w takiej sytuacji myślałbym raczej o IKE Obligacje. Mateusz wydał niedawno wpis o takim krótkoterminowym inwestowaniu, gdzie sporo było też o ryzyku walutowym . Chyba, że tata myślałby o zostawieniu czegoś na przyszłość dla dziec to wtedy można myśleć o akcjach 🤔
Sprawa jednak bardzo indywidualna.

weirdo

1) Ciekawostka – na platformie Vanguarda w UK, fundusze LifeStrategy to zupelnie inne fundusze niz te wystawione dla krajow strefy Euro, i tak np:
Vanguard LifeStrategy® 80% Equity Fund to ISIN: GB00B4PQW151
w zwiazku z czym wszystkie filmy na YT po angielsku analizujace fundusze LifeStrategy z platformy Vanguard UK opieraja sie na tych funduszach dedykowanych wlasnie UK, ktore posiadaja wiecej UK niz wynika ze swiatowej kapitalizacji.
2) Zastanawiajcy jest fakt, czemu DM BOSSA dodala akurat te dwa fundusze? a co z pozostalymi? Czym sie one roznia od pozostalych 🙂
3) To jak malo istotnym rynkiem dla Vanguarda jest Polska swiadczy fakt, iz nawet na stronie global inwestors Vanguarda, po przejsciu na zakladke Europa – Polska nie wystepuje nawet jako kraj: https://global.vanguard.com/portal/site/home

Podsumowujac, fundusze Vanguarda sa dostepne troche tak przez tylne drzwi 🙂

Patryk

Ad.3 Robię co mogę 🙂 Większość, zapewne też szuka innych sposobów na lokowanie środków. Miejmy nadzieję, że w „kupie” siła.

Bartek

Właśnie złożyłem zlecenie w Bossie na dodanie 60/40, może jeśli większa ilość czytelników zrobił to samo, to kto wie… 🙂

Maciej

Tak. O ile się nie mylę to LifeStrategy dla UK to nie jest ETF tylko fundusz indeksowy (tak to się tłumaczy?) z innym składem (duży udział UK, bodajże hedging do GBP dla obligacji).

Dla strefy EUR jest ETF UCITS. To ewidentne przygotowanie się do PEPP („Europejskie IKE”).

Nie wiem czemu w komentarzach wszyscy idą w VSL 😉 Lepiej FTSE All World + EDO 😉 A poważnie ten produkt to genialna konkurencja dla funduszy.

weirdo

Brakuje we wpisie informacji jak zrobic run na DM Bossa aby dodali papiery:
Dyspozycje -> Inne -> Dodanie papieru

[13:46:54] Zarejestrowano wniosek: Dodanie papieru (22.03.2021 13:46)
[13:46:34] Zarejestrowano wniosek: Dodanie papieru (22.03.2021 13:46)
[13:46:12] Zarejestrowano wniosek: Dodanie papieru (22.03.2021 13:46)
[13:45:54] Zarejestrowano wniosek: Dodanie papieru (22.03.2021 13:45)
[13:45:36] Zarejestrowano wniosek: Dodanie papieru (22.03.2021 13:45)
[13:45:14] Zarejestrowano wniosek: Dodanie papieru (22.03.2021 13:45)

Ania

zgloszone brakujace accumulating – ciekawe czy bedzie efekt 🙂

Twierdzą, że „Za pośrednictwem rachunku zagranicznego w DM BOŚ można inwestować co do zasady we wszystkie akcje (również ADRy oraz GDRy) oraz ETFy notowane na giełdach do których DM BOŚ zapewnia dostęp”

[…]
Jeśli interesujący nas instrument finansowy nie jest widoczny w wynikach wyszukiwania, a jest notowany na rynkach zagranicznych, należy przez zakładkę [Dyspozycje]–>[Inne]–>[Dodanie papieru] złożyć wniosek o dodanie papieru na giełdzie. We wniosku należy wskazać giełdę na której notowany jest dany instrument oraz jego nazwę (dane obligatoryjne). Dodatkowo można również wskazać ISIN instrumentu (dana fakultatywna) co ułatwi identyfikację instrumentu finansowego. Proces dodawania instrumentu finansowego co do zasady powinien trwać do kilku godzin, jednak czasem w szczególnie skomplikowanych przypadkach może się wydłużyć

weirdo

LifeStrategy® 100% Equity Fund nie jest dostepny wiec tlo zalaczone do wpisu moze byc nieco mylace, poniewaz z perespektywy polskiego inwestora raczej trudno bedzie zainwestowac w LifeStrategy® 100% Equity Fund gdy taki fundusz nie istnieje na chwile obecna.

Maciej

@weirdo, @inwestomat.eu…LifeStrategy 100% jest dostępny od dawna! To ETF Vanguard FTSE All World :PP

Piotr

Zastanawiałem się nad tym 100% equity, i znalazłem coś takiego:
https://www.fidelity.co.uk/factsheet-data/factsheet/GB00B41XG308-vanguard-lifestrategy-100-equity-acc/portfolio

Czy to nie jest etf o którym mówicie? Zastanawia mnie tylko 20% UK w portfolio 🙂

Ostatnio edytowano 7 miesięcy temu przez Piotr
Adam

Dziękuję pięknie 😀 pierwszy raz od wielu dni zalogowałem się do Bossy żeby kupić V40A 🙂 I przywitał mnie komunikat, że zostały dodane w ofercie Bossa kolejne ETF. Było ich naprawdę sporo! Czy można liczyć na aktualizację Twojego wspaniałego pliku z ETF – ami? Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

Paweł

Napisałem do biura maklerskiego mBanku mejla z pytaniem, czy zamierzają wprowadzić do swojej oferty ETFy z grupy Vanguard LifeStrategy i dostałem odpowiedź, że „W chwili obecnej nie planujemy poszerzenia oferty instrumentów dostępnych na rynkach zagranicznych.” ;-(

Maciej

Jak wejdą PEPP to pewnie produkty będą „paneuropejskie” i wtedy jak mBank odpali PEPP u siebie to będzie 😉 Póki co można miksować FTSE All world i Global Agg. Bonds samemu 😉

Piotrek

Nie bardzo widzę tu związek przyczynowo skutkowy. Konto PEPP czy po naszemu OIPE będzie tylko nakładką podatkową na eMaklera lub konto w BM mBanku, więc nie spodziewam się różnej oferty w mBanku tylko z tego powodu. To bardziej wejście jakiegoś zagranicznego brokera z większą ofertą (w ramach PEPP / OIPE) mogłoby zmusić mBank i Bossa to jeszcze lepszego popracowania nad ofertą.

Maciej

O ile się nie mylę OIPE to będzie produkt paneuropejski więc zakładam że w każdym kraju będzie dostęp do tych samych produktów które będą zatwierdzone, bo ma być możliwość przenoszenia między krajami. Inaczej OIPE nie jest programem a ulgą podatkową a UE nie o to chodzi. W takim przypadku mBank i BOSSA jeżeli wejdą w OIPE będę oferować dopuszczone produkty.

Chociaż jak patrzyłem w rozporządzenie EU to wniosek na rejestrację OIPE składa się z informacją dla jakich krajów więc może nie;) Niemniej nie jestem prawnikiem…i nie miałem serca czytać całego rozporządzenie EU i projektu naszej ustawy 😉 Zobaczymy.

Piotrek

Nie będę się tutaj sprzeczał, bo aż tak nie analizowałem, ale z tego co zrozumiałem, to ma trochę działać jak europejskie IKE. Czyli będziesz mógł przenieść środki z jednego OIPE na drugie i to w ramach UE, a nie tylko Polski.
Przykładowa sytuacja, myślenie życzeniowe 😀
Będziesz miał konto w mBanku – typu OIPE, ale będziesz mógł przelać środki na Finaxa (Słowacja) albo Degiro (Holandia). Wszystkie te konta będą w ramach OIPE, więc będą podlegać regulacjom unijnym, ale też każdy kraj osobno decyduje o ulgach podatkowych.
Mój tok myślenia opiera się na działaniu kont IKE / IKZE, gdzie możesz przenieść się między TFI, Obligacjami Detalicznymi, zwykłym kontem oszczędnościowym oraz rachunkiem maklerskim i to wszystko w ramach IKE. Po prostu w jednym miejscu aktywa są sprzedawane i transferowana jest gotówka.

Ale podkreślam, że na polską ustawę tylko rzuciłem okiem, dokładniejszą analizę zostawiłem sobie na wakacje, gdzie będzie bliżej do jej uchwalenia.

Maciej

Też czekam na jakąś dobrą duszę która przeczyta cały projekt i rozporządzenie i da wnioski ale póki co nie widać chętnych 😉 Pewnie bliżej wakacji będą artykuły itp.

Piotrek

Na razie niech nasi rządzący uchwalą ustawę by było co analizować 😉 Pewnie teraz na tapecie „emerytalnej” jest ostatni etap PPK oraz demontaż OFE. Później pewnie pojawi się OIPE. Pozostaje tylko czekać i trzymać limit wpłat na ten rok w gotowości 😉

Eryk

To jest ich standardowa odpowiedź. Nie można się tym zrażać tylko trzeba pisać kolejne i kolejne e-maile to może w końcu do nich dotrze, że to oni są dla klienta a nie odwrotnie.

Łukasz

Hej Mateusz,

A mozna gdzieś podejrzeć jaki % inwestujemy w jakim kraju przy danym funduszu ? Bo widzę ile w USA, a przykładowo jak to się rozkłada w DM albo w EM chociaż w przybliżeniu ??
Dziękuję

Łukasz

Dziękuję za wskazówkę , sprawdzę sobie 🙂 a takie proste być może pytanie bo nie mogę sobie poradzić … chciałem sobie zerknąć wykres a tam kurs stoi na 19.03.2021,notowania są na Xetra to już trochę czasu dzis minęło, czy wiesz może jaka tam jest płynność i gdzie najlepiej sprawdzić bieżący kurs notowań żeby nie przestrzelić cenowo ?!
Pozdrawiam

Łukasz

Tak właśnie na stooq sprawdzałem stąd było moje zdziwienie że ostatnie notowania są z 19.03.2021 a z dzisiaj żadnej transakcji ?!

Maciej
Slawomir Hamann

Cześć Mateusz,

Bardzo ciekawy wpis. Dziękuję.
Wiążą się z nim hipotetyczne pytanka.

  1. Czy istnieje hipotetyczny poziom S&P powyżej którego zalecałbyś 0% akcji? Albo czy istnieje dla CIebie minimum które zawsze każdy inwestor pasywny powinien trzymać np 20%? Czy gdyby S&P500 poszybował na 6000, nie zmieniajac swych fundamentalnych podstaw, to czy nadal proponowalbys trzymanie sie strategii inwestycyjnej okreslonej wiekiem inwestorów?
  2. W przypadku bessy i konwersji obligacji w akcje, na jaki przedział czasowy rozlozylbys zakupy? Wyobrazmy sobie sytuacje ze S&P500 spada na 3000 pkt, natomiast nadal nie wiemy czy to koniec bessy. Jesli zrobimy zakupy zbyt pospiesznie (np rebalansing rozlozymy na 6msc) to zabraknie nam aktywow, aby pokryc okazjonalne zakupy. Jesli znowu rozlozymy zakupy na zbyt dlugo (np 24 msc), to wtedy ryzykujemy skupowanie po odbiciu. Nie mowie tu o szukaniu dołków ale o zdrowy rozsądek i jego podpowiedzi.
Maciej

Hmm twierdzenie że S&P500 jest przewartościowane to uproszczenie 🙂

Wyceny dla ok. 80% akcji w indeksie wydaje się „rozsądne”. Tak naprawdę to pytanie o FAANGM (Facebook, Amazon, Apple, Netflix, Google, Microsoft – ja dorzuciłbym do tego Tesle) oraz na ile spadek EPS jest chwilowy. Tutaj opinie są różne.

Notabene Buffetowe porównanie do PKB w sytuacji jak skład S&P500 się mocno różni od PKB plus 40% przychodów jest spoza USA ma niestety swojej ograniczenia.

Dwa ciekawe linki:

Oczywiście powyższe nie oznacza że wierzę w market timming :]

Maciej

Z tymi 20% to też różne są opinie na ile są przeszacowane;)

Pamiętaj też że w przypadku tak prostych portfeli jak mój – u mnie inwestowanie jest na poziomie golden retrivera – to udział FAANGM w części akcyjnej to ok. 10% a w portfelu ok. 7% 🙂 Po prostu idziesz na średnią rynkową i niskie koszty/podatki 🙂

Niemniej jakbym już miał obstawiać na najbliższe 10 lat…to pewnie grałbym na Value i EM. Tylko skoro wie to taki prosty inwestor jak ja…to chyba prawdziwe pieniądze już tam są i czekają na owce do strzyżenia ;)))

floridian

Jako osoba która siedzi w inwestycjach od co najmniej dwóch pokoleń chciałbym wtrącić kilka groszy na temat Vanguard Life Strategy. W formie oferowanej w Polsce jest to robodoradca mający globalną ekspozycję, a co za tym idzie także ryzyko walutowe. Jego koszty prowadzenia portfela i rebalansowania 0.25% są na niezłym poziomie. Zalety to automatyczne balansowanie przy niewielkich kosztach transakcyjnych no i możliwość skrojenia własnego portfela typu 70/30 lub 50/50 poprzez mieszanie dwóch lub trzech funduszy. To że dwa fundusze akumulacyjne będą dostępne w biurze maklerskim BOSSA powinno uprościć rozliczenia podatkowe.

Wadą tego systemu je to, że decyzje inwestycyjne dotyczące tolerancji ryzyka i początkowego składu portfela jak np. 80/20 czy 60/40 musimy podejmować sami. Moim zdaniem nawet dla początkującego inwestora zestaw 60/40 niezależnie od wieku powinien być w miarę optymalny.

Dla Vanguarda to nic nowego. W 1928 roku ruszył ich pierwszy fundusz pod nazwą Wellington (VWELX) przeznaczony dla konserwatych inwestorów mający zbilansowany portfel mniej więcej średnio 70% akcji i 30% obligacji przy czym część akcyjna w zależności od sytuacji rynkowej waha mniej więcej granicach od 60-75%. Decyzje dotyczące alokacji podejmuje zarządzajacy funduszem. Jego wyniki to 10.9% za 5 lat i 8.3% za 15 lat czyli takie sobie, ale ze względu na niewielkie ryzyko fundusz ma rating 4 na 5 gwiazdek w rankingu Morningstar.

W USA popularna jest jeszcze strategia wiekowa, która decyzje dotyczące alokacji podejmuje za za nas. Polega ona na wyborze roku kiedy zamierzamy przejść na emeryturę np. 2025 lub 2035 i wtedy robodoradca rebalansuje i podejmuje za nas wszystkie decyzje dotyczące portfela. Jest to kompletny autopilot i Vanguard ma również takowe fundusze w swojej ofercie. Wadą tego podejścia jest że w wieku emerytalnym niezalężnie od tego jaka jest sytuacja na rynku robodoradca inwestuje z reguły 20% w akcje i 80% w obligacje zamiast na odwrót kiedy sytuacja rynkowa tego wymaga.

Tego typu strategie są dobre dla ludzi, którzy mają dosyć ograniczoną wiedzę z zakresu inwestycji chcieliby żeby decyzje te podejmował za nich ktoś bardziej obeznany z giełdą. Czyli innymi słowy chcemy powoli pomnażać nasz majątek, ale dajemy w tym celu wolną rękę robodoradcy. W pierwszym przypadku gdzie inwestować w ramach wybranej alokacji, a w drugim jaka powinna być nasza optymalna alokacja w zależności od wieku. Dla mnie osobiście żadna z tych strategii nie była atrakcyjna kiedy będąc już po 40-ce chcieliśmy stosunkowo szybko osiągnąć samodzielnośc finansową i godziwą emeryturę. W tej sytuacji wszystkie decyzje inwestycyjne podejmowaliśmy sami.

Pozdrawiam.

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez floridian
Maciej

Kilka uwag:

  • VWELX to fundusz aktywnie zarządzany. LifeStrategy jest pasywny i operuje na 2 indeksach. To jednak spora różnica. Niemniej jak widzę zwrot VWELX za 15 lat to 8,31% vs. S&P500 9,84%…nieźle jak na 70/30 (https://www.schwab.wallst.com/Prospect/Research/mutualfunds/performance.asp?symbol=VWELX)
  • Ryzyko walutowe nie jest problemem przy inwestycji długoterminowej w akcje (dla obligacji to problem),
  • Zgadzam się że fundusze Target Date nie są optymalne. Tak działają nasze PPK :/ Zbyt dużo obligacji na emeryturze to problem…
  • Dodatkowo nie powinniśmy patrzeć na TER a na Tracking Difference.
  • Nie zgadzam się za to z wnioskiem że to produkty dla ludzi którzy mają ograniczoną wiedzę. Bo to mogą być ludzie którzy po prostu nie wierzą w możliwość w systematycznego bicia rynku (chociaż to kwestia statystyk a nie wiary) i wiedzą że większość inwestorów przegrywa z indeksem (a potem dochodzą koszty i podatki). Dla nich Globalne Akcje i Globalne Obligacje z hedningiem do swojej waluty (nas to nie dotyczy) to bardzo dobre rozwiązanie 🙂
Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez Maciej
floridian

Dzięki za komentarz! Czytam z zaciekawieniem Twoje wpisy i widzę, że znasz się dobrze na rzeczy. Mam nadzieję, że idzie za tym także porządny zwrot na inwestycjach.

Zgadza się, portfele VLS to fundusze pasywne podczas VWLEX jest aktywnie zarządzanym funduszem z niezłą przeszłością. 1 tys. USD zainwestowany w ten fundusz na początku jego istnienia jest dziś warte hipotetycznie $1 535 tys. Zwróciłem na niego uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze dla początkującego inwestora konserwatywna alokacja 70/30 produkowała niezłe wyniki przy małym ryzyku, a po drugie sam byłem w nim przez kilka lat ucząc się zasad inwestowania dopóki nie przerzuciłem się na inwestycje bardziej agresywne. Dlatego nasze największe pozycje obecnie to TRLGX, PXSGX, XBI, HLGEX i DRGTX, ale nie jestem do nich przywiązany na stałe bo mamy dostęp do 2500 funduszy i ETF i mogę handlować nimi bez konsekwencji podatkowych i kosztów transakcyjnych.

Co do ETF, który opiera się na indeksach to oczywiście tracking difference jest bardzo ważne, ale jest to składnik całkowitych kosztów zarządzania funduszem czyli wynagrodzeń zespołu prowadzącego, analizy danych, prowadzenia sprawozdawczości, kosztów transakcyjnych co powoduje, że większość z pasywnych funduszy lub ETF typu trackers pozostaje z tyłu za indeksami o ułamek procenta.

Mnie specjalnie takie czy inne TER nie przeszkazają. Ja patrzę ile inwestycja zarobi w ostatecznym rachunku dla mnie, a nie czy manager funduszu ma biuro ze złotymi klamkami. Jak robi dobrą robotę to dlaczego nie? W żadne indeksy z reguły też się nie bawię. Jak Jack Bogle miał problem z ich pobiciem to jego sprawa. Są ludzie co to robią od lat i dlatego jestem z nimi a nie z Vanguard. Ryzyko raczej nam nie przeszkadza, chociaż od miesiąca jestem w defensywie i w akcjach tylko 60% co jest najniższą alokacją od 30 lat. O tym jak wygląda obecnie Nasdaq możemy się sami przekonać.

Pozdrawiam.

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez floridian
Maciej

@floridian niestety jestem początkujący 😉 Po prostu doświadczenie zawodowe – m.in. Financial Management, Corporate Finance tj. M&A – i szybkie czytanie spowodowało że w 6 mies. wszedłem na jakiś tam poziom 😉

Nie szukam „porządnych” stóp zwrotu. Mój główny kapitał to human capital i chyba nigdy nie wykręcę takich zwrotów na kapitale jak na własnej pracy. Dla mnie giełda to miejsce gdzie pomnażam nadwyżki tj. biorę średnią rynkową, minimalizuje koszty, podatki i skupiam się na powiększaniu nominału a nie stopy zwrotu (stopą zwroty nie płaci się w sklepie). Słowem dyscyplina, niskie koszty, dywersyfikacja/ryzyko (zmienność mnie chyba mocno nie rusza). Na mnie działa prosta tautologia tj. Zwiększenie rocznych dopłat każdego roku o 5% to efektywnie to samo co zwiększenie stopy zwrotu z 4% do 8%.

floridian

Dokładnie jest tak jak piszesz. Masz dobre podejście do inwestowania więc trzymaj dalej ten kurs!

Maciej

@Mateusz powodzenia! Niech ruch FIRE rośnie w siłę:)

Maciej

Hahahaha….Punkt dla Ciebie😂😂

Tomasz

Super wpis! na prawdę kawał doboty !
Możę to głupie ale, czy istnieje opcja przerzucenia swoich środków między ETFy? mam na myśli sytuację gdy dobijam do 50tki i chce zmienić „strategię”. Czyli muszę sprzedać VLS 60/40 i kupić 40/60, czy jest jakaś inna opcja 🙂 ?

weirdo

Na platformie Vanguarda w UK masz: 1) Top-up, 2) Sell, 3) Switch 🙂

Paweu

Hej,

Wpis pierwsza klasa, dzięki 🙂

A może teraz coś o innym ETFie mogącym służyć za 1 na cały portfel – World Momentum?

Pozdrawiam

Paweu

Przyznam, że dla mnie World Momentum to coś zupełnie nowego. Jeden z nazwijmy to, czołowych blogerów sfery wokoło inwestycyjnej, stwierdził w swoim czasie, że patrząc całościowo strategia World Momentum może być dobrym i stabilnym rozwiązaniem na sposób inwestowania. Nie powoływał się jednak bezpośrednio na pojedynczy ETF, lecz na balansowaniu samodzielnym pomiędzy różnymi ETFami na akcje/obligacje.

Wychodzi na to że poszedłem za bardzo na skróty w swoim rozumowaniu 😉

Maciej

Paweu inwestowanie w ETF Momentum a inwestowanie wg Global / Dual Momentum to nie to samo 😉

Niemniej ten czołowy bloger to chyba Jacek i on też zgadza się z Cliffem („gość co wymyślił/odkrył momentum”) że za dużo momentum jest niebezpieczne. Ten factor ma długi ogon tzn. jak już walnie to mocno. Bo momentum to nie anomalia rynku a factor czyli oczekujemy nagrody za ryzyko a nie za darmowy obiad.

Dlatego momentum można równoważyć factorem Value lub Beta (ujemna korelacja) ew. nie inwestować w factor Momentum ale traktować to taktycznie do timmingu zakupów (tak robi Cliff, Fama). Dodatkowo w przypadku ETF Momentum masz ryzyko front runnerów.

Na pewno portfel oparty o 100% momentum w pewnym momencie bardzo zaboli 😉

Maciej

Czasem nie trzeba pisać wprost a wystarczy puścić oko do Singapurskich REITów, wielkiego Resetu i już wiadomo że chodzi o miłośnika metali szlachetnych co poleca je emerytom (sic!) 😉

Oczywiście Jacka pozdrawiamy bo to trochę inna para kaloszy…zdecydowanie 😉

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez Maciej
Tomek

Ostatnie zdanie rozdziału 2.5 brzmi: „Jak przy tym prezentuje się jeszcze mniej zmienny fundusz Vanguard LifeStrategy 60/40?” Czeski błąd, powinno być 40/60?
Tutaj brakuje „powyżej 35”? „Przy C/Z indeksu S&P500 zawsze trzymasz Vanguard LifeStrategy 20/80, sprzedając go dopiero, gdy C/Z wróci poniżej 35.”
Literówka: „Brtyjski ETFmatic

Sam wpis – cud, miód, malina. Wincyj! 🙂

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez Tomek
Bartek

Zdążyłem się przekonać, że martwisz się o wysoką wycenę akcji w USA. Rozumiem to, bo sam się o to martwię, choć pewnie ciut mniej.

Natomiast w tym wpisie nie wspomniałeś, że o obligacje w obecnych czasach też trzeba się martwić. Jak stopy procentowe zaczną rosnąć, to etfy na obligacje zaczną tracić, a obligacje korporacyjne staną się ciut bardziej ryzykowne. Ja nie potrafiłbym teraz kupić innych obligacji niż takie indeksowane inflacją albo obligacje z określonym terminem wykupu.

Maciej

Z tymi ETFami na obligacje to trochę bardziej złożone 😉 Bo oczywiście podwyżki stóp procentowych powodują że spada cena naszego ETFa na obligacje. Niemniej dzieją się jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze odsetki z obligacji są już reinwestowane w obligacje o wyższym oprocentowaniu. Po drugie dostawca ETFa aby utrzymać deklarowane duration co jakiś czas kupuje / sprzedaje obligacje i w ten sposób w ETF pojawia się coraz więcej wyżej oprocentowanych obligacji. Skutek jest taki że w dłuższym terminie – równemu ok. Duration x 2 – ETF nadrobi spadki cen i mimo wszystko odnotuje nominalny CAGR w wysokości pierwotnego Yielda nawet jakby stopy procentowe rosły cały czas (jeżeli będą rosły krócej to oczywiście skróci się też czas „dojścia do yieldu”). Dodatkowo w pewnym momencie może pojawić się duża obniżka stóp. Problemem w przypadku ETFów na obligacje jest oczywiście inflacja i realny zwrot. A właściwie nie inflacja…a inflacja powyżej oczekiwań wbudowanych w cenę obligacji;) 

Nie wiem o jakich obligacjach indeksowanych inflacją piszesz. Jak o USA to oczywiście one chronią tylko jeżeli inflacja jest większa niż inflacja wbudowana w ich cenę.

Bartek

Nie rozumiem tego stwierdzenia: „Nie wiem o jakich obligacjach indeksowanych inflacją piszesz. Jak o USA to oczywiście one chronią tylko jeżeli inflacja jest większa niż inflacja wbudowana w ich cenę.”

Czyżby w USA TIPSy działały niż polskie obligacje indeksowane inflacją? U nas nie ma żadnej wbudowanej inflacji, a odsetki to określona stała stopa + stopa inflacji. Dla 10 letnich 1.7% stałego oprocentowania w 1 roku, a następnie 1% + stopa inflacji CPI.

Mówisz, że w czasie Duration x 2 obligacje odnotują zysk w wysokości pierwotnego Yielda. Muszę to jeszcze przetrawić, bo nie do końca rozumiem mechanizm. Natomiast oznaczałoby to, że w przypadku obligacji 10 letnich będę czekał na uzyskanie obecnego yielda 20 lat?

Przykładowo:
https://www.ishares.com/us/products/239456/ishares-710-year-treasury-bond-etf

iShares 7-10 Year Treasury Bond ETF

  • Weighted Avg Coupon: 1,77%
  • Average Yield to Maturity: 1,54%

Czy to oznacza, że czekając 14-20 lat osiągnę gwarantowany zysk minimum 1.54% (albo 1.77%) rocznie?

Maciej

Tak amerykańskie i polskie TIPSy działają inaczej (u nas zmieniają się odsetki i jest akumulacja, u nich zmienia się principal). Dodatkowo nasze nie są notowane na rynku, nie ma aukcji przy ich zakupie (stąd „wbudowana” inflacja w TIPSach z USA) i „działają przy deflacji”. Czyli w uproszczeniu jak inflacja jest zgodna z oczekiwaniami inwestorów to w USA inwestycja w zwykłe obligacje i TIPSy powinna dać mniej więcej to samo. Jak inflacja jest powyżej oczekiwań wygrają TIPSy jak poniżej to zwykłe obligacje. Niemniej z perspektywy inwestora w Polsce TIPSy made in USA i nasze EDO to nie są alternatywy (patrz niżej)!

Tak. Jeżeli stopy procentowe będą cały czas podnoszone to tak. „Odzyskasz” yielda po okresei ok. 2 x Duration tutaj 2 x 7,89 (takie jest duration) czyli ok. 16 lat (CAGR wyjdzie na ok. 1,54%). Oczywiście czas się skróci jak stopy będą rosły tylko przez jakiś czas a nie przez cały okres (mogą być też obniżki). Oczywiście to nominalny zwrot z perspektywy USD.

…oczywiście obligacje w zagranicznej walucie to dla nas słaba opcja. Duża zmienność (2/3 zmienności wynika z walut) przy mały zwrocie. Po prostu nie spełniają za bardzo „funkcji obligacyjnej” tj. zabezpieczenie i stabilizacja portfela. Plusy to ewentualny hedge przy spadkach akcji, no i zawsze trochę konsumpcji w USD będzie.

Bartek

Dziękuję Wam za odpowiedzi. Naprawdę bardzo wiele się można tutaj nauczyć. Zarówno z artykułów, jak i komentarzy.

Jeśli pozwolicie to upewnię się, że zrozumiałem jak działają TIPSy. Załóżmy, że kupuję obligacje TIPS z kuponem 0,125%, czyli praktycznie pomijalnym. Płacę za taką obligację 100$. Jak inflacja w USA będzie wynosiła 2%, to TIPS będzie warty 102$. To oznacza, że mogę go za tyle odsprzedać w danym momencie czy te 2$ już ze mną zostaje aż do wykupu? Kupon pozostaje 0,125% przez cały czas? Ile musi zapłacić rząd USA w momencie wykupu obligacji? Czy ma zapłacić 100$ + obecną stopę inflacji czy może te wcześniejsze lata inflacji powyżej zera się kumulują?

Maciej

Rozumiem, że pytasz teoretycznie bo US TIPSów nie kupisz bezpośrednio tylko via ETF a to może działać nieco inaczej 😉 Niemniej tutaj ekspertem jest Mateusz plus ja nie przyglądałem się jak działa ETF na TIPSy:)

Bartek

TIPSy i inne obligacje z USA mogę kupować w IB/Lynx, a nie przez ETFa, więc nie pytam do końca teoretycznie. Zapewne ich nie kupię, bo wolę akcje, polskie skarbówki, polskie korporacyjne. Jednak nie daje mi spokoju działanie tych tipsów 🙂 Jak inwestorzy zapłacili 111$ za TIPSy to jakiej inflacji się spodziewają? 111*0,125 = 13%?

I teraz kupując TIPSy tak drogo są chronieni do 13%?

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez Bartek
Maciej

Zasadniczo to chyba bierzesz US Treasury i TIPS o tym samym duration i liczysz tak:
Oczekiwana Inflacja = Yield na obligacjach – Yield na Tipsach.

https://www.investopedia.com/terms/t/tips-spread.asp

Bartek

Bardzo dobrze wyjaśniłeś. Już po artykule polecanym przez Macieja coś mi zaczynało świtać, że jednak odsetki będą się zmieniać w zależności od inflacji. Teraz już rozumiem cały ten aspekt. Bardzo dziękuję za wyjaśnienie, bo już kiedyś podchodziłem samodzielnie do tematu i nie zrozumiałem TIPSów. W każdym razie czuję się dużo lepiej coraz więcej rozumiejąc z rynków finansowych w USA, nawet jeśli wiąże się to ze świadomym uniknięciem pewnych inwestycji.

Maciej

To na dobitkę artykuł o tym jak działają ETFy na obligacje. Z wczorajszą datą: https://www.bankeronwheels.com/bond-etfs-vs-cash-in-rising-interest-rates-environment/

Paweł

A ja się zastanawiam kiedy takie ETF 20+ treasury bonds warto kupić. Spadły już bardzo dużo. Pytanie czy i ile mogą jeszcze spaść.

Maciej

U bankeronwheels jest kalkulator jak zachowa się cena przy zmianie stóp procentowych 🙂 Zasadniczo to 1pp w górę dla stóp procentowych to spadek na cenie obligacji o duration np. dla 20 latek to ok. 20% (przybliżenie bo jest jeszcze yield i działa jeszcze wypukłość obligacji).

Obligacje długoterminowe to piękne aktywo w ostatnich 30 latach…ale to wyjątkowo ostra siekiera :/ Pewnie jakbym mieszkał w USA to jakaś ekspozycja na max. 5% by była (jako hedge na akcje i deflację). Z obecnej perspektywy raczej mówię „nie tykać”.

Co do podążania za guru z youtuba to mocno odradzam. Kiedyś mnie nawet korciło zrobić spis rekomendacji i zrobić sprawdzam. Lepiej traktować filmiki z sympatycznym prowadzącym jako tzw. finansowe porno co się fajnie ogląda ale nic więcej 😉

floridian

Mateusz,

Dokładnych obliczeń chyba robić nie musisz bo to można dosyć łatwo oszacować. Wszystko zależy jakie duration ma portfolio. Generalnie można zakładać, że 10-letni ETF (czyli z 10 letnią zapadalnością obligacji) ma duration (trwałość) ok 7-8 lat czyli takie będzie (7-8%) spodziewane obsunięcie kiedy stopy procentowe pójdą w górę 1%. Ponieważ yield na 10-yr Treasury bond (czyli podstawowy benchmark) wzrósł 80-90 pkt bazowych czyli 0.8%-0.9% od momentu wyborów w USA, spadek ceny takiego ETFu powinien wynieść mniej więcej 6%. Są określone formuły matematyczne, które obliczają duration portfela, a rynek tylko to odzwierciedla.

https://ycharts.com/indicators/10_year_treasury_rate#:~:text=The%2010%20year%20treasury%20yield%20is%20included%20on,benchmark%20rates%20in%20an%20effort%20to%20contain%20inflation.

Oznacza to, że fundusze i ETF oparte na obligacjąch idą w dół jak kamień w wodę. Od początku roku S&P jest w górę ok 7%, a benchmarkowy Vanguard Total Bond Market index ETF (BND) spadł 3.6%. To jest chyba dopiero początek tej korekty bo yield na 10-yr Treasury prawdopodobnie dojdzie w tym roku do 2% i wtedy obligacyjne ETFy mogą stracić dodatkowo ok. 3%. (To jest moim zdaniem początek trendu wzrostowego stóp procentowych więc ci co poczekają z zakupem obligacji oraz ETF do czasu kiedy 10-yr Treasury yield wejdzie na 4% mogą wtedy na nich zarobić). BND płaci teraz ok 1.25% dywidendy więc inwestorzy do tego czasu dostaną coś na otarcie łez.

Ci co kupują swoje obligacje u żródła i trzymają je do wykupu nie mają się o co martwić. Dostaną swoje 1-2% rocznie. Natomiast ceny ETF i funduszy obligacyjnych w okresie wzrostu stóp procentowych to zupełnie inna sprawa.

Pozdrawiam.

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez floridian
floridian

Uważam że jest to doskonały pomysł bo o tym trzeba przypominać cały czas. Ponadto od czasu do czasu możesz też zrobić recycling starszych artykułów na temat systematycznego oszczędzania i innych prostych zasad inwestowania na przykładzie na przykładzie spadków giełdowych do jakich doszło np. w 2020 r. Nie wiem czy zauważyłeś, ale Czytelnicy często pytają co mam robić kiedy giełda spadnie, a jestem 100% w akcjach? Otóż zrobić można kilka prostych rzeczy i wcale nie trzeba być fanem ST, żeby znać na to odowiedź.

Chodzi tu nie tylko o wpisy specjalistyczne, ale całą filozofię inwestowania, której przypomnienie raz na jakiś czas będzie bardzo pomocne dla początkujących których jak widzę z wpisów codziennie przybywa na blogu. Udział w dyskusji i czytanie wpisów to też jest cenna nauka. Moja wiedza pozwala na uczestniczenie w wiekszości dyskusji, ale jak widać z niektórych pytań niektórzy mają jeszcze trochę zaległości do odrobienia.

Posiadasz wiedzę i umiejętność jej przekazywania. Innymi słowy odwalasz kawał nieprawdopodbnie cennej roboty. Ciekaw jestem czy w dobie kursów online któraś z uczelni zaproponuje Ci współpracę. Przecież kurs taki jak finanse osobiste powinien być wszędzie oprócz podstaw ekonomii częścią obowiązkowej edukacji.

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez floridian
Maciej

@Mateusz, Wydaje mi się że to bardzo dobry czas aby pisać o ETFach na obligacje 🙂 A to aktywo co jest trudniejsze do zrozumienia niż akcje.

Bartek

Super wpis! Długo czekałem na tego typu rozwiązanie bo raczej postrzegam siebie bardziej jako początkującego ale z większym kapitałem. Mam pytanie czy realne są szanse aby w najbliższych tygodniach (połowa roku 2021) mBank faktycznie dodał LifeStrategy do swojej oferty? Tak realnie ? 🙂

Piotrek

Zachęcony wpisem też dzisiaj napisałem do mBank czy planują dodać do oferty- odpowiedź przyszła w 5 sekund że na razie nie planują i że mają w ofercie ok 2500 różnych instrumentów i jest z czego wybierać.
Life strategy wygląda nieźle więc mam nadzieję że zmienią zdanie.
Fajny wpis- dzięki wielkie

TymoteuS

Witam, dziękuję za artykuł bo jest świetny. Mam trochę pytanie z innej beczki, posiadam konto w XTB w złotych, ostatnio zakupiłem jedną jednostkę Lyxor EuroMTS 7-10y (MTD.FR) i odrazu po zakupie byłem 1% na minus i chciałem sobie wyjaśnić dlaczego aż tyle bo wydaje mi się że na ten czynnik wpływa opłata za przewalutowanie 0.5% oraz spread który wynosił na czas zakupu 0.10 funta co nie daje kolejnych 0.5% żeby razem być 1% na minusie. Ktoś mógłby mi to szerszej wyjaśnić ?

TymoteuS

Tak Tymoteusz, 😁
Podam bardziej przykład ostatniego zakupu 10 x EMIM i odrazu po zakupie w zakładkę portfel miałem -1% (-14zł) co jakoś mi nie pasuje
https://ibb.co/Wf2MTy1
https://ibb.co/Br2wkw0
Aktualnie jestem w pracy to nie mam jak się rozpisać bardziej za co przepraszam

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez TymoteuS
TymoteuS

Najlepiej będzie jak napisze albo zadzwonie do supportu o jakieś wytłumaczenie jak to wygląda z ich strony. Bo na razie zakupił 2 ETFy i za każdym razem po otwarciu pozycji zaczynam z całym 1% na minusie. Myślałem nad otworzeniu konta w dolarze ale nie wiem czy jeśli etf jest notowany w innej walucie niż dolar zostanie pobranej opłaty 0.5% jak w złotych

TymoteuS

A więc tak

Rozmawiałem z opiekunem, nie myliłem się, wynik uwzględnia nie tylko opłatę za przewalutowanie z PLN > USD (0,5%)
ale także uwzględnia już przewalutowanie które będzie dokonane podczas sprzedaży USD > PLN (0,5%)
Czyli ostatecznie 1% + spread, co mnie mocno dziwi bo nie wiedziałem że można już odliczać marże przewalutowania zamknięcia przy dokonaniu ledwo co otwarciu pozycji…
Ostatecznie przekreśla to udziału na koncie PLN notowanych w innych walutach ETFów
Więc konto PLN zostawię do polskich spółek dywidendowych a otworze nowe w USD dla ETF, poszukam odpowiedników np. EMIM na notowany w USD i bardziej płynny EIMI. Konto będę zasilał np. przez walutomat gdzie opłata to ok. 0,20% > 1% XTB

1) teraz mam pytanie czy koszyk notowany w całości w USD nie będzie ryzykowny, ?
2) Portfel podany niżej byłby ok ? na okres 17- 22lat

  • 40% iShares Core MSCI EM IMI UCITS ETF USD Acc
  • 15% Lyxor Euro Government Bond 7-10Y (DR) UCITS ETF – Acc
  • 45% iShares Core S&P 500 UCITS ETF

W przyszłości chciałbym jeszcze jakiś dystrybucyjny żeby ogarnąć na własnej skórze rozliczanie się z zagranicznych dywidend np. VANGUARD FTSE ALLWORLD HIGH DIVIDEND YIELD UCITS lub ISHARES ASIA PROPERTY YIELD UCITS Pozdrawiam

TymoteuS

Tak, jak wspominałem w komentarzu wyżej będę otwierał konto USD w XTB
Dzięki za pomoc
Pozdrawiam

Mateusz

No dobra, mój plan był taki żeby wrzucić część oszczędności w Finax ale Twój wpis zmienia mój punkt widzenia z racji znacznie mniejszych prowizji. Powiedz proszę czy wrzucenie 70% kapitału w obligacjach Państwowych 4 letnie + 20% Vanguard LS i 10% konto oszczędnościowe z analizą największego %, będzie ok? Czy warto czekać jak do oferty XTB wpadnie VLS czy wchodzić w BOŚ? Przy finaxie planowałem wrzucać co miesiąc jakieś niewielkie kwoty w BOŚ to już min. 29zł za każdą taką operację.

Mateusz

Hej, dzięki za odpowiedź 🙂
1) Chciałem wskoczyć na 60/40
2) 30 lat, do emerytury drugie tyle pewnie a horyzont inwestycyjny 4-5lat a później gotówka docelowo w dom. Obligacje na ten moment to najbezpieczniejsze według mnie ulokowanie pieniędzy z przyzwoitym zyskiem.

Ogólnie nie lubię ryzykować tymi pieniędzmi od jakiś 3 lat skaczę po kontach oszczędnościowych wybierając te, gdzie aktualnie jest jakaś promocja środków w wysokości 100k. Aktualnie mam 0,8 w porównaniu do poprzednich 2.5% to już słabo i dlatego szukam możliwości o porównywalnym bezpieczeństwie ale z większym zyskiem, gdzie ja jako nowicjusz z pojęciem = 0 na temat spółek itp. nie będę musiał inwestować samodzielnie np. w giełdę a zarazem inwestycja będzie na tyle wygodna, że jej prowadzenie nie będzie nadto pochłaniało mojego czasu i ewentualnych nerwów 🙂 Wiem, scenariusz marzenie ? 🙂

Mateusz

Z pewnością długoterminowy portfel wchodzi w grę, ale aktualnie ze znacznie mniejszym „wsadem”. Kurde jak już byłem przed procesem zakupu obligacji tak teraz nie wiem w którą stronę iść 🙂

Mateusz

Bo ich nie znam, ale zaraz poczytam 🙂 Ogólnie jak wyżej pisałem, wchodzę swoimi oszczędnościami w 90%, chce je bezpiecznie ulokować by nie traciły na wartości a dobrze jak coś sobie zarobią przez 4/5lat. Po 4/5latach chcę kupić dom z czego, kwota ulokowana na inwestycji idzie w całości na wkład do mieszkania.

Mateusz

ajjj no przecież o COI i EDO pisałem powyżej w pierwszym wpisie 🙂 Lokata na 4 lata 🙂 tyle że myślałem o wrzuceniu tam na COI 70%, 20% w ETF’a i 10% zostawić na koncie oszczędnościowym 🙂

Zastanawiam się teraz jeszcze bo widzę, że jest dostępna opcja obligacji dla beneficjentów 500+, które są 6 letnie i bardziej oprocentowane. Zastanawiam się czy zakup obligacji jest jakoś normowany do ilości np. pobranej gotówki z programu? Załóżmy, że pobieram dopiero przez rok 500+ a chciałbym zakupić obligacje za 100k :). Wychodząc nawet po 4/5 latach wyjdę lepiej niż przy opcji 4 lat

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez Mateusz
Mateusz

Ok, rozumiem do czego dążysz 🙂 Dzięki za uświadomienie! W tym momencie raczej zmienię taktykę, z racji że jesteśmy beneficjentami 500+ od roku a widzę, że znów są w sprzedaży te akcje zainteresuje się ich zakupem. Powyższe pytanie o ilość możliwego zakupu już znam 🙂 Teraz zastanawiam się czy nie lepiej wejść w ROS 100% możliwego zakupu i co miesiąc dokładać z oszczędnościowego (0,8%) do ROS czy wejść teraz 100% możliwego ROS a reszta COI 🙂 Cóż excel i będzie liczone 🙂

Łukasz

Hej Mateusz,

Bardzo często widzę że dziwisz się że inwestorzy zwłaszcza w młodym wieku trzymają za duża albo po prostu duża część swojego kapitału w obligacjach lub lokatach, ja mimo iż jestem około 30 też tak robię obecnie bo boje się tych bardzo wysokich wycen na rynkach akcyjnych. Czy uważasz że to bez znaczenia i mimo tego powinno się bardziej zaangażować w akcje ?

Artur

Cześć Mateusz!
To mój pierwszy wpis na blogu i od razu chciałem bardzo podziękować za robotę, którą robisz. Czytam każdy wpis jak dobrą powieść. Pewnie już się przyzwyczaiłeś do tych pochwał, ale jeszcze jedna nie zaszkodzi 🙂
Jeśli chodzi o fundusze VLS to sama idea jest oczywiście bardzo fajna. Mam nadzieje, że to dopiero początek takich ofert. Mi osobiście obecne kombinacje nie do końca pasują. Rozważałbym 80/20, ale zdecydowanie za mało jak dla mnie Emerging Markets (niecałe 10%). Przykładowo w części akcyjnej mojego portfela (czyli 100% w IKZE) mam rynki wschodzące i rynki rozwinięte rozłożone po połowie. Ale to ja 🙂

Artur

HEJ! Dzięki za super materiał! Aktualnie sam będę próbował robić własny portfel etf, plus obligacje itp. 🙂 Ale szukałem czegoś dla syna na około 18 lat inwestowania i chyba będzie to właśnie Vanguard 80/20 plus coś jeszcze. Dzięki jeszcze raz za materiał!

Maciej

Często pojawia się temat ilości w akcji w portfelu. Z mojej perspektywy dość owocne w określeniu tego było:

Chyba wykorzystałem limit komentarzy na forum 😉 Usuwam się w cień 🙂

Maciej

Chodziło mi o to że coś za dużo pisze 😉 Dziękuję 🙂

Piotr

Cześć. Czy szukać etf opartych na MSCI czy FTSE. Jaka jest różnica? Czy wybierać fundusze hedged? Jaka różnica Ter będzie je dyskwalifikowała w porównaniu z normalnymi? Dzięki za listę etf. Ułatwia życie.

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez Piotr
Maciej

FTSE All World pokrywa nieco więcej spółek bo ponad 90% a MSCI ACWI ok. 85%. Na przestrzeni 10 lat nie odnotujesz za bardzo różnicy więc to prawie substytuty. Vanguard ma FSTE a iShares MSCI. TERy prawie identyczne.

Jak dzielisz na podindexy to wg FTSE Polska i Korea Pld to kraje rozwinięte a wg MSCI wschodzące.

Nie bierz hedged. Na poziome rynku akcji to bez sensu.

Na poziomie obligacji…to dla nas też to jest bez sensu. Chyba że wydajesz w EUR.

Piotr

A jakie masz zdanie o etf na obligacje korpo? Lepsze niż etf spółek dywidendowych? Jak dokonać wyboru bo tak jakby to powinno być pokrewne instrumentarium inwestycyjne. Dzięki za podzielenie się wiedzą.

Piotr

Faktycznie. Przy dywidendach myślałem o długoterminowym podejściu i dochodzie z dywidend od arystokratów który wpływa na portfel a możliwe że błędni założyłem że te akcje zawsze będą tylko drożeć. Stąd mi się pomieszało. Dzięki.
Jak stosujesz rebalancing? Wyznaczasz dni i do boju czy patrzysz na sytuacje na rynku i na bieżąco reagujesz?
Kupowałbyś teraz akcje mimo drożyzny czy tylko obligacje i czekał na korekty na rynku akcji? Myślę o długoterminowym oszczędzaniu.
Czy myślałeś o kanale na youtubie?
Czy antyinflacyjny usa jest najlepszym etf z rynku amerykańskich obligacji?

Piotr

A będzie dużą niedyskrecją jeśli zdradzisz jakie aktywa teraz są w Twoim portfelu? Tak mniej więcej. Kanał youtubowy pozwoli Ci dotrzeć do większej ilości odbiorców, parę groszy może wpadnie z reklam chociaż tu nie jestem specjalista jak to jest. Ja lubię słuchać przy wykonywaniu innych czynności, które robisz na codzień i możesz wyłączyć myślenie. Ten wywiad 2 3 godzinny już nie pamiętam u kogo gościłeś to umilał mi wykonywanie porządków w domu. Zamiast łupanki coś mądrego od kogoś mądrego. Podoba mi się Twoje podejście. Ostrożnie przede wszystkim ale i ryzyko gdy jest szansa. Chyba że coś mylę 🙂

Chris

Dla mnie osobiście ważny jest próg wejścia. Jeśli chciałbym kupić ETF-y za 100 zł, to kupowanie ich w biurze maklerskim nie ma sensu, bo zjedzą mnie prowizje (min. 10 zł w Bossa IKE czyli 10% inwestycji). W Finaxie zaś jest taka możliwość. Nawet jeśli Finax skasuje ode mnie na wejście 1% to i tak się bardziej opłaca (a przecież są sposoby, żeby się od tej opłaty zwolnić).

Maciej

Musisz sam policzyć i porównać Finax i Vanguard – to dość proste tj. FV w Excelu – ale chyba Vanguard opłaca się bardziej od ok. 200 PLN mies. Oczywiście pytanie czy nie wpłacać raz na rok 1.200 PLN.

Chris

OK, jest jeszcze jedna kwestia: dywersyfikacja jurysdykcyjno-prawna. Finax jest firmą spoza Polski, co ma dla mnie znaczenie.

Chris

Zgadzam się, że dochodzenie swoich roszczeń powinno być o wiele prostsze z polską firmą.

Wolę jednak część oszczędności mieć w firmie zagranicznej.

Maciej

Chris, pytanie czy to coś daje dopóki operujesz w ramach UE (skarbówka i tak wie;) i czy Słowacja to mocniejsza gospodarka niż PL 😉

Dominik

(w normalnych warunkach, przy członkostwie w KFN, które kosztuje kilkaset złotych rocznie jest to 0,6% rocznie) Alternatywa

Jest SII wtedy koszt to 1197 (musi być pakiet rozszerzony nie może być podstawowy) około 240 złotych rocznie w planie 5 letnim taniej o wiele niż KFN. Dodatkowo jakieś książki dodawali podczas ostatniego naboru które można sprzedać więcej jeszcze taniej generalnie.

https://www.sii.org.pl/14066/znizki/biura-maklerskie/finax.html
https://www.sii.org.pl/8314/zostan-czlonkiem/poziomy-czlonkostwa.html

Małe kwoty też można stosować patent z wpłatami na Finaxa po 100 czy 200 miesięcznie a potem zlecić wypłatę po roku czy 2.

Nie mają kary za wypłaty z tego co pamiętam.

Kris Robak

Witam.
Intensywnie studiuje Twój blog przez ostatnie 3 miesiące. Założyłem już nawet konto maklerskie z Twojego linku. Przeczytałem Inteligentnego inwestora….No i teraz chciałbym zacząć inwestować (Debiut miałem 10 lat temu, ale raczej jako spekulant gdzie udało mi się wyjść prawie na zero)…. No właśnie teraz… słowo klucz…. Biorąc na logikę przy obecnej sile złotego nie powinienem się chyba raczej wychylać na rynki zagraniczne… A pomysł mam taki, że tworzyłbym Vanguard LifeStrategy dla inwestora aktywnego wg pomysłu zbliżonego jaki podałeś w powyższym blogu. Obligacje nt moment dawałbym tylko polskie COI lub EDO. Akcje podzielone pomiędzy dwa ETF-y: MSCI World i MSCI Emerging markets. Pytanie czy jest sens wchodzić w te etf-y na dzień dzisiejszy gdzie nie sprzyja notowanie złotego jak i notowania samych etf-ów? Wszystko jest na górce…. Dodam, że co miesiąc chce dokładać około 500 zł do inwestycji….

floridian

Rynek idzie w górę po latach hossy. Czy w związku z tym mamy zaprzestać inwestowania w akcje bo szansa obsunięcia jest coraz większa? Odpowiedź jest prosta: NIE! Inwestować trzeba ZAWSZE. Kwestia tylko ile i w co.

Jeżeli niepokoi Ciebie obecny poziom rynków światowych to nie jesteś pod tym względem jedyną osobą. W takiej sytuacji wsadź teraz 50% tego co masz i co miesiąc wkładaj regularnie 500 zł. Resztę trzymaj w rezerwie. Jeżeli rynek pójdzie dalej w górę to wtedy zarobisz nie ryzykując wszystkiego. Jeżeli nastąpi tąpnięcie zamiast 500 zł miesięcznie wykorzystaj rezerwę i wkładaj co miesiąc 1000 lub więcej. Wtedy też wyjdziesz na tym w miarę dobrze bo będziesz mógł kupić po lepszych cenach niż dziś.

Jak znasz już swoje cele to przez następne 2-3 lata wypracuj odpowiednią strategię i dopasuj to tego portfel. O zyski powinieneś zacząć się martwić nie wcześniej niż za 10 lat.

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez floridian
Kris Robak

Dzięki za treściwą odpowiedź. Najważniejsze to obrać strategię. Człowieka aż korci, aby otworzyć pozycję, no ale zawsze w ostatniej chwili zapala się to ale … .
Mam jeszcze pytanko o wycenę poszczególnych etf-ów. Jeśli interesuje mnie ETF bazujący na pojedynczym indeksie to sprawa jest dla mnie jasna. A czy obliczanany jest np Wskażnik cena/zysk dla takiego MSCI Word i ewentualnie gdzie to znajdę?

floridian

Jest obliczany i można go znaleźć w różnych portalach finansowych. Nie zapominaj tylko, że tych ETFów opartych na indeksie MSCI World jest kilka i produkują je różne firmy. Tu jest jeden z nich oferowany przez firmę Blackrock. Za rzetelność tych danych nie odpowiadam, ale według yahoo finance obecny wszkaźnik C/Z wynosi 24,9.

https://finance.yahoo.com/quote/IWDA.AS/holdings?p=IWDA.AS

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez floridian
Kris Robak

Inwestując w MSCI World i MSCI Emerging markets tworzenie wag akcji/obligacji ma większy sens przy pomocy współczynnika C/Z (Cena/Zysk) indeksu S&P500 czy raczej brać współczynniki dla MSCI World i MSCI Emerging markets? Mateusz w artykule w pomyśle na Vanguard LifeStrategy dla inwestora aktywnego odwołuje się do S&P500.

floridian

Kris,

Nie zapominaj że chociaż MSCI World jest znacznie szerszym indeksem i zawiera ok 1600 firm z 23 krajów, podczas gdy S&P 500 to tylko 500 firm dostępnych na rynkach USA, to największe spółki wchodzące w skład obydwu indeksów są te same z tym, że w innych proporcjach wagowych. Generalnie, analitycy zwracają bardziej uwagę C/Z w S&P 500, ale ze względu na że S&P500 jest podzbiorem MSCI World wskaźniki C/Z dla obydwu indeksów są ze sobą wysoko skorelowane. Jak mówi się potocznie kiedy rynki USA złapią katar to zaziębi się i zachoruje reszta świata.

I chociaż C/Z dla S&P 500 wynosi obecnie 27.93 nie oznacza wcale, że bańka musi prysnąć lada dzień. Nic podobnego. Dopóki ekonomia USA i światowa wychodzą z recesji covidowej i większośc firm odnotowuje coraz wyższe zarobki bijąc szacunki analityków taki stan rzeczy może jeszcze potrwać jeszcze jakiś czas. Stopy procentowe banków centralnych w okolicach zera taki stan rzeczy utrzymują. Fiskalne tarcze covidowe wielu krajów powodują (w samym USA $6 bilionów, czyli 30% PKB), oznacza, że większość tych pieniędzy jest ładowana w akcje i spekulacja giełdowa będzie rosnąć a nie maleć.

W pewnym momencie decydenci zakończą tą zabawę (np. ekipa Bidena zapowiada olbrzymi wzrost podatków, który jak oni twierdzą wycelowana jest w klasę wyższą i rentierów), ale tak naprawdę walnie to jak obuchem we wszystkich. Wzrost stóp procentowych to następne realne zagrożenie. Przygotowywane ustawy klimatyczne mogą spowodować szok, przy którym recesja covidowa to tylko dziecinna przygrywka.

Ja osobiście nastawiony jestem defensywnie (o czym wspomniałem poprzednio) z jeszcze innego powodu. Po doskonałych latach 2019 i 2020 (w obydwóch mieliśmy zwrot powyżej 30%) w ubiegłym miesiącu osiągnęliśmy z żoną wszystkie cele finansowe na najbliższe 5 lat i postanowiliśmy pod koniec roku przejść na emeryturę, a co za tym idzie zmienią się też cele inwestowania co do których nie mamy jeszcze zupełnej jasności.

Pozdrawiam.

Ostatnio edytowano 8 miesięcy temu przez floridian
Maciej

Kris, ETFy sprawdzaj na justetf.com wchodzą w wybranego a potem w factsheeta. Nie do końca rozumiem pytanie bo MSCI World to ETF oparty o jeden index tj. MSCI World. Niemniej jedyny temat przy obliczaniu C/Z dla ETFów to jak podchodzą do spółek które generują straty. Raczej nie temat przy MSCI World.

Maciej

Kris Robak, podpisując się pod tym co napisał floridiana (największe ryzyko to ryzyko bycia poza rynkiem) dorzucam uwagę, że przy kwocie 500 PLN mies. najlepiej jest ograniczyć liczbę produktów (nie aktyw) i dyspozycji (chociaż to zawsze warto ograniczać:) w portfelu bo koszty będą odczuwalne (rebalancing, dokupowanie).